magda11111 18.02.04, 11:53 cześć Zastanawiam sie nad znieczuleniem do porodu. Czy możecie mi powiedzieć czy to warto? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dmonika Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 18.02.04, 14:31 Niestety nie mam porównania jak by to było bez zop...ale przy drugim nawet nie bedę się zastanawiać i też wezmę. Przed porodem miałam również duże wątpliwości: czy to oby bezpieczne dla dziecka , u mnie - generalnie było tak , że odradzały mi osoby mniej wykwalifikowane, a im osoby bardzieś światłe tym opinie były lepsze (takie byly moje obserwacje). Zop-a podaje się często przy innych interwencjach medycznych ( jak nie mozna zastosować ogólnego znieczulenia), i wtedy się nie spekuluje czy to oby bezpieczne...Myślę , że dzieki temu poród był dla mnie niesamowitym przeżyciem, przyjemnym, podczas porodu wspólnie z mężem żartowaliśmy sobie, a gdy zbiliżyło się ku końcowi - byliśmy zdziwieni ,że to już!!! Z moją mamą byłam w ciągłym kontakcie tel. Na oddziale położniczym moje wspomnienia z porodu były zupełnie odmienne jak mojej sąsiadki z sali. Przede wszystkim: - przed porodem nie denerwowałam się; - mój mąż był spokojny , wiedział ze nie będzie słyszał moich wrzasków; - gdy doszło do parcia, nie byłam w ogóle zmęczona; - generalnie dla dziecka i matki nie ma skótów ubocznych; - po porodzie kazali mi leżeć tylko 2 h; potem od razu dostałam dziecko; Jestem absolutną zwolenniczką zop-a (niestety koszt w Gdańsku 600zł). W momencie zażyczenia sobie zop-a, wiedziałam że nie bedę musiała opłacać dodatkowo ani położnej ani lekarza, bo przy tego typu zabiegu musi być lekarz położnik, anastezjolog i położna - więc można to potraktować jako dodatkowy argument. Ja polecam. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
magda11111 Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 19.02.04, 14:21 dzięki za pomoc pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 20.02.04, 13:07 Ja również miałam znieczulenie i również nie mam wstrętu do porodu. Od momentu gdy zaczął zastrzyk działać to w ogóle nic nie czułam, żadnych skurczy, lekarz spytał mnie jak często są skurcze ja niestety nie wiedziałam, skomentował to "i to są skutki znieczuleń". Ale w pewnym momencie zapytałam lekarza czy już mogę przeć bo czuję główkę jak wychodzi, trzy parcia i maleństwo było z nami. Mąż przeciał pępowinę, a ja juz leżałam ani zmęczona, ani spocona. Jedyne co dla mnie było nie przyjemne to sam zastrzyk, wkuwanie sie w kręgosłup i ani drgnąć, a jak tu wytrzymać jak są skurcze ?? ALe słyszalam też inne opinie... Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 22.02.04, 12:44 Mialam, polecam. Przy drugim porodzie wezme na 100%. Ja skurcze czulam, ale nie czulam bolu. Nie darlam sie, wszystko doskonale pamietam i ciesze sie, ze bylam caly czas swiadoma. A parte i tak mnie troche bolaly, wiec nie wyobrazam sobei co by bylo bez znieczulenia. Pozdrawiam, Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
bkt Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 24.02.04, 14:10 Ja przeżyłam dwa porody bez znieczulenia. Kosztowna sprawa, więc się nie zdecydowałam przy pierwszym. Ponieważ pierwszy był krótki, to założyłam że drugi też będzie i rzeczywiście tak było (całość 2,5 godziny, z czego tylko jakieś 45 minut męczarni). Ale myślę że gdybym mogła finansowo, na pewno bym się zdecydowała. Generalnie, im ktoś mniej wie, tym bardziej jest przeciwny. Popytaj lekarzy z dużym doświadczeniem z takimi znieczuleniami, tylko nie starych facetów profesorów, bo oni uważają że ma boleć i tak powinno być. Kiedyś dentyści nie znieczulali bo wtedy widzieli jak się wwiercali w nerwy - było to usprawiedliwienie dla ich niekompetencji. Czy teraz ktoś sobie wyobraża leczenie zębów bez znieczulenia? To powinno być darmowe, nie rozumiem dlaczego tak nie jset. Gdyby faceci rodzili, znieczulenia byłyby obowiązkowe, a urlop macierzyński trwałby rok albo dwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszyl Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 24.02.04, 16:10 dokładnie tak- feministyczne klimaty...ale święta racja ja miałam cesarkę trochęinnym typie znieczulenia- podpajęczynówkowym. żadnych skutków ubocznych, szybko, bezboleśnie i cały czas w pełni przytomna. lekarz jeszcze mnie szył, a mój mąż już zobaczył Krzysia... wkłucie w kręgosłup bolało jak ukłucie komara. życzę wspaniałych początków macierzyństwa wszystkim oczekującym mamom Odpowiedz Link Zgłoś
magda11111 Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 25.02.04, 08:42 dzieki za rady i napewno skorzystam ze znieczulenia pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 27.02.04, 15:16 Ja też mialam podpajęczynówkowe, bo miałam cc, troszkę się rózni, bo niweluje całkiem czucie, ale nie może być inaczej przy cięciu. Jednak słyszałam od innych mam, że zo jest świetną sprawą i warto wydać te pieniądz, poród nie jest codziennie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agata19721 Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 27.02.04, 23:20 cześć Magda !1 Ja w pażdzierniku rodziłam w Nowej Soli w znieczuleniu zewnątrzoponowym i jestem bardzo ale to bardzo z tego zadowolona.Nie mam porównania bo to mój pierwszy poród. Ale jako pielęgniarka z całą odpowiedzialnością mogę ci takie znieczulenie polecić.Znam sie troche na tym , bo i mój mąż jest snestezjologiem i polecamy wszystkim mamom. Pozdrawiam agata19721@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mloda_mamka Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? 28.02.04, 21:17 Polecam! Osobiście uważam, że każda kobieta powinna mieć bezpłatnie takie prawo do znieczulenia. Ja jestem bardzo zadowolona, na pewno znieczulenie pomogło mi świadomoe uczestniczyć w porodzie bez zbędnego bólu i zdenerwowania. Najbardziej się cieszę, że pomimo cesarki o której dowiedziałam się nagle (nieplanowana) mogłam być "żywa", od razu zobaczyć maleństwa, przytulić i ucałować co niestety nie mogą przeżyć mamy które rodzą w narkozie. Po znieczuleniu nie miałam żadnych dolegliwości, nie ma (narazie, chociaz minęło 5 lat)zadnych skutków ubocznych. Dzisiaj na pewno zdecydowałabym się kolejny raz na to znieczulenie. Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru. Mama 5-cio letnich bliźniąt. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: ZNIECZULENIE zewnątrzoponowe? i tak i nie 10.03.04, 22:01 Czesc! Nie wiem czy Twoje pytanie jeszcze jest aktualne, moze juz urodzilas, ale napisze pare slow o znieczuleniu. Rodzilam w USA, gdzie znieczulenie daje sie bez przeszkod , bez oplat i trakuje sie jak zwykla czynnosc w czasie porodu. Na poczatku bylam pzreciwniczka znieczulenia, chcialam urodzic sama, bez prochow, niestety poddalam sie. Po jakims czasie po otrzymaniu znieczulenia poczulam ulge, ale niestety tylko w polowie ciala. Druga nadal bolala okropnie. Wezwano anestezjologa jeszcze raz i po drugim zastrzyku bol minal. Bylam w siodmym niebie, maz tez. Ulga po znieczuleniu jest nie do opisania, ale... w moim przypadku po dwoch dawkach znieczulania, nie czulam nic, zadnego parcia, lezalam jak worek kartofli Asystowaly mi pielegniarki, lekarka, mowily kiedy przec, w efekcie puls dziecka spadl i musiano uzyc proznociagu. To zakonczenie niepodobalo mi sie choc jestem wdzieczna za pomoc i opieke. Coz nie mialam szczescia. Do tej pory nie wiem czy tez proznociag to wina znieczulenia czy nie i nie dowiem sie tego niegdy, ale strach jaki poczulam wtedy i wyrzut sumienia, ze cos moglos sie mojej dziewczynce stac powoduje, ze nie chce miec znieczulania przy nastepnym porodzie. Wybiore szpital ( bede rodzic w Polsce) w ktorym nie ma mozliwosci znieczulenia, zeby nie dac sie skusic.Kazdy bol jest do przejscia tak sobie mowie i mam nadzieje ze wytrwam. Polecam znieczulenie, ale tylko ze swiadomoscia ze wiele osob nie doswiadczylo komplikacji z tym zwiazanych. Pamietaj jednak ze zawsze jest jakies ryzyko, musisz o tym wiedziec zeby swiadomie zadecydowac. Mysle ze sala porodowa, kiedy wszystko cie boli nie jest najlepszym miejscem do takiej decyzji, na moim przykaldzie widac,jak czlowiek jest slaby w obliczu bolu, ktorego nie moze zniesc. i jak szybko zmienia zdanie!! Acha i nie porownujmy zoo ze znieczuleniem u dentysty, bo to jednak nie to samo, przy porodzie znieczulenie moze miec negatywny wplyw na dziecko i na przbieg samego porodu, a u dentysty ryzyka nie ma!!!Powodzenia dla wszystkich rodzacych ze znieczuleniem i bez Ola i fasolka 11 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Re: cewnikowanie 12.03.04, 19:55 Słyszałam, że przy znieczuleniu zew. robią cewnikowanie. Czy to prawda i na czym to polega, i czy boli. Czy robią to przed czy po podaniu znieczulenia? Odpowiedz Link Zgłoś
magda11111 Re: cewnikowanie 17.03.04, 12:16 Witam ponownie właśnie sie dowiedziałam że Przy ZZO jest cewnikowanie, leży sie plackiem 24 godziny i nie dostaje sie dziecka przez ten czas czy to prawda? Bo jak tak to ja nie wiem czy chce sie z tym meczyć. Odpiszcie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
celeste Re: cewnikowanie 17.03.04, 20:25 Przy ZZO anestezjolog wkłada cewnik w plecy (kręgosłup). Przy samym podawaniu Znieczulenia musisz leżeć nieruchomo, ale kiedy masz już założony cewnik - możesz się ruszać, chodzić etc. ZZO nie ma też żadnego wpływu na to, kiedy dostaniesz dziecko. Jedyny problem to to, że z cewnikiem nie mozesz iść pod prysznic. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mammax Re: cewnikowanie 25.03.04, 15:03 Ja chodziłam z cewnikiem w plecach pod prysznic! bo miałam go dość długo po cesarce która wynikła po kilkunastu godzinach porodu (nie z winy zzo) i w ten sposób łagodzili mi ból. Polecam gorąco zzo! Odpowiedz Link Zgłoś