Dodaj do ulubionych

A może by tak...

28.09.06, 10:10
o czymś innym, co?
nie wszyscy chcemy wierszy, bowiem nie jest sztuką znaleźć w sieci wiersz-
erotyk i wkleić tu... mniemać, iż urośnie się do rangi smakosza poezji.
Albo zadać pytanie; "czy on mnie kocha, bo wydaje mi się, że patrzy na mnie
dziwnie"...

:)

Sweetchocolate chciałabyś coś dodać, nieprawdaż? Coś o burito... hehehe






Obserwuj wątek
    • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:12
      Można w sumie o czymś innym:)

      Burito to ja mam w żołądku-o 12:00 mam do załatwienia super ważną sprawę i
      strasznie się stresuję-trzymajcie kciuki!:)
      • tygryska_28 Re: A może by tak... 28.09.06, 10:17
        Trzymamy kciuki ;) Zagadasz ich na śmierć w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;PP
        A jak twoje przeziębienie? A tak właściwie to nie pamiętam czy wystawiłam ci
        fakturkę za ten sprzedany katarek :PPP
        • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:27
          Cały problem w tym że tam mam milczeć i grzecznie odpowiadać na pytania:)W
          innym przypadku bym się nie przejmowała:)
          Mój wirus sukcesywnie atakuje dalej.Wczoraj na "kolację" połknęłam tonę różnych
          spacyfików ale niewiele to dało.Nos mam jak pijaczek-wielki i czerwony.

          Fakturkę???osz Ty zołzo materialistko jedna!;)
      • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:43
        To powodzenia!!!!!

        Kciuki trzymam...
        • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:44
          Nie dziękuję-przesądna się zrobiłam na stare lata hihihi.
    • x_adam Re: A może by tak... 28.09.06, 10:14
      Ja oczekuje na super waznego klienta a gosciu sie spoznia
      >
      >
      >
      >
      >
    • pluton30 Re: A może by tak... 28.09.06, 10:15
      na mnie tez pewnego dnia dziwnie dziewczyny patrzały, ale w sumie okazało się ,
      że rozporka nie zapiąłem
    • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 10:18
      hahahahahaha, jesteś niesamowita :)

      Burito mmmm pycha :)
      I choć miało świetny smak, wiesz, że było coś nie tak... ;)

      Trochę podpatrzyłam przy przygotowaniach i myślę, że będę w stanie powtórzyć ;)
      Reflektujesz?
      • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:26
        Jasne, że reflektuję...
        :))))

        Wiem, że było coś nie tak,
        nie wpadł Ci w oko jego frak... (tu bym coś innego wlepiła, ale damie nie
        przystoi)...
        • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 10:40
          W takim razie zapraszam :) Chociaż jakiś magiczny dodatek uciekł mej uwadze ;)
          Coś jednak wykombinuję ;)

          A tymczasem, wcząchnełabym jakiegoś batona ;)
          Tak na deser :)
          • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:42
            hahahahha...

            batona to po kolacji, Kochana... :)
            • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:43
              Albo mnie gorączka mózg zlasowała albo Wy Dziewczynki kochane o sprośnościach
              gadacie;)
              • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 10:45
                ciiiii ;)
                Głodnemu chleb na myśli ;)
                • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:47
                  Oj taaak:)Wyposzczony człowiek że hej;)
                  • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:48
                    no właśnie,
                    Ty masz na to takie określenie jedno trafne... dość... :)
                    Ale lepiej nie zamieszczać go na forum.
                    • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:50
                      Ja?No nie powiem przecież że bz....mi się chce hehehehehe
                • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:47
                  i to o jakich... hahahha

                  To wszystko przez Sweetchocolate... hahahha ;)
                  • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:48
                    Czekolada tak tego...prowodyrka?;)

                    Powiem szczerze że ten"baton" mnie zaintrygował.No ale jak by nie patrzeć-
                    kolacja powinna się skończyć zawsze deserem:)
                    • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:50
                      ja bym sobie życzyła:

                      Liona w rozmiarze XXL...
                      uhuhu... :))))
                      • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:51
                        No niestety życie bywa brutalne i możesz dostać mdłego,malusiego Bounty;)
                        • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:54
                          jak mi się będzie bardzo chciało to może nawet padnę ofiarą jakiegoś "No Name".
                          A na drugi dzień będę zmuszona sobie zrobić "Twixa"!!!!

                          To chyba najgorsza perspektywa!!!
                          • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 10:56
                            Zapytaj koniecznie rano jak ma na imię to "No Name";)

                            Dobra-spadam bo mam do przejechania cale miasto a jest oberwanie chmury i korki
                            jak dialbi:)
                            Wróce tu jeszcze;)
                            • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:59
                              Good luck!!!!
            • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 10:51
              Ale nie każdy baton dobry, a smaki specyficzne ;)
              • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 10:55
                masz na myśli nadzienie???

                hahahahahhahahhahahahhaha

                Rany... ale ze mnie świtntucha.
                • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 11:12
                  Nadzienie hahahaha jest ważne, przesądza o smaku... ;)
                  Ale mi nie każdy baton smakuje, i w tym problem chyba.
                  Zresztą, Ty sama dobrze o tym wiesz!!!!!!!!!!
                  Świntucha nie większa od emnie ;) Trafił swój na swego, hahahaha ;)
                  • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 11:34
                    w rzeczy samej...
                    z doświadczenia wiemy obie, że przy nadużyciu batonów, zawsze mdli.
                    Każdy baton się przejada!!!
                    Inaczej "Twix".

                    hahaha!!!

                    Do nas dołącza Analityczka. Tylko chwilowo ma biznesy do załatwienia.
                    :)
                    • sweetchocolate Re: A może by tak... 28.09.06, 11:48
                      hahahha, lubię Twixa....
                      Wiesz, baton też musi być wart swej ceny. Najgorsze jak się okaże, że w ogóle
                      niesmaczny! Bo opakowanie ładne... ;)
                      Zresztą ja lubię batony, do których z chęcia sama wracam, bo mi po prostu
                      smakują. Nagle nachodzi Cię myśl, że masz właśnie na niego ochotę.... i nie
                      możesz się doczekać chwili aż go w końcu rozpakujesz!

                      Poczekamy na nią :)))))))))))
                      • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 11:56
                        Hmmm...

                        warto chyba poczekać na odpowiedni egzemplarz.

                        poszperać i znaleźć jakieś okazałe Prince Polo...
                        Baton z zasadami, odwiecznie silny i mocny w smaku, stanowczy, jego smaku nie
                        podbiją inne rynkowe innowacje. O!
                        • analityczka Wróciłam! 28.09.06, 12:55
                          Melduje posłusznie że świntuszka nr 3 powróciła na łono i bardzo chętnie
                          wciągnie się na członka klubu:)

                          Właśnie pożarłam budyń śmietnakowy z bitą śmietaną o smaku czekoladowym-ciekawe
                          połączenie smakowe,nie powiem...;)
                          • iwanowna Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:06
                            o rany...
                            a ja zjadam te wszystkie dietowe paskudztwa... Bleeee...

                            Jako członikini klubu zostałaś wciągnięta z automatu hehehe...
                            • analityczka Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:13
                              Jak z automatu?Z jakiego automatu??!Wciągana mam być tylko tradycyjnymi
                              metodami czyli przy użyciu rąk ludzkich:)

                              A gdzie Czekoladka się podziała?No bez jaj że jej się batonik w robocie trafił;)
                              • Gość: m Re: Wróciłam! IP: *.pzuzycie.pl 28.09.06, 13:19
                                ;-)
                                • analityczka Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:26
                                  cześć Majkelek:)
                              • iwanowna Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:19
                                Po prostu, my Cię wciągamy w klub świntuszek, bo wiemy, że nią jesteś... po
                                prostu.
                                A przy użyciu tradycyjnych metod, co nie znaczy, że nieudziwnionych, niech Cię
                                wciąga jakiś atrakcyjny batonik!!! hahaha...

                                A Czekolada?
                                Podobno jakieś tornado wpadło jej na biurko, i mam jakiś alarmowy stan,
                                wymagający ogromnego skupienia!!!

                                Jak załatwienia?
                                • analityczka Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:25
                                  Załatwienia do dupy-poległam na całej linii.Trzeba będzie męczyć się raz
                                  jeszcze.Ale tym razem tak łatwo urzędom ze mną nie pójdzie!Wojna!;)

                                  Batona niet-jestem od czasów pana P. na "diecie";)Choć cały czas powtarzam że
                                  jak się trafi jakiś dobry smak to można dietkę porzucić;)
                                  • iwanowna Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:45
                                    Ależ się zawzięłaś... no no!!!
                                    W sumie, trochę odpoczynku, by nabrać sił witalnych na następnego "frajera"...
                                    Z całym szacunkiem, ale uważam, że lepiej zaskakiwać się mile niż odwrotnie.

                                    Sceptycym zawsze jest wskazany. Nie żeby generalizować, ale...

                                    Co Ty z urzędami batalię toczysz?
                                    Toż to z wiatrakami potyczka!!!
                                    • analityczka Re: Wróciłam! 28.09.06, 13:53
                                      Oj frajera faktycznie... Pewnie że lepiej miło się zakoczyć niż niemiło
                                      roczarować-ale ostatnio spotyka mnie tylko ta druga opcja.No ale jak wiadomo-i
                                      z tym sobie poradzę:)

                                      Owsze-z wiatrakami.Ale jak głosił napis na drzwiach mojego gabieciku w
                                      poprzedniej pracy:"Rzeczy niemożliwe wykonuję od zaraz,cuda zajmują mi chwilę
                                      czasu":)A ja bardzo lubię wyzwania:)
                              • sweetchocolate Re: Analityczko ja też wróciłam! 28.09.06, 14:40
                                Miałam niestety pilną robotę ;) Bynajmniej nie związaną z batonami ;)
                                Niestety ;)
                                • iwanowna Re: Analityczko ja też wróciłam! 28.09.06, 14:43
                                  za to Analityczka sobie gdzieś poszła ;)
                                  • analityczka Że jak? 28.09.06, 14:49
                                    Ja i mój wirus siedzimy sobie grzecznie i czekamy jak Wy przyjdziecie:)
                                    • iwanowna Re: Że jak? 28.09.06, 14:56
                                      coś mi się pomieszało, wybacz...
                                      • analityczka Re: Że jak? 28.09.06, 14:57
                                        To brak pewnie "cukru" w organiźmie-lej wreszcie na tę poezję pisana i marsz
                                        batona realnego szukać!hihihi
                                        • iwanowna Re: Że jak? 28.09.06, 14:59
                                          oj oj oj...
                                          :)))))
                                          hahahahhahahahhha

                                          Właśnie, miałam Ci powiedzieć, że za tydzień "słowo stanie się ciałem".
                                          I będzie baton!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          • analityczka Re: Że jak? 28.09.06, 15:02
                                            No oby był!Ale ja się boję że skończy się na poetyckim opowiadaniu o
                                            słodyczach...;)No ale zawsze możesz poczekać z tą konsumpcją do następnego
                                            razu:)

                                            A ja właśnie dostałam prawie zjebkę i focha że nie zabrałam na spotkanie
                                            pewnego smutnego finansisty(który pretenduje do mego serca,a ja ja do jego
                                            wręcz przeciwnie):))))
                                            • iwanowna Re: Że jak? 28.09.06, 15:11
                                              wiesz o co chodzi...
                                              nie mam pojęcia czy aby baton będzie w zasięgu mojej ręki, wystarczy zarys i
                                              jego właściciel.

                                              Reszta przyjdzie z czasem, niekontrolowanych odruchów nie mam...
                                              :)

                                              Co?
                                              Jakiż to smutny finansista???
                                              Kolejny adorator? ;)
                                              • analityczka Re: Że jak? 28.09.06, 15:23
                                                Obiecaj Kobieto zadzwonić po!:)Plizzz...nie zasne z ciekawości jak mi nie
                                                opowiesz;)


                                                Adorator-owszem.Smutny 28-latek,z wykształcenia prawnik,pracujący w
                                                pośrednictwie kredytowym i windykacji,wolny,szuka żony,wiecznie mówi"aha" i boi
                                                się dać nawet swój numer tlefonu(dzwoni z zastrzeżonego,o smsach mowy być nie
                                                może,no ew.z netu wysyłane).Ogólnie?Facet przy którym można zarosnąć pajęczyną
                                                i znieniawidzić jego mamusię:)Spotkania chętnie-romantyczne spacerki,głośna
                                                dyskoteka tudzież moje miejsce pracy.Porażka!:)
                                          • sweetchocolate Moje Drogie 28.09.06, 15:06
                                            ja niestety kwestię batona i jakichkolwiek dywagacji na ten temat muszę odłożyć
                                            na godziny wieczorne. Szykuje mi się praca po godzinach...
                                            Plus, jeden przedstawiciel "batonlandii" usilnie chce mnie przekonać do swojego
                                            produktu ;). ja jestem wymagająca klientka, musi mi całą swoją ofertę
                                            przedstawić, a to niestety także jest absorbujące ;).
                                            Liczę jednak na Waszą wyrozumiałość ;)
                                            • iwanowna Re: Moje Drogie 28.09.06, 15:12
                                              hahahaha...

                                              nie no, Kobieto! jeśli masz pod ręką jakiś zacny okaz, skup się na nim
                                              rzetelnie ;)
                                              • sweetchocolate Re: Moje Drogie 28.09.06, 15:18
                                                jak na razie, marnie mu idzie, chociaż po wczorajszym burito miał całkiem
                                                niezłe notowania.
                                                dzisiaj poległ... cóż, może się podniesie ;)
                                                hahahahahaha
                                            • analityczka Re: Moje Drogie 28.09.06, 15:13
                                              Wieczorem to się Kochana batony je a nie o nich dywaguje:)
                                              Nie bądź łatwa-niech ten batonlandczyk przekona Cię że nie daje jakiejś marnej
                                              podróby!:)

                                              Wyrozumiałość?To coś co dziś przestało istnieć w moim słowniku:)
                                              • sweetchocolate Re: Moje Drogie 28.09.06, 15:22
                                                Bele czego się nie chycę, masz moje słowo ;)
    • schizoo Re: A może by tak... 28.09.06, 14:33
      iwanowna na bank mnie kocha....bo tak dziwnie na mnie patrzy :)))
      • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 14:43
        jasne Baby..
        • schizoo Re: A może by tak... 28.09.06, 14:52
          iwanowna napisała:

          > jasne Baby..

          zaraz Ci złotko wkleję jakiś romantyczny wierszyk:)))
          • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 14:57
            nie ma takiej potrzeby...
            bez liku tu częstochowskich rytmów.

            Także, dzienks za dobre chęci ;)
            • schizoo Re: A może by tak... 28.09.06, 15:12
              iwanowna napisała:

              > nie ma takiej potrzeby...
              > bez liku tu częstochowskich rytmów.
              >
              > Także, dzienks za dobre chęci ;)

              a jeszcze więcej tu głupiutkich dziewcząt ;)
              p.s. bez odbioru:)))
              • iwanowna Re: A może by tak... 28.09.06, 15:14
                i żałosnych prowokatorów też jest trochę...
      • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 14:45
        Schizuś jak moje śliczne oczka Ciebie dawno nie widziały...:)
        • schizoo Re: A może by tak... 28.09.06, 14:52
          analityczka napisała:

          > jak moje śliczne oczka

          proszę o chociaż odrobinę obiektywizmu :)))
          • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 14:54
            Moje śliczne oczka powyżej cudnych,formenych i namiętnych ust-teraz lepiej?;)
            • schizoo Re: A może by tak... 28.09.06, 15:13
              nadeszła pora byś opisała jeszcze niższe części ciała :)))
              • analityczka Re: A może by tak... 28.09.06, 15:15
                stópki jak u Kopciuszka...;P
                • schizoo Re: A może by tak... 29.09.06, 09:02
                  analityczka napisała:

                  > stópki jak u Kopciuszka...;P

                  żebyś Ty była analityczką,to ja bym nie powiedział:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka