20.11.03, 10:13
Ile Wasze przedszkolaki spędzają czasu w ogrodzie (teraz, przy mało
sprzyjającej pogodzie)? W naszym przedszkolu maluchy wychodzą na dwór
zaledwie raz - dwa razy w tygodniu, a to wydaje mi się mało. To zresztą
jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tego przedszkola. Chciałabym jednak
wiedziec, jak to jest gdzie indziej.
Obserwuj wątek
    • zosia888 Re: spacery 20.11.03, 11:27
      U nas niestety tak samo sad(. A nawet rzadziej. Dawniej mialam zasade, ze bez wzgledu na pogode corcia jest ok. 2 godzin dziennie na swiezym powietrzu. Uwazam, ze to podstawa zdrowia, szczegolnie teraz w ziemie. Boleje wiec nad tym, ale coz poczac.
      • mariajolanta1 Re: spacery 20.11.03, 16:11
        Witaj..w "naszym" przedszkolu dzieci wychodzą codziennie...chyba że pada
        deszcz lub wieje straszny wiatr to siedzą w sali.

        Mariola
    • ela2222 Re: spacery 23.11.03, 13:58
      Organizacja w przedszkolu jest czasem tak napięta, przynajmniej w tych co ja
      znam ,że dzieci nie mają czasu wyjść na podwórko, bo spanie, zajęcia
      dydaktyczne , dodatkowe, teatrzyk itd. Czasami az przeraża mnie takie
      przedydaktywizowanie, co będzie dalej w szkole, kiedy teraz dzieci nie mają
      czasu wyjść na dwór czy pobawić się.
      • magda0 Re: spacery 26.11.03, 11:48
        W przedszkolu na ul. Sniegockiej gdzie chodzi moj synek dzieci wychodza
        codziennie, nawet jak pada, maja ubrania na zmiane w szatni. No chyba zejest
        ulewa, albo ponizej minus 15 stopni.
        • gugusiaczek Re: spacery do magda0 26.11.03, 15:07
          Napisz cos wiecej o swoim przedszkolu.Szukam w tej okolicy czegos dla swojej
          corki
          Pozdrawiam Gosia
          • magda0 Re: spacery do magda0 01.12.03, 11:12
            Sorry ze nie pisalam wczesniej, przedszkole jest super mozna nawet chyba
            znalezc je w sieci. A co do szczegolow , bardzo trudno si etam dostac, jesli
            sie zdecydujesz zacznij chodzic kolo tego juz teraz. Jest to przedszkole
            integracyjne z programem opartym na pedagogice waldorfskiej. Blisko natury
            zgodnie z porami roku, dla postronnym podstawowa roznica to to ze nie ma
            plastikowych zabawek tylko z tworzyw naturalnych drewna, porcelany , garnki do
            zabawy z metalu itp. Duzo sie w przedszkolu swietuje razem z rodzicami, swieto
            wiosny, lata, jesieni - robimy razem przetwory, na urodziny dziecka przychodza
            jego rodzice i ono jest bpohaterem dnia. Dzieci w grupie sa rozne wiekowo, i
            tak od 3 latka do 6 latka, co daje swietne pole do popisu dzieciom, jak to
            starsze moze pomoc mlodszemu, np. wycisna paste na szczotke, czy odniesc talerz
            do kuchni. Nie ma problemu z dieta, kazda mozliwa przy wspolpracy rodzicow.
            Przyjmuja sukcesywnie do przedszkola, czyli we wrzesnniu nie maja 20 ryczacych
            maluchow, co miesiac 2 dzieci, moja Jas poszedl w listopadzie, bylo trudno ale
            z pomoca cioc i wujka czyli pana ktory jest przedszkolanka, jakos dalismy sobie
            rade, Jas strasznie tesknil, ale dostal pozowlenia na placz i jakos pomoglo mu
            to uporac sie ze swoimi emocjami. Ciocie umawiaja sie z rodzicami zeby
            porozmawiac o dziecku indywidualnie, spotkanie trwa godzine a nawet dluzej
            zaleznie od potrzeby, sa spotkania co miesiac ze wszystkimi rodzicami, ciocie i
            wujek w okresie adaptacyjnym dziecka, jesli jest mu bardzo trudno przychodza z
            wizyta do domu, zeby w jakis sposob polaczyc te dwa swiaty dom i przedszkole i
            to bardzo ulatwia wchodzenie dziecka w grupe i kontakt z wychowawcami. Jas
            wlasnie po tej wizycie przelamal sie i latwiej mu juz teraz rozstawac sie ze
            mna. Dzieci np. pieka bulki, maluja, robia lampiony np. z selera, zajmuja sie
            stolarka i to chyba tyle jak chcesz jeszcze jakis informacji to napisz, tu albo
            na priva mag00@poczta.onet.pl, pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka