Dodaj do ulubionych

Wrazenia z Greenpointu

19.08.06, 02:02
Spedzilam w NYC czesc wakacji. Naturalnie poza wszelkimi atrakcjami, ktore oferuje to miasto, intrygowala mnie rowniez polska dzielnica, o ktorej mowi sie wiele, a mowi sie z reguly zle. Odwiedzilam Greenpoint dwukrotnie, i oto jakie wyciagnelam wnioski.

To oczywiscie ciekawe i dosc fajne zjawisko, takie scisle skupisko jakiejs wspolnoty narodowej za granica. W koncu latwiej sie poruszac, latwiej zalatwiac sprawy i ogolnie funkcjonowac. Polskie sklepy, biura czy inne punkty uslugowe bardzo ulatwiaja sprawe ludziom, ktorzy nie do konca radza sobie z jezykiem. Poza tym w sklepach mozna dostac wiele towarow z kraju, co uwazam za najwieksza zalete tego miejsca. Jest drozej, ale mozna sobie raz na jakis czas pozwolic na taka ekstrawagancje, zeby miec choc namiastke ojczyzny, bo za ta teskni sie - czegokolwiek zlego bysmy o niej nie mowili -, co jest wedlug mnie naturalne. Uraczylam pierogow w jednej z restauracji i bylam zachwycona, wczesniej raczac sie watpliwymi urokami amerykanskiego jedzenia.

Niestety o reszcie nie moge sie wyrazic dobrze.

Wszelkie powyzsze udogodnienia sa przede wszystkim dla ludzi "panowie from construction", przebywajacych i pracujacych w Stanach nielegalnie. Z calym szacunkiem do tychze panow - bo ja rozumiem, ze kazdy do czegos dazy, panowie tez na pewno chcieliby zyc godnie. Niektorzy chcieliby miec za co wypic - ale to juz osobna historia. Nie spotkalam milych Polakow, chocby przekraczajac prog polskiej restauracji czulam na sobie wrogie spojrzenia. Po rozmowie z kilkoma osobami uwierzylam, ze Ameryka potrafi strasznie, ale to strasznie zmienic - na odleglosc bije duma i pycha. Byc dumnym z buractwa i prostactwa (chociaz w koncu ma sie ten amerykanski paszport i fajny samochod), to malo szczytne. A glownie buractwo i prostactwo spotyka sie na Nassau, Manhattan i Greenpoint Avenue. Ludzie sa marudni, uprzedzeni do wszystkiego co inne i nieuprzejmi. I lubia cwaniakowac.

Ostrzegam, ze nie generalizuje - mowie o swoich doswiadczeniach i wrazeniach.

Ogolne wrazenie jest takie, ze Greenpoint mimo wszelkich jego zalet to miejsce PRZEDE WSZYSTKIM - nie tylko - pelne nieudacznikow, nielegalnych imigrantow, tanich roboli. Brudasow i pijaczyn. Wlasnie taka reprezentacje naszego narodu widzialam na ulicach, sterotypowych "polaczkow" z wasem, skarpetami pod sandalami, brudem pod paznokciami. Bolesne ale prawdziwe.

Uprzedzajac pytania - tak, widzialam Chinatown, widzialam Harlem, na Williamsburgu tez nie bylo za ciekawie smile sama mieszkalam na Canarsie, dzielnicy nie uchodzacej za bezpieczna ("bo tam same czarnuchy" - komentarz z Greenpointu).

Nigdzie jednak na glownej ulicy w bialy dzien nie spotkalam takiej nieserdecznosci, wrecz wrogosci, a przede wszystkim TAKICH obrazow:

bananq.ovh.org//HPIM0134.jpg
bananq.ovh.org//HPIM0135.jpg
bananq.ovh.org//HPIM0136.jpg
Podejrzewam, ze nie odkrylam Ameryki (o ironio), chcialam sie tylko podzielic tym, co widzialam i co mysle. Pozdrawiam i czekam na opinie.

Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 02:14
      Szkoda ze tylko opisalas jedno miejsce ktore odwiedzilas podczas wakacji w NYC,
      a moze tylko tam bylas ???
      • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 02:20
        polonus5 napisała:

        > Szkoda ze tylko opisalas jedno miejsce ktore odwiedzilas podczas wakacji w NYC
        > ,
        > a moze tylko tam bylas ???

        Nie prowokuj slonko, nie prowokuj... Bo i co Ci z tego smile
        • bez_mlota_nie_robota Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 02:42
          ciotka, ten po lewej stronie na zdjeciu, w 6 miesiacu ciazy to jestem ja. Porod
          odbyl sie bez komplikacji, $15,000 zaplaca ci lepiej uposazeni ode mnie. Teraz
          nie jestem juz tak nerwowy jak wtedy kiedy probowalem cie ubraz zebys nie
          robila z siebie posmiewiska na Greenpoincie. Cieszy mnie ze udalo ci sie o tym
          incydencie juz zapomniec, kumple wspominaja cie bardzo cieplo mowiac, no,
          szkoda ze naszego slonka tu nie ma. Wg mnie to wcale nie musialas uciekac od
          nas z ta sprzataczka.
    • viper39 kompleksy???? 19.08.06, 04:34
      powtarzasz stereotypy kotus

      hmmm... od kiedy to zwiedzanie NYC zaczyna sie od greenpoint? a moze
      jestes "turystka" ktora pozostala popracowac dlatego mieszkalas (mieszkasz?) na
      Canarsie, bo i tanio i masz racje czarno.

      mozna kazde miejsce na swiecei krytykowac, ty zabralas sie za krytyke swoich
      rodakow ktorzy przyjechali zarobic, pokazujesz zdjecia jakichs pijaczkow, takie
      zdjecia mozna zrobic w kazdym miescie w Polsce i to nie tylko na jednej
      dzielnicy wiec o czym to swiadczy? o tym ze tam na Greenpoint tez sa Polacy?

      sluchaj ludzie wyjezdzajacy za granice z Polski do obojetnie jakiego kraju
      reprezentuja przekroj spoleczny Polski, wiec masz i slabych i mocnych madrych i
      glupich, ty obracajac sie wsrod "wakacjuszy" widzialas USA takie jakie
      widzialas, adekwatne do twojej sytuacji, turysta z np niemiec widzi to z hotelu
      na 5 Avenue bo go na to stac
      widzisz roznice?
      ty poprostu nigdy poza swoja biede umyslowa nie wyroslas

      to tak jakby sie lecialo na karaiby ogladac biednych tubylcow, choc mozna
      ogladac piekne plaze... wiem wiem nigdy nie bylas na karaibach wiec ciezko
      tobie sobie to wyobrazic

      a tak wogole to co/kogo chcialas skrytykowac? z wypocin widac ze pewnie
      sasiadke ktora okupuje lozko obok twojego
      • bananq Re: kompleksy???? 19.08.06, 12:12
        >>hmmm... od kiedy to zwiedzanie NYC zaczyna sie od greenpoint?

        Hmm, a gdziezes synu wyczytal, ze sie zaczelo?

        >>a moze jestes "turystka" ktora pozostala popracowac dlatego mieszkalas (mieszkasz?) na Canarsie, bo i tanio i masz racje czarno.

        A moze jest jeszcze inne znaczenie pojecia "turysta" oprocz takiego, co na Greenpoincie "zostaje przecietnie osiem lat". Polecam sprawdzic w slowniku. Na Canarsie mam znajomych, to wstyd ze tanio? Tanio ale godnie, a ze czarno, to juz Ty masz problem smile

        >>mozna kazde miejsce na swiecei krytykowac, ty zabralas sie za krytyke swoich
        rodakow ktorzy przyjechali zarobic

        Otoz to miejsce i ci ludzie nie sa pierwszymi i ostatnimi ktore w zyciu obdarzam krytyka. Za rodakow z Greenpointu sie zabralam, bo to w koncu moi rodacy. Wedle zyczenia moge wypocic rowniez dlugi post o warunkach mieszkalnych i smrodzie na Chinatown. To forum nazywa sie chyba jednak "Polonia".

        >> takie zdjecia mozna zrobic w kazdym miescie w Polsce
        >>I po to, azeby zrobic takie zdjecia pojechalas specjalnie do NYC. Mozna takie
        same zdjecia zrobic w Mlawie albo Wolominie. Nie trzeba sie wysilac i jechac az
        za ocean.

        No teraz zes mnie zaskoczyl. Niemozliwe! smile zdjecia zrobilam jednak wyjatkowo "przy okazji", zaufaj, ze podczas calego pobytu mialam lepsze rozrywki, ktorych Ty poza budowa pewnie nie miales okazji doswiadczyc.

        >> sluchaj ludzie wyjezdzajacy za granice z Polski do obojetnie jakiego kraju
        reprezentuja przekroj spoleczny Polski, wiec masz i slabych i mocnych madrych i
        glupich, ty obracajac sie wsrod "wakacjuszy" widzialas USA takie jakie
        widzialas.

        Nie musisz mi tego mowic, bo wlasnie o to mi chodzi, ze wiekszosc byla slaba i glupia. Dla Twojej wiadomosci nie obracalam sie wsrod "wakacjuszy", tylko ludzi mieszkajacych w Stanach od kilkunastu lat. Nie tylko Polakow. Jakie USA widzialam? Prawdziwe, to Cie boli?

        >>ty poprostu nigdy poza swoja biede umyslowa nie wyroslas.

        Wiesz, generalnie to bardziej konstruktywna byla dyskusja ze spoconym panem z budowy, kupujacym maslo.

        >> A moze po prostu ty nienawidzisz swojej nacji do tego stopnia, ze
        koniecznie chcesz wmowic kazdemu, ze jest taki jak twoje zdjecia???

        Nikomu nic nie wmawiam, tylko przedstawiam swoje stanowisko w dyskusji pt. Polonia na Greenpoincie na podstawie tego, co widzialam.

        >>Komu i co udowodnilas?

        A komu i co probowalam udowodnic? smile chlopaki, troche uwazniej czytajcie.

        >>Na glowie nie maja napisane,ze to Polacy.Moze to sa Niemcy?Albo Holendrzy?

        Z reguly Niemcy i Holendrze nie mowia biegle po polsku, uzywajac niezliczonych wulgaryzmow, w mozliwosci wlania w siebie takiej ilosci alkoholu tez bym watpila smile

        >> Chcesz powiedziec, ze jestes zaskoczona tym, ze doly spoleczne
        opuszczajace Polske zajmuja takze doly spoleczne w innym kraju?

        Nie - jestem zaskoczona tym, ze "osrodek polonijny" jest praktycznie jednym wielkim dolem spolecznym.

        >>W NY mieszka setki tysiecy Polakow. Wiekszosc z nich swietnie sobie radzi.
        Polacy koncza tam studia, zajmuja wazne i wysokoplatene pozycje, robia biznesy,
        kupuja drogie domy i prowadza szczesliwe zycie.

        Wiem, bo sama mam takich znajomych - mowa jest jednak o Greenpoincie. Trudne, co?

        >>Jezeli piszesz, ze nie odpowiadala Ci zywnosc innych krajow to nasuwa sie
        pytanie co Ty jadasz w Polsce? Tylko czysto polskie potrawy?

        Jakie to ma w tym wszystkim znaczenie? Nie odpowiadala mi jakos zywnosci sprzedawanej w Stanach, i tyle smile

        Hehe... No dobra.
        • pan_kowalski Re: kompleksy???? 19.08.06, 17:50
          Kompleksy masz dziewczyno i to duze. Problem polega na tym, ze sama nie jestes
          w stanie odpowiedziec dlaczego porobilas te zdjecia, tyle jest rzeczy do
          fotografowania w USA a ty wybralas swoich rodakow.
          Jak juz raz pisalem: po co jechalas do USA zeby zrobic takie zdjecia? Mozna to
          bylo zrobic w Mlawie albo Wolominie. Ten sam rodzaj ludzi, te same
          przyzwyczajenia. W Polsce masz to w kazdym miescie i wsi w ilosci tak duzej, ze
          nalezy to do zupelnie normalnej codziennosci.

          Powiem ci dlaczego robilas te zdjecia. Nienawidzisz tego, ze jestes Polka. I
          masz te wszystkie podle cechy, o ktore Polacy sa tu zwykle posadzani. Nie
          mozesz sobie darowac, ze niektorzy Polacy urzadzili sobie jakos zycie w USA.
          Chcesz nam dowalic, zebysmy bron Boze nie byli zbyt zadowoleni. I jako
          narzedzie walki uzywasz tych alkoholikow siedzacych na ulicy. Ze to niby nasza
          wina?

          Nie rozumiesz jednego. Mysmy wyjechali nie po to, zeby sie martwic jakimis
          wykolejencami, nie po to aby niesc za soba krzyz polski dla idei niesienia
          krzyza, nie po to, aby plakac za polskimi pierogami. Ty jednak pokazujesz tych
          pijakow, jakby to byla nasza wina. Nie nasza to wina dzieweczko, my nie mamy
          juz od dosc dawna zbiorowych wyrzutow sumienia.
          Pojezdzilas tu i tam i wydaje ci sie, ze wiesz wszystko. Jedna wielka tajemnica
          jest dla ciebie jednak fakt, ze ludzie potrafia sie wspaniale zaaklimatyzowac w
          innym kraju bez ogladania sie na swoja marna przeszlosc. Otoz potrafia i nie
          tesknia za pierogami. Wskazuje to na jedno, nigdy nie mieszkalas dluzej poza
          Polska, nie mialas takiej mozliwosci albo nie bylas psychicznie w stanie tego
          zrobic i teraz na sile chcesz sie sama przekonac, ze dobrze zrobilas. Twoja
          sprawa.

          Te zdjecia wsadzilas na francuski serwer, wskazuje to, ze mowisz biegle po
          francusku.... a jak z angielskim? Slabo? No coz jezyk migowy jest
          miedzynarodowy, zawsze mozesz pokazac, co chcesz. A do robienia zdjec nie
          trzeba znac angielskiego.
    • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 04:35
      I po to, azeby zrobic takie zdjecia pojechalas specjalnie do NYC. Mozna takie
      same zdjecia zrobic w Mlawie albo Wolominie. Nie trzeba sie wysilac i jechac az
      za ocean. A moze po prostu ty nienawidzisz swojej nacji do tego stopnia, ze
      koniecznie chcesz wmowic kazdemu, ze jest taki jak twoje zdjecia??? Kazde
      spoleczenstwo ma swoj margines. Polski margines w USA oczywiscie istnieje ale o
      zgrozo jest zupelnie taki sam jak wiekszosc wspolczesnych Polakow zyjacych w
      Polsce i to jest najtragiczniejsze. Komu i co udowodnilas? My mieszkamy w
      dobrych dzielnicach, gdzie pijanych nie uswieci i nie przejmujemy sie, ze ty
      sie gorszysz. Pojedz do Mlawy i zastanow sie co z zrobic z krajem, w ktorym 90%
      ludzi wyglada, mysli i zachowuje sie jak ci na Greenpointcie.
    • caesar_pl Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 05:44
      Na glowie nie maja napisane,ze to Polacy.Moze to sa Niemcy?Albo Holendrzy?
    • jp.hi Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 06:21
      Jak widzisz wszyscy zastanawiaja sie nad tym co chcialas przekazac piszac ten
      dosc dlugi post. Chcesz powiedziec, ze jestes zaskoczona tym, ze doly spoleczne
      opuszczajace Polske zajmuja takze doly spoleczne w innym kraju? Spodziewalas
      sie raczej ze pijak i obibok w momencie przyjazdu do innego kraju staje sie
      nagle porzadnym chlowiekiem?
      Cieszmy sie, ze przynajmniej glodny nie chodzi i ma dach nad glowa.
      W NY mieszka setki tysiecy Polakow. Wiekszosc z nich swietnie sobie radzi.
      Polacy koncza tam studia, zajmuja wazne i wysokoplatene pozycje, robia biznesy,
      kupuja drogie domy i prowadza szczesliwe zycie.
      Dziwisz sie ze jest tez margines? Gdzie jego niema?

      Ponadto wydaje mi sie ze juz na wstepie postawilas bledna diagnoze, ze Polacy
      mieszkajacy w USA tesknia za krajem i polskim jedzeniem.
      Jezeli piszesz, ze nie odpowiadala Ci zywnosc innych krajow to nasuwa sie
      pytanie co Ty jadasz w Polsce? Tylko czysto polskie potrawy?
      W USA nie od parady polskia zywnosc jest malo popularna. Tu przyjmuje sie i
      istnieje na rynku wszystko to i tylko to co nalepsze i najzdrowsze na swiecie.
      Zadam Ci pytanie. Czy potrafisz sobie wyobrazic ze Amerykanin po zjedzeniu
      polskich kabanosow choruje? Podobnie jest z bigosem czy polskim schaboszczakiem.
      Zreszta nie przez przypadek w USA mieso wolowe jest duzo drosze o wieprzowego.
    • ghotir Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 07:00
      Ostatni raz odwiedzielem NYC w 1990. Przykro mi bylo patrzec na dzielnice
      ludzi, ktorzy nie zalapali sie na "amerykanskie marzenie". Obrazek, ktory tutaj
      pokazalas widzialem w roznych "etnicznych" dzielnicach w NY i CA. Wydaje mi
      sie, ze to sprawa klasy spolecznej raczej niz narodowosci. Chinski, polski lub
      laotanski rolnik nie ma wiele do zaoferowania pracodawcom amerykanskiej klasy
      sredniej. No wiec tkwi w srodowisku ludzi, ktorych umiejetnosci zycia w obcym
      kraju sa podobne do jego. Jest to szczegolnie widoczne dla badaczy Chinatowns;
      tam wciaz istnieje niewolnictwo. Ale problemy Chinatowns nie sa tak eksponowane
      jak problemy polskich imigrantow z nizszych klas srednich. Moze dlatego, ze
      polskim chlopom udalo sie uniknac losu niewolnikow, tak czestego dla imigrantow
      z Chin.

      Wracam do Greenpoint. W roku 1990-tym ta dzielnica pracowala dla dwoch bardzo
      roznych grup Polakow. Polacy z nizszych klas spolecznych znajdowali tam
      wzajemna pomoc. To bylo za cene eksploatacji przez Polakow z wyzszych klas
      ekonomicznych, ale i tak pozwalalo "biedakom" na przezycie. Druga grupa
      Polakow, dla ktorych Greenpoint pracowal, to byli Polacy z wyzszych klas
      ekonomicznych. Kilku z nich eksploatowalo bezradnosc przybyszy z polskich wsi,
      przewazajaca wiekszosc cieszyla sie dostepem do rodzinnego zarelka i
      bobrowaniem w polskich ksiazkach. Wielu z tych turystow patrzylo na mieszkancow
      Greenpoint jako na miare wlasnego sukcesu: "nie musze dzielic pokoju, lub nawet
      lozka, z innymi polskimi imigrantami, udalo mi sie; jestem lepszy od
      tego 'scierwa'!".

      Przykro mi, ze szesnascie lat po moich obserwacjach Greenpoint pozostaje takim,
      jakim ja go dawno temu widzialem. Przykro mi i ze wzgledu na moich, bardzo
      bezradnych i udajacych cwaniakow, krajanow tak samo jak ze wzgledu na "getta"
      innych nacji: jezeli niewiele zmienilo sie na lepsze na Greenpoint to niewiele
      poprawilo sie w rosyjskich, wloskich lub portorykanskich "gettach". Szkoda.
      • v.prl.pisiorow a to ciekawe - dzielnice etniczne w USA według was 19.08.06, 10:27
        tak wyglądają właśnie... wszystkie???

        no to kiepsko - polecam małą podróż na północ, do Toronto, gdzie emigranci widać
        potrafią lepiej się 'zaaklimatyzować'

        - a może wszystkie menele trafiają do USA w takim razie?

        Dzielnice polskie są może nie 'kolorowe' ale przynajmniej normalne (przeciętne)
        i ciekawe. Można kupić choćby pączki z różą... I jak zwykle w Toronto jest czysto.

        No a te włoskie, greckie, chińskie, i jakie jeszcze chcecie (jest ich sporo) -
        to całkiem normalnie i nawet 'luksusowo' wygladają...

        Chyba chcecie za bardzo tłumaczyć taki akurat Greenpoint (nigdy tam nie byłem i
        nie wypowiadam się na jego temat), wsadzając od razu do tego samego worka
        wszystkie dzielnice etniczne i wszystkich emigrantów. No bo jesli to prawda, to
        jest u was tragicznie....
        • downunderguy Re: pierdu , pierdu co jedyn wisniok to ... 19.08.06, 14:09
          na poczatku goly zlodziej prostytutka i szmata no i katolik-to byly my-bez
          roznicy-czy bylo to wyedukowane czy niepisminne ale z cylem po dallas i ...ale
          komuna nauczyla nos jak byc cwonym-w hameryce momy samych po gulagu-a dzisioj-
          same bogoce i swiatowce-a jo sie pytom co ty cieciu jedyn i drugi zrobiles do
          bulboni oprocz szczekania tu? proponuje akcje - sponsorowanie dzieciokow w
          bulboni - $100na miesiac - access na forum polonia tylko do sponsorow - reszta
          wisniokow won.
          • ghotir Re: pierdu , pierdu co jedyn wisniok to ... 19.08.06, 17:31
            downunderguy napisal: "access na forum polonia tylko do sponsorow"

            Albo FP jest przestrzenia publiczna albo prywatna gdzie obowiazuje "wpisowe".
            Tak jak nie zycze sobie popierac finansowo wlascicieli pol golfowyc tak samo
            nie bede popierac ludzi, ktorzy bogaca sie na akcjach pomocy dzieciom w Polsce.
            Zastanowilo Cie kiedys jaki procent datkow na te dzieciaki laduje w prywatnych
            kasach?
        • ghotir Re: a to ciekawe - dzielnice etniczne w USA wedłu 19.08.06, 17:20
          v.prl.pisiorow napisała: "tak wyglądają właśnie... wszystkie??? no to kiepsko -
          polecam małą podróż na północ, do Toronto"

          Popierniczyly Ci sie dwie sprawy. (1) odpowiedzialas na moj post, a nie na
          posty wszystkich uczestnikow tego watku; to ja stwierdzilem, ze mieszkancom
          innych dzielnic etnicznych w US tez sie nie wiedzie. (2) Kanada nie jest
          czescia US, jak tytul i zawartosc Twojego postu wskazuja. Specjalnie nie
          wypowiadalem sie o Kanadzie, ktora znam mniej wiecej tak dobrze jak US, bo
          Kanada to inna broszka i jestem bardzo zbudowany tym co widze w etnicznych
          dzielnicach na zachodnim wybrzezu Kanady.
          • v.prl.pisiorow nic mi się nie popierniczyło - odsyłam do postu 19.08.06, 19:52
            przeczytaj na spokojnie, to zrozumiesz

            - zbyt wiele takich dzielnic w USA nie widziałem, ale parę tak i jakoś nie
            zauważyłem, by strasznie cierpieli smile)
            - niemniej nawet jeśli masz rację, to nie myl mnie z przeciętnym Amerykaninem,
            ja wiem gdzie leży Toronto, a wyraźnie napisałem, że tam dzielnice etniczne, w
            tym te polskie, są całkiem atrakcyjne
            - a to odnosiło się do 'zdziwienia', że skoro emigrantom tak strasznie źle się
            wiedzie w USA, to zapewne tam wyemigrowali sami pijacy i menele (to także
            nawiazanie do zdjęć)
            - tak więc dobrze wiem że wątek jest o Greenpoint w NYC, że pisałeś o USA, itd
            • ghotir Re: nic mi się nie popierniczyło - odsyłam do pos 20.08.06, 01:52
              v.prl.pisiorow,

              Domyslam sie, ze zwracasz sie do mnie; jezeli sie myle to nie przepraszam: to
              Ty masz zaadresowac swoje posty tak aby forumowicze potrafili zorientowac sie
              do kogo sie zwracasz.

              "zbyt wiele takich dzielnic w USA nie widziałem, ale parę tak i jakoś nie
              zauważyłem, by strasznie cierpieli smile)" Twoj rechot swiadczy o braku
              umiejetnosci obserwacji i o znieczulicy.

              "a to odnosiło się do 'zdziwienia', że skoro emigrantom tak strasznie źle się
              wiedzie w USA, to zapewne tam wyemigrowali sami pijacy i menele (to także
              nawiazanie do zdjęć)". Zechcialbys rozwinac te mysl. Na razie to co napisales
              nie ma sensu.

              "dobrze wiem że wątek jest o Greenpoint w NYC, że pisałeś o USA, itd"
              To po co pisales o Kanadzie?



      • wujekjurek Re: Wrazenia z Greenpointu 21.08.06, 15:28
        To ciekawe, że za każdym razem gdy czytam relacje Polaków z pobytu w USA, to
        jedynymi miejscami w których spotykają rodaków są Greenpoint i Jackowo.
        • ghotir Re: Wrazenia z Greenpointu 22.08.06, 05:35
          wujekjurek napisał: "jedynymi miejscami w których [uczestnicy tego forum]
          spotykają rodaków są Greenpoint i Jackowo"

          Stanowczo zadam wylaczenia mnie z tej generalizacji smile.

          Powaznie, ostatnim razem spotkalem Polakow w Greenpoicie w 1990. Za to powoli,
          to sprawa przesadow wyniesionych z Polski, przekonuje sie do Polakow w
          Vancouver i Sacramento. Wyjasnienie: ja spotykam Polakow poza Greenpoint i
          Jackowo. Serce mi rosnie, ze tak dobrze sobie radzimy.

          Sprawa naszej reporterki. Ta kobieta uderzyla w kilka punktow, ktore zdaja sie
          znaczace dla tozsamosci niektorych uczestnikow tego forum. No wiec dyskutujcie
          te punkty zamiast mieszania z blotem dostarczyciela wiadomosci.
          • wujekjurek Wrażenia ogólne. 22.08.06, 16:00
            Ja też spotykam Polaków z "greenpointu" (mam na myśli typ osobowości a nie
            miejsce zamieszkania) i rzeczywiście tacy istnieją w USA i w Polsce. Smutne
            jest to, że nawet poważni reporterzy i pisarze nie potrafią dostrzec innych
            Polaków, takich normalnych, z którymi można po ludzku porozmawiać. Z moich
            ponad 20-letnich obserwacji wynika, że tacy są tu większością ale dotarcie do
            nich przekracza możliwości intelektualne większości piszących na ten temat. A
            to już jest smutne. To tak jakby każdy zagraniczny reporter zauważał w Polsce
            wyłącznie "moherowe berety" i dresiarzy.
    • corrina dodam 3 grosze 19.08.06, 16:14
      ja mam tylko podziw dla ludzi ,ktorzy sa bez tzw.papierow i sobie radza,no bo
      pracy nie moga wybierac,mieszkania tez a sa po kilka lat w ten sposob,ciagle
      sie bojac zachorowac czy miec wypadek,osobka co opisala ta dzielnice nie zdaje
      sobie sprawy jakie przeszkody napotykaja ci kilkuletni turysci
      • ghotir Re: dodam 3 grosze 19.08.06, 17:26
        corrina,
        Przylaczam sie do Twojego szacunku dla "nieudokumentowanych".
        Nie przylacze sie do nazywania autorki tego watku "osobka". Jestem wdzieczny
        autorce tego watku za powrot do dyskusji o GreenPoint. To ze ona popelnila ten
        watek raczej swiadczy o tym, ze ona jest otwarta na rewizje swoich pogladow. No
        to dajmy jej troche zarelka zamiast "jechac" na nia lub na GreenPoint.
    • jot-23 Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 17:29
      lol...jedyne pozytyw jaki znalazla to pierogi bo wyroznialy sie z tego ohydnego
      amerykanskiego jedzenia...

      hehe jakbys tu pindo przyjechala jako turystka (nawet nie nadziana, nie trzeba
      byc bogatym zeby doswiadczyc ameryki) to bys nie pyerdolila takich glupot...
      • viper39 Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 17:37
        jot-23 napisał:

        > lol...jedyne pozytyw jaki znalazla to pierogi bo wyroznialy sie z tego
        ohydnego
        >
        > amerykanskiego jedzenia...
        >
        > hehe jakbys tu pindo przyjechala jako turystka (nawet nie nadziana, nie
        trzeba
        > byc bogatym zeby doswiadczyc ameryki) to bys nie pyerdolila takich glupot...

        j-23 ona nadal nie pojmuje ze to latwo wylapac co on robi w USA po tym co pisze.
        bananka po tym co napisalas widac ze jestes "turystka" a nie turystka

        wytlumacz bananka moze co to jest "amerykanskie zarcie"? jestem ciekaw
        definicji
        • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:03
          Malo wam potrzeba, by czuc sie dowartosciowanym smile

          Ale niech wam bedzie, bo wlasciwie co mnie to obchodzi. Niedojrzalosc i plytkosc waszych wypowiedzi polega przede wszystkim na tym, ze oceniacie mnie, a nie moj tekst. Ja rozumiem, ostatecznie sami decydujecie o tym, jak zagospodarowac wolny czas, i jak wyladowac swoje frustracje. O mnie panowie nic nie wiecie, ale pozwole wam zyc w blogiej swiadomosci, ze jestem kims w stylu "Jola, lat 40, odkupie plejsy". Jot-23 - chcialbys doswiadczyc Ameryki tak jak ja jej doswiadczylam. Zycze milego weekendu smile
          • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:10
            Dziwi mnie, ze jako dziennikarka, zamiast pojechac w glab USA kiedy tu juz
            przyjechalas, jedziesz do polskiej dzielnicy w NYC(ktory jest na dobra sprawe
            wiecej europejski niz Europa!) i robisz zdjecia, kotre mozesz zrobic gdzie
            indziej.
            Teraz starasz sie nas przekonac o tym, jak marni i nic nie warci jestesmy. A
            jaka ty jestes madra i gleboko myslaca.Po co bylo to owijanie w bawelne? NIe
            trzeba bylo pisac tych pseudo-dziennikarskich elaboratow, zeby ludzi obrazic.
            Nas nie boli GreenPoint jakby ci sie moglo wydawac.
            Poniewaz nie osiagnelas tego, czego chcialas przeszlas do tego najprostszego:
            ublizania.
            Z jakiego powodu jestes nieszczesliwa? Zastanowilas sie? Bezdzietne kobiety
            maja zwykle wiele problemow ...psychiatrycznych.
            • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:12
              Zaakceptuj siebie smile
              • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:17
                Widze, ze na sile starasz sie mnie przekonac, ze to ja bylem na tym zdjeciu.
                Chora jestes dziewczyno oj, chora. I nienawisc do rodakow masz tak wielka, ze
                nie mozesz sie postrzymac.
                Czy w W-wie sa jacys lekarze leczacy menopauze..... zlosliwa menopauze?
          • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:15
            Wiekszosc z nas tutaj wcale nie jest sfrustrowana jakby sie tobie moglo
            wydawac, wiekszosc ustosunkowuje sie do tekstu i sila rzeczy zastanawia sie w
            jakim celu napisalas ten tekst opatrujac go nawet zdjeciami?
            Nie szkoda czasu?
            NIe lepiej zajac sie sierotami w Polsce. To przynajmniej prawdziwy temat i
            prawdziwy problem.
          • jot-23 Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:18
            nie ma sensu kontynuowac tej nierownej dyskusji kolezanko, jestes po prostu
            ciemna jak tabaka w rogu. Jak najbardziej ocenilem "twoj tekst" --> twoje
            wyrazy zachwytu na widok znajomwgo pieroga i blanketowa ocena jego wyzszosci
            nad kuchnia amerykanska moglaby byc w sumie pozostawiona bez komentarza,
            moglaby, gdybysmy mieli tu do czynienia z ludzmi intelignetnymi, w twoim
            wypadku trzeba tlumaczyc jak osobie conajmniej uposledzonej: prentujesz soba
            typowego polaczka wychylajacego swoj czerwony zakompleksiony ryj z rodzimego
            chlewa... pelny kompleksow i "low self-esteem" ta betonowa postawa przeszkadza
            ci w doswiadczaniu "outside world" i chwytasz sie kazdej okazji zeby udowodnic
            sobie ze zycie w bulbonii to laska panska a nie pokuta za grzechy przodkow.
            • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:22
              i zyjmy dalej wlasnym zyciem smile slownik polsko-angielski moge podeslac, jak nie pamietasz to sie zapytaj, ale na tym forum piszemy po polsku smile ja rowniez cieplutko smile zarzynajcie sie beze mnie smile
              • jot-23 Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:27
                dokladnie, jade do montralu za 20 minut, hehe bo tutaj w stanach to dobrego
                obiadu zjesc nie ma gdzie...lol
          • randyandy Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:23
            "Jot-23 - chcialbys doswiadczyc Ameryki tak jak ja jej doswiadczylam."
            widac, ktos posunal stara babe ale za malo bylo, bo szajba ciagle odbija.
            Te nawiedzone stare Polki zaczynaja byc prawdziwa plaga narodowa.
            Jak maja 20 -40 lat daja bez pamieci i komu sie da. A po 50-tce zaczynaja sie
            upolityczniac i wtedy zaczyna sie prawdziwy problem.
            • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:26
              Hej kolego, chcialbys miec te 20 lat, ja tez, bo jeszcze ich nie mam smile
              • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:31
                20 lat czego? Kablowania, opluwania i donoszenia na rodakow? Bo latek to ty
                masz ze ho ho ho i dalej.
                • bananq Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:36
                  A Giertych by powiedzial ze jestem Zydem albo gejem smile
                  • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:46
                    Jak nie jestes to tym gorzej, to znaczy, ze przecietna polska swinia jest
                    anonimowa, bardzo polska i wyjatkowo patriotyczna.
                    • randyandy Autoportret???? 19.08.06, 19:22
                      bananq.ovh.org/
                      • ratpole Re: Autoportret???? 21.08.06, 10:25
                        randyandy napisał:

                        > bananq.ovh.org/

                        Grupowi wyjadacze dali sie wpuscic w kanal 17-nastolatce, hehehe
                        To niewiarygodne jakie brzydkie dzieci sie w tej Polsce teraz rodza
                        Some of them simply look like shit, hehe
                        Martusiu, zamiast denerwowac Polonie zrob lepiej laske zabiedzonemu boyfriendkowi
                        bananq.deviantart.com/
                        www.photoblog.pl/show.php?u=bananowe
                        • pan_kowalski Re: Autoportret???? 22.08.06, 05:02
                          moj Boze ale paskudny babsztyl i do tego mlody. Strach pomyslec jak to bedzie
                          wygladalo pozniej. A chlopak prawdziwy burak, nie jakies byle co, rasowy burak
                          polski. Polskie buraki juniorzy sa ekshibicjonistami. I zeby bylo co pokazac....
            • pan_kowalski Amen. Dyskujsa o niczym skonczona 19.08.06, 18:28
              Nie ma co podejmowac tego tematu.
    • _czosnek_ Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:35
      Hameryka
      Buahahahahaha!
      • pan_kowalski Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:38
        I teraz widac, ze ta panienka to jest wlasnie czosnek. Kolejna prowokacja tym
        razem bardziej wyrafinowana. Czosnek powinienes chlopie ( a raczej babo!!!)
        dostac duzy awans, marnujesz sie tu.
      • randyandy Re: Wrazenia z Greenpointu 19.08.06, 18:43
        Czosnek przyjedz do Australii, to odreagujesz swoje frustracje. Co to
        dziennikarze polscy robia zdjecia polskim clochardom w NYC, bo sa tak
        sfustrowani tym, ze zyja w Polsce i musza sie jakos dowartosciowac?
        • tubajfor Re: Wrazenia z Greenpointu 20.08.06, 01:12
          ten rozebrany i przewracajacy sie facet na ulicy na zdjeciu to Czosnek !!!,
          poznaje go ,w kazdy piatek tak sie uchleje !
          • alladyn15 Re: Wrazenia z Greenpointu 20.08.06, 22:20
            " wychylajac swoj czerwony zakompleksiony ryj z rodzimego
            chlewa... pelny kompleksow i "low self-esteem" ta betonowa postawa przeszkadza
            w doswiadczaniu ("outside world") "

            Lubie czytac takie posty polakow z New Amsterdam(orginalna nazwa..no shit).
            Jakis tam amerykanin,czytajac inteligentnie napisana notatke z wakacji o swoim
            miescie,powiedzialby: nigdy tam nie bylem i pomoz mi Bog, nigdy tam dobrowolnie
            nie pojade!
            Problem z tutaj piszacymi krajowcami jest taki,ze...mieszkaja tam.
            Tym ktorym sie udalo wyrwac(9% polakow)nie w glowie takie forum.Ludzie maja
            rodzine,dzieci i ten Swietobliwy Mortgage.

            Jezeli pokazuje sie nieudacznikow w Green Point(USA),to zaraz lawina wpisow z
            litania obelg.Jest to typowa reakcja samoobronna kogos.
            Ha,ha jezeli Policja oglosi,ze szuka sprawcy, ubranego w denim(jeans)to wszyscy
            zlodzieje w okolicy beda chodzic zgadnijcie w czym?
            Druga sprawa,notoryczna u zlodzieji i alkoholikow; nie jestem jak oni(ci
            tamci,moi koledzy).
            Lubie pic tylko troche i to wtedy kiedy mi pasuje, a zlodziej to juz na pewno
            nie jestem.
            Takimi to powolnymi literkami skradamy sie do finalu.

            Green Point jest mega,mega miejscem do dupy.Jezeli chcesz cos zmienic to zapisz
            sie do Police Reserve.
            All nationals welcome.
            • jot-23 Re: Wrazenia z Greenpointu 20.08.06, 23:20
              alladyn15 napisał:

              > Lubie czytac takie posty polakow z New Amsterdam

              oryginalna nazwa to Nieuw Amsterdam.
              • alladyn15 Re: Wrazenia z Greenpointu 20.08.06, 23:40
                Masz racje,tak sie nazywalo.
            • robinhood101 Re: Wrazenia z Greenpointu 21.08.06, 03:47
              Polska mlodziez sie odezwala, ta bez matury a raczej z matura Gertycha.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Wrazenia z Greenpointu 21.08.06, 03:08
      bananq napisała:

      "Wszelkie powyzsze udogodnienia sa przede wszystkim dla ludzi "panowie from
      construction", przebywajacych i pracujacych w Stanach nielegalnie" - no dobrze,
      ale co oni i ich zdjecia maja wspolnego z Polonia - Polakami osiadlymi legalnie
      na stale w USA? Dlaczego zalozylas ten watek na forum Polonia? Ciekawam
      wielce...

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • harlista Re: Wrazenia z Greenpointu 21.08.06, 03:41
      O co chodzilo autorce tego reportazu?
      Po pierwsze podejrzewam na podstawie kilku jej odpowiedzi, ze jest to ta sama
      osoba, znana z mocnej mordy, i wystepujaca pod niezliczona ilascia innych nickow.

      Po drugie: skad naprawde wiadomo czy to wogole Greenpoint ?. Rownie dobrze moze
      to byc Canada, UK czy Irlandia. A czemu nie Australia ?

      Kolejne pytanie: skad wiadomo czy to wogole Polacy?

      Autorka raz pisze jakby mieszkala w USA, a za chwile jakby byla tu z wizyta. Ale
      czy autorka byla kiedykolwiek w USA?

      Autorce nie chodzilo o nic innego tylko o dokopanie Poloni. Ona zna takie
      widoki- niewykluczone ze sposrod najblizszej rodziny
      "Byc dumnym z buractwa i prostactwa (chociaz w koncu ma sie
      ten amerykanski paszport i fajny samochod), to malo szczytne. A glownie buractw
      o i prostactwo spotyka sie na Nassau, Manhattan i Greenpoint Avenue."
      I na dowod tego zamieszcza zdjecia na ktorych wyraznie widac Amerykanskie
      paszporty wystajace z kieszen pijaczkow jak i ich fajne samochody.
      I w tym jest sedno sprawy

      Nie wiem dlaczego tak wielu z Was tak powaznie traktuje ta prostacka prowokacje?.

      PS. Prawda jest, ze jest Jackowo jest i Greenpoint. Tylko ze pijacki prym wodza
      tam ci bez amerykanskich paszportow i fajnych samochodow.
      To sa Turysci a nie Polonia. Ale o tym zbyt wielu woli nie pamietac. Tak jest
      wygodniej tworzyc mity
    • wujekjurek Kolejny stereotyp!!! 21.08.06, 04:16
      Ludzie! Co się z Wami dzieje? Przyjeżdżacie do Hameryki z polskich gazet i
      książek (Redliński) i taką właśnie widzicie, bo innej zobaczyć nie chcecie i
      chyba nie nie potraficie. Polak w Hameryce to dla Was wyłącznie facet w
      azbestach albo w konstrakszyn a baba wyłącznie na domkach. Czy Wy na prawdę
      nie znacie nikogo, kto w USA żyje normalnie? A może takich nie chcecie ich
      poznać, bo przecież wypowiedzi o Polakach z Greenpointu nadal świetnie się
      sprzedają?

      Dlaczego ja ciągle spotykam się z niedowierzaniem gdy mówię, że zawodowo
      zajmuję się w USA ... (tym czym się zajmuję)? Dlaczego ludzie są zaskoczeni,
      że na podstawie mojej polszczyzny trudno powiedzieć, że mieszkam poza krajem
      już ponad 20 lat?

      Problem polega na tym, że po wyjeździe z Polsli my się tak na prawdę nie
      zmieniamy. Jeśli w Polsce byliśmy prymitywami to nimi będziemy za granicą.
      Jeśli w Polsce mieliśmy trochę rozumu w głowie, to ten fakt da o sobie znać w
      Nowym Jorku i na Greenpoincie będziemy bywać kilka razy w roku (dobra wędlina
      kusi największe umysły).

      Wielu zawodowych i domorosłych reporterów z Polski nie potrafi wyrwać się poza
      Greenpoint. Chyba dlatego, że tak na prawdę to jest też ich poziom.

      Dlaczego w Twojej relacji nie ma słowa o innych Polakach? Bo takich nie
      spotkałaś. Dlaczego? Bo tak jak wielu innym reporterom brakuje Ci wyobraźni i
      chęci. I pieniędzy też. Bo innych Polaków musiałabyś poszukać w innych
      miejscach, do których nie dotarłaś, bo o nich nie wiesz. I nie odróżnich ich
      od innych. Bo żyją tutaj normalnym życiem.

      Aaaa, jeszcze jedno. Negatywne wypowiedzi o "czarnuchach" nie wynikają z
      naszej szczególnej niechęci do tego koloru skóry ale do znacznie wyższego
      poziomu przestępczości wśród tych ludzi. Podłoże tego zjawiska jest
      pragmatyczne a nie rasistowskie.
      • hotdog1 pokutuje typ idioty 21.08.06, 05:07
        w mozgach tych co usiedli na doopie w kraju ,pokutuje typ idoty i nie
        wyksztalconego glupka jako emigranta,tymczasem ponad 80 % tych co w okresie
        tzw. "wielkiej emigracji" czyli lata 1981 -85 wyjechali z kraju to te 80 %
        posiadalo minumium srednie wyksztalcenie lub okolo 60 % z nich
        wyzsze !!,dzis sa ustawieni , i doobrze sobie zyja od Montrealu po
        Adelajde !! [ o ile jakis glupek z z Polski wie gdzie jest Adelaide ??]
        hyhyhyhyhyhyyhhyhyhy!! i co glupole znad Wisly ???,yhhyhyhyhyhhy!!!
        • robinhood101 Re: pokutuje typ idioty 21.08.06, 07:37
          Glupole znad Wisly nie chca slyszec o tych, ktorym sie powiodlo poniewaz jakby
          ooni na tym tle wypadli. zle oczywiscie a oni chca wypadac dobrze. W zwiazku z
          tym maja cale zastepy koz dziennikarskich, ktore becza, jak im karza. Kozy
          dziennikarskie nie nadaja sie do niczego a zwlaszcza emigracji wiec to
          opluwanie Polonii to dla nich terapia psychologiczna dowartosciowywanie sie.
        • piss.doff Re: pokutuje typ idioty 21.08.06, 07:59
          hotdoh, nie wioerze w te procenty. Widzialem kto wyjezdzal: wyjezdzal taki
          element ze strach sie bac, normalni bandyci i margines spoleczny o jakim nawet
          nie wiedzialem w Polsce jak tam mieszkalem. Mam nadzieje ze ci ludzie albo
          zapili sie na smierc albo tez powrocili na cmentarze.
          • ghotir Re: pokutuje typ idioty 21.08.06, 08:51
            piss.doff napisał: "hotdoh, nie wioerze w te procenty."

            Dziekuje. Okazuje sie, ze ja i moi przyjaciele z Bad Soden to bandyci i
            margines spoleczny. W mojej grupie tylko dwie dorosle osoby nie mialy tytulu
            magistra, biedaczki byly pielegniarkami smile Gorzej, obie powrocily do swoich
            zawodow w US; uwielbiam kluski slaskie tej pielegniarki, ktora pracuje z
            wczesniakami. Ona zarabia okolo 2/3 tego co ja. Z mojej grupy emigracyjnej
            tylko jedna osoba zapija sie na smierc. Reszta przylaczyla sie do sredniej
            amerykanskiej klasy.

            Statystycznie: znam od podszewki dziewietnascie doroslych emigrantow z Polski z
            okresu, ktory wspominasz, jeden z nich jest alkoholikiem, reszta wlaczyla sie w
            srednia amerykanska klase. To dla Ciebie margines?

            Jestem pelen podziwu dla Twojego humanitaryzmu. Ludzie ktorych nie lubisz maja
            sie zapic na smierc lub powrocic na cmentarze (jezeli to ma jakikolwiek sens)?
        • nadau Re: pokutuje typ idioty 21.08.06, 09:11
          hotdog1 napisał:

          > w mozgach tych co usiedli na doopie w kraju ,pokutuje typ idoty i nie
          > wyksztalconego glupka jako emigranta,tymczasem ponad 80 % tych co w okresie
          > tzw. "wielkiej emigracji" czyli lata 1981 -85 wyjechali z kraju to te 80 %
          > posiadalo minumium srednie wyksztalcenie lub okolo 60 % z nich
          > wyzsze !!,dzis sa ustawieni , i doobrze sobie zyja od Montrealu po
          > Adelajde !! [ o ile jakis glupek z z Polski wie gdzie jest Adelaide ??]
          > hyhyhyhyhyhyyhhyhyhy!! i co glupole znad Wisly ???,yhhyhyhyhyhhy!!!


          Polski głupek akurat wie gdzie jest Adelajda w przeciwieństwie do wykształconego
          Anglosasa, który nie wie gdzie jest Polska.

          Jak się ktoś dobrze ustawił i dobrze żyje w tej tam Adelajdzie to swój czas
          spędza na wydawaniu kasy, a nie na ślęczeniu na polskiej witrynie internetowej.

          Posty na tym forum świadczą, że wyjechały same debile, obojętnie w jakich latach.
          Kraj się z nich oczyścił, niestety nie do końca się od nich uwolnił, bo ryją tu
          jeszcze na polskich witrynach i doopę zawracają.


          www.najmici.net/kirchen.htm

          "... Do USA trafial najgorszy element. O dziwo na ten dzien zawsze trzezwy.
          Wybite zeby I blizny byly dodatkowym atutem na Amerykanska wize."
          • ghotir Re: pokutuje typ idioty 21.08.06, 10:31
            nadau napisał: "Posty na tym forum świadczą, że wyjechały same debile,
            obojętnie w jakich latach. Kraj się z nich oczyścił, niestety nie do końca się
            od nich uwolnił, bo ryją tu jeszcze na polskich witrynach i doopę zawracają."

            Rozumiem, ze Ty nie wyjechales, popelniasz bardzo racjonalne posty i nie
            zawracasz dupy forumowiczom. Tak trzymaj, Nadau.
          • pan_kowalski to dlaczego takie idiotki jak ty ciagle tu siedza? 22.08.06, 04:50
            Siedzisz w tej polskiej witrynie, ktora ma w tytule Forum Polonii? Nie widzisz?
            A ty jaka jestes Polonia? Tylko doope nam zawracasz stojac tu na strazy czego?
            Poprawnego polactwa? A jakie jest poprawne? Ty masz monopol na okreslanie jakie
            ma byc poprawne? A serwer gazety jesli wiesz jest amerykanski, Zreszta malo co
            w Polsce jest polskie od tego trzeba zaczac wiec nie tylko to nie twoje
            podworko ale i nie twoje zabawki jak sie okazuje. Wytlumacz nam po co tu
            siedzisz? Tak dla idei? A moze masz po prostu taki podly charakter i to forum
            jest psychologicznym wentylem do odreagowania? Pomodl sie, bo w Polsce to
            jedyna rada na wszystko albo daj na msze! I spie...aj stad.
            • nadau [...] 22.08.06, 15:25
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ghotir Re: Kolejny stereotyp!!! 21.08.06, 08:56
        wujekjurek napisał: "Negatywne wypowiedzi o "czarnuchach" nie wynikają z
        naszej szczególnej niechęci do tego koloru skóry ale do znacznie wyższego
        poziomu przestępczości wśród tych ludzi. Podłoże tego zjawiska jest
        pragmatyczne a nie rasistowskie."

        "Podłoże tego zjawiska jest pragmatyczne a nie rasistowskie."
        Czyzby?
        Chetnie podziele sie Twoja opinia z moim bylym profesorem, ktory zjadl zeby na
        criminal justice w US.
        • wujekjurek Trochę statystyki. 21.08.06, 14:36
          Przeczytaj i powiedz co o tym myślisz:

          www.ojp.gov/bjs/homicide/race.htm
          • harlista Re: Trochę statystyki. 21.08.06, 15:12
            Ty zapluty karle reakcji i podstepny rasisto!
            Wszystko to brudna propaganda FOX i CNN.
            Przeciez wszyscy w Polsce wiedza ze to biali czlonkowie KKK pomalowani czarna
            pasta do butow, dokonuja wszystkich tych przestepstw po to zeby pozniej zwalic
            na niewinnych, dyskryminowanych potomkow niewolnikow.
            • wujekjurek Re: Trochę statystyki. 21.08.06, 15:22
              Point taken. smile)

              A tak na marginesie to ciekawe jest, że amerykańska (i europejska) lewica
              dyskretnie pomija tę wyraźną dysproporcję w poziomie przestępoczości w USA.
              Przypomina mi się głośny film "Bowling for Columbine" (Zabawy z bronią),
              którego twórca, Michael Moore, przemierzył kraj wzdłuż i wszerz ale też nie
              zauważył, że gdyby udało się proporcje morderstw wśród Afro-Amerykanów obniżyć
              do poziomu białych to byłby to kraj aniołków.
          • ghotir Re: Trochę statystyki. 22.08.06, 05:24
            wujekjurek,
            wiesz, ze pase sie statystyka, wiec to byl chwyt troche ponizej pasa smile. Nie
            obrazaj sie, ja mam dosc duze poczucie humoru, pomaga mi to w pracy, wierze ze
            Ty tez sroce spod ogona w tej sprawie nie wyleciales.
            Ale wrocmy do logiki. Moj byly, teraz przebywajacy na trawce emerytury,
            specjalista od criminal justice twierdzi, ze przytoczone przez Ciebie
            statystyki, bardzo poprawne w statystycznym sensie, sa nieprawidlowe w ludzkim
            wymiarze. Nasze "law enforcement" sa szczegolnie uczulone na "kolorowych
            ludzi". Dosc czesto naszym policjantom wystarcza, ze ktos wpasowuje sie
            w "profil". Do niedawna nie bylo niczego na podparcie tej tezy. Teraz jest test
            DNA. Okazuje sie, ze moj byly profesor moze miec racje: jak sprawdzamy DNA to
            wielu ludzi skazanych przez lawy przysieglych na smiec okazuje sie niewinnymi.

            Przytoczone przez Ciebie statystyki dotycza ludzi skazanych przez lawy
            przysieglych. Ale te statystyki przestaja byc "valid" wobec faktu, ze lawy
            przysieglych bardzo czesto mylily sie.
            • wujekjurek Re: Trochę statystyki. 22.08.06, 15:48
              Wiem, znam ten dowcip na temat statystyki "Jeśli moja żona nie zdradza mnie w
              ogóle a żona mojego sąsiada zdradza go 4 razy w tygodniu, to statystycznie
              rzecz biorąc nasze żony zdradzają nas 2 razy w tygodniu."

              Problem jest w tym, że jeśli zaczniemy liczyć nieboszczyków i sortować ich
              według koloru skóry, to okaże się, że mniej więcej połowa to Afro-Amerykanie.
              Jeśli do tego zapiszemy miejsce gdzie znaleziono zwłoki, to zauważymy, że miało
              to miejsce w okolicach w których nikt nie pamięta kiedy widziano tam bladą
              twarz, co suderuje, że morderca wyglądał tak jak jego ofiara.

              W okolicach Waszyngtonu (gdzie mieszkam) nikt nie kwestionuje, że najwięcej
              morderstw przytrafia się w czarnych dzielnicach stolicy i w czarnych częściach
              przedmieścia w Price Georges County.

              To właśnie jest smutna prawda, której wielu ludzi o poglądach lewicowych nie
              chce przyjąć do wiadomości.
    • donk Re: Wrazenia z Greenpointu 21.08.06, 14:07
      My tez mielismy wycieczkem zakladowom ze zlomowiska do Nowego Jorku, ale do
      Grynpontu sie odwazylem pojechac.
      heheheh
    • mars_99 ten z prawej to J-23 22.08.06, 05:16
      tlumaczy wlasnie swoim kumplom z Moniek ze nie lubi brudnych,czarnych
      i innych arabow...za to przepada za zydkami z nju jorka ktorzy rzuca mu czasem jakis
      ochlap typu krissmas bounus heh.. nu i ferajna ma na znow na pento wiejskiej i Wyborowa.. widac ze mocarny z niego gieroj heh
    • crz4u Bananq, Re: Wrazenia z Greenpointu 22.08.06, 15:05
      bananq napisała:
      > Spedzilam w NYC czesc wakacji. Naturalnie poza wszelkimi atrakcjami, [...]

      A cztasz czasami swoja pocztę ?
      • olejowy.bogacz buhaha 22.08.06, 18:07
        no prosze ale menelstwo a pyskuja...
    • polonus5 Wrazenia z Greenpointu mniej zlosliwie !! 22.08.06, 18:53
      Zalety Greenpointu szczególnie się uwydatniają gdy porównujemy go z innymi
      dzielnicami, pozbawionych codziennych udogodnień. Sama to dotkliwie odczuwam,
      mieszkając wprawdzie w ładnej i zadbanej enklawie, gdzie jednak zakupy i usługi
      są poniżej krytyki. Paradoksalnie, żyjąc na górnym Manhattanie, wybieram się do
      miasta, po nieco lepszą parę rajstop, do dentysty, do księgarni, itp.
      Wybudowana przed wojną dzielnica ma wszystkie cechy, bądź sypialni, bądź
      przedmieścia, co oznacza iż wszędzie jest daleko.

      Warto więc sobie uzmysłowić dobrodziejstwa Greenpointu, gdzie wszystko jest na
      miejscu. Oto wybrany odcinek, położony pomiędzy biblioteką a przystankiem
      metra, który przemierzyłam ostatnio. Idąc z powrotem, lewą stroną Norman,
      zauważyłam klinikę dla zwierząt, sklep, ułatwiający zorganizowanie przyjęcia,
      agencję Plus, pośredniczącą w znalezieniu pracy, a także salon piękności
      Profile. Już prawie wchodziłam do metra, gdy przypomniało mi się, iż mam
      wymienić baterię w zegarku, a jest to usługa nieosiągalna w moim osiedlu-
      sypialni. Wstąpiłam więc do sklepu z biżuterią Goldport, gdzie sympatyczna
      Polka zaoferowała mi szwajcarską baterię, z zostawieniem zegarka i odebraniem
      go nazajutrz. Będę na Greenpoincie dopiero za tydzień rzekłam niepewnie. Na
      to uzyskałam radę, gdzie mogę wymienić baterię na poczekaniu. Nie raz i nie dwa
      spotkałam się tutaj z taką bezinteresowną życzliwością, a celuje w niej
      szczególnie, farmaceuta, pan Marek, z apteki położonej naprzeciwko naszej
      redakcji. Przy okazji stwierdzam, iż jest to mądra postawa, gdyż wyrabia danej
      placówce dobrą reputację.

      Jeśli mowa o życiu ułatwionym, to na pierwszym miejscu trzeba wymienić artykuły
      pierwszej potrzeby. Zaopatrzenia w żywność może każdy przybysz pozazdrościć.
      Wybór jest ogromny. Na jednym biegunie znajdują się supermarkety, jak
      Associated, czy C-Town, zaś na drugim wypada umieścić The Garden, o którym
      będzie jeszcze mowa. Środek jest imponujący. Zacznijmy więc od słynnych wędlin.
      Klienci mają tu zazwyczaj niejeden, lecz kilka ulubionych sklepów. Sama
      dokonuję najczęściej zakupów u Kiszki, zaopatrując się m.in. w kabanosy,
      kaszankę i polędwicę wieprzową: można ją przyrządzić z cebulką, ala befsztyk.
      W Staropolskim kupuję galaretkę z kurczaka, domową szynkę, gołąbki i pierogi
      owocowe w sezonie. U Stevea w Polskiej Masarni jest w garmażerii kurczak z
      rodzynkami w plastrach i kaczka z koperkiem. Zwróciłam też uwagę na bardzo duży
      sklep, urządzony rustykalnie, z okapem. Parówa Deli na Nassau ma w
      asortymencie 31 wyrobów.

      Pieczywo do wyboru i koloru. Akurat w tym przypadku moja dzielnica nie jest
      gorsza, posiadając dwie znakomite piekarnie, a także Helenę, z wypiekami na
      zapleczu. Jednakże, od czasu do czasu, zaopatruję się w sour dough, i seven
      grains w The Garden i razowe bułeczki w Rzeszowskiej, unikając słodyczy -
      trzeba dbać o utrzymanie linii. Wpadam czasem do Wedla po serduszka w
      czekoladzie z nadzieniem, które są ulubionym deserem mojego męża.

      Przepada on także za owocowym sernikiem, ptysiami, wuzetką i innymi wyrobami z
      Jasłowiczanki, prosto z pieca. Pewnego razu, zauważyłam tu aż sześć rodzajów
      sernika. Wędrując po Greenpoincie, natrafiłam na La Chocolaterie. W ładnie
      urządzonej cukierni, ze stolikami, można połasuchować na miejscu. Nie tak dawno
      temu Baskin Robins otworzył sklep z firmowymi lodami na Manhattan Ave. Skoro
      już mowa o łakociach, dodam, iż w Jutrzence nabyłam wreszcie sernik w
      proszku, firmy Delekta, produkowany w Polsce. Dzięki temu imponuję moim
      koleżankom, doskonałym sernikiem na zimno.

      Restauracje i jadłodajnie, to oddzielny rozdział. Jak na szybko puszczanej
      klatce filmowej, migają mi w oczach nazwy: Bazyliszek, Christinas, Happy End,
      Polonia, Restauracja Polska: i daleko mi do wyczerpania tej listy. Oprócz
      McDonalda są liczne pizzerie, popularna restauracja tajlandzkaczy chwalona
      Chinese Musician.

      Jestem też w pełni przekonana, iż można tutaj znaleźć każdą możliwą usługę.
      Salon kosmetyczny, czy fryzjerski spotyka się tu co krok, a świadczy to znowu o
      prosperity na Greenpoincie. Zaintrygowała mnie ostatnio Bio-mask, którą
      zobaczyłam tylko z daleka. Pozostaję jednak wierna mistrzyni nożyczek i
      właścicielce Ania Beauty Salon.

      Stwierdzam autorytatywnie, iż na Greenpoincie można bez obawy chorować i leczyć
      sobie zęby. Przypada tu bodajże najwięcej lekarzy i dentystów na tysiąc
      mieszkańców, o nazwiskach, znanych z ogłoszeń w polskiej prasie. Nie ma więc
      się co dziwić, iż jest równie dużo aptek. Nie sposób tu ominąć Murawskiego,
      założonej w 1977 roku. Sprowadza ona dużo kosmetyków z Polski (zakupiłam tu
      ostatnio bardzo dobry szampon z czarnej rzepy).W rogu mieści się placówka
      pocztowa, otwarta aż do godz. 20: 00.

      Prawie naprzeciwko mieści się Polsko-Amerykańska Apteka prowadzona przez
      życzliwe i kompetentne małżeństwo Mitków.

      Oprócz Unii Kredytowej, można korzystać z usług innych banków. Ma tu swój
      oddział Chase, Citibank, Dime Savings. W 1991 roku powstała tu dodatkowo
      placówka PEKAO, przez którą można nader dogodnie przesłać pieniądze do Polski.
      Posiada ona cztery rodzaje przekazów, począwszy od zwykłego, a skończywszy na
      ekspresowym. Przelew zwykły zajmuje od pięciu do siedmiu dni, gdyż bank w
      Polsce zawiadamia odbiorcę listownie. Przekaz ekspresowy jest realizowany w
      ciągu kilkunastu minut, od momentu nadania, zaś dodatkowa opłata wynosi 15
      dolarów. Sama firma istnieje od pół wieku i od początku posiadała swoich
      dealerów na Greenpoincie. Godziny otwarcia są bardzo dogodne. Należy tu dodać,
      iż można też skorzystać z usług Western Union, wysyłając pieniądze do Polski.
      Zaznaczam, iż obie firmy są obecne w życiu Polonii, sponsorując różne
      uroczystości i imprezy. Z natury rzeczy, Western Union, który stosunkowo późno
      wkroczył na nasz rynek, ma w tej dziedzinie, krótszą tradycję, tym niemniej
      sama inicjatywa jest godna pochwały.
      www.kurierplus.com/issues/1999/k266/kp266-03.htm
    • soup.nazi Re: Wrazenia z Greenpointu 22.08.06, 22:22
      A po vooya lazisz po zakazanych dzielnicach? I juz odpowiadam - bo jestes
      bulbonskim golasem nielegalnie rypiacym w bulbonskich gettach. Rwij kapcie
      (albo azbest) i juz. Konia obchodza wrazenia golasow ze smietnika?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka