Dodaj do ulubionych

kilka slow na temat Fromma i tepego slowa pisanego

25.11.05, 20:10
Nie bede wyjasnial okolicznosci, ktore zlozyly sie na ta wypowiedz. Raz, bo
nie mam na to czasu, a po drugie, bo mam ograniczony dostep do internetu.
Takze tych, co nie wiedza o co chodzi dosylam do mojej uprzedniej wypowiedzi:
O Jezusie i o tepym slowie pisanym, do ktorej ta wypowiedz nawiazuje.

Najpierw moze kilka slow na temat Fromma oraz jego prac.
Fromm pochodzil z rodziny zydowskiej o duzych tradycjach rabinowski.
Niewatpliwie rodzina ta zatrosczyla sie odpowiednio o jego edukacje tak
religijna jak i swiecka. Dalej, z solidnymi podstawami w obu tych kierunkach
Fromm podejmuje studia filozofie( ktore maja niewatpliwie scisly zwiazek z
jego naukami teologicznymi) no i konczy na naukach psychoanalitycznych ktorym
poswiecil sie do konca swojego zycia publikujac wiele prac.
Ja zaczalem czytac Fromma od jego "Zapomniany jezyk" gdzie dostrzeglem
niesamowita logike i sens jego mysli i analiz. Innymi slowy, prace jego sa
dla mnie bardzo szczere, sensowne, ktore pobudzaja do wlasnych rozmyslan. Z
punktu psychologicznego nikt, kto moglby miec trudne doswiadczenia rodzinne
nie wykazywalby sie takimi zaletami jakie posiadal Fromm. Zalety te jak i
jego prace swiadcza raczej o tym, ze jego relacje z rodzicami i rodzina
ukladaly sie dobrze, a Fromm nie mial zadnych powodow do buntu, ktory moglby
przyjac charakter walki ideologicznej. Mowiac krotko, poglady Fromma nie
wynikaly z jego potrzeby uwolnienie sie od autorytetu jakim niewatpliwie sa
rabini - wrecz odwrotnie - jego prace sa dla mnie poszerzeniem jego wiary w
Boga, w ktorych Fromm proboje zblizyc do siebie wszystkie wazniejsze religie.
Chcac uczynic cos takiego Fromm musial nie tylko dostrzec ale i podkreslic
pozytewne strony tego czy innego spoleczenstwa, orientacji filozoficzno-
politycznej jak i religii. Dla tych ktorym taki obrot sprawy byl nie na reke,
proby Fromma byly doskonalym pretekstem do zarzucenia mu np.: Marksizmu, o
ktorym wiele pisal, na co Fromm byl w pewnym sensie przygotowany jako, ze
stosowal on wiele skrotow myslowych pozostawiajac czytelnikom pewne kwestie
do rozwazenia.
Wszystkie materialy jakie uzywal Fromm w swoich prcach byly bardzo ostroznie
wybrane i omawiane z jego okreslonym celem. Sa to prace, ktore byly wiele
razy przepisywane i poprawiane tak przez niego jak i jego przyjaciol,co
wskazuje na jego ogromna troske o odbiorce oraz na swiadomosc zagrozenia
jakie niesie za soba slowo pisane.
Jednym z takich skrotow jakie stosowal Fromm w swoich pracach byla jego ocena
pierwszych chrzescijan, ktorych uwazal on za prawdziwych wiernych Bogu,
ktorzy zyli przed napisaniem ewangelii (moja wypowiedz na temat Jezusa i
tepego slowa pisanego moze tu posluzyc jako rozwiniecie tej mysli w ktorej
Fromm chcial podkreslic roznice pomiedzy aktem milosnym (naszym postepowaniem
i deklaracjami milosnymi (slowo pisane, ktore w tym przypadku ewangelia
reprezentuje) co ma scisly zwiazek z jego dzielem "Miec czy Byc?" Innym takim
skrotem myslowym i sugestia w podreczniku "Miec czy Byc" bedzie epoka wyjscia
Zydow jako przyklad rezygnacji z posiadania na rzecz bycia gdzie omawia on
modus bycia i posiadania. W przykladzie tym Fromm celowo nie porusza kwestii
symbolizmu i przenosni w ktore Stary Testament jest bardzo bogaty gdyz
zostawil on to nam, czytelnikom. I tak idac droga myslenia Fromma oraz
interpretujac ten przyklad jako symboliczny mozna smialo powiedziec, ze
wyjscia z kraju bylo czysta przenosnia, w ktorej Bogo chodzilo o porzucenie
tego wszystkiego z czym wiaze sie tozsamosc zydowska, czyli ich Boga i
mesjanizmu - doslownie tak jak to proponuje Mistrz Eckhart, ktorego Fromm
obszernie omawia w tej ksiazce. Tymczasem Zydzi porzucaja doslownie swoj
kraj, co wskazuje (logicznie rozumujac) na fakt, ze Epoka Wyjscia Zydow jest
ich epoka cierpienia i bledow. I gdy Bog mowi im aby zrezygnowali z
poszukiwan mesjasza, Zydzi ponownie tworza swojego mesjasza ktoremu slepo
wierza narazajac sie w ten sposob na kolejne cierpienia - im wieksze
cierpienie to tym wieksza potrzeba na cod, ktory by ludzi uwolnil od tego
cierpienia badz je zrekompensowal.. I tak tez z niczego tworzy sie coda dla
ludzi cierpiacych (talmud napisalny byl przez rabinow (spadkobiercy
faryzeuszy ) Idac dalej w tym kierunku , zeby zydzi nie mowili, ze ich Bog
nie kocha, daje im Bog mesjasza - niech go maja skoro sa tak uparci - lecz
jak na ironie Zydzi go odrzucaja gdyz nie jest on mesjaszem jakigo narod
zydowski poszukuje. Innymi slowy, mesjasz zydowski jest tworem Zydow, a nie
Boga smile
Tu mozna zastanowic sie nad konsekwencjami wynikajacymi z cierpienia i
problemow jakie Zydzi maja w zwiazku z ich wyjsciem i jaki to ma wplyw na ich
swiadomosc, psychike, na ich predyspozycje i sklonnosci - oczywiscie w
odniesieniu do takich przykladow jak asceza czy wyjscie Jezusa na pustynie.
No i jak to sie ma do ich zainteresowan kabala, okultem, a nawet i do ich
fanatyzmu religijnego - temat rzeka - doslownie.

Ok koncze, bo moj czas w necie dobiega konca
papatki...
G.

==================================================
Jest to moja wypowiedz, ktora umiescilem na tym forum miesiac temu. Z tym, ze
w mojej pierwszej wypowiedzi brakuje wielu wyrazow (z jakichs nieokreslonych
powodow) co czynilo ja niemalze nieczytelna.
Obserwuj wątek
    • gadula tym razem o Steinerze 25.11.05, 20:40
      W mojej wypowiedzi o Jezusie i o tepym slowie pisanym napisalem rowniez i o
      Steinerze oraz jego powiazaniach z Hitlerem i mafia na polnocy. Pisalem to
      tylko w oparciu o jego zyciorys. I jak obiecalem, napisze tez kilka slow na
      temat jego prac ktora maja pewien zwiazek z Frommem i tym wszystkim co mialo
      miejsce w 20 wieku.

      "The German and Anglo-Saxons-the fifth sub-race, to which we ourselves belong-
      go very much further in moullding the external world. They not only imprint on
      matter something from within themselves; they discover divinely-ordained laws
      of nature and use them to alter the world. They discover the laws of gravity,
      of heat, of steam and electricity, and with their aid they transform the whole
      visible world. The mission of this fifth sub-race is to study not only the laws
      which slumber within mankind, but those which permeate the whole , and then to
      imprint them on the external world. The result is that humanity has become more
      material, indeed materialistic. In this age no Zeus could arise, but-the steam-
      engine!
      We shell be succeeded by another race which will retrace the path to the
      spirit..."

      Fragment ten pochodzi z jego podrecznika "At the gates of spiritual science",
      wyklad 11, 1906 rok!!!

      Tak wiec Stainer przeczowal zmiany jaki nadchodzily w 20 wieku z tym, ze jego
      podejscie do tych zmian bylo niemalze dziecinne, jako, ze zapatrzony w siebie i
      jego Antropologie, zignorowal on kompletnie towarzystwo cichociemnych na
      polnocy ktorych ja nazywam mafia.
      20 wiek zaczal sie od parszywej 6-ki czyli od rewolucji rosyjskiej, potem byl
      Hitler z cichociemnymi za jego ideologia no i skonczylo sie na totalnej
      kontroli USA i reszty swiata.
      Poniewaz moj czas w necie dobiega ku koncowi powiem tylo, ze wiek 21 jest
      poczatkiem nowej ery, wyjsciem z parszywej 6 na prosta droge a moze i do 7-ki.
      Ze smiercia papieza odejdzie od wladzy tow cichociemnych, ktorzy beda robic
      wszystko aby zachowac obecny stan rzeczy.
      I na zakonczenie maly fragment z podrecznika Fromma "Ucieczka od wolnosci"
      ktory ma scisly zwiazek z tym co Steiner pisal i robil.

      Juz na samym poczatku tego podrcznika Frommm pisze:
      Analiza ludzkiego aspektu wolnosci i autorytaryzmu zmusza nas do rozwazenia
      problemu ogolnego, a mianowicie roli, ktora czynniki psychologiczne odgrywaja
      jako aktywne sily w procesie spolecznym; ato ostatecznie prowadzi do problemu
      wzajemnego oddzialywania czynnikow psychologicznych, ekonomicznych i
      ideologicznych jaka faszyzm ma dla wielkich narodow , zmusza nas do uznania
      roli czynnikow psycholigicznych. Mamy tu bowiem do czynienia z s6ystemem
      polityczntm , ktory, w zasadzie nie przemawia do racjonalnych sil opartych na
      interesie wlasnym jednostki, lecz wyzwala w czlowieku i mobilizuje sily
      diaboliczne, ktore - wierzylismy- wcale nie istnieja albo przynajmniej od dawna
      wymarly....

      I na zakonczenie tej ksiazki Fromm pisze:
      Jednym z warunkow po temu jest wyelimonowanie utajonych rzadow nielicznych
      przeciez osob, ktore wladaja wielka ekonomiczna potega, nie ponoszac zadnej
      odpowidzialnosci wobec ludzi,ktorych zalezy od ich decyzji. (to sa uwagi na
      temat rzadu w USA i w podtekscie mafii ktora za tym rzadem sie kryje.)

      Musze konczyc, uciekam.
      papatki.
      G.




      > Nie bede wyjasnial okolicznosci, ktore zlozyly sie na ta wypowiedz. Raz, bo
      > nie mam na to czasu, a po drugie, bo mam ograniczony dostep do internetu.
      > Takze tych, co nie wiedza o co chodzi dosylam do mojej uprzedniej wypowiedzi:
      > O Jezusie i o tepym slowie pisanym, do ktorej ta wypowiedz nawiazuje.
      >
      > Najpierw moze kilka slow na temat Fromma oraz jego prac.
      > Fromm pochodzil z rodziny zydowskiej o duzych tradycjach rabinowski.
      > Niewatpliwie rodzina ta zatrosczyla sie odpowiednio o jego edukacje tak
      > religijna jak i swiecka. Dalej, z solidnymi podstawami w obu tych kierunkach
      > Fromm podejmuje studia filozofie( ktore maja niewatpliwie scisly zwiazek z
      > jego naukami teologicznymi) no i konczy na naukach psychoanalitycznych ktorym
      > poswiecil sie do konca swojego zycia publikujac wiele prac.
    • nieztejziemii Ja takze bardzo lubie Fromma 26.11.05, 07:23
      zwlaszcza jego "Ucieczke od wolnosci"
      • drabiniasty a tobie dziewczynko, co odbilo?????? 31.01.06, 03:51
        Fromm kochaneczko poza tym, ze jest facetem o duzym talencie pisarskim jest
        bardzo marksistowski, dobrze wiedziec, jak tak go lubisz.......Zreszta te jego
        ksiazki , to bardzo stare ramoty, ktore my czytalismy jeszcze w Polsce, ktora
        miala wtedy zupelnie inny ustroj i nieco mniej hipokrytow....
    • gadula ciag dalszy 26.11.05, 19:31
      Kilka dni temu mielismy zlot czarownic w Toronto po ktorym pan Szaron mial
      wizje wielkiego Izraela, co w sumie zaowocowalo jego odejsciem z partii Likud
      oraz probami zalozenia nowej "bardziej liberalnej partii" - jak to Szaron
      powiada.
      Mord dokonany przy pomocy bomb lotniczych jest takim samym mordem jak i ten
      dokonany w komorach gazowych - tu nie ma miejsca na liberalizacje.
      Moja rada jest taka: odejdz chlopie z zycia poitycznego, bo dla swiata byles i
      jestes morderca. Daj innym szanse, mlodym, tym co urodzili sie w kraju, ktoryz
      sa wolni od roznego rodzaju kompleksow i fobii nabytych na wygnaniu.

      Jezeli bedziecie w najblizszej przyszlosci swiadkami kreowania nowego idola w
      USA w postaci Chomsky ze swoja sekretarka stanu Brzezinski (nie, nie
      przejezyczylem sie, szparka sekretarka) to wiedzcie, ze jest to efektem nowej
      ery i prob dostosowania sie do nowych ukladow - przeciez na tym ich rola
      polegala i polega, tzn. wentyl bezpieczenstwa.

      To tyle odnosnie poczatkow nowej ery o ktorej pisal Steiner i Fromm i o ktora
      walczylem ja z papiezem.
      • starapierdola [...] 26.11.05, 19:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • chrum.chrum Re: ciag dalszy 30.11.05, 17:21
          hahahahaha
    • gadula podsumowanie 30.11.05, 17:19
      Tu chcialbym przytoczyc dwa dluzsze fragmenty z prac Steinera i Fromma, ktore
      sa uzupelnieniem i podsumowaniem moich uprzednich wypowiedzi wskazujacych
      wyraznie na scisly zwiazek pogladow Fromma z pogladami Steinera.
      Jestem pewien, ze wielu z was nie zgodzi sie z Frommem. I macie ku temu pelne
      prawo. W tym momencie nie chodzi mi o wasze odczucia i opinie a o dostrzezenie
      linii laczacej mysli obu tych panow.

      Theosophical Movement's purpose is to develop harmony and balance in the
      assertion of his own opinion higher then love and peace has not thoroughly
      understood the idea of Theosophy. <b> The spirit of love must penetrate even
      into the opinions a men holds. </b> In the course of occult development he must
      unavoidably learn this, or he will get no further. He must renounce entirely
      his own opinion and must wish to be solely an instrument of the objective truth
      which comes from the spiritual world and flows through the world as the one
      great Truth. The more a man renounces himself and sets his own opinions aside,
      becomin intead a channel for the great Truth, the more does he manifest the
      true spirit of Theosophy.
      All this is extraordinarily difficult today. but theosophical teaching is
      itself a promoter of peace. When we come together so that we may live within
      this teaching, it gives rise to peace. But if we introduce something from
      outside, we bring dissension in, and that should really be an impossibility. So
      the theosophical conception of the world must pass over into feeling-into
      something I would call a spirtual atmosphere-in which Theosophy lives. You must
      have a will to understand; then Theosophy will hove like a unifying spirit over
      our gatherings, and from there will spread its influence out through the world.

      Tak sie konczy jego ksiazka "At the gate of spiritual science".
      Tu chcialbym dodac, ze "occult w rozumowaniu Steinera znaczy: wszystkie religie
      i to wszystko co wiaze sie z rozwojem duchowym czlowieka.

      Hitler's attempt to destroy the Jewish people has so overshadowed the picture
      of Jewish-German relations that the relationship between Germans and Jews
      appears to many as having been essentially negative. But one easily forgets
      that the approximately one hundred years of German-Jewish cultural coliving
      resulted in extraordinary achievemants. (The Jews had lived in Germany of cours
      since the days of the Roman invasion, but in a cultural as well a local ghetto
      until the end of the eighteenth century.)
      Is it not an amazing phenomenon that the most influential geniuses in the field
      of the understanding of history, of the human mind, and of nature, should have
      been German Jews, all born in the ninieteenth century_ Marx, Freud, and
      Einstein?
      Marx discovered the laws that govern history by showing that productive forces
      (human, animal, mechanical, electrical energy) determine the mode of
      production, which in turn determines the total structure of a society and the
      class relationship within it. He thus discovered the key to the understanding
      of history by showing that social and political phenomena are the result of
      underlying material coditions; he penetrated the surface of historical
      processes and showed the forces beneath directly observable phenomena.
      Freud did something similar for the development of Western thought. He
      attempted to penetrate the surface-conscious thought-and to arrive at the deep
      roots of feeling and thought within the individual; he demonstrated that the
      consciousness of man is the result of influences unknown to himself that
      originate in his instinctive nature and in the experiences of his early
      childhood.
      Ensstein... musze konczyc. ciag dalszy w najblizszym czasie.

      • gadula ciag dalszy 01.12.05, 20:40
        The theories the three men constructed were not positivistic deduction from
        observable data but were rational visions that were "proved" only many years
        after their conceptions (or with Freud can never be "proved" in the way to the
        average person scientific statements are "proved")
        Marx, Freud, and Einstein were three German Jews. The were three geniuses who
        have determined the course of human thought for centurie to come. Inasmuch as
        no genius is a flower growing in the desert, but needs a soil that permits and
        furthers its growth, we must assume that this extraordinary productivity of the
        German-Jewish cultural marriage has its roots in a deep affinity between the
        Jewish and the German cultures. This affinity is more difficult to grasp today,
        after we have witnessed the ferocity of anit-Jewish feelings in that part of
        the Germany population in which Nazism took its hold. Yet the Jews and the
        Germans must share some essential gualities that make the fruitfulness of their
        relationship explainable.
        I believe that there is such an essetial quality but that it is often ignored
        because, thinking of Germany, we usually think of the powerful German Empire
        born in roughly the fourth quarter of the ninieteeth century, even though its
        development had alredy begun around 1850. Until then, both the Germans and the
        Jews had been for most of their historical lives nations without power. The
        powerlessness of the Jews is obvious. The powerlessness of the Germans becomes
        recognizable also if we compare them with countries like Spain, Portugal,
        France, and England, which for centuries had been politically and economically
        powerful nations, succeeding each other in the rulership over a great part of
        the world. Up to 1871 the German could be rightly called "the people of poets
        and thinkers" and perhaps nobody represents this anti-nationalistic and anti-
        militaristic spirit better then one of the greatest Germans living in the
        period" Goethe, who expressed his scorn for war and nationalism-and very
        specifically for the so-called War of Liberation-more strongly than anyone else.
        I suggest that this lack of power is the basis for the deep affinity between
        the German and the Jewish spirits, and hence a condition for the extraordinary
        rsults of their co-living. But it could explain, too, the intensity of Nazi
        anti-Semitism.
        The prinicple of Nazism was that of expanding the power of Germany. If we
        consider that the Jewish spirit represented the humanistic and "anti-power"
        standpoint specific to thefir own nation's, as well as to thatof the earlier
        German culture, the Nazis were not entirely wrong, from their standpoint, in
        considering the Jews a danger for Germany. In fact, the Jews were always a
        danger, and not only for Germany, because they porved that a people could
        survive through two thouseand years without having any power (mesjanizm
        zydowski w podtekscie- moj dopisek) Thus they discredited, if not invalidated,
        the general belief that power and force-and the two always go together-that
        seemed to the Nazis to be necessary conditions for national survival.
        (When I speak of the Jews I speak of those generations before the present. The
        power of Hitler and the trauma of the Holocaust have so deeply affected later
        Jews that most of them surrendered spiritually and believed the had found an
        answare to their existance if founding a tate-which, however, lacks none of the
        evils inherent more or less in all states, precisely because they are based on
        powers.)
        It would be hypocritical to deny that power was also the governing priniciple
        of all major nations. Indeed, to single out Nazism for its bellicosity and
        striving for conquestr is only a subtele device to create the illusion that
        other powerful nations had acted differently. I am speaking here of course of
        the principles of Nazi foreign policy, not of their brutal dictatorship within
        the country.
        An obvious objection must be considered here. Were the Jews not quite powerful
        as bankers and traders i nthe nineteenth century? (patrz kto inwestowal w
        Hitlera przed wojna) Could they not influence foreign policy in the nineteenth
        centry by making loans to various governments? (Hitler w podtekscie) Indeed,
        through ther wealth they did have a political influence although they never had
        any direct political power. The rich Jews in the ninieteenth century remained
        to a large extent whart they had been throughout the Middle Ages-"court Jews"-
        which is demonstrated by the undignified flatery and submissiveness of even the
        richest Jews to kings and the entire feudal class in that century. In fact,
        when the well-to-do Jews worked for "emanicpation" they threw away the pride
        and dignity that characterized them as long as they were poor. Thi, of course,
        is not an exclusively Jewish phenomenon. Pride and dignity, which are
        characteristics of most societies, neccessarily disppear in the bourgeois class
        in which man is transformed into a commodity. Commodities have a price, but
        they do not have pride.
        The hypothesis presented here must...
        Musze konczyc - ciag dalszy w najblszym czasie.
        • gadula ciag dalszy 02.12.05, 21:11
          The hypothesis presented here must meet with an objection if it is
          misunderstood to mean that powerlessness and poverty as such are a basis for
          cultural productivity. Very poor countries can as little afford the luxury of
          producig geniuses as very "luxurious" countries, and it is obvious that the
          most powerless countries have not produced the greatest number of geniuses. The
          optimal conditions seem to be both the absence of great poverty as well as of
          great wealth.
          The German-Jewish cultural intermarriage could bear fruit as long as both
          cultures had no power...

          Ten obszerny fragment pochodzi z artykulu Fromma, ktory byl poswiecony zwiazkom
          niemiecko-zydowskim. Znajdziecie go w podreczniku "On Being Human"

          Poza oficjalna hipoteza tego artykulu kryje sie rowniez pewna sugestia, mysl
          Fromma, ktora chce on nam przekazac.
          Jezeli zestawice kompleksy nizszosci Niemcow (w odniesieniu do takich krajow
          jak Francja czy W.B.) z sukcesami Zydow w Niemczech o ktorych pisal Fromm, oraz
          z ideologia faszystow gdzie narod niemiecki mial byc najlepszym, wybranym
          narodem to powinniscie dojsc do wniosku, iz ideologia ta wykorzystywala
          slabosci Niemcow. I tu mesjanizm zydowski w ktorym dopatrywano sie sukcesow
          zydowskich oraz sila militarna i wladza jaka posiadali Niemcy pod koniec 19
          wieku obiecywala im nie tylko pokonanie Francji i W.B ale i kontrole calego
          swiata! Tak wiec mesjanizm w zestawieniu z sila i wladza doprowadzil do takich
          zwyrodnien jakich bylismy swiadkami podczas II W.S.
          No, ale to nie wszyskto. Dochodzac do takiego wniosku nasuwa sie pewna analogia
          jaka jest mesjanizm zydowski w zestawieniu z wladza i sila w USA i Izraelu. Jak
          w takich okolicznosciach wygladaja podboje wojenne USA i Izraela (tu dla
          przykladu proponuje artykul: Histora Wojen ropy Naftowej - History of oil wars)?
          Jak w takim swietle przedstawia sie Izrael i jego osiagniecia pokojowe na
          Bliskim Wschodzie jak i na swiecie?
          Podsumowujac, w artykule tym Fromm probuje zasugerowac nam, ze mesjanizm jest
          perwersja spoleczna.
          Wiecej na ten temat innym razem z tym, ze tym razem bedzie to onarcyzmie
          (mesjanizm ma scisly zwiazek z nim) oraz o sklonnosciach niszczycielskich
          czlowieka wynikajacych z takiego narcyzmu. Oczywiscie bedzie to w oparciu o
          prace E. Fromma. Niecierpliwi moga znalezc te informacje w podreczniku
          E.F. "Serce czlowieka"

          No, ale nie to jest powodem dla ktorego umiescilem ten artykul wraz w wykladem
          Steinera w mojej uprzedniej wypowiedzi. Jak juz wczesniej zaznaczylem, mozecie
          sie nie zgodzic z Fromma hipotezami bo macie ku temu pelne prawo. Powodem, dla
          ktorego te dwa artykuly jest to iz artykul Fromma jest napisany w duchu Nauk
          Duchowych Steinera, dlatego ze hipoteza Steinera o czlowieku ktory sklada sie z
          trzech cial: fizycznego, astralengo i duchowego jest rowniez hipoteza
          psychoanalityczna w ktorej cialo astralne reperezentuje nasza swiadomosc i
          nasze ego a cialo duchowe jest reprezentowane przez nasza podswiadomosc.
          Steiner dal rowniez wiele wykladow na temat snow i ich roli wnaszym zyciu z
          punktu widzenia jego Nauk Duchowych, ktor maja te same zrodla co psychoanaliza,
          a nawet ida dalej. Innymi slowy artykul Fromma napisany jest zgodnie z linia
          mysli Steinera gdzie Steiner wyraznie podkresla role milosci, obiektywizmu,
          prawdy i wolnosci w rozwoju duchowym czlowieka.
          Nie wystarczy kochac, aby osiagnac spelnienie, doswiadczyc obecnosci Boga w
          sobie. Z miloscia musi isc w parze i prawda, ktora dociera i przenika tego, kto
          jest rowniez wolny duchowo. Z prawda jest tak jak z miloscia w rozwoju
          duchowym. Jezeli jej doznasz raz, bedziesz wolal o wiecej i wiecej. Raz
          poznajac prawde bedzesz musial sie jej pozbyc, wyrzucic ja z siebie. Moze to
          byc w formie namalowanego obrazu, napisanego artykulu, itd, po to, aby zrobic
          miejsce na kolejna prawde (tak wyglada rozwoj duchowy czlowieka) I tu gdzie
          milosc zaspakaja nasze potrzeby uczuciowe, prawda zaspakaja nasze potrzeby
          tworcze. Oczywiscie to wszystko moze sie odbyc tylko w przypadku gdy dana
          osoba jest wolna od wplywow zewnetrznych, od roznegorodzaju obiektow swego
          pozadania (inwestycji o tytule "zycie pozagrobowe", itd) O tym wszystkim pisal
          Fromm i Steiner och w zupelnie inny sposob.
          Tak wiec artykul Fromma wraznie wskazuje na jego powiazania z Naukami Duchowymi
          Steinera. Jezeli Fromm nie byl, jak to Steiner okresla, an inniciate to z
          pewnoscia byl on wielkim zwolennikiem Steinera, ktory jak on urodzil sie i
          wychowywal na tej samej ziemi.
          I tu lezy jedna z przyczyn dla ktorych Fromm musial wyjechac z USA i dla
          ktorych odtruto Steinera. Gdyby Fromm byl takim przecietniakiem jakim ja jestem
          to z pewnoacia zrobiono by z niego psychola tak jak ze mnie probuje sie robic -
          powyzej macie dwa dobre przyklady (starapie.. i chrumchrum, ktore nie
          wymagaja dodatkowego komentarza.
          To tyle.
          papatki.
          G.
          • gadula dla ciekawskich 05.12.05, 18:33
            Jezeli porownacie lata dzialalnosci Steinera z latami dzialalnosci Freuda to
            rowniez dostrzezecie pewne powiazania. Powiazania te wynikaja raczej z przymusu
            w jakim znalezli sie cichociemni, ktorych wiedze Steiner zaczal ujawniac po
            odejsciu ze stowarzyszenia teozoficznego. Czarna magia, a raczej przesladowania
            innych oraz metody jakimi sie poslugiwano w takich srodowiskach opieraly sie
            glownie na psychologii oraz wiedzy o ktoraj pisal Steiner. Przy czym nalezy tu
            rowniez pamietac i o tym, ze taka wiedza byla przekazywana ustnie osobomb ktore
            spelnialy okreslone wymogi. Kazdy byl i jest wtajemniczany stopniowo z uplywem
            okreslonego czasu, co pozwala cichociemnym na dokladne badenie i sprawdzanie
            kazdego z kandydatow. A ze Steiner posiadal niesamowite zdolnosci i przewyzszal
            wszystkich swoja wiedza to i tez zdobyl on najwyzszy st wtajemniczenia b.
            szybko. Nie tyle, ze mu ufano, a dlatego, zeby wyciagnac z niego okreslone
            informacje. I gdy cichociemni mowili mu o lucyferze, Steiner im mowil o
            Chrystusie. Tak tez i po wyciagnieciu odpowiednich informacji doprowadzono do
            konfliktu ze Steinerem aby sie go pozbyc.
            Poniewaz Steiner zaczal publikowac cala wiedze jaka posiadal na temat oclultu,
            tow cichociemnych nie mialo innego wyjscia jak dostosowac sie do aktualnej
            sytuacji z tym, ze ci, co juz ta wiedze posiadali mieli okreslone poglady na
            tematy psychologiczne stad Freaud wyszedl b. szybko z koncepcja
            psychoanalitycznab ktora jest przekladem naukowym tego co przekazywal Steiner +
            szereg roznych kompleksow i ich wplyw na rozwoj czlowieka. Tak wiec mozna
            powiedziec, ze przelom w psychologii dokonal sie za sprawa Steinera, ktory w
            koncowym efekcie zostal odtruty przez cichociemnych.
            Mysle, ze kazdy kto studiuje psychologie powinien zaznajamic sie dobrze z
            pracami Steinera. Jego poglady sa doskonalym uzupelnieniem nauk
            psychoanaliztycznych. Szczegolnie polecam jego wyklady na temat snow.

            Sam osobiscie po przeczytaniu Steinera zaczalem bardziej ostroznie obserwowac
            siebie podczas moich snow. I tak na przyklad zdarzylo mi sie kilka razy uzyskac
            swiadomosc kilka sekund wczesniej przed przebudzeniem. Doslownie widzialem
            siebie mowiecego do siebie przez sen. Innym razem czytajac prace Steinera
            chcialem sie przeniesc na lozko kolo mojego komputera jednoczesnie bladzac
            myslami gdzies w niebie gdy doslownie wywrocilem sie (nie wiem jak) krok kolo
            lozka tracac przytomnosc. I gdy zaczalem ja odzyskiwac widzialem siebie dalej
            kontynuujacego moj tok myslenia mimo utraty przytomnosci - ten proces myslenia
            byl nie przerwany. Jedynie stracilem kontakt dochowy z moim cialem i mozgiem na
            jakis krotki okres czasu - na tyle zeby moj piechu wlaz na mnie i czekal az
            otworze oczy...
            • gadula ciag dalszy 16.12.05, 00:34
              Tym razem chicalbym wam rzucic dobry material do refleksji i zadumy, lecz nim
              to zrobie bede musial poruszyc kilka faktow o ktorych pisal Steiner.
              Jak pisze Steiner w swoich pracach na temat ziemii, ziemia skalda sie z wielu
              warstw, ktore otaczaja jadro ziemi z ktorego pochodzi magia. Na temat czlowieka
              pisze on o tym, ze poczatki naszego istnienia mialy charakter roslinny gdzie
              rdzen(glowa) roslin miescila sie w ich korzeniach czyli w pozycji odwrotenj do
              pozycji obecnej czlowieka. Dalej pisze on o naszym zwiezecym swiecie oraz o
              poziomej pozycji wszystkich zwierzat konczac na wspolczesnym czlowieku, ktory
              skierowany jest ku gwiazdom. Ta odwrotna pozycja od pierwotnej ma swoje odbicie
              w biblii gdzie bardzo malowniczo przedstawia sie Adama i Ewe jedzacych z drzewa
              madrosci. Tak wiec mozna powiedziec,ze im nasze zycie bylo bardziej proste to
              tym bardziej bylismy zwiazani z ziemia i jej jadrem (energia eteryczna) z
              ktorej nasze dusze pochodza. Patrzac z perspektywy roslin niebem bedzie dla nas
              jadro ziemi a nasze proby poszukiwania w kosmosie sa niczym innym jak ucieczka
              od ziemi i poszukiwaniami wolnosci bez zwiazkow i posrednictwa ziemi jako, ze
              energia eteryczna ziemi pochodzi od energii slonecznej, ta skolei pochodzi z
              energii kosmicznej ktora w koncu pochodzi od Boga.
              I tu nasunela mi sie pewna refleksja zwiazana z moimi wlasnymi doswiadczeniami
              i odczuciami jakie mialem okazje doznac w ostatnich 2 latach. Otoz czytajac
              Steinera szukalem informacji na temat czegos takiego jak kanal przeplywu
              energii eterycznej w czlowieku, takiej samej energii z jakiej sklada sie jadro
              ziemii o ktorej pisal Steiner. Z tego wszystkiego co do tej pory przeczytalem
              znalazlem tylko jedno zdanie na ten temat do tego napisane raczej w formie
              spekulacji a nizeli faktu sprawdzonego przez Steinera. Jezeli zalozymi, ze to
              co posze Steiner na temat jadra ziemi jest prawda to wowczas koncepcja takiego
              kanalu mialaby sens jako, ze taki kanal sluzylby nam do odbierania jak i
              przkazywania w/w energii. Taki przekaz energii moze miec swoje odbicie w
              telepatii, intuicji, itd. Interesujace w tym jest to, ze rezygnujac z wlasnych
              poszukiwan Boga, rezygnujac rowniez z bezposredniego dostepu do takiej energii
              i co gorsza ulegajac jakims autorytetom dajemy im dostep do naszych kanalow w
              zamian za korzystanie z ich energii. W ten sposob przyczyniamy sie do ogromengo
              przeplywu takiej energii przez nasze autorytety i roznego rodzaju pop osoby,
              ktore wzamian doswiadczaja wiekszy i brlizszy kontakt z energia ziemi nie
              robiac nic w tym kierunku. Taki mechanizm moze byc doskonala odpowiedzia na
              irracjonalne zainteresowania wielu ludzi polityka, zyciem publicznym, itd
              (pomijajac roznego rodzaju przypadki patologiczne o ktorych pisal Fromm) Przy
              czym nalezy tu podkreslic, ze im przeplyw takiej energii jest wiekszy to tym
              wkieksze efekty magi skierowanej do jaddra ziemi: zeby mnie tu nikt nie
              zrozumial zle i posadzal o walke z autorytetami, uwazam ze autorytety sa
              potrzebne tak jak rodzice sa potrzebni dzieciom. Problem lezy w tym, ze za
              niektorymi autorytetami kryje sie zlo i ludzie zainteresowani czarna magia. Im
              wieksza nasza apatia i zaleznosc od autorytetow to tym wiekszy potencjal
              energetyczny takich autorytetow oraz efekty magii! Stad mozna powiedziec, ze
              wszelkiego rodzaju trzesienia ziemi, erupcje wulkaniczne, zmiany klimatyczne,
              itd,sa efektami naszego stosunku do Boga i autorytetow. Wniosek z tego jest
              taki, ze nalezy walczyc z apatia ludzi, z ich sklonnosciami do ulegania
              autorytetom, ze nalezy na gwalt promowac nauki rozwijajace w nas samych
              autorytet oraz milosc do Boga. Zeby nie bylo niedomowien, nie uwazam prace
              Steinera jako te, ktore odnosza sie do naszego swiata duchowego jak i do Boga.
              Dla mnie prace te odnosza sie do drugiej strony naszego zycia fizycznego, ktora
              jest nasze zycie eteryczne, ktore ze wzgledu na swa niewidzialna i niezbadana
              do tej pory forme traktowane jest jako nasze zycie czysto duchowe, ktore dla
              mnie istnieje ponad to wszystko, ktore jest nieosiagalne tak z punku duchowego
              jak i fizycznego: mowiac jezykiem Steinera musielibysmy najpierw poznac nasz
              zwiazek ze swiatem eterycznym naszej ziemi po to aby dalej poznac zwiazek zycia
              eterycznego ziemi ze sloncem, dalej musielibysmy poznac zwiazek eteryczny
              slonca z wszechswiatem po to aby dalej poznac zycie eterycze w-swiata oraz jego
              zwiazeg z jego tworca czyli z Bogiem. Dlatego tez czytajac Teozofie steinera
              nie znalem nawet jednego zdania na temat Boga. Wszystko to, co pisze Steiner
              odnosi sie do nas samych oraz wedrowki nasze duszy, co tak na dobre zasluguje
              na tytul "Homozofia". Co mnie rowniez uderzylo w jego pracach jest to iz na
              temat snow dla niego tak jak i dla reszty psychologow i analitykow sny
              przedstawiaja sie tylko w postaci obrazow. Jest to po czesci prawda jako, ze
              takie obrazy pelne symboli odnosza sie tylko i sa czescia skaladowa naszych
              snow narcystycznych. Sny narcystyczne maja za zadanie regeneracje naszych sil,
              zbalansowanie naszej psychiki dla ktorej pewne emocje odgrywaja duza role stad
              aby sniacy mogl spac dalej efekty dzialania naszego snu sa ograniczone do
              minimum, co wyraza sie w formie obrazow i symboli, ktore nie oddzialywuja
              bezposrednio na nasze emocje. Sa tez i takie sny gdzie nasza psychika jest
              zbalansowana a my nie posiadamy zadnych nowych emocji, ktore wymagaja
              przetrawienia. I wlasnie w takich okolicznosciach doswiadczamy sny, ktore
              wychodza poza nasz swiat i sen narcystyczny. Moga to byc sny o przyszlosci czy
              tez sny na tematy interesujace nas na jawie. Do takich snow beda nalezaly te w
              ktorych wielcy naukowcy znalezli rozwiazania na roznego rodzaja zagadnienia
              zawodowe, itd.I tu gdzie emocje nie odgrywaja wiekszej roli oraz gdzie nasz
              umysl nie jest zbytnio zaangazowany moze dojsc do tzw ruchomych snow. Z tym, ze
              w takich snach widzimy najwazniejsze elementy tych snow bez zadnych fiznycznych
              doznan towarzyszacych np. wchodzeniu po schodach, koloru slonia czy swiatal w
              tym domu, itd. TAkie sceny sa bardzo ograniczone w informacje tak aby umysl
              nasz mogl dalej spac. Jak przypuszczam osoby inteligentne wymagaja mniej
              informacji aby zrozumiec taki ruchomy sen stad tez i ich sny beda krotsze i
              czestsze w porownaniu z innymi dla ktorych jeden sen nie wystarczy aby
              zrozumiec dana scene ktora odnosi sie do jakiejs kwestii. Jest to rodzaj snow
              odkrywczych .
              POniewaz sny odrywcze nie odnosza sie do naszych emocji i naszych przezyc
              wewnetrznych, bardzo latwo o nich zapominamy a w przypadkku snow mieszanych
              pamietamy tylko te, ktore zawieraja jakis ladunek emocjonalny. Innymi slowy
              wszyscy w/w panowie piszac odnosza sie tylko do naszy snow narcystyczndych,co
              w pewnym sensie jest zrozumiale jako, ze mieli oni bardzo "bogaty" material
              doswiadczalny w postaci swoich pacientow i nie musieli tak jak ja polegac tylko
              na swoich wlasnych doswiadczeniach. Jak taki Fromm mogl uslyszec cos innego od
              swoich pacietow dla ktorego bylo rzadkoscia znalezc kogos na zachodzie kto by
              potrafil zdrowo kochac, kogos o charakterze "byc" a nie o charakterze "miec".

              Musze konczyc, moj czas w necie dobiega konca.
              narazie.
              G.
              • gadula Re: ciag dalszy 16.12.05, 20:32
                Majac wiecej czasu zakonczylbym moja uprzednia wypowiedz niesamowita mysla
                Steinera: Nie ma czegos takiego jak absolutna prawda. Kazda prawda ma swoje
                mniejsce w czasie i swoja misje do spelnienia.

                p.s.
                mysle, ze w miejsce snow odkrywczych bardziej bedzie pasowalo okreslenie snow
                odkrywczo-poznawczych.
              • gadula material do refleksji - ciag dalszy 22.12.05, 21:15
                Tym razem z innej beczki.
                Jak juz wczesniej pisalem na temat prac Steinera, prace te maja wiele wspolnego
                z psychoanaliza ktorej fundamenty opieraja sie na tej samej ezoteryce co prace
                Steinera. I choc obie strony mowia zupelnie innym jezykiem poruszaja one se
                same zagadnienia z bardzo podobnymi rezultatami.
                Zgodnie z tym co pisze Steiner, do badan jego swiata duchowego nieodzowne sa
                organy, ktore kazdy musi rozwinac w sobie. Organy te maja scisly zwiazek z
                naszymi odczuciami sympatii i antypatii. I to wlasnie dzieki ego typu organom
                odpowiednio rozwinietym mozna zatopic sie w swiat duchowy (tu psychoanaliza
                proponuje nam empatie, introspekcje itd.) Lecz to nie wszystko. Musimy rowniez
                rozwinac swoj wlasny jezky przy pomocy ktorego bedziemy interpretowac sygnaly
                plynace z takich organow - kazdy kto para sie jakas dziedzina z zakresu
                parapsychologii ma taki swoj jezyk - tu nie ma miejsca na cos takiego jak
                realne wizje. Chcac zbadac swoj swiat wewnetrzny, swoj umysl, swoja psychike
                przy zastosowaniu metod Steinera - czy tego ktos chce czy nie - efekty takich
                badan beda nam przekazywane w formie symbolicznej z tych samych powodow o
                ktorych pisalem na temat naszych snow. Malo tego, aby zbadac jakis organ
                badajacy musi to zrobic z perspektywy najmniejszego elementu takiego organu tak
                aby nic za soba nie pozostawic w domysle, co wyraza sie tym, ze badania takie
                przybieraja wymiar kosmiczny, powiedzialbym surrealistyczny. Stad to wszystko
                co pisze Steiner ma charakter czysto symboliczny o wymiarach kosmicznych i moze
                byc bardzo latwo przelozone na jezyk psychoanalityczny.
                Ponizej postaram sie przelozyc w skrocie to, co pisal Steiner na temat wedrowki
                naszych dusz po smierci.
                I tak w tym przypadku dusza bedzie preprezentowala nasza psychike gdzie smierc
                bedzie symbolizowala nasza separacje ze swiatem fizycznym czyli nasz sen. Tak
                wiec mozna powiedziec, ze wedrowka naszej duszy po smierci bedzie niczym innym
                jak opisem procesu prze jaki przechodzi nasza psychika podczas snu. Idac dalej
                ta droga mozna powiedziec, ze czysciec Steinera bedzie miejscem naszego
                nieczystego sumienia i naszych zlych czynow. Podobnie mozna tlumaczyc dalsze
                losy naszej duszy. Tu proponuje zwrocic uwge na pewna prawidlowosc jaka
                zachodzi w opisach Steinera. Otoz, im dusza nasza osiaga coraz wyzszy poziom w
                swiecie duchowym to problemy z jakich ona musi sie uwolnic przybieraja
                charakter bardziej abstrakcyjny i intelektualny co w sumie odpowiada naturze
                naszej podswiadomosci w psychoanalizie. No i oczywiscie wedrowka naszej duszy
                konczy sie w tzw "spiritland" gdzie te przygotowuja sie one do nastepnego
                wcielenia (reinkarnacji). Przygotowania takie i reinkarnacja maja swoje odbicie
                w dezintegracji pozytywnej w psychoanalizie (tu odsylam do prac Dabrowskiego),
                co dalej prowadzi nas do ponownych narodzin czyli do przebudzenia sie i do
                kolejnego dnia doswiadczen.
                Patrzac z tej perspektywy na to, co napisalem o poznaniu Boga uzywajac do tego
                jezyka Steinera jest nie tylko logiczne, ale i tez sluszne bo musimy najpierw
                poznac nasz zwiazek z lonem naszej matki (ziemia) po to, aby dalej poznac jej
                zwiazek z jej jajem (slonce) i dalej poznac zwiazek jaja z plemnikami (kosmos z
                gwiazdami) co w koncowym efekcie zaprowadzi nas do samej koncepcji (Boga).
                Badajac bezposrednio koncepcje bez zadnego zwiazku jej z jajem i plemnikami w
                odniesieniu do badan Steinera, moglibysmy rowniez i badac koncepcje goryla co w
                przypadku niektorych ludzi sie zgadza, zwlaszcza tych, ktorzy sa zwolennikami
                poziomej pozycji (patrz Madonna).
                Interesujace w tym wszystkim jest to, ze stary testament jest pelen tego typu
                przekazan o czym pisze i Steiner, ktore wydaja sie pochodzic z badan
                dokonywanych na sposob zblizony do Steinera smile)) To taka mala dygresja w
                zwiazku z tym co pisalem o Jezusie i o tepym slowie pisanym.
                No i musze konczyc bo moj czas dobiega konca.
                narazie,
                G.

                p.s.
                To magus:
                The best place for animals like you or Slinger is in prison. Remember, every
                truth has its place in time and its mission to accomplish.
                • nervvus Re: material do refleksji - ciag dalszy 22.12.05, 21:23
                  wiesz co gadula? Cmoknij mnie w pomke!
    • gadula O tym jak slonce krolem sie stalo 30.01.06, 22:55
      Czytajac rewolucje nadziei E. Fromma natknalem sie na bardzo ciekawy material,
      ktory pobudzil mnie do pewnych refleksji. I wlasnie tym refleksjom chcialbym
      poswiecic moja uwage w tej wypowiedzi.

      "W rozdziale II poswieconym nadziei oraz zniweczeniu nadziei Fromm pisze tak:
      Mimi, ze nadzieja, wiara i hart ducha zdaja sie byc nieodlacznymi towarzyszam
      prawdziwego zycia, paradoks ludzkiego istnienia polega na tym, iz rozmilowawszy
      sie w niewoli i zaleznosci, mozna te wartosci utracic. Sa one bowiem
      podswiadomoscia, pozamyslowymi, potencjalnymi wartosciami nasienia i jaja, ich
      zespolenia, rozwoju plodu i narodzin. W momencie gdy zaczya sie samodzielne
      zycie, arunki srodowiska i przypadek pomagaja taki potencjal rozwijac lub
      zaczynaja go blokowac."
      W fragmencie tym Fromm rwwniez i porusza kwestie naszych podstawowych wzorcow -
      to wlasnie jajo i nasienie z ktorego pochodzimy zawieraja te wzorce, ktore my
      dziedziczymy. W tym przypadku bedzie to wzor naszej prokreacji. Patrzac z
      perspektywy relacji jakie zachodza pomiedzy jajem i plemnikami mozna dostrzec i
      inne wzorce, ktore beda sie odnosily do naszych zachowan i struktor
      spolecznych, wlacznie ze strukturami ekonomiczno-politycznymi( tu propoonuje
      przyjzec sie blizej plemnikom oraz postepowaniu mezczyzn)
      I tak, w towarzystwie jaja, ktore jest o wiele razy wieksze od plemnikow
      widzimy przepotezne masy plemnikow, ktore maja nie tylko do plyniecia pod prad
      ale tez i do wyolbrzymiania jaja. Ta sile i urok jaka dysponuje jajo mozna
      bardzo latwo dostrzec w literaurze (romeo i julia, dla przykladu), w sztuce,
      filozofii jak i w naszych podbojach gdzie ta sila i urok sa motywacja naszych
      dzialan.
      Tak tez i ten nieokielznany, pelen energii gatunek meski podbil caly swiat,
      ciagle czegos szuka, jest wszedzie potrzebny, pilka nozna jest jego pasja zycia
      gdzie 20 chlopa goni za jednym jajem z uporem maniaka...
      Lecz to nie wszystko. W tej masie jaka stanowia plemniki jest rowniez i lek,
      lek przed samotnoscia o ktorej bardzo obszernie pisal Fromm w Ucieczce od
      wolnosci. I to wlasnie ten gatunek meski w dobie czasow, w ktorych nasze zycie
      bylo w wiekszosci zalezne od natury i sily miesni stworzyl sobie boga na wlasne
      podobienstwo: wsadzil krola na slonce tak zeby caly dwor z planetami latal
      wokol niego.
      Zastanowcie sie: czyz taka relacja jednego krola z bogiem slonca oraz z dworem
      i planetami latajacymi wokol nich nie jest odwrotnoscia relacji jakie zachodza
      pomiedzy jajem i plemnikami?
      Tylko mezczyzni dysponujacy przewaga fizyczna oraz lekiem przed samotnoscia
      jaki i ogromnym potencjalem dawania mogli dokonac takich zmian. Malo tego,
      system tego krola na ktorym opiera sie jego wladza uksztaltowany jest w oparciu
      o dobra materialne i akumulacje tych dobr, ktore nota bene sa domena kobiet -
      to kobiety przyjmuja od mezczyzn ich czlonka, ich nasienie, itd. Tak wiec mozna
      powiedziec, ze feudalizm, kapitalizm a nawet i socjalizm maja swoje zrodla w
      ludzkiej psychice, sa one odbicem naszej natury, naszych - ze tak powiem -
      prolemow. Patrzac na kobiety z tej samej perspektywy jaja i plemnikow mozna
      bardzo latwo dostrzec ich fascynacje swoja sila , ktora pochodzi z ich uroku,
      ktora potrafi przyciagnac do siebie masy - przykladow na to jest cala masa.
      W tej relacji jaja z plemnikam mozna rowniez i dostrzec slabosc i zaleznosc
      jaja od plemnikow, ich energii dzieki ktorej wylania sie nie tylko najlepszy
      ale i tez dochodzi do zaplodnienia.
      Tu proponuje wrocic do Fromma oraz do jego pracy "Miec czy byc?"
      W pracy tej Fromm proponuje nam pewna alternatywe na to ,co ma zastosowanie
      obecnie w naszym zyciu, czyli w miejsce gdzie wszystko opera sie na naszym
      posiadaniu i akulmulacji Fromm proponuje nam system oparty na byciu gdzie w
      odwrodtunosci do akumulacji Fromm proponuje nam dystrybucje (dawanie) ktora
      jest domena mezczyzn. Biorac pod uwage fakt, ze relacje pomiedzy nami sa
      nienaturalne oraz to, ze lek przed samotnoscia jest podstawowym problemem z
      jakim borykaja sie ludzie mozna powiedziec, ze propozycje Fromma sa nie tylko
      probami przywrocenia rownowagi pomiedzy "jajem i plemnikami" ale jest to tez i
      proba przeprowadzenia zbiorowej terapii na gatunku meskim.
      A teraz propnouje przyjzec sie blizej takiemu slowu jak DEMOKRACJA, ktore
      robilo kariere w 20 wieku.
      Wyraz ten sklada sie z 2 czesci:
      1. DEMO czyli LUD => masy
      2. KRATIA czyli WLADZA => autorytet ktory daje poczucie bezpieczenstwa ktore
      jest odwrotnoscia LEKU.
      A ze wyraz demokracja byl i jest wyraznie naduzywany w propagandzie, jego
      zastosowanie obecnie w polityce przynosi niewielkie efekty. W miejsce
      demokrajci zaczyna sie brac pod uwae KOBIETY w roli liderow i prezydentow
      zgodnie z zasadami relacji jaja i plemnikow. Z tego co wiem to w USA prowadzi
      sie "po cichu" spekulacje na temat przyszlej kandydatury demokratow na
      prezydenta gdzie H. R. Clinton jest brana bardzo powaznie pod uwage (???!)
      Jak przypuszczam A. Gore juz wie dlaczego B. Clinton dal sie wciagnac w afere z
      M Luinsky, dlaczego mu wcisnieto Libermana za zastepce jaki i dlaczego byla to
      M. Luinsky a nie dla przykladu M. Rockefeller.

      Lecz to wszystko, co pisalem powyzej odnosi sie tylko do naszego swiata
      fizycznego i naszych popedow. Ponat to wszystko mamy tez i rozum jak i wiare
      ktore ponoc czynia nas lepszymi od zwierzat. Rozum czyli Humanizm (mowiac w
      skrocie) jest sukcesywnie tepiony na polnocy. Jezeli chodzi o wiare to ze
      wzgledu na nasz egoizm jak i nasza ignorancje kwestie wiary zepchnieto na
      kosciol czyniac go za wszystko zwiazane z wiara odpowiedzilnym. I w taki tez
      sposob mafia na polnocy ma tylko koscilo do zwalczania zamias nasz wszystkich,
      kazdego z osobna. Stad tez i grzebiac w starych, dawno popelnionych bledach
      sukcesywnie, nie tylko wycisza sie kosciol ale tez i eliminuje go z zycia
      publicznego robiac w ten sposob miejsce na polnocy tylko dla zycia fizycznego i
      naszych popedow. Owszem , wiele sie mowi na temat wiary a nawet i wykorzystuje
      ja w prpagandzie za ktora kryje sie mafia - tak wlasnie wyglada walka Bialego
      Domu ze zlem.
      Ostatnie wybory w Kanadzie w ktorych Bialy Dom probowal pomoc liberalom jeszcze
      bardziej to podkresla. To wlasnie liberalowie w Kanadzie pomagaja mafii.
      Dlatego tez i eksperci Bin Ladena porwali kilku chrzescijan w Iraku kryjac sie
      za jakas nowa organizacja terrorystyczna wykorzystujac wybory w Kanadzie jak i
      powiazania mafii z liberalami. Bin Laden dobrze wiedzial, ze mafia zrobi
      wszystko zeby pomoc liberalom stad tez i Bialy Dom uwolnil polowe niewolnikow w
      Iraku (rzekomo bez zwiazku z roszczeniami terrorystow) gdyz odzyskanie
      kanadyjskich zakladnikow podbudowaloby morale premiara liberalow jako ze dla
      papiez premier ten jest bezwartosciowym katolikiem. Tak tez i pomagajac
      premierowi Kanady mafia by uderzyla i w papieza. Dlatego tez i po nieudanych
      probach odzyskania zakladnikow Bialy Dom zbombardowal jakas wioske w Pakistanie
      gdzie rzekomo siedzial jeden ze specjalistow Bin Ladena.
      No ale to juz spekulacje i wszysto to moglo byc zwyklym zbiegiem okolicznosci.
      Poza tym nie chce sie mieszac w sprawy ktore mnie nie inetesuja. Moim celem
      jest zaraza na polnocy - to wszystko.
      Musze konczyc, moj czas w necie dobiega konca...
      Bye.
      G.

      -
      Do magusa.
      Mozesz mnie pocalowac (za przeproszeniem) w dupe.
      twoje chore teksty na moj temat nie grzeja mnie nie mnie nie ziebie.
      Juz w grudniu, przed Nowym ROkiem wiedzilem ze bedziesz swinil w moim rodzimym
      miescie, ze bedziesz probowal dokuczyc mojej mamie, bo tylko jej mozesz
      dokuczyc.
      Jestem pewien, ze w domu znajda sie tacy co sie orietuja w mojej sprawie i
      pomoga mamie. Co do reszty moich znajomych i przyjaciol to jestem pewien ze
      maja tam dobra zabawe z ciebie baranie. Czy ty cos zrozumiesz z tego baranie?
      • gadula Re: O tym jak slonce krolem sie stalo 31.01.06, 21:31
        Kilka slow do mojej uprzedniej wypowiedzi.

        Ostatnie wybory w Kanadzie sa rowniez dobrym przykladem na to, jak takie dwa
        ugrupowania humanistow i wierzacych moga wspolpracowac i jakie efekty z takiej
        wspolpracy mozna osiagnac.
        Jezeli chodzi o USA to tam brakuje trzeciej partii tak jak to ma miejsce w
        Kanadzie i wielu innych krajach stad w takich okolicznosiach nie ma
        najmniejszej szansy na zmiane w tym kraju. Kwestia rewolucji, przewrotu czy
        naglego olsnienia prawda Amerykanow nie wchodzi w gre, bo to jest czysty
        absurd. Jezeli cos sie tam moze zmienic to tylko utworzeniu takiej 3 partii -
        powiedzmy stronnictwa chrzescijanskiego - ktora by byla alternatywa dla
        wszystkich w USA, ktorzy z jej braku wybieraja za kazdym razem mniejsze zlo.
        Utworzenie takiej 3 partii jest niemalze niemozliwe jako, ze na polnocy nikt
        nie podejmie sie takiej inicjatywy, ktora nie przyniesie konkretnego sukcesu -
        to kwestia mentalnosci amerykanskiej. Gdy tymczasem utworzenie takiej partii z
        tylko powiedzmy 10% reprezantami w obu izbach doprowadziloby do niesamowitych
        zmian a tymsamym i sukcesu. Raz, bo obie istniejace partie (rep. i dem)
        musialyby tworzyc koalicje z trzecia partia. Po drugie, traka koalicja dalaby
        im zdecydowana przewage w obu izbach stad tez i nie mogliby oni zwalac winy na
        opozycje, ze nie przeglosowala tej czy innej uchwaly. Innymi slowy, obie te
        partie musialyby okroic swoj program polityczny z obietnic i klamst co
        zrobiloby niesamowita przestrzen do dzialania tej 3 partii. W takich
        okolicznosciach jestem pewien, ze wystarczylyby 2 kadencje wyborcze aby mafia w
        USA stracila swoje wplywy i doszlo do jej upadku. Lecz aby doszlo do utworzenia
        takiej partii jest nieodzowny ktos taki jak Mr. BRAVEHEART dla ktorego przeciez
        wiara nie konczy sie na deklaracji milosci do boga a raczej na niej sie
        zaczyna. Tylko ktos taki, kto mialby poparcie zarowno humanistow jak i kleru i
        wierzacych moze dokonac takich zmian. Mysle, ze wlasnie w takim kerunku
        historia USA sie potoczy. Czas pokaze czy mialem racje.

        I na tym koncze moja przygode z Frommem oraz moje posty.
        Mam jeszcze jedna kwestie do omowienia lecz o tym innym razem, jak na to
        przyjdzie odpowiednia pora. Mam tu na mysli przepowiednie i prorokow o ktorych
        ostatnio duzo czytalem. I wlasnie dwie przepowiednie z tego wszystkiego
        uderzyly mnie swoja zbieznoscia wypadkow jak i zbieznoscia z moimi wlasnymi
        doswiadczeniami, ktore maja swoje odbicie w jednej z nich - sceptycy powiedza,
        ze to egocentryzm ,albo jak to moja mama mowi "robisz z siebie pepek swiata" -
        niech i tak bedzie. Nie mniej jednak te dwie przepowiednie to: Edgar Cayce
        przepowiednie i Orion prophecy.
        ok, narazie.
        • gadula tajemnica magicznego fiuta 04.02.06, 20:24
          W czwartek, 02-02-2006 czytalem jakies bzdury w pobliskiej biblitece - jak
          zawsze - gdy kolo mnie siadl pewien facet o wygladzie pozaluj sie boze. Mial on
          ze soba kilka ksiazek, ktore wzbudzily we mnie pewne zainteresowanie, ktorego
          nie ukrywalem. Po niedlugiej chwili zostawil te ksiazki kolo mnie wraz z
          czekoladowymi cukierkami (uwielbiam czekolade cukierki i makaron muszelki smile)
          po czym wyszedl z biblioteki w nieznanym kierunku. Dwie z tych ksiazek byly o
          wolnomularstwie, jedna na temat seryjneko mordercy a jeszcze inna o jedzeniu i
          kanapkach. Zaczalem wiec szybko przegladac te ksiazki objadajac sie cukierkami.
          Tak tez i doczytalem sie, ze pierwszy seryjny morderca mial powiazanie z w-
          mulami. Dalej znalazlem informacje o tym ze w-muly zabily tworce 3 partii
          polityczne w USA jak i o tym, ze otruto Mozarta za ujawnienie tajemnic w-mulow
          w operze "magiczny fiut". PO czym przypomnialem sobie, ze Szaronowi podczas
          komy grano Mozarta oraz podano mu jego ulubione jedzenie (podczas komy???) -
          jak podawala prasa - ta informacja byla dla mnie tak dziwna, ze zaczalem szukac
          informacje na temat Mozarta lecz nic nie znalazlem konkretnego az do momentu w
          ktorym pojawil sie w/w gosc. Wszystko wskazuje na to, ze mafia ma sznur na
          gardle i za wszelka cene probuje utrzymac sie przy wladzy - przeciez taki
          oficjalny akt zastraszania jest niczym innym jak szerzeniem psychozy strachu,
          ktora stosuje sie w sytuacjach ewidentnego nieposluszenstwa i odrzucenia
          autorytetu.
          Jak tylko zorietowalem sie w czym jest rzecz, dostalem dreszczy i rozwolnienia.
          Pobieglem szybko do toalety gdzie mnie wyczyscilo kompletnie. Tak tez i z
          uginajacymi sie pode mna nogami i dygoczac ze strachu wyszedlem z biblioteki
          idoc powoli w kierunku mojego samochodu. Przez cala droge myslalem o swojej
          smierci, czulem jak mi wlosy wychodza z glowy, jak mi zoladek skrecilo - czulem
          jak powoli umieram. Az sie dowloklem do samochodu gdzie kladac sie na tylnych
          siedzeniach zaczalem czekac na ostatnia chwile. Tak tez i wyzionalem ducha
          lecac gdzies w przestworza az w koncu dotarlem do jakiegos miejsca ogrodzonego
          drewnianym plotem, ktory byl porosniety stara winorosla okryta pajeczynami.
          Zaczalem wiec wchodzic na ten plot zeby zobaczyc co jest po drugiej stronie. W
          koncu zobaczylem ogromny basen ciagnacy sie az do linii horyzontu, ktory byl
          pelen nagich i mlodych kobiet. Byl tez tam i napis "PIEKLO ZYDOWSKIE" w jezyku
          angielskim i hebrajskim.
          JEZU! pomyslalem: ci to wszedzie maja uklady. Po czym jakis stwor o parszywym
          wygladzie kopnal mnie w zadek tak, ze z plotu spadlem.
          Uslyszalem: won! won do swoich!
          A ja na to: szalom, co ty, swego nie poznajesz?
          Zlapalem sie plotu obiema rekami i nogami tak zeby mnie od niego nie oderwali.
          Zleciala sie cala chmara, ktora mnie od tego plotu w koncu oderwala z tym, ze
          oderwali mnie z duzym kawalem tego plotu robiac ogromna dziure w tym plocie.
          Wsciekli sie, zaczeli krzyczec: przez ta dziure teraz wszyscytu bedz wchodzic,
          wszyscy moi znajomi ktorzy maja ze mna uklady. Zaczeli debatowac, po czym
          doszli do wniosku, ze nie maja innego wyjscia jak zrobic ze mnie zyda (zaczalem
          zacierac chytrze rece smile) Tak tez i postanowili wyslac mnie ponownie na ziemie
          w inkarnacji Hiroma. Na koniec powiedzieli mi, ze duch szarlatana Styngera z
          gazet The T.Star w krotce pasuje mnie na mula, zebym byl na to przygotowany. W
          koncu dostalem kopa w zadek i znalazlem sie spowrotem w swoim samochodzie.
          Leze i mysle, czeka na tego szarlatana. Nawet zaczalem gleboko oddychac zeby
          bylo wiecej mniejsca dla drugiego. Az zaczalem odczuwac wzdecie w brzuchu po
          ktorym zaczalem puszczac baki. Na koniec dostalem takiego ogromnego wdzecia ze
          sie tak zesralem, ze az wszystkie drzwi w samochodze sie otworzyly a ja
          zobaczylem gwiazdy w oczach tworzace napis "pasowanie na mula zakonczone"
          No i jestem spowrotem na stronach G.W piszac o moich doswiadczeniach.
          Tak wiec magus, ty baranie jeden. Od dzis jestes pod moja kontrola, zrozumiano?!
          Od dzis widze wszystkie moje horoskopy drukowane w sekcji "NEW IN HOME"
          albo "CONDO LIVING", na samym srodku, pomiedzy ads i piktures of Riyl Estait,
          wsrod swoich, zrozumiales baranie?
          NO, to tyle na dzis.
          Tak poza tym to te wszystkie laski z bibiliteki i nietylko, ktore
          podstawialiscie Szarkowi naleza do mnie a nie do tego wasatego czy tez innego
          aniolka.
          Radze to sobie wziasc dobrze do odbytu inaczej was Mozart czeka.
          Ok, szalom, bye-bye,
          LAHA-NA-BAHA (to pozegnanie mulu najwyzszej lozy, po hebrajsku)
          no i do zobaczenia w piekle magus, he he he he he.
          Harim.

          • gadula Re: tajemnica magicznego fiuta 06.02.06, 17:48
            Plun chamowi w twarz to powie, ze deszcz pada

            >>>>
            magus:

            Libra (06 Feb, 2006)

            Having an idea is one thing, but you also need a plan to put it into action. A
            recent incident has taken the wind out of your sails. It did, however, activate
            your sluggish survival instinct. Armed with this, you will find that much-
            needed creative solution.

            Libra (05 Feb, 2006)

            Some ideas sound brilliant at the moment of inspiration, but gradually lose
            their appeal with sober consideration. If it still sounds good when you wake up
            in the morning, then you're onto a good one. Mercury is about to send you one
            such message.
          • gadula Re: Re-Mark-able 10.02.06, 19:41

            I don't have any doubt about that.
            With your potency guys, you can have the whole world.
            Please see my posting: The mystery of the magic fiut.
            I advice to read my postings more carefully - it pays off smile))
          • gadula Re: You are our man 11.02.06, 19:09
            Ze wzgledu na to, ze mam bardzo ograniczony czas jak i na dobro moich dzieci,
            nieniejsza wypowiedz bedzie w uproszczonej formie. Za ta wypowiedzia kryje sie
            o wiele wiecej informacji na temat mafi i jej metod postepowania z ludzim.

            Do obecnej sytuacji w jakiej sie znalazlem doszlo po tym jak firma A & P
            przestala zamawiac towary w firmie dla ktorej pracowalem. Nasze dostawy do A&P
            przynosily najwieksze dochody stad stad tez i ot tych dostaw zalezalo zycie
            mojej firmy. Innymi slowy musialem odejsc z tej firmy aby inni nie cierpieli z
            powodu mojej walki z mafia - to mialo miejsce w marcu ubieglego roku. Zaczolem
            szukac pracy. Wszyscy z ktorymi kontaktowalem sie telefonicznie wyrazali
            ogromny entuzjazm az do momentu w ktorym otrzymali moje dane po ktorych nasz
            kontakt sie urywal. Jezeli probowalem ponownie sie kontaktowac z nimi to ich
            stosunek do mnie byl bardzo chlodny. Z tego wszystkiego, co probowalem udalo mi
            sie znalezc prace w firmie, ktora wywylala mnie do A&P - i tak bajka z A&P
            zaczynala sie od nowa. Nie musze tu zaznaczac, ze nim sprawdzili oni moje dane
            mialem od nich propozyjce pracy dla takich skelepow jak np.: the bay i zellers.
            Tak tez i znalazlem sie ponownie bez pracy. Uplynelo kolejne dwa miesiace a ja
            bez grosza przy duszy nie mialem innego wyjscia jak wyprowadzic sie z mojego
            mieszkania. Czesc rzeczy musialem wyrzucic na smieci, czes dzieci do siebie
            wziely. Sam zaladowalem najpotrzebniejsze rzeczy do rzycia do samochodu w
            ktorym spedzilem pozostale miesiace az do dnia dzisiejszego. Przed wyprowadzka
            zaprojektowalem grafiki i znaczek poswiecony ofiarom zla. I z taka mini wystawa
            i moimi znaczkami na ktore wydalem ostatnie pieniadze zaczalem jezdzic po
            Toronto. W koncu znalazlem sie przed budynkiem parlamentu Ontario gdzie po
            wypelnieniu aplikacji o pozwolenie na wystawe udalem sie na tyly tego budynku
            aby tam na chodniku, ktory nalezy do miasta zrobic mala wystawe dla personelu
            tego budynku, ktory wychodzil tylnimi drzwiamy na przerwy. Kilku z nich
            wykazywalo zainteresowanie, pytali mnie o symbolike, cel jak i powod dla
            ktorego zrobilem ta wystawe. lecz byli tez i tacy, ktorzy omijali mnie bokiem.
            A gdy udalem sie po jedzenie do samochodu, ktory stal moze 50 metrow od
            wystawy, jeden z nich wywrocil grafiki bijac szyby w ktore te grafiki byly
            oprawione. Tak tez i moj pobyt w Toronto dobiegl konca. Poniewaz lato zaczelo
            przybierac na sile i zaczelo sie powoli robic goraco, nie mialem innego wyjscia
            jak przeniesc sie gdzies blizej wody gdzie moglbym sie wykapac i schowac przed
            sloncem jak i uniknac szeregu roznych dokuczliwosci, ktore zawdzieczalem
            pracownikim parku gdzie parkowalem swoj samochod. W koncu wyladowalem w
            okolicach Parry Sound (jedyne miejsce ktore dobrze znalem) niedaleko jednego z
            panstwowych parkow. Nie musze dodawac, ze przez caly czas mojego pobytu mafia
            podstawiala mi szereg roznych dziewczyn, manipulowala mieszkancami tego
            miasteczka jak i policja. Poniewaz lato dobiegalo konca a ja stracilem na wadze
            okolo 40 kilo policja zaczela sie martwic i zaczeli mnie -delikatnie mowiac-
            uprzejmnie zmuszac do powrotu a tym samym i rezygancji z mojej glodowki. Nie
            mialem innego wyjscia jak udac sie do pobliskiego urzedu panstwowego z moich
            problemem - szukalem parkingu bezplatengo tak zeby mi policja i mafia nie
            dokuczali. To pchnelo mnie do powrotu do miasta Barrie gdzie na terenie
            schroniska dla bezdomnych parkowalem swoj samochod. A ze nie mialem co robic i
            byla okazja do pracy, postanowilem podjac jakas prace zeby zaby miec pieniadze
            na drobne naprawy samochodu jak i sprawdzic czy mafia zmienila swoj stosunek do
            mnie. To skolei zmusilo mnie do skromnej diety. Co do pracy to znalazlem pewna
            agecje pracy ktora potrzebowala kierowcow na gwalt. Nie bylo zadnego problemu z
            praca. Szef tej firmy nalegal abym nabyl tel komurkowy jako ze mi wiele dobrych
            okazji do zarobku ucieka. Nie pracowalem dluzej jak tydziec, do momentu w
            ktorym zrealizowalem pierwszy czek. Nagle, agecja dla ktorej pracowalem nie
            miala dla mnie pracy. Tlumaczono mi, ze biznes samochodowy sie oslabia i nie ma
            zapotrzebowania na czesci samochodowe ktore wozilem. Gdy tymczasem prasa
            podawala, ze Honda notuje najwyzsze wskazniki sprzedarzy swoich samochodow.
            Za zarobione pieniadze zrobilem wazniejsze naprawy i uzupelnilem zapasy.
            Uplynal kolejny miesciac po ktorym zatrudnili mnie ponownie z tym, ze na
            dostawy nocne. Zeby zaoszczedzic na paliwie ktore bylo bardzo drogie tego lata
            parkowalem samochod jak najblizej miejsca skad robilem dostawy. Tam tez i mafia
            przysylala swoich ludzi, ktorzy robili mi halas tak zebym nie mogl spac. I w
            takich warunkach, wyglodzony i niewyspany musialem brac tabletki zeby nie
            zasnac za kierownica. Poniewaz wizyty niemilych gosci zaczel sie regularnie
            powtarzac, nie wiele mi brakowalo aby zrozumiec o co mafii chodzi. Natychmiast
            skontaktowalem sie z operatorem firm firmy dla ktorej robilem dostawy z prosba
            o zmiane dzienna choc co 2 tydziec tak zebym mogl sie wyspac i zregenerowac
            sily. Nie bylo zadnego problemu. Dziewczyna powiedziala mi zebym tylko dal znac
            ludziom z mojej agecji, ktorzy rezerwoja trasy dla nas. Nie czekalem ani chwili
            i zadzwonilem do C. Rockefeller ktora zajmowala sie tego typu sprawam. Jak C.R.
            powiedziala, ona tez sie zastanawiala czy sobie dam rade na takich nocnych
            trasach. I mimo to na drugi tydzien operator nie miala dla mnie pracy w dzien,
            oywiscie zrzucajac cala wine na mnie, ze nie dalem znac moim ludziom, itd. Nie
            mialem innego wyjscia jak odmowic pracy. I tak ponownie znalazlem sie bez pracy
            czekajac na inna oferte jak i na zarobione pieniadze. Tak uplynelo kolejne 6
            tygodni podczas ktorych dostalem dwie zaliczki. C.R. tlumaczyla mi, ze moje
            dokumenty zagubily sie i nie moga wyciagnac pieniadze z tej firmy dla ktorej
            robilem dostawy. W koncu po 6 tygodniach dostalem czek z rozliczeniem na
            ktorym widnialy roznego rodzaju potracenia, ktorych uprzednio nie mialem jako,
            ze placono mi na moja firme. Brakowalo tez i oplaty za dwa dni pracy. A gdy
            poprosilem C.R. o dokladne rozliczenie za wszystkie dni przepracowane, C.R
            zaczela narzekac, ze nie ma czasu, ze jest bardzo zajeta i ze moze mi tylko
            przeslac takie rozliczenie na adress domowy wiedzac doskonale jaka jest moja
            sytuacja. Po moich uwagach i nacisku w koncu uzgodnilismy, ze odbiore to
            rozliczenie tam gdzie zawsze odbieralem swoje pobory. Minal tydzien - bez
            skutku. Porobilem kopie mojej dokumentacj i wybralem sie do szefa z prosba o
            pomoc w mojej sprawie. Minal kolejny tydziec i nic. wybralem sie ponownie do
            agecji gdzie mialem okazje spotkac sie z szefem i C.R. Podczas tego spotkania
            C.R. zaczela mowic jakies bzdury o ty, ze jeje nie dalem kopii dostaw, itd. po
            czym powiedzialem jej, ze ta zwloka z oplatami oraz podatkowe potracenia sa
            niczym innym jak uniemozliwieniem mi wynajecia mieszkania tak zebym mieszkal
            zima w samochodzie.

            Musze konczyc moj czas w necie dobiega konca. dokoncze jutro.
            G.
            • gadula You are our man - ciag dalszy 12.02.06, 21:13
              Przestraszyla sie. Obiecala mi, ze mi odda wszystkie pieniadze jakie sa mi
              dluzni. Tak minely kolejne dwa tygodnie az w koncu dostalem pozostale
              pieniadze. To mialo miejsce okolo 10 grudnia (tu nalezy pamietac, ze zima wielu
              kierowcow traci trace i jest trudno znalezc prace w tych miesiacach.)
              Z kwota jaka mialem do dyspozycji nie pozostalo mi nic innego jak zabezpieczyc
              sie na zime w moim samochodzie. W grudniu mielismy -16 stopni a z wiatrem i
              wiecej w momencie gdy ja bylem w stanie podniesc teperature w samochodzie max 7
              stopni (bez uruchamiania silnika - czyli gdy spalem)
              Ci co czytali moje wypowiedzi, ktore umiaszczalem na sowjej stronie napewno
              pamietaja ta, w ktorej pisalem na temat korporacji i agecji pracy, ktore sa
              uzywane przez te korporacje jako tzw aparat ucisku. Jak taki mechanizm wyglada
              w zastosowanu, wlasnie mieliscie okazje poznac. Agecja, o ktorej pisalem to
              jedna z wielu z ktorymi mialem do czynienia. Kazda - wiezcie mi - ma swoje
              sposoby na szykanowanie im podleglych ludzi.
              Przez caly czas, od momentu w ktorym zaczalem spac w samochodzie, mafia
              manipulujac policja poprzez roznego rodzaju telefony z uwagami na moj temat
              zmuszala ich do interwencji. W ten sposob musialem przenosic sie z jedneogo
              miejsca w drugie. Ponad to rozglosnie radiowe, ktore sluchalem regularnie
              czesto emitowala piosenki o tersci depresyjnej. Nawet i prowadzacy ten program
              robili roznego rodzaju aluzje i uwagi pod moim adresem. Metody te mialy na celu
              raz: pozbawic mnie poczucia stabilizacji, z ktora wiaze sie poczucie
              bezpieczenstwa, dwa: pokazanie mi, ze jestem bezwartosciowy, ze nikt mnie nie
              chce, ze spoleczenstwo, w ktorym zyje mnie odrzucilo. Kontynuujac tego typu
              represje rozwija sie w gosciu poczucie winy jak i niszczy sie jakichkolwiek
              pozytywne wartosci jego charakteru, co dalej prowadzi do depresji a w koncowym
              efekcie smusza sie goscia do popelnienia samobojstwa smile))


              • gadula Pozegnanie 19.04.06, 16:43
                Po miesiacach glodowania i po omowieniu wszystkich wazniejszych kwesti
                zwiazancych z moja przeszloscia, ktora to mafia naciagala tak aby miec powody
                do nieustannego przesladowania mnie, w koncu dobrnalem do mojej ostatniej
                wypowiedzi - tak jest to moja ostatnia wypowiedz - nie mylicie sie.
                Nim podialem ta decyzje wyraznie zaznaczylem w moich uprzednich wypowiedziach,
                ze zarowno mafia jak i Rzad Kanadyjski sa mi dluzni przeprosiny, co bylo
                wsparte moimi wyczerpujacymi wypowiedziami na forum psychologi na roznego
                rodzaju interesujace mafie tematy tak, aby wyjasnic wszystkie watpliwosci
                zwiazane z moja przeszloscia i zarzutami stawianymi mi przez mafie. W
                odpowiedzi na to mafia i magus zaczeli odwracac kota ogonem: zaczeli tlumaczyc
                sie tym, ze nasza polemika nigdy nie miala oficjalnego charakteru, co rzekomo
                zwalnia ich z jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za to, co oni o mnie pisali w
                srodkach masowego przekazu na polnocy. Malo tego, ten nieoficjalny charakter
                naszej polemiki zaczeli oni wykorzystywac w kolejnej fazie swoich motod
                znecania sie nade mna sugerujac to, iz cala nasza polemika jest moim wymyslem,
                co ma obecnie na celu wmowienie mi, ze jestem psychicznie chory. W tym celu
                wykorzystuja oni ludzi z roznego rodzaju organizacji jak i mojego srodowiska z
                ktorymi mam ostatnio do czynienia. Tu nalezy rowniez pamietac i o tym, ze moj
                protest glodowy byl w duzej mierze podyktowany moim glebokim zalem i gniewem
                jaki mnie dotkanal po smierci JPII, ktory z biegiem tygodni i miesiecy powoli
                mnie oposcil, ktory - co tu duzo ukrywac - mial wplyw na to jak interpretowalem
                udzial JPII w moim zyciu. Stad kontynuujac moj protest glodowy w takich
                okolicznosciach, ktory by niewatpliwie doporwadzil do mojego fizycznego
                wyczerpania a nawet i do mojej smierc, magus wykorzystalby to na swoja korzysc
                przypisujac to swoim "magicznym" sztuczkom czyniac z siebie jeszcze bardziej
                atrakcyjna kanalia w srodowisku perwertow duchowych po smierci papieza ktoremu
                nie o to przeciez chodzilo. W tym wszystkim sa tez i przyslowiowe masy
                Polnocnej Ameryki, ktore przeciez nie chca byc gorsze ode mnie ktorego JPII
                bronil a tym samym i wywyzszyl. Wrecz odwrotnie, oni chca byc lepsi: pomyslcie
                o tych wszystkich latach ponizania Polakow i Rosjan przy pomocy tanich dowcipow
                dla mas, ktore przedstawialy nas w bardzo zlym swietle czyniac z mas na polnocy
                pelnych kompleksow dumnymi, lepszymi od nas i od reszty swiata, co dalej mafia
                wykorzystywala w celu tzw szerzenia "Slowa Bozego" (obrony amerykanskiego i
                kanadyjskiego dolara) przy pomcy w/w propagandy jak i najnowszej technologii
                militarnej. I wlasnie w takich okolicznosciach zarowno mafia jak i Rzad
                Kanadyjski (bo w Kanadzie mieszkam) wraz z masami kanadyjskimi, bez ktorych
                przeciez sama mafia nie jest w stanie funkcjonowac, stanely ramie w ramie z
                mafia majac mnie i papieza za wspolny cel. Stad w ich wspolnym interesie
                obecniej jest moje ponizenie i moja porazka, zrobienie ze mnie kolejnego POLAKA
                tak, aby wszystkie chore wartosci tych mas zostaly zachowane, ktore przeciez
                skladaja sie na ich kulture oraz na to w jaki sposob te masy postrzegaja same
                siebie. I tu zdalem sobie sprawe z tego, ze w obronie tych chorych wartosci
                oraz misji szerzenie "Slowa Bozego" masy te dziela spolna plaszczyzne dzialania
                i postepowania z mafia i jej chorymi ideologiami okultystycznymi. Zdalem sobie
                rowniez sprawe i z tego, ze kontynuujac moj protest jednalem ich wszystkich ze
                soba przyczyniajac sie w ten sposob do jeszcze wiekszego zla jakie oni wszyscy
                razem tworza. Nie pozostalo mi nic innego w takich okolicznosciach jak porazka,
                dac sie udpolic, zmieszac z blotem tak zeby dumna gawiedz na polnocy
                niosaca "Slowo Boze" mogla uwerzyc raz jeszcze w siebie a tym samym i potepic
                w koncowym efekcie "EVILDOERS"
                Bez wzgledu na to, co na moj temat napiszecie, nie uslyszycie ode mnie ani
                jednego slowa - jak juz wczsniej pisalem - moje wypowiedzi w necie i moja
                polemika z wami dobiegla konca.
                GOLD BLESS NORTH AMERICA - INDEED.


          • gadula Kolejna tajemnica magicznego fiuta 13.02.06, 17:56
            Przez jakis czas pracuje nad kolejna tajemnica, ktora mi pochlania wiecej czasu
            ze wzgledu na to, ze rodzaj inforamcji oraz problemy jakie poruszam sa bardziej
            skaplikowane. Nie mnie jednak jestem bliski konca. Pozostaly mi male poprawki
            oraz sprawdzenie jednej informacji, co nie powinno mi zajac wiele czasu.
            Tak wiec do najblizszego.
            G.

            To magus:
            You owe me an apology with a detail explanation of abuse that I was exposed to
            including who was involved in that golden "procedure". By you I mean The
            Toronto Star behind which there are many people like you. Then we will see how
            your good will look like.

            ===
            Libra (13 Feb, 2006)
            The end of an era is here. This moment is the start of a whole new wonderful
            phase that will bring change, evolution, revolution, adventure and fulfilment.
            It's going to be a welcome break from how things have been in the past.
            • gadula Re: Kolejna tajemnica magicznego fiuta 14.02.06, 18:34
              Moja kolejna tajemnica to oczywiscie zwykly sprawdzian intencji mafi jaki i
              potwierdzenie moich przypuszczen zwiazanych ze szczurem, ktorego mafia proboje
              mi podstawic. Ten szczur to Polak w roli agenta, ktorego mialem okazje widziec
              dwa razy w tych jakze burzliwych dniach pelnych prowokacji smile)), ktore
              poprzedzila moja wypowiedz o tajemnicy magicznego fiuta. I jak sie
              spodziewalem, szczur pojawil sie ponownie. Stad iwaza, ze to wyraznie wslazike
              na to, ze mafia proboje wykorzystac moje uczucia patriotyczne dla wsparcia
              swoich wysilkow intelektualnych (ha ha ha ha ha)
              To moze byc agent podlegajacy polskiemu prezydentowi, ktory jest wasalem mafii
              oraz Bialego Domu, albo jakis inny wasal. A moze to byc nawet i tzw podwojny
              agent - kto wie.
              Nie jestem w stanie dokonczyc mojej tajemnicy jak sami widziecie. Aby do tego
              doszlo musze zdobyc dane w/w szczura, ktory jest przystojnym, wysokim blondynem
              w wieku trzydziestu kilku lat. Nosi on czarna skorzana kurtke do bioder - cos
              na wzor pilotki. Widzialem go wsiadajacego do niebieskiego mimiwana forda
              (wygladalo to na winstara) z numerami rejestracyjnymi, ktore byly poczesci
              zabrudzone. To co widzialem to: ALIV - 9555 czy cos w tym rodzaju.
              Jestem pewien, ze Polonia pomoze mi w zidentyfikowaniu tego szczura, Nasze
              srodowisko nie jest az takie duze i wszyscy sie znaja dobrze.

              Z gory dziekuje za pomoc a mafii zycze owocnych wysilkow intelektualnych.
              Z powazaniem G.
              • gadula Re: Kolejna tajemnica magicznego fiuta 15.02.06, 18:41
                Te informacje o szczurze oczywiscie nie sa mi potrzebne. To byla raczej
                informacja dla zainteresowanych, ktorzy zaopiekuja sie odpowiednio gadem.
                Tak wiec mysle, ze jestem gotow na omowienie mojej tajemnicy smile))

                Moze to bylo dwa tygodnie temu jak pojawil sie w bibliotece szczurek w roli
                agenta 007 smile)) Mial on ze soba ksiazke o wymiarze A1 z ogromnym
                napisem "Dlaczego kochac Goga skoro on nas rani" ktora trzymal niemalze na
                wysokosci swojego czola, ha ha ha. W koncu sie zerwal jak tylko zobaczy ze go
                obserwuje aby odebrac telefon ze wzrokiem wbitym we mnie i pytaniem na
                twarzy "Dlaczego?" To mnie w sumie wyrzucilo z biblioteki. Bylem zly, ze rodacy
                daja sie wciagac w takie brudy, ze pomagaja mafii. Przeciez nikt powazny nie
                robilby tego typu scen w bibliotece gdzie sa kamery. W sumie doszedlem do
                wniosku, ze musze napisac o swoich ostatnich doswiadczeniach z mafia.
                Po kilku kolenych dniach pojawil sie gosc z ksiazkami o wolnomularstwie o czym
                juz wam pisalem. Nawet nie wiecie jaka mialem radoche po tej wizycie. Ten temat
                i grozby mafii spadly mi jak z nieba. Tak tez i postanowilem wykorzystac te
                materialy i Boga o ktorego pytal szczurek do swojej kolejnej wypowiedzi. Dalem
                z siebie wszystko przy czym tak mnie to bawilo, ze az plakalem ze smiechu - a
                co mialem sobie zalowac skoro wszystko szlo na konto mafii (ha ha ha ha ha)
                Bylem niesamowicie ciekawy jakie to przyniesie efekty. I ku memu zdziwieniu te
                efekty przekroczyly moje oczekiwania smile W poniedzialek pokazal sie gad
                ponownie. Spojrzal na mnie z mina w stylu "jestem dumny z ciebie" (ha ha ha ha)
                do tego mial on ze soba ksiazke o tytule "Making History" (ha ha ha ah)
                Odebralem wiadomosc i wyszedlem z bibilioteki. Mafia zaczela szalec.
                Prowokowali mnie jak tylko mogli. Rozglosnia "Cool FM", niektorzy z personelu
                biblioteki jak i inni z zewnatrz wypelniali kazdy moj dzien w bibliotece
                prowokacja. Nawet dostalem email od corki tego tygodnia w ktorym przekazala mi
                ona ze jej konsultant chce mnie zobaczyc aby przedyskutowac problemy zwiazane z
                moja corka i jej chlopakiem wiedzac doskonale w jakiej jestem sytuacji (tam tez
                dotarla mafia smile)) Smialem sie. Nie pamietam kiegy mialem taki dobry humor.
                Postanowilem dac mafii wiecej czasu tak zeby wszyscy mogli dobrze zapoznac sie
                z ta zaraza. W miedzyczasie pisalem wypowiedz o sobie czyli "you are our man"
                Przygotowywalem ta wypowiedz na sobote i niedziele tak zeby mafia nie miala
                wiele czasu na odpowiedz jak i analize moich wypowiedzi - balem sie, ze sie
                domysla. Po umieszczeniu tej wypowiedzi czekalem na pelnie ksiezyca, ktora
                miala byc nastepnego dnia. I wlasnie w ten dzien umiescilem swoja podpuche
                wiedzac, ze mafia zrobi wszystko zeby mi dolozyc w pelni. Zaczalem zastanawiac
                sie czy gad przyjdzie po tym jak przeczyta moja wypowiedz na temat mafii i
                moich odswiadczen. Zaczalem sie denerwowac, chodzic miedzy regalami i liczyc
                kazda minute. Az w koncu przyszedl gadzina - az mnie zatkalo. Zrobil zla mine
                sugerujac, ze jest niezadowolony z tego ze zwlekam z kolejna tajemnica smile))
                Tym razem nie mial zadnej ksiazki ani pochwaly za dobra robote. Odebralem
                wiadomosci i przenioslem sie do innego pomiesczenia gdzie czekalem az wyjdzie z
                biblioteki zeby spisac jego numery. Gardlo mi scisnelo, ze nie moglem przelknac
                sliny. Przeciez tu chodzilo o wszystko, o lata znacania sie nade mna, o
                papieza, ktory mnie bronil i o jego honor. Nie moglem doczekac sie konca. Az i
                przyszedl i koniec tak jak i koniec filmu Gladiator w ktorym w jednej z
                ostatnich scen Maximus dobija Commodusa jego wlasnym sztyletem. Ta scena jak i
                wiele innych do zludzenia przypominaja mi moja walke z mafia jak i moja
                ostatnia tajemnice. Nie raz w moich wypowiedzial dodawalem jakis akcent z tego
                filmu, zeby wypowiedzi te nabraly bardziej sensacyny charakter lecz nie
                spodzewalem sie, ze az tak sie to wszystko skonczy smile))

                It is over suckers. Sooner or later you will get it.
      • gadula Orion Prophecy 26.02.06, 22:29
        Probowalem kilka razy napisac cos na temat moich zrodel i okolicznosci ,ktore
        zlozyly sie na ta wypowiedz lecz nic z tego nie wyszlo. Pewnych kwestii nie
        sposob jest przekazac slowami stad to, co znajdziecie ponizej mozecie
        potraktowac jako moja hipoteze.

        Tak wiec piramidy w Egipcie i Ekwadorze sa niczym innym jak mapa, ktora zawiera
        informacje o polozeniu Atlantyty. Zbior piramid w Egipcie jest jedna z gwiazd
        ukladu Orion. Piramidy Majow beda taka druga gwiazda stad brakujaca gwiazda w
        tym ukladzie to piramidy. ktore miescily sie na Atlantydzie. Z moich
        powierzchownych obliczen wynika, ze ten trzeci zbior piramid powinien miescic
        sie na tej samej szerokosci geograficznej co piramidy w Egipcie i na dlugosci
        geograficznej miedzy 70 i 80 stopni - doslownie pod wodami Atlantyku smile)) W
        oparciu o dokladne dane rozmieszczenia piramid egipskich mozna z dokladnoscia
        co do 1 metra ustalic polozenie tych brakujacych piramid. Ten brakujacy zbior
        piramid w przekazach Majow nazywany jest piramida slonca na przeciw ktorej
        miesci sie posag smieci, za ktorym roztacza sie aleja smierci. W mojej walce ze
        zlem wiele razy pisalem na temat slonca dla wszystkich. Piszac o sloncu nigdy
        nie mialem na mysli doslownie kobiet a raczej radosc i szczescie i zycie jakie
        niesie ze soba slonce. Ten dziwny zbieg okolicznosci oraz zwiastun o ktorym
        pisal autor Orionskiej przepowiedni o ktory opar on swoje przypuszczenia oraz
        moje zrodla naklonily mnie do tej wypowiedzi. Zauwazylem rowniez i uderzajace
        podobienstwo odkryc tego autora z moimi doswiadczeniami z mafia co jeszcze
        bardziej mnie zdumialo. Jak autor pisze o swoich przypuszczeniach o
        nadchodzacej katastrofie, ta katastrofa ma byc poprzedzona kilkakrotnymi
        okrazeniami planety Wenus wokol dwoch postaci, ktore autor odkryl w konstelacji
        gwiezdnej. Po czym to wszystko konczy sie upadkiem Wenus i wzniesieniem Plejad.
        W moim przypadku te dwie postacie to moje dzieci dla ktorych to wszystko robie
        a planeta Wenus to ja. Plejady to przeciez 7 znanych bogin, ktore tu moga
        przedstawiac religie i kobiety. Zadziwjajacy zbieg okolicznosci, czyz nie?
        Nie bez przypadku wspomnialem uprzednio o E. Cayce. Zarowno E.C. jak i autor
        Oriona przewiduja nadchodzaca katastrofe z tynm ze w przypadku E.C ta
        katastrofa miala miec miejsce pod koniec 20 wieku, co nie jest az tak wazne.
        Dlatego uwazam, ze piramidy w Egipcie i Ekwadorze sa rowniez i ostrzezeniem dla
        nas abysmy nie popelnili tego samego bledu jaki popelnili mieszkancy Atlantydy.
        Skrajna duchowosc i skrajny materializm prowadza do tego samego. I to jest
        wlasnie to, co kryje sie za tymi piramidami i kaplanami, ktorzy byli ich
        tworcami.
        Czytalem kiedys pewien artykul na temat konstrukcji piramid w Egipcie. Jak
        autorzy tego artykulu i naukowcy sugerowali, chcac wzniesc podobne piramidy w
        obecnych czasach przedsiewziecie takie wymagaloby niesamowitego wysilku
        ludzkiego. Nasi naukowcy nie sa w stanie do dzis pojac w jaki sposob Egipcjanie
        mogli wzniesc tego typu konstrukcje dysponujac tak prosta technologia jaka byla
        dostepna w tamtych czasach. Pomyslcie teraz jakie wrazenie wywieraly te
        piramidy na ludnosci egipskiej i innych krajach w latach panowania faraonow.
        Powiazcie te wrazenia z bogactwem jaki faraonowie eksponowali (zloto bylo
        glownie uzywane w tym celu) a zrozumiecie, ze to byla niesamowita metoda
        psychologiczna, ktora pozwalala im kontrolowac cale masy jak i kraje oscienne.
        Wplyw tego potencjalu psychologiczngo jaki zawieraly piramidy w Egipcie
        udzielal sie i nowym przybyszom. Tak tez i wygnany i ponizony narod zydowski
        zaadoptowal wiele elementow kultury egipskiej o czym jest mowa w przekazach
        biblijnych. W tym wszystkim byli tez i tacy, ktorzy odrzycali wiare i stare
        tradycje( niestety w tamtych czasach nie bylo ani kapitalizmu ani socjalizmu)
        stad bunt tych ludzi przejawial sie w roznego rodzaju zainteresowaniach czarna
        magia jak i w prymitywnym materializmie. Do takich grup buntownikow moim
        zdaniem nalezeli wolnomularze, ktorzy w swojej ideologii zastosowali wiele
        przekazow kaplanow egipskich nie zdajac sobie sprawy, ze za tymi przykazami
        krayla sie rowniez i tajemnica nadchodzacej katastrofy przed ktora chcieli oni
        nas przestrzec stad tez i rola planety wenus na ktorej bazuje ta tajemnica byla
        bardzo podkreslona. Kult piramid i planety wenus bedzie tu doskonalym
        przykladem, ktory ma rowniez swoje odbicie w banktonach jednodolarowych USA:-
        ))) Ten przepych i bogactwo jakie faraonowie eksponowali rowniez mial i na celu
        stworzenie mitu ukrytego bogactwa, ktory trzymal nas przy tych piramidach az do
        dnia dzisiejszego. Po to tylko aby w odpowiednim czasie poznac tajemnice
        kaplanow. To eksponowanie zlota jest rowniez i doskonalym sposobem
        eksploatowania slabosci naszej cywilizacji, co wskazuje na niesamowite
        zdolnosci psychologiczne kaplanow co jest dla mnie zrozumiale jako, ze
        psychologia i psychoanaliza maja te same zrodla i powiazania z naszym zyciem
        eterycznym i duchowy o czym pisalem omawiajac prace Fromma i Steinera.
        Podstawowym bledem jaki nasza cywilizacja popelnila w ocenie osiagniec
        starozytnego Egiptu polega na tym, ze zbyt duza wage przywiazywalismy do
        naszego swiata racjonalnego (egocentryzm) ktory dla kaplanow i cywilizacji
        pochodzacej z Atlantydy nie odgrywal zadnej roli. Ich postep w tym kirerunku
        mozna porownac do naszego postepu w kwesti duchowosci i wiary. Ich osiagniecia
        w astronomi i matematyce, ktore przewyzszaja nasze zawdzieczali oni swoim
        probom poznania prawdy o bogu.
        Gdy tymczasem wolnomularze rozwiazujac swoje problemy zwiazane z brakiem wladzy
        i bogactwa zaczeli tworzyc rozne historie, ktorych celem jest ochrona ich
        wplywow i ich bogactwa. Proby powiazania historii Szkotow z ich wlasna jest
        tego dobrym przykladem jako, ze Szkoci sa anglosasami nalezacymi do Wpolnoty
        Bytyjskiej, ktora ma scisly zwiazek z takim super mocarstwem jak Stany
        Zjednoczone. USA w obecnych czasach moza smialo porownac do takiego mocarstwa
        jakim niegdys byl Egipt. I historia z wolnomularzami sie powtarza.
        Aby nie przedluzac mojej wypowiedzi powiem w skrocie, ze wolnomularze to
        oszusci i szarlatani, ktorzy pokazali nam nie jeden raz na co ich stac. Irak
        sie klania wszystkim.
        I na tym koncze moja ostatnia wypowiedz.

        ---
        ____________________ The End____________________

        W roli glownej udzial brali:
        Marcus Aurelius.......................: J.P. II
        Maximus................................ : gadula (szark)
        Commodus............................ : magus
        Lucilla....................................: rusalka
        Mafia.................................... : wolnomularze
        Kaplani.................................. : kler
        Widzowie.............................. : nekrofile
        W pozostalych rolach udzial brali : egoisci, egocentrycy, sknery i cynicy



        ---
        To magus:
        With the damage that you have made to my image, I don't see myself going back
        to social life or to work. And only because of that you owe me an apology. What
        about my kids, JP II or our slavic community that you insolted? It is the same.
        Last time I told you about the details on abuse that I was exposed to and about
        the people who were involved in that abuse. It is a must. I don't see in this
        country democracy working without that. I don't see people like me free from
        abuse without that. And I know that there are some psychologists who were
        involved in your "golden procedure" . I can't imagine Canadian society working
        properly with those kinds of people in their profession. This is another issue
        that has to be solved.
        This is my last response. I don't have time for you any more. I have to
        regenerate my energy that I have wasted so much on you smile)) Have fun.
    • tato1 Re: kilka slow na temat Fromma i tepego slowa pis 31.01.06, 04:11
      ..............Niewatpliwie E.Fromm to temat interesujacy........
      Dziwne ze na takim zadupiu(forum Polonia)ktos chce sie bawic w te klocki........
      • terra-nova Re: kilka slow na temat Fromma i tepego slowa pis 04.02.06, 21:00
        Polonia to zadupie? A jak nazwac rodowitych Polakow z Polski? Postep
        intelektualny? Fromma na pewno pani Jadzia z kiosku spozywczego na Sadybie nie
        czytuje, ba nawet pewnie nie wie kto to jest. A przeciez pani Jadzia z Warszawy
        jest i szkoly konczyla. Cos tu facet zalewasz. Ten polski postep intelektualny
        nie jest nigdzie widoczny, poniewaz intelektualisci polscy sa bardzo niskiego
        lotu, prawie tez zanikli. A jak mieli troche wiecej zdolnosci to wyjechali na
        stale do Ameryki. Slynny socjolog prawa na przyklad niejaki Podgorecki cale
        lata wykladal w Kanadzie na jakims uniwersytecie i nie przeszkadzalo mu, ze o
        kraju tym nikt nic nie wie. Fromma czyta sie latwo i natychmist wierzy sie w
        to, co napisal a nawet uwaza sie go za odkrywce. Wszystko dlatego, ze pochodzil
        z rodziny rabinow, gdzie sztuke perswazji wyssysalo sie z mlekiem matki. Mial
        tez talent pisarski i tyle. Ale to strasznie juz stary temat i Frommem ludzie
        podniecali sie w latach 60 tych. Byl wtedy na fali i byl....marksizujacy. Ta
        pani bardzo pozno sie obudzila. A moze nowosci intelektualno-psychologiczne
        docieraja do Polski z takim opoznieniem? 45 lat to jednak bardzo dlugi okres
        czasu.....
        • gadula Re: kilka slow na temat Fromma i tepego slowa pis 06.02.06, 18:01
          Fromma koronowe i ostatnie dzielo "miec czy byc?" bylo wydane pod koniec lat
          osiemdziesiatych - to jedno.
          ze wzgledu na jego prowokujace i bardzo kontrowersyjne analizy spol.
          zachodniego, przez caly okres jego tworczosci wyciszano go (mowiac prosciej
          izolowano go) po to, aby po latach powiedzic innym, ze jest to stary i
          nieaktualny material. akurat jego prace odnosza sie do naszej psychiki i
          naszego postepowania ,ktore nie zmienilo sie wiele przez te ostatnie
          dwadziescia pare lat.
          probujesz krytykowac kogos nie znajac dobrze jego biografii a co dopiero mowic
          o jego pracach. jest to symptom ludzi zaleznych od reklam i roznego rodzaju
          form prania mozgow.
          jak ogladasz kazdego dnia reklame slynnego sportowca, ktory reklamuje NIKE, to
          wystarczy tylko nabyc taki sprzet aby sie czuc jak ten sportowiec - prosta
          forma dowartosciowania. podobnie i jest z naukowacami - wystarczy ze znacz
          forumule MC kwadrat aby uwazac sie za madrego jak A.Einstein - te same powody.

          slogany, slogany i jeszcze raz slogany.
          • terra-nova Panienko, ja juz ci napisalem 07.02.06, 05:06
            Frommem nikt sie juz nie podnieca. To mialo miejsce w latach 60-tych kiedy sie
            pojawil ze swoimi ideami i pomyslami quasi-marsistowskimi. Wtedy byl modny,
            popularny i odkrywczy.... To co napisal bylo bardzo modne. Teraz panienko, to
            on jedynie powiela dawny schemat....Nie widze powodu do tego, abym mial
            naboznie studiowac kazdy dzien jego zyciorysu... jeszcze nie zglupialem i nie
            mam poza tym na to czasu. A ze wydal cos w latach 80-tych to co? W koncu nie
            mozna facetowi zabronic zyc jak dlugo chce i pisac.....
          • terra-nova Panienko, ja ci juz napisalem 07.02.06, 05:25
            Poza tym, jesli ktos taki ja ty uwaza sie intelektualiste, to powinien
            wiedziec, ze ostatnie bardzo intensywne badania wskazaly, ze slynnne prace
            opublikowane przez Einstein'na sa autorstwa nie jego ale jego zony, ktora byla
            geniuszem matematycznym. Eistein, jak kazdy sprytny zyd, wykorzystal to, ze
            dziewczyna byla chora, miala kompleks nizszosci i "zainteresowal sie" nia a
            nawet sie a nia ozenil. Dzieki temu ona napisala mu 3 naukowe rozprawy, za
            ktore dostal Nobla. Pozniej natychmist sie z nia rozwiodl ale pieniadze z Nobla
            oddal zonie, bo to w koncu ona odwalila robote. On sam tych 3 rozpraw napisac
            nie mogl, pracowal w tym czasie w urzedzie patentowym w Zurichu 9 godzin
            dziennie i nie mial dostepu do laboratorium fizycznego.
            A MC2 to takze nie wynalazek Einsteina tylko pewnego wloskiego inzyniera z
            Wenecji, ktory opublikowal teoria na 3 lata przed Einsteinem. Einsten to
            przeczytal w jakims malutkim naukowym periodyku wloskim (bo znal wloski),
            zerznal i dzieki publicity zostal geniuszem. Tak to droga gadulo nie warto
            kogos porownywac do geniusza Einstenia. Jego jedynym geniuszem bylo robienie
            sobie odpowiedniej reklamy i sypianie z wieloma paniami i to nawet w czasach
            kiedy mieszkala juz w Princeton,NJ. To byla bardzo neiceikawa kreatura ludzka -
            Einstein to najwiekszy hochsztapler 20 wieku, no moze wiekszym byl tylko Lenin.
            • tato1 Re: Panienko, ja ci juz napisalem 07.02.06, 05:43
              ...............ja rozumiem ze Eistein to przyglup(to kazdy wie)ale zeby
              pobierac kokaine w takich ilosciach to przesada............
              • terra-nova Re: Panienko, ja ci juz napisalem 07.02.06, 22:58
                Glupis tato, oj glupis, zamiast siedziec na necie i cieszyc sie ze w Polsce
                jest gorzej niz u ciebie za piecem, poczytalbys troche. Na sile chcesz
                potwierdzac opinie, ze Polacy to nieuki i ciemniaki? Ale dobrze przynajmniej,
                ze wiesz, kto to Einstein tyle, ze to czego sie dowiedziales dawno temu uleglo
                juz dawno dewaluacji.
        • tato1 Re: kilka slow na temat Fromma i tepego slowa pis 07.02.06, 01:09
          terra-nova napisała:

          > Polonia to zadupie? A jak nazwac rodowitych Polakow z Polski? Postep
          > intelektualny? Fromma na pewno pani Jadzia z kiosku spozywczego na Sadybie nie
          > czytuje, ba nawet pewnie nie wie kto to jest. A przeciez pani Jadzia z Warszawy
          >
          > jest i szkoly konczyla. Cos tu facet zalewasz. Ten polski postep intelektualny
          > nie jest nigdzie widoczny, poniewaz intelektualisci polscy sa . A jak mieli
          troche wiecej zdolnosci to wyjechali na
          > stale do Ameryki. Slynny socjolog prawa na przyklad niejaki Podgorecki cale
          > lata wykladal w Kanadzie na jakims uniwersytecie i nie przeszkadzalo mu, ze o
          > kraju tym nikt nic nie wie. Fromma czyta sie latwo i natychmist wierzy sie w
          > to, co napisal a nawet uwaza sie go za odkrywce. Wszystko dlatego, ze pochodzil
          >
          > z rodziny rabinow, gdzie sztuke perswazji wyssysalo sie z mlekiem matki. Mial
          > tez talent pisarski i tyle. Ale to strasznie juz stary temat i Frommem ludzie
          > podniecali sie w latach 60 tych. Byl wtedy na fali i byl....marksizujacy. Ta
          > pani bardzo pozno sie obudzila. A moze nowosci intelektualno-psychologiczne
          > docieraja do Polski z takim opoznieniem? 45 lat to jednak bardzo dlugi okres
          > czasu.....


          ...............Osobiscie mysle ze Fromm to sciemniacz i zyd................
          ...........Napisalem chyba wszystko.............
    • gratiti Niech mi bedzie wolno 08.02.06, 02:35
      Chcialbym pogadac o rozmowach lekarza z chorym. Mowie o tym bo wydaje mi sie to
      bardzo wazne. Grupa zagadnień rozmów lekarz–chory dotyczy samego procesu
      starcia mocy medycyny z daną, konkretną, tą oto chorobą. Fazy dialogu – na
      pewno zaś w długotrwałym i skomplikowanym leczeniu – obejmują kwestię efektów
      leczenia. Trzeba też od razu jasno rzec, iż dotyczy to zarówno pozytywnych, jak
      i negatywnych wyników terapii. Wolno przypuszczać, że wspólne świętowanie
      sukcesów nie stanowi żadnego kłopotu teoretycznego (nikt nie zada porady „jak
      lekarz z pacjentem mają cieszyć się z wyzdrowienia”wink. Problem pojawia się
      natomiast wtedy, kiedy leczenie nie daje żadnych lub odpowiednich rezultatów.
      Najtrudniej przychodzi zdefiniować samą rozmowę. Czy każda wymiana słów jest
      już rozmową? A czy możliwa jest rozmowa bez słów? Rozmowa zakłada partnerstwo
      co najmniej dwóch osób, z których każda musi zająć – symetrycznie – stanowisko
      podmiotowe. Nie chodzi o arytmetyczną równość /tyle mówisz ty, ile ja, tyle
      wolno ci użyć decybeli, ile mnie/, ale o współpodmiotowość w przekazywaniu
      własnych myśli i wsłuchiwaniu się w myśli drugiej osoby. Rozmowa jest krążeniem
      myśli ode mnie do ciebie i z powrotem. Nie jest więc rozmową jednostronny
      przekaz od jednego człowieka do drugiego – bez zamiany ról. Zamiast dialogu
      mamy monolog, niechby i ogromnie interesujący, użyteczny i nawet konieczny dla
      danego słuchacza /niczym dobry wykład/. Nie wolno jednak mylić gatunków,
      rozmową żaden monolog – z potakującym słuchaczem – na pewno nie jest. Niejeden
      lekarz powiada: „długo i wnikliwie rozmawiałem z chorym”, podczas gdy
      faktycznie snuł on jedynie sam określoną opowieść /np. o optymistycznych
      widokach na wyleczenie pacjenta/. Bywa zdziwiony, jeśli mu uświadomić, że do
      tej rozmowy – jak i zapewne do wielu innych – wcale nie doszło.

      Rozmowa jest tyleż mówieniem, ile słuchaniem, wykonywanym na prze-mian przez
      obu partnerów. Jest to czasami trudność nie do pokonania dla natur
      apodyktycznych, egotycznych i zamkniętych szczelnie na drugiego człowieka.
      Zdolność do prowadzenia rozmowy nie jest prawdopodobnie wrodzona, choć istnieją
      poglądy, posługujące się kategorią „sztuki rozmowy”, które wskazują na jakieś
      ukryte talenty do ciepłego, towarzyskiego dialogowania /pocieszając
      nieutalentowanych, że „sztukę” można też wyćwiczyć/.

      Rozmowa wymaga wspólnego języka. Komunikowanie drugiemu swego stanowiska,
      poglądów, radości, obaw i wszelkich innych przeżyć, wymaga zrozumienia. W
      sensie najprostszym, chodzi o to, by poprzez użyty kod językowy dotarły treści
      podstawowe. W bardziej złożonym przekazie mamy nadzieję, iż partner rozmowy
      potrafi dotrzeć do znaczeń ukrytych, do tego, co jest pomiędzy wierszami, do
      stylizacji, do niedomówień, do gestu, mimiki, do wszelkich indywidualnych
      swoistości wypowiedzi. W spotkaniu pacjenta z lekarzem wspólny język jest
      koniecznym warunkiem nie tylko standardowego porozumienia, ale i stworzenia
      płaszczyzny współpracy w terapii. Główny obowiązek spoczywa na lekarzu, który
      winien przełożyć swe myśli, formułowane najchętniej w fachowej terminologii
      medycznej, na słowa dostępne pojmowaniu amatora, bywa, że pozbawionego
      podstawowych pojęć z zakresu wiedzy profesjonalnej. W rozmowie nie wolno
      stosować manipulacji komunikacyjnej, kiedy to jedna strona /lub nawet obydwie
      wzajemnie/ zasłania się przed drugą jakimś tajemnym szyfrem ezoterycznych,
      ekskluzywnych zaklęć. Taki ekskluzywizm przedstawicieli medycyny może, co
      prawda, wzbudzać irracjonalną ufność w niezrozumiałą, a przez to szczególnie
      potężną siłę oddziaływania na pacjenta, zarazem jednak rodzi niebezpieczeństwo
      nieporozumienia, w każdym razie szkodzi racjonalnemu partnerstwu w dialogu.
      Nauki medyczne z pewnością nie należą do magii, choć, przyznajmy, choremu i
      jego rodzinie niekiedy taka jej rola mogłaby odpowiadać.
      Lekarz-czarodziej nie musi być zrozumiały, wystarczy, że dokonałby z niczego
      cudu wyleczenia.
      Wymiana zdań wymaga w rozmowie jasności tematycznej oraz współdziałania
      rozmówców w tworzeniu konstrukcji dialogu, zwłaszcza jego finału. Zadaniem
      rozmowy jest bowiem nie tylko przeprowadzenie jej przez etap problemowego
      napięcia, czyli przez pytania i odpowiedzi cząstkowe, ale osiągnięcie
      esencjalnego celu. Jest nim dojście do zwieńczenia procesu komunikacyjnego w
      postaci wspólnego syntetycznego rozstrzygnięcia, przyjętego przez obie
      rozmawiające osoby. Rozmowa jest wtedy z istoty poszukiwaniem prawdy, rzecz
      jasna, zakreślonej przez daną, niechby i błahą treść, ale zawsze żądającej dla
      siebie wyjścia powyżej początkowych, subiektywnych tez poszczególnych
      rozmówców /oznajmionych sobie w za¬raniu dialogu/.

      Jest ona współpracą nad znalezieniem nowej pozycji dla obu stron. Nie było
      naprawdę rozmowy, jeśli każdy wygłosił swój monolog, a nie została podjęta
      próba uwzględnienia myśli partnera. Rozmowę można rozpoznać po tym, iż każdy
      wychodzi z niej nieco odmieniony – właśnie dzięki zaczerpnięciu nowych
      argumentów z przekazanych mu przeżyć partnera dialogu. Gdyby zbudować model
      idealny, to pełna i szczęśliwie dokończona rozmowa powinna zamknąć się wydaniem
      wspólnego komunikatu, bez żadnych „zdań odrębnych” /rzeczywiste rozmowy,
      niestety, mają raczej strukturę „Niedokończonej symfonii” lub „Aktu
      przerywanego”/. Rozmowa wymaga otwarcia się partnerów na siebie. Jest to wymóg
      trywialny, choć niedoceniany w praktyce. Istnieją quasi-rozmowy, kiedy słowa co
      prawda padają, lecz nie dochodzi do właściwego spotkania, ponieważ przynajmniej
      jedna ze stron – a mogą i obydwie – pozostaje w izolacji psychicznej wobec
      drugiej osoby. Nie ma rozmowy, bo nie ma ani przekazu myśli, ani nie dochodzi
      do ujawnienia uczuć. Prawda zostaje zatajona. Wymiana słów-dźwięków może być
      jak w dyplomacji, gładka, uprzejma i jak najbardziej poprawna stylistycznie,
      lecz nie wyraża ona tego, o czym mowa. Gesty są semantycznie puste, a
      przynajmniej odmienne od literalnego sensu wypowiedzi.

      Quasi-rozmowa trwa, wiadomo jednak, że stanowi ona wymuszony obyczajem sposób
      pokrycia pustki niechętnego, chłodnego milczenia. Z takim udawanym stosunkiem
      może się spotkać chory, odczuwający, że lekarz wchodzi w niby-dialog, ale sam
      pozostaje na zewnątrz tej relacji, z rutyny obojętnego zawodowca prowadząc
      zdawkową wymianę uprzejmości /wydaje się niekiedy, iż lepiej byłoby ujawnić
      gorzką prawdę tego dystansu, niż trwać w nieprawdzie pozorów/. Z drugiej
      strony, może dojść do zamknięcia się chorego, który nie ufa lekarzowi, nie
      chce – z jakichś powodów – wtajemniczać go w swe doznania lękowe, cierpienia i
      prognozy, otula się więc szczelnie w kostium przybranej roli, np. pacjenta
      bezproblemowego. Proces cyklicznych rozmów w ramach leczenia długotrwałego
      wyznacza zarazem różne fazy wzajemnego otwierania się na siebie. Są takie
      układy lekarz–chory, w ramach których początkowy dystans, nieufność i
      obojętność stopniowo ustępują przełamywaniu barier, zbliżaniu się do siebie, a
      nawet powstawaniu autentycznych duchowych przyjaźni /obu- bądź jednostronnych/.
      Są takie, kiedy zmienność obiektywnych kolei choroby wpływa na fluktuacje
      nastrojów /od otwarcia po nieufność/. Bywają też, niestety, przypadki regresu
      kontaktów, zwłaszcza po dramatycznych, nieudanych zwrotach w przebiegu samej
      choroby albo w emocjonalnej otoczce wzajemnych odniesień. Człowiek chory jest
      zresztą szczególnie podatny na zmiany nastrojów. Kapryszenie, utyskiwanie,
      przypływy złych myśli tworzą trudne do sforsowania zapory. Wiedzą o tym
      lekarze, pielęgniarki, a także odwiedzające w szpitalach rodziny.

      Każda rozmowa zależy poniekąd po równi od obu rozmówców. Tak powiada wszelka
      abstrakcyjna teoria, głosząc, że odpowiedzialność za powodzen
      • gadula Re: Niech mi bedzie wolno 10.02.06, 19:38
        Nie jestem lekarzem. Interesuje sie psychoanaliza ze zwyklego zamilowania do
        psychogii.
        Temat i problemy, ktore poruszasz, we wspanialy sposob omowil Carl R. Rogers w
        swojej ksiazce "A way of Being". Jest on tworca tzw client-centered approach.
        Wspanialy czlowiek i wspaniala ksiazka, ktora polecam nie tylko psychologom ale
        i tez pedagogom i tym wszystkim, ktorzy paraja sie pomoca innym.
        • tow.kapelan Niech mi bedzie wolno zaprosić was na psychologię 10.02.06, 21:09
          www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=233&artsuite=2
          • tato1 Re: Niech mi bedzie wolno zaprosić was na psychol 27.02.06, 01:23
            ..............wiecie co?..................a tak pozatym to kazdy rok jest
            piekny.......tylko ten jest kiepski w ktorym umierasz...................
    • gadula Moje Revelacje :-) 27.05.06, 22:13
      to temat z ktorego niewatpliwie nie zrezygnuje w czym mi i MAGUS z mafia
      pomaga; zwlaszcza w tych ostatnich dniach. Ten temat bedzie zywy na tym forum
      tak dlugo jak bede mial wam cos do przekazania w tej kwestii...

      W zasadzie to wypowiedz ta jest uzupelnieniem mojej wypowiedzi na temat
      Orionskiej przepowiedni oraz tego co pisalem na temat R. Steinera i mafi.
      Mysle, ze te dodatkowe infomrmacje pomoga wam zrozumiec motywacje mafi i jej
      wielokrotne probay wyeliminowania Fromma, Rosji i papieza ze swiatowej areny
      politycznej jak i zwiazek mafi ze smiercia JP2 no i z moimi przesladowaniami.
      Otoz, w mojej walce ze zlem i z MAGUSEM, ktory reprezentuje mafie kiedys
      poruszylem temat R. Steinera, ktorego w/w goscie mi proponowali oraz o ktorego
      poglady i odkrycia opieraja oni swoje poglady i opinie. To co pisalem na temat
      Steinera oparlem o kilka jego lektur bez znajomosci okultu i temu podobnych
      kwestii. Moja wiedza na tego typu tematy ograniczala sie tylko do tego co nas
      uczono w szkole jaki i na tym co podawano w naszych mediach - bardzo
      powierzchowna wiedza. Nie chcialem wnikac glebiej w te kwestie gdyz chcialem
      zachowac pewna neutralnosci i obiektywizm w moich ocenach tego o czym pisal
      Steiner stad aby zrozumiec cel i metody postepowania magusa postanowilem
      zaznajomic sie blizej z okultem i jego zrodlami o ktorych Steiner nie wiele
      pisal - jego prace odnosza sie raczej do konkretnych badan i osiagniec w tej
      dziedzinie. Tak tez i siegnalem po prace pani Alice Bailey a nastepnie
      postanowilem przeczytac jeszcze raz waznieje prace Steinera z tym, ze tym razem
      patrzac na nie z punktu widzenia okultu a tym samym i punktu widzenia moich
      adwersarzy. W pracach A. Bailey tak jak i w pracach Steinera jest rozdzial
      poswiecony przyszlosci naszej cywilizacji. Jak podaje autorka, okres w ktorym
      obecnie sie znajdujemy jest pod wplywem 5 tego promienia (wiedzy i badan
      naukowych) w ktorym to wykorzystujemy osiagniecia naszej cywilizacj z epoki,
      ktora byla pod wplywem promieni 3 (aktywnej inteligencji) po czym mamy przejsc
      kolejna faze rozwoju naszej cywilizacji z tym, ze tym razem ta faze bedzie
      przebiegala pod wplywem promieni 6 (oddania i poswiecenia oraz idealizmu) w
      ktorej to fazie, tak jak w przypadku fazy 5 tej, bedziemy wykorzystywac swoje
      osiagniecia z okresu w ktorym nasza cywilizacja byla pod wplywem promieni 2
      (milosci i madrosci) Astrolodzy ta nowa ere nazywaja era wodnika a obecna
      nalezy do ery ryb i z nimi zwiazanym chrzescijanstwem. I wlasnie w przejsciu z
      epoki pod wplywem promieni 5 do epoki 6 maja odegrac bardzo duza role na
      swiecie czterech panow (sirs) z pod znaku milosci i madrosci - wlasnie tej
      milosci i madrosci z ktorej nasza cywilizacja ma czerpac korzysci w kolejnej
      epoce pod wplywwem promieni 6 (jak juz wczesniej pisalem) I jak zapewne
      pamietacie cala moja przygoda w necie i z mafia zaczela sie tak na powaznie gdy
      zaczalem pisac o swojej milosci do pewnej Rosjanki, ktora mi mafia podstawila,
      ktora i ja na swoj sposob chcialem wykorzystac; a scislej mowiac do promocji
      milosc i ducha Slowian w co wlaczylem rowniez i symbolicznego boga Slowian
      Swiatowida. Do mojej walki z mafia oraz prob ochrony dobrego imienia dziewczyny
      i Slowian przylaczyl sie JP2 ktory mozna powiedziec, ze nalezal do wybitnych
      postaci ze znaku milosci i madrosci, bo tak mozna okreslic chrzescijanstwo.
      Podobnie jest i w przypadku Rosjan, ktorych tu reprezentuje Putin ktorzy
      rowniez przylaczyli sie do mojej walki z mafia i obrony dobrego imienia
      Slowian - jak podaje autorka tego podrecznika Rosja jako narodowosc nalezy do
      tych, ktore sa pod wplywem wlasnie promieni 2 czyli promieni milosci i
      madrosci. W tej mojej walce z mafia pisalem bardzo obszernie na temat E. Fromma
      ktory odgrywal, ze tak powiem kluczowa role w tej walce, ktory tak jak i w/w
      panowie nalezy do naukowcow parajacych sie dyscyplina, ktora jest niewatpliwie
      zwiazana z miloscia i madroscia czyli promieniami 2 pani A. Bailey.
      Jak z tego wynika, cale to zajscie z Rosjanka, Frommem, papiezem i Rosja
      ewidentnie wskazuje na to o czym pisala w/w pani na temat 4 gosci z pod znaku
      milosci i madrosci - to czy dla mafi jestem tym czwartym nie ma wiekszego
      znaczenia ani mi na tym nie zalezy. Istotne w tym wszystkim jest to, ze ci
      trzej wymienieni panowie byli konsekwentnie szykanowani i spychani z areny
      polityki swiatowej przez wiele lat czego nie musze udawadniac, bo jest na to
      tak wiele przykladow, ze z pewnoscia kazdy z was sie ze mna zgodzi. Ponad to
      uwazam, ze zamach na papieza nie dokonali Rosjanie jak to jakas gazeta wloska
      kiedys podawala*** a wlasnie mafia z Polnocy. Angazujac sie w moja walke z
      mafia i ze zlem papiez rowniez i chcial (pomijajac rowniez i jemu tylko znane
      powody) pokazac nam gdzie prawdziwe zlo sie kryje i kto byl sprawca zamachu na
      jego zycie - bez zadnych niedomowien, posrednikow i gdzies na obcym terenie
      zdala od zla jak to bylo w przypadku jego zamachu, innymi slowy, bez zadnych
      niedomowien.
      Na zakonczenie jescze jedna mala dygresja: jak pewnie pamietacie w moich
      wypowiedziach na temat mafii i astrologa z gazety Toronto Star, ktory ta mafie
      reprezentuje nazywam go MAGUS. Czytajac przepowiednie na to tysiaclecie
      dopatrzylem sie kolejnego ciekawego zbiegu okolicznosci: jak autorka tej
      ksiazki podaje, Nostradamus przewidywal trzech antychrystusow w przyszlosci.
      Jednym z nich mial byc Napoleon, nastepnym Hitler, ktorego Nostradamus nazywal
      HISTER i ostatni jak podawal N. MABUS ktory z jakichs dziwnych zbiegow
      okolicznosci pasuje do mojego MAGUSa...

      p.s.
      ciag dalszy w najblizszym czasie
      z tym, ze tym razem bede pisal pod ps. "messenge" - pora zakonczyc z tym
      gadulstwem, och pora.

      ***
      news.bbc.co.uk/onthisday/hi/dates/stories/may/26/newsid_4396000/4396893.stm
      1981: Italy in crisis as cabinet resigns
      The Italian Prime Minister Arnaldo Forlani and his coalition cabinet have
      resigned following a scandal over membership of a Masonic lodge.
      • msger Re: Moje Revelacje :-) 29.05.06, 22:40
        Nim przejde do dalszego ciagu mojej uprzedniej wypowiedzi - a jest o czym
        pisac - chcialbym wam rzucic mala probke zdolnosci MAGUSA.
        W bodajze niedzielnym numerze T.S., rubryka astrologa, w odpowiedzi na moje
        rewelacje - to jedyne co jeszcze czytam w tej gazecie i na co reaguje czasami -
        MAGUS pisze tak:
        "Libra
        Loosen up your firm plans. Turn a few of those "definites" into "maybes." Allow
        more space for spontaneous improvisation. Be ready! An impromptu opportunity is
        coming."
        Dla kogos z boku ten tekst wyglada bardzo obiecujaco przedstawiajac magusa
        czlowieka o dobrych checiach gdy tymczasem dla mnie bezposrednio odbierajacego
        magusa pociagniecia ten teks wyglada zupelnie inaczej. Ma on zupelnie inne
        znaczenie, bo magus wysylajac mi swoje dziewczyny daje mi ewidentnie do
        zrozumienia, ze sra na to co o nim pisze.
        Reagujac agresywnie na to co on tu mi proponuje, dla kogos z boku moja reakcja
        by byla nieuzasadniona do tego sygnalizujaca, ze np. mam jakies sklonnosci
        rasistowskie na ktorych obecnie magus i jego ludzie sie skupili.
        Rownolegle to tego tekstu w agencji pracowniczej gdzie przesiaduje kazdego dnia
        w oczekiwani na prace bez skutku (ponad 6 miesiecy) wyslano mi jakiedos
        indianina pod wplywem narkotykow badz pijanego ktory mnie zaczepial a gdy sie
        go o cos zapytalem wyskoczyl z siedzenia jak bym go obrazil. Personel tej
        agencji rowniez robi prowokujace miny stojac tylem do kamery tak zeby kamera
        nie ujela ich a moja reakcje na ich prowokacje... itd, itp.
        musze konczyc, czas ucieka...
        • msger mafia i magus (ciag dalszy) 07.06.06, 18:06
          Tu chcialbym powrocic do moich wypowiedzi na temat mafii i poswiecic moja uwage
          motodom stosowanym przez mafie i rzad kanadyjski z nieposlusznymi i
          wylamywujacymi sie poza ramy narzuconego im systemu totalitarnego - oczywiscie
          w oparciu o moje doswiadczenia smile))
          Chcialbym pisac ta wypowiedz na biezaco, w miare nowo nabytych doswiadczen, nie
          zostawiajac tego wszystkiego na koniec gdyz to by sie w koncu skonczylo na
          dobrej ksiazce, ktorej nikt by nie przeczytal. Piszac na biezaco tego typu
          wypowiedzi rowniez i wnosza pewien element emocjonalny zwiazany z aktualnymi
          wydarzeniami z ktorymi moje informacje moga miec jakis zwiazek. Poza tym
          mozliwosc naginania faktow do jakiejs koncepcji ukreconej po jakims czasie w
          takim przypadku odpada. Pisze to rowniez i dla tych, ktorzy sa bezposrednio
          zainteresowani i zaangazowani w caly ten balagan tak zeby mogli zapoznac sie z
          moim punktem widzenia na poruszane kwestie.
          Lecz nim to zrobie bede musial wrocic do wazniejszych wydarzen w moim zyciu
          zwiazanych z tym tematem tak aby czytajacy mial w miare dobry obraz problemow
          poruszanych, ktore bez tego kontekstu mialby zupelnie inny wymiar.
          OK. Przelomowym zwrotem w moim zyciu, w mojej walce z mafia i ze zlem byla
          smierc JPII. Od tego momentu mafia zaczela stosowac bardzej radykalne metody ze
          mna; czyli przestali zamawiac produkty w firmie dla ktorej pracowalem gdzie
          wszyscy wiedzieli o mojej walce z mafia co w sumie zmusilo mnie do odejscia z
          tej firmy konczac na przyslowiowej ulicy z wiekszoscia mojego dobytku
          zostawionego w smietniku. Dalej mafia zaczela mnie szykanowac wykorzystujac w
          tym celu policje, ktora nie pozwalala mi parkowac samochodu dluzej w jednym
          miejscu zmuszajac mnie w ten sposob do oplat za parkingi - to jedno - jak i
          rozwijano we mnie brak poczucia stabilizacji i poczucia wlasnej wartosci. Tu z
          braku pieniedzy i ze wzgledu na lato, ktore zaczelo przybierac na sile (upaly)
          w Toronto zmuszony bylem do przeniesienia sie na teren parku prowincyjengo
          gdzie moglem parkowac bezplatnie jak i wykapac sie w pobliskim jeziorze. Zeby
          nie marnowac czasu jak i zeby uzyskac przeprosiny od mafii (czytaj gazety
          Toronto Star, ktora publikowala rozne klamstwa na moj temat) postanowilem
          glodowac. Po okolo 3 miesiacach pobytu w tym parku, po glodowce jak i po
          wielokrotnych probach policji zmuszenia mnie do powrotu, decyduje sie na powrot
          do miasta Barrie gdzie miesci sie schronisko dla bezdomnych na terenie ktorego
          moglem parkowac samochud za darmo unikajac policji i ich wrednych metod
          postepowania ze mna - to mialo miejsce w sierpniu ubieglego roku. Przez caly
          czas mojego pobytu w w/w parku jak i w Barrie podstawiano mi roznego rodzaju
          dziewczyny i chlopakow sprawdzajac czy jestem zboczencem - a tak na dobre to
          jest to zwykla gra na zwloke ktorej celem jest wymeczenie mnie psychicznie. Moj
          pobyt w tym miescie ogranicza sie do wizyt w pobliskiej bibliotece skad pisze
          swoje wypowiedzi jak i przegladam codzienna prase, itd. Jest to miejsce gdzie
          spedzam najwiecej swojego czasu. Innym takim miejscem jest agecja pracownicza
          zatrudniajaca ludzi dorywczo do pracy typowo fizycznej. Tu spedzam okolo 2
          godziny dziennie w oczekiwaniu na jakas oferte - od 6 do 8/9 rano. Jak do tej
          pory wyslano mnie do pracy 2 razy gdzie zarobilem okolo 100 dolarow smile Kazdy,
          nawet ci ktorzy maja powazne problemy psychiczne, ktorych tu jest niemalo,
          pracuje conajmniej raz w tygodniu smile Kapiel biore w centrum B. finansowane
          przez rzad kanadyjski, ktore sie miesci w piwnicy pewnego kosciola. Tu jak i w
          bibliotece rowniez mi podstawiaja dziewczyny i chlopcow jak i bandziorow ktorzy
          szukali goza po to tylko aby mnie sprowokowac i pokazac, ze jestem agresywny, a
          kto wie moze i niebezpieczny. Podobnie jest i w S. A. gdzie pobieram posilki.
          Tu dodatkowo zbieraja o mnie szczegolowe informacje wlacznie z tym co lubie
          jesc i na kogo zwracam uwage - po to sa przeciez kamery w tego typu
          pomieszczeniach jak i sekretarka ktora obseruje wszystkich ktorzy przychodza do
          niej po pieczywo smile
          Przez caly czas mojego pobytu w tym miescie bralem czynny udzial w dyskusji na
          forum psychologi tak zeby mafia mogla zaznajomic sie z moimi pogladami jak i
          zadawac mi pytania zwiazane z zarzutami skierowanymi pod moim adresem. W
          przypadku kwestii bardzo osobistych wysylalem im email wykorzystujac w tym celu
          moja byla zone tak zeby i ona mogla sie zaznajomic z ich trescia jak i metodami
          postepowania tych co nia manipuluja. W jednym z takich emaili poruszylem
          kwestie moich prob psychoanalitycznych jakie stosowalem w moim zwiazku
          malzenskim jak i o zwiazku tych prob z tym czy innym zarzutem kierowanym pod
          moim adresem. Pisalem do nich rowniez i na temat moich doswiadczen z
          dziecinstwa, wplywu przemocy na mnie (innymi slowy jestem niesamowice wrazliwy
          na przemoc i ona jest jedna z przyczyn, ktora sie kryje za tym co robie i
          pisze) I jak na ironie obecnie mafia proboje wykorzystac te informacje w
          roznych sytuacjach smile Pisalem rowniez i na temat metod manipulacji zony - tak
          w przypadku dzieci jak i moim - oraz o konsekwencjach tych manipulacji. Pisalem
          tez i o moim lekarzu, ktory dokonal pewnego "odkrycia" pewnego dnia co pozniej
          jego koledzy probowali wykorzystac manipulujac zona, ktora dalej zmuszala mnie
          do podejmowania pewnych decyzji, ktore dokonalem nota bene z czysto
          terapeutycznych wzgledow, co nie wiedzac mafia chciala wykorzystac przeciw
          mnie, itd. Tu nalezy sie dodac, ze moja korespondencja z dziecmi jest
          monitorowana przez mafie do tego stopnia, ze nawet probuja w ich imieniu
          podstawiac mi rozne chore teksty. Jezeli nie jest to ich proba sprawdzenia
          moich reakcji na te teksty to z pewnoscia jest to zatruwanie mi mojego
          osobistego zycia, ktore i tak jest juz bardzo ograniczone co praktycznie zmusza
          mnie do bardzo sporadycznych kontaktow z dziecmi a tym samym i mojej izolacji.
          Kazda osoba z ktora wymienie kilka zdan badz wykaze jakies moje zainteresowanie
          ta osoba (chodzi mi tu o troske, chec pomocy tej osobie, itd) jest
          wykorzystywana (bez dyskrecji tak zebym to widzial i byl swiadom tego) przez
          mafie co rowniez prowadzi do zniechecenia mnie do jakichkolwiek kontaktow z
          ludzmi - izolacja. Wielu ludzi ktorzy korzystaja z posilkow w S.A. to nalugowcy
          roznego rodzaju badz chorzy psychicznie, ktorzy maja problemy z utrzymaniem
          swojej higieny czy tez z racjonalnym mysleniem. Sa to ludzie, w niektorych
          przypadkach, kompletnie oderwani od rzeczywistosci. Jeden z nich - ktoremu
          chcialem pomoc - do tego stopnia ma problemy ze soba, ze nie potrafil dostrzec
          przyczyn bolu swoich stop ktory wynikal z noszenia zamalych botow. Palce i
          nadgarstki ma on poowijane roznego rodzaju drutami przypominajacymi bizuterie.
          Przemoczony - bo spal pod golym niebem - i przepocony, do tego skrecajacy sie z
          bolu stop przychodzil tak na posilki unikajac wszystkich jak tylko to bylo
          mozliwe. Po kilku moich probach w koncu udalo mi sie nawiazac z nim kontakt i
          zasugerowac mu o jego zamalych botach jak i problemach ze skora ktore moze
          nabyc noszac dalej te boty. To zaowocowalo tym, ze chlopak zmienil boty i
          zaczal chodzic normalnie jak i usmiechac sie na kazde moje powitanie w
          stolowce. Zaczalem dostrzegac w nim wiecej smialosci i checi kontaktu z innymi,
          nie uciekal od innych i kryl sie na koncu gdzies zdala od innych. I nawet
          kogos takiego, o tak powaznych problemach psychicznych mafia potrafila
          wykorzystac w jej chamskich podchodach ze mna po to tylko zeby mnie zniechecic
          do kontaktu z innymi, zeby mnie izolowac a tym samym i rozwinac we mnie
          poczucie wlasnej winy, itd.
          Gdy mi podstawiano alkoholikow, ktorzy mi ublizali robiac glupie rzarty w
          odniesieniu do chorych histori na moj temat wymyslonych przez mafie, ktorzy
          desperacko szukali grosza w agencji pracowniczej w ktorej przesiaduje kazdego
          dnia, zaczalem w podtekscie kpic z nich sobie to maf
          • msger Re: mafia i magus (ciag dalszy) 07.06.06, 18:15
            Gdy mi podstawiano alkoholikow, ktorzy mi ublizali robiac glupie rzarty w
            odniesieniu do chorych histori na moj temat wymyslonych przez mafie, ktorzy
            desperacko szukali grosza w agencji pracowniczej w ktorej przesiaduje kazdego
            dnia, zaczalem w podtekscie kpic z nich sobie to mafia odebrala moje wypowiedzi
            doslownie robiac ze mnie idiote no bo mi nie wolno uzywac podtekstow ani
            przenosni ani zadnych metafor bo wszystko co powiem jest uzywane - doslownie -
            przeciw mnie. Gdy probowano wyciagnac ze mnie jakies informacje poruszajac
            jakis temat zwiazany z tym co chcieli odemnie wyciagnac, rzucilem i dobry rzart
            to obrucono ten rzart w moja powazna wypowiedz robiac ze mnie desperate badz
            wscieklego. TAk wiec nie moge nawiazywac z nikim kontaktu, byc milym i pomocnym
            dla innych ani rzartowac i miec dobrego humoru bo to wszstko mafia odbiera
            doslownie i obraca przeciw mnie, do tego to robia jawnie, tak zebym to widzial.
            W agencji w ktorej pobieram posilki maja miejsce krotkie modlitwy poprzedzone
            jakims tekstem na ten czy inny temat. Nawet i te modlitwy jak i teks mafia
            wykorzystuje do wlasnych celow co w koncowym efekcie wyglada tak, ze teksty te
            nawiazuja do kwestii zwiazanych z moja przeszloscia i tym co mafia uzywala jako
            swoje zarzuty w publikacji na moj temat. Personel tej agencji jest wulgarny i
            agresywny w stosunku do mnie w dniach w ktorych mafia proboje przeprowadzic
            kolejna swoja akcje prania mojego mozgu badz "zbierania faktow" na moj temat.
            Ta agresywnosc personelu w stosunku do mnie oczywiscie zawdzieczam temu co
            pisalem o sobie i o swoim dziecinstwie jak i o agresji - jest to jeden z
            elementow wprowadzania mnie przez mafie w odpowiedni nastroj... smile co jest
            czesto rowniez wsparte czyms takim jak np. interwencja policji pod byle
            pretekstem.

            Ok, mysle, ze w tym momencie powinniscie wzglednie dobrze orietowac sie w mojej
            sytuacji stad moge smialo przejsc do omowienia jednej z ostatnich akcji jaka
            mafia przeprowadzila na mnie.
            Celem ich dzialania bylo przygotowanie mnie do wizyty w urzedzie kanadyjskim w
            ktorym maja kamery w oparciu o ktore dokonuja oni "odkryc" na temat tego czy
            innego petenta. Jest to urzad w ktorym pobieram zasilki dla bezrobotnych.
            Wniosek z tego jest taki, zei plaszczyzna ich dzialania beda kwestie finansowe
            oraz moje problemy z tymi kwestiami zwiazane smile
            Nim do tej wizyty doszlo, okolo 7 dni wczesniej, odwiedzila mnie policja na
            parkingu gdzie parkowalem bezplatnie swoj samochod (i nie tylko ja) od
            dluzszego czasu. Oczywiscie potraktowano mnie bardzo zle sugerujac zebym sie
            wyniosl z miasta dajac mi 1.5 minuty na spakowanie sie i opuszczenie parkingu w
            momencie gdy nie mialem ani pieniedzy ani paliwa. Stad przenoszac sie z jednego
            parkingu na drugi kazdego dnia zeby mi nie zholowali samochodu wisala nade mna
            opcja ze gdzies na srodku drogi samochod mi stanie i mi zabiora samochod. To
            bylo ich pierwsze posuniecie, ktore, ze tak powiem, posluzylo im za base do
            dalszego dzialania. W kilku nastepnych dniach idac tu czy tam widzalem jak nie
            radiowoz to policjantow ktorzy swa obecnoscia jak i zachowaniem dawali mi
            delikatnie do zrozumienia, ze mnie obserwuja i czekaja az sie wyniose. W tych
            dniach dostalem rowniez 2 telefony w sprawie zatrudnienia z czego musialem
            zrezygnowac ze wzgledu na brak paliwa jak i pieniedzy nieodzownych do
            rozpoczecia pracy. Przez kilka kolejnych dni personel S.A. byl dla mnie b.
            niemily a wrecz wrogi stosujac rozne glupie chwyty ze mna a szczegolnie w
            ostatni dzien do ktorego mnie przez caly czas przygotowywano. W tych ostatnich
            dniach jeden z ich ludzi probowal wyciagnac ze mnie czy nie mam bolo glowy
            jako, ze po tak wyczerpujacych staraniach mafi powinienem miec go smile na co
            zareagowalem dobrym dowcipem z kraju z ktorego mafia na drugi dzien zrobila
            tragedie nie kryjac sie z tym tak zebym nie mogl nawet i zartowac a tym samym i
            miec dobrego humoru no bo dla nich ja jestem w depresji smile,
            W tych dniach podstawili mi rowniez i ladnie ubranego (jak na chorego
            psychicznie) chlopaka o ktorym wczesniej pisalem. Czesto go widzalem
            przemoczonego i przepoconego gdyz spal on na pobliskiej plazy bez zadnego dachu
            nad glowa - mozecie sobie wyobrazic w jakim stanie ten chopak jest i jak bardzo
            zaawansowana jest jego choroba. I mimo tak ciezkiego przypadku i stanu w jakim
            ten chlopak sie znajduje mafia nie miala zadnych wyrzutow sumienia zeby go uzyc
            w swoich podchodach ze mna. A chlopak zaczal sie usmiechac, reagowac na to, co
            do niego mowie, nie uciekal gdzies z dala od wszystkich, itd. Z takimi myslami
            i doswadczeniami dotarlem w koncu i do urzedu gdzie rowniez mafia mi postawila
            2 indian, ktorzy stali za mna w kolejce probujac wyrwac sie przede mnie po to
            tylko zeby mnie wyprowadzic z rownowagi smile i wychwycic to na kamerach
            dostarczajac w ten sposob materialu "dowodowego" "specjalistom smile". Sposob ten
            do zludzenia przypomina metody personelu agencji pracowniczej, ktory mnie
            prowokowal stojac tylem do kamer smile z tym, ze w tym przypadku byla to pierwsza
            skoordynowana akcja mafi z rzadem kanadyjskim!!!
            Z tego wszystkiego dobre jest to, ze w koncu mafia przestala sie znecac nade
            mna bezkarnie i mamy kolejna faze w ich postepowaniu, faze
            poszukiwan "faktow" smile Wszystko wskazuje na to, ze ktos tam w koncu zaczal sie
            interesowac moja sprawa na powaznie i proboje cos zrobic w tym kierunku.

            P.S. Jak sami widzicie wypowiedz ta jest b. dluga. Pisalem ja przez ostatnie
            trzy dni a dzis poprawilem tylko bledy i umiescilem ja w necie. Pisze to gdyz
            mafia ma rowniez wglad do moich kont hotmail, ktore wykorzystuje do tego celu i
            moze byc tak, ze w przypadku niekorzystnego tekstu dla nich moga oni probowac
            wyprzedzic mnie z ta czy inna informacja.
      • msger Moje Revelacje (c.d.) 30.05.06, 20:26
        Jak A. Bailey podaje, prace swe napisala ona przy wspolpracy z mistrzami
        Tybetu ...
        Co swiadczy o tym, ze wiedza i poglady zarowno mistrzow Tybetu jak i
        Towarzystwa Teozoficznego czy mowiac ogolnie zwolennikow okultu pochodza z tych
        samych zrodel (to sie rozumie samo przez sie) czyli z pism swietych WEDY, do
        ktorych czasami w/w towarzystwo odwoluje sie stosujac bardziej wyszukane
        okreslnia (dla nadania im charakteru b. mitycznego i sensacyjnego) jak
        np.: "ORACLE of Mercury" czy "ORACLE of Venus" z ktorych czerpal natchnienie
        rowniez i slynny Zaratustra smile)) Tak wiec za jednym zamachem obejmujemy tu nie
        tylko okult ale i tez Szyizm, Hinduizm czy Buddyzm (nie wiem jak jest z
        Judaizmem lecz mysle, ze ich koncepcja narodu wybranego i mesjanizmu tez ma cos
        z tym wspolnego) a nawet i ideologie nazistow niemieckich, ktorzy ze swoja idea
        najlepszego narodu do zludzenia przypominaja klany i kasty wyzej wspomnianych
        religii. I to wlasnie te inklinacje w kierunku elitaryzmu i temu podobnych
        kwestii rowniez maja swoje odbicie w tym co pisal Steiner na temat przyszlosci
        naszej cywilizacji. Tym razem proponuje przyjzec sie blizej malemu fragmentowi
        prac R. Steinera, ktory pochodzi z rozdzialu 6, paragraf 7 ksiazki o
        tytule "Esoteric Science"
        "However, only human beings embodying souls that have become all that they
        could under the influence of the Greco-Latin cultureal period and the
        subsequent fifth, sixth, and seventh period of post- Atlantean evolution will
        be able to cope with these reconfigured earthly circumstances. The inner nature
        of these souls will correspond to what the Earth has then become. Other souls
        will have to remain behind at this stage, although earlier they could still
        have chosen to create the prerequisites for participation in it. The souls
        matur enough to face the conditions that will exist after the next great
        upheaval will be once who succeeded in imbuing supersensible knowledge with
        their own forces of intelect and feeling at tht transition from the fifth to
        the sixth post-Atlantean period. The fifth and sixth periods are the decisive
        ones, so to speak. In the seventh period, although the souls who have achieved
        the goal of the sixth will continiu to develop accordingly, the changed
        circumstances in their surroundings will provide little opportunity for the
        others to make up for lost time. The next opportunity will present itself only
        in the distant future."

        Fragment ten konczy sie na ostatniej fazie (faza 7) w ktorej praktycznie to, co
        mialo miejsce na ziemi do tej pory zostalo zasimilowane i wykorzystane do
        uksztaltowania nowej i ostatecznej cywilizacji. W tej cywilizacji, jak podaje
        R.S. "nowe (zmienione) okolicznosci beda stwarzac bardzo malo mozliwosci dla
        innych na nadrobienie zaleglosci." (tu nalezy pamietac o tym, ze ten tekst byl
        pisany w roku 1920, w ktorym Hitler i nazisci zdobywali coraz wieksza pop w
        Niemczech przeciw ktorym byl i R.S.) Innymi slowy, najbardziej zaawansowana
        duchowo klasa spoleczna (narod) smile na ziemi bedzie dominowala i kontrolowala
        wszystkich i wszystko gdzie dla innych z zaleglosciami w rozwoju duchowym
        (niezgadzajacych sie z obecnymi pogladami wyzszych) nie bedzie zadnych szans -
        totalna dominacja jednej grupy nad druga. To, ze Steiner pisze o swiecie
        duchowym nie znaczy, ze kwestie rasowe i zycia fizyczengo, nie wchodza tu w
        rachube. Pewnych kwesti nie wolno mu bylo poruszyc ze wzgledu na negatywne
        konsekwencje (troska o dobro i walka ze zlem - aspekt moralno-duchowy) i jak
        przypuszczam ze wzgledu na okolicznosci polityczne i historyczne - R.S. bral
        czynny udzial z walce z tendencjami nazistowskimi przez co w koncu go przeciez
        otruto ( o tym juz pisalem w jednej z moich uprzednich wypowiedzi) ...
        Kazdy zainteresowany niewatpliwie bedzie tego typu prognozy interpretowal na
        swoj sposob a raczej bedzie w nich dopatrywal sie zbieznosci ze swoimi
        pragnieniami i dazeniami. I tak, ludzie z biznesu beda w nich widziec pewnie
        przyslowiowe Eldorado, politycy sukces i dominacje globalizmu (kto wie, moze i
        komunizmu albo jakiejs innej utopii wdrazanej w 6 epoce smile wierzacy beda
        widzec w nich niekonczace sie krolestwo Allacha, Jezusa, Mojzesza czy Buddy. No
        i oczywiscie cichociemni beda mieli niekonczace sie rzady nekrofili i
        zboczencow duchowych na ziemi.
        Oczywiscie wiekszosc tego materialu to czyste dywagacje i spekulacje bez
        konkretnych faktow jako, ze mamy tu do czynienia z zagadnieniami czysto
        parapsychologicznymi siegajacymi poza zakres jakichkolwiek doswiadczen. Nawet i
        dysponujac materialami dowodowymi w tego typu kwestiach zadna ze stron
        bezposrednio zaangazowana w konflikt tych materialow nie udostepni. Nie zrobia
        tego gdyz to by zmusilo ich do ujawnienia konkretnych danych na temat sposobu i
        metod stosowanych w ezoteryce itd, itp co daloby dostep do tego typu informacj
        wszystkim ludziom a w konsekwencji i dostep do pewnych kanalow przeplywu
        energii eterycznej wystawiajac w ten sposob nasza ziemie na masy negatywnych
        energii plynacych od ludzi o bardzo niskiej kulturze duchowej co by
        doprowadzilo - jak przypuszczam - do totalnej katastrofy na ziemi (mysle, ze
        tak wlasnie na to patrza obie strony naszego swiata duchowego; kler roznej
        masci, mafia i cichociemni)

        Tu jestem, ze tak powiem, wam dluzny male wyjasnienie aczkolwiek nie zwiazane z
        tematem. Z tego tez i powodu zamiescilem wczesniej uwagi na temat MAGUSA tak
        zeby to, co wam ponizej przekaze mialo wiekszy sens.

        musze konczyc...


        • msger Moje Revelacje (c.d.) - wyjasnienie 30.05.06, 21:31
          Otoz, jak z pewnascia wszyscy dobrze wiecie, wszystko ma swoje granice wlacznie
          z ekspansja i podbojem natury przez czlowieka. Ta nasza ekspansja ma swoje
          solidne podstawy w naszych systemach polityczno-gospodarczych, ktore dalej
          opieraja sie na naszej potrzebie posiadania, ktora w wiekszosci przypadkow -
          jezeli nie we wszystkich - przyjela charakter zwyklaj chciowosci. I gdy
          mozliwosci naszej ekspancji oraz zaspokojenie naszego glodu ewidentnie
          zaczynaja siegac swoich granich, o czym matka natura daje nam wyraznie do
          zrozumienia (jezeli uwazancie, ze jeszcze do tego nie doszlo, to przeciez tak
          czy inaczej do tego dojedzie - czas nie jest tu kwestia sporna i nie jemu
          chcialbym poswiecic moja uwage. Zauwazcie, ze gdy mowimy o katastrofie to
          wszystkie zainteresowane stron sa zgodne, co do koniecznosci zmiany kierunku
          dzialania i w takich okolicznosciach nie dochodzi do zadnego podzialu ani
          zadnej walki politycznej w ktorej jedna strona obciaza druga za wykorzystywanie
          np. ochrony srodowiska do walki politycznej, itd. Gdy chodzi o dobro czlowieka
          i jakiekolwiek zagrozenie - czy to beda demokracji z USA, czy konserwatysci z
          Davidem Suzuki z Kanady czy tez Zieloni z Niemiec, ktorzy trzymaja z
          socjalistami - wszyscy w takich okolicznosciach beda zgodni) przy pomocy
          roznych klesk i zmian kilimatycznych na ziemi. I wlasnie z tego wzgledu ta
          nasza ekspansja i nasza chciwosc zaczynaja byc zrodlem naszego zla jako, ze
          nasze dzialanie w tej kwestii zaczyna byc kierowane ku drugiemu czlowiekowi,
          ktorego okrada sie z jego roznych dobr - dobrym przykladem tu beda ostatnie
          podboje militarne USA na Bliskim Wschodzie dokonywane w trosce o ich zrodla
          energii do ktorych niewatpliwie ropa naftowa nalezy.
          Jezeli nie skierujemy naszej ekspansji i naszego dzialania z nia zwiazanego w
          kierunku odwrotnym do obecnego to mowiac w uproszczeniu ludzie zaczna sie
          pozerac na wzajem, bedziemy mieli nieustannie konflikty zbrojne na swiecie i
          roznego rodzaju epidemie w stylu AIDS o pochodzeniu laboratorlyjnym, ktore beda
          wyniszaly potezne masy biednych ludzi tak aby - jak juz wczesniej wspomnialem -
          zrodla kurczacej sie energii wystarczyly dla jakiegos super mocarstwa
          (wszystkozernej i najlepszej rasy ludziej) w przeciwnym razie matka natura
          sprowadzi nas na ziemie z tym, ze w jej przypadku zadna rasa ludzka nie uchroni
          sie przed kleskami. Czyli mozna powiedziec, ze aby uniknac katastrofy na ziemi
          nieodzowna jest zmiana kierunku naszego dzialania a scislej mowiac kontrola
          naszej ekspansji z ktora zwiazany jest biznes i korporacje. To samo
          przekladajac na jezyk duchowy by brzmialo mniej wiecej tak: aby kontrolowac zlo
          nieodzowna jest kontrola naszej chciwosci, ktora jest zrodlem naszego zla
          (chciwosc=pieniadz=biznes) Piszac to nie mam na mysli rozdawania pieniedzy
          biednym a zmiane obiektu naszego pozadania a tym samym i kierunku naszej
          ekspansji i naszego rozwoju czyli przejscie z platformy ekonomiczno-politycznej
          na platforme naukowa i wiedzy wewnetrznej czlowieka, przejscie ze stylu zycia o
          charakterze "miec" na styl zycia o charakterze "byc" jak to proponuje nam E.
          Fromm w swojej pracy "Miec czy Byc?". Ci co sa zainteresowani zlem czy
          nekrofilia niewatpliwie beda za utrzymaniem status quo jako, ze kontynuacja
          obecengo kierunku prowadzi do katastrofy. Stad dla tego typlu ludzi wystarczy
          tylko sprowadzic kazdy konflikt i problemy jakie mamy obecnie na swiecie do
          walki idolologiczno-politycznej aby osiagnac swoj cel czyli bestialskie
          panowanie jednej i najlepszej rasy, bo do tego zmusi glod i kurczace sie zrodla
          energii na ziemi kazdy narod za ktorym beda sie kryli w/w nekrofile ze swoimi
          okultystycznymi pogladami. Ba, nawet i zmieniajac kierunek naszej ekspansji w
          dalszym ciagu bedzie i miejsce dla nekrofili, tak dlugo jak nie zrobimy
          kolejnego kroku w naszym rozwoju o ktorym pisal E. Fromm w "Ucieczce od
          wolnosci" bez ktorego przejscie z jednej platformy na druga nie wyeliminuje zla
          ani go nie bedzie kontrolowalo. Nasze zycie bedzie wygladalo bardzo podobnie do
          dzisiejszego z tym, ze obiektem naszego pozadania i chciwosci nie beda dobra
          materialne a wiedza i zdolnosci parapsychologiczne, ktore tak samo jak i
          obecnie dobra materialne beda nalezaly do ekskluzywnych stajac sie w ten sposob
          obiektem kolejnych wojen miedzy ludzmi.
          Dla mnie celem nadrzednym jest walka ze zlem o czym wiele razy juz pisalem
          wlacznie z powyzszym wyjasnieniem. Mysle, ze w tej chwili nie ma miejsca na
          walke ideologiczna. Kazde proby wzmocnienia swojej pozycji politycznej tej czy
          innej partii rzadzacej obecnie rozwiazuje problem mafii i prowadzi do sytuacji
          jaka mielismy z przed lat przyczyniajac sie w ten spossob do kolejnego sukcesu
          mafii.
          g.
      • gadula back in business :-) 17.09.06, 20:42
        Nie pisalem przez te kilka ostatnich miesiecy gdyz czekalem na kilka ksiazek R.
        Steinera (a przede wszystkim na mozliwosc zarobienia kilku groszy bez ktorych
        przeciez nie bylbym w stanie nic zrobic w tym kierunku) poswieconych wierze
        chrzescijanskiej a szczegolnie ewangelii i apokalispie sw Jana w nawiazaniu do
        ktorych mialem zamiar wam przekazac swoje rewelacje smile. Piszac na tego typu
        tematy chcialem rownie i rozwiazac jeszcze jedna kwestie o ktorej nigdy nie
        pisalem no i ktora rzad kanadyjski i mafia proboja wykorzystac na swoj sposob
        tak aby przedluzac w nieskonczonosc swoje "badania" na moj temat a tym samym i
        zmusic mnie do ustepst. I wlasnie ta kwestia mojej wiary sluzy im obecnie za
        podstawe do ich dzialan (roznych form znacania sie nade mna, itd) czyli
        pozbawienia mnie jakiejkolwiek pomocy i wsparcia ze strony kosciola no bo
        przeciez wiara nie powinna sie opierac na pomocy kosciola stad aby sprawdzic
        czy rzeczywisciej jestem wierzacy musze byc totalnie odciety od jakiejkolwiek
        pomocy i wplywu kosciola, tak zebym wyladowal w koncowym efekcie na trawie.
        Jezeli jest jakas organizacja koscielna z ktorej uslug korzystam (patrz moje
        uprzenie wypowiedzi np.: S.A. czy B.Center) to jest to organizacja finansowana
        i kontrolowana przez rzad kanadyjski tak, ze moga oni ze mna robic - doslownie -
        to, co chca. Tu chcialby zanaczyc, ze nia mam zadnych pretensji do tych,
        ktorzy pracuja w tych organizacjach jako, ze to wszystko, co oni robia nalezy
        do ich - ze tak powiem - obowiazkow zawodowych (niewatpliwie sa tez i tacy,
        ktorzy zrobia wszystko zeby mi dolozyc - takich jest wszedzie pelno). Jezeli
        juz to bym obciazyl za te roznego rodzaju naduzycia i formy znacania sie nade
        mna rzad kanadyjski i mafie, ktora kryje sie za tymi prostymi aczkolwiek czesto
        uzaleznionymi finansowo i duchowo ludzmi.
        Tak tez i pod pretekstem sprawdzenia mojej wiary jak i szczerosci moich
        wypowiedzi , a kto wie moze i moich "ukrytych" pogladow komunistycznych smile
        mafia kanadyjska zmusila mnie do opuszenia parkinku podleglego jednemu z
        pobliskich kosciolow, co mialo na celu zniechecenie mnie do jakichkolwiek prob
        kontaktu z kosciolem. W podobnym celu rowniez i wykorzystywano msze koscielne
        na ktore uczeszczalem, z ktorych w koncu musialem zrezygnowac tak zeby ze
        wzgledu na mnie i "badania" mafii inni korzystajacy z tych mszy mogli
        uczestniczyc w nich bez zadnych ingerencji mafi.
        Poniewaz ci wszyscy, ktorych mi podstawiano w w/w organizacjach charytatywnych
        jak i wszystkich wazniejszych miejscach publicznych, gdzie przebywam, nie
        przynosili oczekiwanaych rezultatow (zmiana dzialania, taktyki postepowania ze
        mna tez moze byc tego przyczyna) postanowili mnie zatrudnic jako kierowce w
        jednej z tych organizacji za posrednictwem agencji pracowniczej w ktorej
        przesiadywalem bezskutecznie przez ostatni niemalze rok czasu...
        Zatrudniono mnie w tej organizacji tylko po to aby mnie w dalszej fazie ich
        postepowania ze mna zmusic do milczenia jak i ustepst jako, ze w takich
        okolicznosciach bylem niejako zobowiazany moralnie wobec tej organizacji, ktora
        rzekomo chciala mi pomoc. Tak tez i w dalszej fazie ich postepowania ze mna
        mafia zaczela wykorzystywac na rozny sposob posilki, ktore pobieralem w tej
        organizacji jak i ludzi tam pracujacych. To wykorzystywanie posilkow wyglada
        tak, ze wlacznie z dosypywaniem roznych lekarstw do tych posilkow jak i
        zanizania jakosci tych posilkow do niesamowitego poziomu, probowano wywerzec na
        mnie roznego rodzaju reakcje i odczucia - tak fizyczne jak i psychiczne - w
        zaleznosci od okolicznosci oraz celu jaki w danym dniu i momencie mafia chciala
        osiagnac - tu nie bede pisal o szczegolach ...
        Nie mniej jednak, po kolejnych tygodniach "badan" "dano mi" mozliwosc pracy dla
        pewnej agencji pracowniczej (innego wyboru nie mialem) gdzie rozniez mnie
        obserwuja i podstawiaja roznego rodzaju material, ktory powinienem wykorzystac
        w swoich wypowiedziach. Tam tez i przygotowuja mnie do tych obserwacji
        wykorzystujac w tym celu specjalnie dla mnie przygotowywane posilki smile o czym
        juz wczesniej pisalem (tu nie chcialbym sie powtarzac i wyliczac kolejno
        pozostale sposoby i metody stosowane przez mafie i rzad na codzien w kontaktach
        ze mna a nawet i podczas mojego snu z ktorego proboja mnie wyrwac kazdego dnia -
        jest tego zbyt wiele i do tego nie mam na to czasu) Do tego agencja ta -
        oczywiscie ze zrozumialych powodow - nie pozwala mi na pobieranie wynagrodzen
        bezposrednio z ich biura - no bo przeciez taka oni maja polise, ktora w moich
        okolicznosciach jak i w darzeniach mafii i rzadu kanadyjskiego ma swoj cel - po
        to przeciez zmuszono mnie do pracy dla tej a nie innej agencji smile Jedyna opcja
        jaka mi pozostala w moich okolicznosciach jest przesylka tych oplat na adres
        mojego zamieszkania smile))) ktorego oczywiscie nie mam, co rowniez i zmusilo
        mnie do podania adresu w/w organizacji gdzie pobieram posilki gdzie przeciez
        mafia ma totalna kontrole nad ta organizacja. Innymi slowy zaczely sie kolejne
        problemy z przesylkami moich wynagrodzen smile co, zostawia mnie poraz kolejny
        bez grosza a tym samym i mozliwosci oplat za parkingi jak i ponowna rejestarcje
        mojego samochodu, co nota bene ponownie wystawi mnie na roznego rodzaju
        dokuczliwosci ze strony lokalnej policji, ktora mafia sukcesywnie wykorzystuje
        przez caly okres swoich "badan" nade mna smile. Postepowanie takie ma rownie i na
        celu zmuszenie mnie do zajecia stanowiska w tej czy innej kwestii na tym forum
        tak zeby mafia mogla "znalezc" kolejny material do swoich "badan" smile no bo ich
        zrodelko infomracji na moj temat ponownie sie wyczerpalo a tu trzeba goscia
        dalej gnoic...
        Z moich obserwacji wszystko wskazuje na to, ze w obecnej sytuacji nikomu nie
        zalezy na zakonczeniu tych "badan". Wszysty, ale to wszyscy, sa zainteresowani
        moim ustepstwem i rezygancja z mojej wolsnosci osobistej i wolnosci slowa... z
        czego nigdy nie zrezygnuje.

        I jeszcze jedna mala uwaga na koniec tej wypowiedzi: z tego co wszesniej juz o
        sobie pisalem - jak sami widzicie - metody jakimi mafia i rzad kanadyjski sie
        posluguja sa ponizej ludzkiej godnosci stad czasami, w sytuacjach w ktorych
        mafia przegnie przyslowiowa pale odreagowuje (bronie sie) w ten czy inny
        sposob. Robie to tak jak mi na to pozwalaja moje mozliwosci i srodki jakie mam
        do swojej dyspozycji. Moje reakcje i dzialania sa czysta odowiedza na ich
        barbazynskie postepowanie ze mna stad to wszystko co robie odnosi sie do nich i
        tych wszystkich ktorych oni wykorzystuja w swoich "badaniach" nade mna. Jezeli
        ktokolwiek z was daje sie manipulowac przez tych barbazyncow to musiecie i
        rowniez wziasc mnie oraz moje prawo do obrony pod uwage.

        Moj czas w necie dobiega konca no i musze konczyc. W mojej kolejnej wypowiedzi
        postaram sie przekazac wam kilka slow na temat moich odkryc o ktorych wczesniej
        pisalem, ktore uwazam, ze sa bardzo interesujace a nawet i szokujace. No ale o
        tym innym razem...
        • gadula Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 28.09.06, 19:26
          Jak juz wczesniej wspomnialem, wypowiedz ta jest napisana w odniesieniu i w
          oparciu o prace Steinera a szczegolnie w oparciu o jego wyklady na temat
          ewangelii Sw Jana. Wypowiedz ta napisalem rowniez i w oparciu o podstawowe
          kanony okultu, na ktorych przeciez prace Steinera bazuja. Jest to czysta
          hipoteza. Tu chcialbym rowniez i zaznaczyc, ze nie jest moja intencja obrazic
          kogokolwiek ta wypowiedzia. Jezeli ktokolwiek z was bedzie czul sie obrazony to
          z gory za wszystko przepraszam i prosze o dystans tak do tej wypowiedzi jak i
          do tematu w niej poruszanego. Jest to tylko hipoteza - jak juz wczesniej
          zaznaczylem - do tego napisana w oparciu o materialy o bardzo podejrzanym
          pochodzeniu.
          A wiec do rzeczy!
          Juz w pierwszym rozdziale ewangielii Sw. Jan Steiner pisze o Mojzeszu jako tym
          wtajemniczonym w wiedze okultu pochodzacego z Egiptu. Podobne stanowisko
          zajmuje Steirner i w kwestii Jana, ktory jego zdaniem zostal wtajemniczony
          przez Jezusa w ta wiedze czego dowodem jest symboliczny teks poswiecony
          wzniesieni Lazaryjczyka, za ktorym to tekstem kryje sie owo wtajemniczenie.
          Bardzo duza czesc swoiwch wypowiedzi poswiecil on rowniez i kwestii zbiorowego
          ego (patrz jednosc zydowska i jej z wiazek z Abrahamem - "Ja i Abraham to
          jedno", itd) jak i uwolnieniu sie z wiezow zbiorowym Ego na rzecz swojego
          indywidualnego Ego, ktorego promoterem i inicajatorem na ziemi byl Jezus. Ta
          zbiorowa przynaleznosc i zaleznosc od zbiorowego Ego Steiner widzial w kulturze
          i religii nie tylko zydowskiej ale i na calym swiecie, co bylo wspierane
          roznego rodzaju obrzedami i ucztami alkoholowymi w tamtych czasach (alkohol
          odgrywal w tym szczegolna role) stad tez i symbol tego alkoholu ma rowniez i
          odbicie w naukach Jezusa, itd. I wlasnie ta zaleznosc jednoski od zbiorowego
          Ego miala swoje odbicie i w nadawaniu imion dzieciom czyli takich imion, ktore
          nosili ich ojcowie. Oczywiscie to wszystko Steiner pisze w odniesieniu do Jana
          i narodu zydowskiego. Tymczasem nawet nie wspomnial on ani jednym slowem na
          temat Jezusa oraz zwiazku jego imienia z jego ojcami! To dlaczego tego Steiner
          nie zrobil oraz oraz co kryje sie za jego milczeniem (podtekstami i sugestiami)
          bede chcial wam to wszystko przyblizyc w jak najprostrzej i jak najkrotszej
          formie. W przypadku potrzeby dokladniejszych danych na ten temat bedziecie
          musieli siegnac po materialy z ktorych korzystalem.

          Na dobry poczatek proponuje zastanowic sie nad taka kwestia jak wtajemniczenie
          Mojzesza o ktorym pisal Steiner oraz nad z wiazkiem tego wtajemniczenia ze
          starym testamentem.
          Jak podaja w starym testamencie, aby uchronic Mojzesza przed smiercia, matka
          jego umiescila go w papirusowym koszuku, ktory pozostawila one w zaroslach
          pobliskiej rzeki w ktorym to miejscu corka faraona chodzila sie kapac. Jak
          podaje Sri Aurobindo na temat okultu, rzeka tak samo jak i krowy odnosza sie do
          tego samemgo symbolu co promienie pochodzace ze slonca (from divine). Jezeli
          wezmiemy ten fakt pod uwage jaki i pore roku i uklad gwiazd i ksiezyca to
          niewatpliwie Mojzesz w takich okolicznosciach musial miec szczegolne znaczenie
          dla faraona a scislej mowiac byl on znakiem pochodzacy od ich bogow (from
          divine) stad tez i go nie utopiono tak jak to mialo miejsce w przypadku innych
          nowonarodzonych chlopcow zydowskimi, co przeciez bylo nakazem faraona! Tak wiec
          z tego wszystkiego mozna wnioskowac, ze Zydzi wykorzystali Mojzesza jak i
          szczatkowa ich wiedze na temt wierzen faraonow w celu wyciagniecia tajemniczych
          informacji (o okulcie) od faraona dzieki ktorym mogl on kontrolowac masy w
          swoim kraju jak i pomnazac swoje bogactwa (to bogactwo i bezsilnosc zydow wobec
          sily faraonow ma swoje odbicie w starym testamencie smile Stad tez i wierzac, ze
          Mojzesz jest znakiem od bogow, gdy Mojzesz byl wystarczajaco dojrzaly fizycznie
          i duchowo, faraon wtajemniczyl go w wiedze swojego okultu. A gdy Mojzesz zaczal
          wykazywac znaki ze jest wtajemniczonym, Zydzi ponownie nawiazali z nim kontakt
          przekazujac mu informacje o sobie oraz o jego pochodzeniu i o jego powolaniu.
          I w taki to oto sposob "exodus" zydow sie zaczal. Z tym, ze Mojzesz nie nalezal
          do tych, co grzeszyli wiedza i intelektem stad tez i nie pozostalo mu nic
          innego jak wtajemniczyc Arona w wiedze okultu, ktoremu nota bene przypadla rola
          tworzenia religii zydowskie, ktorem bog okazywal swoja laske. Mojzesz byl tym
          od czarnej roboty, ktory wyprowadzil Zydow z niewoli, no bo przeciez faraon nie
          zabilby znaku swoich bogow! I taka rola przypadla Mojzeszowi az do ostatnich
          lat jego zycia. Poniewaz byl on tym, ktory zainicjowal narodziny kraju Cannan
          jak i religii zydowskiej, pod jego nazwiskiem Aron pisal na temat ich religii
          jak i dziejow swego narodu. I taki uklad mial miejsce az do momentu w ktorym
          doszlo do konflikto pomiedzy Aronem i Mojzeszem, co zakonczylo sie morderstwem
          Arona. Ponad to, do tego morderstwa doszlo po przekazaniu dziesieciu przykazan
          bozych w ktorych bog wyraznie mowi aby nie zabijac blizniego! Czytajac
          wczesniejsze przekazy Arona mozna rowniez i znalesc mase przykladow na to jak
          bog odbieral masowo zycie nieposlusznym i grzesznym. Dlaczego wiec musial on
          uzyc do tego morderstwa Mojzesza, ktory nota bene dozyl poznych lat swojej
          starosci? smile Tak sie stalo gdyz jak wczesniej wspomnialem doszlo do buntu jak
          i konfliktu pomiedzy Aronem i Mojzeszem (tu mozna przypuszczac, ze powodem tym
          byl wybor nastepcy Mojzesza ,ktory nie tylko nie byl tworca wiary zydowskiej
          ani nie byl przez boga wybranym, bo byl on morderca od samego poczatku! Jak w
          takich okolicznsciach nastepca rodu mordercy mialby prowadzic narod zydowski do
          boga?! Raczej do kabaly, wolnomularzy, okultu jak i ekspansji panstwa Cannan)
          Jezeli Aron byl tworca religii zydowskie i wybranym przez boga to rzecza
          logiczn jest, ze nastepca Mojzesza powinien byc ktos z rodu Arona zgodnie z
          tradycja zydowska. I tu wlasnie lezy klucz do tajemnicy, ktora Steiner przed
          nami ukrywal. Otoz, Jezus swym imieniem jak i pochodzeniem wyraznie nawiazuje
          do Arona jak i do Mojzesza i jego nastepcy! Zarowno matka Jana chrzciciela jak
          i matka Jezusa mialy powiazania z rodzina Arona o czym mozecie znalezc w
          ewangeli. Z tego co pamietam to rowniez w ewangelii jest i o tym jak Maria
          bedac w ciazy z Jezusem wybrala sie na kilka miesiecy z wizyta do matki Jana
          chrzciciela. Tu w tym momencie brakowalo mi tylko zwiazku imienia Jezusa z
          Aronem i Mojzeszem. I wlasnie czytajac "ewangielie Tomasza", autorstwa Jean-
          Yves Leloupa natknalem sie na bardzo interesujacy material: otoz, jak autor tej
          ksziazki podaje w objasnieniu przypowiesci 12 "this thesis is further
          strenghthened by the fact that the name Yehoshua, the Hebrew original of the
          gentile rendering Jesus, is also the origin of the variant Gentile
          transliteration Joshua. Also, Yehoshua was often shortened, particulary by
          aramaic-speaking Jews, to Yeshua." Co mozna w skrocie przetlumaczyc na to, ze
          imie Jezusa (Yeshua) bylo skroconym imieniem tego samego imienia jakie nosil
          brat Mojzesza Joshua, ktory byl mastepca Mojzesza! I to wlasnie ten wybor
          imienia Jezusa jak i jego zwiazek z Aronem oraz Joshua wskazuje na to, ze to on
          powinien byc nastepca Arona i Mojzesza a nie Joshua. W ewangieli mozna rowniez
          i znalezc slowa Jezusa, ktore mowia o tym, ze Mojzesz o nim pisal. Gdy
          tymczasem sledzac doklanie teks posciecony Mojzeszowi w starym testamencie nie
          znajdziecie ani jednego slowa o Jezusie. Bo to wlasnie Joshua o ktorym pisal
          Mojzesz jest tym, za ktorym kryje sie Jezus co wskazuje na fakt, ze to Aron
          byl wybranym przez boga a nie Mojzesz, ze to Aron byl tworca religii zydowskiej
          a nie Mojzesz. Mojzesz byl morderca i szarlatanem.
          Gdy Jezusa pytano kto bedzie jego nastepca jak go zabraknie, Jezus odsyla
          wszystkich do swojego brat, doslownie tak jak to zrobil Mojzesz, co jest nie
          tylko dygresja w kwesti o ktorej wyzej
          • gadula Re: Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 2 28.09.06, 19:27
            Gdy Jezusa pytano kto bedzie jego nastepca jak go zabraknie, Jezus odsyla
            wszystkich do swojego brat, doslownie tak jak to zrobil Mojzesz, co jest nie
            tylko dygresja w kwesti o ktorej wyzej pisalem ale i tez nawiazaniem do
            tratycji zydowskich majacych swoje odbicie w starym testamencie i zbiorowym Ego
            o ktorym pisal Steiner.
            I tu oczywiscie nasuwa sie kolejne pytanie: Dlaczego zarowno Steiner jak i
            uczniowie Jezusa nie napisali o tym otwarcie, dlaczego ta kwestie pozostawiono
            w domysle, w tajemnicy?
            Wszystko wskazuje na to, ze robiac z Mojzesza morderce i szarlatana Jezus by
            rowniez i rzucil cien na pozostalych jego spadkobiercow wlacznie z krole
            Dawidem jak i Salomonem (pomijajac takie "ciala tworu bozego" jak: kabala
            wolnomularze czy tez roznego rodzaju intytucja parajace sie okultem, wlacznie z
            naukami Steinera!) Nie wazne jest to, ze pomimo tego mordu Arona Bog wysylal
            szereg roznych prorokow o ktorym mowil Jezus ktorych faryzeusze konsektwntnie
            odrzucali, ze Bog dawal im ponowna szanse. Wazne jest to, ze ten cien jaki
            padal na Mojzesza padal i rowniez na jego spadkobiercow podwazajac caly dorobek
            narodu zydowskiego, ich idealy i nadzieje na odbudowe ziemi obiecanej. I
            wlasnie ten fakt - jak mozna sie domyslic - byl przyczyna dla ktorej faryzeusze
            nie mogli sie pogodzic z tym co im Jezus proponowal dajac im wzamian krolestwo
            boze na ziemi, ktore jak do tej pory jest nadal utopia. Dla tych samych powodow
            jak i nadziei, ze kiedys narod zydowski przyjmnie nauki Jezusa zaden z uczniow
            Jezusa nie pisal o tym otwarcie. Rzuccie okiem na tekst poswiecony Mojzeszowi w
            starym testamencie pisanym po smierci Arona. Praktycznie calosc tego tekstu
            odnosi sie do walki i podboju okolicznych plemion i krajow, ekspansji panstwa
            Cannan.
            Tak mniej wiecej mozna zinterpretowac to o czym wykladal Steiner oraz to co
            krylo sie za tymi wykladami. Niewatpliwie jest to jedna z wielu stron tego
            zagadnienia.
            Inna strona w tej kwestii bedzie stanowisko kosciola o czym nie musze tu
            nadmieniac z tym, ze piszac o kosciele w tej kwestii mami rowniez i na mysli
            kosciol zydowski. Wielu z was z pewnoscia jest ciekawa dlaczego o tym wszystkim
            pisze. Doszedlem kiedys do wniosku, ze skoro pewne (cichociemne) stowarzyszenia
            okultu ciagle grzebia i rozdmuchuja sporne kwestie wiary chrzescijanskiej
            (patrz L. da Vinci code revealed smile)) opierajac sie na podobnym materiale z
            ktorego korzystal Steiner, to dlaczego nie mielibysmy i my zrobic czegos
            podobnego ze starym testamentem w oparciu rowniez o te same materialy. Jak mowa
            o religii z perspektywy okultu to niech to bedzie i mowa o starym testamencie.
            • gadula Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 02.10.06, 17:22
              Jedna mala sugestia dla tych, ktorzy zaczynaja czytac Steinera
              Jak zapewne juz wiecie nauki duchowe Steinera opieraja sie na medytacji podczas
              ktorych dokonuje sie bardzo wnikliwych badan nad ta czy inna kwestia. W
              medytacjach tych nigdy nie wychodzi sie poza swiat wewnetrzny medytujacego choc
              Steiner uwaza, ze do tego dochodzi wlasnie na pulapie swiata duchowego. Jednym
              z obiektow do tego typu medytacji Steinerowi sluzyla np. temperatura naszego
              ciala oraz caly proces przemiany materii zwiazany z ta temperatura, co Steiner
              przedstawil obrazowo w jednej ze swoich ksiazek jako "plonaca pochodnia" o
              stalej temperaturze 37 stopni C, nad ktora wznosi sie duch czlowieka, bez
              ktorej zwiazek naszej duszy z naszym cialem bylby niemozliwy. I wlasnie w tym
              kontekscie wszystkie prace Seinera sa napisane o czym nigdy nie powinniscie
              zapominac.
              Jezeli polaczycie ten fakt z ewolucja naszej ziemi, ktora zaczela sie od
              gwiazdy podobnej do slonca stopniowo ochladzajacej sie i konczac na stanie
              obecnym naszej ziemi to zrozumiecie dlaczego Steiner widzial w rozwoju
              ludzkosci zaleznasc pomiedzy cieplem i nasza dusza. Czyli, im ziemia byla
              goretsza to tym bardziej prymitywna byla budowa naszego ciala fizycznego. W
              pierwszych fazach rozwoju nasze planety Steiner widzal budowe naszego ciala w
              czyms podobnym do struktur gazowych. Oczywiscie w takich okolicznosciach nasz
              swiad duchowy byl totalnie niezalezny od zwiazkow z naszym cialem stad tez i
              nasze zycie duchowe bylo o wiele razy bogatsze, nie skalane zyciem fizycznym,
              ze tak powiem. Dlatego tez i Steiner uwazal, ze w epoce Atlantydy, gdy bylo o
              wiele razy cieplej, zycie duchowe ludzi bylo bardziej zaawansowane a nizeli to
              ma miejsce obecnie. I to, co w dzisiejszych czasach niewielu moze osiagnac
              podczas medytacji, w latach Atlantyty wszyscy doznawali podczas snu bez zadnego
              problemu. Patrzac z tej perspektywy na globalne ocieplenie rowniez mozna dojsc
              do wniosku, ze jest ono wynikiem naszych potrzeb duchowych, ktore nota bene nie
              sluza naszemu rozwojowi duchowemu, ktore jest przeciez odwrotnoscia swiata
              fizycznego; gdyby tak bylo to bysmy nie mieli globalnego ocieplenia smile To
              globalne ocieplenie, energie cieplna Steiner w Ewangieli Sw Jana okresla
              mianem "energii duchowej" smile co przeciez nie ma wiekszego znaczenia. Istotne w
              tym wszystkim jest to, ze to wszystko opiera sie na tym zwiazku naszej duszy z
              cieplem jaki wytwarza nasz organizm w miejsce energii, ktora niegdys
              pobieralismy z zewnatrz.
              I tu w pewnej kwestii bym sie nie zgodzil ze Steinerem: w przypadku kolejnej
              katastrofy na ziemi dojdzie do jeszcze wiekszego ochlodzenia stad tez i nasze
              zycie fizyczne bedzie jeszcze bardziej ograniczone. Popatrzcie na to jak zycie
              duchowe wyglada na zachodzie, o czym pisal dla przykladu Fromm mowiac, ze
              zdrowo kochajacych sie ludzi na zachodzie mozna szukac ze swieca, popatrzcie na
              egoizm i chciwosc zachodnich krajow, co ma scisly zwiazek z materializmem a
              dojdziecie do wniosku, ze takie ochlodzenie sie naszej planety doprowadzi do
              tego, ze kiedys milosc ludzie beda w stanie osiagnac przy pomocy czygos
              podobnego do obecnej medytacji, doslownie bedzie z milosca tak jak to obecnie
              jest z nirwana i naukami duchowymi Seinera smile
              Kiedys ogladalem prymitywne obrazki przedswawiajace roznego rodzaju rytualy,
              ktore uwazano, ze naleza do zaginionych cywilizacji. Poza tym, ze te osoby
              mordowano, uderzylo mnie w tych obrazkach i to, ze osoby ktore zabijano podczas
              tych rytualow byly szczesliwe, tak jakby to poswiecenie bylo dla nich
              wyroznieniem, ze smiercia swoja mogli oni dostarczyc pozostalym obecnosci ducha
              swietego ktory niewatpliwie podczas smierci ma miejsce. To skolei mozna
              polaczyc z symboliczna smiercia Jezusa i miloscia do wszystkich oraz z tym, co
              pisal Steiner, itd. Z tym, ze w przypadku Atlantydy i w/w rytualow to bylo
              odbiciem skrajnej duchowosci gdzie zycie materialne bylo uwazane za iluzje
              (maja) stad tez i rocjonalne podejscie do tych rytualow bylo komplenie
              ignorowane. Podobnie jest i w przypadku skrajnego materializmu, ktory
              doprowadzil bez uwzglednienia duchowej sfery naszego zycia do budowy bomby
              atomowej. Patrzac z tej perspektywy na to, co robil Jezus moza smialo
              powiedziec, ze jego filozofia nalezy do tych po srodku w ktorej zarowno duch
              jak i nasze zycie materialne sa wykorzystane w optymalny sposob. I w tym
              kierunku mysle, ze nasze zycie bedzie zmierzalo, tak jak o tym pisal Steiner i
              Fromm.
              No, ale to byla tylko taka mala moja dygresja, ktora tu nie ma wiekszego
              znaczenia.

              W mojej kolejnej wypowiedzi chcialbym napisac kilka zdan na temat takiej
              kwestii jak teksty Wedy o ktorych Steiner czesto pisal, ktore moim zdaniem maja
              wiele wspolnego z jego naukami duchowymi jak i z religia, no i z psychoanaliza.
              • gadula Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 4 25.10.06, 19:09
                No i z tego pospiechu zapomnialem o papirusie z ktorego przeciez byl zrobiony
                koszyk dla Mojzesza!
                Ponizej znajdziecie fragment pochodzacy ze slownika symboli Jeana Chevalier,
                ktory jest doskonalym uzupelnieniem tego o czym juz wczesniej pisalem:
                Derived from an Ancient Egyption word meaning 'royal'. The papyrus was the
                equivalent of the book. In the days when its tufted growth thickly coverd the
                marshes of the Nile Delta, ' the papyrus became the vigorous symbol of the
                world in gestation: in the form of the bulbous column it served as a SUPPORT IN
                TEMPLES, THE SCENE OF THE DAILY REBIRTH OF THE UNIVERSE. Verdant and perennial,
                the sign of 'joy' and 'youth' (='green' in hieroglyphics), it was the magical
                sceptre of goddesses; it was used in splendid bouquets, symbols of triumph
                which were offered to the gods adn to the dead'

                Patrzac z perspektywy tego, co Steiner proboje nam przekazac w swojej
                interpretacji Ewangieli Sw Jana jak i w oparciu o w/w Ewangielie Tomasza
                zastanowilo mnie rowniez i to, ze Tomasz, jeden z apostolow Jezusa, wybral
                miejsce na swoj grob w Indiach. Gdyby Tomasz wrocil z Indii gdzies na Bliski
                Wschod to ta cala jego wyprawa do Indii mogla by byc potraktowana jako mijsa
                krzewienia chrzescijanstwa i na tym to wszystko by sie skonczylo. Gdy tymczasem
                grzebiac w tekstach, o ktorych wczesniej pisalem (Ewangielia Tomasza), pewnego
                dnia skojarzylem, ze ten jego przydomek "blizniak Jezusa" moze miec z tym
                scisly zwiazek; to znaczy, ze bedac Jezusa blizniakiem chcial on podobnie jak
                Jezus uczunic cos dobrego dla ludzkosci przy pomocy swojej smierci. Stad tez i
                wybor miejsca na swoja smierc wskazywalby na jego proby zwrocenia nasze uwagi
                na zrodla z ktorych pochodzila wiedza i wiara Jezusa (wierzen faraonow a tym
                samym i Starego i Nowego Testamentu jak sugeruje Steiner); biedny Tomasz nie
                zdawal sobie sprawy z tego, ze jego Mistrz podwazyl swa filizowia rowniez i to,
                co on chcial nam przekazac smile (tu odsylam wszystkich do mojej wypowiedzi O
                Jezusie i o tepym slowie pisanym.)
                Oczywiscie dochodzac do tego typu wnioskow natychmiast nasunal mi sie na mysl
                zwiazek wierzen Faraonow z Weda o ktorej pisal Steiner. Z pewnoscia nikogo to
                nie zdziwi jak napisze, ze sie rzucilem na Wede jak pies smile
                Z tego wszystkiego, co przegladalem na stronach amazon.com przyciagnal moja
                uwage jeden podrecznik "The sicrets of the Veda" wedlug Sri Aurobindo. Jest to
                gosc, ktory zyl i pisal w latach rozwoju psychoanalizy jak i tworczosci R.
                Steinera stad tez i spodziewalem sie, ze jego prace beda mialy jakis zwiazek z
                tym wszystkim o czym pisalem w moich poprzednich wypowiedziach. I sie nie
                mylilem! Ksiazka ta jest napisana w duchu psychoanalitycznym w oparciu o szereg
                roznych symboli z Wedy wskazujacych na ich scisly zwiazek z psychoanaliza, co
                mi nota bene ulatwilo zrozumienie Wedy. To mnie jeszcze bardziej zachecilo do
                studiowania tekstow Rig Vedy do czego byl mi nieodzowny zbior symboli Aurobindo
                ktory rowniez kupilem.
                Nie bede was zanudzal tekstami Wedy, nie bojcie sie. Poruszylem ten temat gdyz
                zwiazany on jest z okultem i Steinerem jak i z psychoanaliza a nawet i z II
                Wojna Swiatowa. Otoz, w pracach swych Sri Aurobindo pisze o darach i
                poswieceniach rytualnych krow jako symbolu poswiecen wewnetrznych w ktorych
                krowy i rzeki, tak jak i promienie sloneczne, stanowia jedno. I to wlasnie ta
                SOMA plynaca mlekiem i miodem wiaze sie z naszymi doznaniami jakie odbieramy w
                swiecie fizycznym. To nie tylko popedy, tak jak to splyca psychoanaliza, ale i
                tez nasze najdrobniejsze przywiazania do zycia materialnego sa obiektem tych
                poswiecen i rezygnacji o ktorych rowniez pisal Mistrz Eckhart czy Fromm. Wedy
                podejscie do tego zagadnienia jest o wiele razy glebsze. Jej tresc jest
                niesamowicie stymulujaca i inspirujaca!
                Sluchajcie! I juz na pierwszej stronie "Symbole Wedy" wedlug Aurobindo
                natknalem sie na cos takiego jak ADHARA YAJNA. A. Y. to poswiecenie i dar,
                ktory sie przemieszcza! W psychoanalizie to przemieszczanie sie odnosi sie
                tylko do naszy popedow, ktore opatrzono nazwa sublimacji. Gdy tymczasem w
                Wedzie to przemieszczanie sie bedzie wygladalo zupelnie inaczej.
                Tak ja to widze: Punktem wyjsciowym dla wielu mistykow w ich rozmyslaniach jest
                akt smierci i poczatku naszego zycia. W obu tych przypadkach niewatpliwie z
                punktu teologicznego mamy do czynienia z duchem i swiatem duchowym, ktory
                przejawia sie po totalnym uwolnieniu sie duszy od ciala (w przypadku smierci)
                jak i podczas pierwszych chwil naszego zycia gdzie do budowy ciala jeszcze nie
                doszlo a caly proces tworzenia sie zycia toczy sie na plaszczyznie czysto
                duchowej. Stad tez i aby osiagnac jak najwyzszy stopien w rozwoju duchowym
                nieodzowne jest uwolnienie sie ze zwiazkow z naszym zyciem fizycznym (asceza ma
                z tym rowniez wiele wspolnego). Niewatpliwie sa pewne stale zwiazki w naszej
                naturze z ktorych mozemy sie uwolnic i do nich nie wracac lecz tez sa i takie z
                ktorych nigdy sie nie uwolnimy (patrz tlen, zywnosc, itd) bo gdyby tak bylo to
                bysmy mogli za sprawa naszej woli uwolnic sie totalnie od zycia fizycznego co
                skonczylo by sie nasza smiercia. Nie na tym przeciez nasze zycie polega! Stad
                tez i mechanizm ciaglego przemiesczania sie naszych zwiazkow z zyciem fizycznym
                (AYAJNA) ma miejsce w naszym zyciu (cos na wzor neutronow krazacych wokol
                jadra, cos co stanowi tresc i tworzywo kazdej materii. W tym przypadku
                mechanizm ten bedzie odpowiedzialany za nasza psychike i nasza dusze.) Tak tez
                i mistrz medytacji uwalniajac sie totalnie od zycia fizycznego z mysla, ze w
                ten sposob dotrze gdzies do swiata duchowego w rzeczywistosci wyzej wspomniany
                mechanizm przenosi go w swiat poczatkow jego zycia! Tak wlasnie tworzy sie
                bledne kolo w ktorym poczatek zbiega sie z koncem. No, bo tam gdzie jest koniec
                jest tez i poczatek! Doslownie tak jak kiedys komentowalem to, co pisal Steienr
                na temat ewolucji naszej planety gdzie ostatnia faza tej ewolucji nazywana jest
                faza wulkaniczna - wulkan to idealny symbol narodzin czlowieka!
                I w taki tez sposob mozna analizowac kolejno symbol po symbolu w Wedzie.
                Tu proponuje wszystkim zwolennikowm medytajci jak i nauk duchowych Steinera
                pewne rozwiazanie. Sprobojcie cos takiego jak grupowe spotkanie w swiecie
                duchowym. Po czym proponuje analize i porownanie waszych doswiadczen z tego
                spotkania, lecz nie tych odnoszacych sie do waszych doswadczen wewnetrznych a
                raczej tych odnoszacych sie do waszych zachowan w tym swiecie tak aby
                mozliwosci sugesti wyelimowowac w tej kwestii. Gwarantuje wam, ze wasze
                obserwacje beda rozne. Beda rozne poniewaz caly wasz swiat duchowy jest
                stowrzony przez was samych w oparciu o szereg roznych impulsow plynacych ze
                swiata eterycznego, ktore przekszatalciliscie na swoj wlasny sposob, ktory jest
                podobny do waszego swiata fizycznego - caly wysilek i sukces poznania swiata
                duchowego polega na umiejetnosci przeksztalcenia tych impulsow na efekty
                wizualne, ktore sa przeciez zwiazane z naszym swiatem fizycznym. To
                przekszatalcenie niektorzy okreslaja mianem odbicia lustrzanego swiata
                duchowego (astralnego jak to Steiner opisuje). Dlatego miedy innymi pierwszse
                fazy ponania tego swiata zaczynaja sie od zwyklych obrazow (jak we snie), ktore
                zawieraja nowe informacje na temat swiata nigdy dotad przez was nie zbadanego.
                Stad aby nie doszlo do przerwania medytacji, ze wzgledu na zbyt aktywna
                dzialalnosc waszego umyslu, nagromadzenie takich iformacji jest nieodzowne. Im
                bogatszy zbior takich informacji to tym wieksza mozliwosc i niezaleznosc od
                aktywnosci naszego umyslu co pozwala nam dalej korzystajac z pamieci
                poswieconej tej sferze do rozwijania naszych doznania na cos podobnego do
                doznan ze swiata fizycznego. Z tego co pamietam to ostatnia faza w poznaniu tej
                sfery, o ktorej pisal Steiner jest faza dzwiekowa reprezentujaca najwyzsze
                pulapy tej sfery. Przec
                • gadula Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 4, cd 25.10.06, 19:13
                  Z tego co pamietam to ostatnia faza w poznaniu tej sfery, o ktorej pisal
                  Steiner jest faza dzwiekowa reprezentujaca najwyzsze pulapy tej sfery. Przeciez
                  podobny mechanizm ma miejsce w naszym snie. Im wiecej interesujecie sie waszymi
                  snami i zdobywanie wieksza wiedze na temat waszych snow i obrazow w tych snach
                  to tym latwiej i szybciej mozecie budowac i interpretowac wasze sny, ktore w
                  zaawansowanej formie przybieraja wymiar ruchomego swiata fiznycznego - o tym
                  juz kiedys pisalem.
                  To, ze przy pomocy medytacji mozna nawiazac kontakt ze spiacym o czym pisal
                  Steiner omawiajac tekst poswiecony Nikodemusowi w Ewangieli Sw Jana nie znaczy,
                  ze ta eteryczna forma nawiazywania kontaktow wiaze sie z wyjsciem poza nasz
                  swiat wewnetrzny. Wedlug mnie jest to przyklad nawiazania kontaktu eterycznego,
                  ktory mozna porownac do nawiazania kontaktu wzrokowego w swiecie fizycznym.
                  Zastanowcie sie, czy nawiazujac taki kontakt wzrokowy wychodzimy w ten sposob
                  poza sfery doznan naszego swiata wewnetrznego? Tylko dlatego do takich wnioskow
                  niekorzy dochodza, bo jak narazie swiat eteryczny jest przez nas nie zbadany
                  stad tez i moga oni pozwolic sobie na rozengo rodzaju chore dywagacje w tej
                  kwestii. Tak nawiasem mowiac, uwazam, ze przy tak zaawansowanej technologii
                  jaka obecnie mamay jestesmy w stanie poznac nasz swiat eteryczny. Problem
                  polega na tym, ze poznajac nasz swiat eteryczny poznalibysmy rowniez i parszywa
                  strone naszego swiata fizycznego jaki i naszych pragnieni i doswiadczen
                  zwiazancych z tym siwatem! Aby do czegos takiego doszlo nieodzowne sa na to i
                  srodki finansowe jak i duza uwaga i chec srodowisk naukowych. Kto bedzie
                  inwestowal w rozwoj paliw alternatywnych wiedzac, ze jego bogactwo i dominacja
                  zalezy od tradycyjnych zlow ropy naftowej?!
                  Tak poza tym to i Steirner pisal o tym, ze kiedys ludzkosc i nasze zycie
                  przejdzie na wyzsza faze w swoim rozwoju, w faze o charakterze eterycznym czyli
                  krolestwa roslin, ktore ma scisly zwiazek ze sfera eteryczna.

                  • gadula Stary i Nowy Testament z perspektywy okultu 5 29.10.06, 20:47
                    No i na zakonczenie chcialbym wrocic do Sri Aurobindo przez ktorego przeciez
                    przynudzalem wam o wedzie w tej wypowiedzi.
                    A wiec wyobrazcie sobie, ze tego Sri Aurobiondo artykuly byly kiedys
                    publikowane w czasopismie Aria w latach w ktorych tworzono partie nazistowska w
                    Niemczech. Nim S.A. zaczal interesowac sie okultem i Weda, pierwsze lata
                    swojego zycia spedziw w Wielkiej Brytani gdzie po ukonczeniu szkoly sredniej
                    wyjechal na dalsze studia do swojego kraju. Tam zaczal angazowal sie w roznego
                    rodzaju dzialalnosc wywrotowa, ktorej celem byla walka o niepodleglosc Indii. I
                    tak bylo az do momentu w ktorym wsadzili go do wieznienia na rok czasu, gdzie
                    zaczal swoje medytacje smile Pisze o tym poniewaz gosc ten moim zdaniem byl
                    manipulowany przez mafie z Londynu, ktora zna doskonale mentalnosc i slabosci
                    ludzi im podlegajacymi jako kolenie. Tak tez i zrobili z niego wcielenie
                    jednego z bogow Wedy zachecajac go w ten sposo do publikacji na ten czy inny
                    temat, oczywiscie w wygodnym dla mafii momencie. I to wlasnie Sri Aurobindo
                    posluzyl im jako obiekt rzekomych zrodel nazizmu niemieckiego tylko po to aby
                    odwrocic uwage swiatowej opinii publicznej od mafi CommonWealth i tej z
                    Bliskiego Wschodu. (Tu nalezy wam sie male wyjasnienie: Otoz ta mila i prosta
                    nazwa "commonwealth" jest skrotem pelnej ezoterycznej nazwy "common wealthy
                    vimipres" Ze wzgledu na ignorancje i brak grunownej wiedzy mas na calym swiecie
                    na tenaty okultu jak i piekna wampirow i wilkolakow postanowiono w koncowym
                    efekcje usunac ten wyraz z oficjalnej nazwy)
                    Lata publikacji Aurobindo w Arii jak i dzialalnosci tego czasopisma przypadaja
                    na lata 1918 - 1921. To sa lata w ktorych Hitler pisal swoje slynne
                    dzielo "Mein Kampf" oraz lata w ktorych zostal mianowany na szefa propagandy
                    Partii Pracy ktorej nazwe zmienil na NSDAP no i w koncowym efekcie zostal jej
                    przywodca. Jak Hitler dostal sie do wladzy i wybuchla 2 WS, gosc zdal sobie
                    sprawe w, co go wmieszali i w koncu uciekl gdzies do lasu kryjac sie w jednej z
                    lisich dziur, co w jego zyciorysie ujete jest jako jego rezygancja z zycia
                    publiczengo i oddaniem sie jodze smile)) Podobnych przykladow w zyciu
                    politycznym mozna znalezc cala mase. Ot chocby wspolpaca T. Blair z Bushem i
                    wojna w Iraku gdzie przeciez T.B. reprezentuje brytyjska Partie Pracy! Z tym,
                    ze w tym przypadku rola Aurobindo przypadla P. Wolfowitzowi i temu podobnym z
                    jego kregu. Jezeli jest jakas roznica w obu tych przypadkach to tylko taka, ze
                    obecnie wszyscy doskonale wiedza na czym ich rola polaga oraz jaki jest ich
                    udzial w zyskach smile Lecz to nie wszystko. Mieszajac Indusow w ta cala afere z
                    Hitlerem i nazistami probowano rowniez i rozwinac w Inusach ogromne poczucie
                    winy a tym samym i zaniechac kolejne ich proby walki o niepodleglosc swojego
                    kraju.
                    I to by bylo na tyle.
                    Chcialbym jeszcze przeczytac kilka innych ksiazek Steinera, ktore sa zwiazane z
                    tym tematem lecz to mi zajmnie troche czasu stad tez i moje kolejne uwagi na
                    ten temat znajdziecie w przyszlym roku.
                    Z tym, ze tak jak wczesniej obiecalem bede komentowal na biezaco o metodach
                    postepowaniu ze mna mafii jak i rzadu kanadyjskiego. Nie chce pisac o mniej
                    istotnych kwestiach jako, ze to by przeksztalcilo sie w jedno wielkie
                    narzekanie. Dla malej proby jak i po to abyscie mogli dobrze ujac sytuacje w
                    jakiej sie znajduje napisze wam w skrocie jak wyglada ich postepowanie ze mna w
                    kwestii korzystania z toalet publicznych.
                    Jak juz wczesniej pisalem, ze wzgledu na to, ze spie w samochodzie jestem
                    zmuszony do korzystania z publicznych toalet w miescie w ktorym obecnie
                    przebywam czyli z toalety na dworcu autobusowym oraz tej mieszczacej sie w
                    pobliskiej bibliotece. Kazdego dnia, przez niemalze szesci ostatnich miesiecy,
                    mafia i ludzie rzadu kanadyjskiego wysylaja mi roznych ludzi, ktorzy jak nie
                    dobijaja sie do kabiny z ktorej korzystam to robia mi roznego rodzaju halas tak
                    zebym nie mogl sie spokojnie zalatwic. A gdy napisalem ostanio, ze bede dalej
                    komentowal ich barbazynskie metody postepowania ze mna, zaaranzowali kilka
                    tygodni temu cos w rodzju prob spradzenia mojej reakcji na tego typu
                    ingerencje tak zebym widzal ich inspektorow oraz mial swiadomosc, ze robia to
                    na polecenie rzadu kanadyjskiego, co jak przypuszczam mialo na celu nie tylko
                    zniechecenie mnie do pisania na ten temat ale i tez aby podciagnac te wszystkie
                    miesiace ich barbazynskigo postepowania ze mna pod ta jedna mala oficjalna
                    probe. Rozumie, ze mozna kogos sprawdzic dwa czy trzy razy w tego typu
                    okolicznosciach lecz nie kazdego dnia i do tego przez tak wiele miesiecy!
                    Bardzo podobnie jest tez i w innych kwestiach mojego zycia gdzie moglbym w
                    podobny sposob pisac bez konca. Tak jest w kwesti mojego nocnego wypoczynku,
                    tak jest w pracy i urzedach kanadysjkich, tak jest tez i w roznego rodzaju org
                    chartytatywnych z ktorych korzystalem a nawet i na zakupach. Innymi slowy caly
                    moj dzien codzienny jest wypelniony tego typu metodami postepowania ze mna.
                    Do uslyszenia.
                    gadula.
        • gadula 5-ta Ewangielia i wyklady w Dornach Steinera 26.01.07, 19:33
          OK.
          W wypowiedzi tej znajdziecie kilka moich uwag na temat "Piatej Ewangielii" i
          wykladow Steinera, ktore mialy miejsce w Dornach 9, 10 i 11 listopada 1913
          roku. Wyklady te mozna znalezc w ksiazce o tytule "Sicret Brotherhood"
          badz "Reappearance of Christ in etheric" : ta druga szczegolnie polecam jako,
          ze te i dodatkowe wyklady w tej ksiazce oddaja blizej cel i motywacje Steinera
          w tych wykladach ("Sicret brotherhood" to tylko jedna z wielu kwestii, ktore
          odnosza sie do walki z chrzescijanstwem i ponownym pojawieniem sie Jezusa na
          ziemi w eterze)
          Nie mniej jednak, nim ktos z was bedzie mial ochote na w/w wyklady Steinera
          proponuje najpierw przeczytac jego 5-ta ewangielie. Jest to najlepsza jego
          ksiazka, ktora pozwoli wam zrozumiec to, o czym wykladal Steiner w Dornacha jak
          i jego cala dzialalnosc duchowa (jazeli tak mozna jego dzialalnosc nazwac) Bez
          wzgledu na to czy to, co Steiner w tej ksziazce pisze, jest prawda czy tez nie,
          wnioski i fakty z zycia Jezusa opisane w tej ksiazce w pewnym sensie oddaja to,
          co Steinerowi bylo potrzebne do tego aby uwierzyc w role i powolanie Jezusa na
          ziemi. Poza tym, sam fakt, ze Steiner paral sie okultem, byl bardzo
          inteligentny jak i mial niesamowicie wnikliwy umysl rowniez stanowi bardzo
          ciekawy material.
          W jednym z fragmentow tej ksiazki Steiner pisze o dziecinstwie Jezusa i o
          pewnych wydarzeniach, ktore mialy miejsce w rodzienie Jezusa jak i rodzinie
          Salomona z ktora to rodzina rodzina Jezusa razem mieszkala. W tej rodzinie
          rowniez mieli syna, w tym samym wieku, co Jezus i do tego o tym samym imieniu.
          W fragmencie tym Steiner pisze o wcieleniu sie ducha Zaratustry w chlopca
          rodziny Salomona, ktory to duch pewnego dnia opuscil tego chlopca i wcielil sie
          w Jezusa z Nazaretu - Jezusa nam znanego - co wedlug Steinera bylo pewna faza
          przygotwania Jezusa do przyjecia Chrystusa. To przeniesienie sie ducha
          Zaratustry z jednego chlopca na drugiego zakonczylo sie tym, ze ten pierwszy
          chlopiec w koncowym efekcie zmarl. To wydarzenie, ktorego Steiner nie
          komentuje, pociagnelo za soba kolejne ofiary smiertelne czyli Marie oraz ojca
          chlopca ktory zmarl. Z tego wszystkiego mozna wnioskowac, ze cale to zajscie
          zawieralo w sobie tak potezny ladunek emocjonalny, ze zarowno Maria jak i
          ojciec tego chlopca nie byli w stanie przezyc tego wydarzenia. Sila i rozmiarem
          tego wydarzenia Steiner rowniez proboje nam pokazac jak ogromne trudnosci mial
          bog z przygotowaniem sie do zycia na ziemi a konkretnie z wcieleniem sie w
          Jezusa z Nazaretu.
          Bez wzgledu na to czy to, co Steiner pisze o dziecinstwie Jezusa jest prawda
          czy tez nie, mysle, ze fragment ten i niewatpliwie ogromny ladunek emocjonalny,
          ktory sie kryje za tym fragmentem doskonale oddaje rozmiar potrzeb
          intelektualnych Steinera, ktore wiaza sie z jego wiara w Jezusa. Choc jak sam
          Steiner podaje, nasze zycie intelektualne nalezy do domeny "achrimana" i przez
          niego jest ona kontrolowana: skoro bog jest milosci a sama milos potrafi czynic
          coda, ktora to niemalze kazdy z nas jest w stanie doswiadczyc, jaki jest sens
          takiego wnikania intelektualnego w tego typu zjawiska? Czyz w tym samym
          fragmencie Steiner nie pisal o tym jak zycie wewnetrzne Jezusa, ktore rowijalo
          sie na bazie milosci bylo o wiele razy trwalsze i silniejsze od zycia chlopca w
          ktorym wcielony byl Zaratustra, ktory reprezentuje tu typowo intelektualne
          podejscie do zycia i wiary, co w koncowym efekcie skonczylo sie tak, ze duch
          Zaratustry opuscil Jezusa z tym, ze wiedza i wplyw tej wiedzy na swiadomosc
          jego Jezuz zachowal. Sa tez i wniej bardzo ciekawe rozwazania na temat
          najlepszego modelu spolecznego w odniesieniu do nauk i wiary Jezusa oczywiscie.
          To tyle jezeli chodzi o 5ta ewangielie Steinera do ktorej wszystkich bardzo
          zachecam smile

          Jezeli chodzi o wyklady w Dornach to w wykladach tych Steiner bardzo czesto
          odwoluje sie do tzw wojny w swiecie duchowym, ktora miala miejsce pomiedzy 1841
          i 1879 rokiem po ktorej to wojnie doszlo do upadku i wygnania zlych duchow ze
          swiata duchowego na ziemie, ktore Steiner opatrzyl nazwa ANGELOI. Oczywiscie to
          wydarzenie jak i jego konsekwencje sa czysto symboliczne i nie mozna ich
          interpretowac doslownie.W swojej "Piatej Ewangielii" Steiner dokladnie omawial
          kwestie tajemniczej wiedzy spoleczenstwa Essen i ich doktryn jak i nauczan
          Buddy z tymi doktrynami zwiazanymi gdzie dobro jednych uzyskuje sie kosztem
          innych nad czym tak Budda jak i Jezus bardzo ubolewali. Dlatego tez upadek i
          wygnanie zlych duchow ze swiata duchowego na ziemie bedzie odbiciem konca
          penetracji swiata duchowego przez istoty ludzkie kierowane zlymi intencjami.
          To samo wydarzenie mozna rowniez przelozyc na jezyk bardziej naukowy w ktorym
          to jezyku wojna ta bedzie odbiciem nieustannych prob kontroli mas ludzkich
          (niewolnictwo) wykorzystujac w tym celu wiedze na temat ludzkich kompleksow czy
          urazow, doslowinie tego wszystkiego, co odnosi sie do naszego swiata
          wewnetrznego (naszego zycia duchowego, jak by to Steiner okreslil)
          Innymi slowy doszlo do ustalenia granic mozliwosci ludzkich w dziedzinie
          duchowej (czy tez psychicznej) z czego mozna wnioskowac, ze poglebianie wiedzy
          tajemniczej, ktora wykorzystywano do manipulacji i kontroli ludzi osiagnelo
          swoje granice. Dalej mozna z tego wnioskowac, ze predzej czy pozniej dojdzie na
          ziemi do rownouprawnienia kluczem do czego jest nasza chec wnikania i poznania
          swiata duchowego (samopoznania), zadawania sobie pytan i szukania na nie
          odpowiedzi, itd. I tej wlasnie potrzebie poznania naszego swiata duchowego -
          jak sie domyslam - wyszedl naprzeciw Steiner ze swoja antropozofia.
          Interesujace w tym wszystkim jest rowniez i to, ze te proby ciaglego wnikania w
          sfery swiata duchowego o zlych intencjach mialy miejsce na kontynenice
          polnocnym z ktorego to kontynentu wzraslalo ogromna zagrozenie dla ludzkosci;
          tu nie bede powtarzal to, co Steiner pisal o lozach tych stowarzyszen i ich
          klienteli tak zywych jak i zmarlych (niewolnikow) oraz o ich roli w zdobywaniu
          wiedzy na okreslone temat - zaintereswanych szczegolami odsylam do w/w
          wykladow. Nie mniej jednak, to wszystko, co sobie do tej pory powiedzielismy
          odnosi sie tylko do przemian i poznania w sferze naszego zycia duchowego
          (psychicznego). Gdy tymczasem patrzac na te wydarzenia z punktu socjologiczngo
          czy antropologicznego te same wydarzenia mialyby scisly zwiazek z roznego
          rodzaju uwarunkowaniami spolecznymi, kulturowymi, gospodarczymi jak i
          politycznymi. W latach tych miala miejsce wojna domowa na polnocy, ktora nie
          tylko zakonczyla okres wojen na tym kontynencie ale i tez niewolnictwo!
          Konsekwencja tych wszystkich wydarzen bylo pojawnienie sie sw Marii Panny wraz
          ze swietym Jozefem i Janem w miejscowosci Knock w Irlandii w serpniu 1879 roku,
          ktory to rok Steiner uwaza za rok decydujacy oraz zamykajacy w/w wojne w
          swiecie duchowym jak i zmiany w naszych sercach i umyslach - zwroccie rowniez i
          uwage na taki fakt jak to, ze Irlandia w pogladach Steinera ma odgrywac
          szczegolna role w walce ze zlem jak i w krzewieniu chrzescijanstwa na ziemi
          (ciekaw jestem czy znalazlby sie jakis jeden Irlandczyk, ktory bral udzial w
          w/w wojnie domowej USA smile)) ha ha ha!)
          Samo zwyciestwo jednych wojsk nad drugimi i podpisanie traktatu o niczym
          przeciez nie swiadczy. Stad tez i w swiecie fizycznym, ktory jest domena
          szatana, do podobnych zmian tak szybko nie dojdzie : tu mozna dojsc do jeszcze
          dalszych wnioskow. Dla przykladu proponuje sie zastanowic nad czyms takim jak
          dobra materialne i ich zwiazek z poczuciem bezpieczenstwa oraz nad takim
          mechanizmem jak ucieczka od wolnosci o ktorej pisal E. Fromm oraz jak taki
          mechaniz bedzie mial swoje zastosowanie w zyciu po upadku niewolnictwa na
          polnocy. No i jak to sie ma do Steinera ANGELOIs wygnanych z nieba na polnoc i
          kto i co kryje sie za tymi duchami. Czy myslicie, ze moglo dojsc do tzw
          su
          • gadula Re: 5-ta Ewangielia i wyklady w Dornach. cd. 26.01.07, 19:35
            Czy myslicie, ze moglo dojsc do tzw sublimacji? Jezeli tak, to jaka forme taka
            sublimacja mogla przyjac w zyciu obecnym na polnocy? Jako typ proponuje wrocic
            do jednej z moich uprzednich wypowiedzi na temat Ucieczki od Wonosci Fromma
            gdzie pisalem wam o pewnym zwiazku sil diabolicznych, jakie Fromm dostrzegl we
            wspolczesnej zachodniej cywilizacji, z pewnymi i nielicznymi grupami ludzi,
            ktore kontroluja USA i reszte swiata. To sa te same srodowiska oraz to samo
            zagrozenie o ktorym pisal Steiner.
            Tu mozna rowniez zastanowic sie nad szeregiem wazniejszych wydarzen na swiecie
            i ich zwiazku z tym o czym wykladal i pisal Steiner: przy odrobinie wyobrazni i
            wysilku mozna dojsc do b. ciekawych wnioskow...
            Proponuje rowniez zastanowic sie nad czyms takim jak np.: model panstwa i
            demokraji jaki promuje USA i Zjednoczona Europa. Jak te dwa modele beda
            wygladaly w swietle nauk Jezusa oraz jego rozmyslan nad spoleczenstwem Essen w
            odniesieniu do 5-tej ewangielii Steinera i Ucieczki od wolnossci Fromma smile Jak
            myslicie, ktory z tych modeli bedzie blizszy Jezusowi? Czy myslicie, ze
            istnieje jakis zwiazek pomiedzy modelem panstwa i mechanizmem ucieczki od
            wolnosci i zaleznosci naszej od zycia fizycznego i dobr jakie posiadamy?

            No i tak moglibysmy sobie zadawac tego typu pytania bez konca...
            • al-kochol gadula, znowu jestes u spowiedzi? 27.01.07, 02:11
              a kiedy swiecenia kaplanskie?
              • gadula kilka slow na temat magii stotowanej 01.02.07, 19:58
                Nim przeczytacie ksiazki, ktore wam wczesniej polecalem no i odrobicie swoje
                zadanie domowe smile chcialbym dorzucic tu kilka slow na temat magii, o ktorej
                Steiner niewiele pisal: mam tu na mysli magie szeroko stosowana na polnocy,
                ktora kryje sie za wieloma powszechnie znanymi nam metodami stosowanymi na
                polnocy w gospodarce i polityce.
                Jak z pewnoscia wiekszosc z was wie, magia glownie opiera sie na stosowaniu
                szeregu roznych chwytow, ktorych celem jest stworzenie roznego rodzaju iluzjii,
                ktore w koncowym efekcie prowadza do oszustwa osoby poddanej tego typu "magii".
                Tradycyjana magia bedzie ta, ktora odwoluje sie do roznych mechanizmow i
                powiazan ludziej psychik (jak by to powiedzial Steiner: naszego zwiazku ze
                swiatem eterycznym naszej planety i jej jadra z eteru ktorego ono sie sklada) z
                natura. Konsekwencja stosowania tego typu magii moze byc np.: trzesienie ziemi,
                erupcje wulkaniczne czy burze (w co oczywiscie niewielu z was wierzy no i
                nikogo w tym celu nie mam zamiaru przekonywac smile Mamy tez i innego rodzaju
                magie, ktora ma szerokie zastosowanie w zyciu politycznym, gospodarczym czy w
                prawie dowodem czego tu bedzie obecnie funkcjonujacy system prawny i
                ekonomiczny na polnocy ktoremu chcialbym poswiecic w tej wypowiedzi moja uwage.
                Tego typu systemy bazuja na czystej iluzji, ktora oczywiscie prowadzi do
                roznego rodzaju przekretow w formie omijania pewnych przeszkod prawnych tylko
                po to, aby osiagnac jakis tam ustalony cel ( zgodnie z zasada "cel uswieca
                srodki" smile I tak dla przykladu kraje takie jak Kanada i USA, ktore naleza do
                krajow demokratycznych, no i oczywiscie do tych, ktore honoruja wszystkie prawa
                czlowieka, metody postepowania prawnego w tych krajach musza sie miescic w
                pewnych granicach ustalonych w roznego rodzaju konwencjach miedzynarodowych.
                Stad tez i aby interesy tajemniczych stowarzyszen na tym kontynencie byly
                chronione i niedochodzilo do lamania praw czlowieka, metody postepowania
                prawnego musza byc zgodne z tymi jakie stosuja tajemnicze stowarzyszenia o
                ktorych pisal Steiner. Jak to wyglada w zyciu? Majac do czynienia z pacjetem,
                ktory jest niewygodny w/w elicie, pod pretekstem zagrozenia dobra tego czy
                innego kraju (no bo gosc pisal roznego rodzaju dyrdymaly w necie) albo pod
                pretekstem szerzenia nienawisci do muchomorow podciaga sie jego wypowiedzi pod
                ten czy inny paragraf prawny w czym pelne iluzji prawo tych krajow tego typu
                mozliwosci stwarza, no i pacjent taki automatycznie staje sie niewolnikiem i
                obiektem stosowania roznego rodzaju metod iluzji stosowanej tajemniczych
                stowarzyszen jak i rzadu tego czy innego kraju (wiezienia w Guatanamo sa tu
                dobrym przykladem na to). Ten sam cel mozna osiagnac w ramach "pomocy" rodzinie
                tego pacjenta wczesniej wystawiajac go na roznego rodzju odpowiednio
                przygotowane okolicznosci, w ktorych to okolicznosciach wpycha sie go w
                konfliktowe sytuacje zbierajac w ten sposob material "dowodowy" smile (W
                przypadku jakichkolwiek powiazn zony/meza tego pacjenta z tymi towarzystwami,
                sprawa jest z gory przesadzaona o czym nie musze tu wam pisac.) Poniewaz polnoc
                to kontynet bardzo cywilizowany i do tego demokratyczny - ba, nawet i bardzo
                telerancyjny - rzad tego czy innego kraju najpierw izoluje takiego pacjenta
                odpowiednio, co wyglada tak, ze pacjent ten jest zmuszony do zycia na
                okreslonym poziomie i w okreslonych warunkach (najgorszych jakie sa tylko
                mozliwe w tym kraju ) w ktorych to okolicznosciach poddaje sie go roznym
                sprawdzianom i testom podczas, ktorych wymagane jest od pacjenta "non stop keep
                on smiling" tak aby sprawdzic czy dany pacjent nadaje sie do zycia w tego typu
                srodowisku smile To wszystko oczywiscie robi sie nieoficjalnie, tak zeby pacjent
                ten nie zmienil swojego zachowania ani nie probowal ukryc tych czy innych
                zachowan i inklinacji itd, co do zludzenia przypomina swiat iluzji. Za kulisami
                tego swiata iluzji kryja sie panowie eksperci psychiatrii i psychologii
                stosowanej, ktorzy oczywiscie stosuja wszystkie oficjalne metody postepowania
                w okreslonym przypadku. Jezeli metody te nie przynosza porzadanych rezultatow
                oraz zeby osiagnac swoj cel - a moze on byc rozny - do akcji wkracza
                towarzystwo cichociemnych z magusem badz wydzial spraw wewnetrznych (wszystko
                zalezy od tego kto jest zaangazowany w danym przypadku no i kogo interesy sa
                zagrozone) ktorzy maja pelny dostep do szczegolowych danych na temat tego
                pacjenta; dostep ten mozna uzystakc jezeli nie droga oficjalna to powiedzmy,
                dzieki pewnym "niedoskonalosciom" systemu zabezpieczen sieci networkowych smile)
                itd, co dalej pozwala takiemu magusowi przygotowac odpowiednio grunt do
                dalszych badan nad tym pacjentem. To wyglada tak, ze w chwili gdy "eksperci"
                rzadowi probuja stwierdzic czy dany pacjent zalicza sie do tej czy innej grupy
                z tymi czy innymi sklonnosciami, magus i jego ludzie, juz od samego rana a
                nawet i podczas wypoczynku nocnego, martertuja pacjenta na rozne sposoby tak
                zeby gos w koncowym efekcie przyniosl oczekiwane resultaty w/w ekspertom smile
                Moi drdzy! Ameryka to kontynent niesamowicie bogaty w roznego rodzaju
                technologie i pomysly o ktorych nikomu w europie nawet sie nie snilo - wy
                jestescie sto lat za murzynami, a tu ludzie madrzeja z dnia na dzien, i nie
                marnuja czasu... Tu nie ma czegos takiego jak blad i ignorancja ekspertow,
                ktorzy nigdy nic nie wiedza o ingerencji magusa czy ludzi z msw, ktorzy im
                pomagaja recamy i nogamy. Jezeli uslyszycie jakies teksty na temat tego typu
                ingerencji to tylko w przypadku, w ktorym interesy obu tych grup sa w
                konflikcie ze soba. W badaniach takich jest rowniez i nieodzowna wspolpraca
                rodziny badanego z ekspertami, ktorej to rodzinie udostepnia sie
                uzyskane "fakty" najbardziej zaawansowanych metod badan w swiecie, w reakcji
                na co rodzina taka zaczyna mlaskac i sapac ze zdumienia owocem czego jest jej
                nieograniczona pomoc i wspolpraca z tymi ekspertami smile Udzial rodziny w teg
                typu badaniach glownie ma na celu pozbawienia badanego wsparcia i zrozumienia
                ze strony rodziny, na ktore ci, co maja jakies problemy czy slabosci natury
                psychicznej, bardzo licza. W takich okolicznosciach badany traci ostatnia
                nadzieje staczajac sie w ten sposob jak nie w depresje to w bardziej powazne
                zaburzenia psychiczne. Kontynuujac dalej w tym charakterze badania, nie tylko
                utrwala sie i poglebia okreslone zaburzenia psychiczne lecz i rowniez
                doprowadza sie do nieodwracalnych zmian w psychice badanego - koncowy efet tego
                typu badan bedzie oczywiscie zalezal od obranego celu przez szanownych
                ekspertow z polnocy, dla ktorych nie ma takiego pnia ktorego by nie przerabali.
                Jak juz wczesniej wspomnialem, badania tego typu wraz z odpowiednio do nich
                przygotowanym srodowiskiem tworza doslownie iluzje. Jezeli badany uwierzy w ta
                iluzje - w czym mu sie pomaga recamy i nogamy - to dalej dla w/w ekspertow
                obrocenie tej iluzji w rzekome zaburzenia psychiczne badanego jest zwykla
                formalnoscia i konczy sie tak jak juz wczesniej wspomnialem. Jak sami
                widziecie, prawo oraz metody postepowania z "badanymi" na polnocy sa utworzone
                tak, aby w kazdej chwili magus tego czy innego stow cichociemnych (magus to
                bardzo ogolne okreslenie) mogl sie przylaczyc ze swoimi czarami do tych badan.
                Iluzja i magia ma rowniez swoje zastosowanie w gospodarce i polityce na
                polnocy. Z tego tez i powodu rzady tych krajow nie kontroluja ani nie prowadza
                scislych badan bezrobocia jako, ze majac do dyspozycji iluzoryzne dane w tej
                kwestii mozna bardzo latwo stworzyc innego rodzaju iluzje na temat stantu
                gospodarki tego kraju, co ma w koncowym efekcie swoje odbicie w tzw "consumers
                confidence" a tym samym i w notowaniach gieldowych no i w wartosci dolara smile
                Podobnie jest i w samych korporacjach gdzie magus tej czy innej koroporacji
                robi swoje czary-mary bez zadnego problemu jako, ze prawo i biznes funkcjonuja
                zgodnie z zasadami
                • gadula kilka slow na temat magii stotowanej (c.d.) 01.02.07, 20:00
                  Podobnie jest i w samych korporacjach gdzie magus tej czy innej koroporacji
                  robi swoje czary-mary bez zadnego problemu jako, ze prawo i biznes funkcjonuja
                  zgodnie z zasadami iluzji stosowanej (patrz Enron afera dla przykladu). Tu
                  rowniez dokonuje sie roznych, na najwyzszym szczeblu, decyzji w oparciu o
                  szereg roznych iluzorycznych informacji dzieki ktorym dalej dokonuje sie
                  napasci na ten czy inny kraj oczywiscie w obronie iluzorycznej wartosci dolara,
                  ktory przestal byc wymienialny w zlocie bardzo dawno temu, w dniach w ktorych
                  zaczeto wdrazac w gospodarce USA magie stosowana przez magikow z Biora Rezerw
                  Federalnych USA.

                  I to by bylo chyba wszystko, co mialem wam dzis do powiedzenia. Do kwestii
                  magii stosowanej jak i zbieznosci interesow tow cichociemnych i rzadow krajow
                  wsp brytyjskiej jeszcze wroce omawiajac wasze ostatnie zadanie domowe.
                  Zobaczycie jak te dwa skrajnie rozne ciala potrafia ladnie ze soba
                  wspolpracowac osiagajac niesamowite rezultaty. Zaznaczam z gory; nie jestem ani
                  sympatykiem jakiejkolwiek magii ani jej promotorem. To wszystko o czym pisze
                  jest rezultatem moich rozwazan na temat prac Steinera i Fromma oraz ich zwiazku
                  z towarzystwami cichociemnymi.
                  • gadula zadanie domowe 05.03.07, 23:30
                    No i w koncu przyszla pora na omowinie zadania domowego...
                    Ponizej postaram sie omowic w/w kwestie w odniesieniu do kilku wazniejszych
                    wydarzen historycznych tak, zebyscie mogli zrozumiec tok mojego rozumowania,
                    ktore opieram na czystej logice. A ze kwestie te sa bardzo drazliwe i do tego
                    bardzo skomplikowane, proponuje pewien dystans tak zebyscie mogli dobrnac do
                    konca tej wypowiedzi gdzie znajac calosc tej wypowiedzi bedzie wam latwiej
                    ocenic ja jak i szereg roznych kwestii w niej poruszanych.
                    A wiec do rzeczy.
                    W 1791 r. Kongres ustanowi³ bank centralny, pierwszy bank Stanow Zjednoczonych,
                    przyznajac mu dwudziestoletni patent. Rzad posiadal jedynie dwadziescia procent
                    udzialow w tym banku, reszte posiada³y osoby prywatne z czego zdecydowana
                    wiekszosc stanowi³y udzia³y Rotschilda. To wszystko bylo poprzedzone
                    wieloletnimi debatami i przepychankami pomiedzy bankierami i politykami Stanow.
                    W 1822 roku prezydent Andrew Jackson usmierci³ Bank Stanow Zjednoczonych,
                    zak³adajac veto wobec kolejnej ustawy odnawiajacej ten patent... Z tego mozna
                    wnioskowac, ze Jackson jaki i wielu innych nalezacych do elity Stanow, dobrze
                    zdawali sobie sprawe z zagrozenia jakie ros³lo z dnia na dzien ze strony duzych
                    bankow swiatowych. To zaowocowalo tym, ze sp³aci³ on wszystkie d³ugi rzadu
                    podczas swojej kadencj tak, zeby oczywiscie uniknac wp³ywow prywatnych bankow
                    na politycke i gospodarke Stanow. Zeby nie przed³uzac tego tematu, powiem, ze
                    byly i inne nieskuteczne proby odtworzenia tego banku w tych latach.
                    Konsekwencja tych przepychanek byla ostatnia woja domowa w USA o ktorej juz wam
                    pisalem, ktora zakonczyla sie zniesieniem niewolnictwa; tu ze mna napewno sie
                    zgodzicie gdy powiem, ze sytuacja finasowa USA juz nie wyglada³a tak rozowo jak
                    to mia³o miejsc przed ta wojna domowa i mozliwosci ingerencji w zycie
                    polityczne i gospodarcze USA by³y o wiele razy wieksze. Poza tym, wojna ta
                    uswiadomi³a politykom w USA o sile i potencjale kryjacym sie za prywatnymi
                    bankami z ktorymi wczesniej wspomniany A. Jackson walczy³ jak tylko potrafi³.
                    Innymi slowy, w dniu w ktorym zakonczy³a sie wojna domowa i podpisano traktat
                    konczacy oficjalnie niewolnictwo w USA, zacze³o sie nowe - tym razem -
                    wspo³czesne niewolnictwo przy wspo³udziale bankow prywatnych, a sama ta wojna i
                    zryw ku demokracji pos³uzy³y w/w bankom za karte przetargowa z politykami w
                    USA. Tak tez i narodzi³ sie nowy zwiazek symbiotyczny dwoch skrajnie odmiennych
                    cia³ w ktorym to zwiazku przeogromny lek wynikajacy z utraty bezpieczenstwa
                    zbudowenego na niewolnictwie wyzwoli³ niesamowite sily diaboliczne prowadzace
                    miedzy innymi do tego zwiazku. I tak jak pisa³ Steiner; gdy lewicowe tajemnicze
                    stowarzyszenia podejmowa³y jakies decyzje, z tych decyzji rowniez i korzysta³y
                    prawicowe stowarzyszenia, ktore mog³y nawet byc komplenie przeciwne tym
                    decyzjom - od tej pory losy tych stowarzyszen zaczely byc nieroz³aczne -
                    wskazujac w ten sposob rowniez i na totalna kontrole calego spektrum
                    politycznego na po³nocy.
                    Dalsza woja domowa i mordowanie sie na wzajem nie wchodzi³o w gre stad tez i
                    wykorzystujac ten nowy zryw ku wolnosci oraz konec niewonictwa w USA zaczeto
                    snuc nowe plany imperialistyczne siegajace poza granice USA w ktorych to
                    planach rola zonistow miala sprowadzac sie do odwracania uwagi opinii swiatowej
                    od rzeczywistych imperialistycznych planow elit na po³nocy, ktore kry³y sie za
                    oficjalna linia dza³ania rzadow USA. Oczywiscie to wszystko mia³o sie odbywac
                    wzamian za pomoc elit USA zonistom w ich planach odbodowy Izraela, co przeciez
                    nie stanowi³o zadnego dla nich problemu jako, ze proby takie dawa³y im
                    doskona³a okazje na to, aby kontrolowac caly Bliski Wschod bogaty w z³oza ropy
                    naftowej, do tego to wszystko zonisci brali na swoja odpowiedzialnosc.

                    (Tu chcialbym zaznaczyc, ze do elit na polnocy zaliczali sie nie tylko ci,
                    ktorzy wykorzystywali niewolnikow do roznego rodzaju prac fizycznych lecz
                    rowniez i ci, ktorzy posiadali wieksze majatki (farmy, palace, itd.) ktorych
                    utrzymanie bez sluzacych czy niewolnikow bylo niemalze niemozliwe. Mysle, ze
                    w³asciwsza nazwa tych elit bylaby "arystrokracja" po³nocy. Elity te oczywiscie
                    zmieniaja swoj ksztalt i obraz z kazdym wiekiem stad tez i te nam obecnie znane
                    niewatpliwie nie beda w niczym przypominalych tych z 19 wieku. Bo tam gdzie
                    kiedys wlasciciele duzych majatkow decydowali o ksztalcie polityki i gospodarki
                    w rejonie im podleglym, obecnie ich miejsce zajmuja roznej masci CEOs jak i
                    roznego rodzaju menadzerowie wiekszych korporacji)

                    Tak tez i dalej powstal Bank Rezerw Federalnych USA, ktorego historia jest
                    prawdziwa historia rzadow USA gdzie walke ideologiczna Demokratow i
                    Konsewatystsow uzywa sie za przys³owiowy parawan. Jak juz wczesniej
                    wspomnialem, zwiazek zonistow z arystokracja na po³nocy jest zwiazkiem z
                    przymusu a nie z wyboru gdzie zarowno jedni jak i drudzy pilnuja sie na wzajem
                    w tym zwiazku. Stad tez i dla w³asnego bezpieczenstwa oraz dla zapewnienia,
                    zeby polityka elit byla zawsze zbiezna z polityka zonistow, zonisci beda zawsze
                    w opozycji do tych elit, tak aby w przypadku odejscia od wspolnie obranej lini
                    dzia³ania, przykrecic im odpowiednio srube a tym samym i sprowadzic ich na
                    przys³owiawa ziemie. Uk³ad taki daje im rowniez totalna kontrole ca³ego
                    spektrum politycznego w USA gwarantujac w ten sposob kontynuacje obranego
                    kierunku przez te oba cia³a - tak jak juz wczesniej wspomnialem. A ze elity te
                    nie naleza do bardzo ustepliwych i pro demokratycznych politykow, za kazdym
                    razem gdy dochodzi do powazniejszego konfliktu pomiedzy nimi i zonistami, mamy
                    okazje doswadczyc roznego rodzaju demokratyczne inicjatywy na polnocy, ktore
                    coraz bardziej ograniczaja mozliwosci dzia³ania tych elit zmuszajac je do coraz
                    to bardziej radykalnych posuniec (na Bliskim Wschodzie oczywiscie).
                    Konsekwencja tej linia wspolnego dzia³ania bedzie tu np. Pierwsza i Druga W. S.
                    czy rewolucja w Rosji, co dalej prowadzi³o do zrojnowania gospodarczego Europy,
                    ktora jako jedyna sta³a na przeszkodzie imperialistom w ich planach kontroli
                    reszty swiata a tym samym i odbudowy kraju zonistow.
                    Tak tez i moi drodzy wojska brytyjskie jako pierwsze wesz³y do Palestyny. Dalej
                    jak wiecie powsta³o panstwo Izrael, ktore efektynie odwraca uwage reszty swiata
                    od imperlialistycznych ambicji kolonilistow z USA smile Logiczne w tym wszystkim
                    jest rowniez i to, ze w takich okolicznosciach w/w Zonisci musieli byc
                    wystarczajaco widoczni, tak w zyciu publicznym jak i politycznym stad tez i z
                    ³atwoscia - nawet ich do tego zachecano - oddawano im do dyspozycji odpowiednie
                    srodki do tego celu; propaganda, kultura, itd - zycie zonistow z elitami
                    po³nocy zaczelo nabierac sensu i wartosci, p³ynac w tym samym i jakze zgodnym
                    kierunku smile A przy kazdej powazniejszej wpadce - patrz bron masowego razenia w
                    Iraku i sama wojna w tym kraju - zgodnie z linia dzia³ania zonistow i elit
                    po³nocy zaczynamy gwa³tonie notowac spotkania na najwyzszym szczeblu poswiecone
                    inicjatywom pokojowym na Bliskim Wshcodzie. Zaczynamy byc bombardowani
                    informacjami na temat roznych wizyt wszystkich wazniejszych politykow USA,
                    Kanady i Wielkiej Brytanii w Palestynie i na Bliskim Wschodzie, co poraz
                    kolejny jeszcze bardziej rozz³aszacza ca³a polnoc a tym samym i rozwija
                    tentdencje anytysemistyczne na tym kontynencie. Tak tez i pozniej rzad Izraela
                    dysponujac nieograniczonym wsparciem i poparciem rzadu USA w ich dzialanosciach
                    militarnych na Bliskim Wschodzie dokonuje bezlitosnego bombardowania Libanu. A
                    gdy bombardowanie to n
                    • gadula zadanie domowe (cd) 05.03.07, 23:31
                      Tak tez i pozniej rzad Izraela dysponujac nieograniczonym wsparciem i poparciem
                      rzadu USA w ich dzialanosciach militarnych na Bliskim Wschodzie dokonuje
                      bezlitosnego bombardowania Libanu. A gdy bombardowanie to nie przynios³o
                      oczekiwanych rezultatowb, na ktore nie oczekiwano, taka kanalia jak np.: Conrad
                      B. w takiej gazecie jak T. Nat Post zaczal p³akac wielkimi ³zami, za³ujac, ze
                      wojska Izraela przerwaly te bombardowania dekralujac przy tym swoje
                      bezgraniczne wsparcie w odbudowie biblijenego panstwa Izrael, itd (tego, co
                      taka kanalia jak C.B pisal nikt przeciez nie bedzie pamietal. Jezeli cokolwiek
                      ktos bedzie pamietal to tylko to, ze zonisci zrownali z ziemia bezlitosnie
                      Liban i ze wszystko w tym kierunku zmierza. Na wypadek gdybym sie mylil,
                      oswiadczam, ze tak jak C. B. wspieram i popieram wszystkim swoimi konczynami, a
                      nawet i bym swoj ogon dorzucil gdybm go tylko mial tak jak to jest w przypadku
                      C.B., w odbudowie biblijenego kraju Izreal.)
                      A ze zycie nasze jak do tej pory zmierza w kierunku coraz to wiekszej
                      demokratyzacji i rownouprawnienia, upadek imperium kolonialistow i W.B jest
                      rowniez do przewidzenia z tym, ze w takich okolicznosciach zonistom pozostanie
                      ich kraj, do ktorego odbudowy ich cala dzia³alnosc prowadzi³a smile a rola ciagle
                      wystawianego na odstrza³ zonistow przeciez kiedys musi sie skonczyc, kiedys
                      przeciez beda oni musieli zaczac normalne zycie, za czym niewatpliwie wiekszosc
                      z nich od dawna teskni.
                      Nie, nie bojcie sie! Nie jest az tak zle. W kazdym czlowieku istnieje dobro i
                      przeogromny potencjal do realizacji tego dobra. Zonisci i kolonialisci nie moga
                      tu byc jakims wyjatkiem. Czyz kolonialisci i zonisci nie naleza do najbardziej
                      wierzacych narodow? Kazdy nowy prezydent kolonialistow przysiega na biblie.
                      Slowo boze mozna znalezc nawet na ich banknotach, itd itp. Oni tez chca dobrze
                      (dla siebie) Problem lezy w tym, ze nie zawsze to, co jest dobre dla nich jest
                      rowniez i dobre dla innych. Lecz gdzies tam te dwa rozne konce kiedys sie zejda
                      i bedziemy mieli jedna zgodna linie dzialania na swiecie. Bedziemy mieli
                      podstawowe standardy pracy na polnocy gwarantujace prawo do wypoczynku
                      wszystkim pacujacym na tym kontynencie, bedziemy mieli rynek pracy monitorowany
                      przez kazdy rzad tak zeby wyeliminowac dyskryminacje w sektorze zatrudnienia.
                      Bedziemy mieli rzeczywiste dane na temat bezrobocia oddajace wiernie poziom
                      gospodarczy i ekonomiczny na polnocy do ktorego adekwatnie uaktualniac sie
                      bedzie imigracje do tych krajow tak zeby osoby tu przyjezdajace braly czynny
                      udzial w budowie tego kontynentu nie wnoszac zadnego zagrozenia dla tubylcow,
                      ktorzy majc w ten sposob poczucie bezpieczenstwa zaczna przyjaznie odnosic sie
                      do obcych a nawet i im pomagac. Podobnie jest i z zonistami. Czyz w ich barwach
                      narodowych nie ma koloru niebieskiego i bialego, ktore naleza do kolorow
                      pokoju? Czyz w tych barwach mie ma tez i gwiazdy Dawida, symbolu wieary i
                      milosci do boga w oparciu o ktory wznosi sie nowe panstwo Izreale? W tym
                      narodzie, tak jak w/w elitach polnocnych rowniez drzemie niesamwit potencjal do
                      realizacji. I tak jak w przypadku elit na polnocy, zonisci rowniez moga zyc w
                      zgodzie, milosic i pokoju z innymi na Bliskim Wschodzie.
                      Tak! potencjal na lepsze i dobre drzemie w obu tych cialach. Kwestia jest tego
                      rodzaju, ze wiekszosc z nas nie potrafi dostrzec tego potencjalu ani wsoplnej
                      polityki dzialania tych obu cial. Wiedza jest kluczem do wszystkiego. Do wiedzy
                      i poznania rowniez i Steiner nas wszystkich goraco zachecal. W niej to on
                      widzial rozwiazanie na wszystkie wazniejsze problemy z jakimi sie borykamy.

                      I ta wypowiedzia zegnam sie z bolszewikami lewicy i prawicy polnocy. Zycze wam
                      owocnych debat, celow ktore beda uswiecac wasze srodki, ktore mam nadzieje, ze
                      przyniosa wam jakze oczekiwane spelnienie i dopelnienie umyslowe - mozg sie
                      lasuje na polnocy, medytacja i magia notuja najwyzsze zainteresowania na
                      gieldach nowojorskich! Jeszcze tylko krok i bedziecie w niebie.
    • donk Ty gadula, a tak wogole to o co ci chodzi? 25.10.06, 19:40
      Z tego trzepania skorkom to nic nie mozna wywnioskowac. heheh
      Moze jestes poszukujoncy pracy?
      heh
      • waldek.usa Gadula zawsze taki byl, flozoficzny, 25.10.06, 19:44
        od 2001.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka