Dodaj do ulubionych

bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem w US

08.10.06, 10:46
Stad bierze sie wiele nieporozumien i zlosci na USA. Wielu ludzi
wyksztalconych w Polsce przyjezdza do USA sadzac ze ich wyksztalcenie wyzsze
z Polski, zwali ze stop potencjalnych pracodawcow w USA. Nic bardzo blednego,
w USA emigrant ktory nie potrafi sie wyslowic nie jest brany zupelnie
powaznie zeby nie powiedziec ze uwazany jest poprostu za niedorozwinietego.

Warto o tym pamietac przyjezdzajac do USA smile
Obserwuj wątek
    • peerelski mylisz sie 08.10.06, 11:10
      wybitny profesor czy fachowiec nie musi znac angielskiego... czy wiesz jak po
      angielsku mowili Albert Einstein albo Werner von Braun?
      • waldek1610 wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przekor":) 08.10.06, 11:41
        peerelski napisała:

        > wybitny profesor czy fachowiec nie musi znac angielskiego...

        jesli dany profesor jest naprawde wybitny to nauczy sie tez jezyka obcego.
        Zreszta co to za "wybitny" czlowiek co nie jest zdolny przyswoic sobie obcego
        jezyka...Takiej tepoty umyslowej mozna spodziewac sie po sprzataczce a nie po
        wyksztalconej osobie. Niestety zdecydowana wiekszosc tych jak to
        nazwales "profesorow i fachowcow" zdaje sie zachowywac tak jakby jezyk
        angielski im wogule nie byl potrzebny do szczescia. Dobiero sa zszokowani gdy
        przyjada do USA i okazuje sie ze bez jezyka ich dyplomy sa nic nie warte.



        > czy wiesz jak poangielsku mowili Albert Einstein albo Werner von Braun?

        Akurat pamietam zdjecia archiwalne z audio glosu Alberta Einstaina, mial mocny
        niemiecki akcent, ale mowil plynna angielszczyzna. Akcent jest rzecza naturalna
        i kazdy akceptuje ja, natomiast nie ma tlumaczenia dlaczego ktos emigruje do
        USA i nie zamierza uczyc sie jezyka angielskiego.
        • peerelski Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 11:59
          >>co to za "wybitny" czlowiek co nie jest zdolny przyswoic sobie obcego
          jezyka...<<
          wybitny Amerykanin wcale nie poczuwa sie do obowiazku przyswajania sobie obcego
          jezyka.. zreszta wiekszosc Amerykanow, nawet gdyby chciala, to nie potrafi
          nauczyc sie jezyka obcego
          • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 12:07
            Jezyk angielski jest jezykiem globalnym, wiec nauka jezykow obcych dla
            Brytyjczyka, Amerykanina, Irlandczyka, Australijczyka i innych narodow anglo-
            jezycznych...jest tylko hobby ktory ktos uprawia choc wcale nie musi smile
            • peerelski Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 12:13
              a kto tak zadecydowal i na jakiej podstawie ze angielski jest jezykiem
              globalnym?.. a nie chinski, albo hiszpanski?
              • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 12:28
                peerelski napisała:

                > a kto tak zadecydowal i na jakiej podstawie ze angielski jest jezykiem
                > globalnym?.. a nie chinski, albo hiszpanski?

                zadecydowaly realia geo-polityczne. Angielski najpierw wypromowali sami Anglicy
                ktorzy posiadali najwiecej i najbardziej prezne kolonie dookola swiata, w XX
                wieku Amerykanie jako nastepne angielskojezyczne mocarstwo umocnilo status
                jezyka agielskiego jako jezyka globalnego. I tyle.

                Rosyjski byl jezykiem waznym jedynie we wschodniej Europie i Polnocnjej Azji,
                Chinski tylko w Chinach, i nie jest wcale wazne ilu chinczykow jest.
                Hiszpanski natomiast jest jezykiem poludniowym, a poludniowcy z natury sa
                leniwi i malo przedsiebiorczy, wystarczy spojrzec na Meksyk, niby zaraz obok
                USA a zupelnie inny swiat...Meksyk to Trzeci swiat tak na marginiesie smile
                • peerelski Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 12:31
                  czyli amerykanskie bomby zadecydowaly, bo przed 2 Wojna to francuski byl
                  wazniejszy
                  • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 08.10.06, 12:50
                    realia sa takie ze jezyk angielski jest jezykiem globalnym, czy tego chcesz czy
                    nie, i niech Ci nie bedzie zal.

                    Hispanski jest jezykiem lacinskich krajow, Chinski obowiazuje tylko w Chinach,
                    a Angielski jest jezykiem biznesu, nauki i kultury na calym swiecie i juz tego
                    nie zmienisz.
                    • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:40
                      Angielski jest obecnie moze jezykiem swiatowego bizmesu, ale na pewno nie jezykiem swiatowej kultury, ktorej centrum jest w wielojezycznej Europie. Co do nauki: ilosc Nobli nie ma juz znaczenia, bowiem jakosc laureatow pogarsza sie z roku na rok. To juz nie czasy Einsteina czy Bohra, czy nawet Reymonta - teraz Noble dostaja nawet elektrycy z wasami ledwo po zawodowce i grafomanki typu Wiski Szymborskiej... I lats but not least, nie ma jednego "globalnego" angielskiego, ale jest American English, British English, Australian English itd., a w ich ramach rozne dialekty, np. nowojorski, teksanski, cockney itd. Malo kto mowi dzis "Queen's English", nawet w BBC, tej "swiatyni mowionego angielskiego", zatrudnieni sa dzis osobnicy i osbniczki mowiacy z akcentem szkockim a nawet, o zgrozo, z tzw. Midlands... wink
                      • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:50
                        zorbathegreek napisał:

                        > I lats but not least, nie ma jednego "globalnego" angielskiego,
                        > ale jest American English, British English, Australian English itd., a w ich
                        > ramach rozne dialekty, np. nowojorski, teksanski, cockney itd. Malo kto mowi
                        > dzis"Queen's English", nawet w BBC, tej "swiatyni mowionego angielskiego",
                        > zatrudnieni sa dzis osobnicy i osbniczki mowiacy z akcentem szkockim a nawet,
                        > o zgrozo, z tzw. Midlands... wink

                        To wlasnie swiadczy ze angielski nadal kroluje na swiecie, wlasnie dlatego ze
                        tak rozne narody i kultury nim sie posluguja.
                        • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 12:03
                          Tyle, ze wazniejsze teksty trzeba obecnie tlumaczyc z American (English) na (British) English i vice versa, a to znaczy, ze nie jest to jeden jezyk, a grupa zblizonych jezykow, co obniza jego range jako wspolczesnej laciny...
                          Przyklad: piszac list do odbiorcy w USA uzywam innego slownika do sprawdzania pisowni niz piszac list do odbiorcy w Australii czy Anglii...
            • karmin-cynober Hobby? Mieszkajac 20 lat w Niemczech? 09.10.06, 05:54
              To zadne hobby to realne zycie.

              Po co profesor przyjezdza do Stanow? Po prace na budowie? To na co mu angielski.
              Ja tu tez juz takich Polakow widzialam co rozne kity wciskali. Niektorym w zyciu
              codziennym nie potrzeba wielu slow.
              • waldek1610 Re: Hobby? Mieszkajac 20 lat w Niemczech? 09.10.06, 07:00
                Nie sadz innych wedlug siebie. Sa ludzie bardziej ambitni, ktorzy nie tlumacza
                sie w ten spodob co ty; "Nie urodzilem sie w USA, dlatego nie mowie po
                angielsku". Bzdura!

                Nie mowisz bo jestes leniem.
            • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:33
              Angielski jest JEDNYM z jezykow globalnych, obok chinskiego, hiszpanskiego czy rosyjskiego. Centrum swiatowej gospodarki znajduje sie zas obecnie w Chinach, a nie w Ameryce Pln. Po Pax Britannica i Pax Americana nastepuje Pax Asiatica, i nic na to nie poradzisz. A dzieci ucz chinskiego (Mandarin)...
              • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:39
                marzenia scietej glowy smile
                • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:50
                  Zadne marzenia, a rzeczywistosc...
                  • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:54
                    cos mi sie wydaje ze chcialbys dzielic skore na niedzwiedziu, choc niedzwiec ma
                    sie jak najbardziej wporzadku smile
                    • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 11:58
                      Niedzwiedz siedzi bo uszy w dlugach (zagranicznym i budzetu), oraz po uszy w bagienkach conajmniej dwoch brudnych wojen (Afganistan i Irak), a szykuja sie dwie kolejne: z Iranem i Korea...
                      • waldek1610 Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 12:26
                        niedzwiedz nie byl by niedzwiedziem gdyby nie polowal na swoje ofiary smile USA
                        jakich zyczy sobie Europa, czy swiat Islamski, to zajaczek, trudno im sie
                        dziwic, nikt nie lubi gdy na scenie pojawi sie "predator" smile
                        • peerelski Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 09.10.06, 12:37
                          waldek, w ktorym przedszkolu uczyli cie ze niedzwiedzie poluja na ofiary? ja
                          pamietam ze niedzwiedz wklada lape gdzie trzeba i wyciaga miod albo rybe
                        • zorbathegreek Re: wiem ze jestes Polakiem; "zeby tylko na przek 10.10.06, 03:12
                          Niedzwiedz poluje tylko wtedy, gdy jest glodny i nie zabija niepotrzebnie, czego sie nie da powiedziec o amerykanskim zoldactwie np. w Iraku...
              • piss.doff no to twoje juz pewnie mowia plynnie po japonsku, 09.10.06, 21:56
                koreansku, narzeczach Hongkongu i Taiwanu.
      • piss.doff zle przyklady 09.10.06, 21:52
        Einstein to znany i dobrze udokumentowany plagiarysta ktory nawetnie potrafil
        doniesc swojego pierwszego rekopisu do wydawcy (wiesz, tego w ktorym stsuje
        eter do udowodnienia swojej teorii), a Braun byl zasluzonym czlonkiem NSDAP i w
        zwiazku z tym mial duzo wiecej do powiedzenia na ten temat niz nt V2 ktora to i
        tak zostala szybciutko przezbrojona na Saturna. Zdajesz sobie chyba tez sprawe,
        ze kariera Brauna w USA byla bardzo krotka i z tego powodu zapadl na gleboka
        depresje z ktorej juz sie nie wydostal.

        peerelski napisała:

        > wybitny profesor czy fachowiec nie musi znac angielskiego... czy wiesz jak po
        > angielsku mowili Albert Einstein albo Werner von Braun?
        >
    • peerelski juz pomijam fakt ze nie wiem co to prof.hab 08.10.06, 11:16
      ty chyba waldek z calkiem innej dziedziny jestes? masz mature?
      • waldek1610 profesor habilitowany 08.10.06, 11:30
        co mam tobie jeszcze wytlumaczyc?
        • peerelski Re: profesor habilitowany 08.10.06, 11:42
          w PL profesor moze byc zwyczajny albo nadzwyczajny, natomiast dr bywa
          habilitowany.. czyzbys sie Waldek nie otarl o ten szczebel i zakonczyl swoja
          przygode szkolna na podstawowce?
          • waldek1610 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 11:46
            z Polski rzeczywiscie wyjechalem zaraz po skonczeniu podstawowki, ukonczylem
            college w USA, wiec Polskie tytuly naukowe nie bardzo mnie interesuja.
            • angelika_20 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 12:15
              Czyli wielkiej kariery naukowej nigdzie ci się zrobić nie udało....
              • waldek1610 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 12:30
                angelika_20 napisała:

                > Czyli wielkiej kariery naukowej nigdzie ci się zrobić nie udało....


                Dlaczego od razu ze mi sie "nie udalo"???

                z natury jestem artysta a nie scislowcem, wiec dlaczego mialbym robic cos co
                jest sprzeczne z moja natura...
                • angelika_20 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 12:54
                  Więc waldku skoro jesteś tzw. "artystą" nie wypowiadaj się o środowiskach o
                  których nie masz pojęcia, a które widujesz jedynie w TV od czasu do czasu....
                  • waldek1610 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 13:11
                    angelika_20 napisała:

                    > Więc waldku skoro jesteś tzw. "artystą" nie wypowiadaj się o środowiskach o
                    > których nie masz pojęcia, a które widujesz jedynie w TV od czasu do czasu....

                    kierujac sie twoim rozumowaniem, nikt nie powiniem dyskutowac o Marsie bo nikt
                    nigdy tam nie byl, a jednak dyskutuja..smile

                    A dyskusja jest o Polakach w USA a nie o srodowiskach naukowych...
                    • angelika_20 Re: profesor habilitowany 08.10.06, 13:19
                      Jasne waldku - możesz o marsie dyskutować.
                      Możesz nawet twierdzić że są tam zielone ludki i hamerykanie już tam dawno
                      wylądowali.
                      Tylko z twoją wiedzą taka dyskusja jest g..o warta - tak samo jak
                      dyskusja "artysty" o środowiskach naukowych.
                      Jak piszesz ot tak sobie żeby pieprzyć głupoty w wolnym czasie to ok, nie rób
                      tylko z tego poważnych rzeczy...
                      • waldek1610 Re: profesor habilitowany 09.10.06, 07:14
                        czy wydaje ci sie to takie nadzwyczajne ze artysta mieszkajacy w USA skrzyzowal
                        sciezki z naukowcem z Polski, zeby mogl stwierdzic; "Ten Profesor z Polski to
                        zupelnie nie potrafi sie wyslowic po angielsku"?

                        Wedlug twojego rozumowania, tylko naukowiec moze krytykowac
                        naukowca....nonsens! smile Moze jak twoj sasiad naukowiec, zaparkuje Tobie
                        samochod na twoim podjezdzie to nie mozesz go dotknac bo nie jestes
                        naukowcem? smile Piszesz glupoty. Nie trzeba byc ekspertem z dyplomem w danej
                        dziedzinie zeby dyskutowanc na dany temat na internecie, bo to nie jest
                        sympozjum naukowe tylko dyskusje na internecie dostepne dla kazdego.
                        • angelika_20 Re: profesor habilitowany 09.10.06, 21:38
                          Tak waldku tak.
                          Siedź tam sobie dalej z tym prof. hab. i przy piwku jak to dwaj odrzuceńcy
                          społeczni dyskutujcie sobie jak to nieszczęśliwie być w usa bez znajomości
                          języka - ty artysta graficarz którego napisów nikt nie rozumie i ten prof. hab.
                          co tam wykłada płytki w toalecie...
                          Powodzenia i owocnych wniosków w waszych dyskusjach....
                          • waldek1610 Re: profesor habilitowany 12.10.06, 07:41
                            jedyny wniosek jaki wyciaglem z tych "dyskusji" na forum Polonia, jest takowe
                            ze nie maja wiele sensu..
              • monterx Re: profesor habilitowany 08.10.06, 12:31
                A czy von BRAUN "wyjeżdzając" z Niemiec do USA znał język niemiecki?
                • zorbathegreek Re: profesor habilitowany 09.10.06, 11:43
                  Chyba troche znal, bo glupi ani tepy to on przeciez nie byl. Ale takiemu fachowcowi dali przeciez od poczatku znakomitych tlumaczy, bo nie bylo USA stac na pomylki wynikle z jezykowych nieporozumien...
    • jtb Trzeba od zera 08.10.06, 18:02

      Żadne dyplomy, odznaczenia, medale,ordery uzyskane w Europie w USA się nie
      liczą i nikogo to nie interesuje. Jezeli jednak ten profesor znany jest ze
      swoich wcześniejszych publikacji zamieszczanych w fachowyh periodykach
      anglojęzycznych to może to miec znaczenie dla jego kariery w USA. Jezeli nie to
      musi zaczynac od zera.
      • zorbathegreek Re: Trzeba od zera? 09.10.06, 11:46
        Czyzby? Nie licza sie? To czemu USA prowadzi tzw. brain drain, czyli podkupuje Europie (i innym kontynentom moze poza Afryka) potrzebnych Ameryce fachowcow? Przeciez wedlug ciebie w USA nie licza sie zadne zagraniczne kwalifikacje... Ciekawe, ze sprowadzili takiego Einsteina, co publikowal glownie po niemiecku...
    • jtb Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 08.10.06, 18:48

      Pomijając Żydow bo to jest lepsza kategoria ludzi to nikt w USA nie zrobi
      kariey naukowej jezeli nie został zauważony wczesniej ze swoich dokonań w
      jakiejś dziedzinie.
      W ostatnich dziesięciu latach z byłego ZSRR do USA wyemigrowało okolo 60000
      uczonych i specjalistów z różnych dziedzin. W większosci Żydzi i napewno nie
      wszyscu znali język angielski.
    • tow.edytor Sluchajcie kolego Waldek**** 08.10.06, 21:27
      Co za propagande tu szerzycie, poczytajcie sobie, jak to sie robi:
    • ghotir Waldek a emigracja z Polski 09.10.06, 08:54
      Waldku,

      Profesorowi z Polski nauka jezyka angielskiego od podstaw zabiera mniej wiecej
      dwa lata. Po tym okresie uczelnie polnocno-amerykanskie przychylaja nieba
      polskim profesorom.

      Obawiam sie, ze Tobie czegos sie nie zrozumialo. To czego nie zrozumiales to
      umiejetnosc uczenia sie po stronie pogardzanych przez Ciebie profesorow.
      Rozumiem powod tego nieporozumienia: jestes traktowany jako niedorozwiniety bo
      nie udalo Ci sie nauczyc jezyka angielskiego. Wspolczuje Ci. Jednak uprzejmnie
      odwal sie od ludzi, ktorzy posiadaja wyksztalcenie o ktorym Tobie nawet snic
      sie nie moze na Twoich "community college" kursach i ktorzy potrafia
      przeksztalcic to swoje wyksztalcenie w obcy jezyk w ciagu krotkiego czasu.

      Pozwol mi wyjasnic Ci, ze mamy tendencje do uczenia sie jezykow obcych na
      poziomie naszej ogolnej wiedzy. Absolwent zawodowki z Polski bedzie takim
      absolwentem nawet jezeli uda mu sie zglebic tajniki obcego jezyka. Profesor
      fizyki nauczy sie jezyka obcego do stopnia pozwalajacego mu na przekazywanie
      wiedzy ze swojej dziedziny. Polska pielegniarka przyjezdzajaca tutaj bez
      znajomosci jezyka angielskiego staje sie "nurse practitioner" po trzech latach
      pobytu tutaj i po zdaniu egzaminow, ktorych "native English speaker" nie
      potrafia zdac. Sztuka polega na wejsciowej wiedzy, nie na jezyku obcym.

      Dzisiaj nie mam litosci. Twierdze, ze popelniles ten post w oparciu o swoje
      wlasne doswiadczenia. Wiemy z Twoich innych postow, ze Twoja ogolna edukacja
      wyniesiona z Polski rownala sie podstawowce. Nie dziwi mnie, ze nawet po wielu
      latach Twojego mieszkania w obcym kraju Twoi potencjalni pracodawcy traktuja
      Cie jako "niedorozwinietego". Mnie moi potencjalni pracodawcy traktowali
      jako "rozwinietego" tylko po szesciu miesiacach mojego uczenia sie ich jezyka.
      Zgadnij czym sie roznimy.

      Przestan zniechecac Polakow do emigracji.
      • waldek1610 Ghotir a emigracja z Polski 09.10.06, 09:18
        w moim community college mialem same A's ze "speech class" jako jeden z 2-3
        osob na 25 ogolu, bylo oprocz mnie rowniez w klasie byl jeden polak on dostal C
        a inna polka z tego co wiem B.

        Ale Tobie oczywiscie wygodniej jest brac mnie ze "glupola z Podstawowki". Jesli
        tego tylko ci trzeba do szczescia to wporzadku.

        Moze nastepnym razem duskutuj na temat przezemnie podany, a nie atakuj mnie.
        Zapewniam Ciebie jestem obywatelem USA, skonczylem college i nawet pracowalem w
        US Marines jako tlumacz. Ale dla ciebie jestem glupolem po podstawowce
        oczywiscie.
        • zorbathegreek Re: Ghotir a emigracja z Polski 09.10.06, 11:48
          Nie chwal sie, Waldek, tymi Marines, bo to cie moze kiedys sprowadzic przed Miedzynarpodowy Trybunal...
          • waldek1610 Re: Ghotir a emigracja z Polski 09.10.06, 11:53
            a pan to jest oszolomem Islamskim czy Hurra-Europejskim?
            • zorbathegreek Re: Ghotir a emigracja z Polski 09.10.06, 12:00
              Nie jestem zwolennikiem Proroka, nie wyznaje zreszta zadnej religii, pochodze zas z Europy, i Wacpanu, jako tez pochodzacemu z Europy daje przyjacielskie ostrzezenia...
              • waldek1610 Re: Ghotir a emigracja z Polski 09.10.06, 12:28
                no to zrozum pan ze Europa jest protektoratem USA, i niestety dla Europejczykow
                musi sie podporzadkowywac tak jak to robila od 1945 roku.
                • zorbathegreek Re: Ghotir a emigracja z Polski 10.10.06, 03:15
                  Najwieksze panstwo Europy to Rosja. Czy ona tez jest pod protektoratem USA? Pomysl dwa razy, zanim cos napiszesz. Od USA obecnie jest zalezna mala liczba panstw: Kanada i Meksyk, bo blisko USA, Japonia, bo sie boi Chin a nie moze miec broni jadrowej, Irak i Afganistan bo sa (wbrew woli ludnosci) okupowane przez US Army oraz Polska, bo tak chca jej skretyniale, postkomunistyczno(SLD)-klerykalne(PiS) elity...
                  • ghotir Re: Ghotir a emigracja z Polski 10.10.06, 08:09
                    zorbathegreek napisał: "Najwieksze panstwo Europy to Rosja. Czy ona tez jest
                    pod protektoratem USA?"

                    Wydawalo mi sie, ze zorbathegreek to nowe wcielenie Kaganowskiego. Zalozylem,
                    ze Kaganowski zna i Payer i Chossudovsky. Ale ta wypowiedz zorbathegreek
                    pokazuje mi, ze sie mylilem.
                    Przepraszam i Kagana i zorbathegreek za pomylke.
                  • waldek1610 Re: Ghotir a emigracja z Polski 12.10.06, 07:39
                    Rosja nie jest "typowym" Europejskim krajem i chyba kazdy sie z tym zgodzi,
                    gdby bylo inaczej bylaby juz w UE, a przeciez ani Norwegia ani Szwajcaria nie
                    jest.. smile
        • ghotir Re: Ghotir a emigracja z Polski 10.10.06, 08:05
          waldek1610 napisał: "jestem obywatelem USA, skonczylem college i nawet
          pracowalem w US Marines jako tlumacz."

          Dziekuje za te informacje. One jednak wciaz nie mowia mi z jaka wejsciowa
          wiedzia ogolna pojawiles sie w US. Obaj doskonale znamy poziom
          intelektualny "community colleges" w US, wiec Twoje opowiesci o swoich
          osiagnieciach tam niewiele nam mowia o Twojej ogolnej wiedzy. Wnoszac z Twoich
          postow na tym forum nalezysz do "concrete thinkers". Wskaz mi jakikolwiek punkt
          w moim poscie, (1) ktory potrafisz logicznie zdyskwalifikowac i (2) ktory
          przeczy mojej tezie, ze przybyles do US z minimalna wiedza ogolna.

          Na marginesie, znam od groma i troche Polakow, ktorzy nauczyli sie mowic po
          angielsku duzo lepiej niz ja. Znam tez od groma i troche ludzi, ktorzy mowia
          jeszcze gorzej niz ja po angielsku. Pierwsi to najczesciej kelnerki i
          sprzatacze w szkolach podstawowych. Drudzy to najczesciej nauczyciele
          akademiccy. US obywatelstwo i federalna praca zdaja sie miec niewiele wspolnego
          z poziomem umiejetnosci wypowiadania krotkiego "e" w jezyku angielskim. Za to
          poziom ogolnej wiedzy wyniesiony z kraju pochodzenia zdaje sie miec bardzo
          wiele wspolnego z karierami zawodowymi w krajach imigracji. Go figure.
          Jeszcze raz powtarzam, przestan zniechecac wyksztalconych Polakow do emigracji
          na Zachod.
    • zorbathegreek Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 11:29
      Jak ktos ma habilitacje, to nie musi emigrowac. I pamietaj, ze Einstein tez mowil slabo po angielsku i z bardzo silnym zydowsko-niemieckim akcentem. I co z tego?
      • waldek1610 Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 11:38
        zorbathegreek napisał:

        > Jak ktos ma habilitacje, to nie musi emigrowac. I pamietaj, ze Einstein tez
        > mowil slabo po angielsku i z bardzo silnym zydowsko-niemieckim akcentem. I co
        > z tego?

        Zeby tutaj chodzilo tylko o akcent. Z doswiadczenia wiem ze wielu polskich
        tzw;"specjalistow" przyjezdza do USA z bardzo slabiutkim angielskim, przy
        ktorym nawet angielszczyzna Hindusa sprzedajacego donuts na stacji benzynowej
        wydaje sie blyszczec...

        Spotkalem jednego oficera (porucznika) WP na cwiczeniach NATO w USA, podczas
        rozmowy z Amerykanskim oficerem wydobywal z siebie bagatela...5 slow na
        minute..wygladalo to jak dojenie krowy w zwolnionym tempie. Szkoda mowic.
        WSTYD! WSTYD! WSTYD!
        • zorbathegreek Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 11:56
          Ja mialem na kursie MBA studentow z Indii, z indyjskim Bachelor Degree, ktorzy mowili po angielsku z tak ciezkim akcentem, ze inni studenci z Indii, ktorzy mowili jezykiem Szespira nieco lepiej, musieli mi sluzyc jako tlumacze... Wiec sie nie zachwycaj nad Hindusami i ich znajomoscia angielskiego. Ponad 90% Hindusow mysli tylko, ze zna angielski... Z Europejczykow najlepiej mowia po angielsku Holendrzy i Flamandowie (bo ich dialekt niemieckiego jest najbardziej zblizony do j. angielskiego) oraz Wlosi i Hiszpanie (zblizone slownictwo). Najbardziej kalecza zas angielski Francuzi, Niemcy i Rosjanie (mowa oczywiscie o Europejczykach)...
          • na.imie.mam Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 12:03
            zorbathegreek napisał:

            > Najbardziej kalecza zas angielski Francuzi, Niemcy i Rosjanie (mowa
            oczywiscie o Europejczykach)...


            i Waldek...
            (a po polsku - lepiej zeby nie "probowal" pisac)
          • waldek1610 Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 12:38
            zorbathegreek napisał:
            > Z Europejczykow najlepiej mowia po angielsku Holendrzy i Flamandowie (bo ich
            > dialekt niemieckiego jest najbardziej zblizony do j. angielskiego) oraz Wlosi
            > i Hiszpanie (zblizone slownictwo).

            Chyba nie mowisz powaznie. Slyszales kiedys Javiera Solane (Hiszpan) lub
            Prodiego (Wloch)? Solana nie potrafi wymowic zadnych twardych dzwiekow i
            seplenie niemilosiernie, a Prodi mowi niepewnie tak jakby sie potykal, jego
            angielski jest jest po prostu chaotyczny...
            • piss.doff Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 09.10.06, 22:02
              a ja mam w batalionie dwoch lejtnantow rodem z Chin i ci ani w zab nie mowia po
              angielsku co im nie przeszkadfza jesc palcezkami w stolowce prawdziwe
              amerykanskie jedzenie. Czasem zachodzi jeden pulkownik ktory opowiada swoje
              kawaly rodem z czasow Sukarno w rodzinnej Indonezji. Tak, mamy wlasciwie caly
              pulk analfabetow modlacych sie do swoich miedzynarodowych bogow i wiekszosci
              chinskich bozkow o skrocona emeryture (z wlasnymi nogami).
            • zorbathegreek Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 10.10.06, 03:10
              Ja nie pisalem o politykach, a biznesmenach i naukowcach!
    • nadau Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 10.10.06, 10:32
      I vice versa, he, he
      Nawet nieuki Amerykanie uczą się tu polskiegom, żeby móc robić interesa.
      No, ale polonijni wyrobnicy nie mają nawet pojęcia co to znaczy robić interesa.
      No bo do tego jajca przecie trza posiadać!


      www.sjpik.uni.wroc.pl/pl/
      • waldek1610 Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 12.10.06, 07:48
        Ci ktorych ty nazywasz "polonijnymi wyrobnikami" wiedza ze robienie interesu ma
        wiecej sensu w USA i dlatego robia tenze interes w USA, a nie w Polsce... gdzie
        kazdy tylko czaji sie zeby zawlaszczyc sobie kase, zrobic przekret i zniknac.
        Zreszta wcale sie nie dziwie, ktos kto dorobil sie wszystkiego w USA, nie
        wpadnie na pomysl zeby jechac zpowrotem do Polski, bo po co?
        • zorbathegreek Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 12.10.06, 09:14
          A czego, ty sie Waldus, dorobiles w USA? Najprawdopodobniej baraczku z dykty i sklejki (zwaego tam "domem") i to na kredyt plus samochod marki Toyota, tez na kredyt (jako imigrant, a wiec rezydent USA z IQ ponad srednia, nie jezdzisz przeciez niskiej jakosci produktem z Detroit)...
          • waldek1610 Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 12.10.06, 11:52
            z takim podejsciem i "wiedza" jaka Ty masz o USA, rozmowa z Toba mija sie z
            celem. Jesli masz takie negatywne zdanie o kraju ktory jest swiatowa potega w
            wielu dziedzinach, to chyba wolisz chwalic kraje ktore niczego nie osiagnely,
            nt; Polska lub Rumunia...

            ..no coz ludzie maja rozne odchyly.
          • ratpole Re: bez j.ang.nawet prof.hab z Polski jest zerem 12.10.06, 12:09
            zorbathegreek napisał:

            > A czego, ty sie Waldus, dorobiles w USA? Najprawdopodobniej baraczku z dykty i
            > sklejki (zwaego tam "domem") i to na kredyt plus samochod marki Toyota, tez na
            > kredyt (jako imigrant, a wiec rezydent USA z IQ ponad srednia, nie jezdzisz prz
            > eciez niskiej jakosci produktem z Detroit)...

            Mam nadzieje Lechu, ze motorynka ktorej sie dorobiles, acz straciles przez
            wlasne lenistwo (nie chcialo ci sie lancuchem przykuc) byla przyzwoitej
            japonskiej marki? Wszak twoje wysokie IQ z Americanos Institute of Lemology nie
            pozwoliloby ci przemieszczac sie byle czym
    • dr.wal2 Re: bez umiejetnosci/znajomosci ... 12.10.06, 09:31
      • dr.wal2 Re: bez umiejetnosci/znajomosci ... 12.10.06, 09:33
        .. jesyka Eskimoskiego i umiejetnosci budowania Igloo kazdy Amerykanski
        Profesor Wszechmasci jest analfabeta i nieudacznikiem .
    • _czosnek_ Ty to jestes wyjatkowy, waldusiu. 12.10.06, 12:00
      Wyjatkowy idiota.
      Hamerykanie tak jak wszyscy i tak jak ty, jak poczuja pieniadze to beda nawet
      Araba bez znajomosci angielskiego po doopie calowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka