Pytanko paszportowe

IP: *.* 01.12.02, 22:04
Kochane Mamusie na obczyznie,Czy ktoras z Was podrozowala kiedys do Polski na polskim paszporcie, z dzieckiem na paszporcie zagranicznym? Moj starszy syn ma polski i brytyjski paszport, i jesli jezdzilam z nim do Polski sama, to zawsze zabieralam go na polskim paszporcie. W tym roku urodzila nam sie coreczka i chcialabym z obydwojgiem dzieci pojechac do Polski na wiosne (tatus w tym czasie wybiera sie na rajd rowerowy po Szkocji :crazy: ). Zosia ma na razie tylko brytyjski paszport. Czy musze jej wyrobic polski paszport? Sama mam tylko polski paszport, wiec czy nie bedzie problemu z przekroczeniem polskiej granicy z dziecmi na "obcych" paszportach?Z gory dziekuje za porade, pewnie szybciej sie dowiem od Was niz od polskiego konsulatu, gdzie jest caly czas zajety sygnal :(Ewa :hello:
    • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 01.12.02, 22:51
      Ja mam polski paszport, moje dzieci (3) maja niemieckie i nigdy nie mialam z tym problemu na granicy. zgode na paszport dziecka wydaja oboje rodzice , wiec jak ten paszportt juz dziecko ma, to znaczy, ze jasne jest, iz oboje rodzice beda podrozowac, prawda ? no i niekoniecznie zawsze razem z dziecmi, tak jak to w twoim przypadku. ty jestes matka wiec nie bedziesz miec problemow na granicy. gorzej by bylo, gdyby dziecko chcial przewiezc ktos inny, wtedy musi miec wasza zgode potwierdzona przez notariusza . wiem, bo sie kiedys na ten temat wlasnie dowiadywalam. chodzi mi o moja mame, ktora chciala przyjechac i zabrac dzieci do polski, wtedy ona musi miec wlasnie takie upowaznienie. powodzenia ! Kasienka
      • Gość edziecko: 0724 Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 00:06
        Witaj,bylam w Polsce w pazdzierniku,ja tylko na polskim paszporcie,coreczka na kanadyjskim i wpisana jest takze do mojego paszportu polskiego,w mysl przepisow polskich obywatel RP winien posiadac paszport polski (w przypadku dziecka chyba do 16 r.zycia albo paszport wlasny albo wpis do paszportu jednego rodzica).I chociaz moj maz musial wyrazic zgode na wpis do mojego paszportu to oprocz tego musialam miec jego zgode potwierdzona przez notariusza na podrozowanie z corka.Na tym dokumencie byla oznaczona data wyjazdu,data powrotu i gdzie jedziemy.Dokument ten byl wazny tylko na ten konkretny wyjazd.Byc moze to jest wymog tylko wladz kanadyjskich,przy wylocie do Polski,przy odprawie paszportowej byl sprawdzany.Czyli dziecko musi miec dwa paszporty jezeli posiada podwojne obywatelstwo,przy wjezdzie do Polski okazuje sie polski,przy wyjezdzie ten drugi.Pozdrawiam,Ewa.
      • Gość edziecko: bachula Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 17:14
        Ja mam polski paszport, w dodatku na panienskie nazwisko a Zocha tylko grecki (narazie). W pazdzierniku lecielismy wszyscy do Polski. Ja na polskim paszporcie, tatus z dzieckiem na greckich z innym (niz moje) nazwiskiem - ZERO problemow, z wyjatkiem mega zdziwienia urzednikow bo Zocha w paszporcie w rubryce imie ma "nieochrzczona" ;-) ;-) ;-)W Grecji dziecko do czasu ochrzczenia nie ma oficjalnie imienia, co wcale nie przeszkadza w wyrobieniu paszportu wlasnie czy zalozeniu konta w banku. Ot, taka lokalna ciekawostka.Pozdrawiam,pa,ba
    • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 02:08
      Dziewczyny wytlumaczcie mi po co ta zgoda podpisana notarialnie na wyjazd dziecka i dla kogo. Moje dziecko podrozowalo z dziadkiem i takiego papieru nie mieli. Nawet mi nie przyszlo do glowy zeby cos takiego zalatwiac. Podrozowal tez sam do Polski i tez zadnych papierow od notariusz nie mial.O co z tym chodzi?:hello:
      • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 03:30
        Moja corka tez leciala raz w jedna strone z babcia, z Kanady do Polski, i raz sama ( w obie strony ). I tez zadnej zgody nie podpisywalismy.Co do paszportu, to bylo tak:W 1998 corka poleciala ze mna na paszporcie kanadyjskim, z polska wiza. Dwa lata pozniej, w 2000, juz tak nie mozna bylo, musiala miec wyrobiony polski paszport ( jako polska obywatelka, chociaz urodzona w Kanadzie, ale rodzice Polacy ). Tak wiec leciala z dwoma paszportami. Teraz mam dwojke dzieci, i oboje maja po dwa paszporty.Zastanawia mnie tylko to, ze w tym roku do Polski przyjechal moj kuzyn, urodzony w Polsce ale od dziecka mieszkajacy w Kanadzie. I wjechal bez problemow na paszporcie kanadyjskim, z wiza, polskiego w ogole nie ma. Czy przepisy sie znowu zmienily ??? No chyba ze ta moja rodzinka zrzekla sie kiedys polskiego obywatelstwa ale nic na ten temat nie wiem :)Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
        • Gość edziecko: E.T. Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 08:00
          AgaRN napisała/ł: Czy przepisy sie znowu zmienily ??? > O ile mi wiadomo przepisy zmienily sie prawie zaraz po tym jak weszly w zycie. Bylo za duzo protestow ze strony podwojnych obywateli i za duzo problemow. No bo pomysl, np. moj maz nigdy w POlsce nie byl, po polsku ani be ani me, tyle ze rodzice emigranci a on juz musialby miec polski paszport. Najgorsze ze wiele osob ponioslo tylko zbedny wydatek. Dowiadywalam sie wsrod znajomych czy powinnam wyrobic corce polski paszport czy tylko amerykanski i ich dzieci lataja tylko na amerykanskich.
          • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 15:06
            O, to mi ta zmiana umknela uwadze :) W tym roku robilam paszport dla mojego drugiego bobasa, i juz sie nawet nie pytalam, tylko od razu poszlam do konsulatu - dlatego oboje maja po dwa paszporty. A w 2000 roku, kiedy trzeba bylo wyrabiac polski paszport to sama bylam swiadkiem dantejskich scen w konsulacie, kiedy dorosli ludzie ( tacy jak Twoj maz, urodzeni i wychowani w Kanadzie, tyle ze rodzice emigranci, z roznym stopniem znajomosci polskiego ) musieli wyrabiac polskie paszporty, chcac jechac do Polski, i kompletnie nie pojmowali, dlaczego jest to przymusowe, a nie dobrowolne. Na dodatek w polskim konsulacie w Toronto jest pan ktory potrafi byc bardzo, bardzo nieprzyjemny. Wyobraz sobie ze w dwoch przypadkach, kiedy petenci zwracali sie do niego po angielsku, on ODMOWIL uzywania angielskiego, "bo z Polakami to on rozmawia tylko i wylacznie po polsku ". A to byly wlasnie dzieci emigrantow, dorosli ludzie, ktorzy moze cos tam po polsku potrafia na swoj domowy uzytek, ale w urzedzie wola uzywac jezyka ktory lepiej znaja aby uniknac nieporozumien. Bylo to zenujace :(Agnieszka
      • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 10:49
        to mieli po prostu szczescie przy odprawie paszportowej, ze nikt takiego dokumentu nie wymagal. jesli zdarzyloby sie tak, ze chciano by od nich ten dokument, bylyby klopoty, i chyba na tym zakonczylaby sie podroz. slyszalam juz o takich przypadkach. Kasienka
        • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Pytanko paszportowe IP: *.* 02.12.02, 15:24
          No to musze przyznac ze szczescie mi dopisuje wyjatkowo :)Jechalam sama z corka w 1998, potem cora z babcia w 2000, nastepnie corka zupelnie sama w 2001, no i w tym roku, ja sama, z dwojka dzieci. Ani razu nie bylam pytana o notarialna zgode meza ( czy nas obojga ). Nikt tez nie wspominal o podobnym dokumencie w biurze podrozy przy zalatwianiu biletow, czy w konsulacie.To jak to w koncu jest ?Agnieszka :hello:
          • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 16:31
            No wlasnie Kasienka, prosze wytlumacz kto od Ciebie wymagal takiego potwierdzenia notarialnego. Z wrazenia, az zadzwonilam do zaprzyjaznionej pani z biura podrozy i ona pierwsze o tym slyszy. Nikt z moich znajomych ani rodziny takich rzeczy nie robil. A mam takich znajomych co lataja do Polski co roku, albo dzieci same lataja. Czy na lotnisku ktos Cie pytal o ten papier? Dla mnie to wyglada tylko na naciaganie notariusz, ktory postanowil zarobic na niedoinformowanych klientach.Hej, E.T. czy mozesz napisac gdzie sa te przepisy? Bo niestety w polskim konsulacie w Toronto dalej uprawiaja polityke, ze Polacy tylko polski paszport. I jest po prostu niemozliwe, zeby uzyskac polska wize do kanadyjskiego paszportu. Nie dalej jak w zeszlym tygodniu, byla w tutejszym polskim radiu pogadanka z konsulem i on twardo stal przy tym, ze musimy miec polskie paszporty.:hello:
            • Gość edziecko: Ewunia Re: Pytanko paszportowe -prosto z konskiej geby IP: *.* 02.12.02, 16:34
              Sukces :bounce: po paru dniach ciaglego wydzwaniania udalo mi sie wreszcie porozmawiac z pania z konsulatu polskiego w Londynie – wiec mam wskazowki z tzw. “konskiej geby”, jak to mowia Anglicy.Pani poinformowala, ze “Polskie sluzby graniczne moga zrobic problem” jesli dzieci przyjezdzaja na obcych paszportach a mama na polskim paszporcie. Jak rozumiem, zalezy to w duzej mierze od humoru pana/pani w kontroli paszportowej danego dnia, wiec lepiej chyba nie ryzykowac, bo w najgorszym wypadku cala nasza trojka wraca jak bumerang do Anglii bez szansy powachania babcinego bigosu! :craz:Wedlug pani w konsulacie, moge poprosic konsulat o wpisanie Zosi do mojego paszportu (za zgoda meza, poswiadczona notarialnie), albo wyrobic dla niej polski passport. Ale poniewaz Zosia urodzila sie w Anglii, jest z tym zwiazana jakas straszna biurokracja. Dzieci urodzone w Polsce (tak jak moje starsze dziecko), nie maja problemu, bo polski paszport wystawiany jest na podstawie polskiego aktu urodzenia, ale dzieci urodzone za granica to juz inna para kaloszy. Jak zrozumialam wpis do polskiego paszportu rodzica jest latwiejsze i mozna tak podrozowac az dziecko skonczy 16 lat.Natomiast jesli podrozujemy razem z mezem Anglikiem, to dzieci moga byc nadal na angielskich paszportach, w tej kwestii nic sie nie zmienilo.
              • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Pytanko paszportowe -prosto z konskiej geby IP: *.* 02.12.02, 16:53
                Ewunia,w Kanadzie jest tak:polski paszport wystawia sie dzieciom urodzonym w Kanadzie na podstawie kanadyjskiego aktu urodzenia. Taka dluzsza forme aktu ( bo sa dwie, jedna mala, ktora sie dostaje obowiazkowo, dluzsza - jezeli sie o nia dodatkowo zaaplikuje ) dostarcza sie w konsultacie razem z podaniem o paszport.Natomiast w 1998, kiedy corka mogla jechac do Polski na paszporcie kanadyjskim z wiza ( ja na polskim ), pytalam o polski paszport. Wtedy procedura byla taka, ze musialabym wyrobic jej polski akt urodzenia w Polsce ( dla mnie bez sensu, bo dziecko urodzone w Kanadzie ), przetlumaczyc, i w ogole kupa zachodu. Dlatego wtedy zrezygnowalam z pomyslu i wyrobilam tylko paszport kanadyjski. Po 2 latach juz bylo inaczej. A teraz, po przeczytaniu Waszych odpowiedzi to juz zupelnie mam metlik w glowie. Co to znaczy "zalezy od humoru ... " :what: To w koncu jakie sa przepisy ???Faktem jest ze dwa lata temu byla burza z powodu polskich przepisow, to o czym pisala E.T., i to co sama widzialam w konsulacie. A mnie jeszcze zastanawia fakt czy np. moj syn, jezeli wjedzie do Polski na polskim paszporcie w przyszlosci, w wieku poborowym, czy armia nie bedzie go np. chciala scigac ?Dla mnie np. wpis do paszportu rodzica nie wchodzil w gre, bo, jak sie okazalo, Karolina juz dwa razy leciala do Polski "bez rodzica".Jestem ciekawa jak wyglada ta "biurokracja" w Anglii, co kaza robic zeby dac dziecku "samodzielny" polski paszport.Pozdrowienia,Agnieszka
                • Gość edziecko: 0724 Re: Pytanko paszportowe -prosto z konskiej geby IP: *.* 02.12.02, 17:19
                  Jezeli chodzi o zgode poswiadczona notarialnie na"wywoz"dziecka za granice to nie jest to naciaganie przez notariuszy,mysmy informacje o tym wymogu uzyskali u urzednikow panstwowych (immigration lub passport office).Natomiast jezeli chodzi o podrozowanie na dwoch paszportach to niestety ale tak trzeba,tego wymaga polskie prawo,chodzi o te kraje gdzie jest obustronny obowiazek wizowy,wlasnie np.miedzy Polska a Kanada. Jezeli chodzi o USA,to wizy w ruchu Polska-USA wymagane sa od Polakow przy wjezdzie do Stanow,a Amerykanie o podwojnym obywatelstwie(polskim i amerykanskim)tych wiz nie potrzebuja jadac do Polski,wiec moga jechac na paszporcie amerykanskim.Natomiast obywatel kanadyjski musi miec wize,wiec jezeli jest przy okazji obywatelem polskim to musi miec paszport polski bo wizy wydaje sie tylko obcokrajowcom,a Polak nim nie jest.Obywatelstwa polskiego mozna sie zrzec w imieniu dziecka do 3 miesiaca jego zycia,my tego nie zrobilismy i niestety czekaja nas wizyty co jakis czas w konsulacie RP (zreszta po takiej wizycie to odechciewa sie wyjazdow do Polski).
            • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 19:15
              Nikt ode mnie nie wymagal tego dokumentu . ale powiedziala mi to pani w polskim urzedzie. tu tez o tym slyszalam od urzednika , wiec chyba cos w tym jest . nie mialam jeszcze okazji, by moje dzieci podrozowaly z kims innym z mojej rodziny, na razie jezdza tylko z nami, wiec nie mamy takich potrzeb. a dzieci samych to bym chyba nie puscila, jesli ktos to robi to wlasnie na swoja odpowiedzialnosc. dodam, ze mieszkam w NIemczech , wiec moga tu byc inne przepisy, jak gdzies indziej . nie slyszalam tez , by moje dzieci musialy miec dwa paszporty-ja mam poslki a maz niemiecki- dzieci tu sie urodzily i dlaczego maja miec polskie obywatelstwo? na razie tu nie ma takiego obowiazku, o tym zadecyduja same dzieci w wieku 16 lat, taki jest przepis. wiecej sie nie orientuje, to tyle co wiem z wlasnego doswiadczenia. pozdrawiam Kasienka
              • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 20:21
                Twoje dzieci nie musza miec dwoch paszportow, bo Niemcy nie potrzebuja wizy przy wjezdzie do Polski. Natomiast Amerykanie czy Kanadyjczycy potrzebuja i cyrk zaczyna sie w polskim konsulacie. Nie wydadza wizy czlowiekowi polskiego pochodzenia i stad ten wymog polskiego paszportu. Na kanadyjskim nie wjade do Polski bo mi nie dadza wizy.A mozesz zdradzic co to byl za urzad.Zadzwonilam tez do kanadyjskiego urzedu paszportowego z zapytaniem jak to jest. Stwierdzili, ze Kanada nie wymaga takich papierkow na granicy. Jedyne co przyszlo pani do glowy, ze taki papierek bylby przydatny jezeli zaistnialoby podejzenie, ze dziecko jest uprowadzone, albo wywozone bez zgody drugiego rodzica. Ale nie sadzi tez aby ten papier naprawde pomogl w tym momencie, bo nie wyposciliby tych delikwentow przed dokladnym sprawdzeniem sprawy.Takze dalej nie wiem o co z tym potwierdzeniem notarialnym chodzi. :lol::hello:
                • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 20:27
                  wan napisała/ł:> Takze dalej nie wiem o co z tym potwierdzeniem notarialnym chodzi. :lol:Miala byc taka buzka :cry: a nie :lol: . Bo mi wcale nie do smiechu.
                  • Gość edziecko: Vase Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 21:38
                    Fajna rozmowa sie wywiazala. :p A swoja droga to straszne zamieszanie i "bol glowy" z tymi wizami, paszportami itd. :what Ja chyba mam pytanie do Ewuni, chociaz bardzo sobie cenie wszystkie Wasze opinie drogie emamusie. :benetton: Wspominalas cos Ewuniu o wyrobieniu polskiego paszportu dla Twojej Zosi. Zosia urodzila sie w UK, czy jest Brytyjka? Jezeli tak, to czy w ogole moglabys wyrobic jej polski paszport? I wtedy mialaby podwojne obywatelstwo? A Twoj syn? Jest Polakiem, czy ma podwojne? :spookie: Przepraszam za tyle pytan, oczywiscie nie musisz odpowiadac. Po prostu bardzo interesuje mnie sprawa podw. obyw. Bo wiem, ze z tej strony (british) mozna. A jak z polskiej? Moj maz i syn (ur. w UK) sa British. Czy syn moglby byc Polski tez? Z gory dziekuje za wszelki odzew. (Czuwaj!!!) He! He! :lol:
                    • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe -Vase IP: *.* 02.12.02, 21:58
                      Teraz to mozna powiedziec, ze Polska wrecz "zmusza" do wyrabiania polskiego paszportu. Uwazaja, za jak jedno z rodzicow jest Polakiem, to dziecko tez jest Polakiem. Nawet jak dziecko urodzilo sie poza granicami Polski i jest obywatelem innego kraju. Takze nie powinnas miec zadnych problemow z polskim paszportem dla dziecka. Udaj sie do ambasady lub konsulatu i tam powinnas wyrobic bez problemu. Teraz to nawet nie wymagaja polskiej metryki.Chociaz z tym "problemem" to nigdy nic nie wiadomo. Bo co urzednik to inne przepisy, patrzac chociazby po tej dyskusji.Tylko jak sie do tego maja przepisy UK? Czy UK akceptuje podwojne obywatelstwo?W Kandazie przed 1977 trzeba bylo sie zrzekac swojego obywatelstw jak przyjmowalo sie kanadyjskie. Agnieszka to moze dlatego Twoj kuzyn moze podrozowac na kanadyjskim paszporcie, bo jego rodzice kiedys sie zrzekli polskiego obywatelstwa i on juz nie jest Polakiem.:hello:
                • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 02.12.02, 22:26
                  A wiec paszporty naszych dzieci wyrabiamy w urzedzie meldunkowym, tam gdzie wyrabía sie dowody osobiste. (Niemcy ) jesli zas chodzi o to pozwolenie na przekroczenie granicy dziecka z inna osoba niz rodzic, to jest to w takiej formie : wyrazam zgode na przekroczenie granicy mojego dziecka ( i tu nazwiskio i ime dziecka, nr paszportu , data urodz itd) wraz z opiekunem ( itu znow dane osoby, z ktorym dziecko jedzie -nr paszportu , itd itp) w takim a takim okresie--podajemy date i dokad jedzie dziecko (kraj) . po czym to wszystko podpisuje sie w obecnosci notariusza, musi byc obecna osoba jadaca z dzieckiem no i ty. tak to wyglada w Polsce, a wiem to od pani z urzedu paszportowego, ktora kiedys tak radzila . :-) Kasienkap.s. nie wiem jednak jak to wyglada w Kanadzie
                • Gość edziecko: EwaP Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 14.12.02, 04:58
                  Male sprostowanie, nie wiem jak Kanadyjczycy, ale Amerykanie moga wjechac do Polski bez wizy na bodaj 3 miesiace. MOj maz tak jezdzi, ja z polskim paszportem, natomiast dziecko z dwoma. Polski na wjazd do Polski, amerykanski na wjazd do USA.A dobry humor kontroli granicznej jest wazny, przy ostatnim wjezdzie do Polski zwrocono mi uwage, ze powinnam dziecku wyrobic nowy paszport, bo na zdjeciu nie jest do siebie podobny. Faktycznie, zdjecie robione jak maly mial 3 miesiace, teraz ma 2 i pol roku i wyglada zupelnie inaczej. Pan wyraznie dal mi do zrozumienia, ze jak dla niego to paszport moglby nalezec do jakiegokolwiek dziecka, niekoniecznie mojego. Na szczescie mialam dosc czasu zeby wyrobic nowy i teraz przez dluzszy czas nikt sie nie powinien przyczepic.Jak bede miala duuuuzo czasu to opisze swoje perypetie z USC, wpisywaniem amerykanskiego aktu slubu do polskich ksiag i aktem urodzenia dziecka. Ale to dluga historia ;-)Ewa
              • Gość edziecko: E.T. Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 12.12.02, 04:39
                Kasienka(mama Jowity, Yvette i Amadeusa) napisała/ł:- dzieci tu sie urodzily i dlaczego maja miec polskie obywatelstwo? Dlatego ze takie jest polskie prawo. Wystarczy ze jedno z rodzicow lub dziadkowie sa Polakami a ich dzieci i wnuki tez (ciekawe tylko do ktorego pokolenia?). A nie daj Boze maja polskie lub polsko brzmiace nazwisko. Swoja droga to wcale nie tak zle ze Polska domaga sie polskich paszportow czy wiz. W koncu nikt nas nie zmusza zeby byc polskimi obywatelami i zawsze mozemy sie tego obywatelstwa zrzec (wole nie myslec ile byloby z tym zachodu!). Ale nie rozumiem dlaczego osoby urodzone poza granicami kraju i nie poczuwajace sie do polskosci sa do niej przymuszane?!
                • Gość edziecko: MonikaM Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 10:05
                  Hej!Napisalas: "Dlatego ze takie jest polskie prawo. Wystarczy ze jedno z rodzicow lub dziadkowie sa Polakami a ich dzieci i wnuki tez (ciekawe tylko do ktorego pokolenia?)".Ale nie w kazdym kraju tak jest. Nasz synek (mama Polka, tata Niemiec) urodzony w Niemczech ma automatycznie obywatelstwo niemieckie i z polskim nic wspolnego. I dobrze! W zadnym konsulacie czy ambasadzie nie zglaszalam jego urodzenia (bo i po co?), dokumenty ma niemieckie i niech tak zostanie.Moni
                  • Gość edziecko: Ewunia Re: Pytanko paszportowe - do Moni IP: *.* 12.12.02, 10:33
                    Moni,czy probowalas kiedys przekraczac Polska granice bez meza, Ty na polskim paszporcie a dziecko na niemieckim? Tu wlasnie zaczyna sie problem, bo jak mi powiedziala pani w polskim konsulacie w Londynie, jak kontrola paszportowa jest w kiepskim humorze, to moga nie przepuscic.Do niedawna myslalam ze dwa paszporty sa dzieciom niepotrzebne, bo zawsze podrozowalam z mezem, a teraz jak chce jechac sama z dziecmi to jest klopot. Ewa :hello:
                    • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe - do Moni IP: *.* 12.12.02, 10:48
                      Ewus, moze pozwolisz ze ja sie wtrace, bo juz oglupiec mozna z tych przepisow, kazdy urzednik chyba robi i mowi jak chce !!!!!!!! nam powiedziano, ze sam paszport dla dziecka wymaga zgody OBOJGA rodzicow, wiec na granicy moze byc i sama matka i sam ojciec z tym dzieckiem. dlaczego mam miec zgode, przeciez to moje rowniez dziecko, tak samo maz-dlaczego mialby miec moja zgode, raz sie juz zgodzil na wydanie paszportu dziecka.nie wiem, ale ja tez uwazam ze drugi paszport nie jest potrzebny moim dzieciom, a moze za bardzo wierze tutejszym urzednikom? :-) pozdrowka Kasienka
                      • Gość edziecko: MonikaM Re: Pytanko paszportowe - do Kasi IP: *.* 12.12.02, 11:07
                        Hej!Wlasnie tak jest, jak napisalas, Skoro zgoda juz udzielona i jest w aktach urzedu, to po co kolejna.Niemieccy urzednicy sa czasami az za dokladni, ale w tym przypadku jest rzeczywiscie tak, jak wspomnialas i mozna im wierzyc.Moni
                    • Gość edziecko: MonikaM Re: Pytanko paszportowe - do Ewy IP: *.* 12.12.02, 11:05
                      Ewa, rozumiem Twoj niepokoj, ale cos tu nie tak. W przypadku, gdyby dzieci byly wpisane do paszportu ktoregos z rodzicow, a jechaly z ta druga osoba, to moglyby byc problemy, gdyby nie bylo upowaznien i innych papierkow, ale w przypadku wlasnego paszportu... Nie, ktos Cie wprowadzi w blad, a na sluzby graniczne nie sa az tak czepliwe.Moni
                      • Gość edziecko: Ewunia Re: Pytanko paszportowe - jeszcze do Moni gwoli wyjasnienia :) IP: *.* 12.12.02, 11:36
                        Moni,Problem nie w tym, ze dzieci jada tylko z jednym z rodzicow, ale w tym ze maja inna narodowosc od rodzica. Dlatego tez jak jade z mezem to nie ma problemu, bo wtedy dzieci sa tej samej narodowosci, co rodzic (tzn angielskiej). Natomiast jak jade sama, to dzieci mam innej narodowosci (bo sama mam polski paszport), i to wlasnie jest potencjalny problem dla sluzb granicznych.Zgadzam sie, ze w przepisach jest kompletny metlik i kazdy urzednik robi wlasna interpretacje, ale ja osobiscie wole nie ryzykowac i zaczelam juz wyrabiac dziatwie polskie paszporty. Bo jak juz przejade sie z Newcastle dwoma samolotami z koszmarna przesiadka w Paryzu, z dwojgiem dzieci i tobolkami, to raczej mi sie nie usmiecha konfrontacja z kontrola paszportowa na Okeciu :craz:
                        • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Pytanko paszportowe - jeszcze do Moni gwoli wyjasnienia :) IP: *.* 12.12.02, 11:40
                          Wiesz co Ewus, to jest to glupota po prostu chyba polskich urzedasow na tym Okeciu!!! tak uwazam. innego wyjasnienie nie mam. zycze ci , bys nie miala takich problemow, :-)bo na pewno nie byloby to przyjemne po takiej podrozy jak opisujesz Kasienka
                  • Gość edziecko: E.T. Re: Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 10:33
                    To nie ma znaczenia czy gdzies to zglaszalas czy nie. Twoje dziecko jest Polakiem czy tego chcesz czy nie (chyba ze zrzeklas sie dla niego polskiego obywatelstwa do 3go m-ca zycia). Ja tez nigdzie nie zglaszalam ze mam dziecko urodzone w USA, a ona i tak automatycznie jest Polka i Amerykanka.Dziewczyny, mam racje czy nie?
                    • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 10:51
                      Nie wiem sama czy masz racje. mnie tu powiedziano, ze aby dziecko mialo polskie obywatelstwo musi byc zgloszone w polskim konsulacie i tam zameldowane jako Polak. dopiero jak bedzie miec polski akt urodzenia to mozna uwazac go za Polaka, i wtedy wydac polski paszport. inaczej na jakiej podstawie ? to sa wiesci z tutejszych urzedow, wiec chyba nie klamia. Kasienka
                      • Gość edziecko: MonikaM Re: Do Kasi IP: *.* 12.12.02, 11:18
                        Zgadza sie, Kasiu. Masz racje. Bez tych przedsiewziec dziecko nie ma z Polska nic wspolnego i cieszmy sie obie, ze nasze dzieci sie tu urodzily i maja niemieckie obywatelstwo, bo polskie do niczego im nie potrzebne.Moni
                        • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Do Kasi -- do Moni IP: *.* 12.12.02, 11:37
                          Moni, ja sie baaaaardzo z tego ciesze :-) moja najstarsza corka urodzila sie w Polsce, skonczyla tam 2 klasy szkoly podstawowej , a juz widze ze ja tam nic nie ciagnie. poza dziadkami, ktorzy tam mieszkaja. :-) Kasienka
                    • Gość edziecko: MonikaM Re: Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 11:14
                      Nieprawda. Moje dziecko nie ma nic wspolnego z Polska i nie bedzie mialo. A zrzekac sie niczego nie musze, bo dzieci, ktorych ojcem jest Niemiec sa Niemcami i nikogo nic innego nie obchodzi. Dla polskich urzedow fakt urodzenia sie nie liczy, bo to nie obywatel Polski, nie ma polskiego aktu urodzenia i zadnych innych "obowiazkow" z tego tytulu.Ameryka jest moze wyjatkiem, ale akurat wiem, ze malabym teraz mnostwo problemow, zeby cos uczynic, aby Erik mial obywatelstwo polskie. Znajoma w podobnej sytuacji starala sie to zrobic, bo chciala, aby wedlug polskiego prawa jej dzieci mialy podwojne obywatelstwo, ale tyle bylo formalnosci, ze pozostala tylko przy niemieckim.A tak w ogole, to niby gdzie mialoby byc podane, ze dzieci urodzone w Niemczech i majace polskie obywatelstwo sa tez Polakami? Dla polskich urzedow one nie istnieja, a papiery maja niemieckie.Moni
                      • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 11:35
                        Wlasnie Moniko, bo chyba z powietrza nikt sie nie dowie, ze gdzies tam w Niemczech urodzilo sie dziecie z matki Polki i ojca Niemca. trzeba to zglosic i juz. urzedy niemieckie maja chyba inne zajecia , jak podawanie takich danych do polskich urzedow. moze w innych krajach EU sa jednak inne przepisy ? sama nie wiem, bo z tego co tu czytam, to jest sto roznych pogladow i przepisow na ten temat. moje dzieci pozostana przy jednym obywatelstwie, chyba ze kiedys same zadecyduja inaczej. choc w to nie wierze. pozdrawiam Kasienka
                      • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Do Moni IP: *.* 14.12.02, 04:10
                        Ok, nie wiem w jakich sytuacjach jezdzilas do Polski z dziecmi ( sama, czy z mezem , czy maz sam z dziecmi ).W kazdym razie sytuacja byla taka ( 2 lata temu ) ze moja, urodzona w Kanadzie corka ( nigdzie w Polsce nie zameldowana, czy "zarejestrowana ) musiala miec polski paszport aby przekroczyc granice Polski ( bo rodzice Polacy ). Paszport polski zostal wystawiony przez konsulat w Toronto na podstawie KANADYJSKIEGO aktu urodzenia ( moja corka nie ma polskiego aktu urodzenia ). Czyli przez wladze polskie zostala "zakwalifikowana" jako obywatel polski na podstawie tego ze jej rodzice sa obywatelami polskimi. Mimo iz miala tylko "papiery kanadyjskie " :) zostala obywatelka Polski, wtedy w konsulacie twierdzono ze innego wyjscia nie ma, i nie dostanie polskiej wizy do paszporu kanadyjskiego. I tyle.Nie wiem czy przepisy sie zmienily czy nie, w tym roku jadac do Polscki po prostu w ten sam sposob wyrobilam polski paszport swojemu kilkumiesiecznemu synowi ( urodzony w Kanadzie, w Polsce nie zameldowany i "nie zarejestrowany " :) ) Dzieci maja w ten sposob podwojne obywatelstwa, w tym jedno narzucone :)I w ten sposob jak najbardziej te dzieci "istnialy" dla polskich urzedow :)Agnieszka
                    • Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: Do Edyty IP: *.* 14.12.02, 04:14
                      Wedlug mnie, masz racje E.T. :)Tak wlasnie bylo w mojej sytuacji, dziecko urodzone w Kanadzie, obywatel Kanady, tylko z kanadyjskim aktem urodzenia ( ktore notabene bylo w stanie pojechac do Polski w 1998 na paszporcie kanadyjskim, z polska wiza, a w 2000 juz nie ) zostalo uznane za polskiego obywatela ( bez polskiego aktu urodzenia ) i zmuszone do wyrobienia polskiego paszportu.Agnieszka
                      • Gość edziecko: 0724 Re: Pytanko paszportowe - do Agi RN IP: *.* 14.12.02, 16:33
                        Aga,tak jest,ze dziecko,ktorego choc jeden rodzic jest obywatelem polskim automatycznie nabywa rowniez polskie obywatelstwo,i nie jest wazne czy urodzilo sie w Kanadzie czy np.we Francji.A obywatel polski nie dostanie wizy polskiej do paszportu innego panstwa,ktorego rowniez ma prawo byc obywatelem.Tak jest czy to sie nam podoba czy nie,taka ustawe o obywatelstwie polskim stworzyl sejm,podpisal prezydent.W przypadku dzieci urodzonych,np.w Niemczech,szczegolnie gdy ojciec jest Niemcem a dziecko ma jego nazwisko,sprawa jest o tyle prostsza,ze Niemcy nie potrzebuja wiz do Polski,a wiec takie dziecko z niemieckim nazwiskiem jedzie do Polski na paszporcie niemieckim.A wyobrazmy sobie taka sytuacje:w Polsce mieszka Kanadyjczyk,ktory ozenil sie z Polka,maja dziecko,wiec to dziecko rowniez ma podwojne obywatelstwo.Czy jadac do Kanady pojda do ambasady z wnioskiem o wize kanadyjska dla dziecka do paszportu polskiego,czy raczej wyrobia dziecku paszport kanadyjski?
                        • Gość edziecko: MonikaM Re: Pytanko paszportowe - ogolnie IP: *.* 16.12.02, 19:54
                          Hej dziewczyny!Z zawartych we wszystkich wypowiedziach informacji wnioskuje, ze najwiecej problemow wiaze sie z wiza wjazdowa do Polski, a takowej faktycznie nie potrzebuja niemieckie dzieci urodzone w Niemczech.Co zas do narzuconego obywatelstwa, to nadal nie zgadzam sie z Wami, ze ma sie je automatycznie, gdy jedno z rodzicow jest Polakiem. Byc moze tak jest za oceanem, ale w Europie chyba nie, bynajmniej nie w Niemczech, gdzie mieszkam i gdzie urodzil sie nasz synek. Bo jak mi wytlumaczycie ta pozorna i przymusowa polskosc, jesli moje dziecko jako obywatel Niemiec nie potrzebuje wizy do krajow, ktore takowej wymagaja od Polakow, a nie od Niemcow? Gdyby nasz synek byl po czesci "Polakiem" (jak sugeruja niektore z Was, ze automatycznie ma to obywatelstwo - z czym, jeszcze raz podkreslam, sie nie zgadzam), to musialby miec wszak wize, tak jak inni Polacy (w tym ja), a nie ma, bo jest tak jak jego tata po prostu Niemcem.Trudna ta nasza dyskusja o polskosci i paszportach, ale wedlug mnie niemal wszystko zalezy od kraju, w ktorym sie mieszka. Niemcy sa wiec pod tym wzgledem pozytywnym wyjatkiem, a dzieci tu urodzone naprawde nie maja z Polska nic wspolnego.Moni
                          • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe - ogolnie IP: *.* 16.12.02, 20:51
                            Moni napisała/ł:> Trudna ta nasza dyskusja o polskosci i paszportach, ale wedlug mnie niemal wszystko zalezy od kraju, w ktorym sie mieszka. Niemcy sa wiec pod tym wzgledem pozytywnym wyjatkiem, a dzieci tu urodzone naprawde nie maja z Polska nic wspolnego.> MoniMoni, na pewno te dzieci nie maja nic wspolnego z Polska, z niemieckiego punktu widzenia. Niestety jezeli znajda sie w Polsce to sytuacja bedzie calkiem inna. Tam beda tylko Polakami i ich niemieckie obywatelstwo nie bedzie uznawane. Czy wiesz, ze nawet jak Ty dostaniesz niemieckie obywatelstwo, to niemiecki rzad bedzie Cie chronil wszedzie tylko nie w kraju Twojego urodzenia. Czyli jak po przekroczeniu granicy Polacy sie do Ciebie o cos przyczepia to nie masz nawet co szukac pomocy w niemieckiej ambasadzie. Smutne ale prawdziwe.:hello:
                            • Gość edziecko: 0724 Re: Pytanko paszportowe - ogolnie i do Moni IP: *.* 17.12.02, 15:41
                              Monia,to ze Twoj synek moze podrozowac bez wizy do krajow gdzie od Polakow sa wymagane wizy to dlatego,ze ma obywatelstwo niemieckie,ale Ty jestes Polka i w swietle prawa polskiego ma on rowniez obywatelstwo polskie,chyba ze zrzeklas sie w jego imieniu tego obywatelstwa,mozna to robic zanim dziecko nie skonczy 3 miesiecy.A ze nie potrzebujesz polskiego paszportu dla dziecka to juz inna sprawa,do Polski wjedzie bez problemow na niemieckim.Natomiast oburzona jestem na polskie MSZ - 0d 1 stycznia 2003 r.paszporty dla Polakow mieszkajacych za granica beda wydawane wylacznie w Polsca,tlumaczy to sie wzgledami bezpieczenstwa.Wiec zeby bje dostac to moj maz,ja i nasza coreczka bedziemy musieli umiejscowic swoje dokumenty we wlasciwych USC w Polsce - akt slubu tutejszy tlumaczony na j.polski i potwierdzony w konsulacie,moja zmiane nazwiska,akt urodzenia dziecka i nie wiem co jeszcze,tam w Polsce to wlodarze prawa chyba nie lubia Polonii,takie sa moje odczucia,pozdrawiam,Ewa
                              • Gość edziecko: w Re: Pytanko paszportowe - ogolnie i do Moni IP: *.* 17.12.02, 16:07
                                Ewa-Sz napisała/ł:> Natomiast oburzona jestem na polskie MSZ - 0d 1 stycznia 2003 r.paszporty dla Polakow mieszkajacych za granica beda wydawane wylacznie w Polsca,tlumaczy to sie wzgledami bezpieczenstwa.Wiec zeby bje dostac to moj maz,ja i nasza coreczka bedziemy musieli umiejscowic swoje dokumenty we wlasciwych USC w Polsce - akt slubu tutejszy tlumaczony na j.polski i potwierdzony w konsulacie,moja zmiane nazwiska,akt urodzenia dziecka i nie wiem co jeszcze,tam w Polsce to wlodarze prawa chyba nie lubia Polonii,takie sa moje odczucia,> pozdrawiam,EwaNiezle, tylko jak ci Polacy co nie maja polskiego paszportu dostana sie do tej Polski, coby sobie ten paszport wyrobic.Interesujace. Czy MSZ mowi cos na ten temat?:hello:
                                • Gość edziecko: MonikaM Re: Pytanko paszportowe - ogolnie IP: *.* 17.12.02, 18:39
                                  Hej!Uprzedzilas mnie Wando, bo tez sie zastanawialam, jak maja sie po paszport do Polski dostac ci, ktorzy wlasnie takowego nie maja albo konczy im sie waznosc. Totalna paranoja z tymi przepisami.Na powaznie zastanawiam sie nad zmiana obywatelstwa...I jeszcze pytanko do Ewy-Sz: w jakim kraju mieszkasz?Moni
                                  • Gość edziecko: 0724 Re: Pytanko paszportowe - ogolnie IP: *.* 17.12.02, 20:04
                                    Mieszkam w Kanadzie.(to dla Moni :) )To polskie kochane MSZ nie bedzie chyba kazalo jechac do Polski po paszport,chociaz gdyby mogli to pewnie by tak zrobili.Bedzie mozna go zrobic za granica w placowkach polskiej dyplomacji :) ,ale wniosek trzeba skladac na pol roku (tak!) przed wygasnieciem terminu waznosci starego paszportu.Moj maz stwiedzil,ze on zadnych dokumentow umiejscawial w polskich USC nie bedzie,ma racje nie po to wyjezdzalismy,zeby teraz miec kontakty z tymi urzedami(bez wezwania nie wchodzic :) ).Ja bylam w Polsce w pazdzierniku,na razie mi starczy.Pozdrawiam,Ewa
                                    • Gość edziecko: EwaP Re: Pytanko paszportowe - rozkosze zalatwiania polskich dokumentow IP: *.* 17.12.02, 21:26
                                      No to chyba pora zebym sie podzielila swoimi przygodami z polskich urzedow... Mieszkam od kilku lat w Stanach, tu wzielismy slub, tu mialo sie urodzic dziecko. Ale - Mlody wycial nam numer i urodzil sie w Warszawie, zanim zdazylam powrocic z odwiedzin. POmijajac wszelkie komplikacje medyczne (3 miesiace przed terminem), zostalam zdana na tzw. "los pastwy" czyli polskie urzedy. WIec:1. Wpis amerykanskiego aktu slubu do polskich ksiag - USC MOkotow. Wszystko cacy, akt przetlumaczony przysiegle, pani urzedniczka zadowolona. PO kilku dniach polski akt slubu gotowy.2. swiadectwo urodzenia dziecka (USC Srodmiescie) - w polskim akcie slubu nie mamy wpisanych nazwisk rodowych (rubryka wykreskowana), wiec rodzice musza byc wpisani na podstawie wlasnych metryk. Natychmiast jade do USC WOla po swoja, mezowskiej niestety nie mam. Wiec dziecko ma tatusia, ale bez nazwiska, bo nie ma podstawy do wpisania "nazwiska rodowego". A na odpisie skroconym aktu urodzenia tylko takie obowiazuje. Na zupelnym - sa dwie rubryki, "nazwisko" i "nazwisko rodowe".3. Telefonicznie usiluje dowiedziec sie co z tym nazwiskiem rodowym w akcie slubu, dlaczego wykreskowana rubryka. Kierownik USC tlumaczy ze tak musi byc, bo w oryginale nie bylo nazwiska rodowego (ze tez Amerykanie nie wpadli na taki pomysl!). Po jakims czasie udaje mi sie ustalic, ze wystarczylo skladajac papiery zlozyc tez wniosek o stosowne uzupelnienie (na podstawie metryki). Szkoda wielka ze pani urzedniczka nic o tym nie wspomniala, bo mnie do glowy nie przyszlo ze jej jakichs danych zabraknie. W koncu zalatwiam to po raz pierwszy i moge nie wiedziec jak bedzie wygladac dokument koncowy. A ona powinna. Chwilowo postanawiam dac sobie spokoj z USC Mokotow.4. Maz przywozi swoja metryke, tlumaczymy przysiegle. Ide znowu do USC Srodmiescie, zeby dopisac to jego nazwisko rodowe. Okazuje sie, ze jednak powinnam miec akt slubu wpisany do polskich ksiag, zeby wszystko bylo OK. Poniewaz naprawde nie mam czasu ani ochoty uzerac sie z pania z USC Mokotow, zadowalam sie odpisami zupelnymi, bo tam jest nazwisko ojca.5. W miedzyczasie zalatwiamy paszporty. Pomijam trzykrotne podejscia do zrobienia zdjecia dziecku, ktore nie mialo ochoty otwierac oczu na komende ;-) Paszport polski gotowy byl po miesiacu, amerykanski po dwoch godzinach.W czasie kolejnej wizyty w Polsce postanowilam wyprostowac te wszystkie dokumenty i udalam sie do USC Mokotow w celu uzupelnienia aktu slubu. Okazalo sie, ze nasze dokumenty sa juz w archiwum (Sluzewiec) i tam mam sobie pojechac. Pani urzedniczka byla ta sama co poprzednio, wiec nie darowalam sobie okazji. Grzecznie zwrocilam uwage na skutki jej niekompetencji. Nie wiem czy dotarlo.W Archiwum powiedziano mi, ze musze najpierw wpisac mezowska metryke do polskich ksiag, a dopiero potem mozna uzupelnic akt slubu. A ze w czasie tych dwoch lat ktore minely od ostatnich moich przygod w USC zmienilam miejsce zameldowania (z Mokotowa na Srodmiescie) to najlepiej bedzie jak to zalatwie w USC Srodmiescie. Rece mi opadly. Po jakiego czorta mojemu mezowi polski akt urodzenia??? Przeciez to czysta fikcja i nakrecanie machiny biurokratycznej. Pani nie dala sie przekonac.Znowu USC Srodmiescie, gdzie na szczescie trafilam na osoby myslace. Jak powiedzialam jaki dokument chcialabym uzyskac, pani spojrzala na mnie wielkimi oczami i zapytala "A po co to Pani? Przeciez to nie ma sensu!" No i zadzwonila do Archiwum, zwiezle wytlumaczyla ze to bez sensu, ze USC Srodmiescie nie potrzebuje metryki jakiegostam Iksinskiego w swoich dokumentach, i zeby uzupelnili akt slubu na podstawie oryginalnej metryki.Dala mi formularz stosownego podania, wypatrzyla ze w tym nieszczesnym akcie slubu wpisane jest nazwisko "slubne" mojej matki, zamiast panienskiego (czyli pani w USC Mokotow nawet przepisac nie potrafila porzadnie) i nawet wszystkie papiery za mnie wyslala.Po kilku dniach zadzwoniono z Archiwum ze dokument juz gotowy i moge odebrac. Akurat nie mialam czasu jechac tak daleko, wiec po kolejnych paru dniach znowu telefon, czy aby wiem i pamietam. Co za troska!Teraz pozostalo mi juz tylko uzupelnienie aktu urodzenia dziecka na podstawie polskiego aktu slubu rodzicow! ;)Ale to juz za nastepna wizyta! niech ma ojca z nazwiskiem, a co!Mam nadzieje, ze przebrnelyscie przez te opowiesc... Zycze Wam, zebyscie NIGDY nie musialy czegos podobnego zalatwiac. A jesli juz sie zdarzy, to trzeba miec uszy i oczy otwarte i pilnowac kazdej literki. Oraz kwestionowac glupie decyzje.My wladowalismy sie to wszystko glownie z braku stosownych dokumentow na poczatku, no ale kto mogl przewidziec. Poza tym, mialam na glowie dosyc innych problemow, wiec byc moze na sprawy urzedowe bylam nieco "przymulona" (czego ewidentne dowody zachowam dla siebie ;-)).Pozdrawiam i zycze kolejnych swietnych pomyslow polskiemu MSZ.Ewa
                              • Gość edziecko: E.T. Re: Pytanko paszportowe - ogolnie i do Moni IP: *.* 18.12.02, 03:42
                                A ja sie dzisiaj dowiedzialam ze po wejsciu Polski do UE nie bedzie mozna miec podwojnych obywatelstw i bedziemy musialy wybierac (tzn, zrzec sie jednego). Nie znam zadnych szczegolow al emoze ktoras z Was cos wie na ten temat?
                          • Gość edziecko: QUELLE Re: Pytanko paszportowe - ogolnie IP: *.* 18.12.02, 19:19
                            Ja mieszkam w belgii od 5 lat.Moj maz jest belgiem ja mam w tej chwili podwojne obywatelstwo.Mamy corke ktora tez sie urodzila tutaj(w belgii)i wiem ze gdybym ja zalegalizowala tzn.zglosila ja do urzedu stanu cywilnego w polsce ona ma automatycznie podwojne obywatelstwo tez.Wiem tez ze majac lat 18 ona moze dokonac sama wyboru co do narodowosci jaka bedzie chciala zatrzymac.Masz racje co do tego ze nie potrzebna jest wiza do wjazdu do poski ,ale ja mialam problem zeby wjechac do kraju z corka ,dlatego ze ona miala obywatelstwo belgijskie a ja polskie(tu jest takie prawo ze kazdy nosi swoje rodzime nazwisko nawet po zamazpojsciu)i mialam bardzo duze problemy z udowodnieniem ze moja corka jest moja corka.Nie liczylo sie ze jestem matka tylko ze mamy rozne obywatelstwa i nazwiska,a przeciez w zadnym paszporcie dzieciecym nie mam wzmianki o nazwisku matki(mogliby to zmienic byloby mniej problemow).Pozdrawiam Agnieszka.
                  • Gość edziecko: kasienkkaa Re: Do Edyty IP: *.* 12.12.02, 10:43
                    No, wlasnie Moniko, masz taka sama sytuacje jak ja-tata Niemiec, mama Polka. w urzedzie nam powiedziano, ze wcale nie musimy starac sie o polskie obywatelstwo, to jest tylko nasza wola , nasz wybor. ale pytam, podobnie jak ty , po co ??? po co im polskie obywatelstwo? czy nasze dzieci beda chcialy wracac do Polski? watpie, ja sie tu nie urodzilam, a wracac nie chce i nie mam zamiaru. nasze dzieci urodzily sie tu i automatycznie po ojcu maja niemieckie domumenty. mimo polskiego nazwiska i mojego polskiego jeszcze paszportu nie mamy nigdy problemow na granicy. :-) pozdrawiam Kasienka
            • Gość edziecko: E.T. Re: Pytanko paszportowe -Kasienka, E.T. IP: *.* 08.12.02, 12:25
              wan napisała/ł:> Hej, E.T. czy mozesz napisac gdzie sa te przepisy? Bo niestety w polskim konsulacie w Toronto dalej uprawiaja polityke, ze Polacy tylko polski paszport. I jest po prostu niemozliwe, zeby uzyskac polska wize do kanadyjskiego paszportu. Nie dalej jak w zeszlym tygodniu, byla w tutejszym polskim radiu pogadanka z konsulem i on twardo stal przy tym, ze musimy miec polskie paszporty.> :hello:0724 ponizej odpisala co i jak. Ja wiem tylko ze sporo znajomych na gwaltu rety wyrabialo polskie paszporty a w POslce nikt sie o nie nie pytal, a przy drugich podrozach nikt juz ich nie uzywal i nie bylo problemow. A w "polskiej agencji" wrecz odradzaja wyrabianie polskiego paszportu.POlskie konsulaty robia co chca, urzednicy mysla ze sa bogami. Jak wyszlam za maz i musialam zmienic paszport ze wzgledu na nazwisko to mi je "spolszczyli" i nie pomogly tlumaczenia ze jest po mezu i sie nie odmienia, a pare liter inaczej to tak jak zupelnie inne nazwisko.
              • Gość edziecko: Ewunia Re: Pytanko paszportowe - nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac? IP: *.* 08.12.02, 15:34
                No wlasnie, drogie Mamy zagraniczne, z Waszych i moich wlasnych doswiadczen wynika, ze przepisy sa tak skomplikowane i niejednoznaczne, ze wlasciwie panuje samowola uzednicza, co nawet potwierdzila pani w konsulacie, twierdzac, ze w duzej mierze wszystko zalezy od humoru pana albo pani w odprawie paszportowej (i w ambasadzie) :crazy: A ty biedna mamo zyj w niepewnosci :craz:Co do spolszczania nazwisk, to niewiadomo czy smac sie czy ubolewac nad glupota urzednikow. Dobrze, ze na razie to nie jest zarazliwe wsrod pracownikow polskich konsulatow, bo skonczylabym jako pani Dzonson (a moze Dzonsonowicz?) ;)
                • Gość edziecko: Vase Re: Pytanko paszportowe - nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac? IP: *.* 09.12.02, 18:52
                  Albo Dzonsonska :lol:
                • Gość edziecko: E.T. Re: Pytanko paszportowe - nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac? IP: *.* 09.12.02, 19:30
                  Albo Kowalska zeby bylo bardziej po polsku :) :) :)
                  • Gość edziecko: Vase Re: Pytanko paszportowe - nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac? IP: *.* 28.12.02, 21:17
                    To ladnie!! A moj syn na zdjeciu w paszporcie ma 2 tygodnie!! (A paszport jest na 5 lat) :lol:
Pełna wersja