Dodaj do ulubionych

Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie

IP: 199.217.229.* 28.03.01, 18:56
Taka sytuacja: ja 52,zona 51, 23 lata poza krajem. Nie bogaci, nadal pracuje,
ale jestesmy finansowo niezalezni (tzn. mozemy liczyc na staly dochod z
zainwestowanych pieniedzy, powiedzmy $2000/miesiac, do konca zycia) plus
potrzebne srodki na nowy start i troche oszczednosci. Syn, tutaj urodzony, na
universytecie - tez finansowo zabezpiezony. Oboje z zona tesknimy do Polski, za
rodzina, przyjaciolmi, wspomnieniami i swojskoscia. Rownoczesnie zdajemy sobie
sprawe z potencjalnych negatywnych aspektow takiej decyzji. Prosilbym o
komentarze dlaczego nie powinnismy wracac do Polski (bo dlaczego chcemy, to
wiemy). Bede wdzieczny za kazda inteligentna opinie. Pozdrowienia dla
wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: grzegorz Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.due.tli.de 28.03.01, 19:29
      Wnioskujac z tego, ze dochod podajesz w dolarach,
      jestescie w Stanach? Pytam, bo to jest roznica, skad
      wracac lub nie wracac...
      • Gość: gk Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 199.217.229.* 28.03.01, 21:08
        Gość portalu: grzegorz napisał(a):

        &#62 Wnioskujac z tego, ze dochod podajesz w dolarach,
        &#62 jestescie w Stanach? Pytam, bo to jest roznica, skad
        &#62 wracac lub nie wracac...

        W Stanach.

        • Gość: grzegorz Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.due.tli.de 28.03.01, 23:31
          do gk
          m-g ma racje, ze najlepiej bylo by wrocic "na probe".
          Ma, niestety, tez duzo racji piszac o chamstwie i niebezpiecznych dzielnicach.
          Nie zgadzam sie natomiast raczej z tym, ze 2.000,
    • Gość: m-g Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.augsburg.ipdial.viaginterkom.de 28.03.01, 23:15
      Dwa tysiące - to nie jest dużo ale da się przeżyć. Nie wiem jak wyglądałoby u
      was z lokum. Ceny są zróżnicowane w zależności od miejsca. Więcej znajdziecie w
      necie więc nie zawracam głowy. Po ponad dwudziestu latach może być szokująca
      ilość chamstwa z jaką sie zetkniecie po powrocie. I kiepskie bezpieczeństwo. W
      Polsce nie ma bezpiecznych dzielnic, są tylko mniej i bardziej niebezpieczne.
      Najlepiej przyjechać na trzy-cztery miesiące (o ile to możliwe) i przekonać się
      czy człowiek może się jeszcze dopasować. Na razie i powodzenia (tu czy tam)
    • Gość: marian Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 24.112.158.* 29.03.01, 03:50
      Uwazam,ze nie jestescie zbyt starzy-wiec pomyslcie o dalszej przyszlosci.Moga
      byc dwa warianty:
      1-W Polsce znacznie sie polepszy-wartosc usd do zlotego spadnie i jestescie na
      lodzie
      2-W Polsce -powiedzmy za dziesiec lat znacznie sie pogorszy i znowu jestescie
      zalatwieni-bezpieczenstwo,stabilizacja itd.
      Pomyslcie tez o stabilizacji politycznej na dluzszy okres-jestescie pewni ze
      nie dostaniecie kopa od Niemca lub od Rusa jak to w historii czesto bywalo????
      Ja tez mam podobna sytuacje i duzo otym mysle.Moj brat piec lat temu wrocil do
      Polski z USA-byl stanu wolnego-i bardzo tego zaluje.
      Zycze podjecia wlasciwej decyzji.
      • Gość: Anka Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.tnt1.har1.da.uu.net 10.04.01, 06:36
        No to moze ja wtrace swoje 3 grosze. Od 20 lat jestem w USA. Maz, corka 9 lat.
        Zawsze tesknilam do Polski. Od 10 lat co roku jezdzilam do Polski, jedni mowia
        wracaj, inni glopia jestes nie rob tego. Wrocilam, tez bylam i jestem
        finansowo zabezpieczona. Dochod, wlasne lokum urzadzone HI-FI. 2 tys dolcow
        na miesiac starczy bez problemow ale bez wyskokow do kasyna itd. Wydawalam
        okolo 4-5 tys na miesiac placac za szkole prywatna 600 zl/miesiac. Corka nie
        mogla zaakceptowac zmiany szczegolnie szkoly, wiele sie nie zmienilo,
        nauczyciele nie pomogli jej sie odnalezc, dziewczynki w klasie stare malenkie
        snobki, konfliktowe samolubne, wystrojone do szkoly jak na rewie. Dla mojej
        corki szok. Po 2,5 miesiaca zadnej kolezanki, w klasie parki nie do rozbicia.
        Nauczycielka nie zainteresowana niczym tylko odwaleniem godzin. Nie moglam
        patrzec na stan dziecka i stuknelam sie glowe po co ja to robie? Po co mieszac
        dziecku w glowie, wystarczy ze ja mam namieszane. Dziewczynki nie chcialy
        powiedziec gdzie jezdza na koniach zeby moja corka nie jezdzila zeby czyms sie
        odroznic, cala sprezyna byla pani dentystka Honorata. Rodzice w szkole nie
        uprzejmi, patrza na nowa twarz jak na intruza takie nowobogackie towarzystwo.
        Szkoly panstwowe obraz nedzy i rozpaczy. Dzieci nie maja rzadnych hamulcow
        jeszcze bardziej rozwydrzone niz w USA. Ktos mi powiedzial masz pieniadze
        masz wszystko, nieprawda. Hamstwa w polsce mnostwo, sluzba zdrowia dno, tylko
        rynki piekne, dalsze ulice i dzielnice brod i smord. Obsluga tylko w bankach
        szybka i mila nigdzie wiecej. TV Polonia to obluda. W Polsce nie da sie zyc.
        Po 4 miesiacach z wielka ulga wrocilam do USA i jestem szczesliwa a jeszcze
        bardziej corka. Nigdy nie moglabym sie znow przyzwyczaic do metalnosci
        polakow i balaganu w kraju, do nieuczciwosci ludzi, osranych trawnikow itd. Za
        wszystko kazdy wyciaga lape. Teraz jeszcze bardziej doceniam Ameryke, chyba
        to nienormalne zeby po studiach zarabiac 1300zl. Ciesze sie bardzo ze jestem
        znow w USA i nigdy stad nie wyjade chyba ze na wakacje.
        • Gość: bozena Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.almda1.sfba.home.com 19.04.01, 20:04
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          &#62 No to moze ja wtrace swoje 3 grosze. Od 20 lat jestem w USA. Maz, corka 9 lat.
          &#62 Zawsze tesknilam do Polski. Od 10 lat co roku jezdzilam do Polski, jedni mowia
          &#62 wracaj, inni glopia jestes nie rob tego. Wrocilam, tez bylam i jestem
          &#62 finansowo zabezpieczona. Dochod, wlasne lokum urzadzone HI-FI. 2 tys dolcow
          &#62 na miesiac starczy bez problemow ale bez wyskokow do kasyna itd. Wydawalam
          &#62 okolo 4-5 tys na miesiac placac za szkole prywatna 600 zl/miesiac. Corka nie
          &#62 mogla zaakceptowac zmiany szczegolnie szkoly, wiele sie nie zmienilo,
          &#62 nauczyciele nie pomogli jej sie odnalezc, dziewczynki w klasie stare malenkie
          &#62 snobki, konfliktowe samolubne, wystrojone do szkoly jak na rewie. Dla mojej
          &#62 corki szok. Po 2,5 miesiaca zadnej kolezanki, w klasie parki nie do rozbicia.
          &#62 Nauczycielka nie zainteresowana niczym tylko odwaleniem godzin. Nie moglam
          &#62 patrzec na stan dziecka i stuknelam sie glowe po co ja to robie? Po co mieszac
          &#62
          &#62 dziecku w glowie, wystarczy ze ja mam namieszane. Dziewczynki nie chcialy
          &#62 powiedziec gdzie jezdza na koniach zeby moja corka nie jezdzila zeby czyms sie
          &#62 odroznic, cala sprezyna byla pani dentystka Honorata. Rodzice w szkole nie
          &#62 uprzejmi, patrza na nowa twarz jak na intruza takie nowobogackie towarzystwo.
          &#62 Szkoly panstwowe obraz nedzy i rozpaczy. Dzieci nie maja rzadnych hamulcow
          &#62 jeszcze bardziej rozwydrzone niz w USA. Ktos mi powiedzial masz pieniadze
          &#62 masz wszystko, nieprawda. Hamstwa w polsce mnostwo, sluzba zdrowia dno, tylko
          &#62
          &#62 rynki piekne, dalsze ulice i dzielnice brod i smord. Obsluga tylko w bankach
          &#62 szybka i mila nigdzie wiecej. TV Polonia to obluda. W Polsce nie da sie zyc.
          &#62 Po 4 miesiacach z wielka ulga wrocilam do USA i jestem szczesliwa a jeszcze
          &#62 bardziej corka. Nigdy nie moglabym sie znow przyzwyczaic do metalnosci
          &#62 polakow i balaganu w kraju, do nieuczciwosci ludzi, osranych trawnikow itd. Za
          &#62 wszystko kazdy wyciaga lape. Teraz jeszcze bardziej doceniam Ameryke, chyba
          &#62 to nienormalne zeby po studiach zarabiac 1300zl. Ciesze sie bardzo ze jestem
          &#62 znow w USA i nigdy stad nie wyjade chyba ze na wakacje.
          Szanowna p Aniu jestem w Stanach od 10 miesiecy mam corke 11-letnia i moge o amerykanskiej szkole
          napisac dokladnie to smo co pani o polskiej po 10 miesiacach moja corka nie ma zadnej kolezanki w
          klasie kKlasa podzielona na cool i gorsza reszte Rodzicow w szkole w ogole nie widzialam tu nie ma
          zadnych zebran A pozim nauczania zenujacy gdybym teraz wrocila do polski to moje dziecko musialoby
          powtarzac 5 klase poziom nauczania z matematyki i geografii i biologii zaden Prawda jest ze dzieci
          zwlaszcza w prywatnej szklole mogly chodzic ubrane jak na rewie ale prawda tez jest ze dzieci w
          amerykankiej szkole chodza ubrane okropnie nie potrafia laczyc kolorow fasonow ciagle w tym samym
          bluza dzinsy i adidasy Moze mi Pani powie gdzie te dziewczynki maja sie nauczyc ladnie chodzic siadac
          stac wlasnie "stoczylam walke" z moja corka o to zeby byla laskawa ubrac sie w spudnice
          Pisze pani ze w Polsce jest brudno czy widziala pani kiedys jakies amerykanskie duze miasto ja
          widzialam dwa San Francisco i Los Angeles i moge napisac to samo co pani centrum czyste a im dalej
          tym gorzej nie weim gdzie Pani mieszkala ale nie uwierze ze nie widziala Pani nigdy dzielnic dla
          kolorowych mieszkancow ameryki no chyba ze przejezdzala je ani z zamknietymi oczami
          Takiego brudu i zaniedbania nie widzialam nigdy w zyci
    • Gość: malin Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.03.01, 13:14
      mysle ze jak posmakujecie Polski po dwudziestoletnim pobycie w Stanach to
      bardzo szybko zatesknicie za Ameryka. Ciezko sie bedzia zastosowac. W Stanach
      zyje sie wygodnie a w Polsce dosyc ciezko. Pieniadze to nie wszystko, tu sa
      inni ludzie. Lepszy "przyklejony" amerykanski usmiech niz ponura mina.

      powinniscie wrocic "na probe".

      pozdrawiam
    • Gość: XYZ Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.enter.net 29.03.01, 23:02
      Gość portalu: gk napisał(a):

      &#62 Taka sytuacja: ja 52,zona 51, 23 lata poza krajem. Nie bogaci, nadal pracuje,
      &#62 ale jestesmy finansowo niezalezni (tzn. mozemy liczyc na staly dochod z
      &#62 zainwestowanych pieniedzy, powiedzmy $2000/miesiac, do konca zycia) plus
      &#62 potrzebne srodki na nowy start i troche oszczednosci. Syn, tutaj urodzony, na
      &#62 universytecie - tez finansowo zabezpiezony. Oboje z zona tesknimy do Polski, za
      &#62
      &#62 rodzina, przyjaciolmi, wspomnieniami i swojskoscia. Rownoczesnie zdajemy sobie
      &#62 sprawe z potencjalnych negatywnych aspektow takiej decyzji. Prosilbym o
      &#62 komentarze dlaczego nie powinnismy wracac do Polski (bo dlaczego chcemy, to
      &#62 wiemy). Bede wdzieczny za kazda inteligentna opinie. Pozdrowienia dla
      &#62 wszystkich.

      CZWARTEK NIE MAM ZA DUZO CZASU Z DUZA CHECIA WYMIENIE POGLADY NA TEMAT POWROTU DO
      POLSKI WRACALEM DWA RAZY Z NIEMIEC RAZ ZE SZWAJCARII OBECNIE OD CZTERECH LAT
      MIESZKAM W USA I DALEJ ZADAJE SOBIE TO PYTANIE MOZE NIE ZADAJE JA JESTEM BARDZO
      KONSEKWENTNY W DZIALANIU ZAWSZE WIEM CO OCZEKUJE OD ZYCIA NIEBAWEM
      Z POWAZANIEM XYZ
    • Gość: XYZ Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.enter.net 29.03.01, 23:22
      CO DO PINIEDZY GDY WYJEZDZELEM DO USA SPYTALEM PRAWNICZKE Z NOWEGO JORKU ILE TO
      JEST DUZO I ZA ILE MOGE SIE URZADZIC ODPOWIEDZ DLA MNIE BYLA SZOKIEM PIENIADZE
      NIE MIALY MIEC ZNACZENIA LICZY SIE DOBRA PRACA ANGIELSKI UBEZPIECZENIE I DOM W
      DOBRYM MIEJSCU NIE POTRAFILEM TEGO ZROZUMIEC PO BARDZO KROTKIM POBYCIE STALEM
      TWARDO NA NOGACH W USA TRAFILEM DO SZPITALA ZDROWY RACHUNEK 30000 DO PLACENIA
      POWTARZAM ZDROWY JAK TO DOBRZE ZE OD POCZATKU ZASKOCZYLISMY W USA OKAZALO SIE
      IZ MOJA ZONA NABYLA PRAWO DO UBEZPIECZENIA DWA DNII WCZESNIEJ I TAK NIE PLACILI
      DWA LATA PROBUJAC NAS OSZUKAC CO BEDA ZNACZYLY WASZE PIENIADZE W POLSCE JAK
      ZACZNIE SIE SYPAC ZDROWIE ROK I GOLI BYLEM DWA LATA TEMU W POLSCE PO POWROCIE
      CALOWALEM ASFALT NA LOTNISKU W NOWYM JORKU ZJEZDZILISMY Z RODZINA CALA EUROPE
      AZJE Z RACJI WYKONYWANEGO ZAWODU WLASNY BIZNES OD DWUDZIESTU LAT TO CO
      ZOBACZYLEM PO NIEOBECNOSCI W POLSCE TO BYL SZOK POWTAZAM PO DWOCH LATACH
      JESTEM W LEPSZEJ SYTUACJI OD WAS MAM NA VIDEO CALE SWOJE ZYCIE CHCE SIE DOBRZE
      CZUC I BYC W POLSCE PUSZCZAM TASME I PO NOSTALGII A JAK MAM JA BARDZO DUZA I
      CHCE DO POLSKI TO PUSZCZAM SOBIE TASME JAK ZACZYNALEM SIE BUDOWAC A LUDZIE
      WCHODZO NA DZIALKI BUDOWLANE NASZEJ SPOLDZIELNI TRZYDZIESTU OSOB I DRA RYJA
      WYNOCHA Z TAD TU JEST PLAC ZABAW I NIE BEDZIECIE SIE BUDOWALI I NIE
      WYBUDOWALISMY SIE SIEDZIELI MIESIAC NA DZIALKACH INWESTOR NIE MOGL WEJSC NA
      PLAC BUDOWY STRACILISMY POZWOLENIE NA BUDOWE I WIARE W PRAWO TO BYLO DZIESIEC
      LAT TEMU DO DISIAJ MAMY DZIALKI TYLKO W POLSCE Z TEJ TRZYDZIESTKI ZOSTALO
      PIECIU Z TEGO DWOCH UMARLO TYM MILYM AKCENTEM KONCZE Z POWAZANIEM XYZ
      JEZELI MIESZKACIE BLISKO PENSYLWANI Z CHECIA POKAZE WAM FILMY Z TYCH WYDAZEN
      • Gość: Lechita Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.netinc.ca 10.04.01, 07:46
        Ty czlowieku pisac nie potrafisz. Lepiej nie wracaj hehehe
    • Gość: XYZ Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.enter.net 29.03.01, 23:27
      MAM JESZCZE JEDEN WSPANIALY FILM KONIEC LAT OSIEMDZIESIATYCH POLNOCNA POLSKA
      SOLIDARNOSC LUDZIE ZAKLADAJA ZWIAZKI W PRYWATNEJ FIRMIE I PRZYCZYNIAJA SIE DO
      BANKRUCJI WSPANIALEJ FIRMY ODZIEZOWEJ KTORA MOGLA ZATRUDNIAC 500 LUDZI WSZYSTKO
      ZE SZKLA PEPSI DAWNO TEMU Z AUTOMATOW ZA DARMO CZOK MAMY TROCHE DZIWNYCH
      RODAKOW POLAKOW ALE CO TAM POLSKA PIEKNY KRAJ WSPANIALI LUDZIE Z POWAZANIEM XYZ
      DO MILEGO NIEBAWEM
      • Gość: Michał XYZ - skonczc z tymi Capsami IP: *.tiaa-cref.org 03.04.01, 19:36
        XYZ,
        skonczc z tymi Capsami bo sie tego nie da czytac, az glowa boli. WYGLADA JAKBYS
        NA NAS WSZYSTKICH KRZYCZAL.
        pozdrowienia
      • Gość: Dupek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.134.200.* 07.04.01, 20:09
        XYZ lecz sie Ty kutasie. Jak cie oczy wyjebalo od spawania, to zmien prace (tak zrobil moj kumpel).
        Normalni ludzie nie lubia czytac takich kulfonow, zwlaszcza gdy to takie bzdety osle!
      • Gość: Anka Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.tnt1.har1.da.uu.net 10.04.01, 06:47
        XYZ masz 100% racje, wybieram sie do Pensylvani gdzie Ciebie szukac?
    • Gość: bartek NIIE WRACAC IP: 141.48.157.* 30.03.01, 16:05
      Nie WRACAJCIE; ZYJCIE WSPOMNINIAMItongue_outolska to juz inny
      kraj.To juz inni ludzie. Rodzina was mile by
      przywitala, ale pozniej zacznie sie szara
      rzeczywistosc. Mlodzi ludzie w ustawicznej pogoni za
      pieniadzem.Wasze zycie jest tam. Nalezycie juz do
      innego spoleczenstwa. Nie mowie wcale, ze wyzszego,
      ale nie przystosowalibyscie sie do warunkow w Polsce.
      Sytuacja przygniotlaby Was - szczegolnie, ze jak
      piszecie jestescie w jesieni swego zycia. Ja mam
      dopiero 23 lata. chcialbym rowniez wrocic, koncze
      studia w Niemczech. Raz na kilka miesiecy odwiedzam
      rodzine. Ciezko wtedy sie przestawic. Z bolem patrze,
      jak licza swoje zlotowki, aby wystarczylo do
      pierwszego. A 2000 baksow to wcalr nie jest duzo
      Zawsze z radoscia wyjezdzam z powrotem. Polska to kraj
      gdzie korupcja, oszustwa sa na porzadku dziennym.
      Licza sie tylko pieniadze. Nie posmarujesz nie masz. A
      trzeba niekiedy duzo, duzo miec pieniedzy - ale i tak
      pieniadze wezma, a moga oszukac. opieka zdrowia stoi
      na karygodnym poziomie. Drogie, niskiej jakosci
      uslogi, wykonywane przez niedoksztalconych lekarzy.
      Niedajboze zachorujecie. Zostancie - pracowaliscie,
      pozwiedzajcie swiat. Jak dwoch z moich znajomych
      Ukraincow - stypendystow fizyki na Uniwers. im.
      Marcina Lutra odpowiedzialo na pytanie - Czy chcecie
      wrocic na Ukraine ? - Nie- Dlaczego ? - Bo tam nic nie
      ma - Cos przeciez musi byc dla was warte - Wszystko to
      juz widzielismy.

      Jezeli checie przyjedzcie na probe- sami sie
      przekonacie. Wynajmicie mieszkanie na kilka miesiacy.
      Zobaczycie. Ale nie warto sie ludzic i robic sobie
      nadzieji. Ponadto pewnie byscie zaraz zatesknili do
      syna , do znajomych ze Stanow. Zostancie





      • Gość: sebcio Re: NIIE WRACAC IP: 213.64.203.6, 213.64.250.* 30.03.01, 16:33
        Sytuacja na Ukrainie jest o wiele gorsza niz w Polsce,
        wiec to porownanie uwazam za chybione. Osobiscie tylko
        w Polsce czuje sie w pelni soba i moja rada jest
        jedna - na pewno warto wrocic. To nieprawda, ze
        wszyscy w dzisiejszej Polsce mysla tylko o
        pieniadzach, choc z pewnoscia ten odsetek wzrosl.
        Majac staly dochod w wysokosci 2000 USD mozna wygodnie
        i z powodzeniem zamieszkac np. w takim Zakopanem i
        slowo daje, gdybym mial taka sytuacje nie
        zastanawialbym sie nad powrotem ani chwili. Gdyby
        rzeczywiscie bylo z jakichs wzgledow zle zawsze mozna
        wrocic z powrotem (zakladam ze nmacie podwojne
        obywatelstwo). Co do chamstwa w Polsce to zgadzam sie
        czesciowo, ale przestepczosc wystepuje w kazdym kraju,
        a media wszystko wyolbrzymiaja.
      • Gość: alek Re: Ukraina to syf malaria. IP: *.ipsnet.it 30.03.01, 17:58
        Po prostu jestes glupolem. Co ty mozesz radzic osobie ktora juz cos przezyla i
        widziala w zyciu?
        • Gość: Bartek Re: Ukraina to syf malaria. IP: 131.155.144.136, 131.155.14.* 05.04.01, 20:19
          Twoja odpowiedz sugeruje, ze:
          1. Z kultura nie jestes na codzien. Ja nie wyzywam Ciebie przykladowo od od
          "patafianow" , tylko dlatego, ze mam inne zdanie.
          2. Ze mimo moich 23 lat , zycie nie moglo mnie doswiadzyc. Ale mylisz sie

          CO do tego, ze udzielam ra - wynika to z tego , ze:
          1. Zostalem o to poproszony (co prawda anonimowo)
          2. Jak juz wyzej zaznaczylem mam pewne prywatne spostrzezenia na ten temat.

          Na przyszlosc prosze wiecej kultury. Dziekuje.
          • Gość: Anka Re: Ukraina to syf malaria. IP: *.tnt1.har1.da.uu.net 10.04.01, 06:57
            Bartek jestes wspanialy, wlasnie taki mlody i madry. Kulture polska to
            widac nawet na tych stronach, prawda? Typowa cecha polska zniszczyc kogos o
            innych pogladach. Gdy moja corka zobaczyla murzyna na przystanku a sama
            miala klopotu z pobytem w Polsce to mowi "mamo, ale on to musi sie tutaj czuc
            okropnie jesli ja sie czuje zle".
    • Gość: alek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.ipsnet.it 30.03.01, 17:53
      Sam jestem w podobnej sytuacji. Ja bym wrocil. Kazdy rok pobytu za granica to
      rok stracony. Powstrzymuje mnie tylko perspektywa zwyciestwa czerwonych w
      wyborach. Chyba zaczekam koleinych kilka lat.
      • Gość: Anita Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma? IP: *.pl 30.03.01, 19:17
        Podobny dylemat niedawno byla zmuszona rozwiazac moja kolezanka. Zmuszona, bo
        to jej meza dreczyla tesknota za Polska. Ona, zajeta domem, dwojka dzieci i
        praca zawodowa, wiedziala, ze to samo bedzie robic w kraju ojczystym. O ile
        oczywiscie pracy nie straci, co zdarza sie tutaj coraz czesciej. Przyjechali
        wiec do "ukochanej ojczyzny" na dlugie wakacje. Maz mial czas na rozwazenie
        korzysci z powrotu. Wizyty, wizytacje, rozmowy, sprawdzanie wszystkiego, nie
        tylko tego, co widac na pierwszy rzut oka - zrobil to solidnie.
        Wrocili do USA, niedlugo beda obywatelami panstwa za oceanem.
        Nie trwaja w zachwycie nad nowym miejscem swego zycia, ale z pelna swiadomoscia
        dokonali wyboru. Mozna zalowac, bo nastepne pokolenia wywodzace sie z ich
        rodziny niekoniecznie beda pamietac "skad ich rod". Zostana Amerykaninami. I
        moja kolezanka zaluje juz dzis, ze je male jeszcze dzieci nie wychowaja sie w
        polskiej kulturze, zachowaja z niej tyle, ile rodzice zdolaja im przekazac.
        Moi znajomi dokonali porownan samodzielnie i potem podjeli decyzje. Wybrali
        mniejsze zlo, bo chyba niemal kazdemu Polakowi trudno sie zaaklimatyzowac w tak
        odmiennych warunkach. USA to nie Europa, nawet ta Zachodnia, z ktora tak trudno
        nam sie polaczyc.
        Ten watek polecam Waszej uwadze. Oczywiscie uwarunkowan decyzji: wracac czy nie
        wracac jest znacznie wiecej. Moglabym np. dodac male ostrzezenie - nie wierzcie
        oficjalnej propagandzie. Polska to trudny kraj. Odcinam sie od "wielkiej"
        polityki, bo mnie meczy.
        Jesli chcecie wracac do rodziny, do przyjaciol, zafundujcie sobie dlugie
        wakacje w Polsce. Jesli jestescie bardziej zdeterminowani, zostancie dluzej i
        podejmijcie probe (ale w formie testu na poczatek, nie ostatecznych decyzji)
        ulozenia sobie zycia tutaj od nowa. Zycze powodzenia, ale prorokuje jak
        Kasandra - to sie nie uda!
        Pozdrawiam i zycze szybkiego rozwiazania zyciowego dylematu.




        • Gość: Gk Re: Wracac czy nie wracac........ IP: 199.217.229.* 30.03.01, 21:53
          Dziekuje za Wasze obserwacje i sugestie. Mysle, ze powrot "na probe" jest
          najbardziej racjonalnym rozwiazaniem naszego rodzinnego dylematu.
          Zdecydowalismy wiec aby "powrocic" na kilka miesiecy w tym roku. Zobaczymy jak
          bedzie. Prosze jednak o dalsze opinie, bardzo je sobie z zona cenimy.

          A tak przy okazji: przyjemnie jest spotkac (chociaz tylko przez Internet)
          normalnych, cieplych i rozumiejacych ludzi, takich jak Wy. Z tego przykladu
          wydaje mi sie, ze ogromna wiekszosc naszych rodakow, pomimo zmeczenia i
          trudnych warunkow zyciowych jest, w gruncie rzeczy, wlasnie taka, gdy
          odfiltruje sie mala ale krzykliwa grupe roznorakich wulgarnych kretynow i
          niedoksztalconych demagogow. I jak tu nie wracac!!!

          Co do pieniedzy: wiem ze to zabrzmi jak okropnie wyswiechtany banal, ale wydaje
          sie ze, rzeczywiscie, pieniadze to nie wszystko. Na pewnym etapie zycia, kedy
          sie juz swoje widzialo i przezylo, zamienienie nonsensownego wyscigu szczurow
          na spokoj i "godne" zycie, tak jak ktos to pieknie tutaj nazwal, wydaje sie
          miec duzo zalet. Ale moze sie myle... Pozdrowienia.
        • Gość: Lechita Re: Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma? IP: *.netinc.ca 10.04.01, 08:07
          Gość portalu: Anita napisał(a):

          &#62 dokonali wyboru. Mozna zalowac, bo nastepne pokolenia wywodzace sie z ich
          &#62 rodziny niekoniecznie beda pamietac "skad ich rod". Zostana Amerykaninami. I
          &#62 moja kolezanka zaluje juz dzis, ze je male jeszcze dzieci nie wychowaja sie w
          &#62 polskiej kulturze, zachowaja z niej tyle, ile rodzice zdolaja im przekazac.


          Tyle ile dzieciaki sie naucza to bedzie zalezalo od rodzicow. Znam dziewczyne
          ktora uridzila sie w Chicago, tam sie wychowala i ma obecnie 20 pare lat. A po
          polsku mowi tak plynnie ze jak ja poznalem to bylem przkonany ze dopiro co
          przyjechala z Polski. Zero akcentu. Jak widac, mozna w Stanach zadbac o takie
          sprawy, ale to zalezy od rodzicow.

      • Gość: WARS Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 14:44
        to dlaczego nie wróciłes do Polski w 1989???
        wtedy byli solidarnościowcy u władzy. Zapewne siedząc za granicą głosowałeś na
        kłamliwego, fałszywego, zakłamanego Wałęsiaka. I co Wałęsy l;udzie mieli dość i
        poszedł.....
        A tacy jak ty głosują za granicą i wybierają nam POLAKOM oszołoma na
        prezydenta. @ lata temu przyjechała do mojej żony siostra z Australii. Była
        zdziwiona, że wPolsce są banany, pełne półki w sklepach. Jej ojciec, który
        ponoć jest patriotą opowiadał jej takie bzdury przez cały czas, że w Polsce nie
        ma nic! Isia ciągle była niezadowolona, bo to jedzenie nie smakowało, albo
        samemu trzeba było zrobić sobie kanapeczkę, a to trzeba było pójść a nie
        pojechać , a to brudno na ulicy a Australia taka Cacy! Teść był kilka lat temu
        w Australii i mówił jak tam cacy! Po prostu liczy się nastawienie.!
        Prawda jest taka, że za granicą żyją Polacy (zmuszeni z jakichś powodów tam
        żyć) i polonusy ciągle plujące na ojczysty kraj.
        Tak więc jeżeli czekasz na to aż czerwoni odejdą od władzy to lepiej oddaj
        paszport w polskim konsulacie i mów, że jesteś beznarodowcem.
        Pozdrawiam!
        • Gość: Lechita Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.netinc.ca 10.04.01, 08:12
          Gość portalu: WARS napisał(a):

          &#62 A tacy jak ty głosują za granicą i wybierają nam POLAKOM oszołoma na
          &#62 prezydenta.

          Sluchaj pajacu, wiesz ilu Polakow glsowalo za granica? Pare tysiecy. My wam
          wybieramy prezydenta? Jestes glupi i tyle. Za granica wygral Krzak, a kto wygral
          wybory? Kwas. Wiec puknij sie w leb.

          &#62@ lata temu przyjechała do mojej żony siostra z Australii. Była
          &#62 zdziwiona, że wPolsce są banany, pełne półki w sklepach. Jej ojciec, który
          &#62 ponoć jest patriotą opowiadał jej takie bzdury przez cały czas, że w Polsce nie
          &#62
          &#62 ma nic! Isia ciągle była niezadowolona, bo to jedzenie nie smakowało, albo
          &#62 samemu trzeba było zrobić sobie kanapeczkę, a to trzeba było pójść a nie
          &#62 pojechać , a to brudno na ulicy a Australia taka Cacy! Teść był kilka lat temu
          &#62 w Australii i mówił jak tam cacy! Po prostu liczy się nastawienie.!
          &#62 Prawda jest taka, że za granicą żyją Polacy (zmuszeni z jakichś powodów tam
          &#62 żyć) i polonusy ciągle plujące na ojczysty kraj.


          A skad ty wiesz? Byles tu? Jestes CHORYM malym czlowiekiem. Bez Polonii Polska
          nadal by kandydowala do NATO. I przez ladne pare lat byscie na NATO czekali.

          &#62 Tak więc jeżeli czekasz na to aż czerwoni odejdą od władzy to lepiej oddaj
          &#62 paszport w polskim konsulacie i mów, że jesteś beznarodowcem.
          &#62 Pozdrawiam!

          Swoje "pozdrawiam" wsadz se w dupe palancie. Widac kulture elakoratu
          Kwasniewskiego.
      • Gość: Biznes Biznesmen z Nowego Sacza IP: 131.155.144.136, 131.155.14.* 05.04.01, 20:22
        A ja mam nadzieje, ze czarni w koncu przegraja. Ponad dekade ich panowania
        wystarczy. Ktos musi w koncu pozbierac ten kraj do kupy.
    • Gość: alek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.dialup.tiscalinet.it 30.03.01, 21:34
      GK jest malym klamczuszkiem. Kto ma takie pieniadze nie zadaje tak glupich
      pytan publicznie. 2 tys. na miesiac to od jakego kapitalu? 500 tys dolarow? Za
      takie pieniadze na pewno duzo lepiej mozna sie urzadzic w Polsce niz w Stanach.
      Jest na to 1000 sposobow. Jezeli masz forse na gieldzie to juz straciles
      polowe. Wymien wszystko co ci zostalo na zlotowki. Jak dolar zrowna sie ze
      zlotowka to zarobisz 4 razy.
      • Gość: gk Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 199.217.229.* 30.03.01, 22:08

        Masz racje, troche na gieldzie stacilem, ale to wroci. Co mnie naprawde
        zainteresowalo to ta kombinacja z dolarami i zlotowkami. Moglbys uchylic rabka
        tajemnicy kiedy to nastapi? Jak mi dasz gwarancje to jutro zaczynam wymieniac.

        Gwoli scislosci: 5%-wa annuity (nie pamietam jak sie to po polsku nazywa)
        zapewnia $2000 na miesiac od sumy $300 000 przez 20 lat. Potem przychodzi
        emerytura, itd. Przyzwoity dom kosztuje tutaj $250,000 - tak wiec to nie jest
        taka znowu ogromna suma. Pozdrawiam.
        • Gość: anatol Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.ym1.on.wave.home.com 30.03.01, 22:53
          Jestem w Twoim wieku i podobnej sytuacji rodzinnej.Dzieci odchowane, czyli
          kazde pracuje inapewno nie wroci.Ja obecnie czekam na zbbieg na sercu.Jesli po
          tym otrzymam rente to napewno wracam do Polski, jesli nie to niestety musze
          jeszcze tu popracowac.W Polsce mam urzadzone duze mieszkanie.
    • Gość: Jacek S. Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.proxy.aol.com 31.03.01, 02:03
      Decyzja o powrocie z powodow nostalgicznych jest decyzja emocjonalna,nie
      majaca nic wspolnego z logika, niestety.Trzeba o tym pamietac.To, czego Ci
      brakuje, to przeszlosc, mlodosc, Twoj "good time".Tam tego nie znajdziesz,bo
      tego juz nie ma.Smutne,nie ma na to rady.
      Mieszkam w Kaliforni.W tym miesiacu odwiedzilem na krotko Polske.Uwierz mi, ze
      po powrocie jestem podwojnie szczesliwy, bo wiem,teraz juz na pewno,ze tam nie
      moglbym juz zyc.Juz nawet nie mowie o klimacie,bo roznice sa zbyt oczywiste ale
      o ogolnej szarzyznie, przygnebieniu i drazliwosci rodakow,o zawisci tych, ktorzy
      maja mniej, a z drugiej strony o przesadnej usluznosci innych, ktorzy czuja
      zapach pieniedzy.Wiesz, to tak jak z uczuciami
    • Gość: Jacek S. Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.proxy.aol.com 31.03.01, 06:02
      I jeszcze jedno.Wczytaj sie w glosy wiekszosci "krajowcow" wystepujacych w tym
      forum.W znakomitej wiekszosci brutalnie i najczesciej bezmyslnie atakuja tych,
      ktorzy wyjechali z Polski, nie bedac przez nich wczesniej sprowokowanymi.
      Polecam jako jeden z wymownych przykladow dyskusje w ktorej porownuja ceny.Tak,
      na to musicie sie przygotowac - na zadziwiajaca arogancje,gluchote na
      argumenty innych i slepa furie na najdrobniejsza wzmianke,ze poznaliscie
      troche inne zycie, niz to tam w Polsce.Jest to odbierane jak obelga i taka tez
      bedzie reakcja.To wszystko jest jakies chore.
      Wezcie to tez pod uwage przy podejmowaniu decyzji.Nie ma powodu przypuszczac,
      ze tu wystepuja tylko wyjatkowi frustraci.Mysle, ze to forum oddaje w jakims
      tam stopniu,jak sie mysli teraz w Polsce.
      Ja w kazdym razie na to nie reflektuje.W dalszym ciagu zycze powodzenia.Jacek
      • Gość: A Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.LABridge.com 31.03.01, 19:23
        Jacek,
        Niedlugo tez wybieramy sie do Polski na wakacje i mam bardzo
        mieszane uczucia. Czy moglbys z twojej perspektywy napisac, jak
        wiele sie zmienilo w porownaniu do, powiedzmy trzy lata temu?
        Nie chce sobie popsuc resztek milych wspomnien.
        Tez mieszkam w CA. Jakbys chcial, to wrzuc tu jakis hotmail
        albo yahoo e-mail, napisze z checia. A
        • Gość: Remi Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.ORLD.splitrock.net 31.03.01, 20:16
          Pojedz na probe- nie pal za soba mostow, tam gdzie
          obecnie mieszkasz. Pamietaj, ze z tych $2000 -bedziesz
          musial zaplacic duzy podatek w Polsce. 23 lata to
          szmat czasu, pamietaj o przemijaniu - to juz nie ci
          sami przyjaciele - sa inni, zmienilo ich zycie.
          Narzekan na los co niemiara, na kazdym kroku, bo taka
          jest rzeczywistosc w Polsce- jest to przygniebiajce.
          Musisz pamietac, ze beda Cie brac za osobe zamozna,
          wiec pomysl o swoim bezpieczenstwie. Jest duzo
          bandyckich napadow w kraju- w prasie pelno wiadomosci
          o tym, poteguje to bezrobocie i brak perspektyw na
          przyszlosc.
          Nie chce Cie stresowac, ale musisz i te wzgledy wziac
          pod uwage.
          • Gość: XYZ Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.enter.net 31.03.01, 21:10
            po pierwszym powrocie do Polski otworzylem siec sklepow spozywczych mialem
            rozeznanie o poprzednich obrotach niestety ludzie odbili sie tylko i wylacznie
            dlatego iz wiedzieli ze obecnie wlascicielem jest jakis facet ktory wrocil z
            gruba kasa z RFN-u znajomych wiekszosc nie widzielem zeby robili u mnie zakupy
            taka jest rzeczywistosc Zawisc i brak tolerancji
            i nie liczcie na nic innego
            Z POWAZANIEM XYZ
      • Gość: Anka do Pana Jacka z Kaliforni IP: *.tnt1.har1.da.uu.net 10.04.01, 07:16
        Panie Jacku trafil pan w sama dziesiatke, to jest atak na nas wszystkich co
        mieszkamy za granicami Polski, kazda opinia z zagranicy jest podwazona w
        bezczelny sposob. Ja po 4 miesiacach wyleczylam sie na 100% z checi powrotu do
        kraju. Czuje sie swietnie w USA, ludzie sa wspaniali, kulture amerykanie maja
        wieksza od polakow, poszanowanie cudzej wlasnosci, prywatnosci. Przez 20 lat
        niespotkalam sie z jakimkolwiek przejawem niecheci do mnie a we wlasnym kraju
        odczulam to wiele razy. Nawet w sklepie lepszym butiku jesli sie nie
        obwiesisz zlotem to ekspedietka ciebie nie zauwazy. Blysk i szpan.
      • Gość: rar Re: nie wracaj-prosze IP: 217.97.232.* 17.04.01, 22:54
        Bardzo ciekawa dyskusja, nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi z powodu braku
        czasu, jutro dokończę. Ale zmuszony jestem zabrac głos po przeczytaniu tylko
        małej czesci. Ma racje ten co sądzi o okropnej flustracji. Jest to nasza
        okropna wada.Całkowity brak tolerancji.Teraz mieszkam w Polsce, zmuszony przez
        zone mieszkam (ale tylko chwilowo) w Nowym Sączu. Żyje z dnia na dzień.
        Wiecej napisze już jutro. Ale prosze wysłuchaj mojej rady- nie wracaj pod
        zadnym pozorem. Chcesz wypoczac na wakacje to jedz gdzie chcesz. Tylko nie
        tutaj,zachowaj re wspaniałe wspomnienia ktore masz z mlodosci.
        Prosze wysluchaj mojej rady. Napewno napisze jescze.
        Pozdrowienia.
        • Gość: gk Re: nie wracaj-prosze IP: 199.217.229.* 18.04.01, 16:01
          Bardzo dziekuje za szczera opinie poparta osobistym doswiadczeniem (niestety
          niezbyt pozytywnym, jak widze) i zainteresowaniem moim dylematem. Czekam
          niecierpliwie na obiecana kontynuacje. Pozdrawiam goraco. GK
          • Gość: rar Re: nie wracaj-prosze IP: 217.97.232.* 18.04.01, 22:08
            Witaj.
            Wreszcie przeczytalem wszystkie wypowiedzi i przyznam nie zazdroszcze Ci wyboru.
            Przeciez to kociokwik, jezeli nie znasz tego powiedzenia to wyjasniam ze w ten
            sposob moj syn nazywa cos zupelnie niezrozumialego i okropnie glupiego.
            Moze mam problem ze zrozumieniem ale polowa wypowiedzi jest zupelnie nie na
            temat, ale to juz nie moj problem ja jestem tylko gosciem portalu.
            Nie bede wnikal w moj zyciorys bo jest zupelnie bezbarwny i nie ciekawy.
            Co wazne jest dla Ciebie.--
    • Gość: A chcesz zobaczyc, jak sie zyje w Polsce? IP: *.LABridge.com 31.03.01, 22:25
      Idz na tvpolonia.com i obejrzyj jeden odcinek "Klan". To podobno
      bardzo popularny film, w sumie tragedia, ale najciekawsze, ze pokazuje
      "normalne" zycie ludzi w Polsce. Oni na siebie wrzeszcza caly czas,
      dawno nie widzialem, zeby ktos na siebie sie tak wydzieral i to
      w rzekomo kochajacych sie rodzinach. A najciekawsze, ze ani aktorzy,
      ani prawdopodobnie widzowie nie zdaja sobie sprawy, ze zachowuja sie
      chamsko. No coz, nie wiem jak bedzie z moimi wakacjami, jest tyle
      wspanialych miejsc na swiecie, mozna jechac gdziekolwiek, po co do
      Polski?
    • Gość: Polak Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 134.60.10.245, 134.60.246.* 02.04.01, 17:22
      Po prostu nie mozecie wrocic do Polski. Jestesci
      turystami, bo nigdy
      naprawde nie wyjechaliscie. Napewno macie mieszkanie w
      Polsce
      o ktorym nie wiecie. Nikt tez nie bedzie przy obecnym
      sytemie placil
      waszej emerytury. Nastapila "dyfuzja USA" i nic na to
      nikt nie poradzi.
      Polski nie stac na utrzymywanie Polonii pod zadna
      postacia.
      "jak sobie poscilesz tak sie wyspisz" i tyle.
      • Gość: Lechita Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.netinc.ca 10.04.01, 08:25
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        &#62 Po prostu nie mozecie wrocic do Polski. Jestesci
        &#62 turystami, bo nigdy
        &#62 naprawde nie wyjechaliscie. Napewno macie mieszkanie w
        &#62 Polsce
        &#62 o ktorym nie wiecie. Nikt tez nie bedzie przy obecnym
        &#62 sytemie placil
        &#62 waszej emerytury. Nastapila "dyfuzja USA" i nic na to
        &#62 nikt nie poradzi.
        &#62 Polski nie stac na utrzymywanie Polonii pod zadna
        &#62 postacia.
        &#62 "jak sobie poscilesz tak sie wyspisz" i tyle.


        Naucz sie czytac. 8 tys zl miesiecznie to wiecej niz zarabia twoja cala rodzinka.
        To po pierwsze. Po drugie, kto kogo utzymuje? Polska Polonie? Chyba ODWROTNIE
        kolego.
    • Gość: Turek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 134.60.10.245, 134.60.246.* 02.04.01, 17:27
      Z tego co mowicie po prostu nie stac was na zycie w
      Polsce.
      Zmiana na pobyt staly w Rzeczypospolitej bedzie was od
      reki kosztowala
      1000$/miesiac, do tego podatki od inwestycji. Jesli nie
      macie na dodatek
      obcego obytelstwa to fiskus rzuci sie na was pelna
      para.
      Nie radze, bo pozalujecie po tygodniu. Polska to
      niestedy tylko slamsy
      Nowego Yorku i dlugo trzeba by ja odbudowac.
    • Gość: Rosiek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 134.60.10.245, 134.60.246.* 02.04.01, 17:32
      Nie wracac. Rozmyslicie sie po tygodniu, a trudno
      bedzie cofnac czas.
      • Gość: alek Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.dialup.tiscalinet.it 02.04.01, 21:32
        Takie samo pytanie jak kiedy przestac grac, gdy idzie karta i masz same wygrane.
        Wiesz ze na koncu wszystko przegrasz ale z drugiej strony jezeli przestaniez
        grac to bedziesz zalowal straconej okazji.
        • Gość: mario Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.rdc1.on.home.com 03.04.01, 02:44
          krotkie ,nieglupie,przekonywujace
        • Gość: Ktos Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 131.155.144.136, 131.155.14.* 05.04.01, 20:30
          tak, tak , zainwestuj w akcje - pewna wygrana .
    • Gość: Jasiu Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.61.17.* 03.04.01, 17:44
      Kochane ludziska!

      Musem sie wom pochwalic, co pare listow do mnie przyslo i ludziska mnie
      chwalom, co zem chocias chlop ze wsi, ale pieknie pisem.

      Ja tu se tera wykompinowal takie robote: co ja bynde w Hameryce siedziol i
      ludziom samochody myl. Trza mi sycko w Hameryce sprzedoc, znacy sie rower,
      widly, buty gumowe, radio i ten garnek zelazny, co mi stara Mackowska dala na
      osiedliny. Za te piniendze to ja pojade do Polski i tamuj bede interesy robil.
      Kupie ziemi i bede wierblondy trzymal. Wierblond to je taka sama gadzina, jak i
      krowo, tyle ze insa, ale bardzo pozytecna. Z tej siersci to mozna scotki robic,
      mieso sie psom odda a kopyta na popielnicki do papirosow pojdom.

      Ino troche piniendzy przymalo byndzie. To ja se tak wymyslil, co by wyscie mnie
      kazden jeden (baby nie musom) po te dwa tysionce dolarow przyslol. Jak kto tyle
      nie mo, to niech da co mo, ja se to na papiorku zapisem i pozniej mnie uodda. A
      jak jo te pirse wierblondy zarzne i forsa przyndzie, to ja wom, a jusci, uoddam
      tyle samo i jesce polowe. No to jest dobry interes, no nie?

      Potem to ja jesce i inne biznesplany mom: wcasy dla milionerow w Polsce na wsi,
      to by sie nazywalo "Zapach gumna" albo cosik takiego. No to przeca taki
      amerykanski milioner tego w zyciu nie widziol to i kazde piniendze zaplaci,
      takie toto glupie!

      A juz tak calkiem pozniej to moze jaki bank albo kase oscyndnosciowom kaze
      zbudowac kole stodoly Franka od Furtakow, w Hameryce to bidota, tamoj clek to
      nic nie ma i jesce te carne ludzie ksywo na niego patrzom, ze bez kija nie
      podchodz.

      To juz, kochane ludziska, bede koncyl, bo trza isc krowy doic. Nie zapomnijta o
      piniendzach!

      Jasiu P

      • Gość: Dyzma Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.nmg.sms.siemens.com 03.04.01, 19:02

        Do Joska i chopow w Homeryce,
        Chopy...

        Gość portalu: Jasiu napisał(a):

        &#62 Ja tu se tera wykompinowal takie robote: co ja bynde w Hameryce siedziol i
        &#62 ludziom samochody myl. Trza mi sycko w Hameryce sprzedoc, znacy sie rower,
        &#62 widly, buty gumowe, radio i ten garnek zelazny, co mi stara Mackowska dala na
        &#62 osiedliny. Za te piniendze to ja pojade do Polski i tamuj bede interesy robil.

        jo tyz tu siedzem se w homeryce i cytom co to mondre ludziska napisom,
        bo to sie clek zowse cos noucy nowego, na ten psyklad co se ludziska w tej
        europie myslom o wychodkoch w Homeryce. No i cytom ze wsyckie bogate ludzie teraz
        nazad do Polski jechac chcom... a nawet te Homerykony, w te Homeryce rodzone to
        tez chcom tam... i wsyckie chcom te interesa robic. no to ja se tak tu mysle,
        pioro na atrament mom, policylem se ze 5 biolych kosul mom, portki i buty som,
        ino se ta gromotyke polskom powtuzyc musem i jo tys moge te interesa w Polsce
        robic... a com to ja gorsy od Hamerykonow?

        &#62 Kupie ziemi i bede wierblondy trzymal. Wierblond to je taka sama gadzina, jak i
        &#62
        &#62 krowo, tyle ze insa, ale bardzo pozytecna. Z tej siersci to mozna scotki robic,
        &#62
        &#62 mieso sie psom odda a kopyta na popielnicki do papirosow pojdom.
        &#62
        &#62 Ino troche piniendzy przymalo byndzie. To ja se tak wymyslil, co by wyscie mnie
        &#62
        &#62 kazden jeden (baby nie musom) po te dwa tysionce dolarow przyslol. Jak kto tyle
        &#62
        &#62 nie mo, to niech da co mo, ja se to na papiorku zapisem i pozniej mnie uodda. A
        &#62
        &#62 jak jo te pirse wierblondy zarzne i forsa przyndzie, to ja wom, a jusci, uoddam
        &#62
        &#62 tyle samo i jesce polowe. No to jest dobry interes, no nie?

        Josiek sluchaj chopiem, no pomyslunek to ty mos, ino rozumuj ze chopy w Polsce to
        one dalej bidne som, to one nie bedom scotek kopowoc. Ty rozumuj ze interesa to
        sie w Warszawie robi. W Warszawie to some pony i Homerykony mieskaja, no i te
        miastowe chopy to fure piniondzow maja! Ino nie wim do konca co by toki miasowy
        chop kupic chciol...

        &#62
        &#62 Potem to ja jesce i inne biznesplany mom: wcasy dla milionerow w Polsce na wsi,
        &#62
        &#62 to by sie nazywalo "Zapach gumna" albo cosik takiego. No to przeca taki
        &#62 amerykanski milioner tego w zyciu nie widziol to i kazde piniendze zaplaci,
        &#62 takie toto glupie!
        &#62
        &#62 A juz tak calkiem pozniej to moze jaki bank albo kase oscyndnosciowom kaze
        &#62 zbudowac kole stodoly Franka od Furtakow, w Hameryce to bidota, tamoj clek to
        &#62 nic nie ma i jesce te carne ludzie ksywo na niego patrzom, ze bez kija nie
        &#62 podchodz.

        Jasik, chopie to co ty w tej Homeryce robis! z tokim pomyslunkiem co to ty mos,
        to ty w Polsce jestes milioner. Kase oscyndnosiowa co to na ten
        psyklad "Bezpiecna Kasa Oscyndnosci" zwac sie moze, albo jaki Bank Zbozowy na ten
        psyklad... ino jeden ja ci tu problem widzem, najpierwsza rzeczom co to tsa miec
        to jest tyn imjunitet cy jak go tom zwom, tak mowila jedna od nos ze wsi. Znacy
        takim poselem trza byc, albo radym jakim. Taki to moze robic interesy jokie tylko
        chce. I z Homerykanomi i z nasymi chopomi, i z kazdym. No by toki posel cy rodny
        taki na ten psyklad to se idzie do uzendu i mowi: Jo jestem Josiek, jo musem
        dostac kredyt bo jo zakladom ta Bezpiecnom Kase Oscyndosci. I taki chop to kredyt
        mo od reki....

        No tom se tak popisol troche ale i mnie tsa isc w gospodarstwo, no to tsymoja sie
        chopy i piszta co myslita...


      • Gość: barabasz Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 212.224.50.* 03.04.01, 19:02
        wiecej, jasiu !!!
        • Gość: Jasiu Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.61.17.* 03.04.01, 19:21
          W Polsce dobrobytu nie byndzie NIGDY, ot co!

          Ludziska wy moje kochane!

          No jak tu mo w Polsce dobrze byc, kiej wsyckie te najmundrzejse i najlepse to
          do jakichs Hameryk albo Nowych Zylandyji sie porozjezdzaly, najlepse wodki z
          kawiorem se tamuj pijom, jedna dziewucha na jednem kolanie, druga dziewucha na
          drugiem, forse robiom ze uo Jezuuu, na chamaku sie rozwalajom, a takie carne
          ludzie jak sluzonce kolo nich latajom i sycko psynosom albo uodnosom.

          A tu w Polsce jeno te nieudacniki, sietnioki, glupki wsiowe, jako i ja, sie
          ostaly. Zeby choc my we wsi jakiego bugatego mieli, to by bylo kumu syby w
          uoknach powybijoc - a tak to nam tylko ten warsiawiak co na wcasy psyjezdza
          zostal. Zlodziej psiajucha prawdziwom syrenkom se jezdzi! Az zalosc cleka za
          gardlo scisko.

          Z U.D mnie wykidali bom kumurnego za tom bude nie placil. A zas mi na piwo nie
          starcalo to s cego placic mom, bez serca som te ludziska. Teroz mieskam w
          takiem duzem grobowcu na smentarzu, trumny zem w bagno wywalil i dobze jest.

          • Gość: xxxx Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 203.202.90.* 04.04.01, 11:17
            Oj, bendzie, bendzie, kej sie jesce, chopy jak ty, Jasku, ostaly! Az zem sie ze
            smichu poplakala.

            Duza buzka!
            • Gość: Jasiu Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.61.17.* 04.04.01, 15:16
              Gość portalu: xxxx napisał(a):

              &#62 Oj, bendzie, bendzie, kej sie jesce, chopy jak ty, Jasku, ostaly! Az zem sie ze
              &#62
              &#62 smichu poplakala.
              &#62
              &#62 Duza buzka!

              Sie mata, ludziska wy moje kochane!
              Nassamprzod to sie wom muse troche pochwalic. Jedna taka fajna kobitka, miastowa,
              to mi taki list przyslola, ze aze mi sie cieplo we wnatrzu zrobilo. Ja wom nie
              powim jak sie una nazywo ani gdzie miesko, bo by jesce uod chlopa swojego wciry
              dostala za swoje dobre syrce.

              Ale moja babo to wredna jest dosyc i mnie, choroba, kiesenie ciengiem psepatruje,
              bo piniendzy suko. Tak i una wziuna i ten list od tej miastowej kobitki znalazla.
              Uo Jezu, ludziska wy moje, jak mnie cyganskom patelniom w leb nie zamaluje, to
              aze mnie sie syckie gwiozdy pokazoly, jak astronomowi jakiemu! Na lbie mi siniok
              wyskocyl, jak placek - no, migiem. Azem sie uo sciane oparl i sie chalupa nom
              psekrzywila, bo to chalupe my sami ze skrzynek po pomidorach robili. Ale potem
              opamientanie na niom przyslo, jak juz pol domu bylo zdemolowane na ganc. I tak
              mnie pedo: jak cie inne jakies tam miejskie lafiryndy chcom, to mozes ty i nie
              taki ostatni, ty lamago sakramencka! I wziuna mnie, Zoska moja, zaciongla na te
              siano, co my wcoraj zwozili znad parowu, i tak my sie tamuj pogodzili...

              U nos sie mafia pokazala, nie wiadomo, cy ruskie, cy ukraincy, cy moze rzydy. Na
              remizie strazackiej ktos w nocy wziun farbom wielkiemi literami "Dupa" napisol, a
              staremu Parciochowi, temu co to pod lasem miesko, to rower ukradli. Uo Jezu,
              Jezusicku, jak ten Parcioch cholerowal, to chociem juz niejedno slysal, tom sie
              jesce duzo nowych rzecy naucyl!

              Nowy sklep u nos otwozyli, "Krupa-Land" cy jakos tam sie nazywo, bo to Antka
              Krupy nasego, co to do Niemcow pojechol i tam sie okrutnych piniendzy dorobil.
              Sklane syby w uoknach, nie zadna tam dykta cy papier, drzwi aligancko na klamki z
              mosiondzu, w srodku cysto, ze az clowiekowi wstydno gnoj z butow se strzonchnonc.
              Walerka od Gawlakow, piknie odpindrzona stoi sobie za ladom i tak pyto "Czym moge
              panu sluzyc?" - no zupelnie jak miastowa, nie dalibysta wiary, az mnie gembe
              zamurowalo. No to wziunem tylko dwa litry wodki i jednego ogorka z becki, bo mnie
              piniendzy zbraklo - a una mnie jakas takom torbe z plastyku daje, sycko w niom
              wklada i jesce "Dziekuje" mowi. Takem od tego zglupiol, zem sie o prog
              przekopyrtnol i cala jedna flaska mnie sie stlukla. Zlizolem z ziemi co sie dalo,
              ale duzo wsionklo w ziemie bez pozytku na obraze boskom.

              Za pare dni to wam wincyj napise, a tera muse juz koncyc, bo Zoska krzycy, ze
              nafty za duzo po nocach pale. A przeca kulturny clek musi duzo cytoc, no nie?
              Jak u nos szkole zamykali, co to teraz w niej taki jakis klub biznesmena jest, to
              uoddawali cale masy ksionzek za darmo. No tom i ja posed, ale co lepse juz ludzie
              porozbieroli i mnie sie ino jakiesic cterdziesci tomow dziel Lenina ostalo i
              przemowienia Gomulki. Ludziska, ja sobie to wiecorami nieroz cytom - no mowie
              wom, boki mozno zrywac, takie to z nich wesolki byli, a jakie psikusy w glowach
              na stare lata ich sie trzymoly!... Pol Jeuropy sie nie moze z tego smichu
              pozbiroc!

              Piknie sie klaniam.

              • Gość: Remi Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 63.252.66.* 07.04.01, 03:36
                Jasku, a komputer na nafte ci idzie ?
                • Gość: Jasiu Re: Do Remi IP: 209.151.132.172, 209.151.129.* 07.04.01, 03:41
                  Gość portalu: Remi napisał(a):

                  &#62 Jasku, a komputer na nafte ci idzie ?

                  No nie "do Remi fasola" jes na prund, ta masyna co prund robi je na nafte.

                  Syckiego dobrego!

                  Jasiu
    • Gość: myszka Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.netcarrier.net 04.04.01, 15:55
      Odpowiedzi na to pytanie nie znam. Ja mam 20 lat ,jestem w Stanach od 8 miesiecy .Moge wrocic w we wrzesniu
      do Polski (wtedy prawdopodobnie juz bym nie wrocila do Stanow) lub zostac tu na kolejne 4 lata zeby skonczys
      studia. Odpowiedz na moje pytanie jest prosta - zostaje! Jestem bardzo mloda,wlasciwie cale zycie przede mna
      .Wiem ze tu czeka mnie o wiele lepsza ,spokojniejsza przyszlosc niz w Polsce. Tu wszystko jest latwiejsze. Ja
      zostaje!
      Pozdrawiam, mimi62@wp.pl
      • Gość: olga Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 165.236.196.* 04.04.01, 17:47
        jasiek!! jasiek!! jasiek!!
        • Gość: Jasiu Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.61.17.* 04.04.01, 18:49
          Witom Wos wsyckich, kochane ludziska!

          Napisol ci do mnie bardzo grzecny list Pan Mariusz
          Milik:

          Jasiu, taka to juz nasz chamska dola, kiedy miedzy
          Panami przyszlo nam sie obracac. Po zagranicznemu
          mowia a slowa madre znaja. Czasami to mi az dziwno
          skad ci ludzie tacy madrzy sie zrobili? Mysle sobie
          czasem, kiedy kufajke zdejmuje - "ot siedz spokojnie w
          pakamerze, sztuczne neuralne networki splataj, na targ
          wynies. Miedzy madrych do internetu sie nie pchaj - bo
          wysmieja i po ichniemu na ciebie nakrzycza."
          Ale czy to czlowiekowi rozumu starczy? Co raz sie
          jednak wyrwie i posting wysle, Pana Patyka albo Glosy
          Ludu zdenerwuje - a potem wstyd. Z drugiej strony
          jednak, Jasiu, Pan Patyk to dobre panisko. Nakrzyczal -
          to prawda - ale nie przylal, psami nie poszczul.

          Jo sie juz na Pana Grzesia Patyka nie gniwom, bo jo
          dlugo zlosci w sobie nie umim trzymoc. Poklocil jo sie
          z kumem, to my sie malo nie pobili, ale potym my do
          spolki litra wypili, odespali w stodole (bo nas Zoska
          z domu wykidala) - i nom cala zlosc przesla.

          Na pocieche to ja dla Ciebie wierszyk napisalem,
          niezdarny moze, ale moj wlasny:


          Teskno mi Panie (bis)

          Jasiowi

          Do kraju tego, gdzie grzechem jest wielkim,
          Pol litra zytniej na trzech rozlewanie,
          Bo drazni tylko...

          Teskno mi, Panie.

          Do kraju tego, gdzie ciagle tradycja,
          Rosol w niedziele i sztukamies z chrzanem,
          Choc cholesterol...

          Teskno mi, Panie.

          Do kraju tego, gdzie tlusta golonka,
          Bigos z grzybami i knedle w smietanie,
          Nie sa na liscie trucizn zakazanych...

          Teskno mi, Panie...

          Do kraju tego, gdzie wciaz nie jest zbrodnia,
          Poklepac w zadek hoza Panne Hanie,
          Boc nie ubedzie...

          Teskno mi, Panie.

          Mariusz Milik, La Jolla
          czesc,
          -mariusz

          Uoj Panie Mariusu, chociem chlop je, nie baba - a tom
          sie splakol, jakem cytol - boc to sycko prawda jest...
          Piknie pisecie, Panie... Zoska tez rycola, jako ten
          bobr, bo serce to u niej mietkie.

          Ten nas kraj ubogi taki, nie chcomdo tej Uniji,
          wstydzom sie nos, ze my to niby nie Jeuropa.

          My moze i nie zodna Jeuropa, my som proste ludzie,
          troche glupie, troche zle, ale nie gorse, niz te inse.
          Ino my scenscia mniej mieli. W kazdej wojnie to my
          zawdy sli sie bic, chlopcy najpiekniejsi ziemie gryzli
          a kobity dziewcyny lzy loly, za innych my tez sie
          bili - i jakoz nam podzienkowali?
          Golom dupe na nos wystawili, ruskim nas oddali i
          udawali, co nie widzom, jak nas gniotli.

          Ale, Ponie Mariusu, jedno rzec mozno: nikumu Polska ta
          nasa nic winna nie jest. Za to inse narody nom som
          winne - za nasom krew przelanom.

          Nieroz i na matke sie zle slowo powie w gniewie, ale
          kochac jom trza. Bo inacyj to clek jest jako ta
          swinia, co tam jej dobze, gdzie jej zryc obierek
          dadzom.

          Klaniom sie piknie.

          • Gość: jacek w Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 64.9.159.70, 209.16.15.* 04.04.01, 19:30
            zycie jest za krotkie by poswiecac je dla jakiegos tam glupkowatego celu jak np wracam do polski bo
            jestem polakiem!!!
            zyj gdzie ci wygodnie, zyj schludnie i pozadni !!!!
            ja zostaje tutaj w us. bo sie przyzwyczailem i mam tu rodzine!!!
            • Gość: mika Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 18.04.01, 11:38
              Gość portalu: jacek w napisał(a):

              &#62 zycie jest za krotkie by poswiecac je dla jakiegos tam glupkowatego celu jak np
              &#62 wracam do polski bo
              &#62 jestem polakiem!!!
              &#62 zyj gdzie ci wygodnie, zyj schludnie i pozadni !!!!
              &#62 ja zostaje tutaj w us. bo sie przyzwyczailem i mam tu rodzine!!!

              No własnie !!!!! Niech każdy mieszka i żyje gdzie mu jest wygodnie. Wtedy napewno będzie szczęsliwszy.
              W dzisiejszych czsach mamy ten komfort, że możemy sie przemieszczać w krótkim czasie w najbardziej
              odległe zakątki swiata. Także myslę, że siedźmy tam gdzie nam dobrze, a jak nie to sie przenosmy i
              próbujmy gdzie indziej.

          • Gość: xxxx Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 203.202.90.* 07.04.01, 02:41
            Jasku,
            Tak sobie mysle, jakbys se taka stronicke internetowa mial, to by dopiero
            dobrze bylo. Jak sie czlowiekowi smutno na sercu zrobi i za Polska zateskni, to
            sobie troche tego twojego pisania poczyta, no i mu ulzy! A co sie nasmieje...!!!
            Co ty na to?
            Sabina
            • Gość: Jasiu Re: Do xxxx IP: 209.151.131.148, 209.151.129.* 07.04.01, 02:57
              Gość portalu: xxxx napisał(a):

              &#62 Jasku,
              &#62 Tak sobie mysle, jakbys se taka stronicke internetowa mial, to by dopiero
              &#62 dobrze bylo. Jak sie czlowiekowi smutno na sercu zrobi i za Polska zateskni, to
              &#62
              &#62 sobie troche tego twojego pisania poczyta, no i mu ulzy! A co sie nasmieje...!!
              &#62 !
              &#62 Co ty na to?
              &#62 Sabina

              Sie mata!

              Pikne dzienki za to. No i bedzie. Stare to to sycko ale casu malo to sie nie
              pise. Cza piniondze robic, no nie? Taka to bida

              Arhiwum to pod se tym adresem jest: http://www.embl-
              hamburg.de/~Wojtek/jasiu.html#choose

              Piknie sie klaniom kapeluszem do samyij ziemi.

              Jasiu

    • Gość: NN Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.01, 20:45
      Pytanie jest i latwe i trudne zarazem. Taki krok jak powrot do kraju, trzeba
      przede wszystkim dobrze rozwazyc. Aspekt finasowy odgrywa tutaj duza role. Dwa
      tysiace dolarow jest to teraz spora suma, ale wartosc ich spada z roku na rok.
      Ceny europejskie beda wporadzone z czasem tez i do Polski, czesciowo juz sa.
      Ja bym raczej odczekal do emerytury i wtedy bym sie zdecydowal wracac. Ja sam
      nigdy nie wróce, poniewaz jestem pedalem i nie moge wracac do tego
      nietolerancyjnego, zasciankowego kraju. Po 23 latach bedziecie napewno tesknic
      za Ameryka. Ja po trzech tygodniach w Polsce, gdzie sie w miare dobrze czuje,
      zaczynam jednakze tesknic za Niemcami – moja ojczyzna. Jakosc zycia, sposob
      zycia, mentalnosc w Polsce ulegla w ciagu tych lat ogromnym zmianom. Tez bym to
      wzial w swoich rozwazaniach pod uwage. mesco@gmx.de

      • Gość: Lechita Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.netinc.ca 10.04.01, 08:32
        Gość portalu: NN napisał(a):

        &#62 Ja sam
        &#62 nigdy nie wróce, poniewaz jestem pedalem i nie moge wracac do tego
        &#62 nietolerancyjnego, zasciankowego kraju. Po 23 latach bedziecie napewno tesknic
        &#62 za Ameryka. Ja po trzech tygodniach w Polsce, gdzie sie w miare dobrze czuje,
        &#62 zaczynam jednakze tesknic za Niemcami – moja ojczyzna. Jakosc zycia, spos
        &#62 ob
        &#62 zycia, mentalnosc w Polsce ulegla w ciagu tych lat ogromnym zmianom. Tez bym to
        &#62
        &#62 wzial w swoich rozwazaniach pod uwage. mesco@gmx.de
        &#62

        No i oczywiscie czekaja na ciebie pedalskie dupy w Niemczechsmile

        • Gość: ANKA Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.proxy.aol.com 10.04.01, 08:44
          a dlaczego -nie?czego sie czepiasz czlowieka,Lechita.Co ci on przeszkadza?
    • Gość: iwka Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.proxy.aol.com 07.04.01, 03:58
      A co tu bedziecie robili na stare lata? (nie mam tu na mysli terazniejszosc,
      ale za 5, 10 lat) W zyciu nie chcialabym spedzic tu starosci, w kraju bez
      uczuc, bez wspolczucia dla wastwy ludzi, ktora tutejszym zdaniem jest w
      zasadzie bezuzyteczna.... Ponadto dochody wasze, przeliczajac na tutejsze
      warunki nie beda miodami rowniez. W Polsce, $2000 nie jest zle, a moze bedzie i
      wiecej, jak pomyslicie nad tym? Przynajmniej bylibyscie w "swoim" otoczeniu, z
      ludzmi podobnymi duchowo (nie mam tu absolutnie na mysli katolicyzmu! co to, to
      nie!)
      • Gość: zybi Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 130.68.2.* 08.04.01, 14:27
        • Gość: zybi Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 130.68.2.* 08.04.01, 15:09
          Czy chcial bys wrocic do kraju ktory ma opoznienie techniczne okolo 100 lat za
          USA. Dla przykladu kilka porownan. zwykly wypadek na drodze auto udeza w
          latarnie i Polak zabity, przygnieciony latarnia uliczna --
    • Gość: Miro Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 19:52
      Uważam, że powrót ma próbę jest najlepszym rozwiązaniem. Na pewno w całej
      kwestii powrotu istotną sprawą są przyczyny dla których wyjechaliście z Polski.
      Jeśli powodem była cała ta komunistyczna beznadzieja, brak perspektyw itp. - to
      na pewno powinniście wracać. Pieniądze na pewno nie są tu najważniejsze - za
      pieniądze którymi dysponujecie na pewno można spokojnie tutaj żyć, a poza tym
      myślę, że nie wybieracie się na emeryturę, na pewno ludzie z Waszym
      doświadczeniem i wiedzą znajdą jakieś zatrudnienie. Mamy wolność i jesteśmy
      gospodarzami we własnym Kraju i to jest najważniejsze. Oczywiście od Waszego
      wyjazdu wiele się zmieniło - myślę,że zanika duch "romantyzmu", a wzrasta pogoń
      za pieniądzem, wzosło znacznie rozwarstwienie społeczeństwa oraz co chyba
      najgorsze przestępczość. Podsumowując wracajcie - jesteście tu potrzebni.












      • Gość: damian Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 207.35.188.* 09.04.01, 20:50
        Polska jaka pamietamy juz nie istnieje (bez wzgledu na to czy bylo zle czy
        dobrze).Teraz nastala NOWA Polska..wracajac do kraju czuje sie jakbym wracal do
        obcego kraju...Mysle ze samo pytanie jest bzdurnie sformuowane...powinno byc
        rozwarstwione w latach..co innego wracac po 30 latach a co innego po 5-ciu.
        Cheers
        • Gość: emil Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.public.svc.webtv.net 09.04.01, 23:00
          Damian ma racje.Ja tez po podad 20 latach czasami pojade odwiedzic i czuje sie jak w obcym kraju. To nie ta sama Polska ktora pouscilem. Nie dacie rady moim zdaniem
      • Gość: GK Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 199.217.229.* 09.04.01, 22:12
        Dziekuje za slowa otuchy z Katowic (?) - co za zbieg okolicznosci - ja i zona
        wychowalismy sie i mieszkalismy do 1978 w Katowicach. Pozdrawiam serdecznie. GK
        • Gość: Ewa Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: 213.25.84.* 11.04.01, 20:29
          Strasznie źle postrzegacie państwo Polskę i Polaków. Przyjaciół i znajomych
          każdy dobiera sobie sam, takich jakich akceptuje. Media straszą przemocą, ale
          tylko takie sensacje zwiększją tzw. oglądalność i dlatego są na pierwszym
          miejscu. Życie codzienne też nie wygląda tak jak w serialu "Klan". To kwestia
          osobowości człowieka na ile potrafi przyzwyczaić się do innego otoczenia. Kwota
          2000$ miesięcznie wystarcza w polskich warunkach na komfortowe życie bez
          problemów.
    • Gość: Lechita Tez bym wrocil.... IP: *.netinc.ca 10.04.01, 08:51
      Sam bym chcial wrocic. Mam 24 lata, skonczylem uniwerek w Kanadzie, angielski
      znam perfekt. Wracac czy nie? W Polsce spedzam 4-5 miesiecy w roku, czuje sie
      tam naprawde wspaniale. Lepiej niz w Kanadzie. Czytalem opinie polonusow ze
      Polska to chamstwo, ze zupelnie inny swiat, ze to i tamto. Moze jest w tym
      troche prawdy, ale to nie cala prawda. Kiedy wracam do Polski to czuje sie jak
      bym sie znalazl w niebie. Brud, chamstwo jest wszedzie, nawet w kalifornii albo
      w niemczech. Ale Polska to Polska, tam sie zawsze czulem najlepiej.

      Ale nie wiem czy warto wracac. Jaka prace moglbym tam znalezc? Nie konczylem
      prawa ani marketingu, tylko biochemie. Czy sa jakies ciekawe prace dla takich
      ludzi jak ja?
      • Gość: mesco Re: Tez bym wrocil.... IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.01, 15:13
        Gość portalu: Lechita napisał(a):

        &#62 Sam bym chcial wrocic. Mam 24 lata, skonczylem
        uniwerek w Kanadzie, angielski
        &#62 znam perfekt. Wracac czy nie? W Polsce spedzam 4-5
        miesiecy w roku, czuje sie
        &#62 tam naprawde wspaniale. Lepiej niz w Kanadzie.
        Czytalem opinie polonusow ze
        &#62 Polska to chamstwo, ze zupelnie inny swiat, ze to i
        tamto. Moze jest w tym
        &#62 troche prawdy, ale to nie cala prawda. Kiedy wracam do
        Polski to czuje sie jak
        &#62 bym sie znalazl w niebie. Brud, chamstwo jest
        wszedzie, nawet w kalifornii albo
        &#62
        &#62 w niemczech. Ale Polska to Polska, tam sie zawsze
        czulem najlepiej.
        &#62
        &#62 Ale nie wiem czy warto wracac. Jaka prace moglbym tam
        znalezc? Nie konczylem
        &#62 prawa ani marketingu, tylko biochemie. Czy sa jakies
        ciekawe prace dla takich
        &#62 ludzi jak ja?

        Piszesz tu o chamstwie -biore pod uwage twój komentarz
        do mojej wypowiedzi powyzej. Pasujesz do swoich wlasnych
        wypowiedzi. W USA czy Kanadzie jest wiecej tolerancji.
        Na takie powiedzonka nie mogl bys sie zdobyc w
        amerykanskiej firmie. Moze dlatego tez masz mysli na
        temat powrotu? Na twoim miejscu to bym jak wracal do
        odrazu do Lukaszenki na Bialorus. Tam we wrzesniu 2000
        zostal pierwsza manifestacja gejów i lesbijek rozpedzona
        palami przez policje. Zacznij kurs bialoruskiego, moze
        zrobisz kariere w policji bialoruskiej.



        • Gość: Lechita Re: Tez bym wrocil.... IP: *.netinc.ca 11.04.01, 00:03
          Gość portalu: mesco napisał(a):
          &#62
          &#62 Piszesz tu o chamstwie -biore pod uwage twój komentarz
          &#62 do mojej wypowiedzi powyzej. Pasujesz do swoich wlasnych
          &#62 wypowiedzi. W USA czy Kanadzie jest wiecej tolerancji.
          &#62 Na takie powiedzonka nie mogl bys sie zdobyc w
          &#62 amerykanskiej firmie. Moze dlatego tez masz mysli na
          &#62 temat powrotu? Na twoim miejscu to bym jak wracal do
          &#62 odrazu do Lukaszenki na Bialorus. Tam we wrzesniu 2000
          &#62 zostal pierwsza manifestacja gejów i lesbijek rozpedzona
          &#62 palami przez policje. Zacznij kurs bialoruskiego, moze
          &#62 zrobisz kariere w policji bialoruskiej.
          &#62

          Kurde kolego, ales ty wrazliwa.
          &#62
          &#62

          • Gość: damian Re: Tez bym wrocil.... Odp do MIRO IP: *.tdsb.on.ca 11.04.01, 20:04
            ..Miro..co ty maz na mysli mowiac "wrocic na probe"? Jak mozna wrocic na probe?
            Oznacza to ze musisz sprzedac wszystko co posiadasz...a co z dziecmi? Jak one
            sie przystosuja nie znajac biegle polskiego? A jezli sie twoja proba nie
            powiedzie to co? Wracac i zaczynac od zera ? Ciagnac z powrotem dzieci? NA
            probe to sobie moze pozwolic kawaler ktory nie ma nic do stracenia (skoro
            zasuwa na budowie za grosze to co moze stracic?)lub facet z duza kasa...
            Cheers
            • Gość: Lechita Re: Tez bym wrocil.... Odp do MIRO IP: *.netinc.ca 11.04.01, 23:14
              Gość portalu: damian napisał(a):

              &#62 ..Miro..co ty maz na mysli mowiac "wrocic na probe"? Jak mozna wrocic na probe?
              &#62 Oznacza to ze musisz sprzedac wszystko co posiadasz...a co z dziecmi? Jak one
              &#62 sie przystosuja nie znajac biegle polskiego? A jezli sie twoja proba nie
              &#62 powiedzie to co? Wracac i zaczynac od zera ? Ciagnac z powrotem dzieci? NA
              &#62 probe to sobie moze pozwolic kawaler ktory nie ma nic do stracenia (skoro
              &#62 zasuwa na budowie za grosze to co moze stracic?)lub facet z duza kasa...
              &#62 Cheers

              A wogole potrafisz czytac? Sadze ze facet i kobieta po 50 nie beda ciagnac
              DOROSLYCH dzieci ze soba.

      • Gość: Jasiu Re: Do Lachita ...Tez bym wrocil.... IP: 207.61.17.* 10.04.01, 15:47
        Gość portalu: Lechita napisał(a):

        &#62 Sam bym chcial wrocic. Mam 24 lata, skonczylem
        uniwerek w Kanadzie, angielski
        &#62 znam perfekt. Wracac czy nie? W Polsce spedzam 4-5
        miesiecy w roku, czuje sie
        &#62 tam naprawde wspaniale. Lepiej niz w Kanadzie.
        Czytalem opinie polonusow ze
        &#62 Polska to chamstwo, ze zupelnie inny swiat, ze to i
        tamto. Moze jest w tym
        &#62 troche prawdy, ale to nie cala prawda. Kiedy wracam do
        Polski to czuje sie jak
        &#62 bym sie znalazl w niebie. Brud, chamstwo jest
        wszedzie, nawet w kalifornii albo
        &#62
        &#62 w niemczech. Ale Polska to Polska, tam sie zawsze
        czulem najlepiej.
        &#62
        &#62 Ale nie wiem czy warto wracac. Jaka prace moglbym tam
        znalezc? Nie konczylem
        &#62 prawa ani marketingu, tylko biochemie. Czy sa jakies
        ciekawe prace dla takich
        &#62 ludzi jak ja?

        If you feel you belong in Poland then do return there.
        I'm sure that your education and expertise will help you
        land a good job. I am positive that you will help Poland
        to become better.

        Good luck,

        Jasiu.

        • Gość: mika Re: Do Lachita ...Tez bym wrocil.... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 10.04.01, 17:34
          Wracaj ! Ja tez sie dlugo wachalam. Mieszkalam za granica 18 lat (10 lat w Wielkiej Brytanii i 8 w
          USA)
          Znalazlam w Polsce ciekawą i prestiżową prace, chociaż nie mam wyższego wykształcenia.
          Tęsknie za Nowym Jorkiem gdzie mieszkałam 8 lat okropnie, ale mam ten komfort, że moge wsiąsć
          do samolotu praktycznie w każdej chwili polecieć i odetchnąć amerykańskim powietrzem.
          Co do Polski i Polaków to myslę, że to jak ich odbieramy zależy w głównej mierze od nas samych.
          Chamstwo było, jest i będzie wszędzie, nie tylko w Polsce. Najważniejsze jest to jacy jestesmy my
          sami!!!!!
          • Gość: sabina Re: Do Lachita ...Tez bym wrocil.... IP: 203.202.90.* 11.04.01, 12:25
            Gość portalu: mika napisał(a):

            &#62 Wracaj ! Ja tez sie dlugo wachalam. Mieszkalam za granica 18 lat (10 lat w Wiel
            &#62 kiej Brytanii i 8 w
            &#62 USA)
            &#62 Znalazlam w Polsce ciekawą i prestiżową prace, chociaż nie mam wyższego wykszt
            &#62 ałcenia.
            &#62 Tęsknie za Nowym Jorkiem gdzie mieszkałam 8 lat okropnie, ale mam ten komfort,
            &#62 że moge wsiąsć
            &#62 do samolotu praktycznie w każdej chwili polecieć i odetchnąć amerykańskim powie
            &#62 trzem.
            &#62 Co do Polski i Polaków to myslę, że to jak ich odbieramy zależy w głównej mierz
            &#62 e od nas samych.
            &#62 Chamstwo było, jest i będzie wszędzie, nie tylko w Polsce. Najważniejsze jest t
            &#62 o jacy jestesmy my
            &#62 sami!!!!!

            Trafione w dziesiatke.

            Pozdrawiam
            Sabina
          • Gość: emil Re: Do Lachita ...Tez bym wrocil.... IP: *.public.svc.webtv.net 12.04.01, 02:05
            Zgadza sie Mika ,chamstwo jest na calym swiecie. Pytanie jest -ile tego chamstwa.
            • Gość: Luc Re: Do Lachita . IP: *.montreal84.dialup.canada.psi.net 14.04.01, 05:29
              czy twoja ksywa LACHITA pochodzi od "lachy" ?? jesli tak, to za kogo ty sie masz ??
              a poza tym co ty ze swoimi kanadyjskimi studiami tak podskakujesz walikoniu ?? biologia ,
              co to za fakultet; nawet pracy po czyms takim znalezc nie mozna !!
              ty lepiej wracaj tam skad przyjechales smile)
              • Gość: A-a Forum Polaczkow? IP: *.pl 14.04.01, 12:02
                Nie ma zadnego miejsca na tym Forum, na ktorym nie
                znalazloby sie wulgarnosci i chamstwa - zauwazam to z
                ogromna przykroscia. Pojawiaja sie watki ciekawe,
                sympatyczni ludzie, a w slad za nimi holota. Polska i
                polonijna - po rowno.
                Wyobrazcie sobie, ze czytaja nas obcokrajowcy i
                rozumieja. Alez wystawiamy sobie swiadectwo!
                Ze swiatecznym pozdrowieniem.
                A-a



                • Gość: A-a Re: Forum Polaczkow? IP: *.pl 14.04.01, 12:37
                  Jeszcze dzis w polskiej TV mozna zobaczyc stare "kawalki" kabareciarza
                  Stanislawskiego, traktujace o wyzszosci swiat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego
                  Narodzenia. A my tutaj, drogie panie i drodzy panowie, z uporem udowadniamy
                  wyzszosc Polakow nad Polonia i odwrotnie. Czyzby w gre wchodzily kompleksy?
                  Kazdy ma prawo wyboru swojego miejsca w zyciu; kraju i najblizszego srodowiska.
                  I jesli chce porozmawiac o egzystencjalnych dylematach, jakie staja sie jego
                  udzialem, to bardzo prosze. Rozmowa pozwala na wyartykulowanie problemow, ktore
                  sam sobie niejeden z nas czesto ledwo uswiadamia. Forum, z zalozenia, jest tez
                  miejscem wymiany informacji - szybkiej, z pominieciem tej przeszkody, jaka jest
                  odleglosc i roznica czasu. Dlaczego, zamiast korzystac z tej wirtualnej
                  mozliwosci, zamieniamy je w miejsce przepychanek - kto lepszy? Zostal nam
                  wszystkim nawyk rozpychania sie lokciami w kolejce do lady?
                  Spojrzmy na siebie z boku, a wszyscy powinnismy poczuc sie zawstydzeni. Nie
                  pomoze bloga swiadomosc, ze to nie ja (Ty, ona) jest autorem chamskiej
                  wypowiedzi. Sprobujmy pokazac, jacy jestesmy wspaniali.
                  O ile jestesmy...







              • Gość: Zybi do LUC IP: 130.68.2.* 14.04.01, 15:24
                Jak facet studiuje biologie to nie jest walkoniem - bo walkonie nie paraja sie
                nauka.
                Biologia to nauka dzieki ktorej "Fundacja Kosciuszkowska" sponsorowala moja
                zone i dlatego jestem w USA. Jak sie czeka na manne znieba to sie nic nie ma a
                aktywni ludzie z odrobina angielskiego i znajomoscia biologi zdobywaja
                stypendia zwiedzaja swiat. Wesolych swiat Wielkanocnych zyczy ZYBI
                • Gość: Luc Re: do Zybi IP: *.montreal110.dialup.canada.psi.net 15.04.01, 04:33
                  drogi Zybi
                  te wszystkie stypendia i staze zalatwiane poprzez rozne fundacje, wszyscy to wiemy, to
                  wielki pic na wode !!! te wszystkie Fundacje, wlacznie z Kosciuszkowska dzialaja na
                  cudownej niwie charytatywnej zapraszajac na staze ubogich krewnych z Polski, pozwalajac
                  im liznac Ameryki, a po stazu bolesny ( albo wirtualnie honorowy smile)) ) powrot do ojczyzny;
                  nadmieniam celowo "wirtualnie honorowy" jak to kiedys zacni polscy artysci najwyzszej
                  klasy, po szmaceniu sie w salkach parafialnych i przy-klubowych gdzies tam w Chicago i
                  Newark, wracali do Polski "po wielkich sukcesach w Stanach i kanadzie", jak to sie pisalo
                  potem w prasie, ha ha ha.A te wszystkie Fundacje, to towarzystwo wzajemnej adoracji
                  udajace, ze cos robi dla ludzkosci smile)))

                  z powazaniem
                  • Gość: Zybi Re: do Luc IP: 130.68.2.* 18.04.01, 04:39
                    Czesc Luc
                    &#62 &#60&#60&#60&#60te wszystkie stypendia i staze zalatwiane poprzez rozne fundacje&#62&#62&#62&#62&#62
                    Nie rozumiesz podstawowych pojec , takich jak:::
                    ----studiowanie za granica
                    -----stypendia
                    -----Fundacje
                    powyzsze zwroty nie to to samo co !?!?!
                    ---
                    • Gość: mesco Re: do Luc IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.01, 16:15
                      &#62 Ty wrzuciles to wszystko do jednego worka i udajesz madrale. Jak mam Ci
                      &#62 wytlumaczyc::: ze Naukowcy wyjezdzaja na stypendia zeby poniesc swoje naukowe
                      &#62 doswiadczenie i wracaja do polski , bogatsi w doswiadczenie naukowe ktore
                      &#62 wykorzystuja w rodzinnym kraju. A tylko nie ktorzy zostaja w USA i ja wlasnie
                      &#62 zostalem. Najpierw trzeba cos wiedziec a potem byc madrala a z tego wynika ze
                      &#62 ksiazek nie czytasz ???
                      &#62 Pozdrowienia od EMIGRANTA- zybi


                      Fundacje sluza do tego aby rzeczywiscie najlepszy biolog z Polski, pracujacy z
                      mikroskopem niemieckim wyprodukowanym przed 1914 rokiem, wyjechal na jakis czas
                      do amerykanskiego podrzednego uniwersytetu i poznbal tam najprostsze formy metod
                      badawczych.
                      Na pewno nie jestes w HArvard!
                      • Gość: Lechita Re: do Luc IP: *.icom.ca 19.04.01, 21:33
                        Gość portalu: mesco napisał(a):

                        &#62 &#62 Ty wrzuciles to wszystko do jednego worka i udajesz
                        madrale. Jak mam Ci
                        &#62 &#62 wytlumaczyc::: ze Naukowcy wyjezdzaja na stypendia
                        zeby poniesc swoje nauk
                        &#62 owe
                        &#62 &#62 doswiadczenie i wracaja do polski , bogatsi w
                        doswiadczenie naukowe ktore
                        &#62 &#62 wykorzystuja w rodzinnym kraju. A tylko nie ktorzy
                        zostaja w USA i ja wlas
                        &#62 nie
                        &#62 &#62 zostalem. Najpierw trzeba cos wiedziec a potem byc
                        madrala a z tego wynika
                        &#62 ze
                        &#62 &#62 ksiazek nie czytasz ???
                        &#62 &#62 Pozdrowienia od EMIGRANTA- zybi
                        &#62
                        &#62
                        &#62 Fundacje sluza do tego aby rzeczywiscie najlepszy
                        biolog z Polski, pracujacy z
                        &#62 mikroskopem niemieckim wyprodukowanym przed 1914
                        rokiem, wyjechal na jakis czas
                        &#62
                        &#62 do amerykanskiego podrzednego uniwersytetu i poznbal
                        tam najprostsze formy meto
                        &#62 d
                        &#62 badawczych.
                        &#62 Na pewno nie jestes w HArvard!


                        Ty pedziu lepiej siedz cicho bo to wlasnie bedzie
                        biolog/biochemik ktory znajdzie lek na aids i ciebie
                        wyleczy.
                        • Gość: mesco Re: do Luc IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.01, 12:37
                          Gość portalu: Lechita napisał(a):

                          &#62 Ty pedziu lepiej siedz cicho bo to wlasnie bedzie
                          &#62 biolog/biochemik ktory znajdzie lek na aids i ciebie
                          &#62 wyleczy.

                          jakos lekarstwa dla czubów byly w Polsce, ale ciebie nie wyleczyli. Dlaczego ?
                          Bo na ciemnote suwalsko-zakopianska nie ma lekarstwa.


              • Gość: Lechita Re: Do Lachita . IP: *.icom.ca 19.04.01, 21:29
                Gość portalu: Luc napisał(a):

                &#62 czy twoja ksywa LACHITA pochodzi od "lachy" ?? jesli tak, to za kogo ty sie mas
                &#62 z ??
                &#62 a poza tym co ty ze swoimi kanadyjskimi studiami tak podskakujesz walikoniu ??
                &#62 biologia ,
                &#62 co to za fakultet; nawet pracy po czyms takim znalezc nie mozna !!
                &#62 ty lepiej wracaj tam skad przyjechales smile)

                Primo, jestes balwanem i czytac nie potrafisz. LEchita a nie LAchita, to jest
                moja ksywa.

                Secundo, wiem ze jestes zazdrosny, bo sam nie zrobiles studiow. Co do biologii i
                biochemii, to ci powiem tyle ze pracy jest duzo. Jesli nie wiesz co sie teraz
                dzieje w tej dziedzinie (genetyka etc) to lepiej sie nie wypowiadaj.

    • Gość: anka9009 Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.01, 21:58
      koniecznie wracać i nie zadawać głupich pytań
    • Gość: anka9009 Re: Wracac czy nie wracac- oto jest pytanie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.01, 12:18
      w Polsce będziecie się cieszyć z 2000 złotych miesięcznie
      możecie się zawieść widokiem wsi (od Waszego wyjazdu niewiele się zapewne
      zmieniła)
      • Gość: Zybi Re: z czym ? i po co ? IP: 130.68.2.* 18.04.01, 03:59

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka