Dodaj do ulubionych

BARDZO WAZNE-szpital w uk

16.05.05, 23:37
Witajcie! Mam ogromna prosbe do mam -znow z branzy medycznej, ale tym razem o
niebo powazniejsza. Mikolaj dostal dzis skierowanie na operacje wodniaka
jadra. Najgorsze jednak jest to, ze nie bede mogla z nim byc w dniu operacji
i cala noc po niej! Rozumiem, ze na oddzial operacyjny nikt nie ma wstepu,
ale bardzo mnie poruszyl fakt, ze moj maly bedzie tam lezal tak dlugo
(szczegolnie chodzi mi o ta noc)-nigdy sie nie rozstawalismy na tak dlugo i
nie wiem jak on to przezyje.Ma przeciez niecale dwa lata! Lekarz byl jednak
niewzruszony moim niepokojem i powiedzial, ze bedzie tak nafaszerowany lekami
przeciwbolowymi, ze nie bedzie wiedzial o co chodzi! i akurat to podejscie
wywolalo u mnie jeszcze wieksze obawy!Jestem zrozpaczona...Co prawda od
bodajze dwoch lat propaguje sie akcje "Szpital z sercem"-ale nie wiem jak to
sie ma w rezczywistosci...Martwi mnie fakt, ze tutaj sie zupelnie nie dba o
psychike dziecka, ktora przeciez jest bardzo wrazliwa. Blagam powiedzcie
jakie macie doswiadczenia w tej kwestii w UK-kiedy po operacji mozna juz byc
z dzieckiem i jakie podejscie ma personel-czy sa szanse, abym byla przy synku
tuz po operacji? Czy wiecie cos na ten temat? Prosze o pomoc.
justyna i mikolaj
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 16.05.05, 23:49
      mysmy mogli zostac przy corce - ale ona czekala na nastawienie kosci
      przedramienia przed zalozeniem gipsu

      w trakcie dzienneg ozabiegu syna bylam z nim caly czas oprocz oczywiscie samej
      operacjii i wybudzono go zaraz po niej wiec ciesze sie,ze przy nim bylam
      • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 16.05.05, 23:54
        Czyli operacja synka nie byla raczej w calkowitej narkozie? U mikolaja taka
        wlasnie bedzie niezbedna-ale mimo wszsytko nie moge zrozumiec dlaczego nie moge
        przy nim byc, kiedy sie juz wybudzi. Lekarze zakladaja, ze bedzie spal cala
        dobe, ale sa przeciez dzieci, ktore nawet po takiej narkozie budza sie po 5
        godzinach-i co wtedy? Sami obcy ludze dookola...
        • basiak6 Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 16.05.05, 23:59
          Na pewno masz prawo byc przy dziecku caly czas. Ja jako dziecko obudzilam sie po
          narkozie i znalezli mnie na drugim koncu szpitalasad

          A oto Europejska Karta Praw Dziecka

          Dzieci powinny być przyjmowane do szpitala tylko wtedy, kiedy leczenie nie może
          być prowadzone w domu, pod opieką poradni lub na oddziale dziennym
          Powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali razem z nimi w szpitalu
          rodzice lub opiekunowie. Nie powinno być żadnych ograniczeń dla osób
          odwiedzających - bez względu na wiek dziecka.

          Rodzicom należy stwarzać warunki pobytu w szpitalu razem z dzieckiem, należy ich
          zachęcać i pomagać im w pozostawaniu przy dziecku. Pobyt rodziców nie powinien
          narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę zarobków. Aby mogli oni uczestniczyć
          w opiece nad dzieckiem, powinni być na bieżąco informowani o sposobie
          postępowania i zachęcani do aktywnej współpracy.

          Dzieci i rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji, a w przypadku
          dzieci, w sposób odpowiedni do ich wieku i możliwości pojmowania. Należy starać
          się o łagodzenie i unikanie zbędnych stresów fizycznych i emocjonalnych u
          dziecka w związku z jego pobytem w szpitalu..

          Dzieci i ich rodzice mają prawo współuczestniczyć we wszystkich decyzjach
          dotyczących leczenia. Każde dziecko powinno być chronione przed zbędnymi
          zabiegami diagnostycznymi i leczniczymi

          Dzieci powinny przebywać razem z innymi dziećmi w podobnym wieku. Nie należy
          umieszczać dzieci razem z dorosłymi.
          Dzieci powinny mieć możliwość zabawy, odpoczynku i nauki odpowiedniej do ich
          wieku i samopoczucia. Ich otoczenie powinno być tak zaprojektowane, urządzone i
          wyposażone, aby zaspokajało dziecięce potrzeby.

          Przygotowanie i umiejętności personelu muszą zapewniać zaspokajanie potrzeb
          fizycznych i psychicznych dzieci.

          Zespół opiekujący się dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu ciągłość leczenia.

          Dzieci powinny być traktowane z taktem i wyrozumiałością. Ich prawo do
          intymności powinno być zawsze szanowane.
          • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 00:10
            basiak6-dziekuje ci bardzo! Niestety jednak te prawa nie sa respektowane w
            kazdym punkcie-w szpitalch czesto jeszcze rzadza ordynatorzy, ktorzy pamietaja
            czasy, kiedy "to rodzice nie platali im sie pod nogami" I to jest
            przerazajace!!!! No i do pierwszego punktu-zawsze mozan uslyszec odpowiedz, ze
            nie odnosi sie ono do tak specjalnych zabiegow-jakim jest operacja-bo na ten
            oddzial niekt nie ma wstepu poza lekarzami. I jestem juz pozbawiona
            argumentow...Wiesz najlepiej co przezywa dziecko-bo widze,ze niestety sama tego
            doswiadczylas ...i ja tak bardzo chcialbym tego uniknac ...strasznie sie
            martwie . No ale dowiedzialam sie, ze rodzice maja prawo byc przy dziecku,a le
            nie po operacjisad
            • dorota1974kr Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 00:20
              Rozumiem, że nie możesz być z dzieckiem podczas operacji, ale zupełnie nie
              rozumiem jak mogą ci nie pozwolić być przy nim już po zabiegu. Mój malutki
              synek spędził w szpitalu na special care miesiąc i mogłam być z nim cały czas.
              Wpuszczano mnie nawet w środku nocy. Oczywiście nie mogłam uczestniczyć w
              operacji, ale zaraz potem dopuszczono mnie do dziecka. Myślę, że musi być jakiś
              sposób. Powinnaś się uprzeć, albo zadzwonić do jakiegoś specjalisty od prawa
              lekarskiego. Miejsce matki jest przecież przy dziecku. Powodzenia.
              • lucasa Re: do Doroty 17.05.05, 15:11
                Dorota, nie odpisuj jezeli pytanie jest zbyt prywatne,
                czy mialas/masz synka?
                A

                ps. a w ogole jak sie czujesz??? Ty masz termin jakos w tych dniach, prawda?
                • dorota1974kr Re: do Doroty 17.05.05, 15:35
                  Agnieszko miałam synka, Davida, urodził się z wadą serca i jako wcześniak.
                  Zmarł po miesiącu życia. Myślałam, że nigdy nie zdecyduję się na kolejne
                  dziecko, ale czas trochę podleczył rany i teraz mam Olivię i Oscara w drodze.
                  Teraz czuję się dobrze, ale chciałabym by już maluszek był ze mną. Trochę się
                  boję i miewam stany depresyjne. Może dlatego, że ten rok obfituje we wrażenia.
                  A ty jak się czujesz? Ile jeszcze zostało?
                  Pozdrawiam
                  Dorota, mama Olivii
                  Olivia ma 20 m-cy
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8989771&a=22263273&t=1113053207561
                  • lucasa Re: do Doroty 17.05.05, 17:56
                    Dorota! tak mi przykro. nie mam slow. a ja mialam nadzieje, ze to Oskar jest
                    juz z Wami tylko ja o tym nie wiem. trzymaj sie, i dbaj o siebie, i niech Cie
                    maz rozpieszcza, bo potem bedziesz bardzo zajeta z dwoma maluszkami. bede
                    myslec o Tobie...

                    ja mam jeszcze 1.5 miesiaca, jestem przeziebiona, Karola tez, plus ona ma i
                    wychodzace zeby i ta swoja alergie. ale bardzo sie ciesze, bo juz od czerwca
                    ide na macierzynki, wiec bede miala wiecej czasu dla niej. Karola z
                    niedowierzaniem i podejrzeniem patrzy na mnie jak mowie "dzidzia" i wskazuje na
                    brzuszek. ale za to sama potrafi pokazac na koszyk ktory czeka na Maluszka i
                    mowi "dzidzia aaa..."

                    sciskam Cie mocniutko!!!
                    A

                    ps. jezeli chcesz odezwij sie na priv. moge tez CI dac nr tel.
                  • macchiatto Re: do Doroty 17.05.05, 18:58
                    Dorotko!Bardzo mi przykro................ Trzymam z calych sil kciuki za
                    Oscarka!!!! I za ciebie!
        • izabelski Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 00:50
          operacja byla pod calkowita narkoze, po niej wybudzili go od razyu - ale
          pozwolili mu zasnac, sdpal przytulony do mnie na lozku
          ze sali wieziono mnie razem z nim na wosku, bo on byl pod kroplowka i nie
          chciano,zebym obok szla, bo "it is too much for you"
          maly z calej wyprawy sprzed 3 lat pamieta kolorowe zabawki i duzo dzieci, ktore
          sie z nim bawily smile
          nie wiem jak do tego ppodejsc - ale ja napisalabym list do chirurga, cc do GP
          opisujac swoje uczucia i obawy proszac o medyczne uzasadnienie jego decyzjii
          mysle ,ze gdzies w szpitalu, do ktorego was zapisano powinien byc jakis
          rzecznik praw pacjenta (nie wiem czy jest na pewno , ale mysle ze powinien)
    • ewunia_uk Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 09:17
      A w ktorym szpitalu Ci tak powiedzieli? To jakis skandal, i napewno nie jest
      to standardowe podejscie - jeszcze nigdy niespotkalam sie z tym, zeby rodzicom
      nie pozwolono zostac przy dziecku w szpitalu, zwlaszcza przy takim maluszku!
      Na Twoim miejscu napisalabym skarge do kierownika szpitala i do MP (Member of
      Parliament) Twojego okregu.
      • jagienkaa Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 09:32
        macchiato, naprawdę to jest jakiś kretyn ten lekarz. Ja też pierwsze słyszę
        żeby nie pozwalali być przy dziecku po operacji. Na pewno bym tego sama nie
        zostawiła. Spróbuj porozmawiać z innym lekarzem albo pielęgniarką!! a jak nie
        to ja i tak bym nie wyszła ze szpitala, siłą musieliby mnie wyciągaćsmile
        życzę powodzenia i trzymajcie się !
    • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 09:58
      Drogie dziewczyny!!!!!!!!! Bardzo wam dziekuje za wsparcie! Od razu mi lepiej!
      Cala noc nie przespalam zastanawiajac sie czy ja przesadzam czy jednak opieka
      zdrowotna w tym kraju jest chora...Jest to szpital dzieciecy a lekarrz
      prowadzacy to cgirurg dzieciecy o bardzo dobrej opinii(najgorsze ,ze znajomy
      przyjaciol)-wiec tym bardziej liczylam na bardziej ludzkie podejscie...Oj glowa
      mi juz pekasad wiem jedank jedno, ze nie zostawie Mikolaja samego! Nawet nie
      wiecie jak mi pomoglyscie. Poprosilam juz meza, zeby pojechal do szpitala
      dowiedzec sie co i jak w UK-i byc moze jdnak tam zrobimy zabieg, bo widze, ze
      podejscie zupelnie inne . I przede wszystkim nikt nie traktuje rodzicow jak
      intruzow a matek okazujacych niepokoj jak rozhisteryzowanych panienek...Kiedy
      sie to zmieni?
      Dziekuje wam wszystkim bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      justyna z mikolajem
    • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 10:00
      No i oczywiscie najpierw sprobuje zawalczyc o swoje tutaj na miejscusmile
    • ewunia_uk Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 10:24
      Acha, ja nie zrozumialam, myslalam, ze chodzi Ci o szpital w UK, a to sie
      dzieje w Polsce!
      • jagienkaa Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 10:31
        a to zmienia postać rzeczy...
        • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 10:34
          Dziewczyny-czyli chcecie mi powiedziec, ze nie maialabym takich utrudnien w UK?
          i nie musialbym ani siebie ani dziecka narazac na taki stres? Czyli zaczyanm
          sie przekonywac do zabiegu u was...
          • mama5plus Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 11:28

            No ja tez zrozumialam, ze to w szpitalu w UK Ci odmowiono.
            Nie sadze by taka sytuacja miala miejsce tutaj.
            Natomiast jesli jest to przypadlosc wczesniej wychwycona
            (tzn przed Waszym przyjazdem do Uk i zdiagnozowana w Polsce
            to mozesz miec problem o tyle, ze potraktuja Was jako
            turystow zdrowotnych i na tej podstawie i odmowia wykonania
            zabiegu tutaj.
            Ale to sa tylko moje przypuszczenia bo nie wiem jak odbywa sie
            wylapywanie takich przypadkow.
            Plus czas oczekiwania na zabieg jesli zgodza sie go tutaj wykonac.
            Oczywiscie sa to tylko potencjalne problemy bo nie wiem jak to
            bedzie u Was w praktyce wygladal, ale pewnie warto wziac je pod uwage
            przy podejmowaniu decyzji.
            W kazdym razie powodzenia.
            • effata dlugie oczekiwanie 17.05.05, 14:02
              Niestety moje krotkie acz burzliwe przejscia z NHS (ze szpitalami w UK w
              szczegolnosci) nie sa najlepsze.
              1.Zeby dostac sie do szpitala musisz to zrobic przez swojego GP. Tylko on moze
              ci dac skierowanie - wyslac odpowiedni list do lokalnego szpitala. W moim
              przypadku (a potrzebowalam 3 konsultacje: u poloznika, u audiologa i u
              ginekologa) trwalo to od 1 do 2 miesiecy. Najszybciej bylo z poloznikiem, bo
              wizyte umowila mi bezposrednio moja polozna, ktora tez pracowala w tym
              szpitalu, no i bylam w ciazy, wiec niejako sie musieli spieszyc.
              2. Zeby sie zarejestrowac u GP tez trzeba czasami troche powalczyc. Nie
              znalazlam oficjalnych przepisow, jak to wyglada od strony prawnej, ale nas
              przed zarejestrowaniem sprawdzali na wszystkie mozliwe strony, zeby zrobic tzw.
              habitual resident test tz. jak dlugo tu chcesz zostac itp. (dokladnie tak jak
              pisala mama5plus - boja sie tzw. turystyki zdrowotnej) A i tak moga ci
              powidziec, ze nie maja miejsc.
              3. Nawet jak sie zapiszesz, to czasami na wizyte u GP czeka sie do 3 tygodni/
              Tak przynajmniej jest w mojej przychodni i paru mi znanych w Londynie.
              4. Nawet jak juz bylam pod opieka szpitalnego specjalisty, to wzywano mnie
              ponownie do tzw overseas patients office, zeby sprawdzic, czy moj maz pracowal
              w UK legalnie przez rok (i placil ubezpieczenie, pod ktore ja sie
              moglam "podciagnac"). W przeciwnym razie musialabym placic za porod (i kazda
              inna operacje)

              Zycze duuuzo zdrowia.

              POLKI W ANGLII
          • rozyczko Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 13:06
            Moja 6.5 letnia Ola miala miec wyciknany trzeci migdal w Polsce i nie robiono
            nam wcale problemow z zostaniem na noc po operacji w szpitalu. To samo bylo,
            kiedy moj bratanek wyladowal w szpitaliku dzieciecym z zapaleniem krtani (2
            latka). Porozmawiaj z kierownictwem, bo to jakas samowola.

            Pozdrawiam

            Ewa z Cambridge
      • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 10:32
        Tak ewuniu-to sie dzieje w Polsce, w UK bede dokladnie za piec tygodni!!!! I
        juz sie nie moge doczekac, bo rozlaka z facetem zbyt dluga........i jeszcze te
        przygody szpitalne...
        • basia313 Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 11:06
          JEdyny problem z UK jest taki, ze w praktyce czeka sie bardzo dlugo na
          operacje. Ja czekalam prawie 3 miesiace na jakikolwiek odzew ze szpitala. Taka
          sytuacja niestety.
          • rozyczko Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 13:10
            Ola bedzie miala ta operacje tu w UK i tez musimy czekac do 7 wrzesnia sad
            • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 13:14
              Normalnie Mikolaj tez musialby czekac na operacje az do wrzesnia (nie jest to
              az tak pilna sprawa), ale z uwagi na to, ze wyjezdzamy w czerwcu wreszcie do
              meza do UK-postarali sie szybszy termin.
              • mamamon Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 20:44
                Moj bratanek mial bardzo podobna operacje w UK i poza tym, ze czekal dosc dlugo
                na termin, ktory potem zreszta przeniesli, to jedno z rodzicow moglo byc przy
                operacji, a potem obydwoje mogli byc z dzieckiem bez ograniczen.
                m.
    • ewunia_uk Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 17.05.05, 21:11
      Tutaj na oddzialach dzieciecych sa zasady takie, ze jedno z rodzicow moze
      zostac na noc (jest to wrecz "encouraged"), a w ciagu dnia rodzice moga byc z
      dzieckiem caly czas (tzn. nie obowiazuja jakies okreslone godziny odwiedzin).
      Dlatego tak sie zbulwersowalam, ze Cie tak potraktowano, bo nie miescilo mi sie
      w glowie, ze w UK mogliby nie pozwolic rodzicom zostac z dzieckiem. Jak by cos
      takiego sie tu stalo, to pewnie bysmy o tym uslyszeli w 6 O'clock News wink

      Ja bym radzila, zeby Twoj maz jak najszybciej porozmawial ze swoim GP i
      dowiedzial sie co i jak ewentualnie byloby z operacja tutaj. Jesli nie jest to
      zagrazajace zyciu lub bolesne schorzenie, to pewnie trzebaby czekac, ale
      dlugosc czekania zalezy od regionu UK.
    • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:16
      Dziewczyny chcialam wam bardzo podziekowac za wszelkie rady i pomoc raz
      jeszcze! Maz juz ma umowiona wizyte w tej sprawie u swojego GP i zobaczymy co z
      tego wyniknie-mamy tylko podstawowy problem -jak wlasciwie mowi sie w
      jez.ang "wodniak jader"? -nie mamy zadnego medycznego slownika..Czy ktos wie?
      justyna z mikolajem
      • kasia799 Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:28
        A nie masz gdzies w dokumentacji z Polski lacinskiej nazwy?
        W Polsce czy w Anglii lekarz powinien zrozumiec.

        Powodzenia smile
        • kasia799 Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:30
          Ps. Wyczytalam gdzies ze jestes ze Szczecina (ja tez hehe)
          To w szpitalu na Wojciecha Ci takie problemy robili?
          • effata Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:40
            Wodniak jądra to po lacinie Hydrocele testis i chyba Anglicy uzywaja tego
            samego terminu.
            • effata Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:43
              Podaje link:

              Chemistry Daily
          • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:52
            Tak! i wlasnie tam ordynator stwierdza, ze rodzice nie przebywaja z dziecmi u
            nich w szpitalu, bo nie wszyscy tak robia i innym dzieciom jest
            przykro...zalosne
            • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 12:53
              to ostatnie mialo byc do kasii799smile
              a do wszystkich: JESTESCIE SUPER! dziekujesmile
              • macchiatto do KASI799 24.05.05, 12:59
                kasia799 -ze tak sie zapytam bo obie ze Szczecina jestesmy hihi-a gdzie w UK
                mieszkasz?
                • kasia799 Re: do KASI799 24.05.05, 13:02
                  Na poludniowych obrzezach Londynu
                  Mitcham, Surrey
                  • macchiatto Re: do KASI799 24.05.05, 13:20
                    eee to szkodasad bo ja (za miesiac) Cheltenham, Gloucestershire
                    pozdrawiam dzis jeszcze-ze slonecznego Szczecina
                    • aka-71 Re: do KASI799 24.05.05, 14:18
                      Witam serdecznie,
                      jestem tata Mikolaj i chcialbym wszystkim mamom serdecznie podziekowac za
                      pomoc, dziekuje bardzo
                      k
                      • macchiatto Re: do KASI799 24.05.05, 14:47
                        no to teraz sie usmialam hahahahsmileczesc kochaniesmile
                    • reed28 Do macchiatto 24.05.05, 14:36
                      Witaj mieszkamy niedaleko gloucester (berkley) tj jakies 20 min autem od Cheltenham
                      • macchiatto Re: Do macchiatto 24.05.05, 14:49
                        ooo-jak fajniesmile jak juz bede na miejscu to sie odezwe
                        pozdrowienia
                        justyna z mikolajem
                        • macchiatto Re: Do macchiatto 24.05.05, 14:50
                          A w ogole to jak ci sie tam mieszka?
                          • reed28 Re: Do macchiatto 24.05.05, 16:28
                            Piekne okolice typowe rolnicze za misiac przeprowadzamy sie blizej gloucester
                            zebym mogla min chodzic do szkoly do Cheltenham sa dzienne kursy. Jka juz
                            bedziecie na miejscu daj znac. Lubie ta czesc angli jest pieknie.
    • macchiatto Re: BARDZO WAZNE-szpital w uk 24.05.05, 21:06
      Otrzymalam dzis dobra nowine od meza-Mikolaj bedzie mogl miec przeprowadzona
      operacje w UK!!! I oczywiscie, ze bede mogla byc z dzieckiemsmilePodjelismy wiec
      juz decyzje i mysle, ze bedzie sluszna. Dziekuje wszystkim i pozdrawiam!!!
      justyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka