za kilka tygodni przyjezdzam z dzieckiem do Polski na miesiac. synek od kilku
miesiecy chodzi do przedszkola i obawiam sie, ze strasznie sie wynudzi ze mna
w domu, a ja nic nie zdaze pozalatwiac. obok naszego domu jest duze
przedszkole panstwowe. jak sadzicie, czy uda mi sie namowic dyrektorke, by
przyjela 4 latka chociaz na pol dnia przez 4 tygodnie? pobawilby sie z
dziecmi i przy okazji poduczyl troche polskiego, a ja mialabym czas na
bieganie po urzedach i lekarzach. nie mam go z kim zostawic, rodzina pracuje,
poza tym mieszkaja w innej dzielnicy, wiec widzimy sie tylko w weekendy.
tylko, ze wtedy urzedy sa nieczynne
poradzcie cos, e mamy