Dodaj do ulubionych

wyrwala babci dziecko

21.09.07, 10:45
moj maly jest raptem 6 dzien w przedszkolu. Jestesmy w trakcie przyzwyczajania
go, przekonywania do przedszkola. Ciezka praca, same wiecie. Rozmowy, proby
wytlumaczenia itd. Wchodzac do przedszkola wyje, juz jako jedyny z grupy.
Babcia idac z nim do jego sali przechodzi przez inna. I tu wlasnie
przedszkolanka nie z jego grupy) widzac ich, wyrwala malego z rak babci. Mama
zabrala go jej i powiedziala ze sobie nie zyczy , zeby jej wyrywac dziecko, do
tego wyjace. Pani jako argument podala, ze juz sie sniadanie zaczyna, a mama
na to ze go sama zaprowadzi. Opowiadala mi to wzburzona. Jego pani wziela go
na rece i poszli na sniadanie (tez wyjac), ale bez wyrywania.
Babcia chce przy odbieraniu malego zwrocic przedszkolance uwage, ze to malo
pedagogiczne.
Kiedys nie pozwalano matkom zostawac z dziecmi w szpitalach, a teraz jest to
rodzaj terapii. W przedszkolach tez sie zmienia, moze nie az tak, jak w
Szwecji gdzie rodzic jest z dzieckiem w przedszkolu tak dlugo, az ono nie
bedzie plakalo. Ale przedszkole tez po malu nie widza w rodzicach wrogow.
Obserwuj wątek
    • kamire12 Re: wyrwala babci dziecko 21.09.07, 11:37
      dla mnie tez jedne z dni byl przeyciemsad na poczatku bylo ok.
      choruje i co chwile jej nie ma (choc dopiero 20 wrzesien), ale
      zwykle zaprowadza maz. jednego dnia zaprowailam ja. smutna. w szatni
      juz widze, ze bardzo. wchodzimy na sale, a mala w ryk i uwieisla mi
      sie na szyje i placze w nieboglosy.... nie moglam jej uspokoic. Pani
      mi mowi, zeby sie nie denerwowac, ze wczoraj tez plakala, ale to
      trwa krotko i potem jest ok. Pani bardzo mila i wyrozumiala, ale
      wziela mi dziecko sila z rak, corka az ciagla mnie za wlosy i takie
      wyjace na rekach zaniosla wglab sali. wyszlam. stalam na korytarzu i
      slyszalam jak placze. lzy mi prawie polecialy..... mialam ochote
      wejsc i wziac dziecko z sali. jakos z nia porozmawiac na korytrzu....
      jak zaprowadzalma do babci przez te 2,5 roku, to tez czasem (na
      poczatku) byl placz. ale stanowczo mowilam, ze ide do pracy i musze.
      nie chcialam tego ukrywac i wychodzic w ukryciu, choc babacia tak
      wolala. zawsze mowilam ze musze isc. czasem plakala. stalam i ja
      przytulalam, tlumaczylam i w koncu stala smutna, nawet moze lzy
      lecialy jej, ale rozumiala, stala i patrzyla spokojnie jak wychodze.
      teraz nie umialam jej uspokoicsad za szybko Pani zabrala. nei wiem,
      czy nie zroblam zlecrying
      najgorsze, ze wrocily wspomnienia z pobytu w szpitalu, kiedy
      musialam patrzec na cierpienie wlasnego dzieckasad
      tez sie czasem zastnawaiam, czy to doobrze tak wyrywac placzace
      dziecko... czy za pare,nasie lat nie okaze sie, ze to wielki blad....
      na razie choruje i jestr trauma lekka. nawet jak raz musialam isc a
      ona zostawala z babcia.
      zaczyna co chwile plakac jak czegos chce. jestem twarda i robie sie
      jakas odporna na to, moge patrzec jak placze dopoki sie nie uspokoi,
      ale co innego w domu, jak na prawde widze, ze jej sie nic nie
      dzieje, a co innego jak wiem, ze przezywa stres w obcym miejscusad
    • agab72 Re: wyrwala babci dziecko 21.09.07, 12:12
      To było by cudownie gdyby we wrześniu wszyscy rodzice dzici
      zaczynających karierę żłobkową czy przedszkolną mogli być na
      PŁATNYCH urlopach i przebywać ze swymi pociechami podczas
      aklimatyzacji smile

      Pozdrawiam.
      Aga.
      • ariana1 Re: wyrwala babci dziecko 22.09.07, 18:21
        agab72 napisała:

        > To było by cudownie gdyby we wrześniu wszyscy rodzice dzici
        > zaczynających karierę żłobkową czy przedszkolną mogli być na
        > PŁATNYCH urlopach i przebywać ze swymi pociechami podczas
        > aklimatyzacji smile


        Żartujesz??? Wyobrażasz sobie 30 dzieci i 30 rodziców w jednej
        klasie razem? A niektóre dzieci nawet z obydwojgiem rodziców.
        Współczuję nauczycielce sad
        • agab72 Re: wyrwala babci dziecko 23.09.07, 13:51
          Ariana1 - oczywiście, że zartuję.... smile

          Pozdrawiam.
          Aga.
    • duni26 Re: wyrwala babci dziecko 21.09.07, 12:17
      o matko, ale mialas przezycie. Ja bylabym za bardziej pedagogicznym rozstaniu.
      Mozna przeciez dziecko czyms zajac, zagadac, ale tak na sile odrywac. Dobrze ze
      w sumie nic nie pamietamy w doroslym zyciu z takich przezyc. Ja podobno robilam
      mamie tez takie rzeczy,a teraz nic nie pamietam. Ale te dzieciaki musze
      przezywac stres. Mi lekarka polecila, ze jesli dziecko bardzo przezywa, zeby mu
      cos na uspokojenie dac. Sami tez bierzemy leki jak mamy nerwowe sytuacje,
      chociaz w sumie jako dorosli moglibysm yto sobie lepiej wytlumaczyc. A co
      dopiero takie malenstwo.
      • corkaswejmamy Re: wyrwala babci dziecko 22.09.07, 21:00
        A co ty dasz dziecku na uspokojenie? Nerwosol?
        • mapi9 Re: wyrwala babci dziecko 22.09.07, 21:24
          odprowadzając synka do przedszkola widziałam taką akcje.Matka
          tłumaczyła płaczącej.krzyczącej córce że musi zostać w przedszkolu,a
          mała się na nią wieszała.Przyszła wychowawczyni wzięła małą za rękę
          i powiedziała że ma mamie dać na dowidzenia buziaka i kazała matce
          iść. Nauczycielka Dziewczynkę przytuliła,pocałowała w policzek i był
          spokój,jak ręką odjął.Z tego co słyszałam od różnych rodziców to
          dzieci szybciej się uspokajają jak nie ma rodziców
          • andziulindzia Re: wyrwala babci dziecko 22.09.07, 21:39
            Wyrywanie dziecka z ramion jest zdecydowanie niepedagogiczne, ale
            nie dziwię się, że nauczycielki przyspieszają wyjście rodziców
            płaczących dzieci. Widziałam już kilka razy, że to rodzice nakręcali
            sytuację. Moment rozstania z małym debiutantem dla rodzica jest
            niewątpliwie trudny. Sama popłakałam się drugiego dnia przedszkola,
            ale już po wyjściu z murów budynku. Przy dziecku trzeba być
            opanowanym i spokojnym. Czułość - tak, roztkliwianie się - w żadnym
            przypadku.
            • mapi9 Re: wyrwala babci dziecko 22.09.07, 21:48
              jestem ciekawa czy to napewno było wyrwanie dziecka,czy przesada
              babci.Ja też lubię poprzesadzać i pewnie w takiej sytuacji też bym
              wyolbrzymiła sprawę wink
    • dorotamakota1 Re: wyrwala babci dziecko 23.09.07, 21:21
      A ja myślę, że temu wyrywaniu są winni rodzice.
      U nas też na początku było trudno ale jest jedna zasada nie przedłużać!
      Poza tym nie będzie mowy o odrywaniu gdy dziecko do sali zaprowadzimy za rękę a
      nie na rękach!
    • mob27 Re: wyrwala babci dziecko 09.11.07, 17:47
      nauczycielka smile, kto to jest przedszkolanka?
    • mama303 Re: wyrwala babci dziecko 09.11.07, 21:06
      duni26 napisała:

      I tu wlasnie
      > przedszkolanka nie z jego grupy) widzac ich, wyrwala malego z rak
      babci. Mama
      > zabrala go jej i powiedziala ze sobie nie zyczy , zeby jej wyrywac
      dziecko, do
      > tego wyjace.

      I dobrze babcia zrobiła, wyszarpywanie ryczącego dziaciaka jest
      niedopuszczalne. Pani może i powinna nawet pomóc ale w inny sposób.
      • kasiaczek1887 Re: wyrwala babci dziecko 10.11.07, 21:54
        nie przedszkolanka suspicious nauczycielka.Nastąpiło przekwalifikowanie smile
    • kosia1-0 Re: wyrwala babci dziecko 09.12.07, 16:22
      Wina rodzicow.Widzę te machania żegnania to mi niedobrze.Zostawia
      sie i wychodzi niektórzy tak się zegnaja przez 4 lata.
      • grzalka Re: wyrwala babci dziecko 09.12.07, 19:47
        a ja wpychałam do sali, popychałam noga, zebym mogła zamknąć drzwi i
        wychodziłam- dobrze?
        • kosia1-0 Re: wyrwala babci dziecko 16.12.07, 17:34
          super..tak dalej
        • lillam Re: wyrwala babci dziecko 02.02.08, 20:18
          grzalka, no weź, uśmiałam się smile))
    • agnieszka_i_dzieci Re: wyrwala babci dziecko 02.02.08, 23:59
      Jakby mi kto płaczące dziecko z rąk wyrwał to chyba bym sie nie powstrzymała i
      przynajmniej nieźle ochrzaniła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka