Dodaj do ulubionych

Przedszkole nr 139

08.09.08, 19:24
Z czystym sumieniem POLECAM to przedszkole. Mam w nim dwoje dzieci i nie
zamieniłabym go na żadne inne pomimo dowożenia pociech (ponieważ mieszkamy w
innej części Warszawy).
Tam również chodziła siostry córeczka. Jest to najlepsze przedszkole w
Warszawie i proszę mi wierzyć: wiem co mówię. Przedszkole jest bardzo dobrze
położone; blisko metra i przystanku autobusowego a zarazem z dala od ulicy w
środku osiedla na Starym Mokotowie. Piętrowy budynek przedszkola z własnym
ogródkiem w cichej okolicy (tak na prawdę są dwa ogródki: jeden dla młodszych
dzieci, a drugi dla starszych oczywiście z przystosowanymi do wieku zabawkami
ogrodowymi) to tylko zewnętrzny opis. A co w środku? Dyrekcja nastawiona na
współpracę z rodzicami w imię dobra naszych pociech, wykwalifikowana kadra
nauczycielska z dużym doświadczeniem oraz bardzo miła i zawsze uśmiechnięta
kadra pomocnicza. Pyszne jedzenie (sama wielokrotnie na życzenie dzieci brałam
przepisy od pań prowadzących kuchnię) nie mówiąc już o wypiekach. Zawsze
czysto i schludnie. Jest organizowanych wiele imprez dla dzieci: cały tydzień
z okazji dnia dziecka, dwa festyny w ciągu roku z wieloma atrakcjami dla
całych rodzin i sąsiadów. Wycieczki autokarowe m.in. do indiańkiej wioski,
wyprawy do pobliskiego teatru "Guliwer", szukanie wiosny na ogródkach
działkowych. Przynajmniej jeden piątek w miesiącu przedszkole gości aktorów z
przedstawieniem dla dzieci. Są bale karnawałowe, przyjeżdża Mikołaj i
oczywiście zawsze jakieś upominki dla dzieci (nawet na rozpoczęcie tzw. roku
przedszkolnego). Dzieci odwiedzają także ciekawe miejsca pracy dorosłych.
Z czystym sumieniem polecam wszystkim rodzicom i ich dzieciom.
Obserwuj wątek
    • 0alert0 Przedszkole nr 139 12.09.08, 09:20
      Jestem ojcem który podjął decyzje o wysłaniu dziecka do tego przedszkola i
      była to bardzo dobra decyzja smile Nauczyciele z powołania i szczęśliwe dziecko -
      czego więcej chcieć?
    • siborki_mi Re: Przedszkole nr 139 16.09.08, 21:42
      Otóż to!!! W piątek wróciłam z kolejnego, już 5 w
      naszej "karierze przedszkolnej" festynu z okazji "Dnia ziemniaka". W
      tym roku byliśmy już jako absolwenci wink
      Najadłam się pysznych placków, pyz, kapustki, na deser ciastka.
      Dzieciaki się wyskakały na "dmuchańcach", malowały buzie, robiły
      inne ciekawe prace.
      Mimo, że w czerwcu opuściliśmy mury przedszkola wracamy do niego
      chętnie. Dziś było sporo dzieciaków z naszych starszaków, a to też o
      czymś świadczy, miałam nawet okazję spotkać dzieci i rodziców z
      grupy rok starszej niż moja córka.
      Napiszę tak - moja córka nie należy do dzieci śmiałych, jest
      nadwrażliwa, w żłobku miałyśmy straszne problemy z adaptacją. Do
      przedszkola poszła bez problemu, od początku nie płakała. Mieliśmy -
      jako rodzice ciągły kontakt z nauczycielkami, dzięki zajeciom
      otwartym przez 4 lata mogliśmy obserwować postępy naszych dzieci nie
      tylko oglądając wywieszane prace, ale i widząc jak dzieci pracują z
      paniami i uczetnicząc w nich osobiście.
      Dziś moja córka jadąc do przedszkola (a jest już pierwszoklasistką)
      powiedziała, że jak pomyśli, że zaraz spotka swoją panią, to jej
      serce mocno bije - to chyba najlepszy dowód na to jak dobrze musiała
      się w nim czuć. Na pewno spora zasługa w tym naszej pani, ale jak
      wspomniano wyżej - cała kadra naprawdę się stara, aby dzieciom U NAS
      było dobrze, bo dla mnie to zawsze będzie NASZE przedszkole!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka