Witajcie.
Moj 4letni syn od wrzesni chodzi do przedszkola,tzn staram sie go
zaprowdzac...codzienny placz juz zaczyna sie wieczorem

.
Martwi mnie jednak fakt,ze moje dziecko nie chce jesc(np.grochowka z
boczkiem i kielbasa nie jest naszym ulubionym daniem).W dodatku pani
mowi,ze zaczal wymiotowac.Ostatnio przyszloam po niego,on w jakis 3
rozmiry zadluzych spodniach,pytam sie dlaczego,on ze sie
oblal,pani,ze zwymiotowal.Nie wiem co robic,czy moze powinnam isc z
nim po psychologa sprawdzic czy ma to na tle nerwowym,czy poprostu
przyjac,ze mu nie smakuje jedzenie?
Doradzcie prosze.Pzdrawiam kasia