Dodaj do ulubionych

Resztki dla bezdomnych

03.12.05, 02:26
Organizacje pozarządowe szykują się do zimy.

- Ilu sponsorów pomagających bezdomnym można znaleźć w społeczeństwie,
którego 59 proc. żyje poniżej minimum socjalnego, a 11 proc. poniżej minimum
egzystencji? - pyta pracowniczka Polskiego Czerwonego Krzyża. - Przyjęliśmy
zasadę, że niezależnie od liczby miejsc, jakimi dysponujemy, nikomu drzwi
przed nosem się nie zamyka. Do naszych ośrodków w kraju zostanie przyjęty
każdy bezdomny, który się zgłosi - mówi Monika Filipowicz ze stowarzyszenia
Monar.
www.trybuna.com.pl/
Obserwuj wątek
    • polonus5 Koczownik z wyboru 03.12.05, 02:47
      Wszystko stracił nie chce nic.
      Koczownik z wyboru !!

      W NAMIOCIE z uzbieranych na śmietnikach kołder koczuje
      przy jednej z ulic w samym centrum Szczecina 37-letni bezdomny. Nie korzysta z
      pomocy społecznej, mimo mrozu nie chce słyszeć o miejscu w noclegowni. To jego
      czwarta zima bez dachu nad głową.
      CZASEM przyjeżdża do mnie policja i pyta, czy dam sobie radę mówi Krzysztof.
      Czasem przyjdzie jakiś człowiek z sąsiedztwa i mówi, że kolacji spokojnie zjeść
      nie może, jak pomyśli, że ja tu żyję.
      Krzysztof stracił pracę w 1992 roku, bo pił. Jak twierdzi, był zecerem,
      sanitariuszem, potem zatrudniał się w hurtowni. Przez wódkę i narkotyki pozbył
      się mieszkania. Korzystał z kilku pozaszczecińskich ośrodków dla uzależnionych,
      bez skutku. Pierwszej zimy, kiedy znalazł się na ulicy, trafił do schroniska
      dla bezdomnych "Feniks" przy ul. Zamkniętej w Szczecinie. Szybko jednak
      zrezygnował z tej pomocy, wybierając życie pod chmurką.
      W ubiegłym roku też mieszkałem w namiocie, tyle że z trójką innych bezdomnych
      opowiada. Teraz chcę być sam. Za to, że pilnuję garaży naprzeciwko, dostaję od
      ich właścicieli puste puszki. Chodzę też po śmietnikach, zbieram złom, ludzie
      naprawdę dobre rzeczy wyrzucają.
      Uzbierane wieczorem puszki po piwie Krzysztof w nocy trzyma pod głową. Zdarzało
      się już bowiem, że dzienny dorobek inni bezdomni kradli mu sprzed namiotu.
      Zarobione ze zbieractwa pieniądze i grosz wyproszony u ludzi wystarczą na
      ciepłe jedzenie w barze "Kogel-mogel". O gorącą wodę na herbatę prosi w
      sklepach. Kiedy mróz jest nie do wytrzymania, śpi na klatkach schodowych. Tylko
      raz w roku proszę ludzi o jedzenie mówi. W Wigilię pukam do mieszkań. Są i
      tacy, co do stołu zaproszą, ale nie miałbym odwagi. Wezmę, co dadzą i idę.
      Wystarczyłaby dobra wola Krzysztofa, by prowizoryczny namiot zamienił na ciepłe
      łóżko w schronisku. Pomoc społeczna gwarantuje mu też wsparcie w postaci
      zasiłków oraz dożywianie. Mógłby poddać się kolejnej terapii, wyrobić dowód
      osobisty, poszukać pracy. Mężczyzna woli jednak żyć bez pomocy, ale tak jak sam
      chce. W przytulisku musiałby zrezygnować z picia. Choć jak przyznaje chciałby
      zmienić swoje młode życie, mieć rodzinę i dom.
      Gram w totolotka mówi. Ale miałem tylko dwójkę. Raz kolega nie chciał mi
      pożyczyć 20 groszy. Może gdyby pożyczył, byłby to ten szczęśliwy los?
      A może wystarczyłoby, gdyby ktoś z całej rzeszy pomagających bezdomnym w
      mieście, skuteczniej niż do tej pory dotarł do koczownika?

      www.kurier.szczecin.pl/?d=wiadomosci&id=93098
      • anna_sakramencka Re: Koczownik z wyboru 03.12.05, 03:02
        czy to prawda ze w USA az 59% zyje ponizej minimum socjalnego? Nie chce mi sie w
        to wierzyc.
        • polonus5 Re: Koczownik z wyboru 03.12.05, 03:19
          anna_sakramencka napisała:

          > czy to prawda ze w USA az 59% zyje ponizej minimum socjalnego? Nie chce mi sie
          > w
          > to wierzyc.
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          Oj Anno !!!
          • lulu13 Re: Koczownik z wyboru 04.12.05, 16:18
            takich koczownikow jest wiecej !!! tylko sie o nich nie pisze ,znajdziesz
            ich w kazdym miescie polskim.
            • exile1 Re: Lulek-koczownik , znawca tematu ... z autopsji 04.12.05, 16:37
              "Na warszawskim Targówku grasowała międzynarodowa szajka włamywaczy
              obrabiających... piwnice. Holender i Amerykanin polskiego pochodzenia wpadli
              już jednak w ręce policji. Teraz trwa sprawdzanie, ile włamań mogą mieć na
              swoim koncie. "


              www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=82692&scroll_article_id=82692&layout=1&pag
              e=text&list_position=1

          • annahidalgo Re: Koczownik z wyboru 04.12.05, 16:45
            Polonus,
            Ja wiem, ze pisales o Polsce nie o Stanach (na razie Stany Szczecina nie
            zaanektowalysmile). Dziekuje Ci za przytoczenie tutaj tej historyjki. Ja niewiele
            w takich sprawach moge zrobic. Ot, zbieram takie historyjki w nadziei, ze
            kiedys uda mi sie je uogolnic.
            Odpowiadales mojej zmorze, nie mnie; zajrzyj na watek o konkursie na nick dla
            anny521.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka