Witam,
Mój synek od poniedziałku zaczął przygodę z przedszkolem w gruoie 3-
latków. Chodził rok do żłobka w grupie,5 latków, tak więc adaptacja
w przedszkole przebiega dość łagodniej, nie mniej jednak zawsze to
jest jakiś stres dla dziecka. Mam pytanie ile przedszkolanek -
wychowawczyń jest w grupie dzieci 3 letnich w przedszkolu
publicznym? Przed wakacjami na spotkaniu usłyszałam, że sa 3
opiekuni z czego niestety jedna to pani dyrektor

(((. Niestety
dlatego, iz po tygodniu stwierdzam, iż dyrktorka ma chyba dodatkowy
etat jako opiekunka, a jako że jest dyrektorką to wiadomo siedzi w
biurze i nic poza tym. Po tygodniu, stwierdzam, że z dziecmi od
godziny 8 do 15 jest cały czas ta sama wychowawczyni plus jedna
pomoc wychowawcy :o(((. Na spacer nie wyszli ani razu a maja super
duży plac zabaw dostosowany i podzielony na grupy młodsze i starsze.
Na moje pytanie czemu nie wychodzą, usłyszałam, że jej samej ciężko
wyjść z 27 dziećmi na spacer. Pytam sie więc gdzie pozostałe
Panie??? Załamać się idzie!!! w Złobku też za bardzo nie wychodzili
bo maluchy. Tu zapowiada się tak samo, teraz ciężko, potem zimno i
to moje dziecko bedziedo zerówki kisić się w murach bo Paniom się
nie chce ruszyć d.... A, Pani powiedziła mi, że przecież sale sa
wietrzone, no to rozwiązuje sprawe najwidoczniej. Tyle mojego
biadolenia!!! Czy nie mozna tego jakoś ustawowo wprowadzic że
dziecko w przedszkole ma byc dwie godziny na dworze???