republican
15.03.03, 03:26
Kawal napisal o problemach z akcentem w Australii.
Przypomniala mi sie ciekawa sytuacja. Chinczyk (dr Inz) ktory pracowal dla
mnie lata temu nauczyl sie angielskiego w Texasie. Wyobrazcie sobie komiczna
kombinacje tych dwoch akcentow. O malo nie zakrztusilem sie gdy go
poslyszalem po raz pierwszy.
Napewno macie wlasne historie na ten temat, podzielcie sie z nami.