gravity
09.06.03, 17:49
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1520483.html
1 maja 2004 r., dzień wejścia Polski do Unii.
Dziś PKB Polski stanowi 40 proc. unijnej średniej. W roku 2011 możemy
osiągnąć połowę średniej. Poziom życia Polaków i np. Niemców w praktyce
zrówna się - jak wyliczyli ekonomiści - gdzieś w okolicach 2040 r. To długo.
Jednak gdyby Polacy przez weekend powiedzieli Unii "nie", Zachodu nie
dogonilibyśmy nigdy, a gdzieś w okolicach 2030 r. - jak obliczyli
pozarządowi ekonomiści - prześcignęłyby nas Rumunia i Bułgaria
....
Wejście do UE oznacza dla polskich uczniów i studentów całkiem nowe
możliwości nauki i studiowania za granicą. Po pierwsze, Polacy mają być
traktowani tak jak wszyscy inni obywatele UE. Studia na uczelniach
państwowych są darmowe w wielu unijnych krajach, m.in. we Francji, w
Niemczech, Danii, Grecji. W niektórych istnieją jedynie opłaty
administracyjne, np. wpisowe. Znikną też formalności wizowe, które dziś w
przypadku wyjazdu do większości państw na dłużej niż trzy miesiące są
jeszcze konieczne. Do studiowania za granicą wystarczy polska matura.