Dodaj do ulubionych

God, I love America!

03.09.06, 03:16
Sobotnie popołudnie. Po zakupach zostawiam przez roztargnienie parasolkę na
wózku i odjeżdżam. Parking na którym ma miejsce to zdarzenie jest ogromny,
tłumy ludzi pomimo że sobota ale może dlatego że nikt specjalnie nie wyjechał
na przedłużony weekend Labor Day bo pogoda po Ernesto jest kiepska.

Parasola, niby nic, pare dolców. Wieczorem żona pyta mnie czy zabrałem z
wózka parasolkę, zmieszany mówię o kur...! Nie.

Robię test, jadę na parking sprawdzić pomimo że od zakupów minęło 6 godzin.

Na miejsce gdzie parkowałem rozglądam się, milion wózków dookoła na 5
hektarach ale nic oczywiście nie ma, wózek który miałem pewnie z 10 razy
zmienił właściciela.

Idę do Customer Service. Kobitka wręcza mi moja parasolkę i życzy miłego
weekendu.

Reszty komentowac nie muszę. God bless America!
Obserwuj wątek
    • piss.doff Re: God, I love America! 03.09.06, 03:18
      parasolka to frajer. Ja tak zostawilem raz telefon i sie znalazl po kilku
      godzinach. Za to na parkingu ciagle mi rysuja samochody mowiac ze tak jest ok.
      • jot-23 Re: God, I love America! 03.09.06, 03:20
        samochod to chvj... ja sie zastanawiam czy skozystac z zaproszenia i nie
        przejsc na islam, poki czas.
        • babette663 Re: God, I love America! 07.09.06, 01:45
          zanim przejdziesz na islam to naucz sie pisac bezblednie palancie
      • crz4u Re: God, I love America! 03.09.06, 03:23
        Odbierając parasolkę zauwazyłem że na półce z napisem "lost & found" leżały
        obok mojej parasolki damskie torebki, szeszetki i ... poftfele - cały treja
        portfeli.
    • edytkus Re: God, I love America! 03.09.06, 03:58
      a ja dzis pojechalam do mall w ktorym tydzien temu zostawilam nowa bluze corki, oddano ladnie
      zlozona z karteczka smile
      moja profesor wiosna zostawila w wagonie light rail torebke, pare godzin pozniej dostarczono ja do
      sekretariatu na wydzial smile
    • jp.hi Re: God, I love America! 03.09.06, 04:28
      Jakiez to normalne ze az glupio o tym pisac.
      Kiedys na poczatku mojej przygody z Ameryka szokowaly mnie samochody
      pozostawiane na olbrzymich parkingach z otwartymi oknami a srodku zakupy i mase
      wartosciowych rzeczy. Pisze kiedys bo do tego sie czlowiek przyzwyczaja. Kiedys
      pieczolowicie zamykalem moj samochod idac do sklepu, jeszcze sprawdzajac czy
      wszystkie drzwi zamkniete. Teraz juz nie zamykam ich bo i po co. Wygodnie i
      szybciej jest nie zamykac.
      Amerykanie sa roztargnieni i pozostawiaja wszedzie swoje telefony, zakupy,
      okulary, klucze. To codzienny widok. Do dzis jednak zastanawiaja mnie kobiety
      ktore buszujac po polkach sklepowych zostawiaja daleko w wozku swoja otwarta
      torebke z jej zawartoscia. Przeciez okazja czyni zlodzieja. Niestety to sie nie
      potwierdza w USA.
      Ktos zaraz powie ze sa takie miejsca (dzielnice) w Ameryce gdzie pozostawiona
      terebke w wozku sklepowym ktos nie odniesie do sklepu. Byc moze.

      Kiedys ktos z Polski w rozmowie powiedzial mi ze hasluje swoj telefon aby ktos
      kto ukradnie go nie mogl go uzyc. No dobrze pytam ale jak ten co znajdzie moj
      telefon, zawiadomi mnie o tym? Z tego powodu chyba nikt tu w USA nie uzywa
      hasel. Zdarzylo mi kiedys zgubic swoj telefon i to w lesie obok wodospadu.
      Poszedlem na jego top, trudna sciezka. Na szczescie ktos znalazl go i
      zawiadomil mnie znajdujac moj nr w telefonie. Nie musialem kupowac nowego.
      • bertol66 Re: God, I love America! 03.09.06, 07:49
        boże ,ja tez chcę się tam znależć!!!!!!!
      • mrsrobinson to to nic! 04.09.06, 06:39
        W latach poczatkach lat 90' spedzalam swoj miodowy miesiac na Hawajach. Moj maz
        zabral mnie na wieczorna przejazdzke i potancowke na statku wokol wysp.
        Zalozylam na siebie ekstra kiecke i ekstra bizuterie. Mialam tez miedzy innymi
        platynowa bransoletke, ktora dostalam w prezencie od mojego tescia, prawdziwe
        cacko, reczna robota w sumie warta byla kilkanascie tysiecy. Kiedy przyjechalam
        nad ranem do hotelu okazalo sie ze nie mialam bransoletki. Nie musze chyba
        pisac w jaka rozpacz wpadlam, nie dosc ze stracilam takie cacuszko, to na
        dodatek byl to prezent slubny od tescia. Do sniadania plakalam rzewnymi lzami.
        Kiedy w koncu moj maz zciagnal mnie z lozka i zeszlismy na sniadanie. Z
        recepcji podszedl pan i oddal mi przesylke. W ozdobnej kopercie czekala na mnie
        moja bransoletka. I jak tu nie kochac Ameryke?
    • bobasek_i_cala_klasa Hehehe ale mlotek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.06, 10:04
      To w Ameryce po zgubieniu parasolki gosc krzyczy o k.............?
      Dobre
      • crz4u Re: Hehehe ale mlotek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.06, 19:24
        Naucz się posty czytać cieciu a potem zabieraj głos.
        :-p
        • hotdog1 Ameryka to jest to 04.09.06, 02:01
          tu jest najlpeiej !
          • flipflap Re: Ameryka to jest to 04.09.06, 03:03
            Też mi się zdarzyło zostawić telefon w BJ's. Dowiedziałem się o tym jak kobieta
            zadzwoniła do mnie do domu. Innym razem - zgubiłem na nartach klucze. Po paru
            miesiącach, jak śniegi stopniały klucze przyszły pocztą. Nadawcą był sklep
            którego karta bonusowa była przyczepiona do breloczka.
            Swojego czasu pojechałem ze swoim kilkuletnim synem i z psami do parku. Przez
            pomyłkę zamiast zamknąć drzwi, nacisnąłem automatyczne otwarcie. Przez parę
            godzin tylnie lewe drzwi w moim minivanie były otwarte - NIC nie zgineło.

            Dla odwiedzających mnie z Polski - takie sytuacje są ewenementem. Tak samo jak
            nie zamykanie garażu, drzwi do domu czy do samochodu.
    • piss.doff Re: God, I love America! 04.09.06, 03:51
      dzisiaj rozmawiam z kolega kolo mojego auta, on zaglada do srodka i mowi: ty,
      pieniadze trzymasz na siedzeniu? Zagladam, rzeczywiscie, 2dwie stowy w leza w
      kopercie, tak ze widac ze pieniadze z banku. Jezdze tak od kilku dni, casem
      auto bylo otwarte na parkingach. Ale, innym razem tak zostawilem z jakimis
      zakupami i co? Podpieprzyli wszystko pod praca!
      • sascar Re: God, I love America! 04.09.06, 06:15
        Poszedlem kiedys do "lakierni' i zakupilem 2 klementynkowe Svedki. Wsadzilem
        do bagaznika i pojechalem robic jeszcze jakies zakupy. Po jakiejs godzinie
        wracam do domu i w garazu otwieram bagaznik, a tu klementynkowa zupka. Swedka
        sie o Swedke pierdykla i szlag trafil. Wsciekly mowie do zony, ze musze do
        sklepu jechac i wymienic bo mi sie potluklo. Zona mimo, ze od 12 lat w Stanach
        mowi wariat chyba jestes, napewno ci wymienia. Pojechalem i mowie gosciowi, ze
        mi sie dwie Swedki zbily i ze szklo jest w bagazniku. On mowi "no to idz i
        sobie wez dwie nowe butelki". Ja mowie, a stluczek zobaczyc nie chcesz? On na
        to, nie no przeciez powiedziales, ze sie potlukly. GOD, I LOVE AMERICA!!!
        • hotdog1 Re: God, I love America! 04.09.06, 06:29
          a co to sa SVEDKI??? ,ja znam Smirnoffy ,to ze dostales za darmo te ktore
          potlukles ,to takie bajki opowiadaj wnukom a nie tu
          ,mieszkam juz w Ameryce od 3 miesicy i jeszcze nigdy nie slyszalem zeby dali
          cos za darmo.powiedz to koniowi na ucho
          • sascar Re: God, I love America! 04.09.06, 07:09
            Drogi hotdogu1,
            Juz od 3 miesiecy mieszkasz w Ameryce, lol, nie mow. To powinienes wyklady o
            Ameryce robic w bulandii na uczelni. O i jeszcze jedno, ty nie mieszkasz w
            Ameryce tylko w polskim getto gdzies na Jackowie albo Greenpoincie. Jak juz
            pomieszkasz w tej Ameryce z powiedzmy ze 4 miesiace i moze pojedziesz odwiedzic
            jakies stany gdzie nie mowi sie w sklepach monopolowych po polsku to wtedy
            pogadamy.
          • jp.hi Re: God, I love America! 04.09.06, 07:22
            Tzn ze sa tu tacy ktorzy mieszkaja 12 lat w USA i jej nie znaja.
            To o czym wyzej ktos napisal mnie wcale nie dziwi. Po pierwsze tu jest zasada
            ze klientowi sie wierzy i skoro mowi ze tak bylo to znaczy ze tak bylo. Sklep
            boi sie ze klient moze powiedziec, ze to sklep zle zapakowal a to moze
            naszarpnac dobra opinie sklepu. Za drobne $20-$30 nikt nie bedzie ryzykowal.
            Po drugie jak placisz karta kredytowa (zakladam ze dobra) to zakupy sa
            ubezpieczone az do domu. Sklep wymieni zbity wazon lub bank odda pieniadze.
            To jest zapisane w polisie karty. Wystarczy sie z tym zapoznac.

            Generalnie rzecz biorac kazdy wiekszy sklep w USA przesciga sie w
            udogodnieniach bo to przyciaga klientow. Np w Costco mozesz zwrocic niemal
            kazdy zakupiony towar w przeciagu 6 miesiecy. Moze on byc mocno uzywany i nawet
            nie wyczyszczony. W Walmart i wielu innych - do 3 miesiacy przyjmuja wszystko
            bez slowa, bez pytan, itd.

            Takich przykladow zbitych nawet w domu rzeczy i wymienionych w sklepie znam
            setki. Kiedys sam niechcacy rozbilem plastikowy pojemnik odkurzacza Dyson za
            $500 i wymienilem caly odkurzacz w Sears bez problemow.
            • jp.hi Re: God, I love America! 04.09.06, 07:45
              Wlasnie rozmawialem na ten temat z zona. Ona przypomina sobie jak kiedys robila
              zakupy z naszym lokalnym sklepie. Miedzy innymi kupila ciasto Tiramisu, cos ok
              $11. Kupowala rano a wieczorem zauwazyla, ze tego ciasta w lodowce niema.
              Domyslila sie ze zostawila w sklepie. Pojechala wiec do sklepu i mowi ze rano
              zaplacila ale nie zabrala, moze ktos inny przez nieuwage zabral albo obsluga
              wlozyla do innego koszyka. Kasjerka na to, prosze sobie wziac drugie.

              Innym razem z kolezanka pojechaly do MC Donalda (drive thru). Zamowily dwa
              meals i odjechaly. Po chwili kolezanka zorientowala sie ze bulka nie jest taka
              jaka zamawiala. Wrocily i mowia ze nastapila pomylka. Kobieta z obslugi
              poprosila zeby stanely z boku, ze zaraz ktos przyniesie. Chlopak a MCD
              przyniosl zamiast jednego, dwa prawidlowe zestawy. Nie wypadalo odmowic. Tak ze
              i pies sie ucieszyl smile
              • mrsrobinson Re: God, I love America! 04.09.06, 08:44
                Kiedy pierwszy raz pojechalam do Polski po dlugim juz okresie nieobecnosci,
                pamietam, ze zawsze myslalam, ze jak cos kupie, to inna rzecz dostane za darmo.
                Co w wypadku kupowania w USA na przyklad perfum i drogich kosmetykow jest dosc
                mila niespodzianka. Nic takiego w Europie nie ma, centusie a na dodatek
                sprzedaja marne rzeczy. Wszystko, co ma jakas jakosc eksportuja do USA!
                • jp.hi Re: God, I love America! 04.09.06, 09:08
                  Mowiac o tym przypomina mi sie Safeway (chyba kanadyjski) w ktorym jest to
                  czesta praktyka. Dla przykladu placisz za opakowanie 36 jajek to drugie
                  opakowanie jest za darmo. Tylko ile jest takich ludzi ktorzy nie biora tego
                  drugiego opakowania bo to dla nich jest za duzo. Kto pomysli ze sa glupi.
                  • mrsrobinson Re: God, I love America! 04.09.06, 09:56
                    Z jedzeniem to juz chyba wielka przesada. Kto zjada 36 jaj? A kto zjada 72 jaja
                    na miesiac, powiedzmy? 4 osobowej rodzinie jedzacej zgodnie ze zdrowymi
                    zasadami,wystarczy 20 jaj na miesiac. Cyli po 5 jaj na tydziec na rodzine. Nie
                    wiecej inaczej sa klopoty z cholesterolem.
                    • jp.hi Re: God, I love America! 04.09.06, 10:37
                      I slusznie ty bys tych darmowych jajek nie wziela. Chodzi mi jednak nie o te
                      jajka o ta "glupote" amerykanow, ze nie biora jak nie potrzebuja.
                      Mozna przeciez podzielic sie z dalsza rodzina, sasiadem, itd.
                      • piss.doff Re: God, I love America! 04.09.06, 13:17
                        ja bym te jaja chetnie od ciebie wzial. Paczke prl-owska tez, ktos wie gdzie
                        siemozna na taka zalapac?

                        Tak sie zastanawiam czy moze wprowadzic taka sama regule zwrotow na ebay? A
                        wiec: unconditional return policy przez 6 miesiecy. Ciekawe ile czasu musialbym
                        spedzic na zadaniu zwrotow oplat z ebay? I czy jedno biuro do prowadzenia spraw
                        wystarczyloby mi? Bo o zyskach z tego bazaru tochuba juz nie ma co mowic.
                        • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 03:33
                          Zauwaz, ze wszystkie te sklepy ktore daja dlugie terminy zwrotow i nie pytaja o
                          powod zwrotu a takze nie pytaja o imie czy telefon zwracajacego sa
                          najbogatszymi sieciami sklepow w Ameryce. Jak widac idzie to w parze. Dowodem
                          tego moze byc Sears ktory wprowadzil ostatnio male oplaty za zwroty drogiej
                          elektroniki (komputery, plazmy, itd) po czym stracil klientow. Trudno mu bedzie
                          teraz odbudowac dobra reputacje.

                          Amerykanie wola kupic i mierzyc w domu. Kupic i sprawdzic w uzyciu czy warto to
                          trzymac. Amerykanin przez to, ze niema poczucia zagrozenia przed tym ze kupi
                          nietrafnie, kupuje wszystko i wszedzie. Najczesciej pozniej zapomina lub mu sie
                          nie chce tego zwracac.
                          A dla sklepu. Ten czas w ktorym sklep obraca naszymi pieniedzmi pokrywa
                          ewentualne straty wynikajace z przyjmowania rzeczy juz nie nowych.
          • piss.doff Re: God, I love America! 04.09.06, 13:09
            hotdog, ja tez nie wiem co tosa svedki i boje sie zgadywac bo a nuz to jest TO?
            W kazdym razie takie sytuacje jak opisala sascar zdarzaly mi sie wielokrotnie
            tylko ze nie z tymi 'svedkami'. moze na szczescie?


            hotdog1 napisał:

            > a co to sa SVEDKI??? ,ja znam Smirnoffy ,to ze dostales za darmo te
            ktore
            >
            > potlukles ,to takie bajki opowiadaj wnukom a nie tu
            > ,mieszkam juz w Ameryce od 3 miesicy i jeszcze nigdy nie slyszalem zeby dali
            > cos za darmo.powiedz to koniowi na ucho
    • donk Re: God, I love America! 04.09.06, 23:04
      heheheh
      No jak siem z kieleckiego pochodzi, to jak ci parasola w sklepie nie zapierd....
      to siem juz szczenscie do ciebie usmiechnelo.
      heheh
      • cagligostro Re: God, I love America! 05.09.06, 11:06
        no to macie raj w tej ameryce...nikt nie kradnie parasolek,jajka prawie za
        darmo i samochod otwarty zostawic mozna.zabieram paszport, kupuje bilet i
        lece,moze jeszcze w promocji drugi dostane no bo w ameryce jak cos sie kupuje
        to i prezenty sie za to dostaje.tylko po h... mi tyle jajek,a z doswiadczenia
        wiem ze jak cos jest za darmo to malo warte.a co do samochodow w lesie to tam
        zazwyczaj zlodziei nie ma.sprobuj powtorzyc numerek w lax albo nyc...God how i
        love dumb people.
        • crz4u Re: God, I love America! 05.09.06, 19:30
          cagligostro napisał:
          > no to macie raj w tej ameryce...nikt nie kradnie parasolek,jajka prawie
          > God how i love dumb people.

          He he he, You dumbass!
          tongue_out
        • babette663 Re: God, I love America! 07.09.06, 02:09
          cagligostro napisał:

          > no to macie raj w tej ameryce...nikt nie kradnie parasolek,jajka prawie za
          > darmo i samochod otwarty zostawic mozna.zabieram paszport, kupuje bilet i
          > lece,moze jeszcze w promocji drugi dostane no bo w ameryce jak cos sie kupuje
          > to i prezenty sie za to dostaje.tylko po h... mi tyle jajek,a z doswiadczenia
          > wiem ze jak cos jest za darmo to malo warte.a co do samochodow w lesie to tam
          > zazwyczaj zlodziei nie ma.sprobuj powtorzyc numerek w lax albo nyc...God how
          i
          > love dumb people.

          nic dodac nic ujac- wyjales mi czlowieku slowa z ust, a ja nie musze jechac za
          ocean, w Belgii juz 25 lat nie zamykam garazu ani samochodu ani w dzien ani w
          nocy ale wiem ze do czasu, bo Liége 12 km i zlodziei coraz wiecej, a tak na
          marginesie - prawie wszyscy co sie wypowiadaja w "god i love america" -to w
          dzielnicy w ktorej mieszkaja ilu straznikow i kamer pilnuje tych parkingow i
          pootwieranych garazy i bizuterii na kopy?????????????? Amerykance z
          przeceny!!!!!!!!!!!!
      • ontarian Re: God, I love America! 05.09.06, 16:44
        donk napisała:

        > to siem juz szczenscie do ciebie usmiechnelo.
        do ciebie to sie szczenscie usmiecha, jak maciora piardnie
        przynajmniej, zamiast w dupie siedziec, na wolnosci troche polatasz
        hehe
    • waldek.usa Bardzo ladnie...pytanie nie na temat ponizej 05.09.06, 18:12
      www.afn.org/~afn05319/me.html
      ► inkarnacja???


      Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
    • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 01:13
      Ciekaw jestem czy w sklepach w Europie wydaja tzw "rain checks" ktore sa bardzo
      popularne w sklepach USA. T.j. mozliwosc kupna towarow ktore byly w cenach
      promocyjnych a ktorych zabraklo w dniu promocji w tej samej cenie po np
      tygodniu, dwoch czy miesiacu.
      Ja np. wziolem taki czek na moja ulubiona szwajcarska czekolade o smaku
      pomaranczowym ktora byla tydzien temu sprzedawana za pol ceny a ktorej jak
      przyszedlem do sklepu juz nie bylo. Majac ten raincheck kupie ja z nastepnej
      dostawy (limit 10 na osobe).


      I jeszcze male wyjasnienie. Obnizki cen w sklepach USA nie wynikaja z nizszej
      jakosci czy uplywu terminu waznosci. Sa to pelowartosciowe towary najwyzszej
      jakosci. Obnizki robione sa poto aby sprzedac szybciej i wiecej. Obnizki
      najczesciej stosowane sa do towarow najbardziej chodliwych. Obawiazuje tu
      zasada sprzedac taniej i wiecej. W sumie zysk jest wiekszy. Czasem sklep nie
      zarabia nic albo traci na jednym produkcie ale przez to przyciaga klientow.
      Oczywiscie sa obnizki tez wtedy gdy sklepowy system koputerowy sygnalizuje ze
      danego towaru jest nadmiar w magazynach. Wzglednie wtedy gdy producent oferuje
      lepsza cena i nowszy produkt.
      Generalnie tych powodow jest wiele ale prawie nigdy ze wzgledu na jakosc
      towaru. Towarow przeterminowanych czy o zlej jakosci tu nie wolno sprzedawac.
      • zeberdee24 Re: God, I love America! 06.09.06, 01:21
        Nie wiem jak inni - ale w naszych sklepach(jeszcze mała sieć ale rośnie) część
        towarów idzie stale 'po kosztach', nie są to rzeczy na których zarobilibyśmy
        kokosy, wartość marketingowa takiej akcji jest wyższa niż wartość zysku w
        liczbach bezwzględnych .
      • corgan1 Re: God, I love America! 06.09.06, 01:31
        > Obnizki robione sa poto aby sprzedac szybciej i wiecej.
        A potem kupujecie tyle czekolad, chipsów i innego g..wna, żrecie bo więcej i
        taniej i wyglądacie jak wieloryby.... >smile)
        • crz4u Re: God, I love America! 06.09.06, 02:12
          corgan1 napisał:
          > A potem kupujecie tyle czekolad, chipsów i innego g..wna, żrecie bo więcej i
          > taniej i wyglądacie jak wieloryby.... >smile)

          Kurna, jakbym słyszał swoja teściową. tongue_out
      • piss.doff Re: God, I love America! 06.09.06, 02:38
        zta swiezoscia to cinsie tylko tak wydaje bo zysk przeslania ci zdolnosc
        myslenia. Poza tym masz zerowe pojecie o tym jak pracuje sklep i co to jest
        rotacja.

        Ten ekspert z malej sieci po kosztach: top co wy wyrabiacie w swoich sklepach
        to jest straszne. Nie dajcie sie tylko zlapac na przelepianiu naklejek na
        miesie!

        z ta czekolada to uwazaj zebys nie polamal zebow na desce. Z Polski kazdy
        wywiozl madrosc ludowa ze najlepsza czekulada to ze szwajcu.



        jp.hi napisał:

        > Ciekaw jestem czy w sklepach w Europie wydaja tzw "rain checks" ktore sa
        bardzo
        >
        > popularne w sklepach USA. T.j. mozliwosc kupna towarow ktore byly w cenach
        > promocyjnych a ktorych zabraklo w dniu promocji w tej samej cenie po np
        > tygodniu, dwoch czy miesiacu.
        > Ja np. wziolem taki czek na moja ulubiona szwajcarska czekolade o smaku
        > pomaranczowym ktora byla tydzien temu sprzedawana za pol ceny a ktorej jak
        > przyszedlem do sklepu juz nie bylo. Majac ten raincheck kupie ja z nastepnej
        > dostawy (limit 10 na osobe).
        >
        >
        > I jeszcze male wyjasnienie. Obnizki cen w sklepach USA nie wynikaja z nizszej
        > jakosci czy uplywu terminu waznosci. Sa to pelowartosciowe towary najwyzszej
        > jakosci. Obnizki robione sa poto aby sprzedac szybciej i wiecej. Obnizki
        > najczesciej stosowane sa do towarow najbardziej chodliwych. Obawiazuje tu
        > zasada sprzedac taniej i wiecej. W sumie zysk jest wiekszy. Czasem sklep nie
        > zarabia nic albo traci na jednym produkcie ale przez to przyciaga klientow.
        > Oczywiscie sa obnizki tez wtedy gdy sklepowy system koputerowy sygnalizuje ze
        > danego towaru jest nadmiar w magazynach. Wzglednie wtedy gdy producent
        oferuje
        > lepsza cena i nowszy produkt.
        > Generalnie tych powodow jest wiele ale prawie nigdy ze wzgledu na jakosc
        > towaru. Towarow przeterminowanych czy o zlej jakosci tu nie wolno sprzedawac.
        • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 03:00
          Widzisz prosty czlowieku, ja tu nie o czekoladzie czy jajkach tylko o zasadach.

          Narazie nikt nie odpowiedzial mi czy w Europie popularne sa rain checks?
          • piss.doff Re: God, I love America! 06.09.06, 05:06
            a do tego juz niedowidzisz. twoje zasady z rain check sa smieszne. wstydzilbys
            sie tu pisac o jakims kwicie na pasztetowa no ale jak dopiero co wyladowales
            na ziemie obiecanej to rozumiem.
            • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 19:49
              Moje zasady? To ma byc dowcip?
              Mieszkasz w USA i nie wiesz co to rain check? Poczytaj tutaj.
              en.wikipedia.org/wiki/Rain_check
              couponing.about.com/cs/aboutcouponing/a/raincheck.htm
              www.randomhouse.com/wotd/index.pperl?date=19990629
              Jak widzisz rain check jest znany w Ameryce juz od 1880 roku.
              Mieszkasz w tym kraju nie znajac kultury, obyczajow ani prawa tego kraju.
              Pozniej taki ignorat pisze, ze mu sie Ameryka nie podoba.
              • babette663 Re: God, I love America! 07.09.06, 02:34


                jp.hi napisał:

                > Moje zasady? To ma byc dowcip?
                > Mieszkasz w USA i nie wiesz co to rain check? Poczytaj tutaj.
                > en.wikipedia.org/wiki/Rain_check
                > couponing.about.com/cs/aboutcouponing/a/raincheck.htm
                > www.randomhouse.com/wotd/index.pperl?date=19990629
                > Jak widzisz rain check jest znany w Ameryce juz od 1880 roku.
                > Mieszkasz w tym kraju nie znajac kultury, obyczajow ani prawa tego kraju.
                > Pozniej taki ignorat pisze, ze mu sie Ameryka nie podoba.

                nie ignorat tylko ignorant!!!!!!!!!!!!!!!
          • babette663 Re: God, I love America! 07.09.06, 02:33
            jp.hi napisał:

            > Widzisz prosty czlowieku, ja tu nie o czekoladzie czy jajkach tylko o
            zasadach.
            >
            > Narazie nikt nie odpowiedzial mi czy w Europie popularne sa rain checks

            jak to popularne?????????NORMALNE!!!!! skoro w reklamie zapewniaja, ze za taka
            a taka cene sprzedaja towar w ciagu 2 tygodni to niezmiernie rzadko sie zdarza
            ze tego towaru zabraknie, i nawet za miesiac a ta rzecz, ktorej nie starczylo,
            klient otrzyma za cene jaka byla w reklamie, mimo iz na sklepie cena juz jest
            wyzsza, ale czekolad to napewno nie zabraknie, jest pod dostatkiem i co
            najwazniejsze Amerykanie ci prawdziwi /nie ci z przeceny/ placa za jedna
            czekoladke, wielkosci czekoladki z bombonierki, 1dolara ZA SZTUKE - do
            wiadomosci "GODIWA" made in Belgium s.v.p.
            • jp.hi Re: God, I love America! 07.09.06, 06:15
              babette663 napisała:

              > jp.hi napisał:
              >
              > > Widzisz prosty czlowieku, ja tu nie o czekoladzie czy jajkach tylko o
              > zasadach.
              > >
              > > Narazie nikt nie odpowiedzial mi czy w Europie popularne sa rain checks
              >
              > jak to popularne?????????NORMALNE!!!!! skoro w reklamie zapewniaja, ze za
              taka
              > a taka cene sprzedaja towar w ciagu 2 tygodni to niezmiernie rzadko sie
              zdarza
              > ze tego towaru zabraknie, i nawet za miesiac a ta rzecz, ktorej nie
              starczylo,
              > klient otrzyma za cene jaka byla w reklamie, mimo iz na sklepie cena juz jest
              > wyzsza, ale czekolad to napewno nie zabraknie, jest pod dostatkiem i co
              > najwazniejsze Amerykanie ci prawdziwi /nie ci z przeceny/ placa za jedna
              > czekoladke, wielkosci czekoladki z bombonierki, 1dolara ZA SZTUKE - do
              > wiadomosci "GODIWA" made in Belgium s.v.p.



              Piszesz nie na temat. Wystarczylo kliknac na linki ktore podalem a dowiedzial
              bys sie co to "rain check". Juz wiem ze to funkcjonuje tylko w USA.
      • babette663 Re: God, I love America! 07.09.06, 02:17
        jp.hi napisał:

        > Ciekaw jestem czy w sklepach w Europie wydaja tzw "rain checks" ktore sa
        bardzo
        >
        > popularne w sklepach USA. T.j. mozliwosc kupna towarow ktore byly w cenach
        > promocyjnych a ktorych zabraklo w dniu promocji w tej samej cenie po np
        > tygodniu, dwoch czy miesiacu.
        > Ja np. wziolem taki czek na moja ulubiona szwajcarska czekolade o smaku
        > pomaranczowym ktora byla tydzien temu sprzedawana za pol ceny a ktorej jak
        > przyszedlem do sklepu juz nie bylo. Majac ten raincheck kupie ja z nastepnej
        > dostawy (limit 10 na osobe).
        >
        >
        > I jeszcze male wyjasnienie. Obnizki cen w sklepach USA nie wynikaja z nizszej
        > jakosci czy uplywu terminu waznosci. Sa to pelowartosciowe towary najwyzszej
        > jakosci. Obnizki robione sa poto aby sprzedac szybciej i wiecej. Obnizki
        > najczesciej stosowane sa do towarow najbardziej chodliwych. Obawiazuje tu
        > zasada sprzedac taniej i wiecej. W sumie zysk jest wiekszy. Czasem sklep nie
        > zarabia nic albo traci na jednym produkcie ale przez to przyciaga klientow.
        > Oczywiscie sa obnizki tez wtedy gdy sklepowy system koputerowy sygnalizuje ze
        > danego towaru jest nadmiar w magazynach. Wzglednie wtedy gdy producent
        oferuje
        > lepsza cena i nowszy produkt.
        > Generalnie tych powodow jest wiele ale prawie nigdy ze wzgledu na jakosc
        > towaru. Towarow przeterminowanych czy o zlej jakosci tu nie wolno sprzedawac.



        normalnie ze zabraklo, szwajcaria jest krajem, gdzie sie je naturalnie jak to
        tylko mozliwe, a ze ci smakowala ta czekolada to jestem pewna, nie miala smaku
        silikonu jak wszystko w USA, a pozatym to dziwne ze ameryka majac ogromne
        plantacje pomaranczy na Florydzie nie robi czekolady pomaranczowej??a podobno
        tam wszystkiego wbrod
    • viper39 Re: God, I love America! 06.09.06, 03:54
      w swiecie gdzie wszystko jest w zasiegu reki (czyli kazdy moze to miec bez
      problemu, i.e., parasolka, zegarek, kasa, itd) wartoscia staje sie np
      uczciwosc, co mozna wyczytac w waszych relacjach ze swiata.... bo w takim
      swiecie latwo jest byc uczciwym, bo w takim swiecie nie oplaci sie byc nie
      uczciwym, proste

      w Polsce uczciwosc jest mniej popularna z wielu wzgledow, jeden to taki -
      spoleczenstwo jest ubozsze

      im biedniejszy kraj tym tzw "przetrwanie" jest ciezsze, a wiec i wartosci sie
      zmieniaja
      psychologia sie klania....
      • prawdziwawadera2 Re: God, I love America! 06.09.06, 04:45
        Znowu sie ubawilam. Coz za hymny pochwalne na czesc Ameryki.
        W wielu przypadkach jest tak jak opisujecie. Ja opisze druga strone medalusmile)
        Pathmark-stoje przy stoisku z rybami i patrze a obok ekspedientka "pakuje"
        wedzone ryby po 2 na steropianek, szykujac do "foliowania" Zaintrygowalo mnie
        to, ze ta pani otwiera paczuszki juz zapakowane, wyjmuje jedna rybke i w jej
        miejsce wklada rybke z duzego pudla pelnego ryb. Po chwili domyslajac sie co
        robi, wzielam jedno opakowanie rybek , ktorego jeszcze nie otwarla i okazalo
        sie dokladnie to o czym myslalam. Termin waznosci konczyl sie w tym wlasnie
        dniu.Po co to robila, chyba wszytskim jasne.
        Podeszlam do "pani" i grzecznie zapytalam dlaczego to robi , odp, ze robi to co
        jej kazano. Zatem udalam sie do "kierownika" sklepu.Z glupim zdziwieniem,
        powiedzial, ze nie wierzy. Zaprosilam go w miejsce gdzie "pani" to robila
        i....... okazalo sie, ze pani zwinela majdan i znikla. Zaczela sie glupia
        dyskusja miedzy mna a kierownikiem po czym machnelam na niego reka , mowiac, ze
        starcil klienta na co odp.ze jest mu przykro i odszedlsad
        Przypadki cen: inne ceny na stoisku inne w computerowych kasach/ szczegolnie na
        towary "an sale". Kiedy zwrocialm na to uwage i zazadalam bym ten towar dostala
        za darmo zgodnie z polisa kazdego sklepu, ku mojemu zaskoczeniu uslyszalam, ze
        owszem taka polisa obowiazuje gdy pomylke zrobi czlowiek a nie komputer. Nie
        bede "opowiadac " dlaszej dyskusjii , napewno sobie reszte dospiewacie.
        "Bay one gat one free" jest czesto stosowane.Natomiast z tymi prezentami sie
        nie zgadzam. Owszem jak kupujesz drogi perfum, CZASAMI dostaniesz malutka
        fioleczke "sample" za darmo. Najczesciej jak sa jakies nowe perfumy w
        spzredazy. Sklepy robia to dla reklamy. Czesto stoja buteleczki perfum, ktorymi
        mozesz sie "spryskac" lub prysnac ra reke dla sprawdzenia zapachu.Nie spotkalam
        sie, zeby w prezencie ktos mi dal 2-gi perfum o takiej samej pojemnosci. Czesto
        kupuje perfumy w Macys, zadko jednak mi sie zdaza, zeby dostac nawet sample za
        darmo. Dostane jak sie upomne o to. Sample "panie eksepdientki" pewnie maja dla
        siebie i swojej rodziny.
        Z rzeczami znalezionymi, owszem w 60% tak jest jak piszecie- chociaz to tez
        nie jest regula! Czyli uogolniajac, nie jest tak cudwonie jak tutaj probujecie
        to przedstawiac! Kiedys podsluchalam rozmowe 2-ch Polek. Znajomych z kosciola.
        Jakzesz "rzesiscie" opowiadaly sobie jak to na "fleemarket"kradly a jak sie
        cieszyly przy tym. Chyba dlatego, ze sie im udalo! Zatem, te parasolki, klucze
        i inne rzeczy gdyby wpadly w rece naszych rodakow, bylyby juz histroia w
        Waszych zyciorysach! Hehehe- Svedka!!!! Dobre. To najtansza wodka jaka
        spotkalam w "Likerniach"/, ktos tutaj uzyl tego slowa- podobalo mi siesmile))
        Kurczaki, ktos sie naprawde "dorabia" jeszczesmile)Gratuluje!
        No i w ta stluczke w samochodzie i wymiana na 2 "nowe butelki" tez nie bardzo
        wierze! Hindus by sobie dal j.. ogolic zanim by Ci dal 2 butelki wodki za
        darmo!!!! Sprobuj u niego starcic wino za 5 dol- zobaczysz czy za nie nie
        zaplacisz! Nie przesadzajcie z ta piekna Ameryka. Jest tutaj dobrze- ale nie
        tak "swietliscie" jak opisujecie! Przykladow, zeby Was skontrowac moge mnozyc-
        mysle, ze tyle wystarczy!
        Pozdrawiam
        Mycha
        • jot-23 Re: God, I love America! 06.09.06, 04:57
          tluk spod Lomrzy strikes again....


          "fleemarket" , yob tvoyu mat'....
          • prawdziwawadera2 Re: God, I love America! 06.09.06, 05:07
            I tylko tyle?
            To ja sie tyle napisaslam a ty na latwizne jak zwyklesmile))))
            Mimo to pozdrawiam
            wadera
            • prawdziwawadera2 Re: God, I love America! 06.09.06, 05:17
              lol.....dodaje TE forum do ulubionych!
              smile)))))))))))))
              TE forum tez nalezy do moich ulubionych.
              Wiesz dlazcego?
              Bo najsmiejszniejszy film "Flip-Flap:i najglupszy "Dummy and Dummer"jest mniej
              smieszny i mniej glupi jak Wy!!!!
              Pozdrawiam
              • piss.doff Re: God, I love America! 06.09.06, 07:26
                ee, tam, nie powinnas byla pic piatego drinka.
        • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 06:15
          Mam to szczescie, ze nie znam takiej Ameryki jak to probuje przedstawic wadera.
          Nigdy nie uwierze w ta historyjke z rybami. To nie moglo sie zdarzyc w zadnym
          renomowaneym sklepie USA. Moze to moglo sie zdarzyc w jakims malym sklepiku w
          biednej dzielnicy. Nigdy nie jezdze do takich dzielnic i nigdy nie wchodze do
          takich sklepikow.
          Jakis hindus, nieuczciwe dwie Polki i to ma byc obraz Ameryki.

          Natomiast rozmowa z menadzerem zawsze bedzie zalezna od tego kto z tym
          menadzerem rozmawia.
          Jakie to szczescie ze nie musze obcowac z takimi ludzmi.
          • piss.doff Re: God, I love America! 06.09.06, 07:29
            ty nie uwierzysz nigdy w historie z rybami? I ty sie dziwisz ze cie op..dalam
            za kazdym razem w ramach przyspieszonego doksztaltu? Lobudzta siem ojciec!
            • jp.hi Re: God, I love America! 06.09.06, 08:21
              Tobie tez zdarza ci sie kupic smierdzace ryby?
              To tak jak tej bogatej pani, ktora zainwestowala w rozum i ktorej tu nikt do
              piet nie dorasta smile Pasujecie do siebie.
        • flipflap Bay one gat one free 06.09.06, 06:43
          Kij z Pathmark -em
          Ty mnie tam ciotka powiedz jak ty się z managerem dogadałaś?

          pewnie tak:
          tu fisz, mówię wyraźnie ryby, śmierdzom zatykając nos, wskazujesz na jedyny
          znajomy obiekt w okolicy czyli na mopa.

          Tak na koniec to wytłumacz mi gdzie ja mogę dostać one Bay and drugą za friko.
          • ratpole Tum orou wczoraj, tu dej wyplata 06.09.06, 07:23
            > tu fisz, mówię wyraźnie ryby, śmierdzom zatykając nos, wskazujesz na jedyny
            > znajomy obiekt w okolicy czyli na mopa.

            Mlociara okielznala obcy jej jezyk
            Ja to ja nawet, wsiure, lubie.
            Jest taka autentyczna, hehehe
          • prawdziwawadera2 Re: Bay one gat one free 06.09.06, 07:25
            Ja od pisania mam adwokata, pieniadze mam zainwestowane a rozum w glowie!!!
            Wy nic z tych rzeczy, stad te glupoty, ktore tutaj wypisujeciesmile)))))
            Dowartosciowujecie sie kosztem biednych Polakow - Jacy wy bogaci , nazarci i
            napici / Svedkasmile)))/ w stosunku do glodnych polskich dzieci i staruszkow,
            ktorzy nie maja pieniedzy zeby lekarstwo wykupicsad(
            Jak to Ameryka praworzadna w stosunku do tego co sie w Polsce dzieje.
            Dobrze sie czujecie prawda, jestescie ponad!!!!
            Jestescie glupie ciecie!!!!!!
            Ja u takich jak wy moge byc ciotka, baba od mopa, glupia i czym tam jeszcze-
            wiem, ze tez w ten sposob sie dowartosciowujecie!
            A ja wam juz nieraz mowilam, zescie mi do piet nie dorosli pod zadnym
            wzgledem!!!!!!!
            I piszcie te glupstwa tutaj, piszcie bo gdybyscie to pisali w innym miejscu
            kazdy kto by Was czytal napisalby o was to samo co ja, tylko duzo wczesniej!
            Milej zabawy zycze- "amerykanskie"glupie cwoki!
            Pozdrawiam i wspolczuje
            Wadera
            • piss.doff Re: Bay one gat one free 06.09.06, 07:30
              a nie mowilem zebys nie pila?!
              • prawdziwawadera2 Re: Bay one gat one free 06.09.06, 07:44
                Wlasnie mi sie Svedka skonczyla, "pdrzuc"nastepna 0.75 - wiem, ze masz bo
                ciebie na Svedke stac!smile)))))))))))))
                Gratuluje, bo sa jeszcze tansze wodki i w mniejszych butelkachsmile)))).
                Z pozdrowieniem
                Wadera
                • ratpole Re: Bay one gat one free 06.09.06, 13:35
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > Gratuluje, bo sa jeszcze tansze wodki i w mniejszych butelkachsmile)))).

                  Dobrze jest zagryzc stara, smierdzaca ryba z Ma's & Pa's Corner Heaven, hehehe
                • piss.doff Re: Bay one gat one free 06.09.06, 16:12
                  ja nawet nie wiem co to svedka. Jakas d. do molestowania?
                • babette663 Re: Bay one gat one free 07.09.06, 02:53
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > Wlasnie mi sie Svedka skonczyla, "pdrzuc"nastepna 0.75 - wiem, ze masz bo
                  > ciebie na Svedke stac!smile)))))))))))))
                  > Gratuluje, bo sa jeszcze tansze wodki i w mniejszych butelkachsmile)))).
                  > Z pozdrowieniem
                  > Wadera


                  Wadera ty nie zrozumialas - te Svedki to zwyczajne polskie "alpagi"
                  albo "patykiem pisane" w Polsce byly po 19 zl jak sie nie myle a w ameryce za
                  dolary to ladniej brzmi- babette
            • harlista Re: Bay one gat one free 06.09.06, 13:12
              czy "prawdziwawadera2 " to nie nowe kolejne wcielenie "nadau"
              Jakos elokwencja tej "suki nr 1 " i jezyk bardzo podobny
              • ratpole Re: Bay one gat one free 06.09.06, 13:39
                harlista napisał:

                > czy "prawdziwawadera2 " to nie nowe kolejne wcielenie "nadau"
                > Jakos elokwencja tej "suki nr 1 " i jezyk bardzo podobny

                Nie, to bezczelna dziewka od krow, ktora cudem znalazla sie w Ameryce i
                dorobila majatku prowadzac klinink biznes z polskimi klinink lejdis, ktore
                zwalniala bez wyplaty po "okresie probnym"
              • prawdziwawadera2 Re: Bay one gat one free 06.09.06, 14:33
                do swojej zony tez tak mowisz? Napewno tak, skoro na codzien takiego
                slownictwa uzywaszsad
                Aaaaaaaaa, zapomnialam- kiedys pisales, zes rozwiedziony!
                teraz wiem z jakiego powodu cie kopla!
                I tak dlugo wytrzymala twoje chamstwo!
                Z takim chrakterkiem bedziesz single for ever!!!!!
                Wadera
                • harlista prawdziwa suka 06.09.06, 15:23


                  Ja widac twoja inteligencja nie przekracza inteligencji walka do ciasta.
                  "Aaaaaaaaa, zapomnialam- kiedys pisales, zes rozwiedziony!"
                  Masz jakies przewidzenia, moze delirium tremens. Postawie ci wagon twojej
                  ulubionej wodki jak mi to znajdziesz smile

                  jezeli dobierasz sobie nicki to powinnas przynajmniej wiedziec co to znaczy.
                  "Wadera" - samica (suka) wilka.
                • piss.doff Re: Bay one gat one fri 06.09.06, 16:14
                  to chyba w nagrode, tak mu zyczysz ciotka.
                  • harlista Re: Bay one gat one fri 06.09.06, 16:44
                    Zeby tylko tak chciala miec racje postawilbym nawet drugi wagon Svedki.
                    A tak sie sklada ze na moje House Gestapo nic nie dziala sad
                    • piss.doff Re: Bay one gat one fri 06.09.06, 16:46
                      ty, co to jest ta svedka?
                      • harlista Re: Bay one gat one fri 06.09.06, 18:45
                        No Fucking Clue

                        "Wlasnie mi sie Svedka skonczyla, "pdrzuc"nastepna 0.75 - wiem, ze masz bo
                        ciebie na Svedke stac!smile)))))))))))))
                        Gratuluje, bo sa jeszcze tansze wodki i w mniejszych butelkachsmile)))).
                        Z pozdrowieniem
                        Wadera"

                        Musi to byc jakas carbidowa do picia bo emerytka znieczula sie nia
                • babette663 Re: Bay one gat one free 07.09.06, 02:57
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > do swojej zony tez tak mowisz? Napewno tak, skoro na codzien takiego
                  > slownictwa uzywaszsad
                  > Aaaaaaaaa, zapomnialam- kiedys pisales, zes rozwiedziony!
                  > teraz wiem z jakiego powodu cie kopla!
                  > I tak dlugo wytrzymala twoje chamstwo!
                  > Z takim chrakterkiem bedziesz single for ever!!!!!
                  > Wadera

                  nie przejmuj sie oni kulture za dolce sprzedaja, ale tez sie zastanawiam co te
                  prostaki zza Buga wiedza o kulturze? ten wyraz nie uzywany i nieznany w ich
                  slownictwie
            • ratpole Re: Bay one gat one free 06.09.06, 13:34
              prawdziwawadera2 napisała:

              > Ja od pisania mam adwokata, pieniadze mam zainwestowane a rozum w glowie!!!
              > Wy nic z tych rzeczy, stad te glupoty, ktore tutaj wypisujeciesmile)))))
              > Jestescie glupie ciecie!!!!!!
              > Ja u takich jak wy moge byc ciotka, baba od mopa, glupia i czym tam jeszcze-
              > wiem, ze tez w ten sposob sie dowartosciowujecie!
              > A ja wam juz nieraz mowilam, zescie mi do piet nie dorosli pod zadnym
              > wzgledem!!!!!!!

              Te, ciotka spod Lomzy od mopa, czy ty sie aby w ten sposob nie
              dowartosciowujesz? Hehehe
              • prawdziwawadera2 Re: jest super:)) 06.09.06, 14:22
                God,I love America...
                To byl orginalny temat watku, musze Wam Przypomniec, bo tak zescie sie
                zagolopowali w obrazaniu mnie,ze zapomnieliscie cwoki motto tematuwink)
                A ja czekam , czekam, czekam a tu lektory braksmile)))))) *V*
                A tak wlasciwie to: Je mein flichtesmile)))
                Un,deux,trois-capitaine et roi!
                Wlasnie wstalam, kawusia sie parzy , zaraz poranna toaleta i
                ... dzisiaj mam duzo spraw do zalatwienie bo nowy biznesik mi sie "nakreca".
                Och jak ja KOCHAM AMERYKE!!!!!
                Pozdrawiam
                Wadera
                Wam rowniez milego dnia zycze!!!!1
                I love America!!!,,,,,,,,,, and I love You to!!!smile))))))
                Paaaaaaaaaaa

                • crz4u Re: jest super:)) 06.09.06, 14:45
                  prawdziwawadera2 napisała:
                  > God,I love America... To byl orginalny temat watku,

                  dziekuję, dziękuję smile

                  > musze Wam Przypomniec, bo tak zescie sie
                  > zagolopowali w obrazaniu mnie,ze zapomnieliscie cwoki motto tematuwink)

                  To nie nowośc, w polszcze szybko zapomina się o sednie sprawy, wywraca kota
                  ogonem a potem smaruje się mu dupsko terpentyną. Wszystko po staremu.

                  > Wlasnie wstalam, kawusia sie parzy , zaraz poranna toaleta i

                  Ooo... to podobnie jak u mnie, chociaż ja już jestem po.

                  > I love America!!!,,,,,,,,,, and I love You to!!!smile))))))

                  Wow, zaczerwieniłem się smile))
                  Pozdrawiam
                • ontarian Re: jest super:)) 06.09.06, 16:11
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > Wlasnie wstalam, kawusia sie parzy ,
                  to dla pani u ktorej zamiatasz
                  a sobie co zaparzysz?

                  > zaraz poranna toaleta i
                  do mycia, pozniej kuchnia i pokoje

                  > I love America!!!,,,,,,,,,, and I love You to!!!smile))))))
                  TOO, nieuku, TOO, a nie TO
                • piss.doff wadzia, w przewie miedzy kawusiami 06.09.06, 16:18
                  przeczytaj siebie na jakie dno sie stoczylas. Mam swoja teorie co sie z toba
                  stalo. Straszne, prawda? Nigdy sie z tym nie liczylas a tu prosze, z najmniej
                  oczekiwanej strony. [!] [!] [!]
                • babette663 Re: jest super:)) 07.09.06, 03:01
                  prawdziwawadera2 napisała:

                  > God,I love America...
                  > To byl orginalny temat watku, musze Wam Przypomniec, bo tak zescie sie
                  > zagolopowali w obrazaniu mnie,ze zapomnieliscie cwoki motto tematuwink)
                  > A ja czekam , czekam, czekam a tu lektory braksmile)))))) *V*
                  > A tak wlasciwie to: Je mein flichtesmile)))
                  > Un,deux,trois-capitaine et roi!
                  > Wlasnie wstalam, kawusia sie parzy , zaraz poranna toaleta i
                  > ... dzisiaj mam duzo spraw do zalatwienie bo nowy biznesik mi sie "nakreca".
                  > Och jak ja KOCHAM AMERYKE!!!!!
                  > Pozdrawiam
                  > Wadera
                  > Wam rowniez milego dnia zycze!!!!1
                  > I love America!!!,,,,,,,,,, and I love You to!!!smile))))))
                  > Paaaaaaaaaaa
                  >
                  nie je mein flichte tylko "je m'en fiche"
                  • jot-23 Re: jest super:)) 07.09.06, 03:32
                    kobiecino, dostalas mental sraczki..idz ze spac babo.
    • poddanywujasama Re: God, I love America! 07.09.06, 23:14
      Paresolke...heheh ja zostawilem INDYKA....W sklepie sieci METRO.
      Jak do tego doszlo, ze zapomialm torbe z indykiem pojecia nie mam.
      Ale wiedzieli, ze zostawilem dostalem nowego indyka.
      Jeszcze weselej bylo rok temu podczas powrotu z Wloch.
      Na wozku (tuz przed odprawa paszpotrowa) zostawilem plocienko z wymalowanym
      widoczkiem kanalu w Wenecji. Po odprawie i lazeniu przez 15min. po lotnisku
      malzonaka zauwazyla brak obrazeczka. No zaczelo sie...My God zaplacilam za to
      sto dollarow itd. Zona jest Amerykanka (nie mylic z popularnym w Polsce meblem,
      uzywa sie jednak podobnie) odszczekiwalem sie jak moglem, ale sprawa przegrana
      bylem winny. Spocony dolecialem do wloskiego wopist a on wspanialomyslnie
      pozwolil mi pojsc i sprawdzic. UFFFFF jest, w wozeczku lezal ladnie zapakowany
      obrazek. A chodzilo tam wiele ludzi... Do domu wrocilem w dobrym nastroju.
      A obrazeczek, spoczywa, juz rozwiniety.
      Pewnie nigdy nie wstawie go w ramki. Pozdrowko.
      • jp.hi Re: God, I love America! 08.09.06, 04:46
        > uzywa sie jednak podobnie

        masz na mysli rozkladanie i lezenie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka