prawdziwystarywiarus
11.08.04, 13:17
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2222287.html
"W poniedziałek Belka zgłosił Rumsfeldowi nasze życzenie, by w następnym roku
budżetowym - 2006/07 - Polsce przekazano sześć zestawów bezzałogowych
samolotów rozpoznawczych typu Hunter (to kuzyn słynnego Predatora, tylko o
mniejszym zasięgu). Wraz z samolotami chcielibyśmy dostać ich kompletne
wyposażenie, stacje kontroli lotu i najnowocześniejszą aparaturę
przetwarzającą dane w czasie rzeczywistym."
Kuzyn Predatora, powiadacie? No, niby prawda, osioł to też kuzyn konia (oba
są kopytne), a Longin Pastusiak to kuzyn Tadeusza Kościuszki (obaj są
ssakami).
Dane źródłowe są tutaj:
www.army-technology.com/projects/predator/
www.army-technology.com/projects/hunter/
Hunter to kuzyn Predatora, tylko o mniejszym zasięgu, powiadacie? Zgadza się.
Zasięg Huntera (radius - czyli promień działania od stacji naziemnej) - 67.5
nm /nautical miles/, czyli 125km /1nm = 1.852 km/
Zasięg Predatora (radius - czyli promień działania od stacji naziemnej) -
1500 nm (2 778 km), czyli ponad 22-krotnie większy od zasięgu Huntera.
Predator ma poza tym czterokrotnie większy od Huntera udźwig użyteczny, ale
to już detal.
Jeszcze jeden uroczy drobiazg: Hunter transmituje real-time video tylko line-
of-sight, czyli w zasięgu widoczności optycznej stacji naziemnej. Żeby
transmitować na większą odległość, musi latać w towarzystwie drugiego Huntera
z przekaźnikiem. Żeby transmitować spoza linii horyzontu, trzeba dodać
zminiaturyzowane łącze satelitarne, którego nie macie, transmitujące przez
amerykańskie satelity wojskowe, do których nie macie dostępu. W każdym innym
wypadku Hunter musi polecieć i wrócić, przywożąc taśmy, a real-time idzie sie
dupczyć.