Dodaj do ulubionych

Co dzisiaj porabiacie ciekawego?

29.01.06, 11:24
U mnie pięknie świeci słońce. Właśnie wybieram się na zakupy do Brukseli.
Jest całkiem ładnie chociaż trochę zimno.

Też macie miły dzień?
Obserwuj wątek
    • waldek1610 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 11:32
      U nas w USA...troche nietypowo pada deszcz i jest cieplo. A tak woglole to co
      porabiasz w Brukseli? Turystyka, bizness, polityka, prywatnie?
      • angelika_20 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 18:39
        To pewnie musisz siedziać w jakimś cieplejszym miejscu USA smile Trochę Ci
        zazdroszczę bo ja mam już dość tej zimy.
        W Belgii pracuję zawodowo, ale prawdę mówiąc nie mogę już doczekać się powrotu
        do Polski.
        Jakoś mi ten kraj nie przypadł do gustu.
        • waldek1610 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 07:13
          angelika_20 napisała:

          > To pewnie musisz siedziać w jakimś cieplejszym miejscu USA smile Trochę Ci
          > zazdroszczę bo ja mam już dość tej zimy.

          Wcale, nie!.....mieszkam na przedmiesciach Chicago.

          > W Belgii pracuję zawodowo, ale prawdę mówiąc nie mogę już doczekać się
          > owrotu do Polski.
          > Jakoś mi ten kraj nie przypadł do gustu.

          Dlaczego nie? Czy to francuska cecha Belgow (nos zadarty do gory) czy ich
          niemiecka cecha (chod wiejecy prosto z serca)?
          • angelika_20 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 15:55
            Generalnie nie przepadam za francuską częścią Belgii.
            Tu ludzie są jacyś leniwi i wyglądają dosyć niechlujnie. Na dodatek nawet jeśli
            nauczyli się języka angielskiego to potrafia to dobrze ukrywać.
            POzatym to dość biedny i zaniedbany region Belgii.
            Nie dziwię się ich strachowi przed wolnym rynkiem pracy. Specjaliści z Polski
            by ich załatwili w ciągu tygodnia.


            Ale czego można się spodziewać po socjalistycznej Europie.
    • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 14:59
      U mnie bylo deszczowo (zachodnie wybrzeze Ameryki Pln.) ale cieplo. Wczoraj
      (sobota) jezdzilam po roznych miejscach - dzisiaj bede to kontynuowac.

      Poza ciekawostkami osobistymi dokonalam odkrycia ekonomicznego. Przedostatnim
      razem jadlam "fish sandwich" w MacDonalds w Stanach w 1999. Placilam za niego
      mniej niz $2 (sama kanapka). Wczoraj znowu zawitalam do MacDonalds. Za taka
      sama kanapke zaplacilam $3.02. Czyli cena jadla w tym przybytku podskoczyla o
      jakies 50%.
      Jestem na biezaco z placami w moim bylym fachu. Place w tym samym hrabstwie i w
      tej pozycji, ktora mialam w 1999, podskoczyly tylko 10%, z $40 tys. wtedy do 44
      tys obecnie.
      Alez doswiadczamy postepu ekonomicznego w US sad. Myslisz, ze Bush ucieszylby
      sie z tej poczty jako wkladu w jego "State of the Union" przemowienia smile?
      • bushwacker 'land of opportunity' vs kraj dla oportunistow 29.01.06, 16:01
        w Stanach jest tak:
        ci pracowici, wyksztalceni, madrzy i ambitni wyplywaja do gory,
        i dla nich wszystko jest piekne, dla nich system amerykanski jest najlepszy,
        czego sie nie dotkna to sukces i uznanie
        np jezeli cena kanapki idzie do gory i ludzi kupuja, tzn, ze moze czas
        zainwestowac w fast food companies, i znowu latwe pieniadze

        leniwi, malkotenci, ktorzy przyjechali z sytemow, gdzie licza sie uklady,
        lapowkarstwo i korupcja, nie moga sobie znalezc miejsca w Stanch, sa ciagle
        niezadowoleni, ciagle narzekaja, w depresji, szukaja winnych dookola i skarza
        sie, ze system jest zly i rzuca im ciagle klody pod nogi i dlatego nie moga
        niczego osiagnac

        do Polski jednak nie wracaja, wola narzekac i zatruwac zycie innym, to ich
        jedyna ostatnia "przyjemnosc" zyciowa, tego nauczyli sie w Polsce i tego beda
        sie trzymac, zmienic sie nie potrafia i nie chca.

        Niestety lub stety,
        ale USA to 'land of opportunity',
        a nie kraj dla oportunistow,
        ktory to kraj ciagle jeszcze istnieje gdzies tam daleko w Europie Wschodniej
        • annahidalgo Re: 'land of opportunity' vs kraj dla oportunisto 29.01.06, 20:15
          bushwacker napisał: "w Stanach jest tak: ci pracowici, wyksztalceni, madrzy i
          ambitni wyplywaja do gory"

          Nie mam co do tego watpliwosci. Pomijajac spektakularne kariery, "zwykli"
          imigranci zalapuja sie na duzo lepsze zycie niz to w ich krajach; a jak nie oni
          sami to ich dzieci. Tez widze tych paru naszych nieudacznikow (mowie o legalnej
          polskiej imigracji), ktorym bardziej podoba sie narzekanie niz zabranie sie za
          porzadna prace. Ale i tak ich dzieci dobrze sobie radza.

          Przepraszam za nieporozumienie. Ja mowilam raczej o ludziach zasiedzialych
          tutaj i pilam do zapewnien ekonomistow, ze nie mamy tu inflacji lub pogarszania
          sie warunkow zycia "tubylcow". Wlasnie wczoraj MacDonald's nauczyl mnie,
          ekonomisci sa w bledzie.

          Nie zainwestuje w MacDonald's. Poza problemami etycznymi z ta kompania mam
          problem ekonomiczny z inwestowaniem w gielde. Wydaje mi sie, ze szczegolnie
          Polacy powinni byc na nia uczuleni po naszych doswiadczeniach w drugiej polowie
          19. wieku i pierwszej polowie 20. wieku. W sytuacji swiatowego kryzysu, a ten
          teraz tylko przekladamy w czasie, plotki takie jak ja traca dorobek ich calego
          zycia. Wole inwestowac w ziemie, nawet przeplacajac. Tej, jezeli splacilam
          pozyczke, nikt mi nie odbierze ale akcje w "fast food" kompanii sa dobre tak
          dlugo jak dlugo ta kompania egzystuje.

          Wobec powyzszego zgadzam sie z Toba, ze US to "'land of opportunity', a nie
          kraj dla oportunistow". To stwierdzenie dotyczy takze kierunku naszych
          inwestycji. Popatrz jak "swietnie" udalo sie niedawno amerykanskim oportunistom
          lokujacym swoje wszystkie jajka w koszyku "internet business" sad
          • starypierdola Droga Anno. 30.01.06, 04:38
            50" plazma TV, ktory Ertes kupil w roku 2003 za $6,000 kosztuje dzisiaj $3,000.
            Wiec cena spadla o polowe w ciagu niecalych trzech lat. Jakim cudem wiec nalezy
            Ci sie jakakolwiek podwyzka?? JAk faktycznie dostalas 10% to powinnas dawce
            calowac po rekach.

            Porada: zamiast jesc kanapki w McDonaldzie sprez sie i kup porzadny TV. Sama
            widzisz ze bedziesz duzo do przodu. No, ostatecznie mozesz kupic porzadny
            komputer ktory pokazuje dokladny czas smile). Tez bedziesz duzo do przodu.

            A moze problem jest w tym ze Ty jestes Pani Hrabina ("... w moim
            hrabstwie..."). Jesli tak to jasna sprawa: arystokracja w USA ma pod gorke. W
            moim county, czy powiecie, nie ma hrabiny ani hrabiego i wszystko jest "z
            gorki".

            SP
            • annahidalgo Re: Droga Anno. 30.01.06, 06:21
              starypie.. napisał: "50" plazma TV, ktory Ertes kupil w roku 2003 za $6,000
              kosztuje dzisiaj $3,000. Wiec cena spadla o polowe w ciagu niecalych trzech
              lat. Jakim cudem wiec nalezy Ci sie jakakolwiek podwyzka?? JAk faktycznie
              dostalas 10% to powinnas dawce calowac po rekach."

              Dawno juz w tamtym zawodzie nie pracuje wiec to nie ja dostalam te podwyzke ale
              ludzie, ktorzy wciaz wykonuja te wszawa robote za takie wszawe pieniadze.

              Zle mnie zrozumiales: ja mowilam o kosztach utrzymania rosnacych duzo szybciej
              niz place co powoduje, ze ludzie biora dodatkowe roboty aby utrzymac stary
              standard zycia, a Ty o cenach nowych technologii, ktore naturalnie ida w dol.

              "County" to po polsku "hrabstwo", czy Ci sie to podoba czy nie.
              Arystokracja miala i ma akurat "z gorki" w Stanach, popatrz sobie na przyklad
              na dynastie Bush, tyle ze nie nosi tytulow europejskich. Bylabym bardzo
              zdziwiona gdybys nie mial w swoim hrabstwie arystokracji; przyjrzyj sie
              niektorym posiadlosciom a klapki Ci z oczu opadna.

              • starypierdola "County" po amerykansku to "powiat" po polsku .... 30.01.06, 08:56
                No chyba ze korzystasz z jakiegos przedpotopowego slownika Angielsko-Polskiego.

                I koszty utrzymania wzrastaja ostatnio nie wiecej niz o jeden do trzech procent
                rocznie.

                I arystokracja to nie ludzie ktorzy maja duze domy. W tej sprawie polecam ci
                prestudiowanie pisaniny i filozofii Alexnadra Hamiltona, Tomasza Jeffersona,
                Andrew Jacksona .....

                I uwazaj z Maria bo widze ze cytuje czlowieka ktorego bedzie we wtorek cytowac
                Bush w swoim State of the Union. Podobno skonczyl wlasnie czytac ksiazke
                Szaranskiego i ktos mu podsunal teraz cos bardziej historycznego. A czemu masz
                uwazac? No bo skoro Maria i Bush cytuja ten sam autorytet ....

                Przyjemnego czytania
                SP
                • annahidalgo Re: "County" po amerykansku to "powiat" po polsku 30.01.06, 09:09
                  starypie.. napisał: "No chyba ze korzystasz z jakiegos przedpotopowego
                  slownika Angielsko-Polskiego."

                  Tia, count (hrabia) nie ma nic wspolnego z "county".

                  Milo widziec, ze czytujesz nasze makro ekonomiczne wskazniki. Szkoda, ze nie
                  zawitales do Safeway lub Albertson's w ciagu ostatniej dekady; o MacDonald's
                  wspomnialam wczesniej. To sa te sprawy, ktore napedzaja koszty naszego
                  utrzymania, nie TV sets lub komputery, ktore kupuje sie od czasu do czasu.

                  Arystokracja to, masz racje, nie sprawa duzych domow. To glownie sprawa wplywow
                  polityczno-ekonomicznych w Twojej okolicy. Spierac sie z Toba nie bede bo nie
                  widze sensu w rozmowach z papugami.

                  Daj se spokoj z Maria i klasykiem amerykanskiej mysli politycznej. Jakby Ci sie
                  czasami udalo pomyslec to wiedzialbys, ze ten sam tekst moze sluzyc roznym
                  interesom.

                  Zycze przyjemnego niemyslenia.
                  • starypierdola Amiga mia 30.01.06, 09:20
                    Od pisania pierdul na tym forum to jestm ja!!!

                    SP

                    PS.
                    Tambien explica me porque te llamas Hidalgo? !En castellano deberia ser Hidalga!
                    • annahidalgo Re: Amiga mia 31.01.06, 08:37
                      starypie.. napisał: "Tambien explica me porque te llamas Hidalgo? !En
                      castellano deberia ser Hidalga"

                      Cos nie gra w tym tekscie. Moj hiszpansko jezyczny kolega mowi ze pytasz
                      dlaczego Hidalgo odezwala sie i ze ona wie najlepiej dlaczego to zrobila.
                      Bardzo prosze, przetlumacz co tam chcialas napisac. Jak tego nie zrobisz to
                      zmusisz mnie do odgrzebania mojej starej milosci, a wiesz ze takie
                      odgrzebywania sa dosc ryzykowne smile

                      • starypierdola Odszukaj starj milosci .... 01.02.06, 06:08
                        ... bo to tlumaczenie cos nie bardzo smile)

                        No ale w pewnym sensie mam odpowiedz.

                        I widze ze Bush nie zdecydowal sie cytowanie zadnych filozofow w swoim State of
                        the Union Adress; ograniczyl sie starych pierdul. Ale ubaw byl! Jak
                        przemowienie sp. Stalina do XYZ Kongresu WKPb (Aplodifmenty, aplodifmenty,
                        aplodifmenty....)

                        SP
                        • annahidalgo Re: Odszukaj starj milosci .... 01.02.06, 06:53
                          starypie..,

                          Zanim odszukam te osobe (wyobrazasz sobie komplikacje malzenskie?) zapytam
                          innego kolege o tlumaczenie.

                          Mam nadzieje, ze nie jestes zaskoczony brakiem filozofii w "State of the
                          Union". Gdyby ten nasz "wuc" wlaczyl politologie to stracilby poparcie
                          nawet "red-necks". Ubaw bede miec jutro, jak w koncu przeczytam co ten nasz
                          orzel powtorzyl za swoimi, cierpiacymi na "information deficit", doradcami.
                          Chyba, ze Ty masz juz gotowe co soczystsze cytaty...
                        • annahidalgo Re: Odszukaj starj milosci .... 01.02.06, 06:55
                          starypie..,

                          Zanim odszukam te osobe (wyobrazasz sobie komplikacje malzenskie?) zapytam
                          innego kolege o tlumaczenie.

                          Mam nadzieje, ze nie jestes zaskoczony brakiem filozofii w "State of the
                          Union". Gdyby ten nasz "wuc" wlaczyl politologie to stracilby poparcie
                          nawet "red-necks".
                          Ubaw bede miec jutro, jak w koncu przeczytam co ten nasz orzel powtorzyl za
                          swoimi, cierpiacymi na "information deficit", doradcami. Chyba, ze Ty masz juz
                          gotowe co soczystsze cytaty... Jak nie, to oczekuje dodatkowej rozrywki z " The
                          Daily Show".
                  • legendarny_ertes papuga? hahaha 01.02.06, 15:50
                    Spierac sie z Toba nie bede bo nie widze sensu w rozmowach z papugami.

                    Ania jak widac juz sie poznala.
                    • annahidalgo Re: papuga? hahaha 02.02.06, 10:20
                      Spierac sie z Toba nie bede bo nie widze sensu w rozmowach z papugami.
                      legendarny_ertes odpowiedzial: "Ania jak widac juz sie poznala."

                      Za stara jestem aby siebie nie znac. Mam wiele nieprzyjemnych cech
                      ale "papugowatosc" mi nigdy nie zagrazala. Pilam do Ciebie, Ertes. Wychodzisz z
                      pozycji Bialego Domu. Poniewaz te pozycje nie maja nic wspolnego z logika lub
                      interesem klas srednich (do ktorych wydaje mi sie, ze nalezysz) oskarzylam Cie
                      o bezmyslne powtarzanie argumentow, ktore pracuja przeciwko Tobie.
                      To Twoj cyrk i Twoje malpy.

                      • legendarny_ertes Re: papuga? hahaha 03.02.06, 01:18

                        > Spierac sie z Toba nie bede bo nie widze sensu w rozmowach z papugami.
                        > legendarny_ertes odpowiedzial: "Ania jak widac juz sie poznala."

                        Chyba cos ci sie pomylilo. Po pierwsze ze mna nie dyskutowalas tylko ze
                        starypie.rdola.

                        Po drugie "Ania jak widac juz sie poznala." oznacza ze piszac "Spierac sie z
                        Toba nie bede bo nie widze sensu w rozmowach z papugami" poznalas sie na
                        starymp. a nie oznacza ze poznalas sama siebie.
                        Takie zdanie to nawet chyba troche bez sensu by bylo.
                        A moze dzis za duzo trawki bylo ze juz nie widzisz z kim dyskusje prowadzisz?
                        • annahidalgo Re: papuga? hahaha 03.02.06, 06:13
                          legendarny_ertes,

                          Trawki nie uzywam, ale rzeczywiscie mam dosc duzo spraw na glowie i cos mi sie
                          moglo pokrecic.
                          Poznalam sie na moim rozmowcy ze jest papuga a przez przeniesienie takze na
                          sobie (ze nie jestem papuga). Problemem byly nicki. Dla mnie ten problem
                          pozostaje przynajmniej do najblizszej soboty bo wczesniej nie bede miala czasu
                          na poczytanie co kto tu powiedzial.
                          W przeciwienstwie do Twojego wczesniejszego "czepiania sie" to uwazam za
                          konstruktywne i postaram sie poprawic.
                          • starypierdola To chyba jednak nie Tobie ... 04.02.06, 19:59
                            ... a Ertesowi cos sie tu pkrecilo. W koncu nie jest znany z umiejetnosci
                            czytania cudzych wpisow ani z kultury dyskusji.

                            SP
                            • annahidalgo Re: To chyba jednak nie Tobie ... 05.02.06, 09:30
                              starypie.. napisał: "a Ertesowi cos sie tu pkrecilo"

                              Mnie w sprawie nickow i imion mozna weprzec wszystko. Z gory czuje sie winna bo
                              rzeczywiscie mam kiepska pamiec do imion wlasnych. Tak sie sklada, ze doskonale
                              zapamietuje sens i sposob argumentacji ale jak przychodzi do nadania tym
                              sprawom autorstwa to biegam po kolegach lub internecie aby znalezc imie sad
                              Zawodowo mi to nie przeszkadza bo utrzymuje staromodne "fiszki", ale socjalnie
                              mam od groma i troche problemow z ta moja slaboscia.
    • mars_99 pijemy Zywca i 29.01.06, 18:45
      czytamy forum Polonia..brrrr duzo tu buractwa.
      Jednak to prawda ze wiocha w wiekszosci wyjechala heh
      • salceson.kujawski Re: pijemy Zywca i szpirtus 29.01.06, 19:32
        robotem skonczylim wczoraj wieczorem ,malowanie i szpachlowanie wyplatem
        wzielim 987 $$ caszem na lapkem ,a teroz chlejem calom
        niedzielem ,hyyhhyhyhyhyhyhhuhuhuuhuhhuhuuhuhyyhhyhyhyhyhyhyhyyhhy !
    • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 19:36
      Mieszkam obecnie w stanie Wisconsin, niedlugo jade autem do Vegas pograc w
      pokera (przy stole, nie w video poker, moze wezme udzial w turnieju w
      przygotowaniu na wielki turniej w lipcu), zobaczyc show "O" Cirque de Soleil.
      Moze polecicie inne, nie tylko Cirque de Soleil. Moze zajrze do Los Angeles i
      do rejonu winnic na polnoc od San Francisco. Teraz popijam dobra (nie
      amerykanska z puszki)kawe, ktora miele tuz przed parzeniem z ziarek. Wspaniala
      aromatyczna kawusia. Zycie jest za krotkie zeby pic byle jaka kawe i byle jaki
      alkohol. Pozniej ide poplywac na dosc cieplym, bardzo duzy i czystym basenie w
      moim lokalnym YMCA. Zycie jest dobre. Poczta przyniesie pewnie zamowione przeze
      mnie filmy DVD z Netflix (wypozyczalnia, ktora wysyla filmy poczta, odsylasz je
      i dostaniesz nastepne). Kupie cos smacznego na obiad, poucze sie francuskiego.
      • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 20:20
        wiesniaczek1000 napisał: "Pozniej ide poplywac na dosc cieplym, bardzo duzy i
        czystym basenie w moim lokalnym YMCA."

        Zazdroszcze Ci. YMCA baseny w mojej okolicy w US widzialy modernizacje tylko w
        latach 1970.
        • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 20:32
          Nie wiesz o czym mowisz, a moze zwykla zlosliwosc przez Ciebie przemawia. Moje
          lokalne YMCA zostalo cale zbudowane w zeszlym roku. Jest czysciutkie, a basen
          duzy, regularnie czyszczony i nie smierdzi nawet chlorem. Odbywaja sie na nim
          codziennie treningi i moze dlatego jest taki fajny. Mieszkam poza duzym
          miastem, a tam z reguly takie miejsca sa bardo czyste. Juz nie moge sie
          doczekac gdy za dwie godziny zanurze sie w wodzie idealnej temperatury (ok.81
          F). Poniewaz swietnie plywac, planuje godzine stylu klasycznego (zabki)
          przplatanego freestyle (crawl), troche butterfly. To wszystko bez przerwy.
          Wspanialy sposob na utrzymania swietnej formy, a mam ok 40 lat
        • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 20:38
          Jesli nie napisales tego zlosliwe, to powiem Ci, ze istnieja inne gyms z
          dobrymi basenami. Trzeba poszukac i poprosic o darmowy guest pass zebys mogl
          dokladnie obejrzec osrodek. Ja chodze do tego miejsca, bo na mojej wsi innego
          nie ma. Tak sie akurat sklada, ze jest to czysty gym. A swoja droga, to gdzie w
          Polsce na wsi jest gym z basenem?
          • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 20:54
            wiesniaczek1000,
            Jak pisze zlosliwie to uprzedzam rozmowce. Naprawde w okolicy moich rodzinnych
            domow (US) YMCA baseny sa tak obrzydliwe, ze ja - milosniczka plywania - przez
            blisko dekade wozilam mokre gacie przez granice bo nie chcialo mi sie placic
            astronomicznych sum za czlonkostwo w prywatnych klubach.
            Serio zazdroszcze Ci tego basenu. Widac cos dobrego stan Wisconsin robi.

            Nie wiem o polskich wsiach z basenami. Mnie nie udalo sie dostac do basenu w W-
            wie sad kiedy tam koczowalam. Mieszkam w polnocno-zachodniej czesci Ameryki Pln.
            • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 21:39
              Tak jak mowilam wczesniej, poszukaj innych klubow poza YMCA.
              • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 21:53
                wiesniaczek1000 napisał: "poszukaj innych klubow poza YMCA."

                W US - przynajmniej w okolicy moich rodzinnych domow - te inne kluby sa
                cholernie drogie. To juz nie jest moim problemem, przynajmniej do emerytury,
                ale wspolczuje forumowiczom, ktorzy nie moga podpiac sie pod kanadyjski system
                lub pod stany takie jak Twoj.
                No nic, ciesz sie z tego co masz. Zycze ci duzo zabawy w tym nowym basenie.
                • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 22:15
                  Ja za miesiac czlonkowstwa razem z mezem place $70. Niestety zapisalam sie w
                  zlym momencie i zaplacilismy ok. $200 wpisowego. Potem byl okres gdy nie trzeba
                  bylo placic wpisowego. Klub Bally Total Fitness tez ma okresy gdy nie placi sie
                  wpisowego. Dostep do maszyn, basenu i niektorych zajec jest w klubach wliczony
                  w koszt czlonkowstwa. Za pewne zajecia trzeba dodatkowo placic. Dla mnie jest
                  to inwestycja w moje zdrowie i dobre samopoczucie. Na dworze zimno i ponuro, ja
                  wsiadam w samochod i w 15 minut jestem na elliptical trainer (moja ulubiona
                  maszyna), potem basen i sauna. Czuje sie gorzej w te dni gdy nie pojde do klubu.
                  • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 22:37
                    wiesniaczek1000,
                    Jestesmy na tej samej dlugosci; moze nie dzis bo jakis lagodny wirus meczy moje
                    oskrzela. Tak naprawde, to niewazne ile placimy za te sportowe przyjemnosci -
                    Ty masz podparcie stanu, ja panstwa i pracodawcy - ale wazne, ze oddajemy sie
                    tym przyjemnosciom. Moze to nam nie przedluzy zycia ale na pewno daje nam duzo
                    satysfakcji.
                    Milo spotkac pokrewna dusze w sprawie plywania. Przyznaje, ze dla mnie plywanie
                    to tylko jedna z dwoch fizycznych aktywnosci; druga, lub pierwsza, jest
                    chodzenie: bez chodzenia nie potrafie myslec. Bez plywania czuje sie "nie w
                    sosie".
                    • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 22:44
                      Co masz na mysli przez poparcie stanu? Przeciez ja place za ten klub? Cwiczenia
                      jak najbardziej przedluzaja zycie, bo poprawiaja zdrowie, takze umyslowe
                      (potwierdzono zwiazek miedzy cwiczeniami fizycznymi a Altzheimerem). Uwielbiam
                      tez yoge, ale nie w grubie. Uprawiam ja sama w domu patrzac na kasety albo DVD.
                      Podoba mi sie, ze do mojego YMCA chodza starsze osoby i dzieci, wiec od malego
                      po starszy wiek ludzie maja nawyk dbania o siebie. A z drugiej strony ta
                      straszna otylosc Amerykanow.
                      • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 29.01.06, 23:14
                        wiesniaczek1000 napisał: "Co masz na mysli przez poparcie stanu? Przeciez ja
                        place za ten klub?"

                        Skladki czlonkowskie sa bardzo wazne ale one nie zalatwiaja wszystkich kosztow
                        utrzymania takich klubow. Federalne i stanowe granty, pochodzace z naszych
                        podatkow, placa za duza czesc utrzymania tych klubow.
                        Jezeli masz watpliwosci wobec tego co powyzej to porownaj sobie wysokosc
                        skladek czlonkowskich w prywatnych klubach i w YMCA. Roznice miedzy tymi
                        oplatami zalatwia dla Ciebie rzad federalny i stanowy; dla mnie tez, ale w
                        innym kraju.

                        Diabli mnie biora na otylosc Amerykanow glownie dlatego, ze producenci ida z
                        duchem czasow. Pietnascie lat temu i lzejsza o 15 kilogramow kupowalam spodnie
                        o rozmiarze 10. Teraz tez szukam tego rozmiaru i on czesto okazuje sie za duzy.
                        Przybylo mi w talii i w udach ale nosze rozmiar 8 lub 10. Tweierdze, ze
                        producenci przystosowali sie do rosnacej otylosci amerykanskich konsumentow.
                        • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 03:54
                          Masz racje annahidalgo, czytalalam, ze producenci ubran chcac przyciagnac
                          klientow zanizaja rozmiary, bo podobno tak jest, ze ludzie chetniej kupia
                          ubrania tej marki wedlug ktorej maja mniejszy rozmiar, niewazne co pokazuje
                          waga i centymetr krawiecki. Mnie udalo sie ostatnio schudnac, bo zaczelam jest
                          inaczej, niz wiekszosc Amerykanow: mniejsze porcje jedzenia lepszej jakosci,
                          tylko 3 razy dziennie. Nie opycham sie caly dzien byle czym. Staram sie wiecej
                          chodzic i jesli cwicze, to glownie dla samopoczucia, nie katuje sie
                          cwiczeniami. Moja inspiracja byla ksiazka "French Women Don't Get Fat". Polecam.
                          • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 09:20
                            wiesniaczek1000 napisał: "Moja inspiracja byla ksiazka "French Women Don't Get
                            Fat". Polecam."

                            Mnie udaje sie zrzucac dodatkowe kilogramy dzieki Atkins (jego korporacja
                            zbankrutowala niedawno). Gdyby nie on to teraz walczylabym z 25 kilogramami lub
                            wiecej. Ale ta dieta jest ciezka dla watroby: niewiele weglowodanow ale duzo
                            bialka i tluszczu. Mnie to sluzy i oczekuje szukania spodni o numerze 6 za
                            jakies pol roku smile To byla ironia. Niewazne ile Q10 zjem i tak zegara
                            biologicznego nie odwroce. Pozostaje mi wiara w odwracanie tego zegara przez
                            producentow mojej odziezy (znowu ironia).
                            Pozdrawiam Cie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 00:48
      U mnie juz wlasciwie 30-go, ale co tam, streszcze niedziele, koniec dlugiego
      weekendu. Dzien wstal sloneczny i cieply, od kilku dni utrzymuje sie ta sama
      pogoda - sucho i do 30 stopni. Rano wzielam sie za zalegle prace ogrodowe -
      poprzesadzalam owadozerne rosliny do wiekszego pojemnika, rozsadzilam odnozki
      truskawek, na grzadce warzywnej wsadzilam sadzonki aksamitek jako oslone salat
      przed nicieniami. Po lunchu pojechalismy na plaze, ale z powodu polnocnych
      wiatrow w wodzie bylo duzo parzacych meduz (zeglarz portugalski, "blue bottle")
      wiec zrezygnowalismy z bujania sie na falach i zamiast tego plywalismy w
      oceanicznym basenie, do ktorego wlewaja sie fale w czasie przyplywu. Wzielismy
      prysznic na dworze, patrzac na rozbijajace sie fale a potem powrot do domu na
      tenisowe finaly Australian Open.

      Teraz siedze w pracy i patrze na las za oknem, stojacy w goracym sloncu.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • nadau Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 01.02.06, 16:48
        Czy tam nikt na straganach nie handluje warzywami?
        Żeby bawić się w ogrodnika!?
        Uważam bez sensu. W ogrodzie wolę napić się dobrego piwa i poptrzeć jak
        zasadzone przez firmę ogrodniczą iglaki rosną.
        Do góry 30 stopni, na dole meduzy - współczuję.
        Wygladam z utęsknieniem lata, ale nie z 30 stopniowym upałem.
        Popatrz se dla ochłody:

        narty.onet.pl/345562,kamery.html
        Będę tam w weekend.

        A tego Australian Open to Ci zazdroszczę, bo ja muszę noce zarywać, żeby to oglądać.
    • gringo68 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 11:06
      angelika_20 napisała:

      > U mnie pięknie świeci słońce. Właśnie wybieram się na zakupy do Brukseli.
      > Jest całkiem ładnie chociaż trochę zimno.
      >
      > Też macie miły dzień?


      W niedzielę na zakupy do Brukseli??? Nieuvstraat i Luisalaan są przecież
      pozamykane. Kupujesz gadżety w arabskim sklepiku?
      • angelika_20 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 15:57
        Czy masz coś przeciwko arabom?
        Ja prędzej dogadam się na myjni z arabem po angirlsku niż z pielęgniarką w
        szpitalu.

        Arabowie to chyba jedyni pracowici ludzie w tym kraju.
        • ontarian Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 16:11
          masz meza araba?
          • doopa_wolowa Nie n/t 30.01.06, 17:36
          • angelika_20 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 08:36
            Ontarian czyżbym widziała poprawę?

            Zadajesz pytanie zamiast od razu rzucać mięchem?

            Cieszy mnie to - tak trzymać smile
    • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 30.01.06, 16:55
      Annahidalgo, dieta Atkinsa zniszczy Ci zdrowie, z ust Ci bedzie smierdziec, a
      co bedzie gdy przestaniesz w ten sposob jesc (bo chyba nie zamierzasz cale
      zycie)? Ja probowalam roznych diet, probowalam duzo cwiczyc i widze, ze
      utrzymanie prawdidlowej wagi jest duzo prostsze, niz tworcy roznych diet chca
      nam wmowic. Przeczytaj ta ksiazke, o ktorej wspomnialam. Umiarkowanie w
      jedzeniu zupelnie wystarczy. Mozna jesc wtedy wszystko.
      • bruno5 Malo jesc i cwiczyc 30.01.06, 21:11
        Te wszystkie diety to dla frajerow.Utrzymac kondycje i prawidlowa wage ciala
        jest bardzo latwo.
        • wiesniaczek1000 Re: Malo jesc i cwiczyc 31.01.06, 03:00
          Nie jest latwo, ale zasady sa proste. Diety zostaly wymyslone po to zeby
          nabijac kase ich tworcom.
          Co wlasnie robie? Za godzine bedzie program Dr. 90210 na kanale E! o chirurgach
          plastycznych w Beverly Hills. Jestem uzalezniona od programow o chirurgii
          plastycznej. Na Discovery Health tez sa ciekawe. Maz pojechal do sklepu po
          jakiej dobre wino. Ostatnio lubimy Pinor Noir. Jest drozsze, niz inne, bo
          winogrona pino noir sa delikatne, wiec stosunkowo malo ich jest. Mozna kupic
          butelke nawet za kilkadziesiat dolarow, ale nam wystarczy taka za ok. 10.
          Trzeba sie spieszyc, bo w Wisconsin gdzie obecnie mieszkam nie sprzedaja
          alkoholu po godzinie 9 pm. Potem mozna juz tylko pojsc do baru. Tuz przed
          godzina 9 z piskiem opon zajezdzaja pod sklepy ludzie i obserwowani sa przez
          policje, bo niektorzy moga byc juz pijani. W domu mam jeszcze dekoracje
          swiateczne i pozostawie je do Wielkanocy, bo zapalone swiatelka na choince
          wprawiaja mnie w dobry nastroj. Cena oleju do ogrzewania ostatnio jest wyzsza,
          niz cena pradu, wiec ogrzewam sie grzejnikiem elektrycznym.
          • lulu13 Re: Malo jesc i cwiczyc 31.01.06, 03:05
            to ty "grzejesz" [ czytaj - pijesz] rowniez w zwykly dzien ??? to pierwsze
            stadium do alkocholizmu
            • wiesniaczek1000 Re: Malo jesc i cwiczyc 31.01.06, 03:31
              Pijem wino w umiarkowanych ilosciach, a nie czekam na okazje zeby sie upic.
              Takie upijanie jest szkodliwe. Mnie wystarczy kieliszek 2 razy w tygodniu.
              • tato1 Re: Malo jesc i cwiczyc 31.01.06, 03:36
                wiesniaczek1000 napisał:

                > Pijem wino w umiarkowanych ilosciach, a nie czekam na okazje zeby sie upic.
                > Takie upijanie jest szkodliwe. Mnie wystarczy kieliszek 2 razy w tygodniu.

                .............To ty zielony jestes.....................
      • annahidalgo Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 08:56
        wiesniaczek1000 napisal: "Annahidalgo, dieta Atkinsa zniszczy Ci zdrowie, z ust
        Ci bedzie smierdziec, a co bedzie gdy przestaniesz w ten sposob jesc (bo chyba
        nie zamierzasz cale zycie)?"

        Ja tak jem praktycznie cale zycie. Zawsze wykladalam szuflady mojego biurka
        czekoladowymi prezentami i obzeralam sie kostkami szynki tak jak inne dzieciaki
        objadaly sie cukierkami. Dzieki mojej polowicy mialam jedenastoletnia przerwe w
        tej, naturalnej dla mnie, diecie i stad te dodatkowe kilogramy.
        Z ust mi nie smierdzi (zgoda, ten slodkawy smrodek jest bardzo nieprzyjemny) i
        watroby nie mecze bo jem odrobine weglowodanow, glownie w owocach, za ktorymi
        przepadam. Dlatego przybywa mi troche kilogramow w sierpniu/wrzesniu i
        grudniu/styczniu - swieze miejscowe owoce. Za to w pozostalych miesiacach pase
        sie zyjatkami wodnymi i hodowanymi przez nas innymi bialkami zwiezecymi z
        dodatkami warzyw. To mi tak weszlo w krew, ze nawet kelnerzy w moich ulubionych
        knajpach przestali podawac mi ryz lub makaron. Oni od dawna wiedza, ze cukru
        nie trawie i trzymaja kucharzy na uwiezi w tej sprawie.
        Calkowicie zgadzam sie z Twoja opinia o umiarkowaniu. To klucz do dobrego
        zycia. Niestety, sama jestem nalogowcem smalcu i ziemniakow. Wystarczy, ze zjem
        jeden platek "potato chips" abym tesknila za ziemniakami przez nastepnych kilka
        dni. No to staram sie nie zrec tego badziewia w ogole. Jak Ty jestes silniejsza
        to Ci gratuluje i zycze przyjemnosci z jedzenia "wszystkiego". To nie ironia,
        naprawde zazdroszcze ludziom odpornym na nalogi.
    • tato1 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 03:16
      ............Testowalem auta(moje)na mrozie i sniegu................
      Kupilem dobra szynke(na bazarze)wedzona i dobre piwo Tatra...........
      Wydalem troche kasy i zaczyna mi sie podobac w Polsce..........
      Co do pracy to nawet adwokat po izbie wytrzezwien dzwoni codziennie by spytac
      sie o zdrowie i czy przypadkiem nie chce popracowac......za nawet dobre
      pieniadze!!!!............
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 03:56
      Rano zawiozlam corke - wlasnie zaczela szkole srednia, to jej pierwszy dzien w
      nowej szkole. Pracuje wiec dzisiaj blisko City i spogladam na panorame miasta,
      pod niebem zakrytym szarymi chmurami. Cisza i spokoj, CD gra na komputerze,
      czuje w calym ciele zmeczenie po wczorajszej gimnastyce Pilates. Nie planuje
      niczego na dzisiejsze popoludnie, nie chce mi sie isc na plaze. Po powrocie do
      domu czeka mnie dobry obiad (kurczak po tajsku), uporzadkowanie zdjec z
      wakacji, wyszywanie. Dopiero w przyszlym tygodniu zacznie sie na calego szal
      popoludniowych zajec - we wtorki znowu bedzie waterpolo, do tego corka bedzie
      miala zajecia po szkole. Ale na razie nic sie nie dzieje i mozna sie spokojnie
      zrelaksowac.

      Pozdrawiam, zyczac Wam ciekawego dnia
      Luiza-w-Ogrodzie

      PS. Wiesniaczek slusznie poleca "French Women Don't Get Fat". To madra i
      zrownowazona ksiazka. Holduje tej samej filozofii co autorka: nalezy jesc
      wszystko ale z umiarem i tak samo z umiarem dbac o poprawe sprawnosci fizycznej.

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • tato1 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 04:30
        .............luzia........a tak na marginesie to ten kurczak po tajsku......
        moze jakis opis.....................tak delikatnie.........
    • fidel.castrol dobry odzew!! --- na nic nieznaczace haslo!! 31.01.06, 10:07
      tak sie poparliscie jakbyscie wszyscy byli jedna i ta sama osoba!!!!!-----------
      ---angelika=hidalgo=staraprykara!!!
      • angelika_20 Re: dobry odzew!! --- na nic nieznaczace haslo!! 31.01.06, 10:49
        Tak tak a nie pomyślałeś o tym że są ludzie którzy mogą mieć dość tego ciągłego
        pie...nia na tema emigracji i jak gó..ano jest w Polsce. Może brakuje tu
        normalnych tematów.


        Pozdrawiam i dalszych sukcesów w śledztwie życzę smile
        • fidel.castrol Re: dobry odzew!! --- na nic nieznaczace haslo!! 31.01.06, 11:10
          podziwiajcie ino te ynteligentsje ktora was zainspirowala....n/c
          • kan_z_oz Re: dobry odzew!! --- na nic nieznaczace haslo!! 31.01.06, 11:56
            Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej odwage tej osoby, ktora na Forum
            Polonia zaryzykowala normalne pytanie.
            Jest to jedyny post do ktorego moge sie dopisac. Reszta tematow niestety byla
            juz tyle razy tutaj powielana, ze nie mam najmniejszej checi jeszcze raz sie
            wypowiadac.

            Co slychac? Oprocz normalnych spraw; plaza oraz poszukiwanie stroju na impreze
            pt: lato w St Tropez.

            Zdaje sobie sprawe z trywialnosci ale...jest to trywialnosc na ktora pracuje
            sie wiele lat; czego wszystkim na tym forum zycze.

            Kan
            • jeet-yet Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej odwag 01.02.06, 03:03
              kan_z_oz napisała:

              > Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej odwage i bezczelność tej osoby, ktora na Forum
              > Polonia zaryzykowala normalne pytanie.
              • kan_z_oz Re: Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej 01.02.06, 12:47
                jeet-yet napisał:
                Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej odwage i bezczelność tej osoby,
                ktora na Forum Polonia zaryzykowala normalne pytanie.

                Byc moze masz racje i autor/autorka do swietych nie naleza. Nie wnikam az tak
                glebo. Odpowiadam na wg mnie normalne pytanie.
                Sama do swietych sie nie zaliczam. A Ty?


                Kan

                • ontarian Re: Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej 01.02.06, 12:55
                  kan_z_oz napisała:

                  > Sama do swietych sie nie zaliczam. A Ty?
                  a ja tak
                  • fidel.castrol Re: Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej 02.02.06, 10:26
                    to tylko dwoch was swientych jest - ont-arian i st.wiarus...!! a moze wy jeden
                    i ten sam zyd aszkenazi??
                    • kagan_owski Re: Podziwiac to mozna nie inteligencje a raczej 04.02.06, 18:43
                      St. Donosiciel Sztabowy Wiarus pracuje chyba ostatnio w nadgodzinach, bo cos go
                      malo na tym forumnie! wink
      • annahidalgo Re: dobry odzew!! --- na nic nieznaczace haslo!! 01.02.06, 05:35
        fidel.castrol napisał: "tak sie poparliscie jakbyscie wszyscy byli jedna i ta
        sama osoba!!!!!--------------angelika=hidalgo=staraprykara!!!"

        Daj se siana z tymi "sledztwami". Temat kulinarny jest jednym z tematow
        uniwersalnych i przyjacielskich. Ja zawsze szukam przyjaciol. No to daje
        pozytywne oddzwieki na tematy, ktore lacza.

        Przylaczam sie do pytania Tato: Co z przepisem na thai chicken?
        Chetnie "zmodernizuje" mojego smile
    • ontarian zgadnijcie dlaczego bonk sie nie wpisal? 31.01.06, 13:58
      bo i tak kazdy wie co on robi, hehe
      nawiasem mowiac to nic ciekawego
    • beretzantenka Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 14:19
      Ciekawe pytanie Co dzisiaj robicie ciekawego ?
      Juz od paru dni przymierzam sie do odkurzenia dywanu w jednym pokoju
      i ciagle tak odkladam . Zbudzilam sie z mocnym postanowieniem , ze to zrobie .
      Potem pojde do sklepu po kawe i jablka , potem pogram na necie .

      Nie lubie zakrytych basenow . Chodzilam kiedys na taki byl on prawie na
      podworku . Nie ma to jak odkryty basen w lecie a taki jest w parku za moim
      domem . Otwarty od czerwca do wrzesnia i trzeba jeszcze poczekac sad
      Jest tam bardzo przyjemnie bo nad woda rosna drzewa i opalajac sie mozna
      obserwowac zielen i cien .

      Piszecie o zdrowym zywieniu . Ogladalam programy Dr Phill i on dokonal
      cudu masowo odchudzeajac amerykanskich grubasow .
      Wydal tez ksiazke . Jego teoria opiera sie na prostych zasadach
      a wszystkie pozerane ilosci weglowodanow mozna zastapic milym posilkiem i nie
      jest sie glodnym .Jeszcze troche psychologii tam bylo .
      Zgadzam sie z nim calkowicie bo sama lubie jesc rzeczy potrzebne i wartosciowe
      chociaz czasami grzeszki tez sie trafiaja ale tym sie nie przejmuje .
      Patrzac czym zywia sie ludzie w obecnych czasach jestem przerazona .
      W Polsce obserwuje sie coraz wiecej otylych wsrod mlodziezy mimo , ze Polacy
      zwykli dbac o linie . Kiedys jak trafil sie gruby w szkole to bylo to
      zaburzenie no i byl "inny "
      Dziewczyny dochodza do anoreksji bo tez nie znaja pewnych zasad .
      W szkolach powinny byc wyklady na temat zywienia nie sadzicie ?
      Zarzadzone przez Ministerstwo Zdrowia bo potem i tak wszystkie choroby otylosci
      beda wymagaly leczenia .
      Tez ogladam duzo programow o operacjach plastycznych . To hit telewizyjny
      ostatnich lat smile i reklama dla chirurgow .
      Niestety wiele kompleksow mozna rozwiazac w sposob jaki proponuja
      Trinny & Susannah ( stylistki )
      • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 31.01.06, 17:56
        Tez ogladam program Trinny i Susannah. Ktora jest ta chuda? Dla mnie zbyt chuda
        i nie uwazam zeby jej ulubiony styl (sukienka na spodnie) byl twarzowy. Ogladam
        tez amerykanska wersje programu "What Not To Wear" na kanale TLC prowadzona
        przez mezczyzne i kobiete. Chyba bardziej mi sie podoba, ale moze dlatego, ze w
        ogole przyzwyczailam sie do akcentu amerykanskiego. Nie trawie brytyjskiego, bo
        jest dla mnie zbyt egzaltowany (tzn. tak brzmi) Jak na ironie uczac sie
        angielskiego w Polsce chodzilam nawet na lekcje wymowy brytyjskiej do Angielki.
        Zauwazylam, ze coraz mniej lubie brzmienie angielskiego w ogole. Ucze sie
        innych jezykow, ale ciezko mi to przychodzi, bo gdy pierwszym jezykiem obcym
        byl stosunkowo prosty angielski, to czlowiek sie rozleniwia umyslowo. Co do
        diety Atkinsa, to przez 2 lata bylam wegetarianka i nadal nie jem duzo miesa,
        wiec dieta chocby z tego powodu nie dla mnie. Wczoraj pisalam o Pinor Noir, ale
        maz kupil wloskie Chianti (sa w roznej cenie, to bylo za ok. $10) i bardzo
        dobrze, bo je uwielbiam. Jest wytrawne a jednoczesnie lekkie. Dla mnie pycha.
        Jeszcze niedawno wokol mnie slychac bylo strzaly, bo w Wisconsin jest teraz
        sezon polowan. Wokol domu chodza stada jeleni, fruwaja wielokolorowe ptaki, po
        drzewach chodza rude, szare, czarne, nawet biale wiewiorki. Jesienia widzialam
        stado dzikich indykow. Musze sie pochwalic, ze z kazdym rokiem na Thanksgiving
        coraz lepszy indyk mi wychodzi. Byl juz ciesciowo niedopieczony, potem za
        suchy, wiec nastepny bedzie akurat.
    • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 01.02.06, 16:28
      Zrobilam golabki z mielonego indyka zeby byly chudsze. Zajadam sie wlasnie
      nieopiekanymi, niesolonymi ziarnami slonecznika. Sa bardzo zblizone w smaku do
      jedzonych przeze mnie w Polsce w dziecinstwie swiezych ziaren slonecznika.
      Pycha.
      • bruno5 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 01.02.06, 18:48
        Ide dzisiaj z kolega do restauracji na obiad i na piwo.Wieczorem basen.
        • wiesniaczek1000 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 01.02.06, 19:13
          Uwazaj z tym piwem, bo sie mozesz utopic. Plywa sie lepiej na czczo. Chyba ze
          idziesz sie po prostu pomoczyc...
    • itaka-sobie Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 03.02.06, 00:50
      Czekam na wiosne. Moze przeniose sie do cieplejszego klimatu? Tylko zeby za
      duzej wilgoci nie bylo. Bylam kiedys w Afryce i mimo goraca bylo mi latwiej
      wytrzymac, niz w pewnych czesciach USA gdzie wilgoc jest latem ponad 60 %.
      • lulu13 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 03.02.06, 00:53
        ponad 60% ,???? to male piwo, normalka jest 80%i nawet 90% w strefie Oceanu
        • mylycyant.polanezja Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 03.02.06, 00:54
          A ile u ciebie w basemencie, cieciu ?
    • angelika_20 Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. 04.02.06, 18:32
      Miło jest poczytać co ludzie porabiają na świecie.
      No i jakaś odskocznia od tych wszystkich przepychanek tutaj.
      • kagan_owski Re: Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. 04.02.06, 18:42
        Bo ja wiem czy milo jest wiedziec, ze wiarus znow na kogos donosi w swej
        ukochanej Australii?
    • bella-donna Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 04.02.06, 19:31
      podoba mi sie Twoja sygnaturka

      ...a ja dzisiaj troche forumuje, pogody brak.
      Ciekawe zajecie, czy tez raczej nie ???


    • beretzantenka Re:SLONECZNIK 05.02.06, 06:45
      Brakuje slonecznika takiego prawdziwego i swiezego do luskania z kwiatu.
      Mozna miec tylko jego namiastke w postaci suszonego .
      Kupuje u Turkow i Arabow. . Wiem , ze zaraz zostane zwyzywana z tego powodu ale
      coz smile
      Takie pestki namaczam w goracej wodzie pare godzin przed spozyciem i potem
      mam wielka przyjemnosc w rozlupywaniu i jedzeniu
      W sklepach ze "zdrowa zywnoscia " mozna kupic wyluskane i wysuszone
      ale juz nie ma przyjemnosci luskania .
      Moczenie w wodzie rozmiekcza .

      PS dywan odkurzylam tego samego dnia i potem jeszcze raz
      Mialam opory zabrac sie za to bo na dywanie byly porozkladane puzzle ,
      zdjecia i mnostwo kocich klakow
      ale teraz jest porzadek smile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 06.02.06, 00:59
      Niczego ciekawego dzisiaj nie robie poza praca i klasa Pilates, ale wlasnie
      zalozylam watek o gotowaniu na emigracji i podalam tam przepis na kurczaka po
      tajsku o ktory prosilo mnie kilka osob na tym watku.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=36275550
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • angelika_20 Re: Co dzisiaj porabiacie ciekawego? 07.02.06, 08:25
        Ciekawy przepis.

        Szkoda, że ja tu w Belgii pewnie części składników nie dostanę - no chyba że w
        sklepie specjalistycznym z prowiantem wschodnim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka