Dodaj do ulubionych

Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze.

IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 22.07.02, 18:30
Od czasu do czasu rozpoczynam ten watek poniewaz pod koniec roku lub na
poczatku nastepnego jade odwiedzic Przyladek Dobrej Nadziei. Jest tam ktos ?
A moze rodacy z Johannesburga, Rustenburga, Secundy, Vanderbijparku, Durbanu
maja jakies info.
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze 22.07.02, 18:32
      Gość portalu: polishAM napisał(a):

      > Od czasu do czasu rozpoczynam ten watek poniewaz pod koniec roku lub na
      > poczatku nastepnego jade odwiedzic Przyladek Dobrej Nadziei. Jest tam ktos ?
      > A moze rodacy z Johannesburga, Rustenburga, Secundy, Vanderbijparku, Durbanu
      > maja jakies info.

      DeBeers to zydy! czy anglo american tez?
      • Gość: polishAM Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 22.07.02, 19:16
        De Beers i Anglo-American to jedna zydowska firma w reku jednego czlowieka
        Harrego Oppenheimera. Anglo jest listowane na gieldzie londynskiej i w
        Johannesburgu.
        • Gość: dorota Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 19:21
          Moi starzy mieszkają w Vanderbijlpark - ostatnie wieści złe. Zimno. Spadł
          śnieg, zmarło 17 osób (chyba ze zdumienia).
          Mam tyż 3 (słownie: trzy sztuki)rodzeństwa (co prawda ciotecznego) w Jo-burgu.
          Donoszą, że jest już lepiej, do bankomatu można chodzić bez cegłówki w kieszeni
          i kałasza na plecach.
          Sama się wybieram w styczniu.
          • Gość: johnny Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.client.attbi.com 22.07.02, 19:25
            Sam z checia bym znow sie tam wybral bo to piekny kraj, ale z tego co wiem
            to juz nie do zycia niestety
            • brow_arek Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze 22.07.02, 22:49
              Gość portalu: johnny napisał(a):

              > Sam z checia bym znow sie tam wybral bo to piekny kraj, ale z tego co wiem
              > to juz nie do zycia niestety


              Od dwoch lat mam sasiadow z RPA (okolice Cape Town). Malzenstwo z dwojgem dzieci
              okolo 10 lat. Czekaja na obywatelstwo tutaj (USA) i rezygnuja z RPA (zreszta
              obywatele RPA nie moga miec dwoch obywatelstw).
              Mowia ze nigdy w zyciu nie mysleli o emigracji a samo zycie ich zmusilo do tego
              (ekonomia i przestepczosc).
              Mam tez paru znajomych Polakow z RPA ktorzy nie garna sie nie tylko na wyjazd z
              powrotem ale rowniez turystyka do RPA ich nie interesuje.
              Cos w tym wiec musi byc?
          • Gość: polishAM Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 22.07.02, 20:27
            Vanderbijpark, to pewnie pracuja w stalowni Iscor. Ten snieg to dla mnie szok,
            ale tam oczywiscie zima i wszystko mozliwe. Dorota, czy rodzice maja ogolne
            pojecie jak jest teraz w Kapsztadzie. Bylem tam ostatnio w 1996 roku i bylo
            swietnie. No i jakie ceny biletow z Europy (mniej wiecej), bo stad ceny siegaja
            3.5 tys $ co jest cena absurdalna.
            PS.Johnny gdzie sie obracales w RPA.
            • Gość: dorota Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 20:47
              Starzy nie pracują w Iskorze, zatrzymali się tam u kogoś, teraz kupili jakąś
              chałupę gdzieś (jakiś zalew czy duże jezioro na płaskowyżu). Brat leciał w tym
              miesiącu z Berlina, bilet w obie USD 750.
              • Gość: dorota Kapsztad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 20:49
                O tym będzie wiedzieć coś braciarstwo - któryś tam ostatnio pojechał. Rozumiem,
                że interesują Cię męskie rozrywki. Zaraz pchnę maila i coś się dowiem.
                • Gość: polishAM Re: Kapsztad IP: *.nas32.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.07.02, 04:20
                  Serdeczne dzieki. Lot z Berlina bedzie mi bardzo pasowal, bo mam blisko z
                  Poznania. Przy okazji oczywiscie polacze to z tradycyjna wizyta u rodzinki. Mam
                  wiele powodow zeby tam jechac. Mieszkalem w RPA 10 lat i w Kapsztadzie mam do
                  dzisiaj mieszkanie w najlepszym punkcie miasta 10 metrow od oceanu, 5 minut od
                  Alfred Waterfront. Agencja go wynajmuje. Kapsztad jest naprawde super. Rozrywka
                  jak zwykle tym bardziej, ze jasne mulatki (cape coloured) sa nieziemskie.
                  Ogolnie jednak jestem slabo zorientowany, bo wyjechalem z RPA w 1990 i potem
                  odwiedzilem ten kraj raz na przelomie 95/96 roku. Dzieki jeszcze raz.
            • Gość: johnny Do : polish AM IP: *.client.attbi.com 23.07.02, 08:08
              W RPA bylem dwa razy i obracalem sie przewaznie w Johanesburgu a dokladnie
              Sandton.
              Bylem tez w Cape Town oraz Sun City jak rowniez w Soweto.
              Bardzo mi sie tam podobalo (nie koniecznie Soweto) i mialem zamiar sie
              przeniesc ale po drugiej wizycie zaczela sie swiatowa nagonka na RPA
              (prezydentem wtedy byl Botha) gospodarka powoli zaczela sie psuc no a teraz to
              wiesz co jest.
              Obawiam sie ze RPA skonczy tak samo jak Rodezja, to tylko kwestia czasu.
        • jot-23 Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze 22.07.02, 20:43
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > De Beers i Anglo-American to jedna zydowska firma w reku jednego czlowieka
          > Harrego Oppenheimera. Anglo jest listowane na gieldzie londynskiej i w
          > Johannesburgu.


          to fascynujace! te zydy nawet takie sztuczki potrafia. ja tam w sumie nie mam
          nic przeciwko, moze tylko zamiast debowej skrzynki, bym sobie wieksze biuro
          zafundowal. chyba stac!
    • Gość: --Michal czy jest tam ktos jeszcze - to nie wiem ALE IP: *.tiaa-cref.org 22.07.02, 20:48
      Bylem CapeTown w marcu. Mieszkalem troche u znajomych w Table View i Hout Bay.
      Szczegolnych niebezpiecznstw nie napotkalem. Jezdzilem sam po miescie, ale w
      groncie zeczy wiecej czasu spedzalem na plazy na lodzi i w miejscach
      turystycznych no i sporo wieczorem w miesie ale z TAMbylcami. Ogolnie kazdy
      nazeka ze gorzej, ale nie wiem czemu. Troche wiecej karabinow widzialem w
      okolicach Sodwana Bay ale tam blisko do Mozambiku wiec pewnie dla tego. Ogulnie
      pelnyc luz - Afryka. Po co Ci polacy w ZA, w Cape jest chyba jakies polskie
      biuro podruzy. O prosze mam nawet link:
      www.icon.co.za/~vervic/Atrakcje.htm.
      Jezeli chodzi o bilety to OK cene znalaz mi agent, tez polecony przez tubylcow
      z ZA (www.karell.com/). No i zarezerwowal wysmienite miejsca w przejsciu
      awaryjnym i pierwszy zad. Za lot z DEN do CAP i potem z CAP do Durban i
      spowrotem chyba jakies 1300 baksow.
      Powodzenia.
      • Gość: polishAM Re: czy jest tam ktos jeszcze - to nie wiem ALE IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.07.02, 03:11
        Michal Twoje linki sa kapitalne. Dzieki. Sporo zwiedziles jak na jeden raz. Czy
        byles na dyskotekach w centrum miasta? Jakie dziewczyny? Przyznajesz, ze
        coastline jest niesamowite w RPA?
        • Gość: --Michal Cape Town jest niesamowite. IP: *.client.attbi.com 24.07.02, 04:24
          Sprawdzilem downtow z tubylcami, wiele "trendy" klubow, niewiarygodne
          dziewczyny [oczywiscie daleko im do mojej zony].Niesamowite miejsce do
          uprawiania sportow wodnych. Bajecznie tanie restauracje z wysmienitym jedzeniem!
          Po prostu mazenie, ale to wrazenie turystyczne wink. Mowia ze jest inaczej jak
          sie tam pomieszka, mam tam kilku znajomych, niektorzy z nich wrocili spowrotem
          z USA. W Durban spedzilem troche na Umhlanga Sands ale wiekszosc czasu u
          znajomych w Kloof. Potem ruszylem na polnoc!
    • Gość: Ania Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 23.07.02, 10:01
      Nie mieszkam, ale troche wiem, co cie interesuje?
      • Gość: polishAM Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.07.02, 12:28
        Aniu wszystko co uwazasz za istotne. Nie interesuje mnie sprawa pracy. Osiem
        lat temu bylo tam swietnie. Podobno Alfred Waterfront sie rozbudowal. Jak tam z
        bezpieczenstwem. Ilu teraz bialych w Capie i ilu Polakow. Tymczasem ide spac.
        • Gość: Ania Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 23.07.02, 14:18
          Bezpiecznie to jest raczej tylko w miejscach turystycznych, na Waterfront
          raczej spokojnie, ale na przyklad w czasie spaceru na Lion's Head taka sciezka
          ponad miastem zdarzaja sie bezsensowne napady na turystow, bo malo tam ludzi.

          Road blocks przy wyjezdzie z Cape Town w strone garden route regularnie.
          Waterfront jest rozbudowany, nie wiem jak wygladal kiedys, teraz jest duze
          centrum handlowe, knajpki, cos w rodzaju mariny. Spokojnie jest na dlugim
          odcinku plaza, rodziny sie bawia z dziecmi, duzo nowych ogrodzonych miejsc dla
          dzieci, wszystko to wyglada kulturalnie.

          W Durban natomiast nie jest ciekawie, mnostwo hold ups, dzieciaki maja po 16-18
          lat i probuja krasc samochody, wiecej strachu mozna sie najesc, niz jest
          prawdziwego niebezpieczenstwa, ale pierwszy raz nie jest ciekawy, np. w
          Queenburgh na bocznych uliczkach raczej lepiej nie wysiadac z samochodu na
          drodze.

          Zjechalam kawalek z Cape Town do George niedawno, z atrakcji turystycznych na
          tej trasie dobra baza wypadowa jest Knysna, ciekawe widoki, i niedaleko do
          jaskinii Caves cos tam, warto zobaczyc.

          Co do polnocy to jezeli masz malo czasu i chcesz zobaczyc troche zwierza, to
          Kruger moze byc za duzy, wtedy polecam Hehlewi (pisownia) i St.Lucia jezeli cie
          interesuja hipotamy. Male (10-12 domkow) miejsca noclegowe na polnoc od Durban
          sa chyba bezpieczne, przynajmniej nie slyszalam o zadnych nieprzyjemnych
          wypadkach ostatnio.
          • Gość: polishAM Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.nas18.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.07.02, 18:46
            W zasadzie przedstawilas to wspaniale. Aniu male pytanie. Czy w Durbanie plaza
            i hoteliki przy nabrzezu sa funkcjonalne. I bezpieczne. Za moich czasow byla to
            oaza gdzie spedzalem sporo czasu. Maharani hotel i dyskoteka na najwyzszym
            pietrze byly moim tradycyjnym miejscem. Czy tam jest jeszcze duzo bialych. To
            znaczy w Kapsztadzie i Durbanie.
            • Gość: Ania Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 25.07.02, 11:34
              W Durban, ostatni raz w grudniu zeszlego roku, na plazy to raczej hoteliska niz
              hoteliki, chyba 10 Holiday Inn, na waterfront wyraznie sie czuje slady dawnego
              rozkwitu, w Jo Cools jak zwykle tlumy, zwlaszcza jak graja Sharks, i w
              weekendy. Bialych sporo, no chyba ze w Sylwestra, wtedy nie ma ani jednego
              smile. Duzo policji kontroluje chodnik wzdluz plazy, gdzie ciagnie sie
              tasiemcowy rynek z pamiatkami. Dyskoteki na pewno sa, niektore ostre, jak
              opowiadali spotkani polscy marynarze. Mnie to jednak nie interesowalo.
              Niebezpiecznie, a juz na pewno malo przyjemnie jest w centrum Durbanu, trzeba
              wiedziec przy ktorych factory shops mozna stawac, a przy ktorych nie. Nie wiem
              gdzie mieszkasz, ale super tanie surfware wszedzie, nawet w Stussy.
              W Umhlanga to w ogole wielki swiat i duze (tzn. na tamtejsze warunki) pieniadze
              turystow, cale osiedla dla zwolennikow time share.

              Turystycznie niedaleko Durban, ok. 45 min, polecam Valley of the Thousand
              Hills.

              W Cape Town duzo Niemcow i Holendrow. W centrum wygladalo spokojnie, np. ulica
              rownolegla do wybrzeza, nie przy Waterfront, ale we wschodniej stronie miasta
              duzo kafejek, knajpek, i tez czesto patrole policji.


    • Gość: dorota Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 11:06
      Aha, polish, ta kwota którą Ci podałam z Berlina to do Jo-burga nie do
      Kapsztadu, ponadto taryfa letnia, więc off-off season. W zimie pewnie będzie
      drożej.
      Słuchaj, czy to normalne, że na tytuł do nieruchomości ("deed") czeka się ponad
      pół roku? Czy pamiętasz jak długo Ty czekałeś?
      • Gość: polishAM Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.nas30.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.07.02, 11:59
        Jestem przekonany, ze tak. Teraz tak, ja zostawlem deeds w tzw. safe custody,
        czyli on jest w banku. Wlasciwie ja swojego deed nigdy na oczy nie widzialem bo
        bank go wzial automatycznie i do dzisiaj on tam jest. Ja mam tzw. Safe Custody
        Receipt. Zreszta to wszystko zalatwial prawnik z kancelarii i to gladko poszlo.
        Wydaje mi sie, ze deeds zawsze powinien byc w bezpiecznym miejscu i bank do
        tego najlepiej sie nadaje. Dzieki za informacje.
    • Gość: ewa Re: Cape Town, S.Africa czy jest tam ktos jeszcze IP: *.client.attbi.com 26.07.02, 03:33
      JA BYLAM W RPA DWA LATA TEMU W JO-BURGU I PRETORII. NIE BYLO ZLE, ALE
      BEZPIECZNIE TEZ NIE BYLO. WIADOMO SA ULICE PO KTORYCH SIE NIE CHODZI. JA
      OSOBISCIE MIESZKALAM KOLO RUSTENBURG I NIC NAM SIE NIE STALO, ALE ZA TO DZIALO
      SIE WIELE. POLAKOW BYLO DUZO PRZYNAJMNIEJ W JO-BURGU I PRETORII, ALE KAZDY
      MYSLAL O WYJEZDZIE DO AUSTRALII. W KAZDYM RAZIE MOZNA SIE BYLO NA NICH
      NAPOTKAC NA ULICY, WIEC LICZBOWOZLE NIE MOZE BYC ZLE. JA OSOBISCIE BARDZO CHCE
      WROCIC Z POWROTEM, ALE JAK SIE USPOKOI. (OBECNIE MIESZKAM W USA.)
      KONIECZNIE NAPISZ PO POWROCIE SWOJE SPOSTRZEZENIA.
      EWA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka