agamamaoli
21.11.06, 09:41
Ola bardzio chętnie chodziła do przedszkola, od początku rano nie płakała
tylko po przebudzeniu po leżakowaniu.
Teraz była dwa tyg w domu, i zaczęła się straszna histeria - siada na
podłodze i płacze, mówi że nikt jej nie lubi, nikt nie chce się z nią bawić.
Nie sądzę, widziałam jak ładnie bawiła się w przedszkolu.
Tuż przed chorobą miała ciężki dzień zaczęła płakać, zsiusiała się (chyba
dostała wtedy gorączki) i zastanawiam się czy ktoś się z niej nie śmiał i
teraz wstydzi się kolegów. Jestem zaskoczona i szczerze mówiąc załamana.
Proszę o rady, jak z nią rozmwiać jak zachęcać, jak długo to może trwać.
Pozdrawiam A