Dodaj do ulubionych

Przedszkole publiczne

06.09.08, 16:06
Witam,
Mój synek od poniedziałku zaczął przygodę z przedszkolem w gruoie 3-
latków. Chodził rok do żłobka w grupie,5 latków, tak więc adaptacja
w przedszkole przebiega dość łagodniej, nie mniej jednak zawsze to
jest jakiś stres dla dziecka. Mam pytanie ile przedszkolanek -
wychowawczyń jest w grupie dzieci 3 letnich w przedszkolu
publicznym? Przed wakacjami na spotkaniu usłyszałam, że sa 3
opiekuni z czego niestety jedna to pani dyrektor surprised(((. Niestety
dlatego, iz po tygodniu stwierdzam, iż dyrktorka ma chyba dodatkowy
etat jako opiekunka, a jako że jest dyrektorką to wiadomo siedzi w
biurze i nic poza tym. Po tygodniu, stwierdzam, że z dziecmi od
godziny 8 do 15 jest cały czas ta sama wychowawczyni plus jedna
pomoc wychowawcy :o(((. Na spacer nie wyszli ani razu a maja super
duży plac zabaw dostosowany i podzielony na grupy młodsze i starsze.
Na moje pytanie czemu nie wychodzą, usłyszałam, że jej samej ciężko
wyjść z 27 dziećmi na spacer. Pytam sie więc gdzie pozostałe
Panie??? Załamać się idzie!!! w Złobku też za bardzo nie wychodzili
bo maluchy. Tu zapowiada się tak samo, teraz ciężko, potem zimno i
to moje dziecko bedziedo zerówki kisić się w murach bo Paniom się
nie chce ruszyć d.... A, Pani powiedziła mi, że przecież sale sa
wietrzone, no to rozwiązuje sprawe najwidoczniej. Tyle mojego
biadolenia!!! Czy nie mozna tego jakoś ustawowo wprowadzic że
dziecko w przedszkole ma byc dwie godziny na dworze???
Obserwuj wątek
    • barakudaa Re: Przedszkole publiczne 06.09.08, 16:14
      lindan napisała:

      Czy nie mozna tego jakoś ustawowo wprowadzic że
      > dziecko w przedszkole ma byc dwie godziny na dworze???

      Chyba pomylilas adresata?Z inicjatywami ustawodawczymi to do biura
      poselskiego???

      No ale tak na marginesie napisze,ze uprzedzono Cie i w nowej
      podstaiwe programowej jest duzy nacisk na pobyt na podworku i jest
      to okreslone nawet proporcją czasową.
    • izabellaz1 Re: Przedszkole publiczne 06.09.08, 20:42
      lindan napisała:

      > Pytam sie więc gdzie pozostałe
      > Panie???

      No to pytanie do Pani Dyrektor bo właśnie "ustawowo" w grupie 3-latków ma być
      więcej nauczycielek niż 1 + woźna lub pomoc wychowawcy.

      > Czy nie mozna tego jakoś ustawowo wprowadzic że
      > dziecko w przedszkole ma byc dwie godziny na dworze???

      Ustawa nie będzie uwzględniała niekorzystnych warunków atmosferycznych a ja nie
      byłabym zadowolona gdybym usłyszała, że dziecko marzło na placu przy
      temperaturze -20 albo zaczęło się zamieniać w kałuże bo przez 2 godziny lało jak
      z cebra.

      Ale problem jak najbardziej masz - tylko w tej sprawie powinnaś się udać do
      dyrekcji i porozmawiać z rodzicami dzieci w Twojej grupie.
      • przedszkolaczkowy_swiat Re: hmmm 06.09.08, 20:50

        > No to pytanie do Pani Dyrektor bo właśnie "ustawowo" w grupie 3-
        latków ma być
        > więcej nauczycielek niż 1 + woźna lub pomoc wychowawcy.
        >

        Podaj ustawowy przepis ze w maluchach ma byc wiecej niz jedna
        nauczycielka?????Nie podasz...takiego przepisu nie ma,nawet nie
        wszedzie jest pomoc nauczycielki(zalezy od funduszy).Poczytaj wątek -
        ile dzieci na nauczycielke...
        • izabellaz1 Re: hmmm 06.09.08, 20:53
          przedszkolaczkowy_swiat napisała:

          >
          > > No to pytanie do Pani Dyrektor bo właśnie "ustawowo" w grupie 3-
          > latków ma być
          > > więcej nauczycielek niż 1 + woźna lub pomoc wychowawcy.
          > >
          >
          > Podaj ustawowy przepis ze w maluchach ma byc wiecej niz jedna
          > nauczycielka?????

          Wydawało mi się, że cudzysłów wyjaśnia użycie znaczenia słowa "ustawowo"smile
          • przedszkolaczkowy_swiat Re: hmmm 06.09.08, 21:45
            Ja nie ironizuję w sprawach tyczącyh dziecka wiec nie kumam tego
            cudzysłowu.
            • izabellaz1 Re: hmmm 06.09.08, 22:15
              przedszkolaczkowy_swiat napisała:

              > Ja nie ironizuję w sprawach tyczącyh dziecka

              To nie była ironia.

              > wiec nie kumam tego cudzysłowu.

              Trudno.
              Może na szczęście autorka wątku zobaczy w całości wypowiedzi coś więcej niż
              tylko parę znaków interpunkcyjnych.
    • ala.0 Re: Przedszkole publiczne 07.09.08, 07:39
      U mojej córki ,grupa 4 latków,,,na 25 dzieci przypadają 2 nauczycielki i 1
      pomoc.Na dwór wyszli dopiero na 4 dzień
      • stopjedzeniustokrotek Re: Przedszkole publiczne 07.09.08, 10:41
        Dwie nauczycielki ale jedna rano a druga po poludniu?
    • lindan Re: Przedszkole publiczne 08.09.08, 17:12
      Hej,
      Zaczeliśmy nowy tydzień i .... Pani znów ta sama, a przyprowadzam
      synka o 7 i odbieram przed 16. Jutro jest zebranie więc może dowiem
      się czegoś więce. Na spacerze nie byli, pytałam czemu i usłyszałam
      znowu, że Pani wietrzy salę. Powiedziałam Pani, że wg mnie z całym
      szacunkiem dla jej osoby nic nie zastąpi ruchu na powietrzu
      nawet "przeciąg w sali". Jutro na spotkaniu porusze ta kwestie, moze
      więcej rodziców ma takie odczucia, a w grupie siła. P.S dzieci w
      skandynawii muszą przebywac ileś godzin codziennie na powietzru w
      przedszkolu i nic im się nie dzieje nawet przy niskich
      temperaturach. Pozdr.
      • makurokurosek Re: Przedszkole publiczne 08.09.08, 17:24
        może najpierw zamiast robić aferę, popytaj sie innych rodziców. Jestem pewna, że
        znajdzie się grupka rodziców którzy będą całkowicie przeciwnie spacerom i to
        spacery obarczą winą za choroby dzieci. Po pierwsze dla wielu dzieci to pierwszy
        kontakt z tak dużą grupą osób a więc zarazków, po drugie gro dzieci nie ma
        opanowanej samoobsługi więc ubranie dwudziestoparo osobowej grupy jest trudne .
        Przeczytaj wątek poniżej
        • graz.ka Re: Przedszkole publiczne 08.09.08, 18:38
          za całym szacunkiem - ale jak mama nie nauczyła swojego jednego
          dziecka minimalnej choć samoobsługi - to jak ma to zrobić z 25
          dzieci jedna nauczycielka? To i pół roku na dwór by nie wyszły.
          W przedszkolu gdzie pracuję normą są zabawy na dworze lub codzienny
          spacer - zimą. Wyjatkowo musi być paskudna pogoda, żeby nie wyjść. A
          dzieci chorych proszę do przedszkola nie przyprowadzać.
    • madame_edith Re: Przedszkole publiczne 09.09.08, 14:06
      U mojego trzylatka w przedszkolu wychodzenie do ogrodu to podstawa.
      Idą na dwór w południe i potem po podwieczorku jeszcze raz, wtedy
      dzieci odbierane są z dworu.
      Co do ilości pań nauczycielek to są dwie (jedna rano, druga po
      południu) + pomoce też chyba 2. Przedszkole oceniam super
      pozytywnie.
    • lindan Re: Przedszkole publiczne 10.09.08, 05:46
      Jestem już po zebraniu. Sprawa wyglada tak, ze na grupę jest tylko
      jedna pani wychowawczyni i jedna pomoc i to tylko w maluchach w
      starszych grupach jest tylko juz przedszkolanka. Na spacer maja nie
      wychodzić przez 3 tygodnie, Panie chca najpierw poznać dzieci i
      wyczuc je, ponoc nie znaja jeszcze wszystkich imion. No nic wyboru
      nie mam, a na zebraniu usłyszałam, że zawsze można zmienić
      przedszkole. chciałam, zeby synek dostał sie do tego właśnie
      przedszkola, z uwagi na fakt, ze właśnie tam, z opini z forum,
      dowiedziałam sie że dzieci wychodza od pierwszego dnia. W złobku
      wogóle nie wychodzili prawie, więc myślałam, że tu będzie inaczej.
      Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe, to mam takie wrażenie, że jakoś
      zniechecają Panie do zapisanie na jakiekolwiek, taniec nie, na
      rytmice dzieci nie chcą brac udziału, logopeda nie, na jezyk za mały
      itp, sama jużnie wiem co myśleć. Pozdr.
      • grzalka Re: Przedszkole publiczne 10.09.08, 08:31
        z całym szacunkiem- jedna nauczycielka plus pomoc dawała radę wybrać na spacer
        całą grupę trzylatków (a było ich 29 na liście)- trzylatki były na dworze
        praktycznie zawsze wtedy, gdy warunki atmosferyczne pozwalały

        faktem jest, że ta pani jest niesamowita (nie tylko pod tym względem), ale jest
        też wyraźnym argumentem przeciw tezie, że się nie da- otóż da się, jak widać
    • jkl13 Re: Przedszkole publiczne 10.09.08, 08:59
      U mojego syna w grupie 3-4-latków jest trzydzieścioro dzieci, z
      czego dwadzieścioro to 3-latki. Do tego jedna wychowawczyni i jedna
      pomoc. Przez pierwszy tydzień faktycznie nie byli w ogrodzie, ale
      dzieci tak płakały, że wcale się im nie dziwię, że bały się, że im
      uciekną. Ale od poniedziałku wychodzą już normalnie, tzn. w ciągu
      dnia i po podwieczorku. I jakoś dają się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka