farnazon
21.02.06, 20:56
Jadlem dzis lunch w Outbacku, to taki troche lepszy pseudoautralijski
McDonald , siedze sobie z kolegami z pracy i nagle przy stoliku obok gowniarz
okolo 10-letni , je z rodzicami , sciaga buta i rzuca tym butem w szybe.
Rodzice nie reaguja, gowniarz sciaga drugiego buta i rzuca w nasz stolik. But
przelatuje nad naszym stolikiem i spada na podloge.
Nikt nie reaguje, rodzice sie nawet nie ruszyli z dupskami, buty sobie leza a
male gowno konczu jesc w skarpetkach. Pozniej wstal, ubral buty i rodzinka
wyszla z knajpy. Widzieliscie kiedys cos podobnego w zyciu ?
Wlasciwa reakcja moja byloby chyba podejsc do tatusia i dac mu jednego w ryj
z piesci za to ze nie raauguje na gowaniarsie wybryki gowniarza ktorego
niepotrzebnie splodzil no ale to juz kryminal bylby DLA MNIE a nie kogo
innego. Ironia sytuacyjna.