galilleo
07.06.02, 18:35
Czy majac 150 tys dlugu na dom, 15 tys na smaochod, 10 tys na kartach
kredytowych czujecie sie ze cokolwiek w zyciu osiagneliscie?
Generalnie rzecz biorac w kapitalizmie liczy sie kasa tzn cash a nie
jakikolwiek dlug. Zauwazylem ze wielu ludzi ze srodowiska polskiego
oszukuje sie ze ida do przodu.
Jest prosty sposob na to aby ocenic czy sie idzie do przodu. Podsumujcie
wszystko co macie w realnych cenach, odejmijcie od tego wszystkie dlugi ktore
ciagle posiadacie. Radzil bym robic to tak co pol roku. Jezeli rezultat jest
pozytywny tzn ze jestesmy do przodu. Ale wcale nie znaczy to ze jest dobrze.
Jezeli suma ta pol roku wczesniej byla taka sama tzn. ze stoimy w miejscu.
Jezeli jest wieksza tzn. ze idziemy do przodu. Jezeli jest mniejsza tzn ze
idziemy do tylu i w momencie gdy przekroczymy 0 na minus jestesmy
potencjalnymi bankrutami.
Wezmy te liczby na serio i nie pocieszajmy sie ladnym domem czy samochodem.
System jest prosty, gdy mamy te wszystkie dobra kupione za cash a tego nam
ciagle przybywa mozemy powiedziec ze kozystamy z systemu i nasze zycie jest
lekkie i satysfakcjonujace.
Jezeli tak nie jest to znaczy ze nie my korzystamy z systemu ale system z nas
korzysta. A pocieszanie sie ze kiedys to sie splaci prowadzi do innego wniosku
ze kiedys tez przekrecimy sie na drugi swiat a wtedy bedzie to juz bez
znaczenia.
Podsumowywujac te lekcje, pragne was namowic na te kardynalna zasade: cash,
cash i jeszce raz cash. Zyjcie bez dlugow, zniszczcie te MC, VISA i inne zrodla
upodlenia. Trzymac tylko jedna i splacona na koniec miesiaca, najlepiej z malym
kredit limit np: $500 (mozna zastrzec sobie taki limit w banku). Zbierajcie
pieniadze a jak uzbieracie to kupujcie jesli nie to nie kupujcie bo nie macie
na to.
Pamietajcie ze kredyt jest po to aby zrobic was w jajo.
Tutaj tez moze byc wyjatek jesli np 8% kredyt da wam 20% zysku jesli nie to
jestescie naprawde robieni w jajo.
zycze zdrowego "kaszu"
Profesor Galilleo