Dodaj do ulubionych

dzieci dwujezyczne

IP: *.brno.worldonline.cz 10.03.02, 23:26
Hei,

poszukuje kontaktu, nakierowanie na jakis "link" lub jakiekolwiek informacje na
temat dzieci z rodzin mieszanych a glownie na dwujezycznosc - jakie sa typowe
roznice w uczeniu sie jezyka, opoznienia w poczatkach mowienia, ewentualne
problemy natury psachologicznej lub w kontaktach z otoczeniem itd. Jesli ktos z
gosic portalu ma dwujezyczne dzieci lub zna jakas fachowa literature na ten
temat prosze o kontakt na mail: mmacko@volny.cz

Zygi
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: dzieci dwujezyczne 10.03.02, 23:33
      Gość portalu: zygi napisał(a):

      > Hei,
      >
      > poszukuje kontaktu, nakierowanie na jakis "link" lub jakiekolwiek informacje na
      >
      > temat dzieci z rodzin mieszanych a glownie na dwujezycznosc - jakie sa typowe
      > roznice w uczeniu sie jezyka, opoznienia w poczatkach mowienia, ewentualne
      > problemy natury psachologicznej lub w kontaktach z otoczeniem itd. Jesli ktos z
      >
      > gosic portalu ma dwujezyczne dzieci lub zna jakas fachowa literature na ten
      > temat prosze o kontakt na mail: mmacko@volny.cz
      >
      > Zygi


      ja mam zone dwu-jezyczna, jeden plus , ze nikt sie jej nie pyta z jakiego jest
      kraju po tym jak skonczy mowic pierwsze zdanie. z psychologicznego punktu
      widzenia na pewno pozytyw!


      p.s. jak tam irc-cafe?

    • luiza-w-ogrodzie Re: dzieci dwujezyczne 11.03.02, 00:18
      Zalozylam kiedys na tym forum watek "Jak uczycie dzieci polskiego" zajrzyj tam,
      moze znajdziesz cos godnego uwagi.

      U moich dzieci zadnych problemow nie zauwazylam. Corka (8 lat) urodzona tutaj
      przez jakis czas (w wieku ok. 2 lat) nie rozrozniala ze polski i angielski to
      sa dwa odrebne jezyki i mowila mieszanka, ale przeszlo jej po kilku miesiacach.
      Teraz jej slownictwo angielskie jest wieksze niz polskie, czyta trudniejsze
      teksty po angielsku, niz po polsku.

      Nastoletni syn porusza sie pewnie w obu jezykach, choc w polskim widac slady
      angielskiej gramatyki i czasem brakuje slow.

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: maz Re: dzieci dwujezyczne IP: *.arach.net.au 11.03.02, 00:45
        Opoznienia ?????Problemy?????
        Nic takiego nie zauwazylem.
        Dzieci urodzily sie tutaj ,a w domu najczesciej mowimy po polsku.
        Pamietam jak starsza corka przypatrywala nam sie ,jak byla bardzo malutka w
        wieku 1.5-2latka,wielkimi oczami ,kiedy zaczynalismy mowic po angielsku z kims
        obcym ,mlodsza juz nie i paplaly w obu jezykach z jednakowa latwoscia.
        Od momentu pojscia do szkoly ,angielski zaczal dominowac zupelnie naturalnie ,
        ale zadnych problemow nigdy nie zauwazylem.Bylo za to duzo smiesznych sytuacji,
        jak niektorzy pytali co znacza pewne slowa ,ktore dzieciaki wypowiadaly
        w przystepie zlego humoru.
        • luiza-w-ogrodzie Re: dzieci klnace dwujezycznie 11.03.02, 00:50
          Slowa wypowiadane w przystepie zlego humoru... to historia na osobny watek.
          Swego czasu caly rocznik w podstawowce mojego syna uzywal z zamilowaniem
          polskiego odpowiednika "get lost" czyli "spadaj stad". Dzieciaki wymawialy
          to "spagaj stad". A jedna z Team Leaders w moim zespole, Irlandka z pochodzenia
          z upodobaniem klnie po polsku.

          Luiza-w-Ogrodzie
          • Gość: maz Re: dzieci klnace dwujezycznie IP: *.arach.net.au 11.03.02, 01:59
            Niedawno ,w recepcji lekarskiej,uslyszalem jak Pani ,z czarujacy usmiechem
            powiedziala "kujwa,ale pekny walcyk ".
            Po dopytywaniu sie ,wyjasnila ,ze to koledzy jej syna ja tak
            nauczyli ,oczywiscie nie miala pojecia co to znaczy.
            A moze powinienem to napisac w innym watku???????
            • Gość: aniutek Re: dzieci klnace dwujezycznie IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 11.03.02, 05:38
              moje radza sobie doskonale, raz po polsku to po angielsku, problemy ???
              normalne jak to z dziecmi, psoca, psuja , pyskuja :smile))
              pozdrowki i powodzenia,
              aniutek
              • Gość: maz Re: dzieci klnace dwujezycznie IP: *.arach.net.au 11.03.02, 05:43
                O!!!Hallo Aniutek!!!!
                Brakowalo nam tu Ciebie!!!!!
                A dzieci psoca itd.....to tak jak stare porzekadlo:
                " jaka Mac ...taka Corka...." hehehehehehehe
              • Gość: Biala Re: Aniutak IP: *.sympatico.ca 11.03.02, 17:28
                Gość portalu: aniutek napisał(a):

                > moje radza sobie doskonale, raz po polsku to po angielsku, problemy ???
                > normalne jak to z dziecmi, psoca, psuja , pyskuja :smile))
                > pozdrowki i powodzenia,
                > aniutek

                Aniutek, to Ty masz wiecej niz jedno? Pozdr
                • Gość: aniutek Re: Aniutak IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 14.03.02, 01:28
                  Gos´c´ portalu: Biala napisa?(a):

                  > Gos´c´ portalu: aniutek napisa?(a):
                  >
                  > > moje radza sobie doskonale, raz po polsku to po angielsku, problemy
                  ???
                  > > normalne jak to z dziecmi, psoca, psuja , pyskuja :smile))
                  > > pozdrowki i powodzenia,
                  > > aniutek
                  >
                  > Aniutek, to Ty masz wiecej niz jedno? Pozdr

                  wlasne jedno / poki co smile)))/ syna 10- latka, ale na pietrze mam siostre z
                  corka 11-latka - wiec niezly ubaw ... a gadaja jak katarynki smile w obu jezykach
                  pozdraw,
                  aniutek
    • Gość: Nina Re: dzieci dwujezyczne IP: warspite.ch.u* 11.03.02, 14:10
      Przyjechalam do Anglii rok temu z dzieckiem nie mowiacym slowa w tym jezyku. Najpierw bylo w
      przedszkolu przez pare miesiecy teraz jest w szkole i nie mialam zupelnie zadnych problemow
      zwiazanych z nieznajomoscia jezyka. Fakt, ze w szkola jest przyzwyczajona do cudzoziemskich
      dzieci, ktorych w jest tu sporo, ze wzgledu na firme zatrudniajaca duza ilosc nie-Anglikow. Mniej wiecej
      po 5 miesiacach pobytu dziecko zaczelo dosc plynnie poslugiwac sie jezykiem. Teraz czasami troche
      miesza jezyki, ale w zasadzieuzywa je rownolegle bez problemow.
      • Gość: dodo Re: dzieci dwujezyczne IP: 209.226.65.* 11.03.02, 15:11
        chyba nie do konca zrozumieliscie zybiego. jemu chyba chodzilo o rodziny, w
        ktorych mama mowi innym jezykiem niz tato - to jednak zmienia sytuacje w domu,
        nie da sie rozmawiac z dziecmi tylko po polsku.
        moj brat ma radziecka zone. ona mowi z dziecmi glownie po rosyjsku, moj brat
        mowi do dzieci po polsku, odpowiedzi otrzymuje badz po rosyjsku, badz po
        angielsku (mieszkaja w stanach).
        gdy my (moja rodzina czyli ja, maz i dzieci - wszyscy polacy zamieszkali
        obecnie w kanadzie) sie z nimi widzimy, jest podobnie - z moimi dziecmi rozmowa
        jest po angielsku, z nami pol po angielsku, pol po rosyjsku choc moj rosyjski
        jest juz bardzo nedzny. mimo, ze to niby podobne jezyki, dzieciakom mojego
        brata nigdy nie udalo sie nauczyc polskiego.
        w ogole, z obserwacji innych par dwujezyczny musze przyznac, ze najczesciej
        przewaza badz jezyk matki, badz jezyk miejsca zamieszkania.
        jest bez porownania latwiej zachowac polski w rodzinie, w ktorej oboje rodziece
        sa polakami i robia wysilek by w domu rozmawiac po polsku, wysylac dzieci na
        lekcje jezyka polskiego, do polski na wakacje itd. nie mozna tego porownywac
        z rodzinami, w ktorych pojawia sie w jakims momencie naturalna konkurencja czyj
        jezyk dzieci powinny znac. najczesciej wygrywa jezyk kraju, w ktorym mieszkaja
        ze szkoda dla rodzimych jezykow rodzicow ale trudno sie temu dziwic.
        ale jeszcze ku pokrzepieniu serc: mam sekretarke, ktorej matka jest portugalka,
        ojciec hindusem. catriona urodzila sie i wychowala w kanadzie mowiac tylko po
        angielsku i francusku, bo wlasnie rodzice nie mogli sie zdecydowac, ktory jezyk
        bedzie "wazniejszy". jako nastolatka zaczela jezdzic do dziadkow do portugalii
        i sama z siebie nauczyla sie calkiem plynnie po portugalsku. a teraz, jako
        prawie 30letnia kobieta uczeszcza na kursy hindi i z ojcem rozmawia tylko w
        jego wlasnym jezyku. na pewno jest wyjatkiem ale znaczy, ze mozna smile
        • bartkowa Re: dzieci dwujezyczne 11.03.02, 17:18
          Co do rodzin, w ktorych matka mowi w jednym jezyku, a ojciec w drugim.
          Moja siostra mieszka w kraju anglojezycznym. Jej maz jest tez anglojezyczny.
          Corkama pewne problemy z rozroznieniem, ze polski i angielski to dwa rozne
          jezyki, choc zdarza sie jej tlumaczyc niektore slowa z polskiego na angielski i
          odwrotnie.
          Po wyjazdach do Polski do swojego ojca mowi po polsku i zlosci sie, ze tata nie
          rozumie. Na wyjasnienia, ze ma do ojca mowic tylko po angielsku, reaguje z
          niedowierzaniem, jakby nie wiedziala, o co chodzi. Z mama z kolei zdarzaja sie
          konwersacje na zasadzie: mama po polsku, corka po angielsku.
          Ale to chyba nic strasznego. Minie i bedzie mowic plynnie w obu jezykach. I
          tego jej zazdroszcze! Na pewno jej angielski bedzie lepszy niz polski, ale
          przeciez bedzie zyc w srodowisku anglojezycznym, wiec dobrze, ze proporcje beda
          wlasnie takie.
    • Gość: nicpon Re: dzieci dwujezyczne IP: 62.154.238.* 12.03.02, 14:31
      Mieszkam w poludniowych Niemczech, zona mam "tubylcza". Dzieciaki (5 i 4) z
      mama mowia po niemiecku, ze mna ... wiadomo. Ich polskie slownictwo jest sila
      rzeczy mniej rozwiniete,ale nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek sprobowaly
      odezwac sie do mnie inaczej niz po polsku. Problem w tym, ze roznica w
      znajomosci tych dwoch jezykow stale sie powieksza na niekorzysc polskiego. W
      tygodniu dlugo pracuje i dzieci, jesli wogole, widuje krotko przed zasnieciem.
      W przedszkolu, z mama, z babcia itd. mowia na codzien po niemiecku. Polskich
      znajomych, ktorzy mieliby dzieci w wieku naszych nie mamy. Do Polski jezdzimy
      raz , dwa razy w roku odweidzic rodzine. Tak wiec pozostaja ksiazki, kasety i
      plyty. I tego probuje. I poki co wyniki sa niezle. Chociaz byl moment , kiedy
      mialem watpliwosci czy postepuje slusznie. Z chwila gdy nasza starsza corka w
      wieku trzech lat poszla do przedszkola zaczela sie troche jakac. To "zacinanie"
      pojawialo sie najpierw wtedy, kiedy mowiac po polsku nie potrafila znalezc
      wlasciwego slowa. Zona zabrala ja do logopedy i po jakims pol roku problem na
      szczescie przestal istniec.

      Jesli znasz niemiecki to zajrzyj na strony internetowe gazety tygodniowej "Die
      Zeit" (zdaje sie www.zeit.de czy www.diezeit.de). Przed rokiem czy dwa ukazalo
      sie tam kilka ciekawych artykolow o dwojezycznych rodzinach i dzieciach.
      Powodzenia.

      • Gość: NYSE2000 dzieci trzy jezyczne IP: *.sympatico.ca 12.03.02, 15:18

        moi znajomi maja dzieci w wieku 5 i 7 lat i mieszkamy w quebecu (prowincja
        francuska) wienc dzieci chodza do szkoly francuskiej ale ze czesc rodziny jest
        angielskojezyczna wienc rozmawiaja z wujkami i ciociami po angielsku a z
        rodzicami po polsku

        zauwazylem ze od pierwszej chwili jak kogos widza po raz pierwszy to patrza
        jakim jezykiem mowi i juz wtedy z nim zawsze rozmawiaja w tym jezyku

        po polsku mowia dobrza chociaz takie zeczy abstrakcyjne jak dni tygodnia itp
        jest im trudno zrozumiec jeszcze

        miedzy soba po polsku i francusku i angliesku jak sa z kuzynami

        ale bez problemu radza sobie w 3 jezykach

        dzieciaki potrafia !!!

        smile
    • Gość: Tula Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dd.nextgentel.com 12.03.02, 22:08
      Hei!

      Mam dwoch chlopcow 3,5 i 5,5 lat. Mieszkamy w Norwegi i ojciec ich jest
      Norewegiem.

      Mowie do dzieci po polsku, ale norweski jest u nas dominujacym jezykiem.
      Dzieci dobrze polski rozumieja, ale rozmawiaja prawie wylacznie po norwesku.
      Czasami wplataja pojedyncze polskie slowko.

      Mam polskie ksiazeczki, filmy i programy telewizyjne, ale to za malo
      aby "konkurowac" z norweskim z "ulicy" i przedszkola.

      Moj 5,5 latek zaczal mowic troche pozniej od swoich rowiesnikow
      (jednojezycznych) . W tej chwili nie ma zadnych problemow jezykowych.
      Zas moj 3,5 latek zaczal mowic w "normalnym" czasie i mowi naprawde bogatym w
      slownictwo jezykiem i ...b. duzo.

      Obaj chetnie za mna polski powtarzaja, chca sie uczyc liczyc i "chlona" polskie
      filmy rysunkowe. Jednak jezyk norweski jest tym ktorym sie komunikuja miedzy
      soba i reszta swiata.

      Juz sie przezwyczailam do konwersacji w stylu ja do nich po polsku, oni do mnie
      po norwesku.

      Cieszy mnie fakt ze rozumieja polski na tyle dobrze ze w Polsce w kontaktach z
      moja rodzina nie sa zagubieni.

      Pozdrawiam

      Tulka B.
      • luiza-w-ogrodzie Re: dzieci dwujezyczne - do Tuli 13.03.02, 00:43
        Tula, mam znajomych, ktorzy uzywaja tej samej metody co Ty - mowia do dzieci po
        polsku a one odpowiadaja im w lokalnym jezyku (w tym przypadku angielski). W
        tej chwili polszczyzna ich dzieci jest o wiele bardziej ograniczona niz moich,
        choc do Australii przyjechalismy w tym samym czasie i ich dzieci sa w podobnym
        wieku do moich.

        Moj przyklad pochodzi z polskich rodzin (malzenstwa nie sa mieszane). Mimo
        wszystko, wydaje mi sie ze lepiej jest jesli rodzice wymagaja od dzieci zeby
        zwracaly sie do nich w rodzimych jezykach - do Ciebie po polsku, do Twojego
        meza po norwesku. Inaczej ich polszczyzna bedzie bierna -cos zrozumieja, ale
        nie potrafia mowic.

        Luiza-w-Ogrodzie
    • emigrantka Re: dzieci dwujezyczne 13.03.02, 02:31
      Moja corka ma 12 lat (prawie), i mieszkamy w UK odkad miala rok. Zaczela mowic
      praktycznie w 2 jezykach. Z moim wtedy mezem po angielsku a ze mna po polsku.
      Denerwuje sie czasem jak jest w Polsce i cos opowiada i nieswiadomie "tlumaczy"
      w glowie z and na pol zanim cos powie.. hyhyhy wychodza wtedy takie cuda jak:

      dzwonek idzie - bell goes wink

      No i oczywiscie Monika nie je "odgryzkow" od jablek i trzeba jej
      zmienic "poscieladlo".

      Ale ogolnie radzi sobie swietnie - pisze i czyta po polsku i angielsku. Pisac
      sie "doucza" na msn messenger, rozmawiajac z wujkiem....

      Pozdrawiam smile
    • Gość: Zygi Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dc2.textron.com 13.03.02, 19:02
      Ludzie, bardzo wam dziekuje za wszystkie odpowiedzi. W naszym otoczeniu nie
      mamy dwujezycznych rodzin - napisze rodzin, bo to wyjasnia, co slusznie
      zauwaza "dodo", skad obawy... Otoz w domu poslugujemy sie oboma jezykami -
      polskim i czeskim. Corka slyszy z natury rzeczy (obecnie mieszkamy po
      poludniowej stronie granicy) o wiele czesciej czeski niz polski - do tego
      dochodzi to co pisal "nicpon", zona pracuje wieczorem, wiec caly dzien jest z
      dzieckim a ja jedynie wieczorem i w soboty, niedziele. Takze polski sila rzeczy
      schodzi na dalszy plan. Nastepny problem: jezyki sa bardzo do siebie podobne.
      Jak przekonac dziecko by uzywalo tylko jednego jezyka w odpowiedziach, w
      zaleznosci o tego z kim mowi?
      Nieszczesliwie jezyk czeski Polacy odbierja jako smieszny. Znam przyklad
      dziecka, ktore zanim nauczylo sie odrozniac (w sensie swiadfomego rozpoznania
      to jest czeski, a to polski) jezyki bylo przez otoczenie witane smiechem. Mialo
      to dosc nieprzyjemne reperkusje psachiczne u tego dziecka. Mam nadzieje, ze
      moja mala z tym sie nie spotka.
      Nie wiem tez jak rozwiazac to, ze ja z otoczeniem musze mowic tez po czesku -
      takze dzeicko wie, ze ten drugi/latwiejszy jezyk tez zanm.
      Moze wszystkie te strachy sa przesadzone, chodzi mi o zebranie informacji
      ewentualne podpatrzenie sposobow unikniecia bledow, no i nawiazzanie kontaktow -
      na wypadek kdybysmy potrzebowali paru porad. Dzieki za tipy o linkach -
      niemiecki, angielski to sa jezyki, w ktorych tez o tym poczytac mozemy.

      Luizo-w-ogrodzie, jak reagowalo otoczenie na mieszanke jezykowa corki?

      jeszcze raz dzieki za wszystkie wypowiedzi i mam nadzieje, ze sie nie obrazicie
      za jakis mail z konkretnym pytanie np. za miesiac.

      Zygi
      • Gość: emil Re: dzieci dwujezyczne IP: *.telia.com 13.03.02, 23:17
        Opowiadala mi jedna Dunka zamieszkala tutaj (tzn. w Szwecji) o podobnym
        problemie. Chce za wszelka cene nauczyc dzieci dunskiego, ale niespecjalnie to
        wychodzi, poniewaz meza ma Szweda, a jezyki dunski i szwedzki podobne do siebie
        mniej wiecej tak jak polski i czeski.

        Swoja droga nasunela mi sie refleksja, ze to b. rzadki przypadek - Polak zonaty
        z Czeszka. Sa inne watki typu "Holender z Polka", gdzie zastanawiano sie
        dlaczego jest tak malo malzenstw mieszanych Polakow z cudzoziemkami smile.
        Szwedki np. wyraznie preferuja Arabow czy Murzynow. A moze sie myle i to
        wlasnie polscy mezczyzni za granica nie chca wiazac sie z nie-Polkami?

        W kazdym razie spotkalem w Szwecji kilku Polakow pozostajacych w zwiazkach z
        nie-Polkami, ale dzieci niestety nigdy nie mowily po polsku. Jesli nie chcesz
        zmienic zony, to sprawa dwujezycznosci jest raczej beznadziejna smile
        • Gość: xxxxxxxx Re: dzieci dwujezyczne IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 14.03.02, 04:33
      • Gość: jo_jo Re: dzieci dwujezyczne IP: *.chello.no 14.03.02, 19:13
        Rozumiem Twoj problem, bo mam podobny na codzien. Moj maz jest Szwedem, slabo
        zna polski - tj. duzo rozumie, ale w zasadzie nie mowi w tym jezyku. Z
        dzieckiem staramy sie rozmawiac kazde w swoim jezyku, jednak ze soba mowimy
        glownie po szwedzku. Od paru lat jednak mieszkamy w Norwegii.

        Kiedy tu przyjechalismy dziecko mialo troche ponad dwa lata - rozumialo w obu
        jezykach, lecz mowilo glownie po polsku - wplatajac troche szwedzkiego w
        przyplywie dobrego humoru. Wkrotce potem poszlo do przedszkola i to uaktywnilo
        jezyk szwedzki, ktory po paru tygodniach brzmial juz raczej jak norweski.

        Stopniowo zaczelo nas ogarniac zwatpienie, bo norweski zdominowal i szwedzki i
        polski, a dziecku ubzduralo sie na dodatek, ze skoro my rozumiemy, co ono do
        nas mowi, to robi to tez swiat caly. To z kolei doprowadzalo do rozpaczy nasze
        rodziny, bo dziecko swoja czesc dialogu prowadzilo po norwesku i babciom trzeba
        bylo tlumaczyc odpowiedzi na zadawane przez nie pytania...
        Doswiadczeni znajomi radzili nam, zeby pod zadnym pozorem nie naciskac, tylko
        konsekwentnie mowic do dziecka we wlasnym jezyku. Ewentualnie czasem udawac, ze
        sie nie doslyszalo/nie zrozumialo, co dziecko mowi. Byle nie za czesto.
        Teraz dziecko jest juz prawie piecioletnie, od jesieni chodzi do przedszkola,
        gdzie wiekszosc dzieci jest wielojezyczna (przewaznie tzw. mieszane rodziny)
        i... stal sie cud! Tak gdzies okolo listopada zaczelo - z wlasnej inicjatywy -
        mowic po polsku i szwedzku, w zaleznosci od tego z kim rozmawia. Co prawda
        polski brzmi wciaz jeszcze troche "zardzewiale", ale poprawia sie niemal z dnia
        na dzien.
        Gorzej ze szwedzkim - wlasnie ze wzgledu na podobienstwo do norweskiego.
        Zauwazylismy jednak, ze dziecko zaczyna wylapywac pojedyncze rozniace sie
        zwroty, czy melodie i wybiera pomiedzy nimi w rozmowie. Nie sadze jednak, by
        mialo szanse na dobrej jakosci szwedzki, jesli zdecydujemy sie zostac w
        Norwegii na dluzej.
        Przyznam, ze zaskoczyla mnie naglosc tej przemiany. I jej natezenie.

        A propos, moze ten link wyda Ci sie ciekawy - Uniwersytet w Sztokholmie,
        Centrum badan nad dwujezycznoscia. Strony powinny byc po angielsku.
        www.biling.su.se/

        Pozdrawiam
        J.
        • jo_jo Re: dzieci dwujezyczne 14.03.02, 19:27
          To nie na temat: zastanawiam sie dlaczego pisze zalogowana, a kiedy wysylam, to
          okazuje sie, ze jestem gosciem portalu i znow... moge sie zalogowac!!!???

          Sprawdzam teraz, czy tak stanie sie jeszcze raz. Przepraszam za naduzycie watku!
          surprised)
          • Gość: kd Re: dzieci dwujezyczne IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 20:47
            Byl kiedys w prasie polskiej wywiad z angielka, ktora wyszla za maz za polaka.
            Maz znal angielski.
            Ona wprowadzila obowiazek rozmawiania w domu tylko w jezyku polskim (poza
            odrabianiem lekcji, czytaniem ksiazek).
            Ona chciala by dzieci a takze ona sama nauczyli sie poprawnej znajomosci jezyka
            polskiego.
            Wychodzac z zalozenia ze dzieci naucza sie angielskiego w szkole i w obcowaniu
            z innymi dziecmi.
            kd
            • Gość: emil Re: dzieci dwujezyczne IP: *.telia.com 14.03.02, 22:11
              Znam niestety inny przyklad, zupelnie odmienny.

              Otoz moja kolezanka z dawnych lat wyszla za maz za - powiedzmy - Anglika
              polskiego pochodzenia (tak on sam sie nie okresla, chociaz rodzice byli z
              Polski) i maz ow w trosce o podciagniecie znajomosci ang. u mojej kolezanki
              wymogl, aby z dziecmi w domu rozmawiac wylacznie po ang. (sam niezle zna
              polski, ale mowi ze smiesznym, choc pelnym uroku bryt. akcentem).
              Oficjalny powod byl taki, ze skoro zajmuje sie domem i wychowywaniem dzieci to
              i tak pewnie nie pojdzie do pracy, gdzie moglaby szlifowac angielski. Szlifuje
              wiec w rozmowie z wlasnymi dziecmi. Brzmi to szlifowanie oczywiscie b.
              sztucznie i nienatuaralnie.

              Efekt jest taki, ze zadne z trojga dzieci nie mowi po polsku i chyba nigdy nie
              bedzie mowic, co wprawia w konsternacje rodzine z kraju.
        • Gość: Tula Re: dzieci dwujezyczne - do JOJO IP: *.dd.nextgentel.com 15.03.02, 00:15
          Hei!

          Musze przyznac ze z "zazdroscia" przeczytalam o twoim rozmawiajacym po polsku
          5-latku.

          Zaczelam sie naprawde na powaznie zastanawiac gdzie w moim przypadku "lezy
          wina".

          Dochodze do wniosku ze musi to byc wyslanie dzieci do norweskich przedszkoli
          juz od 1-roku zycia + fakt ze w domu glownym jezykiem jest norweski.

          Ciekawa jestem czy ty bylas ze swoja pociecha duzo w domu, gdzie polski byl
          przewaga? Czy twoj maluch poszedl do przedszkola dopiero od 5-tego roku zycia?

          Uf! Chyba sie wybiore z moimi do Polski na wiosne i zastosuje polska "szok
          kuracje" - ani slowka po norwesku!.

          Tak kocham gdy nagle wtraca polskie slowko, ale to zdecydowanie za malo i
          naprawde pragne aby znaly ten jezyk tez jako "mowiony" nie tylko "rozumiany".

          Serdecznie pozdrawiam

          Tula
          • Gość: maz Re: dzieci dwujezyczne - do JOJO IP: *.arach.net.au 15.03.02, 00:25
            Sprobuj zastosowac kuracje lekko-naciskowa.
            Jesli dziecko cos chce ,powiedz mu zeby poprosilo w polskim jezyku./oczywiscie
            ze smiechem na ustach/
            Pewno beda male opory na poczatku ,ale zawsze sie bedzie wprawiac w wymowie.
            U mnie w domu przynioslo to niezle rezultaty.
            • Gość: Tula Re: dzieci dwujezyczne - do Maz IP: *.dd.nextgentel.com 16.03.02, 00:11
              Hei!

              Dziekuje za rady.
              Oczywiscie bedzie to mala "light" kuracja.

              Zaczynam ja od ...siebie = nie odzywac sie do nich po norwesku + nie odzywac
              sie do nich w jezyku "mieszanym".

              Zauazylam ze trudno jest im wymawiac niektore slowa polskie, ale zawsze chwale
              ich za wysilek jaki wkladaja w cwiczenie wypowiedzi.

              Dzisiaj zanotowalam pierwszy malenki sukcesik. Spytalam sie moich milusinskich
              jaki sok chcieliby pic : malinowy czy pomaranczowy. I nagle (o dziwo) przyszla
              polska odpowiedz :pomalanczowy.

              Pozdrawiam
              Tula
              • Gość: maz Re: dzieci dwujezyczne - do Maz IP: *.arach.net.au 16.03.02, 10:43
                "Nie od razu Krakow zbudowano " - jak mawiali starozytni rzymianie hehehehehe

                Zycze powodzenia i cierpliwosci
          • Gość: izabelsk Re: dzieci dwujezyczne - do JOJO IP: *.webport.bt.net 15.03.02, 03:46

            > Uf! Chyba sie wybiore z moimi do Polski na wiosne i zastosuje polska "szok
            > kuracje" - ani slowka po norwesku!.
            Ja wlasnie tak zrobilam gdy moja coreczka miala 2,5 roku. Poniewaz czasami
            oddzywalam sie do niej po angielsku, to ona zdecydowala, ze nie bedzie mowic po
            polsku.Pojeczalam z dziecmi do Polski na 7 tygodni, zero angielskiego, Kaja w
            polskim przedszkolu na 5 godzin dziennie i po 2 tygodniach zaczela mowic. Po
            powrocie do UK tatus sie przestraszyl, bo coreczka zapomniala angielskiego, ale
            oczywiscie w ciagu paru dni wrocil.
            Odtad bezwzglednie mowie do niej po polsku, czasami udaje, ze nie rozumie jej
            angielskich pytan.
            Dzisiaj po raz kolejny zapytala sie dlaczego skoro jestesmy w Anglii ja nie mowie
            do niej "po angielski", no to jej po raz kolejny wytlumaczylam, ze ja od zawsze
            mowilam po polsku i tak jest mi wygodniej, a ona jesli sie nie bedzie uczyla po
            polsku, to nikt jej w Polsce nie zrozumie (i tu wyliczam zawsz litanie imion jej
            ulubionych czlonkow rodziny). jak na razie to skutkuje.
            Oprocz tego jak ja uczymy liczenia , dodawania, odejmowania, to robie to w obu
            jezykach, bo wydaje mi sie, ze takie abstrakcyjne myslenie po polsku polepsza jej
            zrozumienie jezyka.

            Powodzenia

            izabelski
          • jo_jo do Tuli 15.03.02, 19:00
            Witaj!

            Sadze, ze wyjazd do Polski moze okazac sie bardzo pomocny. Dzieci chcac nie chcac
            beda musialy zaczac mowic...

            Czy przedszkole jest "winne"? Troche pewnie tak, gdyz dzieci spedzaja tam
            wiekszosc swojego dnia. Nam zostaja pospieszne ranki, krotkie wieczory i
            weekendy. A i ten czas tez zreszta jest "nie calkiem polskojezyczny".

            Nasze dziecko poszlo do przedszkola - norweskiego - w wieku 2,5 roku. Wplyw
            nowego jezyka dal sie odczuc bardzo szybko - najpierw "znorwezal" szwedzki,
            polski wylaczyl sie po jakims czasie. Sadze, ze zadzialala tu jakas potrzeba
            identyfikacji z reszta grupy.

            Doradzono nam, zebysmy nie zmuszali dziecka do mowienia, a jedynie sami
            konsekwentnie mowili don we wlasnych jezykach. Dziecko z czasem mialo samo, z
            wlasnej inicjatywy, zaczac tych jezykow uzywac.
            Tak sie stalo! Choc ja sadze rowniez, ze niebagatelny wplyw na te odmiane mialo
            nowe przedzkole - istna wieza Babel (+ zelazna dyscyplina i swietne metody
            wychowawcze)! To nie przypadek, ze dziecko zaczelo mowic wkrotce po zmianie
            przedszkola.

            Przedtem mieszkalismy w Polsce, gdzie sila rzeczy dominowal jezyk polski.

            Pozdrawiam
            J.
            • jo_jo Do Tuli (P.S.) 15.03.02, 19:25
              Nie wspomnialam, ze staramy sie, by dziecko slyszalo polski/szwedzki nie tylko
              w naszym wykonaniu. Pomoca sa plyty z bajkami i piosenkami dla dzieci, filmy
              (niektore sami ogladalismy jako dzieci) i... multimedia. Szczegolnie
              polecam "Wesole przedszkole Bolka i Lolka" i podobne z tej serii.

              Pozdrawiam raz jeszcze
              J.
              • Gość: Tula Re: Do JOJO- Bolek i Lolek IP: *.dd.nextgentel.com 16.03.02, 00:20
                Hei!

                Napisalam do ciebie przed chwila post, ale widze ze nie doszedl, pozwalam wiec
                sobie napisac jeszcze raz.

                Moi chlopcy i ...ja uwielbiamy Bolka i Lolka. Mamy pelno ich kreskowek ale sa
                one w wiekszosci bez "mowy".

                Ciekawa jestem co to konkretnie jest to "Wesole przedszkole B i L" i gdzie
                mozna je dostac. Moja mama jedzie do Polski za 2-3 tyg. i chcialabym aby to dla
                mnie kupila.

                Serdecznie pozdrawiam

                Tulka
                • jo_jo Do Tuli - Bolek i Lolek 16.03.02, 21:03
                  Dobry wieczor!
                  "Wesole przedszkole..." to program edukacyjny (3-6 lat) - cwiczy
                  spostrzegawczosc, pamiec i logiczne myslenie. Sklada sie z roznych animowanych
                  gier i zabaw, jak: puzzle w trzech wariantach (tradycyjne, przekladane i
                  przesuwane), mowiace kolorowanki i animowane portrety Bolka i Lolka oraz ich
                  przyjaciol (osoba z czarno-bialego portretu prosi, by ja pokolorowac i
                  podpowiada co w jakim kolorze, kazdy wybor dziecka jest komentowany, np. "a
                  teraz pomaluj moja twarz na kolor bezowy" dziecko wybiera bezowy ale klika na
                  brzuch.. "To nie jest moja twarz, to moj brzuch"), gry typu "memory", i tak
                  dalej. Polecam.
                  Gre kupilam w Empik-u
                  Teraz nie za bardzo mam czas, ale odezwe sie jeszcze. Mozesz tez napisac do
                  mnie e-mail, jesli masz wiecej pytan.

                  Serdecznie pozdrawiam
                  J.
                • jo_jo Bolek i Lolek + inne multimedia po polsku 16.03.02, 21:31
                  Tula (i ktokolwiek jeszcze bylby zainteresowany),

                  Odszukalam pudelko, a na nim adres do wydawcy: www.aidemmedia.pl
                  Mozna tam poznac inne ich produkty (rozne grupy wiekowe i stopnie trudnosci;
                  my "Bolka i Lolka" kupilismy niemal przypadkiem). Wiem, ze Empik prowadzi tez
                  sprzedaz wysylkowa i na pewno ma sklep w sieci.

                  Pozdrawiam
                  J.
                  • Gość: aniutek Re: Bolek i Lolek + inne multimedia po polsku IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 16.03.02, 23:20
                    www.empik.com
                    maja fajne rzeczy, mase ksiazek, gier edukacyjnych etc za przesylke za
                    granice licza jak za zboze wiec ja zamawiam na adres rodzicow w Wawie
                    a Ci sami nam to wysylaja poczta.
                    Moj synek mial swietna gre ed. pt Czarownica Agata.... super, dowcipne,
                    na poziomie z piekna szata graficzna, polecam.
                    zycze milych zakupow :smile)
                    • e.n.o.l.a Re: Bolek i Lolek + inne multimedia po polsku 22.03.02, 12:33
                      Gość portalu: aniutek napisał(a):

                      > www.empik.com
                      > maja fajne rzeczy, mase ksiazek, gier edukacyjnych etc

                      Weszlam tam, ale nie widac nigdzie ani mozliwosci zamowienia, ani nawet
                      mozliwosci obejrzenia oferty..... Zero linkow.... Czyzby moj komp byl
                      ograniczony i tego nie pokazuje???
      • luiza-w-ogrodzie Re: dzieci dwujezyczne - do Zygi 20.03.02, 00:53
        Zygi, pytales sie jak reagowalo otoczenie na mieszanke jezykowa mojej corki?

        Ona miala ok. dwoch lat jak to robila, chodzila wtedy 3 razy w tygodniu do
        angielskojezycznego zlobka (gdzie bylo tylko jedno dziecko z angielskojezycznej
        rodziny...), wiec wszyscy pochodzili do niej z cierpliwoscia. W koncu sama
        zaczela rozrozniac. Domyslam sie, ze masz wiekszy problem, bo jak piszesz
        polski i czeski sa podobne. Moj pomysl na to: nominowac pewne dni albo cale
        popoludnia w tygodniu jako "polskie", z duza dawka filmow, Internetu,
        konwersacji, gier etc - tylko po polsku. W ten sposob mialaby do czynienia z
        kilkugodzinnymi blokami czasu gdzie uzywalaby tylko polskiego.

        Luiza-w-Ogrodzie
    • Gość: George KUPCIE POLSKI ZESTAW DIGITAL-SAT IP: *.se 16.03.02, 23:49
      Mozecie panstwo wierzyc lub nie ale zestaw digital-sat cyfra+ przywieziony (przemycony?) z Polski dziala cuda.
      Masa programow dzieciecych, ciekawa oferta,dzwiek surround i polskie napisy sprawiaja ,ze dzieciaki chlona
      jezyk jak gabka.
      Zainwestujcie ca 1000 zl - efekt murowany. Wystarczy wykupic na czlonka rodziny abonament i przewiez (po
      cichu ) zestaw do siebie. Instalacja jest tak prosta ,ze zajmuje 1-2 godz.
      Po 21 -ej skorzystaja na tym zreszta rowneiz rodzice.

      Pozdrawiam

      G.


      <<<<p
    • Gość: Goska Re: dzieci dwujezyczne IP: *.ots.utexas.edu 19.03.02, 09:44
      Hej!
      Ja mam meza Anglika...
      Starszy syn (teraz 7 lat) do 4 roku wychowywany byl w Polsce ale od poczatku
      mowilismy do niego w 2 jezykach - ja po polsku... maz po angielsku. I tak jest
      tez teraz
      Mlodszy (4 lata) - podobnie....

      • Gość: Mags Re: dzieci dwujezyczne IP: *.moodys.com 19.03.02, 10:26
        A ja wlasnie jestem dzieckiem dwujezycznym. Ojciec Szkot, mama Polka, mieszkam
        w UK. Mowie i pisze w obu jezykach bez problemu i zawdzieczam to mamie, ktora
        robila tak jak izabelski - gdy zwracalam sie do niej po angielsku udawala, ze
        nie rozumie, wiec musial mowic po polsku. Oczywiscie tez wakacje spedzane u
        dziadkow w Polsce zrobily swoje. Z tego co mi mowili rodzice to jako dziecko
        nigdy nie mialam problemow z rozroznieniem do kogo mowic w jakim jezyku i tata
        nie stawal mamie w drodze, gdy do mnie mowila tylko po polsku, uczyla czytac i
        pisac.
        • Gość: Michel Re: dzieci dwujezyczne IP: *.horsenskom.dk 19.03.02, 13:16
          Wydaje mi sie, ze to wszystko zalezy od poziomu rodzicow.
          Moi przyjaciele, on Niemiec ona Dunka, rozwiazali problem w ten sposob -
          ojciec mowi do dzieci tylko i wylacznie po niemiecku
          matka mowi do dzieci tylko i wylacznie po dunsku
          (dzieci sa dzisiaj dorosle ale forma jest zachowana)
          mieszkaja w Niemczech - oboje znaja obydwa jezyki perfekt
          Kuriozum, do siebie przy dzieciach mowia swoimi jezykami a dzieci takze
          zwracaja sie do rodzicow w ich ojczystych jezykach.
          Warunek - trzeba znac doskonale oba jezyki a kiedy sie je pozna, jak je sie
          uzywa.
          Dzwoniac z pracy do zony mowie tylko i wylacznie po dunsku a ona do mnie po
          polsku. W domu rozmawiamy po polsku takze z synem. W miescie tylko po dunsku.
          Wnuczki 12 i 9 lat, mowia perfekt w obydwu jezykach.
          Nasze dzieci najmlodszy ma 21 lat (tzn. calej rodziny, wszyscy juz tu
          porodzeni, 5 sztuk 2+2+1), nie odzywaja sie przy dunskich kolegach do rodzicow
          i polskiej rodziny po dunsku. Sa dumni, ze moga mowic po polsku (tylko jeden
          pisze i czyta, robi prace mag. z polskiego)
          Tak wiec wszystko zalezy od rodzicow, od ich poziomu (mozna miec wyzsze
          wyksztalcenie ale byc jakby tu powiedziec, kulturowo wyobcowanym)
          Jak nam mawiaja dunczycy - polakami juz nie jestescie, dunczykami nigdy nie
          bedziecie (mimo obywatelstwa) a wiec musicie stworzyc cos posredniego,
          zachowujac stare obyczaje i jezyk ale zachowujac to tak, zeby byc zarazem
          akceptowanym w tym spoleczenstwie do ktorego fizycznie i juz po duzej czesci
          kulturowo nalezycie.
          pozdrowienia



        • aniutek Re: dzieci dwujezyczne/Mags 20.03.02, 02:02
          gratulacje dla Mamy za kawal dobrej roboty :smile))) co widac powyzej,
          pozdrowki,
          aniutek
          • aniutek poprawny link do EMPIK 23.03.02, 02:05
            sklep.empik.com.pl/
            .... trzeba probowac, wlasnie chcialam tam zajrzec / pisownia??? sad / i
            kupic slownik ortograficzny hehehehe ale serwer nie odpowiada.... jakis
            czas temu zamowilam fure ksiazek i wszystko przebieglo bez zarzutu-
            platnosc karta, dostawa etc.
            polecam i Wam,
            pozdrowienia,
            aniutek
            • Gość: zybi Korzysci dla dwujezycznych IP: 130.68.2.* 23.03.02, 05:15
              Mam 2 dzieci i zawozilem je do polskiej szkoly. Jak poszli na studia to
              zaliczyli dodatkowy egzamin . Tlumaczenie z angielskiego na polski. Za
              znajomosc obcego jezyka szkola przyznala im dodatkowo 16 kredytow. I
              zaoszczedzone zostalo $3000 dolarow. Okazuje sie ze warto bylo szkolic dzieci w
              dodatkowym jezyku.
            • e.n.o.l.a Re: poprawny link do EMPIK 23.03.02, 15:03
              aniutek napisał(a):

              > <a href="http://sklep.empik.com.pl/"target="_blank">sklep.empik.com.pl/</a>
              > .... trzeba probowac, wlasnie chcialam tam zajrzec / pisownia??? sad / i

              Ja raczej korzystam z Merlina (www.merlin.com.pl), nigdy nie mialam problemow
              ani ze strona, ani z zamowieniami wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka