muc39 13.02.04, 07:50 Po jakim okresie od wyjazdu z Polski odwiedzieliscie stary kraj po raz pierwszy? Ja jestem od 1987 roku na zachodzie i zamierzam w tym roku po raz pierwszy odwiedzic stary kraj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przyjaciolka1 Re: Emigracja 13.02.04, 07:56 Oj,to sie bardzo zdziwisz.Ja wyjechalam w 88.Ostatnio bylam na wiosne 01.Nie wiem na co Ty zwracasz uwage ( na co bys nie zwracal,roznica bedzie dla Ciebie kolosalna )ale mnie najbardziej ciesza w Polsce ksiegarnie.Pamietasz kiedys ? Marksa i Engelsa mozna bylo kupic.Teraz,czego dusza zapragnie ! Przepiekne wydania i tysiace,tysiace dobrych ksiazek. Skad pochodzisz ? Do jakiego miasta jedziesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
houghton przyjaciolko, przyznaj 13.02.04, 10:46 ze ksiazek polskich nie widzialas od prawie 20 lat i dlatego cie sie tak te przedruki spodobaly. Jests tak rozkosznie ograniczna. Lord Houghton Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: przyjaciolko, przyznaj 13.02.04, 12:22 Nie za bardzo jarze o co Ci chodzi,a OGRANICZNA tez nie jestem.Gdybym polskich ksiazek nie widziala od dwudziestu lat to pewnie bym sie nimi nie interesowala.Logiczne,wydaje mi sie.Obawiam sie rowniez,ze mam w domu dwadziescia razy wiecej polskich ksiazek niz Ty. Czy nie jestes czasami z niewyjasnionego powodu zly na wszystkich Polakow mieszkajacych za granica ? Takie mam wrazenie......lordzie. Odpowiedz Link Zgłoś
houghton Re: przyjaciolko, przyznaj 13.02.04, 16:05 nie na wszystkich- uwielbiam Kagana. SLuchaj, polskie wydawnictw przestaly istniec a polacy przestali pisac ksiazki. Prawda ze ksiazki w ksiegarniach maja laminowane okladki, wrzaskliwe kolory ale sa to albo tlumaczenia starych cegiel z zachodu albo jakies nieudolne proby lokalne, w duzej mniejszosci zreszta. Generalnie widz ze tresc ksiazek sie pogorszyla i jest duzo tandety rozpisujacej sie na tematy dawniej tabu. Przepraszam jezeli urazilem. Lord Houghton PS przyznaje, ze nie lubie wszystkich Polakow za granica. Nie lubie tych z ltorymi rowniez nie mialem nic wspolnego w kraju w ktorym sie przez przypadek urodzilismy. Ciebie jakos tak dziwnie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIP-1 Re: przyjaciolko, przyznaj IP: *.mt.sfl.net 13.02.04, 16:12 houghton napisał: > urodzilismy. Ciebie jakos tak dziwnie lubie. to siem jej oswiadcz, hehehe jutro walentynki, to akurat dobry czas Odpowiedz Link Zgłoś
judge_judy Re: Emigracja 13.02.04, 15:59 Ja bylam po 10 latach wyjazdu ale juz dobre pare lat temu i oto moje obserwacje z 5 dni pobytu: z krzakow porobily sie drzewa, bo nikt ich regularnie nie scinal, betonowe budynki zrobily sie bardziej brudne i pekniec na nich bylo wiecej, wiec i polatane byly bardziej. Pomiedzy starymi kamienicami powstawiali nowe "plomby", wiec te stare wygladaja jeszcze gorzej niz poprzednio, w kawiarniach dalej podawali napoje ochlodzone w piwnicy, bez kostek lodu. Kraty w oknach to norma, domofony i wsciekle psy w ogrodkach to tez powszechna forma obrony swojego dobrobytu. Pociagi dalej brudne i nie na czas, taksowkarze naduprzejmi i niezwykle chetni do pomocy, drogi waskie i krete, ludzie nadal jedza zupe pomidorowa z kwasna smietana, ale kawe pijali juz nie na "czarno" ale w wciaz z fusami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIP-1 Re: Emigracja IP: *.mt.sfl.net 13.02.04, 16:09 dodaj jeszcze ze dziur w drogach przybylo i chodniki sie bardziej pokrzywily Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Emigracja 14.02.04, 16:05 Gość portalu: VIP-1 napisał(a): > dodaj jeszcze ze dziur w drogach przybylo > i chodniki sie bardziej pokrzywily Dzieci urosly, mlodzi sie postarzeli a starzy umarli, tylko martwi sie nie zmieniaja choc to ciezko stwierdzic bez nakazu ekshumacji. Juz nie udawajcie, ludzie, ze nie wiecie jak sie Polska zmienila i zmienia przez ostatnie lata - za zelazna kurtynka ciagle mieszkacie, czy jak? Wystarczy wejsc na strony internetowe jakiegokolwiek miasta czy miasteczka zeby byc w miare na bierzaco. Ze znajomymi tez mozna czasem porozmawiac w jezyku dziadow naszych wspolnych choc zapewne mocno przypadkowych. Nawet i po sluchawke mozna siegnac i do Polski zadzwonic zeby byc updated na okolicznosc zmian. Wyjazd do Polski to nie jest odkrywanie tajemniczego ladu - nie ludzmy sie - nie ma szans na taki sam dreszczyk emocji ;o) A i pieknosci lokalne nie beda zbyt egzotyczne ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
judge_judy Re: Emigracja 14.02.04, 18:44 yagnieszka napisała: > miare na bierzaco. Ze znajomymi tez mozna czasem porozmawiac w jezyku dziadow > naszych wspolnych choc zapewne mocno przypadkowych. Nawet i po sluchawke mozna > siegnac i do Polski zadzwonic zeby byc updated na okolicznosc zmian. Wyjazd do > Polski to nie jest odkrywanie tajemniczego ladu - nie ludzmy sie - nie ma szans > > na taki sam dreszczyk emocji ;o) A i pieknosci lokalne nie beda zbyt > egzotyczne ;o) Nie zabardzo mozna znalezc jezyk wspolny z tymi znajomymi czy krewnymi po 20+ latach. Ale facet pojedzie i sie sam na sobie przekona co mu wspolnego zostalo do gadania z tymi znajomymi. Moze mu sie tak spodoba w nowej Polsce ze bedzie jezdzil co roku. Mnie sie to nie przytrafilo. Odpowiedz Link Zgłoś