Dodaj do ulubionych

vancouver czy toronto

12.02.06, 14:53
jestem w ciazy i planuje porod w Kanadzie, aby dziecko mialo od razu
obywatelstwo. nie wiem czy to dobry wybor, czy nie lepiej urodzic w Polsce,
wyrobic dzieciaczkowi papiery, co moze potrwac kolejny rok i potem dopiero
wyjechac do Kanady. podobno w trakcie sponsorowania dziecka jedno z rodzicow
musi byc w Kanadzie? no i najwazniejsze pytanie: dokad emigrowac? do
Vancouver czy Toronto? gdzie zyje sie latwiej, bezpieczniej, taniej?
zwlaszcza z dzieckiem. nie chcemy zrobic bledu jadac z malym dzieciatkiem.
gdzie bedzie nam lepiej? czy ktos znalazl sie w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • ma.pi Re: vancouver czy toronto 12.02.06, 18:36
      kingakostrzewska napisała:

      > jestem w ciazy i planuje porod w Kanadzie, aby dziecko mialo od razu
      > obywatelstwo. nie wiem czy to dobry wybor, czy nie lepiej urodzic w Polsce,
      > wyrobic dzieciaczkowi papiery, co moze potrwac kolejny rok i potem dopiero
      > wyjechac do Kanady. podobno w trakcie sponsorowania dziecka jedno z rodzicow
      > musi byc w Kanadzie? no i najwazniejsze pytanie: dokad emigrowac? do
      > Vancouver czy Toronto? gdzie zyje sie latwiej, bezpieczniej, taniej?
      > zwlaszcza z dzieckiem. nie chcemy zrobic bledu jadac z malym dzieciatkiem.
      > gdzie bedzie nam lepiej? czy ktos znalazl sie w podobnej sytuacji?


      Gdzie Wam bedzie lepiej to chyba nikt nie odpowie.
      Ja akurat mieszkam w okolicy Toronto. Dla mnie jest w porzadku.
      W Toronto domy sa tansze.
      Jest bezpiecznie, no poza pewnymi dzielnicami gdzie normalni ludzie nawet w
      ciagu dnia staraja sie nie zapuszczac, ale pewnie w Vancouver tez takie sa.

      A gdzie macie szanse na prace, to chyba najwazniejsze pytanie?

      Pozdr.
    • aldonek Re: vancouver czy toronto 12.02.06, 20:49
      mieszkalam w Mississauga, blisko Toronto.
      w Vancouver nie bylam, podobno piekne miasto :o)
      wydaje mi sie, ze w Toronto jes wiecej mozliwosci pracy.
      na pewno jest wieksza Polonia :o))

      ma.pi - a mozesz napisac gdzie dokladnie mieszkasz?
    • matylda26 Re: vancouver czy toronto 12.02.06, 22:34
      hej,

      ja mieszkam w Oshawie 50km od Toronto i nie polecam male miasto a Polonia
      straszna, stara i zle wrozaca wychowana w Polsce za czasow komunizmu
      (masakra)Moze juz nie dlugo bedziemy mieszkac w Vancouver ale to kwestia czasu i
      tego jak moj maz sie spisze wlasnie tam jest na tygodniowym treningu. Slyszalam
      ze jest tam latwiej z praca dlatego ze wiekszosc emigrantow wali do Toronto a z
      domami to faktycznie tanie sa w Toronto natomiast wynajem apartamentu jest
      tanszy w Vancouver niz w Toronto.
      pozdro
      • ma.pi Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 01:37
        matylda26 napisała:

        > hej,
        >
        > ja mieszkam w Oshawie 50km od Toronto i nie polecam male miasto a Polonia
        > straszna, stara i zle wrozaca wychowana w Polsce za czasow komunizmu
        > (masakra)

        Mam szwagierke w Oshawie. Wiedzialam, ze ona jest "straszna", no ale zeby az
        tak????? ;o)

        Pozdr.



        Moze juz nie dlugo bedziemy mieszkac w Vancouver ale to kwestia czasu
        > i
        > tego jak moj maz sie spisze wlasnie tam jest na tygodniowym treningu.
        Slyszalam
        > ze jest tam latwiej z praca dlatego ze wiekszosc emigrantow wali do Toronto a
        z
        > domami to faktycznie tanie sa w Toronto natomiast wynajem apartamentu jest
        > tanszy w Vancouver niz w Toronto.
        > pozdro
        • matylda26 Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 01:48
          powiem tak
          mieszkam w bloku gdzie mieszka paru polakow i na moje nieszczescie odwiedzili
          mnie eh
          ciagle narzekali na Kanade i generalnie jacy to kanadole sa glupi porazka
          doslownie w niekrotkim czasie wysylalam paczke do Polski i odwiedzilam polimex w
          Oshawie byla tam starsza baba ktora pewnie wyjechala z Polski 100 lat temu, jej
          texty a wlasciwie to przemilcze bo szkoda slow zebym sie denerwowala pod wieczor
          do szkoly tez chodze z jednym polakiem i tez ciagle narzeka. Poprostu nie
          rozumiem takich ludzi jak jest im tak zle to niech spierdzielaja do Polski a nie
          stresuja i doluja mlodych emigrantow takich ja ja smile)
          • znikad Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 03:26
            Oba miasta pelne imigrantow z tym, ze w Toronto jest duzo wiecej przyjezdnych z
            calego swiata, w Vancouver glownie Chinczycy, troche Hindusow. Toronto ma
            normalne 4 pory roku - gorace i wilgotne lato, sniezna i mrozna zime (z
            wyjatkiem tego roku - ha ha ha ha), Vancouver ma cieply, wilgotny klimat -
            ponad 180 dni w roku z deszczem, tej zimy mieli pod rzad 27 dni deszczu. Teraz
            juz kwitna kwiaty. Vancouver jest pieknie polozone - gory i ocean - dech
            zapiera. Ludzie w BC sa bardzo skupieni na zdrowym zyciu, outdoors, ochronie
            przyrody itd. Torontonczycy sa powszechnie uwazani za money oriented i pewnie
            cos w tym jest - mimo, ze Alberta jest obecnie najzamozniejsza prowincja,
            Toronto wciaz jest tym "engine" ciagnacym kanadyjska gospodarke. Praca jest
            wszedzie a przy tym wszedzie sa klopoty z dostaniem pierwszej przyzwoitej
            pracy - nie wiem, czy ma sens tym akurat sie kierowac. Polonia w Toronto i w
            ogole w Ontario jest bez porownania wieksza niz w BC. Przeloty z Toronto do
            Polski i Europy sa bez porownania tansze i krotsze niz z BC. Nie wiem, co ma.pi
            uwaza za kiepskie okolice w Toronto - osobiscie nie znam tu miejsc mniej
            bezpiecznych albo bardziej bezpiecznych - bywam wszedzie o wszystkich porach i
            mam sie dobrze a wypadki, element kryminalny i inne takie sa wszedzie - to jest
            wielkie miasto i naiwnoscia jest sadzic, ze np. tam gdzie sa drozsze domy, nie
            dzieja sie rzeczy zle lub niebezpieczne. W Vancouver East Side uchodzi za
            krolestwo narkomanow i faktycznie smutne jest to, co widac na ulicach ale to
            tez nie jest niebezpieczne tylko po prostu przykre i smutne jak kazda bieda i
            upadek czlowieka. Mysle, ze najlepiej jest zaczynac tam, gdzie sie ma choc
            kilkoro znajomych. Nie po to zeby liczyc na ich pomoc ale po to zeby sie nie
            czuc na poczatku zbyt samotnym. Jak sie juz czlowiek troche zakorzeni w
            Kanadzie, mozna zawsze zmienic miejsce zamieszkania. Ciezko jest byc kompletnie
            samotnym na poczatku nowego zycia w nowym kraju. Fatalnych ludzi z kazdego
            community mozna spotkac wszedzie, podobnie jak wspanialych ludzi dokladnie z
            tych samych communities - ocenianie calej Polonii z Oshawy na podstawie kilku
            osob jest chyba nieco krzywdzace. Znam pare osob z Ajaxu i z Whitby, czesc z
            nich to Polacy i wydaja sie byc bardzo w porzadku - nie przypuszczam zeby
            akurat Oshawa byla az tak pechowa - ha ha ha ha. Moja obecna kobieta jest
            Brazylijka - tez ja czasem musze hamowac gdy zaczyna opowiadac o tym jacy
            okropni sa Brazylijczycy z jakiegos jednego, konkretnego suburbia - takie oceny
            sa po prostu smieszne.
            Nie ma idealnego miasta ani idealnego wyboru, bo zawsze dobrze gdzie nas nie
            ma - ha ha ha ha. Rzuccie moneta i bedziecie wiedziec, co zrobic smile
            • ma.pi Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 14:53
              znikad napisał:

              Nie wiem, co ma.pi
              >
              > uwaza za kiepskie okolice w Toronto - osobiscie nie znam tu miejsc mniej
              > bezpiecznych albo bardziej bezpiecznych -


              No nie wiem, ale ja bym nie zamieszkala w okolicach Finch/ Jane/Albion/Rexdale.
              Nawet jakby mi dawali za darmo mieszkanie tam.

              I zeby nie bylo, ze jaks rasistka jestem ;o). W tej chwili mieszkam naprzeciwko
              hinduskiej swiatyni i jak pewnie sie domyslasz wiekszosc ludzi tutaj
              mieszkajacych to Hindusi. I nie przeszkadza mi to. No chyba, ze ja im
              przeszkadzam ;o) ale to juz ich problem.

              Pozdr.
              • znikad Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 15:37
                Przesadzasz. Moi synowie graja w soccer i hokeja, jezdzimy po calym Toronto jak
                sa play offs i mecze, czesto jestesmy gdzies do poznych godzin wieczornych -
                Rexdale czy Albion, Jane/Finch, Malvern, Ellsmere i Lawrence - wszedzie bylismy
                i znow bedziemy smile Tak prawde mowiac to ja sie najbardziej obawiam pijanych
                kierowcow albo jakichs smarkaczy jak ci, co zabili taksowkarza na Mount
                Pleasant - to sa rzeczy kompletnie nie do unikniecia. Wszystko inne to
                najczesciej historie, ktorymi ludzie sie lubia straszyc wzajemnie, bo ludzie
                sie lubia bac - stad popularnosc horrorow - ha ha ha ha. Przy okazji, warto
                moze nadmienic, ze street races jak ta na Mount Pleasant byly i sa plaga w
                zamoznych suburbiach pod Vancouver - tam nawet zginal policjant w podobnych
                okolicznosciach jak torontonski taksowkarz. Okropnosc. Ja mieszkam niby na
                leniwej, bezpiecznej uliczce wsrod starych Portugali a tez jakies 3 czy 4 lata
                temu mielismy tu kompletne szalenstwo wlaman, jakies pobicia itp. Potem to
                ucichlo. Pewnie kiedys znow wroci - takie to jest zycie w duzym miescie. A
                nawet w Winnipegu, ktory chyba ma najwyzszy crime rate z miast kanadyjskich,
                nie ma takiego skrzyzowania, na ktorym czulbym sie zagrozony o jakiejkolwiek
                porze. Wiadomo, mozna miec pecha i byc przypadkowa ofiara czegos tam ale to sie
                moze zdarzyc wszedzie. Nie ufaj za bardzo mediom, ma.pi - park wzdluz Humber
                przy Rexdale i Albion jest przepiekny o kazdej porze roku - nie warto tracic
                urokow Toronto tylko z powodu sensacji, z ktorych zyja media smile
                • ma.pi Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 16:38
                  znikad napisał:

                  > Przesadzasz. Moi synowie graja w soccer i hokeja, jezdzimy po calym Toronto
                  jak
                  >
                  > sa play offs i mecze, czesto jestesmy gdzies do poznych godzin wieczornych -
                  > Rexdale czy Albion, Jane/Finch, Malvern, Ellsmere i Lawrence - wszedzie
                  bylismy
                  >
                  > i znow bedziemy smile

                  Byc moze przesadzam, wolno mi ;o)

                  Tylko jakos tak dziwnie sie skalda, ze co podaja w wiadomosciach, ze byla
                  strzelanina to przewaznie w tych okolicach.

                  Jakos nie strzelaja sie w okolicy gdzie mieszkam i wcale nie jest to najdrozsza
                  okolica w Toronto ;o)


                  Pozdr.
                  • matylda26 Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 17:59
                    u nas ostatnio znalezli w Oshawie dwie przecznice stad 15 latka pchnietego nozem
                    oczywiscie juz byl martwy a tydzien przed tym zaatakowali jakiegos kolesia i tez
                    zadali mu pare ciosow nozem
                    jak sie dowiedzialam od Polakow to podobno mieszkam w najgorszej dzielnicy
                    hahaha ale jeszcze mi sie nie oberwalo
                    natomiast znajomu Kanadyjczyk powiedzial ze w Oshawie wszystkie dzielnice takie
                    sa LOOOL
                    • owielgosz Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 18:08
                      Ja mieszkalam w Whitby (blisko Oshawa) 5 lat. Twraz od 2 lat mieszkamy w
                      Welland (Niagara Region). Oshawy nie lubilam i nie lubie choc czesto bywam (moj
                      maz ma tam brata i siostre). Za duzo ludzi, rzeczywiscie polonia nie do
                      pozazdroszczenia, a poza tym to poprostu sypialnia Toronto. Sama dojezdzalam do
                      Toronto przez 5 lat, az wkoncu sie nam znudzilo.
                      Welland to mala miescina (50 tys. ludzi, niedaleko do wodospadow, poa tym male
                      szkoly, mili sasiedzi, malo polakow (wiecej w St. Catharines jakies 25 km od
                      Welland). Mi sie podoba i raczej nie chcialbym wracac do Oshawa. Byle miec
                      dobra praca, to najwazniejsze, bo bez tego nie da sie nigdzie zyc.
                      • matylda26 Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 21:45
                        owielgosz fajnie ze juz tutaj nie mieszkasz smile
                        ja mieszkalam w Whitby przez 4 miesiace u znajomego i powiem Ci ze swietny
                        czlowiek i w ogole max przyjazny z Polakami w ogole nie utrzymuje kontaktow
                        jak opowiedzialam mu o moich znajomych jak mozna ich tak nazwac to od razu
                        powiedzial mi ze mam sie od nich trzymac z daleka wiec jak na razie tak robie smile

                        pozdro

                        ale moze juz nie dlugo wyjedziemy z Oshawy smile)
                        • owielgosz Re: vancouver czy toronto 13.02.06, 22:25
                          Czego ci szczerze zycze. Jak ja tylko przyjechalam do Kanady mialam 22 lata,
                          moj narzeczony 26. No i ktos z polonii powiedzial mi ze na dyskoteke to ja z
                          nimi isc nie moge bo jestem ...za stara. Jak poszlam sama po jakims czasie to
                          sie stara wcale nie wydawalam (na tle tanczacych ludzi). Powiem ze bylam wrecz
                          przecietnego wieku. No ale kazdy ma prawo do swojego spojrzenia i punktu
                          widzeniasmile)
                          Powodzenia w BCsmile)
    • biedronka2003 Re: vancouver czy toronto 15.02.06, 06:44
      Mieszkam w Vancouver, przepiekne miasto, super pogoda (z wyjatkiem deszczowych
      miesiecy, ale i to da sie przezyc), dodam, ze juz kwitna w moim ogrodzie
      irysy! smile Jesli chodzi o bezpieczne/niebezpieczne osiedla, ulice to faktycznie
      wszedzie sa takie. Nie ma wyjatkow. Praca jest. Minus Vancouver to te ceny
      domow, mieszkan! Mamy najwyzszy wspolczynnik srednia cena domu do zarobkow...
      Dokad emigrowac? Hm...na to pytanie Ci nie odpowiem, ale moze nasze wypowiedzi
      choc troche pomoga? Pozdrawiam!
    • ma.pi Re: vancouver czy toronto 15.02.06, 16:11
      A chyba najwazniejsze dla Ciebie teraz to opieka medyczna. Nie wiem jak w
      Vancouver, ale w Ontario po przybyciu jaka staly rezydent trzeba czekac 3
      miesiace aby dostac darmowa opieke zdrowotna.


      Pozdr.
      • biedronka2003 Re: vancouver czy toronto 15.02.06, 17:16
        Tak. To samo tutaj. Czekasz 3 miesiace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka