kilka pytan do mam z Canady!!!

04.05.04, 17:51
witam , mamy z mezem zamiar wyjechac do canady w okolice toronto , ale
wczesniej chcialabym czegos wiecej dowiedziec sie o zlobkach , czy istnieja
jakies ulgi podatkowe jezeli posiada sie dziecko i wogole co tyczy sie tego
tematu!!! pozdrowienia olka i synek 29.02.04
    • monikaj Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 05.05.04, 04:33
      Żłobek to w Kandzie nurcery dla niemowląt albo day-care zdaje się że dla troszę
      starszych dzieci. Pewnie ktoś mnie uściśli... Znajomych 2,5 letnia córeczka
      chodzi do day-care i jest tam jakies 8-10 h dziennie. Płacą za to jakieś 800
      CAD miesięcznie (jest w tym oczywiście wyżywienie dla dziecka).
      Co do ulg na dzieci to są jak najbardziej ale niektóre zależą od wysokości
      dochodów.
      Co do pozostałych to może zapytaj konkretnie smile
      Pozd
      • monikaj Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 05.05.04, 04:35
        Sorry za błąd: nursery
    • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 05.05.04, 14:15
      Zazwyczaj do day-care mozna oddac dziecko jak skonczy 3 miesiace, chyba, ze
      dany day-care ma inne zasady i nie przyjmuje tak malych dzieci, bo nie ma na to
      warunkow. I czesto trudno omiejsce dla maluchow, bo sa zasady, ze przy takich
      malych to opiekunka moze miec chyba max. 3 dzieci. (juz nie pamietam dokladnie).
      Sa tutaj dwa rodzaje day-care, takie duze cos jak przedszkola i zlobki w
      Polsce. I Home day-care - domowe przedszkola i tam taka opiekunka moze miec
      max. 5 dzieci pod opieka. I te domowe przedszkola sa oficjalne, zarejstrowane i
      sprawdzane. Musza trzymac sie jakis tam wytycznych.
      Najdrozsze sa te normalne day-care. Ceny sa zroznicowane, moga byc nawet od
      $200 do $250 za tydzien.
      Domowe przedszkole jest tansze, ostatnio zima jak sie dowiadywalam to w mojej
      okolicy bylo $30 za dzien.
      W normalnych przedszkolach trzeba placic pelna stawke nawet jak przypada dzien
      wolny np. jest long weekend lub mam ma urlop i dziecko nie idzie do przedszkola.
      Podobnie jest w domowych przedszkolach. Tylko w tych domowych, jak sie takie
      znajdzie przez znajomych i samemu dogada sie z pania to mozna placic tylko za
      dni kiedy dziecko tam jest. I stawke tez mozna negocjowac. Natomiast jak sie
      szuka takiego przez agencje to zasady jak w normalnych, bo placi sie do agencji
      a nie pani.
      I najtaniej i najwygodniej to chyba opiekunka, bo moze przychodzic do domu.
      Szczegolnie dla malego dziecka.

      Wydatki na przedszkole mozna odpisac od dochodu przy rozliczaniu podatkow.
      Istnieje tez dofinasowanie do przedszkola dla osob z niskim dochodem.
      Dofinasowanie to mozna tez dostac przy opiekunce, ale wtedy musi to byc
      oficjalnie. tzn. na koniec roku ona daje Wam kwitek (moze byc recznie
      napisany), ze zarobila u Was tyle i tyle. Wy to mozecie odpisac od podatku, a
      ona musi rozliczyc swoj dochod.

      Dostaje sie tez na dziecko Child Tax Benifit (cos w rodzaju rodzinnego).
      Aplikacje mozna sciagnac z internetu lub dostac w biurze podatkowym (Revenue
      Canada). Najlepiej wypelnic to od razu po przyjezdzie, bo wyrownuja tylko 11
      miesiecy do tylu. I swiezo przybyli musza wypelnic specjalna dodatkowa forme, o
      zarobkach w kraju skad przybyli. Zaswiadczen nie potrzeba. Max. zasilek
      rodzinny w tej chwili to cos ok $230 na miesiac. Ale im zarobki wieksze tym
      zasilek mniejszy.

      Pozdr.
      • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 06.05.04, 17:53
        Mieszkam w Vancouver, BC. Mam 4-letniego syna. Od podatku moge odpisac wydatki
        na preschool, ale tylko dlatego, ze pracuje. Gdybym nie pracowala, a mimo to
        posylala syna do preschool to nie moglabym odpisac. A jesli chodzi o te Child
        Tax Benefits to obecnie dostaje $11 miesiecznie co dla mnie jest smieszna suma
        bo podejrzewam, ze koszta utrzymania kogos kto pracuje i oblicza i przesyla
        pieniadze sa wieksze! Wiem, ze ta osoba nie tylko mna sie zajmuje,ale czas jaki
        spedzi nad przygotowaniem tego dla mnie to i tak kosztuje. Zreszta co roku
        coraz mniej dostaje, tak wiec na pewno za rok juz nic nie dostaniemy.
        • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 06.05.04, 20:47
          biedronka2003 napisała:

          > Mieszkam w Vancouver, BC. Mam 4-letniego syna. Od podatku moge odpisac wydatki
          > na preschool, ale tylko dlatego, ze pracuje. Gdybym nie pracowala, a mimo to
          > posylala syna do preschool to nie moglabym odpisac. A jesli chodzi o te Child
          > Tax Benefits to obecnie dostaje $11 miesiecznie co dla mnie jest smieszna suma
          > bo podejrzewam, ze koszta utrzymania kogos kto pracuje i oblicza i przesyla
          > pieniadze sa wieksze! Wiem, ze ta osoba nie tylko mna sie zajmuje,ale czas
          jaki
          > spedzi nad przygotowaniem tego dla mnie to i tak kosztuje. Zreszta co roku
          > coraz mniej dostaje, tak wiec na pewno za rok juz nic nie dostaniemy.


          Biedronka, a tak z ciekawosci. Ile kosztuje day-care w BC.
          W Quebec kosztuje $5 za dzien, a reszte doplaca rzad prowincji. Niezaleznie od
          zarobkow. Jak to uslyszalam to myslalam, ze mnie trafi na miejscu. A oni
          jeszcze nazekaja, ze drogo.

          Pozdr.
          • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 09.05.04, 09:16
            Wlasnie jestem w trakcie zalatwiania day-care dla mojego 4-latka. Lokalizacja -
            blisko Downtown, trzeba przyniesc lunch dla dziecka i jest to full-time day-
            care i to bedzie mnie wynosilo $675/miesiac. Plus rejestracja/deposit $50.
            Earthquake kit $25. Rowniez musze przyniesc blanket i "awaryjny" zestaw ubrania.
            Gdy poszukiwalam day-care to spotkalam sie z roznymi cenami. Najwyzsza cena na
            jaka trafilam to bylo family daycare $800 incl. lunch, ale powiem Ci jak
            zobaczylam przykladowe menu na tydzien to mi wlosy na glowie stanely!
            Zalosne...Jak masz jakies pytania jeszcze to pisz. Pozdrawiam serdecznie smilesmile
          • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 09.05.04, 21:45
            $5 za dzien! Wow! Toc to marzenie tutaj!
    • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 06.05.04, 20:50
      I jeszcze w sprawie odpisywania od podatkow oplat za przedszkole. W Ontario
      (nie wiem czy to prawo dziala w calej Kanadzie podobnie) te koszty moze odpisac
      sobie tylko rodzic mniej zarabiajacy. A jak jedna osoba nie pracuje tylko
      chodzi do szkoly to tez wydatki na przedszkole mozna odliczyc i wtedy odlicza
      ta co pracuje. Jest jeszcze chyba pare wyjatkow, ale juz nie pamietam
      szczegolow.

      Pozdr.
      • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 09.05.04, 09:19
        W BC jest podobnie. Poniewaz ja mniej zarabiam niz maz to ja moge odpisac
        wydatki zwiazane z day-care.
        Jeszcze wroce do cen tutejszych przedzszkoli. Posylalam syna do Montessori
        Preschool na 2.5 hrs dziennie Pon-Piatek i koszta wynosily mnie $240/miesiac.
        Dodam , ze w program wliczone sa zajecia z muzyki, Tae-Kwon-Do i j.francuskiego.
    • dorota1974kr Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 09.05.04, 23:21
      Kanadyjki mam pytanie, czy dziecko ktore sie urodzi w Kanadzie ma kanadyjskie
      obywatelstwo, ze wzgledu na miejsce urodzenia? W Anglii nie ma angielskiego,
      ale jesli urodzi sie w Szkocji to ma szkockie. Jak jest u was?
      • monhann2 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 10.05.04, 03:23
        dorota1974kr napisala:

        "Kanadyjki mam pytanie, czy dziecko ktore sie urodzi w Kanadzie ma kanadyjskie
        obywatelstwo, ze wzgledu na miejsce urodzenia? W Anglii nie ma angielskiego,
        ale jesli urodzi sie w Szkocji to ma szkockie. Jak jest u was?"

        Tak, dziecko takie ma automatycznie obywatelstwo kanadyjskie, nawet jesli zadne
        z rodzicow jeszcze go nie posiada. Pozdrawiam.
        • voytek74 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 10.05.04, 04:33
          monhann2 napisała:

          > dorota1974kr napisala:
          >
          > "Kanadyjki mam pytanie, czy dziecko ktore sie urodzi w Kanadzie ma kanadyjskie
          > obywatelstwo, ze wzgledu na miejsce urodzenia? W Anglii nie ma angielskiego,
          > ale jesli urodzi sie w Szkocji to ma szkockie. Jak jest u was?"
          >
          > Tak, dziecko takie ma automatycznie obywatelstwo kanadyjskie, nawet jesli zadne
          >
          > z rodzicow jeszcze go nie posiada. Pozdrawiam.


          Zgadza sie. Tylko zeby bylo ciekawiej takie dziecko moze byc deportowane (jak
          mieszkaja na czarno) do kraju rodzicow. Jak dziecko skonczy 18 lat to moze
          wrocic do Kanady i swoich rodzicow zasponsorowac (jak ma odpowiednie dochody).
          Podobnie jest w Stanach.
          • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 07:23
            A ja slyszalam, tak mi sie wydaje, ze przynajmniej jedno z rodzicow musi miec
            obywatelstwo kanadyjskie, zeby i dziecko mialo obywatelstwo. Nie jestem tego na
            100% pewna, ale tak slyszalam.
            • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 14:27
              biedronka2003 napisała:

              > A ja slyszalam, tak mi sie wydaje, ze przynajmniej jedno z rodzicow musi miec
              > obywatelstwo kanadyjskie, zeby i dziecko mialo obywatelstwo. Nie jestem tego
              na
              >
              > 100% pewna, ale tak slyszalam.

              Jak moj starszy syn sie urodzil to zadne z nas nie mialo jeszcze obywatelstwa
              kanadyjskiego, a on dostal. Takze rodzice nie musza byc Kanadyjczykami. Chyba,
              ze ostatnio cos sie zmienilo w tej dziedzinie.

              Pozdr.
          • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 14:51
            voytek74 napisał:

            > monhann2 napisała:
            >
            > > dorota1974kr napisala:
            > >
            > > "Kanadyjki mam pytanie, czy dziecko ktore sie urodzi w Kanadzie ma kanadyj
            > skie
            > > obywatelstwo, ze wzgledu na miejsce urodzenia? W Anglii nie ma angielskieg
            > o,
            > > ale jesli urodzi sie w Szkocji to ma szkockie. Jak jest u was?"
            > >
            > > Tak, dziecko takie ma automatycznie obywatelstwo kanadyjskie, nawet jesli
            > zadne
            > >
            > > z rodzicow jeszcze go nie posiada. Pozdrawiam.
            >
            >
            > Zgadza sie. Tylko zeby bylo ciekawiej takie dziecko moze byc deportowane (jak
            > mieszkaja na czarno) do kraju rodzicow. Jak dziecko skonczy 18 lat to moze
            > wrocic do Kanady i swoich rodzicow zasponsorowac (jak ma odpowiednie
            dochody).
            > Podobnie jest w Stanach.

            Voytek, jestes pewien z ta deportacja? Pogrzebalam troche w tych Citizenship
            acts i nic takiego nie znalazlam.

            Pamietam, kilka lat temu, byla tutaj glosna sprawa jakies polskiej rodziny.
            Rodzice i starsze dzieci (urodzone w Polsce) byli tutaj nielegalnie iles tam
            lat. W miedzy czasie urodzilo sie im tutaj dwoje dzieci, ktore mialy
            obywatelstwo kanadyjskie. Rodzicow i starsze dzieci deportowano do Polski.
            Mlodsze zostaly chyba z babcia i dopiero po jakims czasie dolaczyly do
            rodzicow. I z tego co pamietam to te mlodsze nie byly deportowane, tylko po
            prostu pojechaly do Polski aby dolaczyc do rodziny. Podejzewam, ze jakby babcia
            chciala sie nimi zajmowac to zostalyby tutaj. A moze sie myle?

            A co do obywatelstwa dzieci, to wlasnie doczytalam, ze dziecko urodzone na
            kanadyjskiej ziemi, lodzi, w samolocie jest Kanadyjczykiem. Jezli urodzi sie
            poza Kanada to dostanie obywatelstw jezeli jedno z rodzicow ma takowe.

            Pozdr.
            • voytek74 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 16:44
              ma.pi napisała:

              > Voytek, jestes pewien z ta deportacja? Pogrzebalam troche w tych Citizenship
              > acts i nic takiego nie znalazlam.
              >
              > Pamietam, kilka lat temu, byla tutaj glosna sprawa jakies polskiej rodziny.
              > Rodzice i starsze dzieci (urodzone w Polsce) byli tutaj nielegalnie iles tam
              > lat. W miedzy czasie urodzilo sie im tutaj dwoje dzieci, ktore mialy
              > obywatelstwo kanadyjskie. Rodzicow i starsze dzieci deportowano do Polski.
              > Mlodsze zostaly chyba z babcia i dopiero po jakims czasie dolaczyly do
              > rodzicow. I z tego co pamietam to te mlodsze nie byly deportowane, tylko po
              > prostu pojechaly do Polski aby dolaczyc do rodziny. Podejzewam, ze jakby
              babcia
              >
              > chciala sie nimi zajmowac to zostalyby tutaj. A moze sie myle?
              >
              > A co do obywatelstwa dzieci, to wlasnie doczytalam, ze dziecko urodzone na
              > kanadyjskiej ziemi, lodzi, w samolocie jest Kanadyjczykiem. Jezli urodzi sie
              > poza Kanada to dostanie obywatelstw jezeli jedno z rodzicow ma takowe.
              >
              > Pozdr.
              A bo byla bacia ktora mogla sie tymi malymi obywatelami opiekowac smile Jak by
              nie mogli (albo nie chcieli) znalezc opiekuna (w prawnym tego slowa znaczeniu w
              zakresie obowiazkow) to dzieci by wrocily z rodzicami. Pzdr.
              • ma.pi Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 17:31
                voytek74 napisał:

                > ma.pi napisała:
                >
                > > Voytek, jestes pewien z ta deportacja? Pogrzebalam troche w tych Citizensh
                > ip
                > > acts i nic takiego nie znalazlam.
                > >
                > > Pamietam, kilka lat temu, byla tutaj glosna sprawa jakies polskiej rodziny
                > .
                > > Rodzice i starsze dzieci (urodzone w Polsce) byli tutaj nielegalnie iles t
                > am
                > > lat. W miedzy czasie urodzilo sie im tutaj dwoje dzieci, ktore mialy
                > > obywatelstwo kanadyjskie. Rodzicow i starsze dzieci deportowano do Polski.
                >
                > > Mlodsze zostaly chyba z babcia i dopiero po jakims czasie dolaczyly do
                > > rodzicow. I z tego co pamietam to te mlodsze nie byly deportowane, tylko p
                > o
                > > prostu pojechaly do Polski aby dolaczyc do rodziny. Podejzewam, ze jakby
                > babcia
                > >
                > > chciala sie nimi zajmowac to zostalyby tutaj. A moze sie myle?
                > >
                > > A co do obywatelstwa dzieci, to wlasnie doczytalam, ze dziecko urodzone na
                >
                > > kanadyjskiej ziemi, lodzi, w samolocie jest Kanadyjczykiem. Jezli urodzi s
                > ie
                > > poza Kanada to dostanie obywatelstw jezeli jedno z rodzicow ma takowe.
                > >
                > > Pozdr.
                > A bo byla bacia ktora mogla sie tymi malymi obywatelami opiekowac smile Jak by
                > nie mogli (albo nie chcieli) znalezc opiekuna (w prawnym tego slowa znaczeniu
                w
                >
                > zakresie obowiazkow) to dzieci by wrocily z rodzicami. Pzdr.

                Voytek to jest dla mnie jasne. Te dzieci zostaly dluzej bo nie mialy
                wyrobionych paszportow (z tego co pamietam chodzilo o papiery). Ale nikt nie
                chcial ich deportowac.
                Chodzi mi o deportowanie a nie wyjazd do Polski, niezaleznie od przyczyny. One
                chyba dalej moga sie poslugiwac kanadyjskim paszportem i przyjezdzac dowolnie
                do Kanady, np. na wakacje do babci.

                Chodzi mi o to czy te dzieci sa naprawde deportowane ze wszystkimi
                konsekwencjami wynikajacymi z prawa deportacji (np. zakaz wjazdu do Kanady
                przez jakis tam okres czasu) czy tylko wyjezdzaja z Kanady, zeby byc ze swoja
                rodzina. Bo to jest kolosalna roznica.

                Pozdr.
                • voytek74 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 11.05.04, 21:23
                  > Voytek to jest dla mnie jasne. Te dzieci zostaly dluzej bo nie mialy
                  > wyrobionych paszportow (z tego co pamietam chodzilo o papiery). Ale nikt nie
                  > chcial ich deportowac.
                  > Chodzi mi o deportowanie a nie wyjazd do Polski, niezaleznie od przyczyny.
                  One
                  > chyba dalej moga sie poslugiwac kanadyjskim paszportem i przyjezdzac dowolnie
                  > do Kanady, np. na wakacje do babci.
                  >
                  > Chodzi mi o to czy te dzieci sa naprawde deportowane ze wszystkimi
                  > konsekwencjami wynikajacymi z prawa deportacji (np. zakaz wjazdu do Kanady
                  > przez jakis tam okres czasu) czy tylko wyjezdzaja z Kanady, zeby byc ze swoja
                  > rodzina. Bo to jest kolosalna roznica.
                  >
                  > Pozdr.

                  Masz racje. Troche sie chyba niescisle wyrazilem. Dzieci takie z obywatelstwem
                  nie beda deportowane i w teorii po kilku latach moga wrocic do Kanady, Stanow
                  (bez rodzicow oczywiscie, ci maja przechlapane na ladnych kilka lat). Chodzilo
                  mi o to ze niektorzy zadaja takie pytania (nie mowie ze autorka tego watku, ale
                  takie pytania pojawiaja sie regularnie na forum) z jakas taka cicha nadzieja ze
                  jak dziecko, tutaj urodzone i obywatel to to im jakos pomoze w zalatwieniu
                  pobytu stalego. A tu klops.
                  Pzdr.
                  • biedronka2003 Re: kilka pytan do mam z Canady!!! 12.05.04, 18:25
                    No wlasnie, tak jak Voytek pisze, ze niektore matki mialy nadzieje, ze zalatwia
                    sobie pobyt staly gdy urodza dziecko w Kanadzie. Ktos mi kiedys opowiadal, ze
                    tutaj w Vancouver przez jakis czas robili tak Chinczycy, przyjezdzali tutaj niby
                    na wakacje, a potem sie okazywalo, ze wsrod tych "turystow" byly kobiety w
                    ostatnich miesiacach ciazy i rodzily tutaj, i sie zaczynalo...dokladnie nie znam
                    szczegolow, ale tak slyszalam.
Pełna wersja