Gość: Marek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.11.09, 15:46
No tak w końcu to śląsk. Najpierw jakaś ludzka bestia prawie zabija suczke (LiLi). Świadkowie twierdzą że nic nie widzieli... Teraz jakiś pracownik schroniska (szkoda że nie został przebadany alkomatem) myli psa z suką i daje mu zdechnąć pod płotem. Urzędasy zamiast wyciągnąć konsekwencje bronią pracownika którego stan umysłu w nie pozwalał na identyfikacje płci psa którym miał obowiązek się zająć. Brawo śląsk tak trzymać.