ya_bolek
18.02.02, 04:26
Cyz ktos z Was potrafic wytlumaczyc tajemnice architektury amerykanskich toalet?
Chodzi mi o to, ze kraj bogaty, chorobliwie pruderyjny, a zamiast porzadnej
scianki jest waskie przepierzenie zostawiajace moze nawet do pol metra
z dolu i konczace sie na wysokosci gdzies tak 6 ft 5". W pracy, na lotnisku,
w hotelu, we wszystkich miejscach publicznych jest tak samo. Widzisz buty
i skarpetki faceta, ktory zalatwia sie w sasiednim szalecie a jak jest
dostatecznie wysoki masz szanse zobaczyc tez jego czerwona z wysilku twarz.
O co w tym chodzi? Szkoda im tego kawalka dykty?