Gość: bogdan
IP: *.proxy.aol.com
06.04.02, 17:56
Nie ma szczescia nasz przemily prezydent W Bush do pogody podczas pobytow
dygnitarzy zagranicznych na swoim rancho.
Gdy goscil Putina pogoda byla bardzo zla,teraz gosci Blair i jest nie lepiej.
Czyzby Texas ich nie lubil?