Dodaj do ulubionych

Otwieranie okien

24.01.07, 15:27
Wczoraj dziecko (6 lat) mi powiedziało że chce kamizelkę do przedszkola bo mu
zimno było. Zdziwiłam się (ogrzewanie działa bardzo dobrze) , a dziecko mi
mówi że po obiedzie leżakują na podłodze (wykładzina dywanowa),i że było
otwarte okno.
W domu też wietrzę ale nie przebywamy wtedy w danym pokoju chyba że to jest
lato.
Moim zdaniem to jest przesada. Rozumiem że wietrzyć trzeba, ale można to
robić rano zanim dzieci przyjdą.
A może ja się czepiam.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Otwieranie okien 24.01.07, 15:30
      moim zdaniem czepiasz się. U nas zawsze jest otwarte okno, w pokoju syna
      zamykane wtedy kiedy jest naprawdę zimno, albo kiedy przychodzą jayć mali
      znajomi, którzy z reguły wychowywani są jednak w ciepełku.
      W przedszkolu okna są uchylone zawsze, pozasalą gimnastyczną. I tak jest duszno
      - to moje zdanie. Może naprawdę daj synowi coś cieplejszego do ubrania. Maluch
      może być zmarzluchem, a wątpię żeby te okna były pootwierane na całą szerokość.
    • marusia27 Re: Otwieranie okien 24.01.07, 21:15
      Moim zdaniem wietrzyć się powinno pomieszczenia przed leżakowaniem a nie w
      trakcie, przynajmniej w zimie.
    • bea.bea Re: Otwieranie okien 24.01.07, 22:15
      jestem zwolenniczką otwartych okien...i moja mama dostaje zawau gdy kade moje
      dzieko po kompieli z mokra glowa w pokoju z otwartym oknem..
      w sypialni zawsze jestwyłączony kaloryfer i rozszczelnione okno....
      jestem zwolennoczka zimnego chowu ..dlatego uwazam ze przesadzasz..
      • kama3570 Re: Otwieranie okien 24.01.07, 22:35
        Hmmm,zima z mokrą głową przy otwartym oknie?Rozumiem hartowanie,spacery w każdą
        pogode oraz nie przegrzewanie,ale nie wydaje ci sie że dziecko może zwyczajnie
        po ludzku marznąć,odczuwac dyskomfort.Niektóre mamy maja skłonnośc do
        przesady,lub chca zabłysnąc na forum.
    • justi54 Re: Otwieranie okien 25.01.07, 08:29
      No to ja bym zrobiła aferę o to otwarte okno jak dzieci leżą na dywanie. Sama
      również jestem zwolenniczką nie przegrzewania i mój mały jako jeden z
      nielicznych dzieciaków biega przez cały rok w przedszkolu z krótkim rękawkiem i
      cienkich getrach. U nas wietrzenie odbywa się tak że w czasie posiłków jak
      dzieci przechodzą do pomieszczenia gdzie są stoliki ale połączonego z salą
      zabaw zamyka się drzwi i otwiera okna po posiłku i toalcecie dzieci wracają do
      wywietrzonych ale nie zimnych pomieszczeń. Tak samo wietrzy się salę jak dzieci
      przechodzą do innego pomieszczenia na rytmikę czy inne zajęcia dodatkowe.
      Podobnie jak wychodzą na plac zabaw. Np wczorej jak odbierałam małego to dzieci
      były na placu zabaw i lepiły z panią bałwana a wszystkie okna były pootwierane.
      Tak więc można wszystko pogodzić.
      • meg_2 Re: Otwieranie okien 25.01.07, 22:35
        justi54 napisała:

        > No to ja bym zrobiła aferę o to otwarte okno jak dzieci leżą na dywanie.

        Afere? A nie mozna po prostu porozmawiac zamiast od razu robic aferę? Wychowawcy
        to naprawdę ludzie,zktórymi można porozmawiać i o dziwo dogadac sie. Nie trzeba
        od razu robić afer.
        • justi54 Re: Otwieranie okien 26.01.07, 08:57
          Dogadać to się można o błachostkę, ale o coć poważnego to już należy od razu
          zrobić aferę. Przynajmniej ja stosusę taki podział i się sprawdza.
          • mallard Re: Otwieranie okien 26.01.07, 10:31
            justi54 napisała:

            > Dogadać to się można o błachostkę, ale o coć poważnego to już należy od razu
            > zrobić aferę. Przynajmniej ja stosusę taki podział i się sprawdza.

            A próbowałaś inaczej?
            Gdzie leży granica między błaHostką, a "czymś poważnym"?

            Pozdr.
            • justi54 Re: Otwieranie okien 26.01.07, 10:52
              Witaj samcu, mistrzu interpunkcji i ortografii, adwokacie żony nauczycielki w
              przedszkolu, mieszkający 500km od Śląska. Na próby nie ma czasu i szkoda
              zdrowia, bo na głupotę tych nauczycielek nie ma czasu i szkoda zdrowia. A
              granicą jest mój rozsądek.
              • mallard Re: Otwieranie okien 26.01.07, 11:02
                justi54 napisała:

                > Witaj samcu, mistrzu interpunkcji i ortografii, adwokacie żony nauczycielki w
                > przedszkolu, mieszkający 500km od Śląska.

                Na pewno czegoś nie przeoczyłaś? wink

                > A granicą jest mój rozsądek.

                Poniekąd dobra granica (choć z tym różnie u ludzi bywa...). Ja jednak w
                niektórych sprawach wolę po prostu unaocznić komuś jego hm... brak rozsądku,
                np. w tym przypadku poprzez położenie termometru na podłodze, gdy okna są
                otwarte. Poza tym prawdę mówiąc nie wiem, co rozumiesz w tym przypadku, pod
                pojęciem "afera".
                • mallard Re: Otwieranie okien 26.01.07, 11:05
                  mallard napisał:

                  > ...Poza tym prawdę mówiąc nie wiem, co rozumiesz w tym przypadku, pod
                  > pojęciem "afera".

                  Drugi przecinek zbędny... wink
                  • justi54 Re: Otwieranie okien 26.01.07, 11:11
                    Tylko tyle zapamietałam ale przyznam iż to i tak sukces bo inni nie zapadają
                    tak w pamięć jak Ty.
                    PS Celowo bez przecinków żebyś miał co robić.
                    • mallard Re: Otwieranie okien 26.01.07, 11:24
                      justi54 napisała:


                      > PS Celowo bez przecinków żebyś miał co robić.

                      Nic nie będę robił, -ręce mi opadły! smilesmilesmile
                      • justi54 Re: Otwieranie okien 26.01.07, 11:38
                        Bez przecinków właśniue o to chodzi żeby Ci opadły.
                        • mallard Re: Otwieranie okien 26.01.07, 12:41
                          justi54 napisała:

                          > PS Celowo bez przecinków żebyś miał co robić.

                          Jak również napisała:

                          > Bez przecinków właśnie o to chodzi żeby Ci opadły.

                          No to o co w końcu chodzi?! wink
                          • doremifa1 Re: Otwieranie okien 13.02.07, 22:07
                            up
    • e_r_i_n Re: Otwieranie okien 25.01.07, 08:35
      W czasie lezakowania, zgodnie z przepisami, powinny byc uchylone okna. Tak wiec
      panie nie robia niczego zlego smile
      Oczywiscie uchylone, nie otwarte na osciez. W nszym przedszkolu akurat problem
      jest w druga strone - mojemu dziecko jest zwyczajnie strasznie goraco, bo jest
      przyzwyczajone raczej do chlodu, szczegolnie podczas spania.
      I tez caly rok zasuwa po przedszkolu w koszulce na krotki rekaw i jakis
      cienkich dresach.
      • justi54 Re: Otwieranie okien 25.01.07, 09:06
        Podaj jeśli wiesz jaki to jest przepis z tą koniecznością uchylania okien przy
        leżakowaniu. Nigdy nie słyszałam o czymś takim.
        • e_r_i_n Re: Otwieranie okien 25.01.07, 09:48
          Jak bede miała chwile to poszukam.
      • mallard Jest jedno małe "ale" 25.01.07, 15:28
        Te dzieci leżą NA PODŁODZE.
        Nie wiem, czy panie nauczycielki w opisywanym przedszkolu zdają sobie sprawę z
        tego, że zimne powietrze po dostaniu się do pomieszczenia, jako cięższe układa
        się tuż przy podłodze. Nawet jeżeli termometr w sali wskaże 20 stopni, to te 20
        stopni jest na wysokości półtora metra, a tuż przy podłodze mże być 10, albo
        jeszcze mniej - w zależności od temperatury na zewnątrz. Już na wysokości
        leżanki może być cieplej, ale niekoniecznie, bo wiele zależy od tego, jak
        szeroko otwarte są okna. Najlepiej by było przed leżakowaniem wyprowadzić grupę
        do sali obok (nie zawsze możliwe) i wywietrzyć salę krótko, ale intensywnie,
        aby wymienić powietrze, a nie wychłodzić ścian.

        Pozdr.
    • meg_2 Re: Otwieranie okien 25.01.07, 22:33
      Często w czasie dnia w sali robi sie bardzo duszno (wiem, bo caly dzien tam
      siedze) i trzeba wywietrzyc. Uchylam wtedy okno, ale po kilkunasu minutach
      zamykam. Moje dzieci nie lezakuja, ale raczej nie otwieralabym okna gdyby
      odpoczywaly na podlodze.
      Natomiast radze Ci po prostu porozmawiac z wychowawca jak to jest z tym oknem, a
      synkowi tak czy siak daj do przedszkola jakis swterek, kamizelke, spodnie na
      zmiane bo to przyda sie zawsze, a zwlaszcza zima.
      Pozdrawiam
    • aniko16 Re: Otwieranie okien 26.01.07, 12:31
      Daj mu kamizelkę i nie rób AFERY jak radzi jedna z uroczych mamuś. Nie powinno
      się dopuszczać do przegrzewaniia pomieszczeń a nie dziecku getry, podkoszulek i
      zaduch w sali.
      • justi54 Re: Otwieranie okien 29.01.07, 09:16
        To ja ta urocza mamusia przeczytaj jeszcze raz dokładnie moją wypowiedź z
        opisem przedszkola do którego chodzi mój syn a 20 stopni getry i podkoszulek to
        chyba dobrze. Wiesz mój mały poszedł 1 sierpnia do przedszkola (1 sierpnia bo
        akurat miało dyżur wakacyjny) i wiesz do dzisiaj 29 stycznie nie opuścił ani
        jednego dnia. Tak więc moje getry i podkoszulek i 20 stopni w salach sprawdza
        się.
        • mallard Re: Otwieranie okien 29.01.07, 09:40
          justi54 napisała:

          > To ja ta urocza mamusia (...)

          No nie poznaję koleżanki! Reakcja dopiero po trzech dniach?!
          To chyba na mnie tylko tak się koleżanka uwzięła i odcina się od razu! smile

          Pozdro z poniedziałku smile
          • justi54 Re: Otwieranie okien 29.01.07, 09:43
            Reakcja dopiero po trzech dniach bo ja w domu nie mam komputera (zabieg celowy)
            dlatego gadamy tylko jak jestem w pracy. Tak więc mam czas do 15 i oczekuję na
            propozycje.
            • mallard Re: Otwieranie okien 29.01.07, 10:09
              justi54 napisała:

              > Reakcja dopiero po trzech dniach bo ja w domu nie mam komputera (zabieg
              celowy)
              >
              > dlatego gadamy tylko jak jestem w pracy.

              Ja mam, ale dopchać się ciężko... winkDlatego też z pracy (dobrą mamy pracę, nie?)

              > Tak więc mam czas do 15

              Ja do 15:30

              i oczekuję na
              > propozycje.

              Proponuję uśmiech smilesmilesmile
    • bella43 Re: Otwieranie okien 28.01.07, 21:17
      We wtorek otwarte okno na leżakowaniu,a w sobotę katar.
      Po prostu super:::::smile)))))))))))
      • barbaram1 Re: Otwieranie okien 30.01.07, 21:04
        U nas w przedszkolu tez ciagle okno otwarte. Pani "taka przy kosci", co przyjde
        to mowi, ze jej goraco. A ja co wejde do sali to mi zimno. Nic nie mowie, bo w
        pracy mi tez ciagle zimno a kolezankom goraco i na okraglo zamykamy i otwieramy
        okna. po prostu jedni sa cieplolubni, inni zimnolubni i tyle. Dziecku zawsze
        daje sweterek lub kamizelke do sali.Pare razy sie skarzyla, ze na sali jej
        zimno. Na szczescie malo choruje, wiec to wietrzenie chyba az tak nie szkodzi.
        Gdy odbieram z reguly sweterka juz na sobie nie ma. Problem polega na tym, ze te
        dzieciaki czesto szaleja i sie poca, no i o katar chyba nie trudno, gdy nagle
        musza ochlonac w zimnym pomieszczeniu. Trudno dogodzic 25 dzieci - w jednych
        domach zimny chow w innych ciepelko. Sadze, ze zmiana trybu dla jednych jak i
        drugich nie jest wskazana. Ja w ubieglym roku "walczylam" z lezeniem na podlodze
        i nic nie wywalczylam. Dziecku w sumie nic nie bylo. A ja w domu na podlodze to
        nawet siedziec nie lubie, bo mi ciagnie, taka juz jestem...
    • anek.anek Re: Otwieranie okien 31.01.07, 14:17
      Ja chyba jestem wyrodną matką.Moje dziecko spędza pół życia na podłodze właśnie
      i do głowy mi nie przyszło żeby wówczas zamknąć okno! A jak wstanie to wtedy
      mam otwierać? Naprawdę trzeba się trochę opamiętać, świeże powietrze i chłodek
      jest tysiąc razy lepsze niż ganianie w krótkim rękawku i cienkich spodniach.
      Uchylone okno i lekki chłód to wbrew pozorom większe szanse na to, że nie
      osłabimy układu oddechowego!

      i powtorzę, nie wierzę w to, że te okna były pootwierane na oścież. Zamiast
      robić afery i histeryzować, może najpierw trzeba sprawdzić czy dla
      dziecka "otwarte" okno jest oknem uchylonym, czy otwartym na pełną szerokość.
      I w razie czego wrzucić do szafki dziecka jakąś dodatkową rzecz do ubrania, bo
      zgadzam się z tym, że każdy ma inną tolerancję i inaczej odczuwa temperaturę
      otoczenia - ma to związek nie tylko z tkanką tłuszczową, ale przede wszystkim z
      ciśnieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka