Napisałam o tym mimochodem w moim innym wątku, ale chcę zapytać
bardziej wprost. Córka została dzisiaj pobita w przedszkolu - mąż
szybko ją odbierał i dopiero w domu się przyjrzeliśmy (swoją drogą
ja od razu zauważyłam jak ją zobaczyłam, no, ale to był mąż

.
Ma jakieś podłużne rysy a policzku, siniaka przy skroni.
Powiedziała, że chłopiec (niestety takie nadpobudliwe dziecko, z
którym są kłopoty w przedszkolu) uderzył ją pięścią.
Wieczorem jak ją oglądałam to wydaje mi się, że zasiniło jej się pod
oczami (i to pod dwoma) tak jakby np upadła i uderzyła się głowa.
Nie jestem w stanie zrozumieć z jej opowieści do końca co się stało.
Zapytam jutro nauczycielke. Ale co powinnam zrobic jeszcze?
Chyba pojdę do lekarza, żeby ją obejrzał (choć się na nic nie
skarży), ale powinnam wszcząc jakąś "akcję" w przedszkolu czy po
prostu powiedzieć pani, że ma bardziej pilnować tego chłopca