Dodaj do ulubionych

Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie ....

19.09.06, 00:31
gdziekolwiek sie znajdujecie - czy poprzecie ten pomysl ? Wyrazcie chociaz
swoja opinie

pozdrowienia serdeczne
radca

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=48840871
Obserwuj wątek
    • ruda962 Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 07:16
      Bydgoszcz -Bartodzieje -kiedys.
      Teraz -USA
      • radca Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 10:57
        ruda962 napisała:

        > Bydgoszcz -Bartodzieje -kiedys.
        > Teraz -USA

        - pozdrawiam serdecznie
        ja mieszkalem kilka lat na Kijowskiej :}

        teraz Austria

        pzdr.
        radca
    • ruda962 Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 07:18
      ee ja sie tylko zameldowalam jako Bydgoszczanka a polityka to ja sie nie
      zajmuje ;p;p;
      • radca Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 17:50
        ruda962 napisała:

        > ee ja sie tylko zameldowalam jako Bydgoszczanka a polityka to ja sie nie
        > zajmuje ;p;p;

        - jasne :}}}

        pozdr.
        radca
        • ontarian Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 18:03
          radca napisał:

          > - jasne :}}}
          w kuflu czy butelce?
          • radca Re: Ludzie z Bydgoszczy rozsiani po calym swiecie 19.09.06, 18:23
            ontarian napisał:

            > radca napisał:
            >
            > > - jasne :}}}
            > w kuflu czy butelce?

            - jasne.... - " jasne jak slonce " :}
            a jednak inna interpretacja :}

            pzdr.
            radca
        • szmaciasz1 A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 18:58
          Bydgoszczy nie lubie jednak. Zapyziala prowincja.
          • radca Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 19:10
            szmaciasz1 napisał:

            > Bydgoszczy nie lubie jednak. Zapyziala prowincja.

            - glowa do gory :}

            pozdrowienia :}
            radca
            • iwona1959 Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:14
              Mieszkalam na M.C-Sklodowskiej w "mrowkowcu". Teraz Niemcy.
              • iwona1959 Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:17
                Ach... dopiero teraz zobaczylam ten link. Niestety juz od 17 lat nie mieszkam w
                Bydgoszczy i szczerze mowiac, nie mam zadnego zdania o Rulewskim. Tak wiec
                wszelkie moje wypowiedzi na jego temat i tak nie maja znaczenia. ...Milcze...
                -------------------------------------
                • radca Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:24
                  iwona1959 napisała:

                  > Ach... dopiero teraz zobaczylam ten link. Niestety juz od 17 lat nie mieszkam
                  w
                  >
                  > Bydgoszczy i szczerze mowiac, nie mam zadnego zdania o Rulewskim. Tak wiec
                  > wszelkie moje wypowiedzi na jego temat i tak nie maja znaczenia. ...Milcze...

                  - nie szkodzi :}
                  nie zawsze musi byc polityka, ja rowniez nie jestem politykiem :}

                  pzdr.
                  radca
              • radca Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:20
                iwona1959 napisała:

                > Mieszkalam na M.C-Sklodowskiej w "mrowkowcu". Teraz Niemcy.

                - mialem tam dostac mieszkanie jak wyburzali na Kijowskiej :}
                jeden z pokoikow w tym "mrowkowcu " mial 7 m2 :}

                pozdrowienia :}
                radca
                • iwona1959 Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:26
                  No i 580 (o ile dobrze pamietam) rodzin w jednym bloku tez nie
                  zapewnialo "intymnej sfery" wink)
                  Mowisz i mieszkaniu 3 pokojowym? Jesli tak, to ten pokoik przy galerii
                  nazywalam "budka telefoniczna", bo oprocz rozkladanej kanapy, szafy i telefonu
                  nic wiecej sie tam nie miescilo. Zaznaczam, ze jesli kanape sie rozlozylo, to
                  trzeba bylo bokiem przeciskac sie miedzy nia a szafa, zeby sie polozyc wink)
                  Aaaachh ... to byly czasy wink)
                  • radca Re: A ja na Koszalinskiej mieszkalem :)) 19.09.06, 20:30
                    iwona1959 napisała:

                    > No i 580 (o ile dobrze pamietam) rodzin w jednym bloku tez nie
                    > zapewnialo "intymnej sfery" wink)
                    > Mowisz i mieszkaniu 3 pokojowym? Jesli tak, to ten pokoik przy galerii
                    > nazywalam "budka telefoniczna", bo oprocz rozkladanej kanapy, szafy i
                    telefonu
                    > nic wiecej sie tam nie miescilo. Zaznaczam, ze jesli kanape sie rozlozylo, to
                    > trzeba bylo bokiem przeciskac sie miedzy nia a szafa, zeby sie polozyc wink)
                    > Aaaachh ... to byly czasy wink)

                    - pamietam,ze pokazywano pokoik z takim "polkotapczanem " oraz deska
                    zamontowana na scianie - sluzaca do gromadzenia ksiazek.Slomianka na scianie
                    z pustymi paczkami po papierosach :} ....i chyba to juz cale umeblowanie :}

                    radca
                    • iwona1959 mrowkowiec 19.09.06, 20:36
                      > - pamietam,ze pokazywano pokoik z takim "polkotapczanem " oraz deska
                      > zamontowana na scianie - sluzaca do gromadzenia ksiazek.Slomianka na scianie
                      > z pustymi paczkami po papierosach :} ....i chyba to juz cale umeblowanie :}
                      >
                      > radca

                      Pelne paczki z papierosami juz by sie nie zmiescily wink))

                      Ale moi rodzice wpadli na wspanialy pomysl: Pamietasz jeszcze? Miedzy dwoma
                      mniejszymi pokoikami byla tzw. garderobianka i malutki korytarzyk. Tak wiec oni
                      rozwalili sciane do tej garderobianki (wlasciwie Abstellkammer) i w ten sposob
                      budka telefoniczna stala sie pokojem przejsciowym do trzeciego pokoju, ale za
                      to zyskala ponad 2m2 . No i potem dalo sie juz zyc.
                      • szmaciasz1 Iwona: 19.09.06, 20:37
                        Wyjechalismy mniej wiecej w tym samym czasie....w tym roku "nawiedzilem"
                        Bydgoszcz, moje refleksje do poczytania na Forum Bydgoszcz pod
                        tytulem "Bydgoszcz juz mnie nie rusza".
                        Rozumiem, ze mieszkalas blisko "romantycznej" glinianki smile)
                        Dzis to cos na ksztalt zadbanego jeziorka, z dwoma fontannami na
                        srodku...zrobilem nawet zdjecie smile))
                        • radca Re: Iwona: 19.09.06, 20:41
                          szmaciasz1 napisał:

                          > Wyjechalismy mniej wiecej w tym samym czasie....

                          - ja w 1988 :}

                          > w tym roku "nawiedzilem"
                          > Bydgoszcz, moje refleksje do poczytania na Forum Bydgoszcz pod
                          > tytulem "Bydgoszcz juz mnie nie rusza".

                          - czytalem :}

                          przepraszam,ze sie tutaj wlaczylem :}
                          radca
                          • iwona1959 Re: Iwona: 19.09.06, 20:49
                            a teraz przejde na forum Bydgoszcz i przeczytam sobie Twoje refleksje.
                        • iwona1959 Re: Iwona: 19.09.06, 20:47
                          A ja wybieram sie za miesiac do Bydgoszczy. Taki krotki wypad na 4 dni. Z
                          pewnoscia przejde sie nad glinianke. Moze w listopadzie nie bedzie tak ladnie,
                          ale nic to ... zobacze stare strony.
                          A ja mieszkalam w mrowkowcu 25, a wiec po drugiej stronie ulicy.
                          • radca Re: Iwona: 19.09.06, 20:49
                            iwona1959 napisała:

                            > A ja wybieram sie za miesiac do Bydgoszczy. Taki krotki wypad na 4 dni. Z
                            > pewnoscia przejde sie nad glinianke. Moze w listopadzie nie bedzie tak
                            ladnie,
                            > ale nic to ... zobacze stare strony.
                            > A ja mieszkalam w mrowkowcu 25, a wiec po drugiej stronie ulicy.

                            - po tej, co targowisko :}

                            radca
                            • iwona1959 Re: Iwona: 19.09.06, 21:15

                              > - po tej, co targowisko :}
                              >
                              > radca

                              Zgadza sie. I uwielbiam nadal to targowisko. Idac od rodzicow do siostry musze
                              tamtedy przejsc i zajmuje mi to baaaaaaaaardzo duzo czasu. Kupic, nie kupic ...
                              popatrzec mozna wink)
                        • iwona1959 szmaciasz 19.09.06, 21:11
                          Ojjjjj ... zacieta byla dyskusja wink
                          Ja jezdze rzadko do Bydgoszczy (nie z niecheci albo lenistwa - sa inne powody)
                          i nie zostaje tam dlugo (ach, te powody wink). Moj pobyt ogranicza sie do
                          odwiedzenia rodzicow i siostry, czasem spotkam jakiegos starego znajomego,
                          czasami jade z rodzicami na dzialke do Niemcza i nie mam czasu na chodzenie po
                          knajpkach albo na wyjazdy do "miasta". Przyznaje, ze wiele rzeczy mi sie nie
                          podoba, np. te zniszczone ulice, na ktorych mozna polamac resory, czy nie
                          odnawiane fasady niektorych kamienic, ale Bydgoszcz jest (byla) moim miastem i
                          zawsze bede sie do tego przyznawala. Moze po prostu wspomnienia czynia
                          Bydgoszcz ladniejsza w moich oczach? Wiadomo ... czas zmienia optyke wink)

                          Po przeczytaniu Twoich postow na bydgoskim forum zauwazylam, ze nie tylko
                          miasto mielismy wspolne. Ja rowniez chodzilam do 6 LO. Moja wychowawczynia byla
                          pani Dabrowska (historia).
                          • szmaciasz1 Re: szmaciasz 19.09.06, 21:31
                            Dyskusja byla zacieta, bo ja nie pekam smile))
                            Byas troche wyzej ode mnie rocznikowo smile) z Babcia mialem historie.
                            Bardzo lubila dryfowac oraz przedluzac lekcje zypelnie bez sensu, chyba zeby
                            inni nauczyciele mysleli, ze lekcja taka ciekawa ze uczniowie z zapartym tchem
                            nadal sluchaja smile
                            O szczegolach mozemy popisac na priva jesli Cie to bawi.
                            Jesli chodzi o Bydgoszcz te dyskusje ..... znalazlem swoje inne miejsce jesli
                            chodz io Polske.....moim skromnym zdaniem znaczie ciekawsze i zywsze niz
                            sennawa Bydgoszcz. A ze mnie za to podsumowano to trudno, niech im tam
                            bedzie smile czy to moja wina ze nie czuje juz nic do tego miejsca ?
                            • iwona1959 Re: szmaciasz 19.09.06, 21:40
                              szmaciasz1 napisał:

                              > Dyskusja byla zacieta, bo ja nie pekam smile))
                              > Byas troche wyzej ode mnie rocznikowo smile) z Babcia mialem historie.
                              > Bardzo lubila dryfowac oraz przedluzac lekcje zypelnie bez sensu, chyba zeby
                              > inni nauczyciele mysleli, ze lekcja taka ciekawa ze uczniowie z zapartym
                              tchem
                              >
                              > nadal sluchaja smile
                              > O szczegolach mozemy popisac na priva jesli Cie to bawi.
                              > Jesli chodzi o Bydgoszcz te dyskusje ..... znalazlem swoje inne miejsce jesli
                              > chodz io Polske.....moim skromnym zdaniem znaczie ciekawsze i zywsze niz
                              > sennawa Bydgoszcz. A ze mnie za to podsumowano to trudno, niech im tam
                              > bedzie smile czy to moja wina ze nie czuje juz nic do tego miejsca ?

                              Ja nie bede tutaj podsumowywala ani ciebie ani innych. Jednemu podoba sie
                              corka, innemu matka wink Dla mnie jest Bydgoszcz rodzinnym miastem i dlatego
                              moze "wybaczam" jakies niedociagniecia wink Chociaz przyznam, ze duzy kawalek
                              mojego serca oddalam stronom rodzinnym moich Dziadkow, a zwlaszcza miasteczku
                              Krasnystaw w Lubelskiem. Tam nie ma (prawie) nic; kilka sklepow, kilka knajp i
                              jedna pizzeria. Ale te wspomnienia ...
                              No i Niemczech tez nie wszystko zloto co sie swieci wink)
                              Jesli masz ochote to napisz mi na priva.
                              Pozdrawiam
                              • szmaciasz1 Re: szmaciasz 19.09.06, 22:04
                                Napisalem
                                • iwona1959 Re: szmaciasz 19.09.06, 22:05
                                  szmaciasz1 napisał:

                                  > Napisalem
                                  odpowiedzialam
                      • radca Re: mrowkowiec 19.09.06, 20:42
                        iwona1959 napisała:

                        > > - pamietam,ze pokazywano pokoik z takim "polkotapczanem " oraz deska
                        > > zamontowana na scianie - sluzaca do gromadzenia ksiazek.Slomianka na scia
                        > nie
                        > > z pustymi paczkami po papierosach :} ....i chyba to juz cale umeblowanie
                        > :}
                        > >
                        > > radca
                        >
                        > Pelne paczki z papierosami juz by sie nie zmiescily wink))

                        - smile))

                        > Ale moi rodzice wpadli na wspanialy pomysl: Pamietasz jeszcze? Miedzy dwoma
                        > mniejszymi pokoikami byla tzw. garderobianka i malutki korytarzyk. Tak wiec
                        oni
                        >
                        > rozwalili sciane do tej garderobianki (wlasciwie Abstellkammer) i w ten
                        sposob
                        > budka telefoniczna stala sie pokojem przejsciowym do trzeciego pokoju, ale za
                        > to zyskala ponad 2m2 . No i potem dalo sie juz zyc.

                        - pamietam , dobry pomysl :}

                        radca
                        • piss.doff zupelnie nie rozumiem czemu nie zrobili sobie 19.09.06, 21:36
                          lukow nad drzwiami. Ladna byla tez kolekcja pustych puszek po piwie i jedna
                          pomarancza na stloe rozcwiartkowana tak ze sie wszystko trzymalo w jednym
                          miejscu, jak kwiat na lodydze. Musze sobie taka dzisiaj zrobic.
                          • radca Re: zupelnie nie rozumiem czemu nie zrobili sobie 19.09.06, 21:42
                            piss.doff napisał:

                            > lukow nad drzwiami. Ladna byla tez kolekcja pustych puszek po piwie i jedna
                            > pomarancza na stloe rozcwiartkowana tak ze sie wszystko trzymalo w jednym
                            > miejscu, jak kwiat na lodydze. Musze sobie taka dzisiaj zrobic.

                            - puste puszki po piwie stawiano na szafie :}

                            radca
                          • iwona1959 Re: zupelnie nie rozumiem czemu nie zrobili sobie 19.09.06, 21:48
                            piss.doff napisał:

                            > lukow nad drzwiami. Ladna byla tez kolekcja pustych puszek po piwie i jedna
                            > pomarancza na stloe rozcwiartkowana tak ze sie wszystko trzymalo w jednym
                            > miejscu, jak kwiat na lodydze. Musze sobie taka dzisiaj zrobic.

                            To proste: drzwi byly tak waskie, ze gdyby je jeszcze od gory "zamknac" lukiem,
                            to trzeby byloby chodzic na kolanach. Puste puszki po piwie trudno bylo zdobyc,
                            bo (pelne) dostepne byly tylko w Pewexie a pomarancze byly tylko na Boze
                            Narodzenie. A jak czesto mielismy Boze Narodzenie w roku?? Heee? I jak dlugo
                            mozna bylo uchronic taka pomarancze przed spragnionymi dzieciakami?
                            Tak wiec jako dekoracja dostepne byly puste pudelka po "sportach" (u bogatszych
                            po "carmenach") i plakaty przyklejone na scianach wink))
                            Pozdr
                            • radca Re: zupelnie nie rozumiem czemu nie zrobili sobie 20.09.06, 12:00
                              p
                              • radca Rulewski kandydatem na prezydenta Bydgoszczy 25.09.06, 13:26
                                Rulewski kandydatem na prezydenta Bydgoszczy

                                2006-09-25
                                Jan Rulewski, związkowiec i były poseł, dziś przedsiębiorca, rozpoczął
                                walkę o fotel prezydenta Bydgoszczy. Ze swoją kampanią wystartował przy pomniku
                                Leona Barciszewskiego - ostatniego przedwojennego prezydenta Bydgoszczy.

                                radca
                                • radca Re: Rulewski wystartowal 26.09.06, 19:16
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=49236840

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka