Dodaj do ulubionych

Bandyta Grazynski

01.02.04, 21:10
www.republika.pl/maugola/graz.jpg
Obserwuj wątek
    • psie.pole Re: 02.02.04, 17:22
      Może napisz kto stał na czele Rejencji Opolskiej i jak "po bożemu" traktował
      Ślązaków należących do "Rodła" ?
      • slezan Re: 02.02.04, 17:30
        Tych, co to przed samą wojną mieli legalny zjazd w Berlinie?
        • psie.pole Re: 04.02.04, 19:49
          Tak, o niego mi chodzi. Wiesz czy jednak jak zwykle masz tutaj też jakieś
          ograniczenia w wiedzy ?
          • slezan Re: 04.02.04, 20:44
            Ograniczenia mam w każdej dziedzinie wiedzy, tyle że w przeciwiweństwie do
            Ciebie jestem ich w większości przypadków świadom.

            PS. Jak tam przynależność Śląska do Węgier?:-)
    • josef_kozdon Re: Bandyta Grazynski 02.02.04, 20:10
      Grażyński miał nawet przydomek hasswojewode.
    • fiodorus Re: Bandyta Grazynski 02.02.04, 20:34
      Arnold7? Mogę się do Ciebie zapisać na korepetycje z najnowszej historii
      Śląska? Zapłacę KAŻDĄ cenę!!! Twoje ożywcze tchnienie rozkruszy zmurszały gmach
      polskiej (nacjonalistycznej) historiografii!!!
      • Gość: harc mistrz A C H T U N G B A N D I T E N ! ! ! IP: 62.233.241.* 04.02.04, 12:04
        Arnold, z tym "bandytą Grażyńskim" to, jak zwykle przesadziłeś, tak jak Andrzej
        Lepper z ministrem i wicepremierem Tomaszewskim, nazwanym "bandytą z Pabianic".
        Uważaj, żeby nas przypadkiem nie wyetykietowano "bandytami"!
      • Gość: echtegorol Re: Bandyta Grazynski IP: 157.25.152.* 04.02.04, 13:49
        Pewnie, że pozostanie... Tych ruin będących owocem naszych rządów, nikt
        rozsądny nie weźmie! polnische Wirtschaft!
    • cdef1 Re: Bandyta Grazynski 04.02.04, 13:45
      Skoro twierdzisz, że bandyta to ja się pytam jakie zbrodnie popełnił i dlaczego
      nie stanął przed sądem za popełnienie tych zbrodni?
      • Gość: echtegorol Re: Bandyta Grazynski IP: 157.25.152.* 04.02.04, 13:54
        Grażyński nie był bandytom, tylko kurduplem, na tyle małym, że nawet nie
        uczestniczył w pogrzebie Korfantego!
    • Gość: korn Re: Bandyta Grazynski IP: *.chello.pl 04.02.04, 20:41
      arnold7, wyrzadzasz niedzwiedzia przysluge Niemcom. sam wsrod znajomych mam
      kilka osob uwazajacych sie za Niemcow (z Raciborza), ale gdybym mial zupelnie
      inne doswiadczenia, gdybym opieral swoja ocene na podstawie forumowych
      wypowiedzi ludzi takich jak ty, gdybym kierowal sie czyms takim jak
      odpowiedzialnosc zbiorowa, to bym niewatpliwie mial powody do Niemcow czuc
      wyrazna niechec. ty chyba sobie nawet nie zdajesz sprawy jak bardzo jątrzysz,
      jak bardzo zrazasz...
      chyba, ze robisz to celowo, chyba, ze twoje intencje opieraja sie tylko i
      wylacznie na prowokacji. jezeli tak, to ci sie to udaje.
      i w gruncie rzeczy stoisz w tym samym szeregu co polscy nacjonalisci, ktorzy
      staraja sie germanofobie szerzyc. i ty, arnold, w pewnym sensie tez to na tym
      forum robisz.
      tylko po co? po cholere? teraz na Slasku mamy spokoj, nikt nikogo nie zabija z
      powodu pochodzenia. tak bardzo ci przeszkadza to, ze Slazacy, Polacy, Niemcy
      potrafia zyc we wzglednej zgodzie?
      • arnold7 Re: Bandyta Grazynski 05.02.04, 18:20
        Gość portalu: korn napisał(a):

        > arnold7, wyrzadzasz niedzwiedzia przysluge Niemcom. sam wsrod znajomych mam
        > kilka osob uwazajacych sie za Niemcow (z Raciborza), ale gdybym mial zupelnie
        > inne doswiadczenia, gdybym opieral swoja ocene na podstawie forumowych
        > wypowiedzi ludzi takich jak ty, gdybym kierowal sie czyms takim jak
        > odpowiedzialnosc zbiorowa, to bym niewatpliwie mial powody do Niemcow czuc
        > wyrazna niechec. ty chyba sobie nawet nie zdajesz sprawy jak bardzo jątrzysz,
        > jak bardzo zrazasz...
        > chyba, ze robisz to celowo, chyba, ze twoje intencje opieraja sie tylko i
        > wylacznie na prowokacji. jezeli tak, to ci sie to udaje.
        > i w gruncie rzeczy stoisz w tym samym szeregu co polscy nacjonalisci, ktorzy
        > staraja sie germanofobie szerzyc. i ty, arnold, w pewnym sensie tez to na tym
        > forum robisz.
        > tylko po co? po cholere? teraz na Slasku mamy spokoj, nikt nikogo nie zabija
        z
        > powodu pochodzenia. tak bardzo ci przeszkadza to, ze Slazacy, Polacy, Niemcy
        > potrafia zyc we wzglednej zgodzie?

        Bardzo bym prosil o ustosunkowanie sie do konkretnej mojej wypowiedzi na tym
        forum, bo takie pieprzenie nic nie wnosi do dyskusji.
        • aqua Re: Grazynski bohater 06.02.04, 15:40
          Dał Niemcom małą lekcje pokory, to boli.
          • slezan Re: Grazynski bohater 06.02.04, 16:47
            Kiedy? W 1939 roku? Wtedy pokazał prawdziwe bohaterstwo.
            • Gość: michoł "bohatyrowicz" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 23:33
              Nó ja, ja.

              Kozoł połobstawjać dachy i wjyże ubogymi powstańcami i zbamóncónymi
              harcyrzami ze gywerami ze pjyrszy wojny, a sóm pitoł ze Szlónzka tak,
              iże sie ino za niym kurzóło!

              Bohatyrowicz!
              • arnold7 Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 01:11
                Pitnou, ala po polsku smrod zwany legyndom uostawiou, pora bajtlow poduo,
                lygynda uostaua:)))))

                Smiyszno lygynda.
                • fiodorus Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 11:21
                  arnold7 napisał:

                  > "Pitnou, ala po polsku smrod zwany legyndom uostawiou, pora bajtlow poduo,
                  > lygynda uostaua:)))))
                  >
                  > Smiyszno lygynda."
                  Arni!!! Co ty chłopie wypisujesz??? Naziści zajmując Śląsk w 1939 roku
                  ZAMORDOWALI kilkuset Ślązaków!!! I Ciebie to rzeczywiście bawi czy byłeś
                  akurat pijany???

                  >
                  >
                  • arnold7 Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 11:30
                    Czy uwazasz polskich agentow organizujacych bezsensowny opor rowniez za
                    Slazakow?
                    • arnold7 Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 11:34
                      Fiodorus - Gliwice, Opole, Bytom to nie byl Slask w 1939 roku?
                      • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: 62.148.87.* 08.02.04, 02:23
                        Czy wiesz Arnold7, co spotkało Ślązaków ze Związku Polaków w Niemczech we
                        wrześniu 1939 roku? Gestapo miało gotowe listy proskrypcyjne (wydał je Instytut
                        Śląski w Opolu). W pierwszych dniach września zostali aresztowani i osadzeni
                        najpierw w więzieniu, a potem zesłani do obozów koncentracyjnych. Warunkiem
                        zwolnienia było podpisanie lojalki. Jak myślisz, dlaczego większość z nich nie
                        podpisała i nie kierowała się tak rzekomo typowym dla Ślązaków pragmatyzmem?
                        Np. Zosia Poliwodzianka (18-latka) została aresztowana tak, jak stała w
                        jedwabnej sukience. Przez 8 miesięcy była rozmiękczna w więzieniu, a potem
                        kolejne trzy lata spędziła w Rvensbrueck. Z jej wspomnień: "W tej celi już
                        zastałam nasze Polki w śląskich strojach... W celi pojedynce paznokciem
                        wydrapałam rodło i paznokciem wydrapałam napis: i nie ustaniem w walce, siłę
                        słuszności mamy".
                        • arnold7 Re: "bohatyrowicz" 08.02.04, 06:20
                          Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                          > Czy wiesz Arnold7, co spotkało Ślązaków ze Związku Polaków w Niemczech we
                          > wrześniu 1939 roku?

                          Byda zlosliwy i odpowiym na tyn post. Zwiazek Polakow w Niemczech byl zwiazkiem
                          Polakow, pra?

                          Gestapo miało gotowe listy proskrypcyjne (wydał je Instytut
                          >
                          > Śląski w Opolu). W pierwszych dniach września zostali aresztowani i osadzeni
                          > najpierw w więzieniu, a potem zesłani do obozów koncentracyjnych. Warunkiem
                          > zwolnienia było podpisanie lojalki.

                          Jej mlodsze, slaskie kolezanki nie mialy takich mozliwosci w 1945:
                          sierp.tc.pl/geborski.htm
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=10090948
                          Jak myślisz, dlaczego większość z nich nie
                          > podpisała i nie kierowała się tak rzekomo typowym dla Ślązaków pragmatyzmem?
                          > Np. Zosia Poliwodzianka (18-latka) została aresztowana tak, jak stała w
                          > jedwabnej sukience. Przez 8 miesięcy była rozmiękczna w więzieniu, a potem
                          > kolejne trzy lata spędziła w Rvensbrueck. Z jej wspomnień: "W tej celi już
                          > zastałam nasze Polki w śląskich strojach... W celi pojedynce paznokciem
                          > wydrapałam rodło i paznokciem wydrapałam napis: i nie ustaniem w walce, siłę
                          > słuszności mamy".

                          Jej dzieci i wnukowie zapewne korzystaja z dostepu do zachodnich rynkow pracy,
                          ktore gwarantuje czerwony paszport. A moze wczesniej przekludzili sie do
                          Niemiec?
                          • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: 62.148.87.* 08.02.04, 16:01
                            Nie będę złosliwa i nie bedę opisywac zbrodni nazistowskich i `smierci
                            błogosławionego ks. Emila Szramka w Dachau, ani eksperymentów medycznych na
                            kobietach w Ravensbrueck, ani zbrodni Einsatzkommando itd., bo musiałabym
                            zapisać tysiące stron, a po co, skoro wydano setki tysięcy książek na ten
                            temat. Rozumiem, że dostrzegasz związek pomiędzy zbrodniami na Ślązakach,
                            Niemcach, ale przecież i Polakach-antykomunistach a stwierdzeniem, że wraz z
                            wybuchem wojny tysiące obywateli III Rzeszy - Ślązaków aktywnych w ZPwN zostało
                            zesłanych do obozów koncentracyjnych, których wielu nie przeżyło, podobnie
                            zreszta jak działacze rozwiązanej SPD i innych zdelegalizowanych partii? Chodzi
                            więc o podobieństwo zbrodniczych metod obu systemó komunistycznego i
                            nazistowskiego.
                            Jedyne, co mozna powiedzieć, że oba systemy były zbrodnicze i nie da się
                            zmierzyć ani zważyc cierpień czy smierci w komorze gazowej Treblinki, w wyniku
                            tortur w Forcie VII w Poznaniu, katowni na Aleji Szucha w Warszawie czy z
                            wycieńczenia i głodu w sowieckim lagrze w Workucie, albo z podobnych powodów w
                            KL Auschwitz, czy po wojnie w Świętochłowicach - Zgoda. Lista zbrodniczych
                            instytucji jest bardzo długa. Nazistowskie zbrodnie zostały opisane,
                            udokumentowane, upamiętnione. Natomiast sowieckie i komunistyczne ciągle
                            jeszcze nie są w pełni odkryte, opisane i udokumentowane. Liczy sie bowiem
                            czas. Od upadku komunizmu minęło 14 lat, od upadku III Rzeszy - prawie 59.

                            Dzieci i wnuki Poliwodzianki mieszkają w Polsce i są Ślazakami-Polakami, co nie
                            znaczy, że inni potomkowie Ślązaków-Polaków nie skorzystali z szansy ucieczki z
                            komunistycznego kraju, podobnie jak wyemigrowały setki tysięcy Polaków.
                            Związek Polaków w Niemczech - Dzielnica I zrzeszał Ślązaków-Polaków z rejencji
                            opolskiej. Właśnie dlatego, że w przeciwieństwie do działaczy SPD młode polskie
                            Ślązaczki miały wybór, z tym większym podziwem należy patrzeć na ich gotowość
                            oddania życia za cenę odrzucenia identyfikacji z nazistowską III Rzeszą.
                            Lojalność wobec zbrodniczego systemu to ciche przyzwolenie na zbrodnię.
                            W Archiwum w Opolu są dziesiątki tysięcy deklaracji wierności podpisywanych
                            przez Ślazakow. Jej tekst opublikował m.in. Thomas Urban w swojej książce
                            Niemcy w Polsce. Byli więc też Ślazacy, którzy mieli taką szansę i z niej
                            skorzystali, zeby uniknąć obozu i tragedii wysiedlenia, która była udziałem
                            bezkompromisowych polskich Ślązaków w III Rzeszy.
                            • slezan Re: "bohatyrowicz" 08.02.04, 21:46
                              Z tego co wiem w III Rzeszy byli też bezkompromisowi niemieccy Ślązacy,
                              prześladowani przez nazistów. I tych nie można podejrzewać o to, że
                              sprzeciwiali się brunatnemu reżimowi tylko dlatego że reprezentowali
                              konkurencyjny nacjonalizm. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy członkowie ZPwN
                              kierowali sie takimi pobudkami, ale przypuszczam że w wielu przypadkach tak
                              właśnie było. Kiedy czytam ich "prawdy" o służbie narodowi myślę sobie o
                              pierwszym przykazaniu.
                              • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: 62.148.87.* 08.02.04, 23:02
                                Dobrze, ze tylko Pan podejrzewa, że pobudkami odmowy podpisania lojalek przez
                                Polaków z ZPwN był konkurencyjny nacjonalizm. Często bowiem była to reakcja na
                                na agresję członków hajotu, jak to sie mówiło wtedy na Hitlerjugend wobec
                                zaangażowanych w ruchu polskim, na prześladowania, dyskryminację i ograniczenie
                                praw po wygaśnięciu konwencji genewskiej. Nowiny Codzienne, które ukazywały się
                                w Opolu do wrzesnia 1939 r. sa bardzo odległe od agresywnego nacjonalizmu.
                                Natomiast od początku Republiki Weimarskiej na ich łamach występowano w obronie
                                własnej goodności Ślazaków, w obronie demokracji, przeciwko kultowi pruskiego
                                militaryzmu, potępiano Hitlera i burdy wzniecane przez członków NSDAP i
                                komunistów.
                                Nie wiem o jakie "prawdy" Panu chodzi. O tzw. 5 prawd Polaków? Jeśli tak, to
                                trzeba uwzględnić kontekst, w jakim zostały sformułowane.
                                Pisząc o prześladowaniach członków opozycyjnych partii w III Rzeszy obejmowałam
                                również niemieckich Ślązaków. Co prawda rozwój NSDAP przebiegał z dużymi
                                oporami na terenach zamieszkanych przez Schlonsacken, pomimo tzw. akcji
                                letnich, kiedy to studenci z nazistowskiej organizacji przyjeżdżali do rejencji
                                opolskiej i usiłowali werbować do NSDAP czy też Bund der Deutschen Osten
                                krzewił agresywną narodowo-socjalistyczna ideologię i róznymi sposobami walczył
                                ze słowiańską gwarą z ograniczonym zresztą skutkiem. Natomiast na terenach
                                rejencji opolskiej zamieszkanych przez niemieckojęzycznych Ślazaków koła
                                miejscowe NSDAP rosły jak grzyby po deszczu. Tę rezerwę Ślązaków wobec nazizmu
                                widać również w wynikach wyborów do Reichstagu w 1930 i 1932 r.
                                • slezan Re: "bohatyrowicz" 09.02.04, 10:27
                                  Ależ uwzględniam kontekst. To ten sam kontekst, w którym mógł się rozwinąć
                                  nazizm. Kontekst naznaczony ideologią integralnego nacjonalizmu, która kwitła
                                  nie tylko w Niemczech, choć tam zyskała niespotykany gdzie indziej wymiar. Nie
                                  można jednak potępiać narodowych socjalistów za dążenie do podporządkowania
                                  jednostki kolektywowi, tolerując podobne zachowania u innych. Jest to bowiem w
                                  moim przekonaniu cel zły sam w sobie. Często o tym zapominamy, skupiając się na
                                  ohydnych metodach, jakie w owym celu zastosowane zotały w III Rzeszy.
                                  • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: 62.148.87.* 09.02.04, 19:53
                                    Jednak nie mogę zgodzić sie na zestawienie integralnego, ale obronnego
                                    nacjonalizmu Polaków z rejencji opolskiej skupionych wokół haseł: Polska matką
                                    naszą; Nie wolno o matce mówić źle itd. z agresywnym, nienawistnym
                                    nacjonalizmem hitlerowców, którzy wyróżniali Żydów - nie ludzi, Słowian -
                                    podludzi i Niemców - nadludzi. I jak Pan wie każdą z tych kategorii traktowali
                                    stosownie do ich statusu.
                                    • slezan Re: "bohatyrowicz" 09.02.04, 22:07
                                      Rozumiem, że trudno się Pan zgodzić na takie zestawienie, porównanie jednak
                                      może ujawniać tak podobieństwa jak i różnice. To, że polski nacjonalizm był
                                      obronny wynikało tylko i wyłącznie z układu sił. Natomiast faktem jest, że
                                      żaden inny nacjonalizm nie zastosował tak drastycznych metod w dążeniu do
                                      homogenicznego narodowo państwa, jak nacjonalizm niemiecki w wydaniu
                                      nazistowskim. Sądzę, że naziści mieli także wyłączność na koncepcję Lebensraumu
                                      (nie przypominam sobie podobnych pomysłów), co czyniło ich nacjonalizm
                                      zdecydowanie bardziej ekspansywnym, wykraczającym daleko poza obszar "świętej
                                      ziemi ojczystej".
                                      Mimo podobieństw w sferze idei różnice w ludzkich postawach są tu zasadnicze.
                                      Kim innym jest bowiem wyraziciel niesmacznych i sprzecznych z chrześcijańskim
                                      systemem wartości poglądów, a kim innym ten, kto w imię tych (bądż pokrewnych)
                                      poglądów zabija.
                                      • Gość: adi Re: "bohatyrowicz" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.04, 22:17
                                        "...Sądzę, że naziści mieli także wyłączność na koncepcję Lebensraumu (nie
                                        przypominam sobie podobnych pomysłów), co czyniło ich nacjonalizm zdecydowanie
                                        bardziej ekspansywnym, wykraczającym daleko poza obszar "świętej ziemi ojczystej..."

                                        sledzan poczytaj sobie dziela nie tylko wybrane pana Eugeniusza Romera!
                                        • slezan Re: "bohatyrowicz" 09.02.04, 22:28
                                          Nie sądzę, by postulował on rozszerzenie polskiego panowania poza ziemie uznane
                                          przez polskich nacjonalistów za etnicznie czy historycznie polskie.
                                          • Gość: adi Re: "bohatyrowicz" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.04, 22:44
                                            ?
                                            • slezan Re: "bohatyrowicz" 09.02.04, 22:52
                                              Inne nacjonalizmy postulowały zjednoczenie ziem stanowiących w mniemaniu ich
                                              ideologów ojczyznę danego narodu. Posługiwano się argumentacja historyczną bądź
                                              kryterium etnicznym itp. Lebensraum nie wiązał się z żadną historyczną
                                              legitymacją, był wyrazem darwinizmu społecznego w najczystszej postaci. Jedynym
                                              uzasadnieniem ekspansji były potrzeby narodu uważającego się za najsilniejszy i
                                              najdoskonalszy. Nie chodził zatem o odzyskanie (oczywiście traktuję to pojęcie
                                              umownie - bowiem z reguły był to mit) ale o pozyskanie.
                                              • Gość: adi Re: "bohatyrowicz" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.04, 22:59
                                                ich werde erstmal aus rein politischen Gründen keine Stellung beziehen.
                                      • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: 62.148.87.* 10.02.04, 14:19
                                        Nawet, jeśli występują pewne podobieństwa ideologii nacjonalistycznych w
                                        uniwersalnym wymiarze, to różnice postaw wynikają z odmiennych celów. Trafnie
                                        Pan zauważył, że poszukiwanie Lebensraum nawet za Uralem było specyficzne dla
                                        ideologii nazistów. Z tego wynikała konieczność "zrobienia" miejsca dla
                                        nadludzi przez wyeliminowanie tych, którzy mogliby nie tylko zagrażać, ale
                                        zwyczajnie przeszkadzać. Stąd konieczność eksterminacji inteligencji polskiej.
                                        Natomiast Ślązacy-Polacy w Niemczech nie formułowali celu przyłączenia rejencji
                                        opolskiej do Polski. Zaakceptowali z żalem werdykt Traktatu Wersalskiego,
                                        pielęgnowali związki z Polską, posyłając dzieci na studia do Krakowa,
                                        uczestnicząc w pogrzebie Piłsudskiego itp. W latach dwudziestych ZPwN Dzielnica
                                        I sformułował apel, aby polscy Ślązacy nie korzystali z prawa opcji i nie
                                        opuszczali swojej ziemi rodzinnej, bo inaczej wielokulturowość Ślaska odejdzie
                                        do przeszłości. Chcieli po prostu mieć mozliwość pielęgnowania swojej
                                        tożsamości i pogłębiania identyfikacji z polską kulturą. A więc bronili prawa
                                        do odmiennej tożsamości i domagali się prawa do godności.
                                        Nie widzę więc istotnych punktów stycznych między polskim ruchem w Niemczech i
                                        ruchem narodowo-socjalistycznym.
                                        • Gość: Grześ Re: "bohatyrowicz" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.02.04, 19:15
                                          Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                                          > Nawet, jeśli występują pewne podobieństwa ideologii nacjonalistycznych w
                                          > uniwersalnym wymiarze, to różnice postaw wynikają z odmiennych celów. Trafnie
                                          > Pan zauważył, że poszukiwanie Lebensraum nawet za Uralem było specyficzne dla
                                          > ideologii nazistów. Z tego wynikała konieczność "zrobienia" miejsca dla
                                          > nadludzi przez wyeliminowanie tych, którzy mogliby nie tylko zagrażać, ale
                                          > zwyczajnie przeszkadzać.

                                          Z tym propagandystycznym pojęciem „nadludzie” trochę bym uważał. Chodzi tutaj o
                                          nadinterpretowanie nitschowskiego „der Mensch muß überwunden werden” a to
                                          całkiem coś innego. Jeżeli się zainteresujesz trochę historią, to dowiesz się
                                          także o postanowieniach niemiecko-rosyjskich na temat przesiedleń ludności
                                          niemieckiej z terenów rosyjskich do Rzeszy. Gdzie więc ten „Drang nach Osten”?

                                          > Stąd konieczność eksterminacji inteligencji polskiej
                                          Która dokonana została no? przez kogo?
                                          .
                                          > Natomiast Ślązacy-Polacy w Niemczech nie formułowali celu przyłączenia rejencji
                                          > opolskiej do Polski. Zaakceptowali z żalem werdykt Traktatu Wersalskiego,
                                          > pielęgnowali związki z Polską, posyłając dzieci na studia do Krakowa,
                                          > uczestnicząc w pogrzebie Piłsudskiego itp.

                                          Z żalem? A ilu ich było? Czyli odłączenie części Niemiec i przyłączenie ich do
                                          Polski byłoby rzeczą normalną?
                                          Procentowo ilu ich tak naprawdę było? Tych Polaków w Niemczech?


                                          > W latach dwudziestych ZPwN Dzielnica I sformułował apel, aby polscy Ślązacy
                                          > nie korzystali z prawa opcji i nie
                                          > opuszczali swojej ziemi rodzinnej, bo inaczej wielokulturowość Ślaska odejdzie
                                          > do przeszłości.

                                          Jedna wielka bzdura! Proszę poczytać o polskim nacjonalizmie w latach
                                          międzywojennych! Wypędzenia i granica aż po Berlin była już wtedy tematem
                                          politycznym!

                                          > Chcieli po prostu mieć mozliwość pielęgnowania swojej
                                          > tożsamości i pogłębiania identyfikacji z polską kulturą. A więc bronili prawa
                                          > do odmiennej tożsamości i domagali się prawa do godności.

                                          A nie mieli tych praw w Niemczech? Zasiadanie w Reichstagu. Polska prasa. Nawet
                                          religia i nabożeństwa odbywały się po polsku. Tych praw nie mają w takim
                                          zakresie nawet teraz Niemcy w Polsce. I przede wszystkim NIKT ICH NIE WYPĘDZAL!
                                          Gdyby Niemcy wtedy byli tacy, jak głosi polska propaganda, to jak myślisz? Ile
                                          czasu potrzebowali by Niemcy, by dokonać odpowiednich korektur? Poza tym napisz
                                          nam kto i w jakich okolicznościach zerwał w latach 30-tych polsko-niemiecką
                                          umowę o ochronie praw mniejszości narodowych




                                          > Nie widzę więc istotnych punktów stycznych między polskim ruchem w Niemczech
                                          > i ruchem narodowo-socjalistycznym.

                                          Bo ich widocznie nie chcesz widzieć. Wierzysz widocznie tylko w to, co odpowiada
                                          twej subiektywnej wiedzy. To tak ja wiara w bohaterską obronę wierzy spadochronowej.
                                          • Gość: Kociubińska Re: "bohatyrowicz" IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.04, 22:41
                                            Z tym propagandystycznym pojęciem „nadludzie” trochę bym uważał. Ch
                                            > odzi tutaj o
                                            > nadinterpretowanie nitschowskiego „der Mensch muß überwunden werden”
                                            > ; a to
                                            > całkiem coś innego. Jeżeli się zainteresujesz trochę historią, to dowiesz się
                                            > także o postanowieniach niemiecko-rosyjskich na temat przesiedleń ludności
                                            > niemieckiej z terenów rosyjskich do Rzeszy. Gdzie więc ten „Drang nach Os
                                            > ten”?
                                            Właśnie- Niemcy, naród, który wydał tylu wielkich filozofów, dopuścił do władzy
                                            nazistów, którzy dowolnie interpretowali m.in. pewne idee filozofii Nietschego.
                                            Zajrzyj do niemieckiego podręcznika historii, to dowiesz się, co kryło sie za
                                            pojęciem Uebermensch w nazistowskiej ideologii.
                                            Jeśli chodzi o porozumienie między dwoma potwornymi reżimami: co ma piernik do
                                            wiatraka? Wiadomo, ze reżim stalinowski prowadził od początku lat trzydziestych
                                            polityke wysiedleń. Drang nach Osten to 22 czerwca 1941 r.

                                            Z żalem? A ilu ich było? Czyli odłączenie części Niemiec i przyłączenie ich do
                                            > Polski byłoby rzeczą normalną?
                                            > Procentowo ilu ich tak naprawdę było? Tych Polaków w Niemczech?

                                            Czy o prawach decyduje liczebność mniejszości narodowych? W rejencji opolskiej
                                            na listę Polskiego Komitetu w demokratycznych wyborach do Reichstagu oddawano
                                            ponad 35 tys. głosów. W wyborach samorządowych ponad 50 tys. Obecne poparcie
                                            dla listy TSKN w woj. opolskim nie jest na tyle większe, żeby stanowiło jakąś
                                            jakosciową różnicę.

                                            "Jedna wielka bzdura! (apel o niekorzystanie z prawa opcji) Proszę poczytać o
                                            polskim nacjonalizmie w latach międzywojennych! Wypędzenia i granica aż po
                                            Berlin była już wtedy tematem politycznym!"
                                            Co do apelu, prosze iść do biblioteki i wziąć Nowiny Codzienne z 1922 r. (Nie
                                            chce mi się szukać dokładnego numeru) i poszukać.
                                            Polski nacjonalizm jakoś nie zdominował żadnych wyborów parlamentarnych.
                                            Ugrupowania nacjonalistyczne nigdy nie uzyskały takiego poparcia, żeby mogły
                                            sformować własny rząd. W demokratycznym państwie można głosić rózne poglądy i
                                            rozważać rózne wizje! Osobna sprawą jest ich przekucie w prawo - tak jak w III
                                            Rzeszy np. ustawy norymemberskie.

                                            "A nie mieli tych praw w Niemczech? Zasiadanie w Reichstagu. Polska prasa. Nawet
                                            > religia i nabożeństwa odbywały się po polsku. Tych praw nie mają w takim
                                            > zakresie nawet teraz Niemcy w Polsce. I przede wszystkim NIKT ICH NIE
                                            WYPĘDZAL!"

                                            Nabożeństwa po polsku były jeszcze za Marii Teresy. W czasie Wiosny Ludów
                                            wprowadzono język polski do szkół. Wyeliminowany został dopiero w czasach
                                            Kulturkampfu. Czy ktoś wypędzał Niemców z II RP? Też mieli swoje gazety,
                                            szkoły, koscioły, nabożeństwa, reprezentantów w sejmie i władzach lokalnych
                                            (np. w Łodzi, Grudziądzu, Bydgoszczy, Katowicach i innych miastach w woj.
                                            śląskim).
                                            Obecnie Niemcy w woj. opolskim maja swoja gazetę, audycje radiowe i
                                            telewizyjne, nabożeństwa w języku niemieckim (chociaż często kościoły świecą
                                            pustkami), szkoły dwujęzyczne i naukę języka niemieckiego jako ojczystego. To
                                            od samych Niemców zależy, na ile korzystają z tych praw.

                                            Gdyby Niemcy wtedy byli tacy, jak głosi polska propaganda, to jak myślisz? Ile
                                            > czasu potrzebowali by Niemcy, by dokonać odpowiednich korektur? Poza tym
                                            napisz
                                            > nam kto i w jakich okolicznościach zerwał w latach 30-tych polsko-niemiecką
                                            > umowę o ochronie praw mniejszości narodowych

                                            Po dojściu Hitlera do władzy dokonywali Niemcy korektur - zmieniali nazwy
                                            miejscowości np. Kandrzin na Heydebreck (SAman zamordowany w noc długich noży),
                                            Sczedrzik na Hitlersee itp.Zachęcali też do zmiany nazwisk: Wieczorek na
                                            Kleinabend; Piontek na Freitag itp.

                                            Widać, że kiepsko uczyłeś się historii. Konwencja genewska straciła ważność w
                                            1937 r. Hitler nie był zainteresowany w jej kontynuacji, bo chciał rozprawić
                                            się przede wszystkim z Żydami, którzy również byli pod ochrona jej zapisów. Nie
                                            było więc zerwania konwencji. Represyjna polityka dotknęła również
                                            Serbołuzyczan - odwiedź muzem w Budziszynie, to się więcej dowiesz; Duńczyków w
                                            Szlezwiku-Holsztynie i Polaków w rejencji opolskiej.

                                            Wiedza moze być subiektywna w sensie interpretacji zdarzeń, eksponowania
                                            jednych faktów i minimalizowania innych. O tym możemy dyskutować. Natomiast nie
                                            dyskutuje się o udokumentowanych faktach historycznych.
                                            Na temat zmiany nazw - Der Oberschlesier z 1936 r.


                                            • Gość: Grześ Re: "bohatyrowicz" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.04, 20:25
                                              Widzę, że unikasz niewygodnych tematów.

                                              >> Z żalem? A ilu ich było? Czyli odłączenie części Niemiec i przyłączenie ich do
                                              >> Polski byłoby rzeczą normalną?
                                              >> Procentowo ilu ich tak naprawdę było? Tych Polaków w Niemczech?

                                              >Czy o prawach decyduje liczebność mniejszości narodowych? W rejencji opolskiej
                                              >na listę Polskiego Komitetu w demokratycznych wyborach do Reichstagu oddawano
                                              >ponad 35 tys. głosów. W wyborach samorządowych ponad 50 tys. Obecne poparcie
                                              >dla listy TSKN w woj. opolskim nie jest na tyle większe, żeby stanowiło jakąś
                                              >jakosciową różnicę.

                                              Nie porównuj jabłek z gruszkami. Przed 1945 nikt z tych terenów Polaków nie
                                              wypędzał. Wtedy sprawa wyglądałaby całkiem inaczej. Twoich 35 wzgl. 50 tyś. Nie
                                              udało mi się zweryfikować.


                                              >>"Jedna wielka bzdura! (apel o niekorzystanie z prawa opcji) Proszę poczytać o
                                              >>polskim nacjonalizmie w latach międzywojennych! Wypędzenia i granica aż po
                                              >>Berlin była już wtedy tematem politycznym!"

                                              >Co do apelu, prosze iść do biblioteki i wziąć Nowiny Codzienne z 1922 r. (Nie
                                              >chce mi się szukać dokładnego numeru) i poszukać.
                                              >Polski nacjonalizm jakoś nie zdominował żadnych wyborów parlamentarnych.
                                              >Ugrupowania nacjonalistyczne nigdy nie uzyskały takiego poparcia, żeby mogły
                                              >sformować własny rząd. W demokratycznym państwie można głosić rózne poglądy i
                                              >rozważać rózne wizje! Osobna sprawą jest ich przekucie w prawo - tak jak w III
                                              >Rzeszy np. ustawy norymemberskie.

                                              Polski nacjonalizm nie zajmował się czymś tak mało ważnym jak demokracja. Polski
                                              nacjonalizm złapał od razu za „szabelkę”;-) Przykładem może być tutaj 3.
                                              powstanie śląskie.


                                              >>"A nie mieli tych praw w Niemczech? Zasiadanie w Reichstagu. Polska prasa.
                                              >>Nawet religia i nabożeństwa odbywały się po polsku. Tych praw nie mają w takim
                                              >> zakresie nawet teraz Niemcy w Polsce. I przede wszystkim NIKT ICH NIE
                                              >>WYPĘDZAL!"

                                              >Nabożeństwa po polsku były jeszcze za Marii Teresy. W czasie Wiosny Ludów
                                              >wprowadzono język polski do szkół. Wyeliminowany został dopiero w czasach
                                              >Kulturkampfu.

                                              Na niemieckim Śląsku?

                                              >Czy ktoś wypędzał Niemców z II RP? Też mieli swoje gazety,
                                              >szkoły, koscioły, nabożeństwa, reprezentantów w sejmie i władzach lokalnych
                                              >(np. w Łodzi, Grudziądzu, Bydgoszczy, Katowicach i innych miastach w woj.
                                              >śląskim).

                                              Z tendencją spadkową. Gdyż Polska nie miała możliwości rewolucyjnego wpłynięcia
                                              na przebieg wydarzeń.

                                              >Obecnie Niemcy w woj. opolskim maja swoja gazetę, audycje radiowe i
                                              >telewizyjne, nabożeństwa w języku niemieckim (chociaż często kościoły świecą
                                              >pustkami), szkoły dwujęzyczne i naukę języka niemieckiego jako ojczystego. To
                                              >od samych Niemców zależy, na ile korzystają z tych praw.

                                              Obecnie… masz rację. Wypędzenia i polonizacja, czyli polska nacjonalistyczna
                                              polityka spowodowały niestety taki skutek. Może by tak pozwolić wrócić
                                              wypędzonym? (tym, którzy chcą). Byłoby to na pewno jakimś zadośćuczynieniem, albo?
                                              Czy też może twoje deklaracje o demokracji, równouprawnieniu etc. Są po prostu
                                              pustymi słowami?



                                              >>Gdyby Niemcy wtedy byli tacy, jak głosi polska propaganda, to jak myślisz? Ile
                                              >> czasu potrzebowali by Niemcy, by dokonać odpowiednich korektur? Poza tym
                                              >>napisz nam kto i w jakich okolicznościach zerwał w latach 30-tych polsko-
                                              >>niemiecką umowę o ochronie praw mniejszości narodowych

                                              >Po dojściu Hitlera do władzy dokonywali Niemcy korektur - zmieniali nazwy
                                              >miejscowości np. Kandrzin na Heydebreck (SAman zamordowany w noc długich
                                              >noży), Sczedrzik na Hitlersee itp.Zachęcali też do zmiany nazwisk: Wieczorek na
                                              >Kleinabend; Piontek na Freitag itp.

                                              Mieli w sumie prawo. Można by to nazwać reformą administracyjną! Gdyż
                                              przeprowadzili te zmiany na własnym terenie administracyjnym. I nic nikomu do
                                              tego. Jeżeli Polacy postanowią przechrzcić Warszawę na Jaruzelskowo to Niemcy
                                              też nie będą się w to mieszać!
                                              Niemcy zachęcali do zmiany nazwisk a co zrobili Polacy?!

                                              >>Widać, że kiepsko uczyłeś się historii. Konwencja genewska straciła ważność w
                                              >򗵱 r. Hitler nie był zainteresowany w jej kontynuacji, bo chciał rozprawić
                                              >>się przede wszystkim z Żydami, którzy również byli pod ochrona jej zapisów. Nie
                                              >>było więc zerwania konwencji. Represyjna polityka dotknęła również
                                              >>Serbołuzyczan - odwiedź muzem w Budziszynie, to się więcej dowiesz;
                                              >>Duńczyków w Szlezwiku-Holsztynie i Polaków w rejencji opolskiej.

                                              ************
                                              Napisałem: „Poza tym napisz nam kto i w jakich okolicznościach zerwał w latach
                                              30-tych polsko-niemiecką umowę o ochronie praw mniejszości narodowych”
                                              Co ma ta umowa z konwekcją genewska?
                                              ************
                                              Poza tym: napisz nam trochę o wypędzeniach Serbołużyczan lub Duńczyków. Opis tej
                                              represyjnej polityki też by mnie interesował.

                                              Wiedza moze być subiektywna w sensie interpretacji zdarzeń, eksponowania
                                              jednych faktów i minimalizowania innych. O tym możemy dyskutować. Natomiast nie
                                              dyskutuje się o udokumentowanych faktach historycznych.
                                              Na temat zmiany nazw - Der Oberschlesier z 1936 r.
                                              Patrz powyżej!
                                              • Gość: Grześ PS IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.04, 20:27
                                                Oczywiście zakończenie tego postu w celu uniknięcia nieporozumień powinno
                                                wyglądać następująco:

                                                >>Wiedza moze być subiektywna w sensie interpretacji zdarzeń, eksponowania
                                                >>jednych faktów i minimalizowania innych. O tym możemy dyskutować. Natomiast
                                                >>nie dyskutuje się o udokumentowanych faktach historycznych.
                                                >>Na temat zmiany nazw - Der Oberschlesier z 1936 r.

                                                Patrz powyżej!
                                                • Gość: Kociubińska Re: PS IP: 62.148.87.* 11.02.04, 22:40
                                                  Nie pisz, ze czegoś nie udało Ci się zweryfikować! Polecam Stadtbibliothek zu
                                                  Berlin albo Detsche Buecherei w Lipsku. Nowiny Codzienne ukazywały się po
                                                  podziale Górnego Śląska i były wydawane przez Ślązaków Polaków, którzy nie
                                                  skorzystali z prawa opcji. W ramach prawa opcji, ci Ślazacy, którzy walczyli w
                                                  powstaniach i byli zaangażowani w kampanii plebiscytowej w zdecydowanej
                                                  wiekszości przenieśli się do woj. sląskiego.
                                                  Życie społeczne jest dynamiczne i postawy też.
                                                  Od kiedy mozna nie respektowac praw na własnym terenie?
                                                  Naziści nie musieli wypędzać Polaków, Duńczyków i Serbo-Łuzyczan, wystarczyło,
                                                  ze ich nawet lokalnych przywódców zesłali do obozów koncentracyjnych.
                                                  Jak myslisz, dlaczego Serbo-Łużyczanie wystosowali w marcu 1945 r. memorandum
                                                  do Wielkich Mocarstw, ze chcą należeć do Czechosłowacji?
                                                  Nikt nie zbrania wracać do Heimatu. W woj. opolskim jest to kilkaset osób
                                                  rocznie, które wracaja z Niemiec.
                                                  Poznaj najpierw fakty - wyniki spisów powszechnych z okresu międzywojennego są
                                                  we wskazanej bibliotece w Lipsku (na poziomie miejscowości). Poczytaj sobie
                                                  Deutsche und Slaven Arno Lubosa, albo chociaz Cholonek, dobry Pan Bóg z gliny
                                                  Janoscha czy Pierwszą Polke Bienka (jesli nie chcesz studiować naukowych dzieł)
                                                  to może bedziesz wiedzial o czym piszę.
                                                  W Pierwszej Polce jest podniesiony problem zmiany nazw.
                                                  Poza tym wylano rzekę atramentu na analizy wyników wyborów w Republice
                                                  Weimarskiej i III Rzeszy. Dodam, ze w 1925 r. było 480 tys. mieszkańców
                                                  rejencji opolskiej podało w spisie Muttersprache Polnisch. Oczywiście nie jest
                                                  to równoważne z liczbą Polaków.
                                                  Umowa polsko-niemiecka była konsekwencją konwencji genewskiej.
                                                  Trudno dyskutować, jeśli nie ma uzgodnionych faktów. Spróbuj je poznać, to
                                                  chętnie wrócę do dyskusji.
                                                  • hubertus1929 Re: Cholonek i Pierwsza Polka? 12.02.04, 13:53
                                                    Nie powiedzialbym, ze te powieci odzwierciedlaja oblicze Slaska przed 1945.
                                                    Pierwsza Polaka jest mocno przewantazjowana z ostrymi nalecialosciami
                                                    typowymi ,delikatnie mowiac, dla stylu zycia jej autora.

                                                    > Weimarskiej i III Rzeszy. Dodam, ze w 1925 r. było 480 tys. mieszkańców
                                                    > rejencji opolskiej podało w spisie Muttersprache Polnisch. Oczywiście nie
                                                    jest
                                                    > to równoważne z liczbą Polaków.

                                                    a wiec ilu bylo Polakow twoim zdaniem?

                                                    Chcialbym rowniez zwrocic uwage, ze Slasku istnieje tylko kilka klas
                                                    dwujezyczych a nie cale szkoly. Nauka jezyka niem. jak ojczystego to zaledwie
                                                    dwie lub trzy godz. w tygodniu.
                                                    Mi brakuje szkol mniejszosciowych, takich jakie maja Polacy na Litwie, te
                                                    wystarcza w zupelnosci.

                                                    Co do twoich wywodow na temat nazistow i II WS i stosunkow pol-niem. w latach
                                                    miedzywojennych to przypominam mamy dzisiaj 2004 a nie 1962, nie wszystko jest
                                                    tak biale i nie wszystko tak czarne jak bylo kiedys.
                                                  • Gość: Kociubińska Re: Cholonek i Pierwsza Polka? IP: 62.148.87.* 12.02.04, 22:19
                                                    Czy ja napisałam, że te powieści odzwierciedlają oblicze Śląska(!!!)?
                                                    Natomiast, można z tych powiesci dowiedzieć się na temat wielokulturowosci
                                                    Górnego Śląska i tylko tyle chciałam przekazać.
                                                    Pytasz, ilu było Polaków. Ich liczba systematycznie malała. Wyżej podałam,
                                                    jakie poparcie uzyskiwały listy polskie w wyborach. W czasach III Rzeszy,
                                                    otwarcie manifestowało polskość, według danych konsula RP w Opolu z 1938 r. 15
                                                    tys.
                                                    Co do szkół mniejszościowych - zarówno na Litwie, ja i w Niemczech sa one
                                                    zakładane przez Stowarzyszenia i wspierane przez państwo. ( Na marginesie,
                                                    gminazjum polskie w Bytomiu było szkołą prywatną nie wspieraną przez państwo)
                                                    Weź ostatni numer Schlesisches Wochenblatt, to przeczytasz, że jest aprobata
                                                    opolskiego starosty i decyzja TSKN, żeby elitarną niemiecką szkołę założyć.
                                                    Ostatnia kwestia: dla mnie, tak samo, jak dla wielu ludzi na całym świecie
                                                    system nazistowski to system zbrodniczy. Podobnie jak zbrodnie przeciwko
                                                    ludzkości nie ulegaja przedawnieniu, nie zmieniam kryteriów oceny ludobójstwa!
                                                    Podzielam pogląd francuskiego politologa Alaina Besancon: "Narodowy socjalizm,
                                                    choć znikł całkowicie ponad pół wieku temu, słusznie budzi odrazę, której czas
                                                    ani trochę nie ujmniejsza".
                                                  • Gość: adi Re: Cholonek i Pierwsza Polka? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.04, 22:45
                                                    Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                                                    > Czy ja napisałam, że te powieści odzwierciedlają oblicze Śląska(!!!)?
                                                    > Natomiast, można z tych powiesci dowiedzieć się na temat wielokulturowosci
                                                    > Górnego Śląska i tylko tyle chciałam przekazać.

                                                    wielokulturowosc nie oznacza Polskosc! zapamietaj to sobie.

                                                    > Pytasz, ilu było Polaków. Ich liczba systematycznie malała.

                                                    nie chcemy przeciez na tym forum wiszi-waszi, albo?! co oznacza stwierdzenie
                                                    "Ich liczba systematycznie malała"?!


                                                    > Wyżej podałam, jakie poparcie uzyskiwały listy polskie w wyborach.

                                                    i co z tego wynika? ze nalezalo przylaczyc niemiecki slask do Polski?
                                                    przestanmy w koncu operowac liczbami relatywnymi i zajmnijmy sie absolutnymi!


                                                    > W czasach III Rzeszy, otwarcie manifestowało polskość, według danych konsula RP
                                                    > w Opolu z 1938 r. 15 tys.

                                                    po pierwsze tym polsko-nacjonalnym okresie nalezy brac kazda liczbe dokladniej
                                                    pod lupe!
                                                    po drugie: co chcesz nam przez to powiedziec?

                                                    > Co do szkół mniejszościowych - zarówno na Litwie, ja i w Niemczech sa one
                                                    > zakładane przez Stowarzyszenia i wspierane przez państwo. ( Na marginesie,
                                                    > gminazjum polskie w Bytomiu było szkołą prywatną nie wspieraną przez państwo)
                                                    > Weź ostatni numer Schlesisches Wochenblatt, to przeczytasz, że jest aprobata
                                                    > opolskiego starosty i decyzja TSKN, żeby elitarną niemiecką szkołę założyć.
                                                    > Ostatnia kwestia: dla mnie, tak samo, jak dla wielu ludzi na całym świecie
                                                    > system nazistowski to system zbrodniczy.

                                                    tak samo polski system w latach miedzywojennych, bo przeciez demokratycznym go
                                                    chyba nie nazwiesz?
                                                    albo? ;-)

                                                    > Podobnie jak zbrodnie przeciwko
                                                    > ludzkości nie ulegaja przedawnieniu, nie zmieniam kryteriów oceny ludobójstwa!
                                                    > Podzielam pogląd francuskiego politologa Alaina Besancon: "Narodowy socjalizm,
                                                    > choć znikł całkowicie ponad pół wieku temu, słusznie budzi odrazę, której czas
                                                    > ani trochę nie ujmniejsza".

                                                    i nie tylko jeden kraj sie do rozwoju tego systemu przyczynil ;-)
                                                  • Gość: Kociubińska Re: Cholonek i Pierwsza Polka? IP: 62.148.87.* 13.02.04, 03:04
                                                    "wielokulturowosc nie oznacza Polskosc! zapamietaj to sobie".
                                                    Wielokulturowość w przypadku Górnego Śląska oznacza koegzystencję Niemców,
                                                    Ślązaków, Polaków i Żydów (oczywiście przed triumfem nazistowskiej ideologii).

                                                    po pierwsze tym polsko-nacjonalnym okresie nalezy brac kazda liczbe dokladniej
                                                    > pod lupe!
                                                    > po drugie: co chcesz nam przez to powiedziec?

                                                    Wątek z Polakami-Ślązakami w rejencji opolskiej był w odpowiedzi na
                                                    stwierdzenie Arnolda, ze jakoby tacy nie istnieli. Może więc wiarygodna będzie
                                                    dla Ciebie liczba Polaków na liscie proskrypcyjnej Gestapo? Jesli tak, to Ci ja
                                                    podam.
                                                    Nic nie chcę przez to powiedzieć, ponadto, ze byli Ślązacy, którzy chcieli być
                                                    Polakami. Twierdzenie, ze liczba Polaków systematycznie malała wymaga dugiego
                                                    komentarza opisującego procesy asymilacji sponatnicznej i pod presją (w latach
                                                    trzydziestych).
                                                    Co chcesz przez to powiedzieć, że: "i nie tylko jeden kraj sie do rozwoju tego
                                                    systemu (nazistowskiego) przyczynil ;-)" ?

                                                  • hubertus1929 Re: Cholonek i Pierwsza Polka? 14.02.04, 12:25
                                                    Co do szkol mniejszosciowych, proponuje poczytac ci traktata polsko niemieckie
                                                    z poczatku lat 90tych.
                                                    Polska stanowczo wzbrania sie przeciwko szkolom mniejszosciowym, szkoly
                                                    bilingualne to tylko polszczenie soft nic innego.

                                                    Co do narodowego socjalizmu, nie ma watpliwosci, zte byl systemem zbrodniczym
                                                    tak jak i komunizm czy intrenacjonalny socjalizm (ten ostatni tak kielek
                                                    calkiem ni mogl pokazac ale miedzy 1945 a 52 paokazal co potraf).
                                                    Nazizm swe najbardziej parszywe oblicze pokazal wtedy kiedy jego koniec jawil
                                                    sie juz na horyzoncie.
                                                    Nie ma znaczenia za co sie zabija, czy wrog rasowy czy klasowy czy jeszsze
                                                    jakis tam inny to nnie gra roli, mordowanie niewinnych ludzi zawsze jest
                                                    zbrodnia. Wiem, ze to nie pasuje do utartych pogladow, w historii jest wiele
                                                    takich przykladow, gdzie zostaje stworzony pewien mit na podstawie polfaktow
                                                    lud tendencyjnej analizy, i przezywa wieki alo i dluzej

                                                    Co do Niemiec to zajrzyj do historii, Hitler nigdy nie mial wiekszosci
                                                    parlamentarnej, zdobyl wladze totalitarna przez drastyczne wyelinowanie,
                                                    czlonkow koalicji jak i przeciwnikow politycznych. Co do demokracji w Republice
                                                    Weimarskiej, to powinnasc wiedziec, ze tak samo narodowi socjalisci jak i
                                                    komunisci chcieli ja zniszczyc.
                                                    Nie wiem kim jestes ale twe wywody jak i slownictwo sa typowe dla okresu mi
                                                    tak dobrze znanego.
                                                    Niemcy jak i w ich imieniu dokonano wiele zbrodni, stoimy ale do tego, stalo
                                                    nie odstanie sie, zaplacilismy za to wysoka cene jak i w duzym stopniu
                                                    probowalism zadosc uczynic. Inni maja jednak wiele problemow z
                                                    swoimi "grzeszkami", jak to bylo "w oku bizniego..." albo moze "kto jest bez
                                                    winny niech pierwszy..."
                                                  • Gość: Kociubińska Re: Cholonek i Pierwsza Polka? IP: 62.148.87.* 14.02.04, 18:54
                                                    Może wskażesz pojęcia, słowa, które są symbolem tamtej epoki? Czy może samo
                                                    przypomnienie, ze byli Polacy-Ślazacy jest przykładem myślenia w kategoriach
                                                    tamtej epoki?
                                                    Jeśli czytałeś mój wcześniejszy post, to przecież napisałam, że zbrodnie
                                                    komunizmu dopiero są odkrywane i dokumentowane! Jeśli znałbyś pracę
                                                    Besancon "Przekleństwo wieków", to zrozumialbyś, ze twoje zarzuty są chybione.
                                                    Podobnie podejrzewam, że nie znasz Cholonka - przeciez bohaterka tej powieści
                                                    zabrania matce mówić z wnukiem po polsku, bo chce, żeby jej dziecko wyszło na
                                                    ludzi.
                                                    Przytoczę jeszcze wypowiedź Brubakera, że mniejszości narodowe nie są faktem
                                                    demograficznym, tylko stanowiskiem politycznym. Sa niepoliczalne!
                                                    Co traktatu polsko-niemieckiego o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy w
                                                    art.20 gwarantuje prawo do "zakładania i utrzymywania wlasnych instytucji,
                                                    organizacji lub stowarzyszeń oswiatowych , kulturalnych, religijnych (...)
                                                    które moga ubiegać sie o pomoc publiczną;
                                                    oraz w art. 21. ust. 2. Mimo konieczności uczenia się oficjalnego języka danego
                                                    państwa strony będą dążyć do zapewnienia członkom grup wymienionych wart. 20
                                                    ust 1.odpowiednich mozliwości nauczania ich języka ojczystego lub w ich języku
                                                    ojczystym w publicznych placówkach oświatowych, jak również tam, gdzie to
                                                    mozliwe i konieczne, posługiwania się nim wobec władz lokalnych".
                                                    Dla szkół organem założycielskim są gminy. Tam, gdzie mniejszość niemiecka ma
                                                    większość w radzie może zakładać szkoły zgodnie z obowiązującym prawem, które
                                                    dopuszcza zakładanie szkół z językiem mniejszości jako językiem nauczania.
                                                    Szkoły bilingualne sa zalecane przez UE, bo nie utrudniają dostępu do uczelni w
                                                    kraju zamieszkania. Nie wszyscy mogą studiować w Niemczech!
                                                    Hitler nie zdobył władzy siłą, został kanclerzem w wyniku demokratycznych
                                                    wyborów i demokratycznych procedur. Nastepnie uzywając demokratycznych procedur
                                                    Reichstag uchwalił niedemokratyczne ustawy likwidujace partie polityczne,
                                                    ograniczające swobody obywatelskie, by w końcu zaprowadzić system totalitarny.
                                                    Wskaż słownictwo w moich wypowiedziach dla poprzedniego systemu, z którym
                                                    zapewniam Cię miałam niewiele wspólnego, a wręcz przeciwnie!
                        • Gość: adi SLAZACY W RODLO? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.04, 13:47
                          Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                          > Czy wiesz Arnold7, co spotkało Ślązaków ze Związku Polaków w Niemczech we
                          > wrześniu 1939 roku? Gestapo miało gotowe listy proskrypcyjne (wydał je Instytut
                          >
                          > Śląski w Opolu). W pierwszych dniach września zostali aresztowani i osadzeni
                          > najpierw w więzieniu, a potem zesłani do obozów koncentracyjnych. Warunkiem
                          > zwolnienia było podpisanie lojalki. Jak myślisz, dlaczego większość z nich nie
                          > podpisała i nie kierowała się tak rzekomo typowym dla Ślązaków pragmatyzmem?
                          > Np. Zosia Poliwodzianka (18-latka) została aresztowana tak, jak stała w
                          > jedwabnej sukience. Przez 8 miesięcy była rozmiękczna w więzieniu, a potem
                          > kolejne trzy lata spędziła w Rvensbrueck. Z jej wspomnień: "W tej celi już
                          > zastałam nasze Polki w śląskich strojach... W celi pojedynce paznokciem
                          > wydrapałam rodło i paznokciem wydrapałam napis: i nie ustaniem w walce, siłę
                          > słuszności mamy".

                          "Zosia Poliwodzianka"
                          "...i nie ustaniem w walce, siłę słuszności mamy..."

                          slazaczka?!!!!!!!!! ;-) z ktorej strony?!!!!
                          ani nazwisko! ani uzywany jezyk nie wskazuje na to!!!!

                          poza tym radze sie zainteresowac, jaki los spotkal organizacje niemieckie w
                          odlaczonej od niemiec czesci gornego slaska w latach miedzywojennych!
                          tak wiec granie ofiary jest troche przesadzone

                          Takze fakt, ze Polacy w Niemczech byli zorganizowani w roznych organizacjach i
                          zasiadali nawet w Reichstagu!!!czy nie gryzie sie to trovhe z teza o
                          germanizacji i ucisku?!


                          • Gość: Kociubińska Re: SLAZACY W RODLO? IP: 62.148.87.* 08.02.04, 16:26
                            Bartodziej, Poliwoda, Sojka, Adamiec, Kokot, Donitza, Stodolka, Nowinsky,
                            Kaluza, Niekrawietz, itd,itd. to nazwiska śląskie. Rodzina Poliwodów wywodzi
                            się z Wójtowej Wsi pod Opolem. Przyjedź tam i idź na cmentarz, to zobaczysz na
                            nagrobkach sprzed stu lat takie i podobne śląskie nazwiska.Nie słyszałesz o
                            gimnazjum polskim w Bytomiu? Jego absolwenci posługiwali się biegle slaskim,
                            polskim i niemiecki. Czy aresztowanie za występowanie w amatorskim teatrze
                            Smolki lub pracę sekretarki w redakcji Nowin Codziennych było usprawiedliwione?
                            Czyzbyś kwestionował zbrodnie nazistowskie również na niemieckim narodzie? Idź
                            do biblioteki i poczytaj w jaki sposób hitlerowcy poradzili sobie z opozycja i
                            w jakim celu załozyli obozy w Dachau, Buchenwaldzie itd.itd. jeszcze przed
                            wybuchem II wojny. Sadzisz, ze nie było niemieckich ofiar nazistowskiego
                            systemu? Nie czytałeś przed laty w Der Spieglu o sprawie Hoefera, który w Das
                            Reich napisał w 1943 r. artykuł chwalący wyrok wydany na młodego, zdolnego
                            pianistę, który został skazany na karę śmierci za defetyzm?
                            Kariera znanego i popularnego w latach 80. dziennikarza ARD po ujawnieniu jego
                            wojennej twórczości skończyła się.
                            • slezan Re: SLAZACY W RODLO? 10.02.04, 01:18
                              Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                              Nie czytałeś przed laty w Der Spieglu o sprawie Hoefera, który w Das
                              > Reich napisał w 1943 r. artykuł chwalący wyrok wydany na młodego, zdolnego
                              > pianistę, który został skazany na karę śmierci za defetyzm?
                              > Kariera znanego i popularnego w latach 80. dziennikarza ARD po ujawnieniu
                              jego
                              > wojennej twórczości skończyła się.

                              Ciekawa sprawa. Swoją drogą szkoda, że tak konsekwentnie jak piewców nazizmu
                              nie ściga się dawnych entuzjastów stalinizmu. Ale dobrze, że przynajmniej ci,
                              którzy wspierali zbrodniczą działalność brunatnych towarzyszy nie mogą spać
                              spokojnie.
                              • Gość: Kociubińska Re: SLAZACY W RODLO? IP: 62.148.87.* 10.02.04, 13:57
                                Zgadzam się z Panem! Jesli elity w Polsce przechodzą do porządku dziennego nad
                                komunistyczną przeszłością swoich członków, to dają sygnał społeczeństwu, które
                                i tak doznało erozji norm moralnych, ze to, co było się nie liczy. Nawet
                                niewiele sobie robią z protestów, jak to było w przypadku pewnego ministra
                                edukacji. Co wiecej uważają, ze komunistyczne dinozaury będą świetnie
                                reprezentować Polskę w parlamencie europejskim. To, co mnie najbardziej oburza
                                to brak poczucia przyzwoitości i towarzysząca temu zywotność reguł postępowania
                                typowych dla komunistycznego systemu.
                                Pozdrawiam
                          • fiodorus Re: SLAZACY W RODLO? 08.02.04, 17:36
                            Gość portalu: adi napisał(a):
                            >
                            > "slazaczka?!!!!!!!!! ;-) z ktorej strony?!!!!
                            > ani nazwisko! ani uzywany jezyk nie wskazuje na to!!!!
                            >
                            > poza tym radze sie zainteresowac, jaki los spotkal organizacje niemieckie w
                            > odlaczonej od niemiec czesci gornego slaska w latach miedzywojennych!
                            > tak wiec granie ofiary jest troche przesadzone
                            >
                            > Takze fakt, ze Polacy w Niemczech byli zorganizowani w roznych organizacjach i
                            > zasiadali nawet w Reichstagu!!!czy nie gryzie sie to trovhe z teza o
                            > germanizacji i ucisku?!"

                            Herr Adi!!! 1.
                            Nie wódź Swojego rozumu po manowcach etnocentryzmu!!!
                            Człowieku!!! Co by mialo za znaczenie, gdyby ta dziewczyna nie była rodowitą
                            Ślązaczką? Czy to by umniejszało jej ofiarę?
                            2. Niemeickie życie organizacyne w II RP kwitło i rozwijalo się w sposób
                            nieskrępowany do czasu kiedy większość niemieckich organizacji podporządkowali
                            sobie naziści traktując jako narzędzie swojej agresywnej polityki zagranicznej.
                            Nasze władze - siłą rzeczy - musiały reagować. Przecież nazistów trzeba tępić!
                            To sprawa oczywista (dla mnie).
                            3.Co dy Polaków w Niemczech to polecam świetną książkę Alojzego
                            Targa "Opolszczyzna pod rządami Lukaskha". Praca ta daje wstępny rejestr
                            niemieckich aktów terroru wobec Ślązków po rządami republiki weimarslie i III
                            rzeszy.
                            Pozdrawiam!!!
                            >
                    • fiodorus Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 11:35
                      arnold7 napisał:

                      > Czy uwazasz polskich agentow organizujacych bezsensowny opor rowniez za
                      > Slazakow?

                      > Jacy agenci??? Czy nie zauważyłeś prostego faktu, że ci, którzy bronili
                      Katowic w 1939 rokiem zrobili to spontanicznie wbrew rozkazom i zaleceniom
                      polskich władz??? Czy naprawdę uważasz, że nasi sląscy przodkowie byli na tyle
                      głupi żeby cieszyć się z "wyzwolenia" przez niemieckich nazistów. Czy nie
                      zauważyłeś z jaką trudną do pojęcia nienawiścią wkraczający Niemcy traktowali
                      propolskich Ślązaków???
                      • arnold7 Re: "bohatyrowicz" 07.02.04, 11:42
                        fiodorus napisał:

                        > arnold7 napisał:
                        >
                        > > Czy uwazasz polskich agentow organizujacych bezsensowny opor rowniez za
                        > > Slazakow?
                        >
                        > > Jacy agenci??? Czy nie zauważyłeś prostego faktu, że ci, którzy bronili
                        > Katowic w 1939 rokiem zrobili to spontanicznie wbrew rozkazom i zaleceniom
                        > polskich władz???

                        Chyba nie czytales o specjalnie szkolonych na ta okolicznosc przez polski
                        wywiad agentach.

                        Czy naprawdę uważasz, że nasi sląscy przodkowie byli na tyle
                        > głupi żeby cieszyć się z "wyzwolenia" przez niemieckich nazistów.

                        Moi Slascy przodkowie byli na tyle glupi wlasnie.

                        Czy nie
                        > zauważyłeś z jaką trudną do pojęcia nienawiścią wkraczający Niemcy traktowali
                        > propolskich Ślązaków???

                        Nie zauwazylem, nie bylo mnie przy tym. Wiem jedno - propolskosc nie byla modna
                        wsrod Slazakow w 1939 roku.
                      • Gość: PPM PPM IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.04, 11:45
                        widze, ze nawet ci Polacy, ktorzy nie kradna samochodow maja ten specyficzny gen
                        mocno zakorzeniony.
                        w 1939 miasto Kattowitz bylo zaledwie 18 lat w Polsce. I co nalezy podkreslic
                        polskim wczesniej nie bylo! Ale to przeciez takie polskie!!! jak sie juz ma cos
                        w lapie, to sie od razu mowi: przeciez to moje, i nawet ze spokojnym sumieniem
                        idzie do spowiedzi ;-) PPM=polska podwojna moralnosc

                        Ludnosc niemiecka poddawana zostala terrorowi i zastraszeniu, niemieckie
                        organizacje (nawet sportowe) zostaly sukcesywnie zamykane, ludnosc pozbawiana
                        majatkow i wypedzana.
                        • fiodorus Re: PPM 07.02.04, 12:12
                          Gość portalu: PPM napisał(a):

                          > "widze, ze nawet ci Polacy, ktorzy nie kradna samochodow maja ten
                          specyficzny ge
                          > n
                          > mocno zakorzeniony.
                          > w 1939 miasto Kattowitz bylo zaledwie 18 lat w Polsce. I co nalezy podkreslic
                          > polskim wczesniej nie bylo! Ale to przeciez takie polskie!!! jak sie juz ma
                          cos
                          > w lapie, to sie od razu mowi: przeciez to moje, i nawet ze spokojnym
                          sumieniem
                          > idzie do spowiedzi ;-) PPM=polska podwojna moralnosc
                          >
                          > Ludnosc niemiecka poddawana zostala terrorowi i zastraszeniu, niemieckie
                          > organizacje (nawet sportowe) zostaly sukcesywnie zamykane, ludnosc pozbawiana
                          > majatkow i wypedzana."

                          Panie PPM!!! Dawno nie czytałem Rosenberga (Pan widzę na bieżąco, Kolego),
                          więc trochę się boję z Panem polemizować; bo wie Pan, ja w zasadzie należe też
                          do Polaczków!!! A Pan słusznie zauważył, że wszyscy oni (czyli my) mają ten
                          gen złodziejski w sobie. Ja na przykład ledwo się powstrzymuje żeby czegoś nie
                          ukraść! Ha! na razie mi się udaje - to chyba mam w sobie trochę aryjskiej
                          krwi, no nieee?
                          • Gość: PPM Re: PPM IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.04, 12:21
                            > Panie PPM!!! Dawno nie czytałem Rosenberga (Pan widzę na bieżąco, Kolego),
                            > więc trochę się boję z Panem polemizować; bo wie Pan, ja w zasadzie należe też
                            > do Polaczków!!! A Pan słusznie zauważył, że wszyscy oni (czyli my) mają ten
                            > gen złodziejski w sobie. Ja na przykład ledwo się powstrzymuje żeby czegoś nie
                            > ukraść! Ha! na razie mi się udaje - to chyba mam w sobie trochę aryjskiej
                            > krwi, no nieee?

                            czyli jak widze, znajduje sie pan na drodze do poprawy. to dobry znak!
                            napewno Panska postawa moralna niepozwoli panu na zaakceptowanie status quo
                            wypedzonych przez Polakow Niemcow i dzieki postawie takich ludzi jak Pan mozliwe
                            bedzie naprawienie krzywd im wyrzadzonych. Taka krzywda jest tez w swietle prawa
                            (a za czlowieka prawa pan sie przeciez tez uwaza) ich wywlaszczenie.

                            pzdr.
      • shiden Re: Arnold 08.02.04, 09:55
        Z tego co zauważyłem, Arnold nie uważa się za Niemca, tylko za Ślązaka.
        • aqua Re: Arnold 09.02.04, 12:09
          shiden napisał:

          > Z tego co zauważyłem, Arnold nie uważa się za Niemca, tylko za Ślązaka.

          ty do mnie pijesz, kolego shiden.
          • baden4 Tow. Aqua 09.02.04, 13:33
            Wicie tow. aqua, Wy za duzo alkoholu w glowie macie.
            pozd. KM Sosnowiec
            • aqua Re: Tow. Aqua 09.02.04, 13:34
              ho, ho, goryle znowu samopas.
          • shiden Re: Arnold 09.02.04, 15:37
            aqua napisał:

            > shiden napisał:
            >
            > > Z tego co zauważyłem, Arnold nie uważa się za Niemca, tylko za Ślązaka.
            >
            > ty do mnie pijesz, kolego shiden.
            nie, ja nawiązuję do wypowiedzi Korna.
    • Gość: korn Re: Bandyta Grazynski IP: *.chello.pl 04.02.04, 20:44
      i jeszcze dodam, ze okreslenia typu "polnische banditen" osobiscie maja dla
      mnie konkretna konotacje. osoby, ktore stosuja taka retoryke wobec kogokolwiek
      z powodow ideologicznych mozna chyba tylko nazwac smieciami. a wiec, arnold,
      smieciem po prostu jestes. wiesz o tym? czy ty w ogole zdajesz sobie z tego
      sprawe?
      • tomek9991 Nie ten adres 04.02.04, 21:20
        Masz rację, ale co do Arnolda należy pisac do Eriki S., Hartmuta K., Rudiego P.
        z Preussische Treuhand i innych etatowych Vertriebenen.
        • Gość: Jan Re: Mocodawcy Arnolda IP: *.rda.go.kr / 203.241.52.* 05.02.04, 17:47
          Tomek, pisząc o mocodawcach Arnolda, zapomniałeś wymienić Żydów i cyklistów.
          • elver.b Re: Mocodawcy Arnolda 05.02.04, 18:23
            I Swiatowy Zwiazek Kombatantow lotewskiego SS
          • elver.b Re: Mocodawcy Arnolda 05.02.04, 18:24
            I jeszcze Dywizji Waffen SS Sillingen :-)))
    • Gość: ! Grazynski i Hlond dwa narodowe parchy IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 11.02.04, 01:00
      Grazynski czy tez np. Hlond kazdy po swojemy byl narodowym parchem, co ich
      laczylo to nienwisci do niemcow i tchorzostwo, spierdalali w 1939 co sie az za
      nimi kurzylo, ze Grazynski kawal scierwa uciekal to normalka co sie mozna bylo
      po powstancu spodziewac:-))))))))))) ale ze wielki Hlond opucil swe owieczki,
      a to nie ladnie, ale do klamania i wyrzucania Niemcow w 1945 byl pierwszy,
      czyzby wzor prwadziwego polaka??????????????
      • Gość: Adrian Los parobka niemieckiego IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 11.02.04, 22:58
        Tyle wam powiem bezlicowi coście sie sprzeniewierzyli u Niemców :
        Lepszy jest w polskosci kąsek lada jaki , niźli u niemca przysmaki !!!
        • Gość: marek Re: Los parobka niemieckiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.04, 23:02
          boso ale w ostrogach? a cel jaki u waszmoscia? zycie przeszloscia i epoka
          romantyzmu? i jezeli waszmosc posiada dzieci, to tez im takie bzdury do glowy
          wklada?
          • Gość: Mickey Re: Los parobka niemieckiego IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.02.04, 01:52
            Kociubinska-Berlinska nie ma co robic i pisze agitki, tak jak ja uczono za
            komuny -fe. Wez i studiuj zrodla. Ale doglebnie.
        • Gość: Pytek Grazynski i Hlond dwa narodowe parchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 15:26
          Bez to `ech ciyngjym na wodziónce?

          • aqua Re: pytek na wodziance 13.02.04, 15:33
            za to zdrowy będziesz, pytek
            • Gość: Pytek Pytek na wodzioonce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 19:19
              Niy godo sie "wodzianka" ino wodziónka!

              Składniki:
              - suchy chlyb pokróny we kostki,
              - łój,
              - roztarty cosnek ze solóm,
              zaloć wrzóncóm wodóm (aquóm).

              • Gość: aqua Re: Pytek na wodzioonce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.04, 12:38
                dziynki Pytek za twój perzepis, wyobraź sobie, że u nas mówi się wodzianka,
                tylko zamiast łoju stosuje się smalec ze spyrkami.
                • graf2 Re: Pytek na wodzioonce 16.02.04, 12:47
                  Gość portalu: aqua napisał(a):

                  > dziynki Pytek za twój perzepis, wyobraź sobie, że u nas mówi się wodzianka,
                  > tylko zamiast łoju stosuje się smalec ze spyrkami.

                  U wos czyli kaj?
                  • baden4 Re: Pytek na wodzioonce 16.02.04, 13:09
                    No kaj, za rzykom !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka