Mamy w Anglii - pytanie

16.08.05, 14:28
Proszę o pomoc. Wyszukiwarka zastrajkowała i nie mogę znaleźć takiej
informacji : mój Mąż zaczyna od października pracę w południowej Anglii. Po
Bożym Narodzeniu zabiera mnie i naszego rocznego maluszka tam także. Mąż
będzie nas utrzymywał. Jak się ma w związku z tym sprawa ubezpieczenia mojego
i Synka? Co powinniśmy załatwić w Polsce, a co już w UK? Jakie dokumenty z
Polski powinnam zabrać? Będę wdzięczna za każdą sugestię.
    • remisie Re: Mamy w Anglii - pytanie 16.08.05, 14:54
      Udało się. Przeglądam stare forumowe zapiski, więc pewno cos znajdę na ten
      temat. Ale oczywiście, jeśli ktoś chętny napisać, to mile widziane smile
      Pozdrawiamy.
      • monisia98 Re: Mamy w Anglii - pytanie 16.08.05, 17:52
        radze zabrac - ksiazeczke zdrowia dziecka ze szczepieniami- przyyda sie do
        rejesttracji w NHI jak beda cie pytac jakie przeszedl szczepienia - u nas
        sobie zrobili ksero i sami dopasowali ,dodatkowo radze wziasc dowod osobisty -
        oboje byl potrzebny do rejestracji, akt urodzenia dziecka - nie musi byc
        tlumaczony - my nie musielismy tlumaczyc , choc wiem ze czasem wymagaja. No ja
        zawsze zabieram tez akt slubu tak na wszelki wypadek, choc nie byl nam
        potrzebny.
    • pati.zop78 Re: Mamy w Anglii - pytanie 17.08.05, 03:36
      niech twoj maz po przyjezdzie zarejestruje sie do przychodni. czasem sa z tym
      klopoty i troche to trwa. bedzie wam latwiej sie dorejestrowac niz szukac czegos
      cala rodzina
      • remisie Re: Mamy w Anglii - pytanie 17.08.05, 09:15
        Dziękuję bardzo za rady. A jak z lekami podstawowymi? Mam na myśli te, które
        zazwyczaj daje się w Polsce maluszkom - coś na brzuszek, na katar, na
        odparzenia itp. Znalazłyście tam ich odpowiedniki angielskie? Są bez recepty,
        tak jak u nas?
        • monisia98 Re: Mamy w Anglii - pytanie 17.08.05, 10:09
          ja zabralam ze soba cala torbe lekow - wszysko co naj potrzebniejesze -
          laccznie z antybiotykiem - moja mala rok temu po zmianie klimatu w lecie
          dostala zapalenia oskrzeli a tu mieszkalam przez 1 mies. w hotelu wiec
          rejestraca u lekarza nie byla mozliwa , poza tym nie wiedzialam jAk dziala u
          nich system , radze zrobic to samo - na brzuch, goraczkee, na katar krople, cos
          na aleergie - zyrtec, clemastin, jakis syyrop przeciw zapalny - eurespal,
          zroszta to moja rada ale przezorny zawsze ubezpieczony. Tu niestety nie ma
          takiej dostepnosci do lekarzy jak w polsce.
          • remisie Re: Mamy w Anglii - pytanie 18.08.05, 10:17
            Dzięki Monisia! Lepiej mieć więcej niż się potem martwić. Przydało Ci się
            jeszcze coś z Polski? Zwlaszcza dla Coreczki..
          • remisie Re: Mamy w Anglii - pytanie 18.08.05, 10:18
            Co zrobiłaś, gdy mała miała zapalenie oskrzeli, a nie mogliście się dostać do
            lekarza?
            • monisia98 Re: Mamy w Anglii - pytanie 18.08.05, 10:43
              zle mnie zrozumialas to zapalenie mala miala w polsce nad morzem zaraz po
              przyjjezdzie dostala goraczki i mi sie rozchorowala tam oczywiscie poszlam do
              lekarza bez problemu wiec nauczona doswiadczeeniem zabralam do anglii
              antybiotyk dla kazdego czlonka rodziny - taki o szerokim spectrum dzialania ,
              na wszelki wypadek gdybyy historia sie powtorzyla, tym bardziej ze male dzieci
              moga sie rozchorowac ze zmiany wody, kilmaty, zawsze tu sa inne bakterie do
              ktorych sa przyzwyczjone. A tu jak pewnie czytalas za kazdym razem trzeba sie
              umawiacc dzwoniac do lekarza i to on decyduje jesli stan dzieecka jest nie
              pokojacy czy cie przyjac czy nie. Generalnie jak jest tylko goracczka to kaza
              podac panadol i tyle - fajnie co? A to to ja wiem i bez lekarza. Moj syn
              dostal ostatnio zapalenia spojowek - oczy czerwone jak kroliki - zadzwonilam
              do lekarza dali mi termin 2 tygodnie super co a dziecko trze oczy jak szalone -
              wiec mialam robic ?- teelefon do pediatry do polski- ona wypisala krople -
              rodzice wyslali listem piorytetowym i w 3 dni mialam kropelki - koszt ;listu
              to ok, 3-4 zl od wagi. Dlatego cigle mam kontakt z lekarzami z polski.
              • monisia98 Re: Mamy w Anglii - pytanie 18.08.05, 10:45
                napisz do mnie na priv lub na gadu 3156898
              • violus22 Re: Mamy w Anglii - pytanie 18.08.05, 11:39
                dziewczyny, nie przesadzajciesmile
                po pierwsze jesli cos naprawde nie tak jest z dzieckiem np ma wysoka goraczke i
                nie da sie jej niczym zbic to nie dzwoni sie do lekarza rodzinnego tylko do
                szpitala, na ostry dyzur, a tam przyjma i doradza i jak trzeba wypisza
                potrzebne leki. nigdy nie odwazylabym sie faszerowac dziecka antybiotykami bez
                konsultacji z lekarzem, bo skad mam niby wiedziec co mu jest?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja