macchiatto
16.05.05, 23:37
Witajcie! Mam ogromna prosbe do mam -znow z branzy medycznej, ale tym razem o
niebo powazniejsza. Mikolaj dostal dzis skierowanie na operacje wodniaka
jadra. Najgorsze jednak jest to, ze nie bede mogla z nim byc w dniu operacji
i cala noc po niej! Rozumiem, ze na oddzial operacyjny nikt nie ma wstepu,
ale bardzo mnie poruszyl fakt, ze moj maly bedzie tam lezal tak dlugo
(szczegolnie chodzi mi o ta noc)-nigdy sie nie rozstawalismy na tak dlugo i
nie wiem jak on to przezyje.Ma przeciez niecale dwa lata! Lekarz byl jednak
niewzruszony moim niepokojem i powiedzial, ze bedzie tak nafaszerowany lekami
przeciwbolowymi, ze nie bedzie wiedzial o co chodzi! i akurat to podejscie
wywolalo u mnie jeszcze wieksze obawy!Jestem zrozpaczona...Co prawda od
bodajze dwoch lat propaguje sie akcje "Szpital z sercem"-ale nie wiem jak to
sie ma w rezczywistosci...Martwi mnie fakt, ze tutaj sie zupelnie nie dba o
psychike dziecka, ktora przeciez jest bardzo wrazliwa. Blagam powiedzcie
jakie macie doswiadczenia w tej kwestii w UK-kiedy po operacji mozna juz byc
z dzieckiem i jakie podejscie ma personel-czy sa szanse, abym byla przy synku
tuz po operacji? Czy wiecie cos na ten temat? Prosze o pomoc.
justyna i mikolaj