Dodaj do ulubionych

emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac KIMS'

21.07.05, 11:06
Arthur Rakowski - Australia, ...
Obserwuj wątek
    • sydneypolak Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 21.07.05, 11:09
      jeden z dyrektorow australijskiego Macquarie Bank
      • _czosnek_ Zostac kims? 21.07.05, 11:21
        Z czyjej perspektywy?
        Zostac slugusem nawet za porzadna kase to tez oznacza zostac kims?
        Gdy sie dochrapie zostac naczelna szmata systemu finasowego, to oznacza zostac
        kims?! Nie oslabiaj kolego i zajmij sie soba.
        • sydneypolak bez didaskaliow, prosze 21.07.05, 11:44
          chodzi o konkretne przyklady
    • zdr1 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 21.07.05, 12:35
      Zbychu Janota - robi za brygadziste przy azbescie w Chicago.
      Jadzka Przypyska po dwudziestu latach pracy u Turka w NY, otworzyla
      wlasna agencje.
      • kan_z_oz Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 21.07.05, 12:56
        E. Obiala - glowny manager budowy stadionu olimpijskiego w Sydney.

        Kan
        • kapitankloss2 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 21.07.05, 18:02
          Jan Wyrenda - operator dwoch truckow w Toronto, wlasciciel (lessee) pojazdu
          terenowego marki Mercedes i domku jednorodzinnego w Rexdale.
          • emigrant007 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 22.07.05, 07:40
            Panie i Panowie czy nie mozna bez chalasu .jezli mamy podzielic sie emigracja to
            krotko,kazdy ma swoje plany ,marzenia.Na spokojnie wymienic poglady ,doradzic
            cos jeden drugiemu.To na tyle, wroce pozniej .
            • sydneypolak Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 22.07.05, 11:22
              >>czy nie mozna bez chalasu (...) wroce pozniej .<<
              wypada czekac na twoj powrot... moze nawet byc z szalasu
    • fan.club1 Latarnik 21.07.05, 18:08
      Inne czasy, inna emigracja: Latarnik, którego po przeczytaniu "Pana Tadeusza"
      vypie..no z roboty.
      • footlong_qtas Re: Latarnik 21.07.05, 18:51
        raczej age discrimination.
        • terra-nova Re: Latarnik 22.07.05, 04:49
          Ten Rakowski Arthur to pewne synek Mieczyslawa Rakowskiego, wiec wie gdzie sie
          ustawic, zeby forsy nie zabraklo. Mamusia Wanda Wilkomirska pracuje jako
          nauczycielka muzyki na jakims uniwersytecie. Jednym slowem wszyscy wiedza, jak
          zyc w Australii. A wy co, nie wiecie,ze starym komuchom zbrzydla komuna,
          wyniesli sie z Polki i udaja zapracowanych emigrantow polskich ale z was
          naiwniacy.....
          • wami41 do Terr-nova 22.07.05, 06:48
            Oh, ty pindo ograniczona a co ty chcesz zeby Wanda Wilkomirska zmywala kible?
            Co masz do zarzucenia tej artystce? Wanda Wilkomirska byla swiatowej slawy
            artystka to ico z tego ze wyklada muzyke na uniwerstytecie? Ma do tego prawo i
            kwalifikacje buraku jeden.
            • terra-nova Re: do Terr-nova 22.07.05, 09:18
              Ja jestem facet, a Wandzie Wilkomirskiej nic nie mam do zarzucenia oprocz tego,
              ze wyszla za faceta, ktorego mozna postawic za wzor polskiego komucha. Sama
              Wanda Wilkomirska powstala w dosc ciekawy sposob. Splodzil ja pewnien wybitnie
              utalentowany polski muzyk niejaki Kazimierz Wilkomirski, bo zakreciala sie przy
              nim pewna zupelnie szara i nieciekawa zydowka, bo chciala miec utalentowane
              dzieci. Stary Wilkomirski zglupial i sie z nia ozenil i tak po czasie
              powstalaWanda Wilkomirska. A jak wiadomo, koszerne panie nie myja kibli, bron
              Boze, maja do tego Polki.
              • xtraterrestrial Re: do Terr-nova 22.07.05, 11:33
                jestescie na tropie, terrus
              • wami41 Re: do Terr-nova 22.07.05, 22:30
                panie terra-nova, zasciankiem zalatuje z twojej wypowiedzi.
            • z_kur_wielu wami, 28.07.05, 05:05
              wanda wilkomirska prawie ze zmywala kible, jak to trafnie okresliles a robila
              to uczac sraluchow na skrzypcach w jakiejs podrzednej szkolce w Niemczech jak
              sie zdecydowala na emigracje. Slowem kompletna degradacja a i teraz ktorz to
              ona jest? byla artystka (spalonego teatru). Czyzbys uwazal ze uczenie na jakims
              uniwersytecie gry na skrzypcach jest osiagnieciem kariery na zachodzie?


              wami41 napisała:

              > Oh, ty pindo ograniczona a co ty chcesz zeby Wanda Wilkomirska zmywala kible?
              > Co masz do zarzucenia tej artystce? Wanda Wilkomirska byla swiatowej slawy
              > artystka to ico z tego ze wyklada muzyke na uniwerstytecie? Ma do tego prawo
              i
              > kwalifikacje buraku jeden.
    • 1000tak Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 22.07.05, 22:40
      krysia g. konserwator w muzeum louvre
      szkoda ze powierzchni poziomych.
      praca nie chanbi tego, kto ma korone na glowie.
      wole pracowac uczciwie niz zerowac na cudzej biedzie.
    • waldek1610 zostac "Kims" ha ha, 23.07.05, 09:10
      sydneypolak napisał:

      > Arthur Rakowski - Australia, ...

      A kim Ty zostales Artur? Kangurem, koala, aborygenem czy bumerangiem?
      • waleczny1410 Re: zostac "Kims" ha ha, 23.07.05, 09:51
        dyrektorem Macquarie Bank (patrz Google), a ty kim pomiocie pruski
        • terra-nova Re: zostac "Kims" ha ha, 23.07.05, 18:28
          ten tatus Rakowski to ma az w Australii znajomosci????? A imie Arthur to pewnie
          na czesc Artura Rubinsteina? Mamusia ma prawidlowe odruchy etniczne. A moze to
          mamusia prace mu zalatwila. Polskie zydostwo, to potega za granica.
          • wami41 Re: zostac "Kims" ha ha, 23.07.05, 20:55
            terra-nova napisała:

            > ten tatus Rakowski to ma az w Australii znajomosci????? A imie Arthur to
            pewnie
            >
            > na czesc Artura Rubinsteina? Mamusia ma prawidlowe odruchy etniczne. A moze
            to
            > mamusia prace mu zalatwila. Polskie zydostwo, to potega za granica.


            Wiecie, najbardziej wspolczuje glupim ludziom i taka szkoda ze glupoty nie da
            sie leczyc.
          • artur666 ha ha, terra-nova idz do szkoly! 24.07.05, 10:25
            Z tego co wypisujesz, dajesz dowod, ze jestes niedouczonym cymbalem,
            zajezdzajacym komuna.

            Zajzyj do madrych ksiazek, moze u was na wsi znajdziesz cus u soltysa, a
            dowiesz sie genezy imienia Arthur lub Artur.
            p.s.
            Wiesz co jest potega na zachodzie, glupota takich burakow z Polski jak ty.
            • nieztejziemii Re: ha ha, terra-nova idz do szkoly! 24.07.05, 18:55
              co wy tu ludzim wypisujecie, ze sa madrzy czy glupi. Terra-nova ma racje, Artur
              Rakowski nie doszedl do stanowiska w Australii o wlasnych silach, tego mozecie
              byc pewni. Albo pomogla mu matka-zydowka( ale za to jakie piekne polskie ma
              nazwisko!!!ha ha ha ha, wszystko dzieki polskiej glupocie!)albo znajomosci
              starego Rakowskiego siegaja az do Australii. Obie sytuacje dosc przygnebiajace.
              Nie sadze, aby Artur Rakowski odznaczal sie jakas specjalna cecha, ktora
              wywindowala go n tak wysoko.... troche znam dzieci tych prominentow.
              • filipzkonopii Chyba masz racje 28.07.05, 03:42
                Sytuacja jest przygnabiajaca dlatego,ze te wszystkie komuchy tudziez ich
                pomioty rozprzestrzenily sie po wolnym swiecie, bo im tez od dawna marzyl sie
                kapitalizm, takim gdzie oni sa kapitalistami w kazdym razie na pewno gdzies na
                gorze ( a juz na pewno takimi, ktorzy maja pieniadze i je wydaja!). Dlatego
                mozna spotkac Artura Rakowskiego (wielu polskich zydow nosi to imie, podobnie
                jak Roman!), ktory dziwnym zbiegiem okolicznosci znalazl sie na takim
                stanowisku. To tylko jeden wcale nieodosobniony przyklad. Popatrzcie dookola
                siebie, polonijne gazety i organizacje wspolpracuja z roznymi pismami i
                organizacjami w Polsce. Na przyklad kilka dziennikow polonijnych z radoscia
                wspolpracuje z taka "Polityka", ostoja polskich dinozaurow komunistycznych.
                Czerwony rak zaczal byc cwany i woli zyc na swiecie w luksusie i do tego cudzym
                kosztem.
                Biedni emigranci solidarnosciowi nie mieli pojecia,ze caly ten cyrk z
                Solidarnoscia wymyslono specjalnie po to aby przeksztalcic cwane czerwone
                przyglupy w przyglupy kapitalistyczne, takie z forsa. Nikt co prawda nie
                przewidzial,ze margines i macipokoj czyli Walesa wezmie swoja role powaznie,
                zostanie prezydentem a nawet dostanie Nobla. Coz, wszystko sie da przelknac dla
                mamony. W koncu Miller takze jest elektrykiem i jak by pewnie porownal
                inteligencje obu elektrykow wcale by nie roznila by sie zbytnio. Polska
                obrodzla w Nikodemow Dyzma.
                Komunistyczny rak jest mozliwy do zlikwidowania wylacznie za pomoca gwaltownego
                przewrotu spolecznego. A Polacy, ktorzy zyja w Polsce sa zbyt tchorzliwi do
                jakiegokolwiek ruszenia. Ci najlepsi wyjechali, pozostali ludzie o mentalnosci
                niewolnikow, ktorzy zachwycaja sie tym, ze Artur Rakowski zaszedl daleko. Droga
                nie byla daleka zwlaszcza jak sie ma dobry wozek.
            • worcester Re: ha ha, terra-nova idz do szkoly! 24.07.05, 19:13
              douczony cymbal sie odezwal co nie umie napisac zajRZyj
              • scag Re: ha ha, terra-nova idz do szkoly! 28.07.05, 06:08
                panie polonista - a potrafisz wyartykulowac cos sensownego poza bzdurnym
                wytknieciem bledu ortograficznego?
                Nie napisze, ze czekam na zwalajaca z nog konstruktywna krytyke wypowiedzi
                twego przedmowcy, bo sadzac po kilku twoich postach myslenie nie jest twa
                specjalnoscia.
                a teraz szukaj bledow, szukaj, szukaj....

                filip - nie przesadajmy z ta teoria spiskowa, to ze czerwone wszedzie wpycha
                swogo nienazartego ryja nie jest nowoscia, ale robi to (najczesciej) za
                przyzwoleniem wyborcow oglupionych flaszka i kilogramem podlej kielbasy. Co
                mozna dla nich zrobic? Edukowac i czekac na rezultaty.
    • pawel_z_melb zabawne... 28.07.05, 06:29
      a ja czytalem (nawet to tutaj) ze Artur Rakowski
      postanowil pokazac wszystkim ze moze cos osiagnac o wlasnych silach,
      wyjechal do Niemiec gdzie pracujac przy obsludze wozka widlowego zrobil studia
      z marketingu i dostal sie do Macquarie, gdzie zostal po pewnym czasie dyr.
      marketingu...

      A :
      * tatusia wplywy tutaj malo kogo obchodza (kto wie czy by nie zaszkodzily)
      * rodzin zydowskich ze zdolnymi dziecmi jest pol St.Kildy - wiec skoncz tam
      bredzic jeden z drugim ze 'zydzi to sobie zalatwili'.
      Jak ktos do czegos doszedl to 80% to wlasna ciezka praca...
      Czego sobie i Wam zycze
      • jp.hi Re: zabawne... 28.07.05, 08:17
        Szlak mnie trafia ze jakis tam Polak odniosl sukces na Zachodzie. Szlak mnie
        trafia ile on zarabia, jaki ma dom z basenem i jakim jezdzi wozem. Szlak mnie
        trafia ze jest szczesliwy i cieszy sie zyciem.
        Goowno prawda ze wlasna ciezka praca do tego doszedl. Napewno kradl albo mu
        tatus to zalatwil. Tatus zreszta tez kradl.
        To ze ja nic niemam, ze niczego w zyciu nie osiagnalem to przez takich
        cwaniakow jak on. To on mnie okradl. To tacy jak on placili mi grosze jak ja
        ciezko pracowalem.

        Polak.
        • nieztejziemii Re: zabawne... 28.07.05, 22:29
          jesli ktos robi cos w zyciu z tego powodu, ze chce komukolwiek cokolwiek
          udowodnic to oznacza, ze jest niedorozwinietym emocjonalnie idiota o umysle 12
          letniego dziecka, ktore na sile chce pokazac jakie jest nadzwyczajne.
          Czy Rakowskiemu Arturowi to sie przytrafilo, nie wiadomo. Jak juz pisalam znam
          troche srodowisko dzieci "wladcow" dawnego PRL-u. Zadne z nich nie odznaczalo
          sie ani specjalnymi zdolnosciami, ani specjalnym samozaparciem, ani specjalnymi
          ambicjami. A znalam ich wielu. Wszyscy oni uwazali, ze sa absolutnie
          nazwyczajni i godni podziwu tylko dlatego, ze sa dziecmi prominentow PRL-u.
          Jedyne czego sobie w zyciu zyczyli to luksus, ktory mozna osiagnac jak
          najmniejszym kosztem.
          • aronbrudny Re: zabawne... 28.07.05, 22:33
            No coz, szanowna pani, wiekszosc piszacych tu uwaza jednak, ze Artur Rakowski
            jest nadzwyczajnym wyjatkiem wsrod tych prominenckich "bananow". Tylko prosze
            mi pokazac zyda, ktory zamiast dojechac gdzies samochodem woli isc piechota.
            • filipzkonopii Re: zabawne... 31.07.05, 00:23
              Nie, nie, tutaj wiekszosc uwaza,ze Artur Rakowski jest czystym aryjczykiem, ma
              wybitne zdolnosci, jak kazdy Polak, a na koniec jest wyjatkowo pracowity. To
              tylko wy ludzie jestescie rasistami i antysemitami, ha ha ha!
      • sydneypolak Re: zabawne... 02.08.05, 10:06
        studia z marketingu zrobil dopiero na Macquarie University, a zaraz potem
        szybko awansowal... czyzby pomogla mu miedzynarodowka?
        • filipzkonopii Re: zabawne... 02.08.05, 18:23
          Nie sydneypolak, on zrobil zawrotna kariere dlatego, ze byl wyjatkowo zdolny.
          Najpierw jednak ukonczyl ten uniwersytet. Czytam i czytam i zastanawiam co to
          za uniwersytet. A to okazuje sie jeden z tych uniwersytetow na zadupiu swiata,
          o ktorym nikt nigdy nic nie slyszal. Znalazlem, ze znajduje sie w Sydney. Wiec
          z tym dypomem tak renomowanego uniwersytetu Artur Rakowski zostal wywindowany
          na czubek wierchuszki w Australii.
          Zapomnijcie o tym,ze mowi z dosc paskudnym akcentem, w ktorym tez slychac
          troche niemieckiego ale co to w koncu ma za znaczenia . ZDOLNOSCI sie licza!Ale
          z was durnie. Puknijcie sie porzadnie w glowki.
    • terra-nova Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 30.07.05, 22:17
      Ja tez nigdy takiego nie widzialem.........
      • lulu13 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 31.07.05, 00:41
        ja znam osobiscie 5 ciu polskich emigrantow z tego okresu ,wszyscy maja
        wlasne elegeanckie domy z basenami ,jezdrza Cadillakami wartosci 45 - 56 000
        $$ ,sa w Europie na wakacjach , albo na Bahamas albo na francuskiej
        polinezji ,majac swoje w USa niewielkie biznesy
        • lulu13 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 31.07.05, 05:40
          up !!!
        • emigrant007 Re: emigranci 1980-2000 ktorym udalo sie zostac K 03.08.05, 04:51
          Panowie,wiekszosc emigrantow ,ktorzy opuscilo swoj kraj zrobilo milowy krok do
          przodu.Ocenic czy , ktos zostal kims jest bardzo trudno , czas pokaze .Kazdy z
          nas jest marzycielem ,dazy do celu , pozniej do nastepnego celu w zaleznosci w
          jakim wieku jestesmy.Zostac kims to znaczy kim, wyksztalconym ,slawnym ,bogatym
          ,a moze tak zdrowym,niezaleznym cieszacym sie, kazdym dniem optymista .W
          Sierpniu wysylam paczki z przyborami szkolnymi, do jednego z domow dziecka ,nie
          musisz byc kims,wystarcza dobre checi , ktore sa nie ocenione.Optymista sie klania.
    • sydneypolak polonus nie tylko od zrywania azbestu jest 03.08.05, 12:38
      Arthur Rakowski przybyl z zona i dzieckiem do Sydney w 1982 roku jako:
      1. Artur Rakowski,
      2. uchodzca polityczny,
      3. syn owczesnego Deputy Prime Minister of Poland (zastepcy samego kata
      Jaruzelskiego) oraz slynnej skrzypaczki,
      4. dziennikarz z wyksztalcenia (jak on to zrobil niewiadomo, bo dziennikarstwo
      bylo w Polsce studiami podyplomowymi, na co Artur byl za mlody),
      5. kierowca podnosnika widlowego (tak podal w formularzu-podaniu o "dole"),
      6. dwudziestolatek z nadspodziewanie dobrym angielskim (jak skomentowal
      dziennikarz przeprowadzajacy z nim, tuz po przyjezdzie, wywiad dla tygodnika
      The Bulletin).

      • sydneypolak Ryszard Opara 04.08.05, 11:03
        Przybyl na Wyspe w 1980, gdzie szybko, jako Richard Opara, dorobil sie
        inwestycjami w australijska sluzbe zdrowia (Alpha Healthcare). W 1993 wrocil do
        Polski, gdzie jako Ryszard Opara dal sie poznac jako czolowy udzialowiec w
        firmach Elektrim i Energomontaz oraz jako szef kampani wyborczej generala
        Wileckiego na prezydenta. W 2001, jako rezydent Polski, przypomnial sie na
        Wyspie zakupem za 8.15 mln dolarow posiadlosci Rene Rivkina "Carrara", Rose Bay
        Avenue, Bellevue Hill (Sydney). Od 2002 ponownie dziala na
        Wyspie, "rozrabiajac" w sektorze biotechnologii (Polartechnics, Avantogen).
        Nie wiadomo ile prawdy jest w wyszacowaniu jego majatku na 180 mln USD przez
        Tygodnik Wprost. Jego nazwisko widnieje na liscie Wildsteina... ale moze to
        jakis inny Ryszard Opara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka