Dodaj do ulubionych

Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angielsku

26.07.06, 16:26
Witam serdecznie!

Wyjeżdżam na kilka tygodni do Anglii, obowiązki zajmą mi chwilę, natomiast
pozostały czas chciałbym poświęcić na ćwiczenie angielskiego.
I tu prośba - podpowiedzcie mi: co mogę robić, żeby móc jak najwięcej pogadać
na jak najszerszy zakres tematów? Jakie miejsca i sytuacje sprzyjają temu?
Nie chciałbym przez cały wyjazd chodzić do pubów i rozmawiać w kółko o
pogodzie czy piłce nożnej...

Będę wdzięczny za wszelkie pomysły i sugestie.
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 26.07.06, 16:36
      tlustom babe wyrwij
      • donk Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 26.07.06, 21:41
        To ze zyjesz z maciorom, to nie musi byc przykladem dla innych. Pozniej wolisz
        tylko siedzie na forum i trzepac skorkom. Tyle masz! heheh, a nie trza bylo
        zostac przy kozie? Chuda i tez cycata. Ok, trochu bardziej zarosnienta nisz
        maciora, ale to ci jest przeciez obojentnie. heheheh
        Ja wiem ortalion co cie przycionga do maciory, tez lubisz spac w oborniku. heheh
    • mickymouse Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 27.07.06, 03:45
      Zawies sobie na plecach tabliczeke, napisz czego szukasz i stan na Piccadilly.
      Powinno pomoc. Macie wy ludzie problemy.
      • drabiniasty Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 28.07.06, 05:45
        Najlepiej zdjac spodnie i wypiac gola doope. Beda sie pytali dlaczego i temat
        gotowy.
        • mickymouse Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 28.07.06, 05:47
          Nie sadze, za wypinanie golej doopy, to idzie sie przewaznie do pierdla.
    • girlfrompoland Re: Jak aranżować sytuacje do rozmawiania po angi 28.07.06, 05:51
      Gadaj z ludzmi, wiele zalezy od osobowosci, ale dla mnie nie bylo problemem
      gadac z wiara w metrze, na stacji, w sklepach, w mallu, w restauracji, w
      kolejce, u lekarza. Boze, opcji jest masa, tylko nie zachowuj sie, jak glupi
      Polacy, ze zaraz po przyjezdzie wyszukasz wszystkich rodakow w okolicy by
      sie "chengautowac". Szukaj kontaktow z wszystkimi nacjami, byle nie z PL.
      Na tym chyba najlepiej wyszlam. Teraz juz mi wisi, po dwoch latach w Bostonie
      nie musze cwiczyc wymowy;P
      Pozdrawiam,
      www.fotolog.net/monikagata
    • waldek1610 :) 28.07.06, 07:24
      idz na koncert "Talking Heads" jest chyba taki zespol puknowy w Angli, to sobie
      z nimi pogadasz smile Zartuje!

      Tak na serio chyba lepiej nie kalkulowac i planowac maksymalnego studjowania
      anielskiego w czasi kilku tygodniowego pobytu w UK, zwykle dorosla osoba spedza
      wiele lat za granica szlifujac obcy jezyk i wlasciwie nigdy ten process nie
      jest skonczony. Proponuje zamiast tego korzystac z kazdej okazji, do malych
      rozmow z Anglikami, np; w restauracji, biurze, sklepach, na ulicy w hotelu, z
      ludzmi z ktorymi bedziesz robil biznes itd.
    • pawel_z_melb bardzo dobr pytanie 28.07.06, 22:20
      1)ankiety - daj sie wszedzie ankietowac majac rozliczne watpliwosci

      2) kommunity centres - pojdz pograc w brydza, szachy czy cwiczyc yoge -
      cokolwiek Cie interesuje naturalna okazja do pogadania

      3) Toastmasters Clubs -

      4) idz do dobrego sklepu - udajac ze chcesz cos kupic i dyskutuj ze sprzedaca
      zalety BMW nad Mercedesem czy Bntleyem
      • pawel_z_melb Re: bardzo dobre pytanie 28.07.06, 22:23
        i jeszcze dwa:
        - lokalna dziewczyna
        - pojsc do pubu - alkohol stymuluje osrodki mowy i blokuje mechanizmy oboronne
        (jesli i do poki na wesolo) idealna sytuacja do cwiczen jezykowch
        • piss.doff lokalna dziewczyna 28.07.06, 22:32
          Widac wyraznie ze ci sie marzy k. z chata. Lokalna dziewczyna za darmo nie
          kiwnie jezyczkiem u wargi. Musisz dac dac jesc i to nie jakiegos hamburgera!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka