Dodaj do ulubionych

Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za granica

09.11.05, 23:31
Witam wszystkie mamusie smile

Przez 6 lat mieszkalismy z mezem w Szwajcarii, a wczesniej 3 lata we Francji.
Wiec juz 9 lat nas nie ma w kraju, ale od zawsze naszym marzeniem byl powrot
do Plski. Wlasnie na emigracji 'dorobilismy sie' 3 dzieci i w sumie dobrze
nam sie zyje ale... Ale wlasnie ciagle nam sie marzy powrot do Polski. MOzemy
to zrobic albo teraz, albo przez dlugo czas nie powrocimy (nasze najstarsze
dziecko od nastepnego roku idzie do szkoly).
Mysle ze z praca nie byloby problemu, ja jestem stomatologiem, maz
programista komputerowym.
Zastanawia mnie jedno, czemu gdy tylko wspomnimi o powrocie do Polski, to
wczyscy albo nas odwodza, albo twierdza ze postradalismy rozumy...
W Szwajcarii mozemy zostac bezterminowo, mamy tutaj prace, ale w Polsce mamy
dom (nasz dom), cala rodzine i chyba tam wlasnie zostalo nasze serce.
Powiedzcie czy to jest takie dziwne, ze ktos po emigracji chce wrocic??
A moze ktos z Was wlasnie po jakims czasie przebywania za granica wrocil do
Polski?? Napiszcie co w ogole o tym myslicie...
Obserwuj wątek
    • kulju Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 03:29
      Czesc,
      Ja w Kanadzie jestem 3 lata (maz Kanadyjczyk) i tez myslimy o przyjezdzie do
      Polski. Wcale nie mysle, ze to jest taki glupi pomysl, nawet moj maz sie zgadza wink
      I to dobry teraz moment dla Was, pozniej nie wiadomo, czy dzieci chcialyby...Ja
      uwazam, ze w Polsce zyje sie lepiej (moze nie pod wzgledem finansowym) ale jakos
      chyba na wyzszym poziomie. Smieje sie, ze z mezem w Polsce bylismy wiele razy i
      w operze i na balecie i w teatrze, a odkad przyjechalam do Kanady, tylko raz
      udalo nam sie wybrac do teatru, kilka razy do dobrej restauracji i to wszystko
      (a powodzi nam sie bardzo dobrze).
      Tylko u nas jest kwestia braku znajomosci polskiego przez mojego malzonka. Wiec
      nie wiem jak to nam sie ulozy. Ale ja Cie popieram i sama chetnie bym wrocila.
      Moje serce zawsze bedzie w Polsce.
      Pozdr,
      Magda
      • zzz12 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 07:51
        Bedac w Kanadzie mozesz przyjezdzac od czasu do czasu do Polski, w odwrotnym
        kierunku- pewnie dluuugo nie bedzie to mozliwe, zwlaszcza, jesli Twoj maz nie
        mowi po polsku: to oznacza, ze bedziesz jedynym zywicielem rodziny, o ile
        znajdziesz prace..latwo sie idealizuje Polske mieszkajac za granica, ale ja,
        majac z krajem nieco blizsze kontakty i obserwujac , co sie dzieje na scenie
        polityczno-gospodarczej, ciesze sie, ze wyjechalismy i ciagle uwazam, mimo
        pewnych trudnosci w starcie, ze byla to chyba najlepsza decyzja ostatnich lat.
        Oczywiscie, ze ludzie w Polsce jakos zyja, niektorzy ustawiaja sie w zyciu i
        pracy jako-tako, ale kosztem ogromnego wysilku, czesto kilkunastogodzinnnego
        dnia pracy, a i tak ciezko zaoszczedzic cos np. na poczte przyszlej emerytury.
        Za granica, zwlaszcza bedac zasiedzialym i ustawionym zawodowo, zyje sie po
        prostu latwiej. A Polska? Ja chwilowo wole w wersji turystycznej..
      • voytek74 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 02:23
        Przepraszam ze zadam dziwne moze pytanie: to juz w Kanadzie nie ma ani
        baletu, ani teatru ani opery? Mieszkasz chyba blisko Toronto - nowa, ladna
        opere wlasnie buduja. Trzecia ilosc teatrow anglojezycznych na swiecie jest w
        Toronto. Powiedz mi ktore miasto w Polsce ma wiecej teatrow? Bo ani Krakow ani
        Warszawa... Nikt Was chyba na sile nie powstrzymuje? Chyba ze mieszkasz gdzies
        na wsi, ale polska wies tez chyba nie slynie ani z oper ani z baletow?


        kulju napisała:

        > Czesc,
        > Ja w Kanadzie jestem 3 lata (maz Kanadyjczyk) i tez myslimy o przyjezdzie do
        > Polski. Wcale nie mysle, ze to jest taki glupi pomysl, nawet moj maz sie zgadza
        > wink
        > I to dobry teraz moment dla Was, pozniej nie wiadomo, czy dzieci chcialyby...Ja
        > uwazam, ze w Polsce zyje sie lepiej (moze nie pod wzgledem finansowym) ale jako
        > s
        > chyba na wyzszym poziomie. Smieje sie, ze z mezem w Polsce bylismy wiele razy i
        > w operze i na balecie i w teatrze, a odkad przyjechalam do Kanady, tylko raz
        > udalo nam sie wybrac do teatru, kilka razy do dobrej restauracji i to wszystko
        > (a powodzi nam sie bardzo dobrze).
        > Tylko u nas jest kwestia braku znajomosci polskiego przez mojego malzonka. Wiec
        > nie wiem jak to nam sie ulozy. Ale ja Cie popieram i sama chetnie bym wrocila.
        > Moje serce zawsze bedzie w Polsce.
        > Pozdr,
        > Magda
        • kulju Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 02:55
          voytek74 napisał:

          > Przepraszam ze zadam dziwne moze pytanie: to juz w Kanadzie nie ma ani
          > baletu, ani teatru ani opery? Mieszkasz chyba blisko Toronto - nowa, ladna
          > opere wlasnie buduja. Trzecia ilosc teatrow anglojezycznych na swiecie jest w
          > Toronto. Powiedz mi ktore miasto w Polsce ma wiecej teatrow? Bo ani Krakow ani
          > Warszawa... Nikt Was chyba na sile nie powstrzymuje? Chyba ze mieszkasz gdzies
          > na wsi, ale polska wies tez chyba nie slynie ani z oper ani z baletow?

          No wlasnie Voytek sa, ale chyba na tym polega roznica, ze tutaj wcale nie czuje
          "tego blusa wink" trudno mi to wytlumaczyc. Trudniej tez sie wybrac, moze dlatego,
          ze wszedzie daleko, maz dluzej pracuje, male dziecko.
          W Warszawie tez zawsze orientowalam sie co, gdzie, jaka obsada i biegalam po
          teatrach prawie co tydzien. Moglam zadzwonic do znajomych i wiedzialam, ze oni
          chetnie sie wybiora. Tu, to jest wielkie wyjscie - na nikogo z kanadyjskich
          znajomych nie mozna liczyc, bo nikt w teatrze w zyciu nie byl!!!wink)- a
          wyksztalceni ludzie (tak a propo moj maz zanim mnie spotkal, tez do tych
          "kulturalnych" nie nalezal wink)
          Moze to tez moja wina, bo dzieci, obowiazki, ale fakt faktem, ze brakuje mi tego
          klimatu.
          Pozdr,
          • voytek74 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 12.11.05, 19:55
            kulju napisała:

            Male dziecko to bedzie klopotem czy w Polsce czy w Kanadzie? Chyba sie mylisz
            jezeli wydajes sie Tobie ze maz, przy trzykrotnie wyzszym bezrobociu w Polsce,
            bedzie mniej pracowal. Poprzez brak pracy, konkurencja tam jest ogromna i ci co
            maja dobra prace sa w stanie zasuwac jak woly aby ja utrzymac. Uwierz mi.

            Jezeli chodzi o dostep to informacji na temat wydarzento jest tego od groma i
            nie trzyba nikogo pytac smile Czytaj Eye albo Now. Sa darmowe a jezeli zaden sklep
            kolo Ciebie tego nie rozprowadza, to mozna zaprenumerowac za jakies grosze
            (20-30 dolarow na rok). Powyzsze dwa pisza o wszystkim, jezeli interesuje Was
            muzyka powazna w okolica Toronto, to polecam darmowy miesiecznik Whole Notes
            (wydawany prze wujka mojej zony...). No i jest jeszcze internet na ktorym mozesz
            znalesc praktycznie wszystko smile

            Jak lubisz biegac po teatrach i masz do Toronto daleko, to chyba nie wina Kanady
            smile W samym Toronto, przedstawienia sa od darmowych albo prawie (5-10 dolarowe
            sztuki wystawiane przez studentow) po takie z biletami po 100 dolarow i wiecej.
            Nie wierze i ciezko bedzie mnie przekonac ze tutaj (mowie o GTA) jest mniej
            dostepu do kultury niz w Warszawie. To ze nie "czujesz blusa" to jest chyba wina
            waszych znajomych, nie insynuujesz chyba ze nikt tutaj do teatru nie chodzi smile

            Te moje uwago to sa tak na boku, poniewaz uwazam ze ludzie moga miec powody aby
            do Polski wrocic. Najczescieju jest to tesknota za rodzina i poczuciem
            bezpieczenstwa (bo rozumiemy polskie spoleczenstwo). Natomiast jakos bardzo
            trudno jest mi sie zgodzic ze w Polsce zyje sie na jakims (blizej nie
            okreslonym) wyzszym poziomie i ludzie sa tam jakos bardziej "ukulturnieni". Bo
            po prostu nie sa.


            > No wlasnie Voytek sa, ale chyba na tym polega roznica, ze tutaj wcale nie czuje
            > "tego blusa wink" trudno mi to wytlumaczyc. Trudniej tez sie wybrac, moze dlatego
            > ,
            > ze wszedzie daleko, maz dluzej pracuje, male dziecko.
            > W Warszawie tez zawsze orientowalam sie co, gdzie, jaka obsada i biegalam po
            > teatrach prawie co tydzien. Moglam zadzwonic do znajomych i wiedzialam, ze oni
            > chetnie sie wybiora. Tu, to jest wielkie wyjscie - na nikogo z kanadyjskich
            > znajomych nie mozna liczyc, bo nikt w teatrze w zyciu nie byl!!!wink)- a
            > wyksztalceni ludzie (tak a propo moj maz zanim mnie spotkal, tez do tych
            > "kulturalnych" nie nalezal wink)
            > Moze to tez moja wina, bo dzieci, obowiazki, ale fakt faktem, ze brakuje mi teg
            > o
            > klimatu.
            > Pozdr,
    • aldonek Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 08:43
      ja wrocilam.
      przez 6 lat mieszkalam w Kanadzie i od dnia mojego przyjazdu tam wszystkim
      mowilam, ze wroce do Polski. i wrocilam. mialam 24 lata, mieszkanie, szybko
      znalazlam prace a i tak ciezko bylo sie przystosowac - okolo roku zajel mi
      powrot do polskiej codziennosci.
      teraz jestem na kolejnej emigracji - tym razem Szwecja - gdybym miala mozliwosc
      to wrocilabym do Polski.
    • marafioti Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 09:07
      bardzo dobrze ,jesli chcecie macie mozliwosci to ...super. moj entuzjazm wynika
      z faktu ze ja tez chce wrocic i wroce. mam 17 m corcie , maz jest wlochem i
      jestem przekonana ze wroce do pl gora 2 lata(na razie musze popracowac nad moim
      cv poniewaz moja osoba nie bylaby atrakcyjna na rynku pracy w pl).zycze
      powodzenia
      • ewika-uk Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 11:08
        jestem w uk razem z mezem od prawie 9 lat,i chyba nadeszla pora...tylko niewiem
        na co sie zdecydowac.....niby tam rodzina...zaczynamy coraz czesciej rozmawiac
        o powrocie,i chyba boimy sie podjac ostateczna decyzje..niewiem co robic?na co
        sie zdecydowac?glupie to troche.dola mam
    • vase Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 11:22
      Witaj ullaf! Ja mam tak samo smile z tym, ze moj maz nie jest Polakiem, ale
      straaasznie rwie do Polski. Doslownie liczy dni do wyjazdu (a raczej emigracji)
      chociaz nie mamy pojecia kiedy to nastapi. Rowniez wszyscy pukaja sie w czolo
      na nasze wzmianki o emigracji ("wszyscy" mam na mysli Polacy. Cudzoziemcy (bo
      nie tylko Anglicy) czyli Tubylcy raczej maja pozytywne opinie, "Good 4 u"
      itd. "Jasne, sprobujcie" itp) Polacy w Polsce maja mylne pojecie o zach.
      Europie, ze jest to kraina mlekiem i miodem plynaca, bez chorob, niepowodzen,
      problemow. Ja mam o tym wszystkim inne zdanie, ktore wyrazilam w ponizszym
      poscie:

      Z dala od Polski




      Re: chyba wracamy do Polski?!
      Autor: vase
      Data: 31.07.04, 16:04 + dodaj do ulubionych wątków


      zarchiwizowany

      --------------------------------------------------------------------------------
      To nie jest tak, ze ja Anglii nie lubie, czy mam juz dosc, czy cos. Wrecz
      przeciwnie! Bardzo lubie zycie w Anglii, duzo rzeczy mi sie podoba (juz o tym
      nie raz pisalam) Szkolnictwo ok, NHS sobie chwale, po urzedach wrecz uwielbiam
      chodzic (!) Uwielbiam tez "moje" Portsmouth i bardzo sie ciesze, ze moj synek
      sie tu urodzil i pierwsze lata swojego zycia spedzi nad morzem. Ale..
      Wlasnie jak sie urodzil - sama lezalam caly dzien w szpitalu. Maz (terminy go
      gonia baaardzo) przylatywal zdyszany ok 17. Ani mama, ani brat, ani
      przyjaciolka (jak siostra) - nie mogli mnie odwiedzic.
      Znajomych - owszem - mamy mnostwo, ale wlasnie znajomych. Ktos wczesniej
      wspomnial, ze przez tyle lat przeciez mozna sobie bylo znalezc przyjaciol. Nie
      jak sie przeprowadza tak czesto, jak my.
      Co do utrzymania sie, to oczywiscie planujemy maly biznesik. Plus zawsze mozna
      dawac prywatne lekcje.
      Tak jak mowilam my drzwi zostawiamy sobie otwarte. Pewnie bedziemy tu
      przyjezdzac pare razy do roku, albo raz, ale na pare mies.
      Ja mam ambicje, zeby moj syn wychowal sie w podobnej atmosferze rodzinnej, w
      jakiej ja sie wychowalam. Cala rodzina przy stole podczas swiat, swiecenie
      jajka i smigus dyngus w Wielkanoc, oplatek, koledy i zasuwanie po sniegu o 12 w
      nocy na pasterke. Chce, zeby na Jego urodziny przychodzili dziadkowie, kuzyni,
      a nie tylko dzieci moich kolezanek. Chce, zeby mowil perfekt po polsku, co na
      pewno nie jest mozliwe gdybysmy zostali. Noi oczywiscie mnostwo innych spraw
      (tanie truskawki w czerwcu, bob w lipcu, borowki w sierpniu, piwko na rynku,
      hejnal..) Racja, ze jak sie przyjezdza na miesiac wakacji raz w roku to ma sie
      troche skrzywiony obraz rzeczywistosci, ale ja np. w zeszlym roku przez cale 3
      mies co chwile widywalam sie ze znajomymi. Naprawde strasznie mi tego tu
      brakuje.
      Moj maz natomiast.. Zakochal sie w Krakowie. Chce tam mieszkac, chce, zeby nasz
      syn tam dorastal (ja nie mam nic przeciwko temu smile) I tak ma nikly kontakt ze
      swoja rodzina tu wiec emigracja tego nie zmieni (chyba, ze na lepsze)
      Ja sie tylko obawiam zalatwiania spraw w urzedach. Wyjechalam z Polski jako
      nastolatka. Nigdy nie zylam tam jako osoba dorosla (nie wynajmowalam
      mieszkania, nie placilam rachunkow, nie zglaszalam reklamacji, niektorych
      wyrazow nawet po polsku nie umiem! ... itd), ale jestem dobrej mysli.
      Troche moze to chaotyczne co napisalam, nawet nie wyrazilam w 1/10 tego co
      chcialam powiedziec. Ogolnie to zycie w Anglii bardzo mi sie podoba, ale widze,
      ze kontakty z rodzina z roku na rok staja sie dla mnie wazniejsze.
      Coz, sprobujemy. Okaze sie, ze jednak nam nie idzie, ze nie umiemy zyc w
      Polsce - spakujemy manatki i wracamy. Przynajmniej bedziemy bogatsi o to
      doswiadczenie i nie bedziemy zyc myslac "co by bylo gdyby".
      • dorrit Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 10.11.05, 12:56
        Ullaf, macie tzw. dobre zawody, oboje jestescie Polakami, macie w PL dom (no i
        oczywiscie pozostala rodzine) - wszystko przemawia za tym, aby przynajmniej
        sprobowac wrocic.
        Pozdrawiam i zycze spokojnych nocy po podjeciu decyzji, jakakolwiek by ona nie
        byla.
    • rednamok Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 10:00
      www.wp.pl
      • rednamok Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 10:01
        sorki
        • monisia98 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 10:59
          z polski wszyscy co maja głowe na karku juz wyjechali - nie ma do czego wracac,
          to sa wasze sentymenty ale rzeczywistosc mieszkania w tym strasznym kraju jest
          tragiczna a pod rzadami kaczora jeszcze gorsza - radze wybrac sie do dobrego
          psychiatry przed wyjazdem do tego kraju - bieda, ubostwo, brak pracy,
          łapówkarstwo, złodziejstwo, brudne ulice, staszne drogi, brak autostrad,
          poprostu nie ma do czego wracac !!!!!!!!!!
          LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIE DLA WASZYCH DZIECI - DLA ICH PRZYSZLOSCI - POLSKA NA
          DŁUGIE LATA NIE BEDZIE TAKA JAK SZWAJCARIA LUB INNE KRAJE!!!
          • aldonek Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 11:50
            skoro jest tak zle to jakim cudem ludzie tam jeszcze zyja?

            biedna Polska - smrod, brud i ubostowo...

            ja wlasnie ze wzgledu na dzieci bym wrocila...
          • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 12:24
            oj chyba trochę przesadzaszsmile
            gdybym miała wybór - mieszkałabym w Polsce. Bez autostrad da się żyć, brudne
            ulice w Anglii też są (guma do żucia)...
            Ale ludzie i rodzina to jest to, co czyni Polskę krajem, do którego wielu z nas
            chciałoby wrócić.
            • dorrit Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 13:38
              Oj, chyba bardzo rozzalona jestes.
              Lapowkarstwo, zlodziejstwo, brudne ulice a dodam od siebie - bezrobocie,
              nepotyzm, korupcje - znam z innych europejskich krajow. Akurat tu, gdzie
              mieszkam, tez jest. Polska nie jest wyjatkiem.
              • eballieu Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 14:41
                W waszej sytuacji nie obawialabym sie powrotu.
                W Polsce wcale tak zle nie jest.
                Ja to nawet twierdze, ze dobrze jest jesli chce sie pracowac tyle co za granica
                i moze ma sie ochote pracowac na wlasny rachunek. A na politykow nie ma co sie
                ogladac. Oni maja swoj teatr,a zycie toczy sie dalej.
                A pozwole sobie przytoczyc pewna anegdote - wyjezdzajac z Polski mieszkanie,
                ktore wynajmowalismy bylo juz podane do agencji. Odwiedzali je jeszcze w
                trakcie naszej obecnosci rozni ludzie, ktorzy szukali czegos na wynajem. Jeden
                pan co wrocil z Hameryki byl wlasnie tych samych przekonan - Polska brud syf i
                ubustwo, ja tu dolarow nawiozlem, zrobie z tego kraju cywilizowane miejsce na
                mapie Europy moze nawet. Och, jaki to on elokwentny byl. Ale na oko to wygladal
                na takiego, co czas mu sie zatrzymal 20 lat temu, bo dalej niz poza Jackowo w
                Chicago to nie wyjechal. Ubrany jak karykatura Polaka z Ameryki. No pan byl
                nawet zadowolony, ze mieszkanie ma standard ku jego zdziweniu "swiatowy"(nie
                iwem co to znaczy?), no male mieszkanie, bo nie takie jak to wille w Hameryce
                ludzie maja(mieszkanie mialo 100 metrow). Ale, ale ale. Kiedy doszlo do podania
                ceny i przedstawilam mu oferte wlasciciela - czyli koszt najmu miesiecznie
                3800, plus dwumiesieczna kaucja wplacana na konto stworzone na poczet najmu, to
                panu szczeka spadla do kolan. Powiedzial mi ze on to gora 1200 zloty za takie
                cos moze dac. No ale 1200 zloty to nikt od niego nie wezmie za "takie" cos. Pan
                zostal gdzies daleko, daleko za ewolucja jaka w tym czasie przeszla Polskasmile
                I wszystkim, ktorzy wracaja zycze aby jeszcze przed powrotem dobrze zbadali
                grunt na ktorym chca ponownie osiasc. Polska sie zmienia i nie stoi w miejscu.
                Skoro w Polsce mozna wyksztalcic stomatologa, ktory pozniej pracuje w
                Szwajcarii, to chyba tak beznadziejnie w tym kraju nie jest?
                I wcale nei jest tak,ze ci co cos w glowach mieli to wyjechali.
                JAde wlasnie do Polski na spotkanie z przyjaciolmi ze studiow. Oni zostali,
                maja prace, biora kredyty na mieszkania, chodza do teatru, kina,opery, na piwo.
                I jak czasami widza jak ludzie zyja za granica, na emigracji, kiedy to np.
                odkladaja wszystko aby cos w Polsce kupic, to oni to okreslaja ofiarami
                emigracji. I ja sie z nimi zgadzam. Raz w zyciu ma sie te 20, 30, 40 lat i
                trzeba robic to co sie chce. I gdzie sie chce.
                • monisia98 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 15:04
                  skoro w Polsce jest tak dobrze : jest praca , wszyscy młodzi maja domy,
                  mieszkania , samochody czyż nie prawda?.....To dlaczego Wy wszystkie
                  wyjechalyście na emigracje ??/ Gdyby to co piszecie powyżej miałybyście w Polce
                  do krajów zachodnich żadna z was by sie nawet nie ruszyła - a tak mieskacie w
                  dobrych, ludzkich warunkach i tesknicie sobie do Polski i fajnie jest gadac i
                  wzdychac ach jaka piekna Polska ale żadna z Was jakoś nie ma zamiaru wrócić do
                  Polski. A co najwyżej przyjeżdzacie w odwiedziny bo tak jest fajnie i wygodnie
                  i znow wracacie do kraju ościennego. Wiec nie piszcie głupot jak to fajnie jest
                  w Polce - moja kolezanka od 7 lat tuła sie po wynajetych mieskzaniach z mezem i
                  dzieckiem - oboje pracuje , sa po studiach i łaćznie maja na życie 2000 zł !!!
                  Zyja od miesiąca do miesiaca ! To taki los gotuje Polska młodym, wykształconym
                  ludziom - zazancze ze ona skonczyła prawo (z wynikiem bdb) on akademie
                  ekonomiczną ! Super przyszłośc mieszkania i samochodu dorobia sie na strarość -
                  jako emeryci !!! Tak jest super w Polsce. A ci co maja kase to w wiekszość z
                  oszustw i matactw - bo uczciwy czlowiek praca własnych rak niczego w Polsce sie
                  nie dorobi!!!!!
                  • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 15:56
                    jeśli chodzi o mnie to ja wyjechałam do męża Anglika, więc trochę inaczej.
                    Ale monisiu98 nie mów mi że nie masz znajomych czy rodziny, którzy nie mają
                    dobrej pracy? mieszkania? samochodu? bo duuuża większośc moich się dorobiła i
                    uwierz że bez krętactwa. Wprawdzie pochodzę ze Śląska, a tam jest mniejsze
                    bezrobocie, ale mimo wszystko.
                    Oczywiście że w Polsce jest ciężko, i inaczej jest jak się jedzie na wakacje
                    czy w odwiedziny. No ale skoro Ty masz takie nastawienie do Polski to może
                    lepiej że wyjechałaś.
                    Widzę dużo minusów w Polsce, i nie chodzi tu nawet o brak autostradwink jednak
                    jest tam coś czego nie widzę w UK: ludzie się przyjaźnią, pomagają, rodziny
                    mają czas na odwiedziny. NIe wspomnę o jedzeniu.
                    Myślę że zbyt ugólniasz i jesteś jakoś dziwnie antypolsko nastawiona, a tu taki
                    piękny historyczny dzieńsmile
                    Więcej optymizmu...
                    • monisia98 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 18:12
                      kochana pochodzimy z tego samego miasta i bezrobocie od twojego wyjazdu
                      zmieniło sie - wcale nie jest tak łatwo w Gliwicach znalezc prace...
                      • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 18:25
                        a jednak ja nie znam ANI JEDNEJ bezrobotnej osoby. Każdy kogo znam ma pracę -
                        może nie super hiper płatną ale zawsze. Opel niedawno robił rekrutację.
                        Mojego zdania nie zmienię na temat Polski ani Ty chyba swojego.
                        • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 18:32
                          www.bezrobocie.net/stat_powiaty.php
                          owszem, Gliwice na Śląsku mają jedną z najwyższych statystyk bezrobocia, ale w
                          porównaniu do innych powaitów/województw nie jest najgorzej.
                  • aldonek Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 16:32
                    jezeli chodzi o mnie:
                    za pierwszym razem wyjechalam z Rodzicami - Kanada.
                    a Szwecja - moj mezczyzna jest Szwedem.

                    wielu ludziom wydaje sie, ze najlepiej jest poza Polska - chwala Kanade, USA,
                    Szwecje itd a w rzeczywistosci nigdy tutaj nie byli i nie maja pojecia jak tu
                    sie zyje i ile wysilku trzeba by osiagnoc sredni poziom zycia.
                    emigracja nie jest latwa, nikt Ci niczego na tacy nie poda. nie wiem czy
                    mieszkasz w Polsce czy poza nia, jezeli poza to raczej nie musze pisac o zyciu
                    emigranta.

                    w Szwecji ciezko jest np. znalesc prace bez znajomosci lub majac nie-szwedzkie
                    nazwisko.
                    paradkoskalnie brakuje mi polskiej opieki zdrowotnej - podstawowej - tutaj
                    (wedlug mojej opinii) jest na wiele nizszym poziomie niz w Polsce...
                    • kulju Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 17:05
                      Ja tez wyjechalam, bo maz Kanadyjczyk, ale w Polsce skonczylam studia, mialam
                      prace dobrze platna (powyzej 5000 zl). Moje dwie siostry maja wlasne mieszkania
                      (kredyty splacone) i samochody. Nie widze, zeby im sie powodzilo gorzej niz nam
                      - a moj maz ma MBA i studia informatyczne i bardzo dobra prace. Niektorym pewnie
                      jest ciezko, ale podobnie jest wszedzie, wszedzie sa ludzie, ktorych nie stac na
                      mieszkania. A ja wlasnie ze wzgledu na dzieci wrocilabym do Polski, bo to wcale
                      nie prawda, ze tutaj (Kanada) beda mialy lepszy start. Ale kazdy patrzy z
                      wlasnej perspektywy, wiec nie dziwie sie, ze sa rozne opinie. Mnie mieszkalo sie
                      w Polsce wygodnie i co najwazniejsze wsrod rodziny i przyjaciol.
                      Pozdr,
    • abelha Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 15:31
      Witaj,
      Marzenia sa od tego aby je realizowac. Oboje jestescie Polakami, macie dom w
      Polsce, rodzine, zadnej obawy o prace etc i jestescie zgodni w swojej decyzji,
      to nie warto przejmowac sie opiniami innych. Zycie jest tylko jedno.
      Pozdrawiam,
      Abelha
      • gugus2004 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 20:14
        gdyby moj niemaz byl polakiem juz mieszkalbysmy w polsce wszyscy troje
    • ullaf Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 22:57
      Dziekuje wszystkim bardzo serdecznie za odpowiedzi.
      Nie jest tak, ze idealizujemy Polske, wiemy doskonale jakie sa trudnosci w
      Polsce (chocby sluzba zdrowia, w Szwajcarii pod tym wzgledem jest po prostu
      super i pewnie pod wieloma innymi tez).
      My chcemy wrocic do Polski chyba jednak ze wzgledu na dzieci. Mimo ze w
      Szwajcarii zyje sie mozna powoiedziec na luzie, nie ma duzego bezrobocia, place
      sa ok, to jednak ten kraj tez ma swoje problemy, chocby tez iz jest najwikszy
      procent samobojstwa wsrod mlodziecy...
      Obydwoje z mezem jestesmy osobami wierzacymi i praktykujacymi (ale daleko nam
      do 'Radia Maryja', czy LPR), a zyc w zlaicyzowanej Szwajcarii takim ludziom
      jest trudno... Trudno wychowac dzieci pokazujac im jakie kolwiek duchowe strony
      zycia.
      Trudno jest zyc bez rodziny. Owszem mam mnostwo znajomych, ale tak na prawde
      np. w Swieta zawsze jestesmy sami (gdy oczywiscie nie jestesmy w Polsce),
      brakuje mi dziadkow dla moich dzieci, wszystkich ciotek, wujkow i kuzynow...
      Wiem ze moje dzieci o nich sa biedniejsze sad.
      Nie zgodze sie rowniez ztym, ze wszyscy ktorzy 'dorobili sie' w Polsce to
      kretacze i matacze. Moim znajomym, rodzinie moge powiedziec ze sie udalo, zyja
      na dobrym poziomie, majac wszystko to czego nam w Szwajcarii brakuje: RODZINY...

      Na powrot do Polski bylismy zdecydowani az do momentu jak okazalo sie ze wygral
      PiS a z nim Samoobrona. Nie powiem, ze to troche ostudzilo nasze zapedy, ale
      jednak temat powraca i to ze zdwojona sila...

      Dlaczego wyjechalismy?? najpierw wyjechalismy do Francji, 3 lata mieszkalismy w
      malenkim miasteczku pod Paryzem. Wyjechalismy na moje studia doktoranckie, a
      maz na nauke j. francuskiego. Tam szybko okazalo sie iz maz moze zdobyc prace w
      swoim zawodzie, a ja robilam doktorat. Po 3 latach sie obronilam i bylismy
      gotowi na powrot do Polski, ale wtedy moj maz dostal bardzo dobra oferte pracy
      ze Szwajcarii i pojechalismy tam.
      Urodzily sie nasze dzieci, ja pracuje sobie spokojnie na 60% etatu, maz pracuje
      w duzej miedzynarodowej firmie (ta firma rowniez znajduje sie w Polsce i mamy
      nadzieje ze uda sie nam zalatwic przeniesienie do Polski).

      serdecznie wszystkich pozdrawiam

      Ulla
      • eballieu Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 23:04
        Ula, co ty za bzdury opowiadasz? Przeciez w Polsce lekarzem to sie tylko przez
        znajomosci zostaje. I zeby rodzicow bylo stac na Twoje studia to na pewno
        nakradli i nakrecili, pewnie sa oszustamismile.
        Oczywiscie zartuje.
        Zycze podjecia decyzji, a jak juz ja podejmiecie to pogodzenia sie z faktem jej
        podjecia.
        Pozdrawiam.
      • zzz12 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 23:23
        Roznica jest taka, ze teraz sobie spokojnie pracujesz na 60% i jakos w miare
        normalnie zyjecie. Zeby zyc na podobnym poziomie w Polsce, bedziesz zasuwac po
        13 godz. na dobe, byc moze rowniez z weekendy (jestes stomatologiem, dobrze
        pamietam?), a na konto przyszlej emerytury beda splywac marne grosze... Dzieci
        bedzie wychowywac niania, a w szkole moga wysluchiwac, ze sa matolami (
        autentyczne, bo dziecko bylo za madre i wiedzialo wiecej, niz nauczyciel
        pozwalal). Jasne, ze decyzje podejmiecie Wy, ale czy naprawde dla dzieci bedzie
        to takie wielkie szczescie i radosc? One sentymentu do Polski miec nie beda, a
        wyksztalcone w Szwajcarii czy Francji dostana znacznie lepszy posag na
        przyszlosc.
        • ullaf Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.11.05, 23:33
          Ja jednak mam nadzieje, ze przez jakies 3 -4 lata nie bede raczej pracowac, a
          jesli juz tak to kilka godzin w tygodniu. Ciesze sie ze mam taka mozliwosc.
          Z grubsza orientowalismy sie jak wygladaja place w polskim oddziale firmy w
          ktorej pracuje moj maz i mamy nadzieje ze 'jeden zywiciel' rodziny na jakis
          czas wystarczy.
          Absolutnie nie pisze to po to aby sie przechwalac, czy cos w tym
          rodzaju 'niczego sie nie boje, byt mam zapewniony'. Owszem boimy sie jak kazdej
          powaznej decyzji... Boje sie ze kiedys dzieci moga miec zal ze nie zostalismy w
          Szwajcarii, albo odwrotnie...
          I chyba tylko glupi czlowiek sie nie boi.
          mamy jakies 4 miesiace na podjeci decyzji i na pewno zastanowimy sie dokladnie
          i raczej nie postalimy pochopnie, pod wplywem chwili, bo daleka jestem od
          takich decyzji...
      • ullaf DECYZJA PODJETA! 01.02.06, 18:12
        Na spokojnie w koncu podjelismy z mezem decyzje. Wracamy do Polski w lipcu smile
        Maz uzyskal przeniesienie w ramach swojej firmy do Polski (i malo tego przez 3
        lata bedzie zatrudniony przez oddzial w Szwajcarii wiec i pensja
        szwajcarska smile, a to nam sie bardzo oplaca).
        Ja bede szukac pracy na spokojnie dopiero po wakacjach smile.
        Strasznie sie cieszymy i nie mozemy sie wrecz doczekac.

        Ulla
        • vincentina2 Re: DECYZJA PODJETA! 03.02.06, 12:23
          Ula,
          My wrocilismy do kraju z Fr, maz po 16 latach,ja po 4 i jestesmy troszke
          rozczarowani Polska.Zwlaszcza sluzba zdrowia,slabo platna praca i zalamani
          stanem bezpieczenstwa w kraju(ciagle rozboje)Mamy 2 dzieci,wiec poki nie chodza
          do szkoly mozemy sie przniesc.
          Planujemy znow wyemigrowac,rozwazamy Szwajc lub Luksemburg?
          jak wam sie mierszka w Szwajcarii? Czy latwo jest o prace?
          pozdr marta
          • ullaf Re: DECYZJA PODJETA! 07.02.06, 16:11
            Witaj smile

            W Szwajcarii mieszka sie bardzo przyjemnie, choc tak jak wszedzie i tu
            znajdziesz problemy...
            W Szwajcarii nie ma problemow z bezrobociem sla Szwajcarow, natomiast na pewno
            wieksze problemy ze znalezieniem pracy maja obcokrajowcy (gdy maja do wyboru
            Szwajcara i obcokrajowca zawsz wybiora tego pierwszego...) i duzo tez zalezy od
            waszych zawodow. Mysle ze informatycy, lekarze nie beda miec problemow ze
            znalezieniem pracy.
            Jak bedziesz miec jakies pytania to chetnie odpowiem.

            Ulla
            • vincentina2 Re: DECYZJA PODJETA! 11.02.06, 14:25
              Witaj Ula,
              Napisz prosze jak wyglada problem wizowy dla Polakow,tudziez Francuzow>Czy
              najpierw trzeba miec kontrakt pracy by sie moc o nia starac?
              A jak to wyglada dla osob,ktore maja wlasna dzialalnosc?
              pozd
              marta z dziecmi
    • edytkus Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 12.11.05, 05:13
      ullaf napisała:

      > Ale wlasnie ciagle nam sie marzy powrot do Polski. MOzemy
      > to zrobic albo teraz, albo przez dlugo czas nie powrocimy

      co sie zastanawiasz? take a shot! Lincoln did wink
    • monisia98 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 13.11.05, 00:12
      poniewaz zostałam tu strasznie słostana to musze odpowiedzieć na parę zarzutów -
      co to ciebie ullaf - radze serdecznie posłuchac rodziny - oni wiedza co mówiz i
      radzą ci z serca a tu na tym portalu sa same marzace osoby i idealizujące
      Polske ale jakos na powrót do kraju im nie prędko.... bla bla bla bo moj maz
      jest Anglikiem a tu Francuzem a czemu on nie mieszka z toba w Polsce skoro tak
      bardzo ją kochacie - odpowiedz jest prosta - tam nie żylibyście żadna z was na
      takim poziomie jak zagranicą ! Wiec tłumaczenie sie bo on jest obcokrajowcem
      jest żadna ! Wystarczy wejsc na portal praca - praca na wyspach i prosze sami
      wyjeżdzający - skoro tak dobrze w tej ukochanej Polsce czemu oni wszyscy
      wyjechali ?? Z kraju mlekiem i miodem płynącego sie nie wyjeżdza a wręcz
      przeciwnie zostaje!!!! Poza tym co do dorobkiewiczów polskich - oszustów to
      oczywiście nie generalizujmy - znadziemy pwenie i takich co sie uczciwie
      dorobili ale no właśnie takich juz jest coraz mniej nawet ci co maja firmy
      legalane musza oszukiwać i kobinowac bo na swoje by w życiu nie
      wyszli....wiadomo o co chodzi.
      Pozdrawiam i życze dobrej decyzji - to i tak jest tylko twoja decyzja - sorry
      ze tak brutalnie opisałam ci wspaniałą Polske ale z emigracji zawsze ona
      inaczej wyglada.
      • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 13.11.05, 10:54
        droga Monisiu, pomijając inne rzeczy, trochę długo zajęło by mojemu mężowi
        nauczenie się polskiego w stopniu takim, żeby mógł w Polsce pracowaćwink
        • brug Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 13.11.05, 15:02
          Chcialabym dodac kilka spostrzezen od siebie. Od roku mieszkamy z mezem w
          Szwajcarii. Przyjechalismy ze wzgledu na bardzo dobra oferte pracy dla niego.
          Przedtem mieszkalismy w Warszawie. Zaznaczam, ze maz nie jest Polakiem i choc n
          auczyl sie komunikowac po polsku, to jednak nie w stopniu doskonalym. Nie
          uwazam, zeby po przyjezdzie tutaj nasz standart zycia niebotycznie sie
          poprawil. Oczywiscie cale panstwo (opieka zdrowotna itp.) funkcjonuje duzo
          lepiej, niz w Polsce, ale z tego wszyscy zdaja sobie sprawe. Jesli chodzi o
          stosunki miedzyludzkie to na pewno nam sie pogorszylo. Cala rodzina, znajomi sa
          teraz daleko. Pomimo tego nie chce narzekac, bo zdawalismy sobie sprawe, z czym
          taki wyjazd za granice sie wiaze. Denerwuja mnie jednak skrajne, bialo-czarne
          poglady w rodzaju: w Polsce jest do niczego, a gdzie indziej super, lub na
          odwrot. Kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie jakie wartosci sa dla niego
          wazniejsze, dla jednego to bedzie wysoki standart materialny, a dla innego
          wartosci tzw. duchowe, rodzinne, kulturowe itp. Osobiscie znam wielu ludziw
          Polsce, ktorym sie bardzo dobrze powodzi, chcociaz nie sa zlodziejami i
          oszustami. Tak wiec prosze o niewydawanie jednoznacznych opinii. Wszystko jest
          sprawa indywidualna. Ja osobiscie nie chcialabym zbyt dlugo mieszkac poza
          Polska, bo widze, ze dla dzieci w pewnym wieku glebsze osadzenie w kulturze,
          jezyku, rodzinie itp. Nie chcialabym ich jednak rowniez wychowywac na polskich
          ksenofobow. Mysle, ze ciekawe i wartosciowe jest poznanie wielu kultur i modeli
          zycia, ale tak, aby wyciagnac cos z tego dla siebie, czegos sie nauczyc i w
          pewnym momenciepodjac takie decyzje, zeby nie zyc wbrew sobie.
          • voytek74 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 13.11.05, 19:46
            Ta moje odpowiedz to nie calkowicie do brug (ktora prawie calkowiecie rozumiem,
            mimo ze sie nie zgadzam) ale ogolnie to wszystkich pan (moze jest tu tez jakis
            pan, helo?)


            1. Rok albo dwa to troche za malo aby osadzac kraj w ktorym sie mieszka.
            Proponuje pomieszkac przynajmniej 5-10, wyslac dzieci do miesjcowych szkol, moze
            samemu zrobic tutaj jakas edukacje, dobrze zaznajomic sie z tubylcami (jest to
            naprawde mozliwe i niektorzy z nich moga stac sie Waszymi prawdziwymi
            przyjaciolmi) no i poznac dobrze jezyk. Wtedy mowimy o emigracji i powrotu z
            niej do Polski. Jak ktos wyjezdza za granice na dwa, trzy lata (aby troche
            zarobic, nauczyc sie nowych zeczy itp) to nie jest to emigracja. Ja uwazam takie
            wypady za bardzo pozyteczne ale emigracja to one nie sa.

            2. Ciezko mi mowic o duchowosci czy kulturze bo czasami ciezko to zdefiniowac.
            Wiekszosc Was, tak mi sie moze tylko wydaje, teskni za rodzinami i przyjaciolmi,
            co jest oczywiscie w pelni zrozumiale. Ta tesknota, powoduje czasami ze czlowiek
            wyobraza sobie Polske jaka chyba nie istnieje. Powiedzmy sobie prawde, wiekszosc
            z Was mieszka na zachodzie poniewaz Polska jeszcze sporo odstaje od krajow
            pierwszego swiata. Nie uwazam oczywiscie ze jest to cos zlego i jestem ostatni
            ktory by Was za to osadzal. Mozecie sobie dorabiac ideologie ale faktem jest ze
            jakby Polska byla druga Szwajcaria (czego jej bardzo zycze) to Wasi szanowni
            mezowie mieszkali by w kraju nad Wisla. Jak wy mogliscie nauczyc sie
            angielskiego, niemieckego, francuzkiego itp to i oni nauczyli by sie szybko
            polskiego jezeli bylby to kraj bardzo bogaty, z wysokim standartem zycia i
            wspanialymi mozliwosciami. Tak niestety nie jest.

            3) Jezli chodzi o sama Polske to jest ona jaka jest. Jest lepiej jak bylo ale
            nie jest dobrze. Zycze jej jak najlepiej. Mozemy mowic o polskiej duchowsci i
            kulturze ale nie zmienia to faktu ze jest to kraj raczej biedny (na standarty
            europejskie), bardzo skorumpowany i obecnie z nie najlepsza przyszloscia
            polityczna. Mam dla pan mala zagadke: Jaki obecny polityk powiedzial kiedys ze:
            "tylko pod krzyzem, tylko pod tym znakime Polska jest Polska a Polak Polakiem"?
            Czy jak drogie panie mowia o duchowosci to czy maja panie na mysli to? Jako
            podpowiedz nie jest to Sz.P. Lepper, ktory pomimo wielokrotnych prawomocnych
            wyrokow sadowych zostal wicemarszalkiem polskiego sejmu. Z jednej strony burg
            mowi o duchowosci a z drugiej strony boi sie o swoje dzieci (i slusznie) aby nie
            wyrosly na "polskich ksenofobow"? To jak to jest: jak my tacy kulturalni,
            uduchowieni to dlaczego ,w rankingu Transparency International, jestesmy na
            poziomie krajow Afryki jezli chodzi o lapowkarstwo a na prezydenta wybralismy
            czlowieka ktory publicznie przeklal czlowieka? Na koniec, argument ze sa tam
            ludzie ktorym sie dobrze powodzi zupelnie mnie nie przekonywuje. Prawie kazdy
            kraj na ziemi ma taka grupe. Nalezy sie zastanowic na ile ta klasa srednia jest
            liczna, jak jest stabilna i czy sie powieksza.

            Uff, ale sie rozpisalem



            brug napisała:

            > Chcialabym dodac kilka spostrzezen od siebie. Od roku mieszkamy z mezem w
            > Szwajcarii. Przyjechalismy ze wzgledu na bardzo dobra oferte pracy dla niego.
            > Przedtem mieszkalismy w Warszawie. Zaznaczam, ze maz nie jest Polakiem i choc n
            >
            > auczyl sie komunikowac po polsku, to jednak nie w stopniu doskonalym. Nie
            > uwazam, zeby po przyjezdzie tutaj nasz standart zycia niebotycznie sie
            > poprawil. Oczywiscie cale panstwo (opieka zdrowotna itp.) funkcjonuje duzo
            > lepiej, niz w Polsce, ale z tego wszyscy zdaja sobie sprawe. Jesli chodzi o
            > stosunki miedzyludzkie to na pewno nam sie pogorszylo. Cala rodzina, znajomi sa
            >
            > teraz daleko. Pomimo tego nie chce narzekac, bo zdawalismy sobie sprawe, z czym
            >
            > taki wyjazd za granice sie wiaze. Denerwuja mnie jednak skrajne, bialo-czarne
            > poglady w rodzaju: w Polsce jest do niczego, a gdzie indziej super, lub na
            > odwrot. Kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie jakie wartosci sa dla niego
            > wazniejsze, dla jednego to bedzie wysoki standart materialny, a dla innego
            > wartosci tzw. duchowe, rodzinne, kulturowe itp. Osobiscie znam wielu ludziw
            > Polsce, ktorym sie bardzo dobrze powodzi, chcociaz nie sa zlodziejami i
            > oszustami. Tak wiec prosze o niewydawanie jednoznacznych opinii. Wszystko jest
            > sprawa indywidualna. Ja osobiscie nie chcialabym zbyt dlugo mieszkac poza
            > Polska, bo widze, ze dla dzieci w pewnym wieku glebsze osadzenie w kulturze,
            > jezyku, rodzinie itp. Nie chcialabym ich jednak rowniez wychowywac na polskich
            > ksenofobow. Mysle, ze ciekawe i wartosciowe jest poznanie wielu kultur i modeli
            >
            > zycia, ale tak, aby wyciagnac cos z tego dla siebie, czegos sie nauczyc i w
            > pewnym momenciepodjac takie decyzje, zeby nie zyc wbrew sobie.
            • zuzik30 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 14.11.05, 13:16
              Zgadzam się z Woytkiem. Ja i mąż, lekarze, po wielu latach ciężkiej,
              kilkunastogodzinnej pracy, bez grosza oszczędności, zbieramy się właśnie na
              Wyspy. Żyje się raz. Gorąco do tego namawiają koledzy, którzy już wyjechali.
              Wszyscy twierdzą, że dopiero teraz żyją normalnie.
      • bary14 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 19.02.06, 14:07
        Ja dojrzewam do decyzji o powrocie do Polski. Chociaż jestem w ciąży, nie mam w
        Polsce pracy, ale mam Rodzine na którą licze że mi pomoże na początku.
        Potem coś musze znaleźć. Przecież ludzie w Polsce pracują!A ja tu już dłużej nie
        wytrzymam.
    • wysokieobcasy7 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 14.11.05, 17:07
      CALKOWICIE sie z Wojtkiem zgadzam (pomimo ze to mezczyzna wink)
      Polska zawsze bedzie w naszych sercach bo to w okncu nasza ojczyzna ale nie
      nalezy tego mylic ze standardami zycia, ekonomia i sytuacja poityczna ktora nie
      jest nowhere near tego co w innych rozwinietych krajach zachodnich.
      tu nie chodzi o nasze subiektywne podejscie ale o statystyki, kulture
      polityczna i obiektywnie mierzone statystyczne dane.

      mysle ze ci co wracaja czasami myla ze soba dwie zupelnie odrebne rzeczy:
      wlasne oczekiwania i wygode psychiczna z obiektywnymi realiami i sytuacja polit-
      gospod. nie da sie zaprzeczyc faktom ze jestesmy za wiekszoscia krajow dobrze
      rozwinietych w europei (bo n aeuropie sie tu skupiam), ze przez 50 lat nasza
      indywidualnosc i kreatywnosc byly stlamszane i teraz w ciagu dekady nagle nie
      staniemy sie zywym, inteligentnym i pewnym siebie narodem! moze i mamy
      potencjal- ale to wszystko zabiera czas.. i kultura bycia tez jeszcze jest
      daleko w lesie.. customer service, helpful attitude.. 20% bezrobocia, bieda zwl
      na wschodzi ekraju.. tego nei da sie tak po prostu nie zauwazac i zyc w nowej
      odrodzonej Polsce jakby Szwajcaria byla!

      com'on nie oszukujcie sie! jesli wracacie do Polski to z czysto personalnych
      pobudek- tesknicie do czegos/ kogos, nie czujecie sie comfortowo na obczyznie,
      chcecie zmiany etc ale jesli motywem kogos jest mieszkanie w kraju o wyzszym
      standardzie zycia to NA PEWNO ma zly adres im affraid..
      ja kocham polske ale zajebiscie mi sie mieszka w uk i doskonale zdaje sobie
      sprawe ze w uk mam duuuuzo wiecej mozliwosci nizbym miala obecnei w polsce!
      tylko zaluje ze tu wczesniej nie przyjechalam tylko cale 5 lat studiow w polsce
      stracilam i b malo z nich wynioslam ;-(

      pa ewa
      • jagienkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 14.11.05, 17:16
        ja zupełnie nie rozumiem dlaczego niektórzy próbują wmówić innym, jak okropnie
        i niedobrze jest w Polsce! jeśli ktoś chce wrócić to dlaczego od razu inni -
        tak jak zresztą autorka wątku napisała - próbują odwieść od pomysłu, przekonują
        ekonomiczno-politycznymi argumentami. Nie można zrozumieć, że dla niektórych
        ważniejsza jest rodzina, ojczyzna (nawet ta w nienajlepszej sytuacji, ale
        kurczę daleko nam od np Rumunii...), niż posiadanie 2 samochodów i wyjazdu na
        urlop za granicę?
        Każdy ma swoje osobiste powody i pobudki - więc nie wiem po co się tu
        denerwować że ktoś chce wrócić do kraju.
        • tennessee Re: Ja juz wrocilam.. 12.02.06, 18:29
          Hehe, ile to sie nasluchalam od rodziny meza, ze to niedobry pomysl, bo WEDLUG
          NICH to, tamto, to i tamto.. bla bla...Bo Londyn to raj na ziemi i przeciez sie
          Pana Boga za nogi zlapalo.

          Wrocilismy cala rodzina (mamy coreczke - patrz sygnaturka wink.
          Ja wrocilam od lutego do swojej pracy, co to ja lubie i cenie. Mieszkamy znow
          we wlasnym mieszkaniu i .. jest bosko.
          Maz sie zwolnil z angielskiej pracy i.. prawie od razu znalazl nowa, dobra i
          ciekawa.

          Wolnosc. Poszanowanie czyjejs wolnosci.
          Tego trzeba.


          ps. Buziaki dla Ciebie, Jagienka!!
    • agusia.h Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 15.11.05, 12:03
      Ja od drugiej strony.
      Miałam podobną przeprawę w Polsce, gdy zastanawiałam się nad wyjazdem do UK.
      Część znajomych i rodziny zachęcała do wyjazdu, a część próbowała mi to
      wyperswadować. Zdecydowałam się dołączyć do męża i jestem w UK.

      Najlepiej zrób listę plusów i minusów.
      Powodzenia,
      Aga
      • agaskup Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 02.02.06, 10:19
        Czytam sobie te wasze listy i postanowiłam też napisać jako Polka mieszkająca w
        Polsce. W Polsce nie jest dobrze, pod względem ekonomicznym. Skończyłam studia
        i zarabiam 1200 zł. Mąż mój również po studiach pracuje po 12 godzin dziennie i
        to się opłaca o tyle, że jakoś w miarę funkcjonujemy. Spłacamy kredyt
        mieszkaniowy, samochodu nie mamy, bo nie mamy praw jazdy. Nauczyliśmy się tu
        żyć i nie jest najgorzej. Nie mamy wielkiej fortuny i nie dorobimy się nie
        wiadomo czego, ale mimo wszystko jesteśmy szczęśliwi, w miarę. Mamy przyjaciół,
        rodzinę, nasze dziecko ma dziadków, wujków i ciocie. Tu naprawdę nie jest tak
        źle. Dodam jeszcze, że mieszkamy w 120 tys. mieście. Tu jest w miarę spokojnie,
        żyje się wolniej i to jest fajne. Pozdrawiam wszystkich. Agnieszka.
    • ewazy Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 01.02.06, 21:06
      tak jakbym siebie slyszala.ja mieszkam 14 lat w austrii.tez dorobilismy sie 3
      dzieci.dobrze nam sie powodzi.maz jest informatykiem.i bardzo ,bardzo tesknie
      za polska,rodzina,kilkoma przyjaciolmi.mamy tez w polsce nasz domek.zatesknilam
      za polska kiedy urodzilam pierwsze dziecko,brakowalo mi rodzicow.patrzylam z
      zazdroscia na innych dziadkow,ktorzy spaceruja ze swoimi wnukami.coraz czesciej
      chodzi mi to po glowie,zeby wrocic do domu
      • robak.rawback Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 01.02.06, 21:37
        nie czytalam niestety tego co wyzej zostalo napisane ale mam ochote
        odpowiedziec - jak tesknicie i czujecie ze tu jest wasze serce to wracajcie do
        polski. natomiast dobrze sie w polsce zyje wtedy jak sie ma na to sporo kasy i
        z tym sie trzeba liczyc.
    • asiek1975 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 01.02.06, 22:50
      Ja tez bym chciala wrocic do Polski po 10-ciu latach w UK ale jak pomysle, ze
      mialabym zaplacic niebotyczny podatek to chyba poczekam az przepisy sie zmienia
      i nie sciagna ze mnie fortuny...
      • wdrodze Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 04.02.06, 19:13

        Jesli ktos ma do czego wracac,niech wraca.Ja owszem mam rodzine i brata w
        Polsce do ktorych tesknie i odwiedzam raz na rok.Ale tu mam meza Anglika i
        coreczke i zyje mi sie lepiej niz zylam w Polsce pomimo ze pracuje w gorszym
        zawodzie.Pracuje jednak nad jezykiem i kwalifikacjami i teraz moze byc juz
        tylko lepiej.Nie chce krytykowac Polski,ale tak wyszlo ze tu znalazlam
        szczescie i na razie pomimo pewnych trudnosci zwiazanych z pobytem w obcym
        kraju,w tym momencie nie wrocilabym do Polski.
        • mrufkaa Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 05.02.06, 22:22
          Ja cieplo mysle o powrocie, ale takie rzeczy przerazaja mnie do kosci:
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3146982.html
          • wdrodze Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 05.02.06, 22:53

            Niestety coraz bardziej od czasow nowego prezydenta jest to kraj nietolerancji
            religijnej i neguje sie wolnosc myslenia.Nie mialabym tam latwego zycia bedac
            zona niekatolika bez slubu koscielnego z wielkimi oporami podchodzaca do
            praktyk religijnych.Dla mnie Bog jest w sercu i niestety coraz mniej mam
            przekonania do instytucji.
            • california89 Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 06.02.06, 19:36
              W Polsce uwazam nie jest tak strasznie tragicznie ale nie jest dobrze. Wynika
              to z tego ze niestety 50 ustroju ktory nie za bardzo pozwalal na progres i w
              wiekszosci trzymal panstow w miejscu, do pewnego zrozumienia zniszczyl dobre
              perspektywy na wiele, wiele lat. Napewno ludzie ktorzy sa daleko od rodziny
              tesknia.....tak jest zawsze obojetnie kim sie jest. Poprostu trzeba wziac pod
              uwage to ze w Polsce jest nie stabilnie. Nigdzie nie jest rozowo i kazdy kraj
              (nawet ten naj bogatszy) ma swoje problemy. Polsce jeszcze zajmie wiele lat
              aby dojsc do pewnych standartow ktore w krajach Europy zachodniej sa normalna
              czescia zycia codziennego. Ale dla mnie naj bardziej dobijajaco rzecza w
              Polsce to jest wlasnie podejscie wileu ludzi to takich rzeczy jak religia,
              moralnosc, prawa ludzkie itp. Nie mowie ze w innych krajach nie my ksenofobii,
              homofobii czy innych podobnych rzeczy ale nie na takim stopniu jak w kraju.
              Uwazam ze jest lepiej byc naprzyklad osoba religijna w kraju ktory jest
              tolerancyjny i otwarty niz byc osoba nie religijna, w kraju ktory w wiekszosci
              wciska wszystkim katolicyzm. Ja nikomu do kosciola nie bronie chodzic ale nie
              zycze sobie zeby panstwo wtykalo sie do moich decyzji ze swoimi przekonaniami
              religijnymi i itp. Wlasnie razi mnie ta nie tolerancja do ludzi ktorzy nie
              chodza do kosciola, nie wysylaja dzieci na religie, walcza o prawa dla
              WSZYSTKICH ludzi i wogole. Nie mowie ze jest to panstwo dyktatorskie ale nie
              jest miejscem otwartym i "oswieconym" na moje standarty 21 wieku. I te
              ostatnie wybory nie byly dla mnie szczesciem poniewaz za duzo ludzi wedlug mnie
              cofa sie a nie brnie doprzodu. MOze zycie jest bardziej wolne w kraju ale nie
              daje tyle mozliwosci (na ktore trzeba sie napracowac owszem) co inne kraje
              pierwszego swiate. Polska to nie 3 swiat ale przykro mi ze daleko jej jeszcze
              do 1 swiata.
              • trissie Re: Powrot do Polski po dlugim przebywaniu za gra 11.02.06, 18:51
                Trochę to dziwne i zamotane, że brak moralności kojarzy Ci się z postępem, z
                moich doświadczeń wynika też, że nie tak łatwo jest być katolikiem mieszkając w
                postępowej, tolerancyjnej i pozbawionej moralności Europie. Tolerancja? Owszem,
                ale dla homoseksualistów, jednak juz nie dla katolików.

                "Polska to nie 3 swiat ale przykro mi ze daleko jej jeszcze
                > do 1 swiata."

                Zwracam Ci tez uwagę na to, że to właśnie w krajach trzeciego świata ogromnym i
                masowym zjawiskiem jest aborcja, zwłaszcza na dojrzłych żeńskich płodach, stąd
                zachwianie równowagi demograficznej w tamtych regionach. Tak więc jeżeli
                staniemy się bardziej postępowi, będzie nam jednak bliżej do trzeciego niz do
                pierwszego świata, jak to ładnie określasz.smile) pozdrawiam gorąco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka