justyna_28 07.04.05, 13:13 Czy spotkałyście się z systuacją, że nie wpuścili męża na sale porodową ogólną, ile kobiet może rodzić tam naraz. Czy gdybyście rodziły tam odmówiły byście drugiej kobiecie porodu z mężęm? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monikaj21 Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 07.04.05, 17:56 Ta sala jest dwuosobowa. Męża wpuszczają jak druga rodząca się zgodzi. Ja chyba niestety bym się nie zgodziła - trudno mi sobie wyobrazić, że mogłabym rodzić przy obcym facecie (nie lekarzu). Byłąbym bardzo skrępowana... Odpowiedz Link Zgłoś
aajn2 Re: :(((( 08.04.05, 21:15 Oj nieladnie ze bys sie nie zgodzila. Nie kazdego stac na porod w 1-osobowej sali!!!!!!!!!!!!!!! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jaque Re: :(((( 09.04.05, 07:36 Oj, nieładna to jest raczej Twoja wypowiedź! Są kobiety, którym obecność innych osób (mężów, studentów itd.) przy porodzie nie przeszkadza. Ale są takie, dla których poszanowanie ich intymności to podstawa! Dlaczego Twoim zdaniem powinny z tego rezygnować? Chcesz, to zaproś na swój poród kogo chcesz. Ale nie możesz tego wymagać od innych! Jak już napisałaś - nie każdego stać na poród w sali jednoosobowej. Czy dlatego ma rodzić w obecności czyjegoś męża??? Ja też prawdopodobnie nie zgodziłabym się... Nie wyobrażam sobie, żeby w takiej chwili czyjś komfort miał być ważniejszy od mojego samopoczucia. Chętnie poświęcam się dla innych, ale wybacz, nie na sali porodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: :(((( 09.04.05, 10:08 w 100%popieram jaque.ja równiez nie wyobrazam sobie rodzenia przy obcym mezczyznie.bardzo zaskakuje mnie fakt ze kogos to moze dziwic.ja gdybym znalazla sie na sali ogolnej nie liczylabym na to ze kobitka zza parawanu zgodzi sie na obecnosc mojego meza.przeciez to normalne ze porod nie jest publicznym widowiskiem.z podobnych przyczyn ludzie zamykaja sie w toalecie gdy zalatwiaja potrzebe i uprawiaja seks w zaciszu a nie na ulicy czy w tramwaju.jesli ktos nie rozumie dlaczego kobieta rodzaca odmawia obecnosci czyjegos meza to jego sprawa,ale krytyka takich sytuacji jest dla mnie zupelnie nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
aajn2 Re: :to nie tak... 10.04.05, 15:08 A bylyscie moze np na Brodnie??? Tam nie trzeba zgody drugiej osoby na porod rodzinny!! A wiecie dlaczego??? Bo malutkie salki zamiast parawanem sa odgrodzone cienka sciana, a drzwi to takie harmonijkowe)) Waski korytarzyk zeby dostac sie do tych trzech boksow. Wszystko slychac. Te salki to taki sam komfort przy porodzie jak salka odgrodzona parawanem. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: :(((( 15.04.05, 11:46 Czy dlatego, że Ciebie nie stać inna ma rodzić w towarzystwie obcego faceta? Nie przesadzajcie poród rodzinny kosztuje 500 zł więc jak ktoś bardzo chce to ma dużo czasu żeby odłozyć! Odpowiedz Link Zgłoś
aajn2 Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 08.04.05, 21:18 W kazdym szpitalu jest tak, ze musi sie zgodzic druga osoba ktora rodzi. Rozmawialam z poloznymi i powiedzialy ze kobiety sie zgadzaja na pobyt drugiej rodzacej wraz z mezem. Trzeba sie jednak liczyc z tym, ze trafi sie taka osoba jak moja przedmowczyni i masz nici z porodu rodzinnego(( Aga Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 09.04.05, 13:58 Ja absolutnie nei zgodzilabym sie na porod z mezem na sali ogolnej. Na szczescie nie musialam sie nad tym zastanawiac wczesniej, ale sam pomysl, ze mozna miec pretensje, ze ktos sie nie zgodzil jest bulwersujacy. Porod jest najbardziej intymnym mistyerium w zyciu kobiety i nei wyobrazam sobie partycypacji w tym czyjegos meza pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dorjana1 rodziłam na ogólnej 13.04.05, 10:14 Rodziłam na tej sali dwuosobowej tyle że byłam sama przez prawie cały poród.Pod koniec przywieziono dziewczynę z jakimiś ludzmi ale ja juz byłam po.Zgodziłabym się na obecność męza drugiej kobiety.To taki moment że nie patrzy sie na innych ludzi, nieważne kto ciebie słucha i ogląda...A misterium ? Pewnie teraz z perspektywy, wtedy nie.Kobiety są odgrodzone nikt nikomu nie zagląda a krzyki było słychac z sal pojedynczych wszędzie. Nie zrobiłabym przykrosci tej drugiej kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
anzielinska Moje zdanie 14.04.05, 09:50 Popieram!!! Chyba nie wyobrażacie sobie, że mąż drugiej kobiety jest wogóle zainteresowany tym co dzieje się za parawanem! On jest w szoku, że Tu rodzi się jego dziecko, i nie obchodzi go co robi jakaś baba obok. Poza ty- tam są parawany- nikt do nikogo nie zagląda bo i po co? Mnie położna z tego szpitala mówiła, że kobiety się nie godzą na obecność męża. Byłam w szoku- to tak trochę jak pies ogrodnika. Pozdrawiam i życzę łatwych porodów przy najbliższych ( sobie też ) )) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Moje zdanie 14.04.05, 10:55 a ja mysle ze to nie ma znaczenia czy maz kobiety zza parawanu bedzie zajety tylko i wylacznie swoja zona i rodzacym sie dzieckiem czy bedzie podpatrywal tez kobiete obok.to chodzi o nasz komfort psychiczny i wyluzowanie w chwili stresu.mam kilka kolezanek ktore nie wyobrazaja sobie porodu z wlasnym mezem bo czulyby sie skrepowane itp.a co dopiero mowic o obcym facecie.ja nie wyobrazam sobie by czuc obecnosc obcych ludzi podczas wlasnego porodu.nie mowie tu o lekarzu i poloznych ale juz tabun studentow by bardzo mi przeszkadzal.dlatego tez nie zgodzilam sie na ich asyste w trakcie pierwszego porodu choc byly naciski by tak zrobic.w pelni rozumiem kobiety ktore nie zgdzaja sie na podobne praktyki.ale wiem ze zdzazaja sie takie ktorym cudzy mezowie i studenci nie przeszkadzaja i chwala im za to.ja jednak z cala pewnoscia do nich nie naleze.a mysle ze 9 miesiecy to dosc dlugi okres czasu by przygotowac sie finansowo na oddzielna salke i nie oczekiwac od kobiet ze zgodza sie na wspoluczestnictwo naszego meza.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anzielinska Re: Moje zdanie 15.04.05, 10:53 Oczywiście. Mnie chodzi raczej o sytuację kobiet, które przez te 9 miesięcy uzbierały pieniążki i nastawiły się psychicznie, że będą z kimś bliskim. i nagle okazuje się, że wszystkie sale pojedyncze sa zajęte. Można mieć wtedy traumę- nie sądzisz? Mnie akurat dużo bardziej przeszkadzali by studenci (z którymi miałam dużo do czynienia na uczelni i wiem jakie mają podejście) niż cudzy mąż..Ale to kwestia "gustu" ) Pozdrawiam i życzę udanych porodów Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Moje zdanie 15.04.05, 11:43 takie sytuacje się raczej nie zdarzają... Odpowiedz Link Zgłoś
majowa-panna Re: Moje zdanie 19.04.05, 19:37 Wolałabym zrezygnować z 1000 rzeczy i opłacić salę pojedynczą niż miałoby mi grozić rodzenie bez męża. Ale też słyszałam o tym że pojedyncze zdarzają się zajęte. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Moje zdanie 22.04.05, 15:51 Też rodziłam na jednoosobowej z mężem na żęlaznej. Nie wyobrażam sobie porodu bez niego. Bardzo mi pomógł. W październiku ma się urodzić nasz drugi maluch i ... nie wiem co bym zrobiła gdyby jednoosobowe były zajęte, a ja miałabym rodzić na innej sama. Tylko nie to! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
black_catt Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 22.04.05, 18:58 Witam Rodziłam na Żelaznej w sali ogólnej z druga " towarzyszką niedoli" Nie wyobrażam sobie, ale był przy mąż koleżanki, liczyłam się oczywiście z jej odmową, ba ja byłam pewna że nie będziemy rodzić razem! Traf chciał, że koleżanka urodziła szybciutko i jak mój mąż przyjechał to była już z dzidziusiem na rączkach i właśnie oczekiwała transportu na oddział. Oczywiście zgoda już nie była potrzebna Dziwię się słowom krytyki kierowanym pod adresem osób nie zgadzająych się na obecność mężów innych Pań, to tak wykonywać najbardziej intymne czynności życiowe na oczach wszystkich! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 22.04.05, 19:25 Mój pierwszy poród zaczynał się na sali ogólnej, były tam chyba 3 miejsca porodowe, ale przegrodzone takimi małymi ściankami. Ja potem przeszłam do sali pojedyńczej, ale jestem pewna, że gdybym tam została to zgodziłabym się na pobyt męża drugiej kobiety. Sala była duża i myśle, że nikt nikomu by nie przeszkadzał. Na pewno tamten facet nie byłby zainetersowany moja osobą, ani mój mąż tamtą kobietą. Ale wtedy moglismy więcej zaoszczędzić i spokojnie wydać 600zł za poród rodzinny. Tym razem jednak myslałam, że uda się zaoszczędzić i kupić na przykład dziecku rower i cos jeszcze. Ale widzę, że się pomyliłam. Odpowiedz Link Zgłoś
emi73 Re: Żelazna - sala porodowa ogólna 23.04.05, 22:02 Wiecie, w tej sali są dwa łóżka odgrodzone parawanem, ale sala porodowa to nie tylko łózka - są jeszcze drabinki, wanna... i to jest wspólne, dla obu rodzących i całkowicie na widoku. Nie byłoby mi fajnie wyć z bólu przy drabinkach na oczach obcego faceta. Jasne, ze jego to nie obchodzi, ale dla mnie mój poród jest naprawde ważną sprawą. Ale ja akurat miałam szczęście i byłam na tej sali sama. Odpowiedz Link Zgłoś