psie.pole
15.04.03, 11:04
Grundig ogłosił niewypłacalność
Legenda niemieckiej elektroniki, koncern Grundig złożył w poniedziałek w
sądzie w Norymberdze wniosek o niewypłacalność.
Grundig jeszcze kilkanaście lat temu był jednym z największych europejskich
producentów sprzętu elektronicznego. Z dawnej chwały pozostało jednak
niewiele. Jeszcze w latach 80. firma zatrudniała kilkadziesiąt tysięcy osób.
Obecnie w fabrykach koncernu pracuje ok. 3,8 tys. osób. Według analityków
Grundig upadł, gdyż przegrał rywalizację z azjatyckimi konkurentami. W 2001
roku strata netto grupy wyniosła 150 mln euro przy sprzedaży na poziomie 1,28
mld euro. Według nieoficjalnych danych strata za 2002 rok ma wynieść ok. 75
mln euro. Badający księgi spółki z Norymbergi audytorzy na opisanie jej
sytuacji znaleźli tylko jedno słowo - katastrofa.
Już od dwóch lat sytuacja Grundiga była krytyczna. Firma bezskutecznie
szukała inwestora. Nie doszło do porozumienia m.in. z tajwańską spółką Sampo,
bo ta oferowała tylko 100 mln euro. Sampo chciało wykorzystać bazę
marketingową Grundiga do ekspansji w Europie. Gwoździem do trumny było fiasko
rozmów z tureckim producentem telewizorów i sprzętu AGD Beko. Turcy bardzo
chcieli kupić Grundiga. Zrezygnowali, gdy udało im się przejrzeć księgi
spółki.
Według niemieckiego Federalnego Biura Statystycznego w 2002 roku nad Renem
zbankrutowało prawie 84,5 tys. firm.