polonus5
25.02.07, 16:17
Wszystko zaczęło się w Australii, ale trend ten może przyjść także do nas, do
Ontario.
Minister ochrony środowiska Ontario (Kanada) Laurel Broten uważa, że
australijski pomysł jest godny naśladowania.
Chodzi o wyeliminowanie tradycyjnych, zużywających dużo energii żarówek i
zastąpienie ich żarówkami nowego typu, które zużywają znacznie mniej energii i
są lepsze dla środowiska naturalnego.
Władze Australii podjęły decyzję o stopniowym wyeliminowaniu żarówek zwanych
"incandescent" i zastąpienie ich tzw. "compact fluorescents".
Żarówki nowej generacji są droższe, to fakt, ale mają znacznie dłuższy żywot -
gwarantowane są na okres do siedmiu lat.
Zużywają znacznie mniej energii, co w skali całej prowincji oznacza poważne
oszczędności i daje nadzieję na zrealizowanie projektu likwidacji elektrowni
napędzanych węglem. To właśnie te elektrownie powodują tak ogromne
zanieczyszczenie powietrza. Liberałowie, obejmując władzę w roku 2003,
obiecywali, że spowodują zamknięcie tych elektrowni, ale nie udało im się
dotrzymać tej obietnicy z powodu dużego zapotrzebowania na energię w Ontario.