Dodaj do ulubionych

Jak to powiedziec po angielsku?

20.06.05, 20:45
Jak poprawnie powiedziec po angielsku "Poprosze frytki, dwa razy"?
Obserwuj wątek
    • waldek.usa Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 20:47
      Two french fries, please.
      • gerbill Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 20:51
        There are 2 French fries in a deep frier and one of them says:
        'God, it's hot in here!'
        The other French fry then says 'Argghhh! a talking French fry' and flys off smile
        • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 20:09
          TAk, tak...masz racje...."Two French fries" brzmi bardziej jak "dwie frytki" a
          nie dwie porcje frytek. Chociaz czesto mozna uslyszec tego typu zdania w
          potocznej mowie, wiec wlasciwie nie ma sie co tak bardzo czepiac.
          • waldek.usa Norbert daj se siana 22.06.05, 19:00
            norbert75 napisał:

            > TAk, tak...masz racje...."Two French fries" brzmi bardziej jak "dwie frytki"
            a
            > nie dwie porcje frytek. Chociaz czesto mozna uslyszec tego typu zdania w
            > potocznej mowie, wiec wlasciwie nie ma sie co tak bardzo czepiac.

            &$9658 gdzies ty sie US english nauczyl, u Lingwisty???

            Salwa smiechu.
            • gerbill waldek, ty znowu cytujesz opowiesci 22.06.05, 21:58
              zaslyszane ze slumsu gdzie spedzasz 90% swojego zycia zawodowego i prywatnego?
              To nie jest wstydem ze tak ci sie jakos ulozylo ale zeby zaraz cytowac
              przyklady z ycia codziennego??? No, jestes odwazny, nie powiem....
        • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:30
          gerbill napisał:

          > There are 2 French fries in a deep frier and one of them says:
          > 'God, it's hot in here!'
          > The other French fry then says 'Argghhh! a talking French fry' and flys off smile


          P.S. And FLIES off... "flys off" is incorrect, gerbill.

          • gerbill Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:35
            to byl przedruk jakies sku..ela. Wiekszosc poprawilem a to mi umknelo. Poza
            tym tak sie mowi ale w jakims niger town.
            • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:40
              spox
      • waldek.usa Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 21:34

    • flipflap Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 21:15
      > Jak poprawnie powiedziec po angielsku "Poprosze frytki, dwa razy"?


      To jest bardzo proste. Mówisz:

      FRYTKI - tłajs pliss

      jak ciebie nie zrozumią to:
      - ken aj hafe a frencz frais tłajs (ju moder faker)

      Zawsze działa.

      Inna rzecz że możesz zaliczyć przystojniaczka.
      • a74-7 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 21:30
        Two portions of chips ,please.
        • a74-7 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 20.06.05, 21:32
          a74-7 napisał:
          Mate,can I have
          > Two portions of chips ,
          Salt and vinegar, please.
          • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:41
            To mi sie podobasmile Typically British.Cheers, mate!wink
            • gdotb Re: Jak to powiedziec po angielsku? 24.06.05, 00:21
              'Chips' to zrozumieja w GB i Australii, ale w Stanach... przyniosa ci paczke 'Lays'.
        • electra5 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 22:28
          Chips to w UK, French Fries w USA
    • ghotir Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 01:30
      jezeli w niektorych lokalach w usa, np w bufecie kongresu, to:
      'FREEDOM fries, [ilosc: duze, srednie, male], twice'
    • grafiti_lives How about: "Supersize, please!" 21.06.05, 01:34
      • kan_z_oz Wynalazek Oz 21.06.05, 02:21
        1.wet chips - czyli frytki z sosem gravy. Smakuje Ok.
        2.frytki jedzone z chlebem i polane sosem pomidorowym (US ketchup)Kubeczki
        smakowe zaczynaja protestowac
        3.pozycja No2 + placek ziemnaczny do tego. Ma to chyba w sumie z 5000 kalorii!!
        Tak obrzydliwie tluste, ze kubki smakowe zrezygnowaly i wyprowadzily sie.

        Smacznego
      • norbert75 Re: How about: "Supersize, please!" 21.06.05, 20:11
        smile))))))) Ten facet od "Supersize me" kreci teraz inny dokument. Przez miesiac
        pracowal za minimalna stawke.
        • asia9111 Re: How about: "Supersize, please!" 21.06.05, 20:15
          tak, bylo w zeszlym tygodniu w tv "Thirty Days"
    • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 20:20
      To taki maly test. Bylem ciekawy jakie pomysly bedziecie mieli, bo zdanie na
      pierwszy rzut oka proste, ale niestety wielu z nas nie potrafi tego poprawnie
      powiedziec. Czesto slyszy sie typowe kalki z polskiego typu : "Two times french
      fries", z czego niestety Amerykanie maja niezly ubaw, i nie jest to poprawne
      zdanie. Moja znajoma pracuje w fast foodzie i mowiela, ze Polacy zawsze
      mowia "Two times". TAk czesto jest to przez Polakow uzywane, ze zwrot ten
      pojawil sie w ich malym zargonie, i mowia do siebie dla jaj np. "You suck , TWO
      TIMES!! You suck Three times" itp, heheh
      W stanach stndardowo mowi sie cos takiego "(Can I have) two orders of French
      fries , please"? Two times brzmi naprawde komicznie. Pozdrawiam wszystkich.
      • gerbill Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:15
        two orders of fries (or one large order of fries)

        what size? Regular..(a regular is like medium).

        I'd like two orders of fries -is more correct.

        "can I have" is not a correct phrase.

        • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:34
          "Can I have" jest jak najbardziej poprawne. Amerykanie tak wlasnie mowia. "I'd
          like" rowniez uzywaja.Zalezy "jak im sie powie" Po polsku tez przeciez nie
          uzywamy jednej formulki.
          • gerbill Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:37
            albo mieszkasz w Polsce i jestes anglista i sie upierasz ze to poprawna forma
            albo jestes wsrod jakichs dziwnych tubylcow. TAK SIE NIE MOWI. Tak sie tylko
            moze wydac Polakowi ze tak mowia Amerykanie. Pamietaj, baba w sklepie ktora
            mowi: can I have one pound of cheese nie jest wyrocznia poprawnosci
            lingwistycznej.

            norbert75 napisał:

            > "Can I have" jest jak najbardziej poprawne. Amerykanie tak wlasnie
            mowia. "I'd
            > like" rowniez uzywaja.Zalezy "jak im sie powie" Po polsku tez przeciez nie
            > uzywamy jednej formulki.
            • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 22:28
              Zalezy czy sie upieramy przy poprawnosci lingwistycznej, czy tez idziemy na
              kompromis z ogolnie przyjetymi regulami. W codziennych sytuacjach, kiedy np.
              kupujemy frytki nie przeszkadza jesli powiemy tak, jak mowi sie potocznie. I'd
              like czy tez Can I have sa uzywane wymiennie. Zadne z wyrazen nie brzmi
              bynajmniej dziwnie, czy tez niedorzecznie. Jezyk dostosowujemy odpowiednio do
              sytuacji, w jakiej sie znajdujemy. Rozmawiajac ze sprzedawczynia nie musimy
              nadto zastanawiac sie nad kazdym slowem. Inaczej sprawa by wygladala,gdybysmy
              rozmawiali w sprawie pracy na przyklad.
              • gerbill mylisz fakty. 21.06.05, 22:42
                Can I have something? I don't know- can you?

                To jest typowy blad ktory popelniaja cudzoziemcy mylac 'can' z 'may'

                Ale, nawet 'may I have large fies' nie jest forma prawidlowa. ktos tam mogl
                powiedziec 'can I have large fries' ale tak sie nie mowi przynajmniej w USA w
                rejonach bialych. Podejrzewam ze uzywasz formy 'can I' od lat i na codzien. W
                koncu bedziesz mogl zaczac uzywac poprawnej formy. Bedzie ci sie ciezko
                odzwyczaic.
                • norbert75 Re: mylisz fakty. 21.06.05, 23:24
                  Doskonale rozumiem o czym mowisz, i zgadzam sie. "Can" (be able to) to
                  potrafic,moc i w takim znaczeniu powinno byc poprawnie uzywane.Wiele osob
                  jednak uzywa "Can I have" i tak juz zostanie, bo tak sie przyjelo. To, ze
                  jezykowo poprawne to nie jest, to druga sprawa.
                  Po polsku rowniez wiele slow, wyrazen uzywa sie niepoprawnie, az w koncu staja
                  sie norma, lingwisci godza sie i akceptuja dane wyrazenie jako "dopuszczalne",
                  czy nawet jednakowo poprawne.
                  Mowa potoczna a poprawnosc to dwie rozne rzeczy, moim zdaniem.
                  Moze troche to chaotycznie napisalem, ale troche sie spiesze.
                  • gerbill strzyzona 22.06.05, 00:16
                    sluchaj, po raz n-ty mowie ci, ze jak jakis white trash i jakis kolorowy amator
                    baskeball'a 'don't speak too well' to nie znaczy ze, ty masz wytlumaczenie aby
                    to samo powtarzac jak wyrocznie. Ostatecznie jak prosisz o frytki to liczy sie
                    tylko czy masz pieniadze a jak je zamawiasz to juz malo wazne dla nich. To co
                    ty mowisz to jest jezyk pomywaczek, praczy mechanicznych i jakiegos trailer
                    trash a takich jest pelno dookola. Czasem zaplacze sie jakis nieswiadomy Polak
                    myslac, ze tak trzeba mowic.

                    norbert75 napisał:

                    > Doskonale rozumiem o czym mowisz, i zgadzam sie. "Can" (be able to) to
                    > potrafic,moc i w takim znaczeniu powinno byc poprawnie uzywane.Wiele osob
                    > jednak uzywa "Can I have" i tak juz zostanie, bo tak sie przyjelo. To, ze
                    > jezykowo poprawne to nie jest, to druga sprawa.
                    > Po polsku rowniez wiele slow, wyrazen uzywa sie niepoprawnie, az w koncu
                    staja
                    >
                    > sie norma, lingwisci godza sie i akceptuja dane wyrazenie
                    jako "dopuszczalne",
                    > czy nawet jednakowo poprawne.
                    > Mowa potoczna a poprawnosc to dwie rozne rzeczy, moim zdaniem.
                    > Moze troche to chaotycznie napisalem, ale troche sie spiesze.
                • norbert75 Re: mylisz fakty. 22.06.05, 18:55
                  OK, jeszcze raz gebrill. To, ze can i have nie jest wyrazeniem idealnym-zgoda.
                  Wiem to od poczatku. NIe zmienia to jednak faktu, ze jest to wyrazenie w takich
                  wlasnie okolicznosciach jak kupowanie frytek, ogolnie przyjete, dopuszczalne, i
                  absolutnie OK! Jezyk to nie sztywne normy, jezyk jest zywy i ludzie roznych
                  narodow, wyrazaja sie na wiele sposobow.

                  I'd like...
                  Can I get...
                  Can I have...
                  May I have...
                  Give me....
                  Let me have...

                  ...two orders of fries.

                  A jak byloby po polsku?
                  Na pewno mozna powiedziec to samo na wiele sposobow. Nie bede wyliczac,bo to
                  przeciez oczywiste.
                  • gerbill Re: mylisz fakty. 22.06.05, 22:03
                    widzisz, teoretycznie, w zasadzie, po linii i na bazie to masz gdzies tam
                    czesciowo racje. Waldek jest na jednym koncu spektrum z tym two french fries,
                    poleje sie znowu ze smiechu co ten kretyn wypisuje, bo to zajezdza zlumsem na
                    odleglosc) a ty na drugim, tym bardziej na prawo od niego (to z kolei traci
                    lekcjami angielskiego z Europy). Tylko ze tak sie nie mowi, chociaz nie mozna
                    wykluczyc ze ktos tak sie odezwal i mial nawet niebieski paszport na dowod
                    poprawnosci mowienia...

                    Zadne z was nie ma jakiejs zony czy dziewczyny zeby sie kurde zapytac?

                    Przeczytaj ten kawal pponizej czym sie to skonczylo w McD.
                    • norbert75 Re: mylisz fakty. 23.06.05, 19:11
                      Tak, moja zona jest Amerykanka. A tak w ogole to poczytaj sobie jakies teksty
                      lingwistyczne, o sociolinguistics, itp. Sama ksiazki do gramatyki nie
                      wystarczy...
              • marripossa Re: Jak to powiedziec po angielsku? 22.06.05, 02:19
                Norbert ma racje.
                Can I have...
                I'd like...
                I'll have...
                Wszystkie poprawne.
                • gerbill tak, Norbert 22.06.05, 02:56
                  ten nowy nick to wczoraj zalozyles? Przejzyj sobie wyszukiwarke i przestan sie
                  wyglupiac swoim angielskim od pani z Pcimia Dolnego, ty palancie!

                  marripossa napisała:

                  > Norbert ma racje.
                  > Can I have...
                  > I'd like...
                  > I'll have...
                  > Wszystkie poprawne.
                  >
                  • marripossa Re: tak, Norbert 22.06.05, 03:53
                    No wlasnie, przejrzyj sobie wyszukiwarke, tylko nie na forum Polonia. Sprobuj
                    jakies kobiece.
                    • aronbrudny Zlota mysl maripossy 22.06.05, 05:41
                      W kwestii twojej mysli przewodniej, maripossa. W Polsce wiekszosc uwaza
                      okradanie kraju przez rzad za zupelnie normalne ale czy to jest wlasciwe???
                      Radzilbym zastanowic sie nad glebsza zlota mysla, ta jest dosc tandetna.
                      • marripossa Re: Zlota mysl maripossy 22.06.05, 14:18
                        W Polsce wiekszosc uwaza
                        > okradanie kraju przez rzad za zupelnie normalne ale czy to jest wlasciwe???
                        > Radzilbym zastanowic sie nad glebsza zlota mysla,

                        No wlasnie, radzilabym sie zastanowic nad glebszym znaczeniem cytatu, bo widac,
                        ze nie zrozumiales.
                        • gerbill Re: Zlota mysl maripossy 22.06.05, 14:24
                          zamknij sie stara ruro bo smedzisz glodne kawalki. Jakos wszyscy przestaja sie
                          do ciebie odzywac.


                          Autor: marripossa
                          Data: 11.06.2005 15:46 + dodaj do ulubionych wątków

                          skasujcie post

                          + odpowiedz cytując + odpowiedz

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Czyli ogolnie chodzi o to, zeby miec rownie zle jak i inni (tzn. ci mieszkajacy
                          w Polsce). Wtedy sie jest patriota.
                          Ja wyjechalam z Polski jako malolata wiec niewiele mialam do powiedzenia.
                          Kilka lat pozniej jako osoba "swiezo dorosla" pojechalam do Polski na pare
                          miesiecy i mialam tam chlopaka przez ten czas. On chcial, zebym zostala, a ja
                          juz wiedzialam, ze w zyciu w Polsce juz mieszkac nie bede. No to sie
                          dowiedzialam, ze jestem zdrajczynia narodu. Kilkanascie lat pozniej on dalej
                          tak uwaza. Pare lat temu przestal sie do mnie odzywac z tego powodu.
                  • marripossa Re: tak, Norbert 22.06.05, 03:55
                    wpisz sobie "can I have" w google i zobacz ile roznych stron ci wyskoczy z
                    zastosowaniem tego sformulowania w roznych sytuacjach.
                  • norbert75 Re: tak, Norbert 22.06.05, 19:02
                    Spokojnie, kolego! Nie denerwuj sie tak, chyba,ze ta mala dyskusja to dla
                    ciebie sprawa zycia i smierci.
                • marripossa Re: Jak to powiedziec po angielsku? 22.06.05, 04:00
                  Jeszcze "could I have" do kolekcji smile
                • norbert75 DOKLADNIE O TO MI CHODZI 22.06.05, 18:49
                  Dokladnie o to mi chodzi Maripossa.
                  • gerbill znowu ze soba ciotko rozmawiasz? 22.06.05, 21:57
                  • flipflap Tfu frencz frajs pliz 24.06.05, 01:09
                    Hehehe dyskusja się f.king rozwineła.
                    Jeden mundry uczy wszystkich jak zamówić frytki. Toć one już dawno wyschły i
                    karaluchy je wpierdzieliły.
                    Ale wg tongue-znawcy wszyscy jeśmy buroki co to nic nie znomy.

                    Autorytet bo hooju
        • norbert75 Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:36
          Gebrill....nie sadzisz, ze pisze sie "flies off" zamiast "flys off" (twoj
          wczesniejszy wpis)To tak na marginesiewink Pozdrawiam
          • gerbill Re: Jak to powiedziec po angielsku? 21.06.05, 21:38
            juz ci odpisalem powyzej.
            • soup_nazi Zasadniczo jestes cieciem, hehehe 22.06.05, 04:38
              Cieciem polskim, rozpaczliwym polaczkowatym wannabe i chlopkiem-jalopkiem. Cos
              mu w brudnym uchu zadzwonilo i juz krotkimi skokami popeerdala pouczac innych,
              hehehe. Poszedl mi z powrotem pierogi kleic w Sieczkobrzenkach , gamoniu. Aha,
              zanim sie zlapiesz za jezyki, pocwicz polska ortografie, strozu, heehehe
              • gerbill Re: Zasadniczo to jestes zerem 22.06.05, 06:48
                cos ostatnio cie tu na szczescie dlugo nie bylo. Widac skonczyly sie dlugie
                przerwy na papieroska i latanie w kapciach do domu. Napisz jak ci tam
                ekonomicznie IDZIE, w tych kapciach, oczywiscie, chomacie przepocony!

                soup_nazi napisał:

                > Cieciem polskim, rozpaczliwym polaczkowatym wannabe i chlopkiem-jalopkiem. Cos
                > mu w brudnym uchu zadzwonilo i juz krotkimi skokami popeerdala pouczac innych,
                > hehehe. Poszedl mi z powrotem pierogi kleic w Sieczkobrzenkach , gamoniu. Aha,
                > zanim sie zlapiesz za jezyki, pocwicz polska ortografie, strozu, heehehe
                >
                • klient.z.comcast.tx Re: Zasadniczo to jestes zerem 22.06.05, 09:39
                  Ogolnie rzecz biorac tos sie tu zpalil hehehehe z tymi wywodami o 'can I' i
                  widac zes glupszy niz ustawa przewidziala. Generalnie udowodniles szanownej
                  widowni ze Hooooy wielki wiesz o lokalnych przyzwyczajeniach spolecznosci
                  orderujacej 'fries and drink with that'. Guzik wiesz o rural hick accent, i
                  jeszcze mniej o urban slang. Dalej glupio dzielisz ludzi na bialych i
                  kolorowych zamiast na madrych i glupich, a jako przedstawiciela tych drugich
                  czuc ciebie i twoja znajomosc jezyka na odleglosc spoldzielnia lingwista i
                  litoscia konsula na Pieknej ktory cie tu przyslal na work and travel. Czas
                  zmienic nick, yet again hehehehehe.
                  • blotniarka.stawowa Re: Zasadniczo to jestes zerem 22.06.05, 12:55
                    klient.z.comcast.tx napisał:
                    > Dalej glupio dzielisz ludzi na bialych i kolorowych zamiast na madrych i glupich

                    My sentiment exactly...
                    Gerbill, chcesz zaimponowac szkolna angielszczyzna (bo kazdy uczen zna roznice
                    miedzy "may I" a "can I"), wyzywasz ludzi od 'trash' i 'palantow', i masz
                    pretensje do elegancji jezykowej? Hmm...
                    Nie tak dawno jakis lingwista pouczal pana soup.nazi, ze uzywa sie jedynie
                    poprawnego slowa 'oops', a nie 'oopsie'. Oj, bylo smiechu smile
                    • gerbill betoniarka, klitend.com$hit.com oraz raz.d-u-p-a 22.06.05, 13:58
                      ten attention deficit disorder to macie tylko z rana zanim prochy zaczna
                      dzialac czy na okraglo? Czekam na wasze dalsze kreacje lingwistyczne.

                      Denerwuje was: " klient.z.comcast.tx napisał: Dalej glupio dzielisz ludzi na
                      bialych i kolorowych zamiast na madrych i glupich". Denerwuje??? Bo mieszkacie
                      w slumsach gdzie pelno madrych i kolorowych a zycie przegraliscie bo was na
                      Pieknej nie odrzucono!!!
                      • starywiarus Re: betoniarka, klitend.com$hit.com oraz raz.d-u- 22.06.05, 15:16
                        gerbill napisał:

                        > ten attention deficit disorder to macie tylko z rana zanim prochy zaczna
                        > dzialac czy na okraglo? Czekam na wasze dalsze kreacje lingwistyczne.
                        >
                        > Denerwuje was: " klient.z.comcast.tx napisał: Dalej glupio dzielisz ludzi na
                        > bialych i kolorowych zamiast na madrych i glupich". Denerwuje??? Bo mieszkacie
                        > w slumsach gdzie pelno madrych i kolorowych a zycie przegraliscie bo was na
                        > Pieknej nie odrzucono!!!

                        Kmać, co ja bym w życiu zrobił bez rodaków z kraju, którzy oceany oglądali w kinie, ale lepiej ode mnie
                        wiedzą jak mieszkam, co robię, co mi w duszy gra i co wygralem, a co przegrałem. No i tak ładnie, na
                        okrągło obracają w gębie egzotyczne dla nich słowa: 'slumsy', 'kolorowi'. Ich wykwintny,
                        arystokratyczny styl życia na 36 metrach kwadratowych za dwa tysiące PLN miesięcznie to niedościgłe
                        marzenie moich wnuków.
                        • gerbill Re: betoniarka, klitend.com$hit.com raz.i.d-u-p-a 22.06.05, 16:05
                          wiarus, ciebie tez pogielo? Chyba z zimna. Czy ja gdzies pisalem ze pisze z
                          Polski??? Napisz cos tu pulapce paszportowej bo dawno nic nie bylo.


                          starywiarus napisał:

                          > gerbill napisał:
                          >
                          > > ten attention deficit disorder to macie tylko z rana zanim prochy zaczna
                          > > dzialac czy na okraglo? Czekam na wasze dalsze kreacje lingwistyczne.
                          > >
                          > > Denerwuje was: " klient.z.comcast.tx napisał: Dalej glupio dzielisz ludzi
                          > na
                          > > bialych i kolorowych zamiast na madrych i glupich". Denerwuje??? Bo miesz
                          > kacie
                          > > w slumsach gdzie pelno madrych i kolorowych a zycie przegraliscie bo was
                          > na
                          > > Pieknej nie odrzucono!!!
                          >
                          > Kmać, co ja bym w życiu zrobił bez rodaków z kraju, którzy oceany oglądali w
                          ki
                          > nie, ale lepiej ode mnie
                          > wiedzą jak mieszkam, co robię, co mi w duszy gra i co wygralem, a co
                          przegrałe
                          > m. No i tak ładnie, na
                          > okrągło obracają w gębie egzotyczne dla nich słowa: 'slumsy', 'kolorowi'. Ich
                          w
                          > ykwintny,
                          > arystokratyczny styl życia na 36 metrach kwadratowych za dwa tysiące PLN
                          miesię
                          > cznie to niedościgłe
                          > marzenie moich wnuków.
                          • starywiarus Re: betoniarka, klitend.com$hit.com raz.i.d-u-p-a 22.06.05, 16:16
                            gerbill napisał:

                            > wiarus, ciebie tez pogielo? Chyba z zimna. Czy ja gdzies pisalem ze pisze z
                            > Polski??? Napisz cos tu pulapce paszportowej bo dawno nic nie bylo.
                            >

                            To się jaśniej wyraźaj. Zresztą, choćbyś był obywatelem Monaco, stale zamieszkałym w gminie Monte
                            Carlo, to teź ch.. wiesz na temat gdzie kto inny mieszka i co robi, o wygranych i przegranych całkowicie
                            ci nieznanych ludzi nawet nie wspominając. Puł.paszp. bez zmian.
    • mazyciel two regular french fries 22.06.05, 15:51
      to szybka wersja aby dostac papu,
      cala reszta to otoczka literacka dla cierpiacych
      "assertiveness defieciency syndrom"
      • gerbill Re: two regular french fries 22.06.05, 16:07
        wreszcie sie ci zasiedziali emigranci z Jackowa nauczyli, nie mowie o tobie.
        • starywiarus Re: two regular french fries 22.06.05, 16:18
          "Two serves of chips, thanks mate."
          Do tego szóstka VB i juź masz bankiet.
          French to u nas najwyźej letters.
          • gerbill u nas, a to sie przefarbowal 22.06.05, 16:22
            www.theaustralian.news.com.au/printpage/0,5942,15667524,00.html
          • hiperbola6 Re: two regular french fries 22.06.05, 21:57
            a panie ktore sobie licza dodatkowo za "french", to sie nie liczy?
        • waldek.usa Nie powtarzaj za innymi 22.06.05, 19:02
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=25453520&a=25453576

          idz do BK albo McD i zloz zamowienie. Zobaczymy jak pojdzie, hehehe...
          • gerbill tez nie czytasz waldek: Give me two fries, pleazzz 22.06.05, 19:19
            I had a craving for french fries one day, so I pulled up to the drive-thru of
            McDonald's.


            Me: "I'd like a large french fries please."
            Clerk: "Would you like fries with that?"
            I got sort of confused at this one and told him no. He told me to pull ahead,
            so I did, and then he asked me why I was sitting there.


            Clerk: "I thought you didn't want fries."
            Me: "No, I ordered a large french fries."
            Clerk: "Ok. Do you want fries with that?"
            Since saying no the last time had gotten me nothing, I figured I'd better say
            yes this time.

            He gave me two large fries.



            --------------------------------------------------------------------------------

            I went to a McDonald's in New York. My girlfriend and I didn't know what we
            wanted ahead of time, but when we got there we saw a sign for a special: "2 Big
            Macs, 2 large fries, and 2 drinks for $7.99."


            Me: "Can I have the 2 Big Macs, 2 large fries special?"
            Clerk: "Excuse me?"
            Me: "Can I have the special on the sign up there?" (pointing to the sign)
            Clerk: "What special?"
            Me: "The 2 Big Macs special."
            Clerk: "That's not a special. You just order 2 Big Macs and 2 fries and 2
            drinks."
            Me: "Will it cost $7.99?"
            Clerk: "I don't know. Let me see."
            She rung up the order, and it came to around $12.


            Clerk: "That is how much it costs."
            Me: "Then why does the sign say $7.99?"
            Clerk: "I don't know what you are talking about."
            Me: "The sign up there." (pointing to the sign again)
            Clerk: "Let me get the manager."
            The manager came over, and I was convinced I would be eating shortly.


            Manager: "Can I help you?"
            Me: "I just want to order the special that it see on the sign up there."
            Manager: "There is no special at this time."
            Me: "Then why does the sign say there is?"
            Manager: "I don't know about that, but you can order two value meals and get
            the same thing."
            Me: "But that will cost more than $7.99."
            Manager: "That's right."
            Me: "But what I want is what is on the sign up there." (pointing to the sign
            again)
            The manager read the sign out loud, very slowly.


            Manager: "The sign is wrong."
            Me: "Well, if you are the manager, why don't you take it down?"
            Manager: (angrily) "Excuse me?"
            Me: "You are the manager, and you have signs in here that are wrong. You should
            take them down."
            Manager: "Sir, why don't you leave my store."
            Me: "What?"
            Manager: "Leave my store before something happens."
            Me: "What is going to happen?"
            Manager: "Just get out of here."
            We left, walked about five blocks to the next McDonald's. I ordered the same
            special without a problem. tinyurl.com/apqj4



            • waldek.usa Ja nie musze czytac, ja z zycia wiem 22.06.05, 19:42
              zas ty krecisz. Soup ci trafnie powiedzial. Miejscowych wyczuwam przez beton
              (sheetrock), takzesamo absolwentow Lingwisty.
              Jeszcze jedno:
              can I/ may I/ I will/
              zalezy od polotu, a nie od jakichs tam "zasad".
              Daj se spokoj.
              • gerbill z zycia, ciezkie miales to zycie w USA, to widac 22.06.05, 21:56
                ja wyczuwam w tobie kolejnego kretyna z USA ktory mysli, ze wrzask na forum
                rozwiazuje cokolwiek. Zamknij sie i skoncentruj sie na tekscie, jezeli
                oczywiscie to potrafisz, w co coraz bardziej watpie. 15 lat a rezultaty masz
                nikle. Fakt ze przegrales zycie za granica nie interesuje mnie- to jest twoja
                prywatna sprawa!!

                -'zalezy od polotu' jest kolejna twoja perelka lingwistyczka tak samo jak
                i 'two french fries'. Widac wyraznie w jakiej dzielnicy bywasz i sie odzywiasz!
                Jestes przerazajaco ograniczony i nawet nie masz sie kogo zapytac jak sie te
                cholerne frytki zamawia. A zreszta moze masz i to co sie dowiedziales to tutaj
                nam podajesz, blaznie jeden!

                I przestan sie cwoku odzywac jak nie umiesz sie zachowac bo wyrocznia nie
                jestes tylko malym kretynem spod Bostonu.
                • waldek.usa Poczytaj se jeszcze i spadaj, przegrany frajerze: 23.06.05, 20:14
                  gerbill napisał:

                  > ja wyczuwam w tobie kolejnego kretyna z USA ktory mysli, ze wrzask na forum
                  > rozwiazuje cokolwiek. Zamknij sie i skoncentruj sie na tekscie, jezeli
                  > oczywiscie to potrafisz, w co coraz bardziej watpie. 15 lat a rezultaty masz
                  > nikle. Fakt ze przegrales zycie za granica nie interesuje mnie- to jest twoja
                  > prywatna sprawa!!
                  >
                  > -'zalezy od polotu' jest kolejna twoja perelka lingwistyczka tak samo jak
                  > i 'two french fries'. Widac wyraznie w jakiej dzielnicy bywasz i sie
                  odzywiasz!
                  >
                  > Jestes przerazajaco ograniczony i nawet nie masz sie kogo zapytac jak sie te
                  > cholerne frytki zamawia. A zreszta moze masz i to co sie dowiedziales to
                  tutaj nam podajesz, blaznie jeden!
                  >
                  > I przestan sie cwoku odzywac jak nie umiesz sie zachowac bo wyrocznia nie
                  > jestes tylko malym kretynem spod Bostonu.


                  • Zasadniczo jestes cieciem, hehehe
                  soup_nazi 22.06.2005 04:38 + odpowiedz


                  Cieciem polskim, rozpaczliwym polaczkowatym wannabe i chlopkiem-jalopkiem. Cos
                  mu w brudnym uchu zadzwonilo i juz krotkimi skokami popeerdala pouczac innych,
                  hehehe. Poszedl mi z powrotem pierogi kleic w Sieczkobrzenkach , gamoniu. Aha,
                  zanim sie zlapiesz za jezyki, pocwicz polska ortografie, strozu, heehehe
      • starypierdola Re: two regular french fries??? 24.06.05, 00:52
        Never ever!!
        Supersize it!!

        SP
        • wojoxx Re: two regular french fries??? 25.06.05, 02:55
          Zawsze mozna pokazac palcem .
        • hiperbola6 Supersize it!!? 25.06.05, 03:15
          "French, please" - czy to miales na mysli?
    • otawszczyk Double scotch, no ice, please 25.06.05, 22:05

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka