Dodaj do ulubionych

Jak nas widza

IP: *.w.club-internet.fr 15.04.02, 13:45
Przytaczam tresc artykulu ktory znalazlam w "Trybunie on-line"

W obcych oczach

Co przeciętny cudzoziemiec może wiedzieć o Polsce? Że papież jest Polakiem, a
Polacy są bardzo katoliccy. Że kiedyś był u nas komunizm, a
później "Solidarność" i Wałęsa ten komunizm obalił. Że obecnie Polska się
reformuje i chce wejść do UE. Z naszym krajem kojarzy się też Auschwitz i
Holokaust.

Odkąd w 1995 r. wszedł w życie układ z Schengen, znoszący granice między 12
państwami UE, które do niego przystąpiły, na europejskich lotniskach witają nas
dwie bramki: jedna przeznaczona jest dla obywateli państw Uni, druga "All other
nation" - czyli dla wszystkich pozostałych. Mimo że minęły już czasy, gdy nasi
rodacy masowo wystawali na ulicach miast Europy Zachodniej, aby handlować czym
się da, to nadal na granicy UE witają nas czujne i podejrzliwe spojrzenia
funkcjonariuszy.

Turystyczni przestępcy
W ostatnich miesiącach z lotnisk w Nowym Jorku, Chicago i San Francisco
zawrócono do kraju kilkuset Polaków. Zanim siłą wsadzono ich do samolotów,
zostali potraktowani jak pospolici przestępcy: skuto ich kajdankami na rękach i
nogach, nie pozwolono na kontakt z rodziną. Jedynym dowodem na popełnienie
przez nich przestępstwa były podejrzenia, że mogą pracować na czarno. W
ostatnim roku wydalonych zostało z USA 354 obywateli polskich.

Grupa polskich studentów, która wybrała się w marcu na wycieczkę do Wiednia,
miała pecha, gdyż... funkcjonariusze straży granicznej potraktowali ich niczym
Europejczyków. Nie wbili do paszportów stempla kontroli granicznej. Gdy w
stolicy Austrii zaparkowali samochód w niedozwolonym miejscu, zjawili się
policjanci. Brak stempla w paszporcie potwierdzającego przekroczenie granicy
austriackiej okazał się przestępstwem zasługującym na osadzenie przez 4 dni w
areszcie.

- Potraktowano nas jak przestępców. Policjanci popychali nas, krzyczeli,
nieustannie demonstrowali przewagę. Na komisariacie zostaliśmy poddani
upokarzającej rewizji osobistej. Moja żona zniosła to strasznie, uraz
pozostanie jej do końca życia. Do Wiednia na pewno nigdy już nie przyjedziemy -
opowiada Adrian Juriewicz.

Podobno austriackie MSW wszczęło śledztwo przeciwko urzędnikom zamieszanym w
ten incydent. Pytanie, czym polscy turyści zasłużyli na takie potraktowanie,
pozostaje bez odpowiedzi. Czy w kraju, który żyje z turystyki, policjant nie
potrafi odróżnić turysty od przestępcy? Gdyby na miejscu Polaków byli młodzi
Francuzi czy Szwedzi, zapewne skończyłoby się na pouczeniu, że samochód
zaparkowali w niedozwolonym miejscu.

Choć konsul generalny RP w Wiedniu Zbigniew Zaręba twierdzi, że maleje liczba
skarg z powodu niewłaściwego traktowania naszych obywateli (granicę z Austrią
rocznie przekracza 2 mln Polaków), słaba to pociecha dla tych, którzy takie
szykany odczuli na własnej skórze. A może nas po prostu nie lubią?

W krzywym zwierciadle
Z badań, jakie przeprowadził Instytut Spraw Publicznych (ISP) w Warszawie,
wynika, że Austriacy bardziej niż Polaków nie lubią tylko Rosjan. Wynika z nich
także, że ogromna większość cudzoziemców (zbadano Austriaków, Niemców, Szwedów,
Hiszpanów i Francuzów) niewiele wie o Polsce i Polakach. Austriacy, częściej
niż inni, podkreślali nasze negatywne cechy czy niechęć do Polaków. Zazwyczaj
na skali sympatii do innych nacji mieścimy się na dalekich miejscach, chociaż
badani nie deklarowali do nas specjalnej niechęci.

Cudzoziemcy niewiele o nas wiedzą, a jeśli już - to zazwyczaj o cechach złych.
Najczęściej wyrabiają sobie opinie na podstawie powierzchownych znajomości z
Polakami. Wciąż utrzymują się negatywne stereotypy Polaka jako człowieka
zacofanego, konserwatywnego, mało zdyscyplinowanego i przesadnie religijnego.
Francuzi uważają, że jesteśmy uczciwi, Niemcy - wręcz przeciwnie. U naszych
zachodnich sąsiadów stereotypowe określenie Pole-Kathole znaczy tyle, co
ciemnogród. Co jednak ciekawe, dla protestanckich Anglików nasze przywiązanie
do wiary nie ma wydźwięku pejoratywnego.

Skojarzenia i stereotypy
"Solidarność", Lech Wałęsa, papież Polak, polska wódka - to najczęstsze
skojarzenia z naszym krajem. W Rosji na liście najbardziej znanych Polaków
pierwsze miejsca zajmują reprezentanci X Muzy: Andrzej Wajda, Beata
Tyszkiewicz, Daniel Olbrychski. Dopiero czwarte miejsce w tym rankingu zajmuje
Wałęsa. W Szwecji przeciętni ludzie niewiele wiedzą o polskich politykach,
natomiast bez kłopotu wymieniają nazwiska laureatów literackiej nagrody Nobla:
Wisławy Szymborskiej i Czesława Miłosza.

Japończycy kochają Polskę za Chopina, Kuwejtczykom kojarzymy się z piłką nożną
i Antonim Piechniczkiem, który trenował ich drużynę piłkarską, mieszkańcy
dalekiego Peru poszukują w sklepach polskiej "Wyborowej". Widok Polaka w Andach
wywołuje skojarzenia z Walesą i "Wyborową".

W sklepach w Indiach można zobaczyć wyeksponowane zdjęcia Jana Pawła II. Ten
chwyt ma podobno zmiękczyć serca klientów znad Wisły. Na straganach w Tunezji
do zakupu filiżanki pysznej miętowej herbaty zachęca naszych turystów reklama,
że "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny i - moja herbata".

Turcy kochają Polskę za najpiękniejsze na świecie blondynki. Szwedzkie biura
matrymonialne zasypywane są listami: "Szukam żony. Koniecznie z Polski". We
Francji Polacy cieszą się sympatią, być może dlatego że już Napoleon kochał
panią Walewską.

- Jednak obraz romantycznego, rewolucyjnego bratanka zastąpiła fala imigrantów
i bójki przed polskim kościołem - uważa Marek, który spędził kilkanaście lat w
Paryżu.
Dla starszego pokolenia Anglików Polak to przede wszystkim polski żołnierz -
świetnie ubrany, całujący w rękę, bijący się dzielnie "za wolność waszą i
naszą". Jeszcze do dziś można spotkać, zwłaszcza w Szkocji, starsze panie,
którym na dźwięk słowa "Polak" wilgotnieją oczy.

- Dziś Anglicy patrzą na Polaków przez pryzmat codziennych doświadczeń -
twierdzi mieszkająca od kilku lat w Londynie Ewa. - A te kształtują przed
wszystkim nielegalni emigranci, którzy pracują na czarno. Nikt nie wie, ilu ich
jest.

Gdyby Niemiec czytający prasę miał odpowiedzieć, co mu się najbardziej kojarzy
z Polską, byłby to... koń. Taką bowiem fotografią ilustrowana jest większość
artykułów o naszym kraju. Trzy czwarte Niemców nie zna żadnego Polaka, 79 proc.
nie miało z nami nawet sporadycznych kontaktów, a ponad dwie trzecie nigdy nie
odwiedziło naszego kraju. W takiej sytuacji nie dziwi pytanie, jakie kilka lat
temu zadała mi starsza Niemka: czy w Polsce na Boże Narodzenie ubiera się
choinkę? Polacy wzbudzają sympatię jednej trzeciej Niemców, ale aż 24 proc.
traktuje nas z niechęcią. Obrazy pokątnego handlarza, złodzieja samochodów czy
polskiej prostytutki, często prezentowane w niemieckich mediach, odcisnęły się
w świadomości przeciętnego Niemca.

W Hiszpanii Polacy bywają nazywani "Mediterraneos del Norte" (Południowcami z
Północy). Tylko niecałe 2 proc. Hiszpanów było w Polsce, a 5 proc. ma w naszym
kraju kogoś znajomego. "Solidarność", Miłosz i zbieracze jagód - tak myślą o
nas w Szwecji. Z Europą i Europejczykami kojarzy nas zaledwie co 50. Francuz.
Nic dziwnego, skoro Polskę na własne oczy widziało zaledwie 4 proc. Francuzów.

Nastąpił koniec ery "polish jokes" (z lat 60.), czyli polskich dowcipów, które
przez dziesięciolecia bawiły Amerykanów. Powoli w Ameryce tworzy się nowy
wizerunek Polski - kraju biednego, lecz zamieszkałego przez ludzi ambitnych i
przedsiębiorczych. Podczas gdy w USA "polish jokes" wypierane są przez uznanie
dla naszych dokonań z ostatnich lat, w oczach Europejczyków - przede wszystkim
graniczących z nami Niemców, ale także bardziej odległych Francuzów i Włochów -
nastąpił odwrotny proces. Najpierw był podziw dla heroizmu "ludzi z marmuru",
potem za sprawą napływu złodziei, szmuglerów i prostytutek ze Wschodu odżyły
dawne stereotypy uzupełnione o nowe negatywne s
Obserwuj wątek
    • Gość: jak Re: Jak nas widza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.04.02, 14:07
      To i tak jest bardzo pochlebne smile
      • Gość: dandy Re: Jak nas widza ??????????? IP: *.horsens.dk 15.04.02, 15:16
        Najchetniej jako zlodziei, brudasow, nierobow
    • keyser.soze Re: Jak nas widza 15.04.02, 15:55
      Trafny artykul. Jest duzo do poprawy i, wydaje mi sie, ze kazdy z nas,
      Polonusow, ma obowiazek przedstawiac Polske z jak najlepszej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka