Dodaj do ulubionych

Czym sie zajmujemy ?

14.11.01, 02:25
Ciekawa jestem czym sie zajmuja inni emigranci . Ja jestem na obczyznie trzy
lata , pracuje w sklepie z artykulami spozywczymi i nie jest tak zle .
Mam zamiar w przyszlosci zmienic prace na lepsza narazie nie narzekam.
A Wy gdzie pracujecie? moze to byc na zasadzie ankiety anonimowej jesli ktos
nie chce sie ujawnic .

Pozdrawiam wszystkich serdecznie .
Obserwuj wątek
    • Gość: krecha Re: Czym sie zajmujemy ? IP: *.hwr.arizona.edu 14.11.01, 05:49
      Pracuje na uniwersytecie jako profesor.
      • gadula Re: Czym sie zajmujemy ? 14.11.01, 06:02
        Gość portalu: krecha napisał(a):

        > Pracuje na uniwersytecie jako profesor.

        po tej "aspirynie" kreci mi sie w glowie...smile)))
        a jak u ciebie z seksem? lubisz kredki?
        • Gość: Bini Re: Czym sie zajmujemy ? IP: *.hkcable.com.hk 14.11.01, 15:47
          Mowisz powaznie?
          Jak ktos ma kiepska prace to Ci tego nie powie, a jak cos osiagnal to po co i
          tak nikt w to nie uwierzy albo sobie pozartuje.
          Ja od pieciu lat w rubryke zawod wpisuje "housewife". A zajmuje sie nauka
          jezykow, chodzeniem na wystawy, czytaniem, tenisem, podrozowaniem, itp.
          bzdurkami, ktore rekompensuja mi rezygnacje z ukochanego zawodu.
          Serdecznie pozdrawiam
          Bini
          • Gość: ESL Re: Czym sie zajmujemy ? IP: 209.226.65.* 14.11.01, 15:59
            Gość portalu: Bini napisał(a):

            > Mowisz powaznie?
            > Jak ktos ma kiepska prace to Ci tego nie powie, a jak cos osiagnal to po co i
            > tak nikt w to nie uwierzy albo sobie pozartuje.
            > Ja od pieciu lat w rubryke zawod wpisuje "housewife". A zajmuje sie nauka
            > jezykow, chodzeniem na wystawy, czytaniem, tenisem, podrozowaniem, itp.
            > bzdurkami, ktore rekompensuja mi rezygnacje z ukochanego zawodu.
            > Serdecznie pozdrawiam
            > Bini

            A dlaczego zrezygnowalas z ukochanego zawodu? Moze go az tak bardzo nie kochalas?
            A swoja droga to ktos Cie bardzo kocha utrzymujac Cie w takim leniwym luksusie -
            podejrzewam, ze wiele kobiet mimo wszystko to lubi. Mimo tych hasel o ukochanych
            zawodach, rownouprawnieniu i roznych innych manifestach feminizmu. Jak przychodzi
            co do czego, to wiele pan ma sie fajnie grajac w tenisa i podrozujac
            gdy "sponsor" pracuje czy to w ukochanym, czy mniej ukochanym zawodzie. Ale nie
            zazdroszcze, bo nie wyobrazam sobie takie emeryckiego spedzania czasu jako sposob
            na zycie. Glebokie wyrazy wspolczucia...
            • Gość: Kliken Re: Czym sie zajmujemy ? IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.11.01, 16:05
              Hm...ja pracuje dla Microsoft jako network consultant.Macie problemy PISZCIE (:
              • Gość: Rudziel Re: Czym sie zajmujemy ? IP: *.sympatico.ca 14.11.01, 16:40
                Gość portalu: Kliken napisał(a):

                > Hm...ja pracuje dla Microsoft jako network consultant.Macie problemy PISZCIE (:

                Ja miewam problemy z kompem, jak bede porzebowac pomocy nie omieszkam Cie
                zawiadomic wink
                Obecnie pracuje dorywczo wykonujac prace sekretarsko-ksiegowe i szlifuje jezyk.
                Jak zdam TOFEL ide na ten sam kierunek, ktory skonczylam w Polsce. Prawo. A co,
                stac mnie.
          • Gość: ggg Re: Czym sie zajmujemy ? IP: 10.100.3.* 14.11.01, 16:49
            Gość portalu: Bini napisał(a):

            > Mowisz powaznie?
            > Jak ktos ma kiepska prace to Ci tego nie powie, a jak cos osiagnal to po co i
            > tak nikt w to nie uwierzy albo sobie pozartuje.
            > Ja od pieciu lat w rubryke zawod wpisuje "housewife". A zajmuje sie nauka
            > jezykow, chodzeniem na wystawy, czytaniem, tenisem, podrozowaniem, itp.
            > bzdurkami, ktore rekompensuja mi rezygnacje z ukochanego zawodu.
            > Serdecznie pozdrawiam
            > Bini

            A czemu zgrezygnowalas z ukochanego zawodu??? Dla tych bzdurek o ktorych
            piszesz ? Idiotyczne bardzo .........
            Z wlasnego doswiadczenia wiem , ze mozna pogodzic ukochana prace wlasnie z tymi
            bzdurkami .
            • Gość: Marius Re: Czym sie zajmujemy ? IP: *.warburg.com 14.11.01, 17:02
              Pracuje od 5 lat w "mergers and acquisitions" dla jednego z najwiekszych bankow
              investycyjnych w Stanach. Super fucha, nawet w czasie recesji ...
            • Gość: Bini Re: Czym sie zajmujemy ? ESL i Ggg IP: *.hkcable.com.hk 14.11.01, 19:05

              Wiedzialam, ze co niektorzy nie pozostana obojetni choc naprawde nie chcialam,
              zeby to zabrzmialo prowokujaco.
              Dodam jeszcze, ze nie gotuje i nie sprzatam a za to dbam o mojego meza i
              wspieram go we wszystkim, bo to moj glos zdecydowal o przyjeciu przez niego
              kontraktu. Feminizm mam na codzien (ESL-czy my sie znamy z innego watku?),
              podzial rol tez – w podrozach sluzbowych “sponsor” pracuje w swoim ukochanym
              zawodzie a ja zwiedzam, wiec oboje jestesmy zadowoleni. W malzenstwie chyba o
              to chodzi, prawda? A spedzanie czasu wcale nie jest takie emeryckie, po 60-tce
              na wiele rzeczy juz jest za pozno. Zawod z bzdurkami da sie pogodzic jezeli
              mieszkasz w kraju, w ktorym mozesz go wykonywac. A ja jestem w Azji.

              Ja sie zwierzam a Any26 czeka na Wasza odpowiedz.
              Pozdrawiam
              • Gość: Mirko A gdzie? IP: 65.206.44.* 14.11.01, 19:24
                Programowanie i obsluga baz danych. New Jersey, Wschod USofA. Ladny widok z
                okna, mili ludzie wokol.
                Niedobra kawa, wiec przerzucilem sie na herbaty.

                P.S.
                Parenascie lat temu nie dali mi wizy amerykanskiej. No to przyszedlem na
                piechote przez przejscie Tijuana/San Isidoro pogwizdujac wesolo (lecac
                wczesniej 60 godzin roznymi liniami z malymi przerwami w roznych miejscach...)
                • Gość: Darek Re: A gdzie? IP: 216.126.91.* 14.11.01, 19:41
                  Controller - CGA, Toronto, Food Company
              • Gość: ESL Re: Czym sie zajmujemy ? ESL i Ggg IP: 209.226.65.* 14.11.01, 20:14
                Gość portalu: Bini napisał(a):

                Feminizm mam na codzien (ESL-czy my sie znamy z innego watku?)

                Zdecydowanie nie znamy sie z zadnego watku ale nic straconego. Wciaz powatpiewam
                w ukochanie tego jakiegos zawodu, ktorego nie mozesz wykonywac. Ja bez mojego
                zawodu zyc nie moge (research and education - post-graduate level) i trudno mi
                wyobrazic sobie sytuacje, w ktorej przyszloby mi zastepowac to, co robie tenisem.
                Wcale sie nie czepiam - nieustajaco wspolczuje. I nie wyobrazam sobie tez
                sponsorowania osobki, ktora kocham jak to czyni Twoj maz - kwestia innego
                podejcia do partnerstwa - po to jestesmy razem by sie wzajemnie stymulowac (nie
                tylko seksualnie ale rowniez zawodowo) - finansowanie egzystencji "spouse" byloby
                dla mnie rownoznaczne z pozbawianiem jej wlasnie tego, co mnie sprawia
                satysfacje - wykonywanie ukochanego zawodu!
          • krecha Re: Czym sie zajmujemy ? 15.11.01, 07:09
            kurcze - ja tez tak chce!!!

            a musze pracowac
    • Gość: ALIAS Re: Czym sie zajmujemy ? IP: 216.94.44.* 14.11.01, 19:43
      Od 12-tu lat w Kanadzie. Obecnie testuje bankowe systemy komputerowe uzywane
      przez banki(np. CIBC,)oraz firmy oferujace Mutual Funds. Wczesniej kilka lat
      pracy w bankach i firmach ubezpieczeniowych.
      • Gość: renka Bini , zycie jest piekne IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 02:34
        Podziwiam Bini za jej odwage przyznania, ze zyje jak KROLOWA, u boku swojego
        KROLA.Tu, na tym forum popierniczonych, polskich emigrantow, ktorzy nie wahaja
        sie obrzucic blotem Rodaka i Ojczyzne... BRAVO !!! Bini!! Tak trzymaj! Jestes
        wspaniala zona. Taka zona ja rowniez staram sie byc. Z doswiadczenia jednak
        wiem, ze cokolwiek powiem, co robie, WSZYSCY mi zazdroszcza i przy najblizszej
        okazji wpijaja szpile w d..Zatem , nie chwalac sie oznajmiam, ze MARZE o TAKIM
        ZYCIU jak Bini, czesto mi to wychodzi, a czasem nie.Wtedy musze wyciagac TE
        MOJE ZAKURZONE DYPLOMY i kurcze, UDOWADNIAC , ZE NIE JESTEM WIELBLADEM LUB
        KONIEM, tylko kobitka Z TAAKA WIEDZA i praktyka.Zarobie pare grosza i ZNOWU MI
        ZLE zycza, zebym NIE zarobila. Odwracaja sie ode mnie ci , ktorzy powinni
        chociaz odpowiedziec na dzien dobry. Ale, co tam, ZYCIE JEST PIEKNE I szkoda
        bym zmarnowala je wsrod kipiacych GAROW(czasem je zwa autoklawami).Bini, zycze
        ci wszystkiego najlepszego, mimo, ze uwielbiasz azjatycka kuchnie , a ja
        preferuje POLSKA...hihihi TO, co robisz , to JEST WLASNIE ZYCIE.
        • Gość: Senin Re: Bini , zycie jest piekne IP: *.mega.tmns.net.au 15.11.01, 05:48
          Ja zajmuje sie glownie odkrywaniem, iz zycie jest po to, by ZYC. A jak to
          robimy to juz nasza sprawa. Tak sie czesto zastanawiam bywajac na forum, skad u
          niektorych to przeswiadczenie, ze moga kogokolwiek oceniac i krytykowac.
          Zwlaszcza, ze ta np. rozmowa dotyczy wyborow bardzo osobistych, jak zyc, co ze
          swym zyciem robic. Kazdy z nas bedzie sie kiedys rozliczal z tych wyborow -
          wczesniej czy pozniej, przed Bogiem, jesli wierzacy - przed soba, jesli nie.
          Mysle wiec, ze wielka arogancja jest kwestionowanie sposobu zycia innych i
          takie wzywanie do tablicy, jak powyzej.

          Bini, Jesli to co robisz daje Ci radosc zycia,czy chocby przyjemnosc, to o co
          chodzi??? Mysle, ze naprawde nie powinnas sie nikomu tlumaczyc.
          Ja tez chwilowo niczym sie nie zajmuje, jako ze rzucilam prace jako
          nauczyciel, okazalo sie , ze nie byl to moj ukochany zawod. Mam zamiar robic,
          cos co dawac mi bedzie wielka frajde, juz nawet zaczelam. Ale to na razie
          sekret.

          pozdrawiam
          Senin
          • Gość: Bini Re: Senin, zycie jest piekne IP: *.hkcable.com.hk 15.11.01, 10:13
            Witaj Senin,
            to tylko taka sobie wymiana pogladow. Nie tlumacze sie i nie przejmuje.
            Nie znalas wczesniej powiedzenia: “obys ty moje dzieci uczyl”?
            Wytrwalosci w nauce, pozdrow krokodyle
            Bini
        • Gość: Bini Re: Zycie jest piekne ..... otoz to! IP: *.hkcable.com.hk 15.11.01, 07:51
          ESL
          “Sponsorowanie osobki” – albo ja czegos nie rozumiem albo Ty. Jest cos takiego
          jak wspolnota malzenska, do ktorej wchodzi majatek zony, majatek meza oraz ich
          wspolny dorobek. My nie dzielimy pieniedzy na moje i twoje, tylko mamy je
          wspolnie.
          Zakladam, ze jestes zonaty: czy gdybys przyjal prace w miejscu oddalonym o
          10 tys. km od Twojego domu to wystarczaloby Ci widywanie zony dwa razy w roku?
          I co to za zona, ktora mowi; jedz, jakos sobie poradzisz, ja mam prace, ktora
          kocham... bardziej niz Ciebie?
          My tez jestesmy razem po to, zeby sie wzajemnie wspierac a moj udzial w zyciu
          zawodowym meza, ktore to nie ogranicza sie do przepisowych 8 godz. dziennie
          jest w tutejszej kulturze szczegolnie wazny.
          Jestes mezczyzna wiec inaczej to odbierasz, przyjmuje wyrazy wspolczucia. Nikt
          mnie niczego na sile nie pozbawil, to byl moj wybor.

          Pozdrawiam
          P.S.
          “Finansowanie egzystencji spouse” – to zabrzmialo jak przejaw sknerstwa.
          Wiesz co, gdyby moj maz nie mogl pracowac i zabraklo pieniedzy, to ja bym
          poszla do jakiejkolwiek pracy (nawet tej znienawidzonej) aby utrzymac nas oboje.
          I to jest moje podejscie do partnerstwa.

          -------------------------

          Renka
          Nie zyje jak krolowa, to jest w HK normalny styl zycia klasy sredniej i
          niewiele odbiega od mojego poprzedniego – 17 lat emigracji, czwarty kraj. Znam
          sporo ludzi w Polsce, ktorym powodzi sie o wiele lepiej.
          Dlaczego Ty na swej drodze wciaz spotykasz takich brzydkich ludzi? Zacznij
          trenowac “pozytywne myslenie”. I nie przejmuj sie zbytnio zdaniem innych.

          Tez zycze jak najlepiej, spelniaj swoje marzenia
          Bini
          Sad wiesz, ze uwielbiam? A najbardziej japonska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka