Dodaj do ulubionych

Do Polakow z Kanady

IP: *.sympatico.ca 28.11.01, 17:06

czesc

pisze prace i potrzebne mi wasze opinie - piszcie smialo wszyskie krytyki itp

chcialbym wiedziec :

- co polacy anglojezyczni z kanady mysla o quebec'ach francuskojezycznych ?
(nie wszyscy francuskojezyczni sa separatystami ... to tylko dla przypomnienia)

- jakie jest podejscie polakow anglojezycznych do polakow francuskojezycznych ?

- jakie jest podejscie waszych znajomych imigrantow anglojezycznych do
quebec'ow ?

- co mysla o idei trudeau o kanadzie dwujezycznej od oceanu do oceanu ?

dzieki za wszyskie odpowiedzi - piszcie szczerze nawet jesli beda to tylko zle
rzeczy okay

smile
Obserwuj wątek
    • Gość: fux Re: Do Polakow z Kanady IP: 199.71.64.* 28.11.01, 17:36
      Przyjedz psi chuju i przeprowadz osobiscie te badania zobaczysz ile to kosztuje .Nie licz na drapane.
      fux
      • Gość: Koala Re: Do Polakow z Kanady IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 18:51
        Czy tacy prostacy zyja w Kanadzie (mam na mysli tego co uzyl okreslenia "psi
        huj")? Faktycznie mozna tam zdziczec, ale przeciez to tak daleko od
        snobistycznej Europy.
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 28.11.01, 23:01
        Gość portalu: fux napisał(a):

        > Przyjedz psi chuju i przeprowadz osobiscie te badania zobaczysz ile to kosztuj
        > e .Nie licz na drapane.

        napisz cos normalnego - nie moge w pracy zacytowac ze jedyne slowa co polacy w
        kanadzie uzywaja to huj i kurwa ...

        smile

        dobra - ktos inny moze cos dorzuci ?
    • Gość: WC Re: Do Polakow z Kanady IP: *.qc.sympatico.ca 28.11.01, 21:49
      Te koles, nie masz shiftu?
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 28.11.01, 22:59
        Gość portalu: WC napisał(a):

        > Te koles, nie masz shiftu?

        oszczedzam go

        smile


    • Gość: a psik Re: Do Polakow z Kanady IP: 192.168.1.* 28.11.01, 23:05
      to jak sie w koncu pisze "huj" czy "huj" bo nie wiem
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 28.11.01, 23:08
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > to jak sie w koncu pisze "huj" czy "huj" bo nie wiem

        pisz przez "CH" bedzie dluzszy !!!

        smile
        • Gość: Kliken Re: Do Polakow z Kanady IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.11.01, 03:06
          Zdecydowana wiekszosc anglojezycznych jest dumna z posiadania
          frankofonow.Niestey nie dziala to w druga stone.Nawet rodowity frncuz z Lyon
          uczaacy sie w Toronto powiedzial ze ci z Qubeck sa kuku.Ja osobiscie lubie ta
          prowincje.Zawsze to jakas odmiana.Tylko tam mozna zobaczyc poczciwego citrowena
          wygladajacego jak ulepszona Syrenka hahahaha
          • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 29.11.01, 15:17

            okay - potwierdziles mi kilka rzeczy - na innym forum polskim mowili mi wienc
            ze quebec city jest wspaniale - ze ludzie sa mili i tego ale
            troche "dziwni" ... dostalem nawet artykul polki o quebecu co ukazal sie w
            jakiej gazecie polonijnej

            dzieki za wypowiedz !!!

            smile
    • clap Re: Do Polakow z Kanady 29.11.01, 03:40
      w ktorejkolwiek miescinie na kontynencie polnocnoamerykanskim wyladujesz -
      mozesz byc pewien, ze najbardziej atrakcyjne dziewczyny w miejscowej strip
      joint pochodza z la belle province
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 29.11.01, 15:21
        clap napisał(a):

        > w ktorejkolwiek miescinie na kontynencie polnocnoamerykanskim wyladujesz -
        > mozesz byc pewien, ze najbardziej atrakcyjne dziewczyny w miejscowej strip
        > joint pochodza z la belle province

        he he !!! na IRC dziewczyna mowila mi ze uwielbia chlopakow z quebecu ze wzgledu
        na akcent

        wogole to goscie z zachodniej kanady po pobycie w quebecu mowili ze dziewczyny sa
        wspaniale bo chudsze niz norma amerykanska ...

        ale to nie na temat wszysko ... he he he !!!

        dzieki

        smile


    • Gość: karol w. Re: Do Polakow z Kanady IP: 142.108.17.* 29.11.01, 15:12
      widziesz, nyse, jaki masz odzew na powazne pytania ? nastepnym razem nalezy
      sie zastanowic zanim zada sie polaczkom zbyt trudne zadania.

      co do kwestii jakie postawilas:

      1. anglojezyczni polacy niewiele wiedza o mieszkancach quebecu, czy to
      francuzko- czy angielskojezycznych. generalnie polscy emigranci nie maja
      zrozumienia ani szacunku dla aspiracji frankofonow. ja osobiscie sadze, ze
      secesjonisci w quebecu (oni oczywiscie wola uzywac terminu separatysci) sa
      przedmiotem manipulacji frankofonskich elit politycznych, ktore uzywaja
      argumenty historyczne w sposob pokrecony. w kazdym innym normalnym kraju -
      lecz nie w kanadzie - ruch ktorego celem jest rozbicie panstwa bylby zwiniety
      przez policje nad ranem i zlikwidowany po cichu. tak francuzi robia na
      korsyce, tak hiszpanie robia w kraju baskow.

      2. nie znam zadnego polskiego emigranta ktory bylby frankofonem.

      3. patrz nr. 1.

      4. jest to i byla to zawsze nierealna wizja. kanada ze wzgledu na ogromne
      terytorium, przemozny wplyw usa, emigrantow, itd. nie da sie zrobic krajem
      wielojezycznym jak np. szwajcaria, gdzie przecietny czlowiek zna dwa albo trzy
      jezyki, i uwaza za rzecz normalna kooegzystencje tych kultur. na to trzeba
      malego terytorium i 700 lat aby te roznice sie dotarly.

      to wszystko. jest rano, jestem w pracy, nie moge pisac wiecej. powodzenia !
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 29.11.01, 15:57
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > widziesz, nyse, jaki masz odzew na powazne pytania ? nastepnym razem nalezy
        > sie zastanowic zanim zada sie polaczkom zbyt trudne zadania.

        he he he ... jakbym zebral wszysko podobne co mialem na innym forum i opublikowal
        to oprocz : zydostwa, pedalstwa, masoneri, murzynstwa i tego podobnych nic by nie
        bylo ... wszyscy co by czytali by pomysleli ze polacy to durnie - czego nie chce

        po prostu nie biore pod uwage niektorych wypowiedzi - nie wiadomo kto pisze i
        skad i tego - ludzie moga miec zly humor i pisac byle co

        mialem juz duzo opini ale biore tylko te powazne

        smile
      • Gość: nyse2000 Re: Do Polakow z Kanady IP: *.sympatico.ca 29.11.01, 16:10
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > 1. anglojezyczni polacy niewiele wiedza o mieszkancach quebecu, czy to
        > francuzko- czy angielskojezycznych.

        fakt - anegdota - polacy z toronto w restauracji w vancouver mowia po polsku a
        kelnerka sie pyta skad oni sa a oni ze z kanady (normalne) wienc ona : aaaa !! z
        quebecu ? po francusku mowicie ??? he he he ...

        > generalnie polscy emigranci nie maja
        > zrozumienia ani szacunku dla aspiracji frankofonow.

        mysle ze starsi a szczegolnie ci co znaja historie polski wiedza ze przez 150 lat
        polska nie istniala jako kraj a jezyk przetrwal - wienc uwazaja ze frankofoni
        czuja sie jak polacy w tamtym okresie (to wypowiedz pana z toronto)

        > ja osobiscie sadze, ze
        > secesjonisci w quebecu (oni oczywiscie wola uzywac terminu separatysci) sa
        > przedmiotem manipulacji frankofonskich elit politycznych, ktore uzywaja
        > argumenty historyczne w sposob pokrecony. w kazdym innym normalnym kraju -
        > lecz nie w kanadzie - ruch ktorego celem jest rozbicie panstwa bylby zwiniety
        > przez policje nad ranem i zlikwidowany po cichu. tak francuzi robia na
        > korsyce, tak hiszpanie robia w kraju baskow.

        prawda - jak rozmawiasz z separatystami to oni nie mysla sami ale zucaja
        argumenty juz potwierdzone - jak sie zada zbyt trudne pytanie albo na przyklad
        pomiesza troche to sie denerwuja i obrazaja itp

        wracajac do polakow - francuskojezyczni z ktorymi mialem kontakt sa wogole raczej
        francusko i angielsko jezyczni + polski i sa w 99 % federalistami - mowia ze
        trudno czasem pogodzic ten fakt - szczegolnie jak sie jest otoczonym
        francuskojezycznymi quebecami

        co do FLQ i ich akcji w latach 70 (pierre laporte itp) - wiele polakow nie zna
        duzo tego problemu

        > 4. jest to i byla to zawsze nierealna wizja. kanada ze wzgledu na ogromne
        > terytorium, przemozny wplyw usa, emigrantow, itd. nie da sie zrobic krajem
        > wielojezycznym jak np. szwajcaria, gdzie przecietny czlowiek zna dwa albo trzy
        > jezyki, i uwaza za rzecz normalna kooegzystencje tych kultur. na to trzeba
        > malego terytorium i 700 lat aby te roznice sie dotarly.

        tez prawda - w szwajcari sa kantony jedno albo dwujezyczne ale caly kraj nie jest
        wielojezyczny - nikt nikomu nie kaze byc 2 czy 3 jezycznym jak w kanadzie wienc
        kultury moga sie rozwijac - w kanadzie jest OBOWIAZEK (oficjalnie) znania 2
        jezykow a obie strony nic do siebie nie maja - taka milosc na sile

        idea trudeau jest nierealna - to raczej quebecy jako mniejszosc powinni sie
        nauczyc jezyka wiekszosci niz inaczej (przynajmniej tak jest wszedzie na swiecie)

        quebecy powinni promowac swoja kulture aby zainteresowac anglofonow a nie
        marudzyc i byc posmiewiskiem calej kanady

        co do polakow z usa co mi odpowiedzieli (boston) to mowia ze nie widza problemu
        jak sa w montrealu bo im wszysko jedno czy polak mowi po francusku czy angielsku -
        zreszta ludzie z chicago co byli w quebec city potwierdzili to - mowia ze to
        jest problem wewnetrzyny kanady - w usa jest jeden jezyk wienc nie ma takich
        problemow ... moze troche z latynosami i tego ale to nie ten temat

        w razie co dzieki za wypowiedz

        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka