Dodaj do ulubionych

restauracje!?

08.06.04, 16:10
Hej dziewczyny
Czy zdazylo sie Wam trafic w Londynie na wspaniala restauracje,na taka gdzie
byscie ciagle chcialy jesc i ktora wszystkim polecacie ? bo ja jeszcze na
taka nie trafilam.
Jest ich tu od groma,jedna na drugiej ale wszystkie w ktorych bylam sa albo
bardzo przecietne,albo do kitu.
China Town to jakas pomylka smile bylam tam kilka razy (oprowadzic turystow)ale
w restauracji jadlam tylko raz i nie bylo to pyszne,obsluga strasznia ,a
service doliczony do rachunku.Chcialam dac China Town druga szanse wiec
wybralismy sie ze znajomymi ale zrezygnowalismy po tym jak nas
przywitano:weszlismy ,a kelner macha na nas reka z grozna mina,nie mowiac ani
slowa,idziemy za nim a on wskazuje nam okragly stol gdzie juz siedzialy dwie
osoby.Mowimy mu ze chcemy stolik osobny a on lamanym angielskim "there is no
table for you" i kazal nam wyjsc,no wiecie co ???!!!

~~~ magda mama nel ~~~
Nelcia
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8176511&a=11097384
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11134529&a=11136751
Obserwuj wątek
    • goshposh Re: restauracje!? 08.06.04, 20:28
      Czesc Madziu

      Jesli lubisz tajlandzka kuchnie to sprobuj BUSABA EATHAI na Wardour street, W1
      (Soho). Maja chyba druga restauracje gdzies kolo Baker Street, ale nie wiem
      dokladnie gdzie. Jedzenie jest fantastyczne

      Gosia
      Ps. Co u ciebie? Jak sie ma Nelcia?
      • magdapol75 Re:do goshposh 08.06.04, 21:12
        Gosiu,napisalam na poczte.
    • dorota1974kr Re: restauracje!? 08.06.04, 21:30
      Zgadzam sie z Toba Magda. Jakby Anglicy nie bardzo przywiazywali wage do
      dobrego jedzenia w przyjemnej atmosferze. A chinskie restauracja to
      zdecydowanie sa najgorsze (moje zdanie) Znalazlam jednak fajna restauracyjke
      meksykanska, pycha ostre jedzenie na Covent Garden, niestety nie pamietam
      ulicy. Zawsze sie czeka na miejsce. Polecam
    • basiak6 Re: restauracje!? 08.06.04, 21:44
      Moje ulubione to np Villandry, stacja Great Portland Street, tam tez jest super
      francuskia piekarnia z mala knajpka, jedzenie takie ze palce lizac, nie pamietam
      jednak nazwy.
      • magdapol75 Re: restauracje!? 08.06.04, 22:38
        Ciesze sie ze jednak znalazlyzcie cos do polecenia,mam tylko nadzieje ze sa to
        restauracje na kieszen "przecietniaka"smile.
        Czekamy na wiecej propozycji,pewnie nie tylko ja skorzystam.
        Fajnie bedzie nie zmarnowac wieczoru na kiepski posilek,jak od wielkiego dzwonu
        uda nam sie wyrwac na outing z mezem,no nie ? smile
        • mrufkaa Re: restauracje!? 08.06.04, 23:34
          Jest taka siec belgijskich restauracji, nie dam glowy za pisownia, chyba
          BIERODROM - no jak dla mnie pyyychaaaa... Te, ktora znalam, zlikwidowali, byla
          na Fulham Road. Jest na pewno jedna w Covent Garden i jeszcze pewnie z 5 lub
          wiecej gdzie indziej... Slyna z niesamowitego wyboru belgijskiego piwa,
          robionego przez zakonnikow, uciekla mi nazwa zakonu. Maja piwa o smaku innych
          alkoholi, piwa owocowe ( jezynowe!!! - mniaaaam!!!, no cudenka po prostu...
          Genialnie wielkie garnce malz w trzech sosach, moj ulubiony to Thai... No,
          naprawde warto:0)Oj, rozmarzylam sie...
    • jagienka.harrison Re: restauracje!? 08.06.04, 23:59
      Ja nie znam żadnych konkretnych adresów, ale ilekroć byłam w Londynie bardzo
      podobało mi się to, że - jak w każdym dużym mieście - jest mnóstwo małych,
      anonimowych knajpek, albo tzw bistro, które otwierają dopiero wieczorami. Lub w
      porze lunchu. Zawsze z mężem po prostu szliśmy w ciemno i coś się znajdywało,
      a jak nie to mogłobyc jakiekolwiek curry house. Podzielam zdanie na temat
      chińskich restauracji, też kilka razy się rozczarowałam a SoHo, wolę już
      lokalne take-awaywink)
    • evee1 Re: restauracje!? 09.06.04, 04:58
      Ja sie nie znam, ale... smile)
      > wiecej gdzie indziej... Slyna z niesamowitego wyboru belgijskiego piwa,
      > robionego przez zakonnikow, uciekla mi nazwa zakonu. Maja piwa o smaku innych
      > alkoholi, piwa owocowe ( jezynowe!!! - mniaaaam!!!, no cudenka po prostu...
      Ten zakon to Trapist (nie wiem dokladnie czy tak sie pisze). Piwko faktycznie
      pyszne, ale mocne. Troche przypomina polskiego Portera (sprzed 10 lat).
      Podobne jest takie piwko z rycina Adama i Ewy, do dostania w Tesco.
      Te owocowe, to pewnie piwa truskawkowe i malinowe. Ja nie przpadam, ale
      ostatnio jak maz przez pomylke kupil jakies paskudne piwo, to "uzdatnialam"
      je dolewajac do niego soku malinowego. A w ogole, to wstyd sie przyznac, ale
      ja lubie shandy smile.
      Co do jedzenia, to ja jestem rozpuszczona, bo Melbourne ma fantastyczne
      restauracje, duzo i tanio i niestety co szlam w Anglii do jakiejs restauracji,
      to sie rozczarowywalam, ale fakt, ze za duzo nie chodzilam (w ogole duzo
      nie bywam). Ale byl wyjatek i tu prosze sie smiac, tym milym wyjatkiem
      byla knajpka w moim lokalnym Muswell Hill, gdzie serwowali glownie hamurgery.
      Nie zadna amordownia, ani fast-food, tylko regularna restauracyjka. I co to
      byly za "burgers"!!! Paluszki lizac!
      • jagienka.harrison Re: restauracje!? 09.06.04, 09:10
        Evee
        Powiedz mi jedno... byłam w Melbourne na tydzień zaraz na początku stycznia
        2002 i z mężem naprawdę mieliśmy kłopot znaleźć jakieś miejsce do jedzenia, nie
        mówiąc o knajpie/pubie gdzie można było się napić po 21 (nawet hotelowy bar był
        zamykany o 21!). Czy to jest normalne czy to tylko dlatego że był sezon
        urlopowy? Mieszkaliśmy w centrum...
        • agozdzik Re: restauracje!? 09.06.04, 09:55
          A ja i tak uwielbiam chinskie zarcie,najczesciej wybieramy z mezem bufety zeby
          miec duzy wybor i duzo zjesc hihi.Ale raczej wybieramy czyste ,ladnie
          wygladajace miejsca,jedno z naszych ulubionych to na Stretham na Sunny Hill,ale
          nie pamietam nazwy.I kiedys jedlismy tez tajskie na Clapham High Street,zawsze
          tam pelno ludzi,a jedzonko palce lizac.
        • evee1 Re: restauracje!? 10.06.04, 01:28
          jagienka.harrison napisała:

          > Evee
          > Powiedz mi jedno... byłam w Melbourne na tydzień zaraz na początku stycznia
          > 2002 i z mężem naprawdę mieliśmy kłopot znaleźć jakieś miejsce do jedzenia,
          Bo sa takie "zgromadzenia" knajp, na przyklad Lygon Street w Carlton, w
          City faktycznie niewiele jest poza moze Hardware Lane, moze troche w okolicach
          Parlamentu. A no jest przeciez Southgate, tam gdzie Arts Centre (taki nalesnik
          z wieza-szpikulcem) i tam sa same restauracje, z tym ze troche bardziej
          luksusowe. Duzo restauracji jest w suburbiach. Ale City nie jest generalnie
          usiane knajpami, to tak jakbys poszla w Londynie o 21 w ogolice Banku. Tam tez
          praktycznie nic nie ma.
    • mamamon Re: restauracje!? 09.06.04, 10:18
      Na Charlotte Street (Tottenham Court Road Station) jest cale mnostwo swietnych
      restauracji. Na Percy Street jest: Bam Bou (wietnamska) i obok na Charlotte:
      Chez Gerard (francuska), mala tania tajska - nie pamietam nazwy, dobra
      hinduska, a wyzej, za Goodge Street jest swietna hiszpanska knajpa z
      przystepnymi cenami i wspanialymi tapas, ale nazwa tez wyleciala mi z glowy, a
      bylam tam z dziesiec razy...
      • sugar_mama_danielcia Re: restauracje!? 09.06.04, 10:49
        Ja tez polecam Bam-Bou. Tam wlasnie, w wynajetej na gorze sali, bawilam sie po
        wlasnym weselu i do dzis chetnie do tej restauracji wracam. Z tanszych miejsc
        polecam Wagamame, ja zawsze wychodze od nich zadowolona. Zwlaszcza ta na Camden
        Town, bo maja tam fajne krzesla dla dzieci i duzo miejsca i moj wiecznie
        rozbrykany Danielek wlasnie tam milknie zajadajac sie kluchami smile

        Sugar
        • mrufkaa Re: restauracje!? 09.06.04, 23:07
          No, Ewa, pozno bylo na tych Trapistow...smilePewnie ze Trapiscismile))"Czarodziejska
          Gora" Thomasa Mertona mi sie cos na temat platala, ale nijak nazwa zakonu nie
          chciala przyjsc...
          Alez tych piw jest tam kilkadziesiat!!!! a tych owocowych przynajmniej 7! Ja
          lubie takie o smaku hiszpanskiej sidry... Maj tez mocniejsze alkohole wyrabiane
          przez braciszkow, no grzechu wartesmile)) I sery Trapistow...
          Jezu, musze Alexa wyciagnac...
          Bam-Bou mowicie? No to sprobujemysmile
          • sugar_mama_danielcia Re: restauracje!? 09.06.04, 23:21
            BAm Bou ma na gorze taki drink bar, gdzie mozna saczyc super drinki przed
            zamowieniem jedzenia przy stoliku. Polecam.

            Sugar
    • izabelski Re: restauracje!? 10.06.04, 00:12
      Chinczycy (zwlaszcza ci, ktorzy skolonizowali China Town) sa narodem niezwykle
      ponurym - odkad uswiadomila mi to rodowita Chinka juz sie nimi nie przejmuje smile
      Moge polecic (ale testowana wielokrotnie 7-8 lat temu) polecona przez te sama
      kolezanke
      london.openguides.org/index.cgi?New_World%2C_W1D_5PA
      trzeba tam zamowic stolik (powiedziec,ze na 2 osoby jesli idziecie para) i isc
      na lunch na dim sum - mniam, juz sie zaslinilam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka