Dodaj do ulubionych

PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO

IP: *.slnt1.on.wave.home.com 11.12.01, 13:59
http://www.poloniamichigan.com/paszporty/pm_list_otwarty.htm

Zaniepokojony brakiem jakiejkolwiek wzmianki o konkretnych planach naprawy stosunkow ze
swiatowa Polonia zarowno w sejmowym expose Premiera RP Leszka Millera jak i w
oficjalnych
wypowiedziach przedstawicieli Senatu i Sejmu, zwracam sie do Pana z niniejszym listem - w
imieniu swoim jak i polonijnych czytelnikow z calego swiata witryny internetowej
PoloniaMichigan.com, ktorej jestem szefem i zalozycielem.

Poprzednia ekipa z trudnych do zrozumienia wzgledow sprowokowala najpowazniejszy w
historii wychodzstwa polskiego konflikt ze swiatowa spolecznoscia Polakow, zwana umownie
Polonia. Konflikt ten znany jest powszechnie jako "paszportowy szantaz" w konsulatach RP,
oraz jako "pulapka paszportowa" na wybranych przejsciach granicznych.

"Paszportowy szantaz" polega na administracyjnym zmuszaniu obywateli polskich
zamieszkalych stale za granica, oraz posiadajacych rowniez obywatelstwo innego panstwa,
do wyrabiania paszportow polskich. "Pulapka paszportowa" polega na wpuszczeniu do kraju
osoby legitymujacej sie legalnie posiadanym paszportem, ktorej nastepnie odmawia sie
wypuszczenia z Polski do czasu uzyskania paszportu polskiego. Takie przymusowe
zatrzymanie w kraju grozi osobie zamieszkalej stale za granica co najmniej utrata pracy oraz
bardzo powaznymi konsekwencjami finansowymi.

Skutkiem dzialan poprzedniej ekipy rzadzacej jest faktyczne pozbawienie Polakow
zamieszkalych stale za granica i bedacych rowniez pelnoprawnymi obywatelami innych
panstw, mozliwosci bezpiecznego podrozowania do Polski na podstawie legalnie
posiadanych
paszportow tych panstw. Osoby narodowosci polskiej zamieszkale na stale za granica i
posiadajace obywatelstwo krajow osiedlenia oczekuja w krotkim czasie jasnego okreslenia
intencji czynnikow rzadzacych tak ze strony legislatury jak i wladz wykonawczych w
przedmiotowej sprawie.

Nieuzasadnione racjonalnymi wzgledami odwlekanie w czasie rozwiazania nabrzmialego
problemu ulatwi osobom narodowosci polskiej wybor jednoznacznie ostatecznego
rozwiazania dylematu: odwiedzac lub nie odwiedzac kraj naszych przodkow. Biorac pod
uwage wysoki udzial Polonii zagranicznej w ogolnej liczbie osob podrozujacych do Polski,
praktyczne odciecie Polonii dostepu do kraju przez wladze RP stanowi krok tylez nieprzyjazny,
co szkodliwy ekonomicznie.

Zarowno wystepowanie o polskie paszporty, jak tez ponoszenie ryzyka stania sie kolejna
ofiara paszportowej pulapki nigdy nie beda wchodzily w rachube dla zdecydowanej
wiekszosci
lojalnych obywateli krajow osiedlenia, ktorym wladze RP moga udowodnic narodowosc
polska. Trudno sobie wyobrazic by senatorowie USA: Frank Murkowski czy Barbara Mikulski,
urodzony w Warszawie slynny politolog, profesor Zbigniew Brzezinski, badz powszechnie
znani przedstawiciele amerykanskiej kultury i nauki jak na przyklad: Pat Benatar, Charles
Bronson, Stephanie Powers, Allan Starsky, Bobby Vinton, Steve Wozniak uznali bez
zastrzezen przymus posiadania obywatelstwa polskiego, legitymowania sie polskim
paszportem w przypadkach podrozy do Polski oraz traktowania ich przez wladze krajowe
wylacznie jako obywateli RP.

Zgodnie tak z obowiazujaca, jak i proponowana ustawa o obywatelstwie oraz ustawami o
cudzoziemcach i paszportach wszystkie wyzej wymienione osoby wraz z ok. 10 milionami
osob narodowosci polskiej, mieszkajacych na terenie USA maja obowiazek posiadania
polskich paszportow, zas wobec wladz polskich nie maja prawa powolywac sie, ze skutkiem
prawnym, na fakt posiadania obywatelstwa amerykanskiego.

Nalezy zwrocic uwage, ze po ataku terrorystow bliskowschodnich na Swiatowe Centrum
Handlowe w Nowym Jorku mozna oczekiwac znacznego usztywnienia stanowiska wladz USA
i
innych krajow Zachodu wobec osob zamieszkalych stale na Zachodzie ,ale poslugujacych sie
paszportami krajow pochodzenia, z ewidentnym pogwalceniem przysiegi lojalnosci skladanej
jako warunek naturalizacji w Stanach Zjednoczonych i wielu innych demokracjach zachodnich.

W znakomitej wiekszosci przypadkow czlonkowie okolo 15-milionowej polskiej diaspory
zamieszkalej w niemal wszystkich krajach swiata, nie zdaja sobie sprawy z faktu posiadania,
narzuconego im moca obowiazujacych i proponowanych ustaw krajowych, obywatelstwa
polskiego. Znakomita wiekszosc Polakow mieszkajacych stale za granica, w krajach
pozwalajacych imigrantom na dobrowolne przyjecie swego obywatelstwa, dawno juz
dokonala suwerennego wyboru, przyjmujac droga naturalizacji obywatelstwo krajow
zamieszkania.

Narzucanie obywatelstwa polskiego wbrew woli emigrantow lub ich potomstwa, srodkami
administracyjnego przymusu, jest skazana na niepowodzenie proba kultywacji fikcji
polityczno-prawnej o wyjatkowo wysokim stopniu szkodliwosci dla utrzymania dziedzictwa
kulturowego Polonii. Osobista identyfikacja z polska kultura i historia w zadnym wypadku nie
rowna sie gotowosci do poddania sie gestii polskiej administracji panstwowej.

Oczekujemy od wladz ustawodawczych i wykonawczych Rzeczypospolitej Polskiej
odpowiedniej modyfikacji trzech kluczowych ustaw: o obywatelstwie, paszportach i
cudzoziemcach, wraz ze stosownymi przepisami wykonawczymi do tych ustaw, w celu
zdecydowanego rozroznienia pojec obywatelstwa i narodowosci polskiej, a w konsekwencji:


1. Bezwarunkowego uznania przez wszystkie czynniki panstwowe RP obywatelstwa krajow
zamieszkania osob narodowosci polskiej.

2. Zastapienia ustawowego przymusu posiadania i dziedziczenia w nieskonczonosc
obywatelstwa polskiego - prawem wyboru polskiego obywatelstwa przez osoby narodowosci
polskiej zamieszkale na stale poza Polska, oraz posiadajace obywatelstwo kraju osiedlenia.
Dotyczy to rowniez osob pozbawionych w przeszlosci obywatelstwa polskiego zarowno na
podstawie dawniejszych aktow prawnych, jak tez decyzjami wladz panstw obcych.

3. Uproszczenia trybu zrzekania sie obywatelstwa polskiego do stanu praktykowanego w
demokracjach zachodnich, to jest do zlozenia stosownego oswiadczenia woli na rece
konsula
RP, jako upowaznionego przedstawiciela Prezydenta Rzeczypospolitej, wraz z symboliczna
oplata administracyjna.

Zagwarantowane Konstytucja R.P. prawo do godnego zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego
na wlasne zyczenie winno przyslugiwac wszystkim osobom, posiadajacym oprocz
obywatelstwa polskiego rowniez obywatelstwo innego panstwa, wobec ktorych nie zostalo
wszczete przez wladze RP postepowanie o ekstradycje.

Osoba zrzekajaca sie obywatelstwa polskiego winna byc zwolniona z obowiazku
przedkladania jakichkolwiek polskich zaswiadczen lub dokumentow; wiedza o bylych
obywatelach jest w kazdej chwili dostepna wladzom RP we wlasnych zasobach archiwalnych
panstwa. Wymaganie, by osoba zrzekajaca sie obywatelstwa polskiego osobiscie u
Obserwuj wątek
    • Gość: Nemo Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO cz2 IP: *.slnt1.on.wave.home.com 11.12.01, 14:02


      Osoba zrzekajaca sie obywatelstwa polskiego winna byc zwolniona z obowiazku
      przedkladania jakichkolwiek polskich zaswiadczen lub dokumentow; wiedza o bylych
      obywatelach jest w kazdej chwili dostepna wladzom RP we wlasnych zasobach archiwalnych
      panstwa. Wymaganie, by osoba zrzekajaca sie obywatelstwa polskiego osobiscie uzyskala i
      przedstawila te informacje wladzom polskim, ma charakter tylez dokuczliwej co i
      bezsensownej szykany.

      Tylko calkowite spelnienie powyzszych postulatow moze swiadczyc o intencji wladz
      Rzeczypospolitej Polskiej w kwestii zachowania co najmniej poprawnych stosunkow z
      wielomilionowa emigracja polska. Odwlekanie zalatwienia sprawy, proby przekonywania o
      rzekomym dobrodziejstwie paszportowego szantazu i paszportowej pulapki dla ofiar tych
      akcji, oraz nie opierajace sie na faktach zapewnienia o harmonizacji prawa polskiego z
      prawami Unii Europejskiej byly juz praktykowane, calkowicie bezskutecznie, przez poprzednia
      ekipe.

      Postulowanego niekiedy z obu stron calkowitego zrownania, we wszystkich prawach i
      obowiazkach obywatelskich, obywateli polskich zamieszkalych w kraju z osobami
      narodowosci polskiej posiadajacych obywatelstwo krajow zamieszkania i stale
      zamieszkalymi
      poza terytorium RP, nie mozna traktowac powaznie. Z uwagi na obiektywne istnienie innych
      niz polskie stanow prawnych poza jurysdykcja terytorialna Rzeczpospolitej Polskiej, tego
      rodzaju doktrynalne podejscie do sprawy jest nierealne koncepcyjnie, jak rowniez calkowicie
      niewykonalne w praktyce.

      Oczekujemy niezwlocznego i pragmatycznego zalatwienia tej sprawy. Proby zawlaszczenia
      przez panstwo wielomilionowej Polonii swiata jako administracyjnych poddanych
      Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko zagrazaja utrzymaniu wiezi kulturowej mlodego pokolenia
      Polonii z krajem przodkow, lecz takze szkodza reputacji Polski w swiecie.

      Z powazaniem,

      Wojtek Ostrowski
      Redakcja PoloniaMichigan.com
      • Gość: JoeK O SKURWYSYNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 199.72.137.* 11.12.01, 21:42
        Nawet komunisci w Stanie Wyjatkowym nie robili mi klopotu gdy bylem w kraju na
        paszporcie USA.
        • Gość: baker Re: O SKURWYSYNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mentorg.com 12.12.01, 02:19
          Gość portalu: JoeK napisał(a):

          > Nawet komunisci w Stanie Wyjatkowym nie robili mi klopotu gdy bylem w kraju na
          > paszporcie USA.

          Bo komunisci nie byli tacy pomyslowi jak nasza nowa 'klasa polityczna'smile
      • Gość: maz Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO cz2 IP: 203.34.17.* 12.12.01, 02:14
        Dzieki za opublikowanie calego listu ,ktory dotyczy Poloni calego swiata.
        Moge sie tylko pod nim podpisac z nadzieja ze sprawy stosunkow Rzadu Polskiego
        z Polonia ,beda potraktowane powaznie bez zwyklych klamstw i wykretow jakie
        mialy miejsce w poprzedniej ekipie rzadzacej.
    • Gość: dreptak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: 202.62.139.* 12.12.01, 03:41
      Mialem w przyszlym roku pojechac do polski. Chyba jednak nowa zelandja zarobi
      na jeszcze jednym turyscie.
      • Gość: 2+2=5 Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.sanjose-03-04rs16rt.ca.dial-access.att.net 15.12.01, 04:26
        Nic lepiej nie przemawia polskiemu rzadowi do rozumu jak pieniadze.
        Jesli zaczniemy bojkotowac w 100% uslugi polskich konsulatow, polskich
        produktow w sklepach plus LOT, zmiany na lepsze nastapia szybko.
        • Gość: imie44 Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: 66.122.21.* 15.12.01, 05:57
          Gość portalu: 2+2=5 napisał(a):

          > Nic lepiej nie przemawia polskiemu rzadowi do rozumu jak pieniadze.
          > Jesli zaczniemy bojkotowac w 100% uslugi polskich konsulatow, polskich
          > produktow w sklepach plus LOT, zmiany na lepsze nastapia szybko.

          O akcji przeciwko LOT to chyba juz gdzies slyszalem, ale to chyba nie byl pomysl
          Poloni. Osobiscie sie temu sprzeciwiam.

          Jezeli chodzi o konsulaty to na pewno powinny sie one zreorganizowac. Polacy za
          granica powinni byc traktowani z naleznym szacunkiem. Oczywiscie konsulaty nie sa
          autonomiczne i podlegaja pod MSZ, kilka dobrych skarg i konsul spada ze stolka.

          Jezeli chodzi o produkty w polskich sklepach to chcialbym aby bylo ich wiecej.
          Bojkot wlasnego kraju to stosunkowo niskie posuniecie.

          Pozdrawiam


          • Gość: bogdan Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.tnt42.hou3.da.uu.net 15.12.01, 09:45
            Bojkot wlasnego kraju to stosunkowo niskie posuniecie.

            Bojkot wlasnych rodakow to posuniecie wysokiej klasy.
            W moim przypadku nie zaczynamy bojkotowac a raczej czynimy to juz odpoltora
            roku kiedy to zrezygnowalismy z odwiedzin w PL
            • Gość: bogdan Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.tnt42.hou3.da.uu.net 15.12.01, 15:39
              czasami przychodzi mi do glowy ze jest to swiadoma dyskryminacja emigracji lat
              80-tych przez wlodarzy obecnej Polski.
              Odezwal sie w nich ten instykt samozachowawczy i nie sa zainteresowani aby
              wychodzcy przyjezdzali a tymbardziej wracali.
              W/g mnie wiekszosc emigracji z tych lat nie byla na reke komunie a tym bardziej
              nie jest na reke obecnemu rzadowi tymbardziej ze po 20 latach nasiakla prawami
              zachodu do demokracji ,traktowania obywatela z szacunkiem itd.
          • Gość: Stary Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.clover.com.au 15.12.01, 11:51
            Gość portalu: imie44 napisał(a):

            > Bojkot wlasnego kraju to stosunkowo niskie posuniecie.


            Znaczy, w przeciwienstwie do wpadania w "pulapke paszportowa" i calowania
            polskich urzednikow w oba posladki, co jest zapewne czynem patriotycznym?

            To nie zaden bojkot, chlopie, tylko instynkt samozachowawczy. Kto ma
            nieograniczone zaufanie do klasy urzedniczej RP i wiare w polska praworzadnosc,
            niech jedzie i sie w tej wierze utwierdza. Ja osobiscie za rosyjska ruleta nie
            przepadam, wiec nie pojade.

            Na krotkie i ciezko zapracowane wakacje, jakie mam raz do roku, pojade gdzies
            indziej, gdzie nikt mi nie bedzie grozil, ani wytrzasal sie nad polskim miejscem
            urodzenia w moim australijskim paszporcie. I nie bede sie musial wtedy
            zastanawiac caly czas na plazy: czy mnie z powrotem do domu wypuszcza, czy nie
            wypuszcza i czy w zwiazku z tym strace prace, z ktorej zyje, czy nie strace.

            A ze pieniadze dostanie wtedy budzet Wysp Bahama a nie Rzeczpospolita, to tylko
            efekt uboczny.

        • Gość: RealNY Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.244.179.189.Dial1.NewYork2.Level3.net 12.02.02, 00:47
          bojkot tego co Polskie mogl dzialac i zadzialal za komuny, kiedy to tez ktorys z medrcow zaczal sie
          czepiac Polonii. TYLKO ze wtedy byl duzy b.glodny duzy MIS zwany ZSRR ktory robil bardzo
          skrupulatne rozliczenia. A teraz? Co to kogo obchodzi ze szary Polak straci prace w Hotelu,
          Restauracji, biurze podrozy itd. I kogo by obchodzilo jesli export by bardziej upadl. Przeciez to nie z
          rzadzacych kieszeni, a ludzi to oni juz dawno pokazali gdzie i jak gleboko maja.
    • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 16:19
      Panie Nemo, przyjedz pan do Polski jako obywatel USA i wszystko bedzie git.
      Sproboj pan wjechac do USA jako obywatel polski nie pokazujac paszportu USA.
      • Gość: Mr. T Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ne.mediaone.net 15.12.01, 16:43
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > Panie Nemo, przyjedz pan do Polski jako obywatel USA i wszystko bedzie git.
        > Sproboj pan wjechac do USA jako obywatel polski nie pokazujac paszportu USA.

        Takie stanowisko mialoby sens tylko wtedy, kiedy ktos by mieszkal 50% czasu w
        Polsce i 50% w USA (czyli mial obywatelska schizofrenie). Nie ma sensu takich
        rzeczy porownywac, poniewaz, jezeli ktos na stale mieszka w USA, zlozyl przysiege
        na lojalnosc temu krajowi (w ktorej musial zrzec sie lojalnosci wobec kraju
        urodzenia), to znaczy dla mnie, ze teraz chce wystepowac jako obywatel tego kraju
        wszedzie. Tak ja na to patrze osobiscie.

        Ponadto caly problem nie polega na WPUSZCZANIU Polakow z obcymi paszportami, ale
        na ich WYPUSZCZANIU. Jezeli mnie do Polski na paszporcie amerykanskim nie
        wpuszcza, to nic mi sie nie stanie, spedze wakacje gdzies indziej. Jezeli mnie
        natomiast po wakacjach nie wypuszcza, to bede mial przesrane...

        Ciekawostka jest to, ze istniejacy system nie uznaje prawa jednostki do
        konsekwentnego wyboru, za to sprzyja cwaniaczkom, ktorzy chca uzywac paszporow w
        zaleznosci co im jest wygodniejsze. Tacy ludzie, patrza na paszport i
        obywatelstwo w kategorii kozysci, nie zyciowego wyboru. I to naprawde nie jest
        nic zlego, zeby postulowac umozliwienie ludziom prostego sposobu na zrzekanie sie
        obywatelstwa. W koncu jezeli ktos nie chce byc polskim obywatelem, to po co go do
        tego zmuszac? Uwazam, ze czlowiek powinien miec prawo wyboru obywatelstwa i nie
        mysle, ze podwojne obywatelstwo jest moralnie dopuszczalne. Jestem za systemem
        jeden czlowiek jedno obywatelstwo.
        • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 16:53
          Jak pokaze Pan paszport na jakim Pan wjechal do Polski to Pan wyjedzie bez
          problemu.
        • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 16:55
          Niech Pan sproboje wjechac do Stanow na paszporcie amerykanskim, a wyjechac na
          polskim. Tez beda klopoty.
          • Gość: Mr. T Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ne.mediaone.net 15.12.01, 17:31
            Gość portalu: Polak napisał(a):

            > Niech Pan sproboje wjechac do Stanow na paszporcie amerykanskim, a wyjechac na
            > polskim. Tez beda klopoty.

            Ja chce moc podrozowac wszedzie na jednym paszporcie. Aczkolwiek mysle, ze
            technicznie cos takiego byloby mozliwe (moglby tylko ktos sie pytac o I-94), ale
            mysle, ze i tak by wypuscili. Bo w koncu nie ma rzadowej kontroli paszportowej
            przy wylocie. (Moglo to sie zmienic po September 11)
          • Gość: X Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 15.12.01, 18:38
            Albo jestes taki glupi, albo go udajesz. Przeciez nie o to chodzi.
        • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 16:58
          Gość portalu: Mr. T napisał(a):

          > Ciekawostka jest to, ze istniejacy system nie uznaje prawa jednostki do
          > konsekwentnego wyboru, za to sprzyja cwaniaczkom, ktorzy chca uzywac paszporow
          > w
          > zaleznosci co im jest wygodniejsze. Tacy ludzie, patrza na paszport i
          > obywatelstwo w kategorii kozysci, nie zyciowego wyboru. I to naprawde nie jest
          > nic zlego, zeby postulowac umozliwienie ludziom prostego sposobu na zrzekanie s
          > ie
          > obywatelstwa. W koncu jezeli ktos nie chce byc polskim obywatelem, to po co go
          > do
          > tego zmuszac? Uwazam, ze czlowiek powinien miec prawo wyboru obywatelstwa i nie
          >
          > mysle, ze podwojne obywatelstwo jest moralnie dopuszczalne. Jestem za systemem
          > jeden czlowiek jedno obywatelstwo.

          Niby tak, ale nie do konca. Zrzekniecie sie polskiego obywatelstwa nie zmieni
          faktu, ze do konca zycia bede Polakiem. To po co sie zrzekac.
          Czy wy nie przesadzacie? Obywatelstwo to zapis administracyjny, niekoniecznie
          zgodny z wlasnym odczuciem. Osobiscie wole miec dwa paszporty, by w razie czego
          wybrac, do ktorej ambasady zglosze sie po pomoc. Poza tym, jestem wolnym
          czlowiekiem, a przynaleznosc panstwowa to przezytek, pozostalosc z dawnych
          czasow, ktora, mam nadzieje, zniknie kiedys. Razem z narodowosciami,
          nacjonalizmem, terytorializmem i jeszcze paroma -izmami.
          A zyciowego wyboru juz dokonalem. Jestem lojalnym poddanym mojego krola, nie
          przestajac byc Polakiem. To mozliwe!
          • Gość: Mr. T Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ne.mediaone.net 15.12.01, 17:45
            Gość portalu: Doki napisał(a):


            > Niby tak, ale nie do konca. Zrzekniecie sie polskiego obywatelstwa nie zmieni
            > faktu, ze do konca zycia bede Polakiem. To po co sie zrzekac.
            > Czy wy nie przesadzacie? Obywatelstwo to zapis administracyjny, niekoniecznie
            > zgodny z wlasnym odczuciem. Osobiscie wole miec dwa paszporty, by w razie czego
            >
            > wybrac, do ktorej ambasady zglosze sie po pomoc. Poza tym, jestem wolnym
            > czlowiekiem, a przynaleznosc panstwowa to przezytek, pozostalosc z dawnych
            > czasow, ktora, mam nadzieje, zniknie kiedys. Razem z narodowosciami,
            > nacjonalizmem, terytorializmem i jeszcze paroma -izmami.
            > A zyciowego wyboru juz dokonalem. Jestem lojalnym poddanym mojego krola, nie
            > przestajac byc Polakiem. To mozliwe!

            Polakiem w sensie narodowosci bedzie sie zawsze. Ale jaki ze mnie polski obywatel?
            W Polsce nie pracuje, nie mieszkam, nie place podatkow, nie posylam tam dzieci do
            szkoly, nie biore udzialu w wyborach (bo niby w imie czego mam to robic?),
            emerytury stamtad brac nie mam zamiaru, wiec dlaczego kiedy raz na 5 lat odwiedze
            ten kraj to zgodnie z prawami tego kraju mam byc traktowany tak samo jak ludzie
            tam zyjacy na stale? Ja ani nie roszcze sobie takich praw, ani nie poczuwam sie
            do wynikajacych z tego obowiazkow. Tak jak pisze pan Polak, praktyka moze jest
            inna, ale prawo takie nie jest. Wiec czemu nie uczynic takiego prawa, ktore by
            bylo spojne z praktyka? To tylko o to chodzi.

            A jako poddany ktrola (domyslam sie belgijskiego), Czy moglbys mi przytoczyc rote
            przysiegi na obywatelstwo belgijskie? Ja swoja droga kiedys zainteresowalem sie
            tym tematem i zauwazylem, ze wiele krajow ma bardziej liberalny stosunek do tego
            niz Stany Zjednoczone.
            • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 17:50
              Roty pprzysiegi nie ma, to wymysl amerykanow. Ale moge zaintonowac hymn.
              "O dierbaar België, o heilig land der vad'ren,...
              • Gość: shoo Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.gtsgroup.com 13.02.02, 17:05
                a po francusku? wink
    • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 16:45
      Ojczyna nam normalnieje a wy szczekacie. Jaki kraj pozwala sobie na takie jaja
      z wieloma obywatelstwami. Mieszkacie tyle lat w krajach gdzie prawo cos znaczy
      a dalej macie mentalnosc urzednika carskiego.
      Albo przyjezam do kraju jako Polak z polskim paszportem i jestem obywatel
      Polski, albo przyjezdzam z innym paszportem jako obywatel innego kraju.
      Proste, nie?
      Jak jestem obywatel innego kraju na obcym paszporcie i mowie po polsku to tez
      dobrze, bo te glaby na lotnisku nie mowia jezykami. Nikt jeszcze z tego powodu
      nie robil mi klopotow.
      • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 16:51
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > Ojczyna nam normalnieje a wy szczekacie.

        Prosze o wskazanie gdzie konkretnie normalnieje, bo chyba przeoczylem.

        > Jaki kraj pozwala sobie na takie jaja z wieloma obywatelstwami.

        Kazdy normalny, tzn nie totalitarny. Zdziwilbys sie ile jeszcze totalitaryzmu
        jest na swiecie.

        > Albo przyjezam do kraju jako Polak z polskim paszportem i jestem obywatel
        > Polski, albo przyjezdzam z innym paszportem jako obywatel innego kraju.
        > Proste, nie?

        Za proste. Jesli masz obywatelstwo kraju, do ktorego przyjezdzasz, to jestes
        traktowany jako obywatel tego kraju bez wzgledu na wszystkie inne paszporty,
        ktore mozesz przedlozyc. To jest proste. Teraz: dlaczego, chcac uzyskac ten
        papierek (polski paszport, ktory jako obywatelowi nalezy ci sie jak psu zupa)
        spotykasz sie z szykanami administracyjnymi?

        > Jak jestem obywatel innego kraju na obcym paszporcie i mowie po polsku to tez
        > dobrze, bo te glaby na lotnisku nie mowia jezykami. Nikt jeszcze z tego powodu
        > nie robil mi klopotow.

        Nie mozesz byc "na obcym paszporcie w Polsce", jesli masz polskie obywatelstwo.
        To jest karalne. Proste?
        • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 17:04
          Kiedy przyjezdzam do Polski pokazuje moj obecny paszport. Nikt nigdy sie nie
          wglebial w to czy jestem dalej obywatel Polski czy nie. Jestem obywatelem
          innego kraju. I nie mailem z zadnych problemow.
          Pewnie gdybym udal sie do polskiego konsulatu i wykupil polski paszport tez bym
          na nim wjechal i wyjechal.
          • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 17:46
            Gość portalu: Polak napisał(a):

            > Kiedy przyjezdzam do Polski pokazuje moj obecny paszport.

            Chodzi o paszport inny niz polski? W takim razie lamiesz prawo.

            To jest moj problem. Nie chce, by ktos kiedys mi wywlekal, ze lamalem prawo. To
            moze mi przeszkadzac w karierze.
        • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 17:12
          Tak a propos. Polska jest jaka jest. Ale nie slyszalem, ze by z Polski anno
          domini 2001 nie wypuscili kogos z waznym polskim czy obcym paszportem.
          • Gość: Mr. T Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ne.mediaone.net 15.12.01, 17:25
            Gość portalu: Polak napisał(a):

            > Tak a propos. Polska jest jaka jest. Ale nie slyszalem, ze by z Polski anno
            > domini 2001 nie wypuscili kogos z waznym polskim czy obcym paszportem.

            A ja slyszalem. Ponadto to o czym piszesz, jest jednym z przykladow jaki jest z
            Polska problem. Prawo mowi jedno, urzednicy drugie a praktyka tzecie. Zerknij na
            strone podana na poczatku tego watku. Od dlugiego czasu dokumentuje ona rozne
            przypadki na polskiej granicy i wypowiedzi politykow i urzednikow panstwowych.
            Milej lektury.
            • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 17:44
              I co sie stalo z tym, o ktorym slyszales? Zamkneli go? Na 10 lat?
              Pewnie mial klopoty bo pajacowal raz na polski paszport raz na amerykanski.
              Pewnie nawet nie spoznil sie na samolot.
              Opowiedz nam w szczegolach o tym przypadku.
              Co do Polski, juz napisalem, ze jest jaka jest. Jest burdel. Ale nie zyjmy w
              mitach i nie tworzmy histerii tam gdzie nie ma do niej zdnych podstaw.

              Wybacz, ze tutaj odniose sie do Pana Doki, ktory napisal, ze cos mu sie nalezy
              jako polskiemu obywatelowi jak psu zupa.
              Otoz nic nam sie nie nalezy, ani od Polski ani od innych krajow.
              Moze raczej zakonczmy dyskusje na tym co powiedzial JFK: "Nie pytaj co twoj
              kraj moze zrobic dla ciebe, zapytaj co ty mozesz zrobic dla swego kraju".
              • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 17:48
                Gość portalu: Polak napisał(a):

                > Wybacz, ze tutaj odniose sie do Pana Doki, ktory napisal, ze cos mu sie nalezy
                > jako polskiemu obywatelowi jak psu zupa.
                > Otoz nic nam sie nie nalezy, ani od Polski ani od innych krajow.
                > Moze raczej zakonczmy dyskusje na tym co powiedzial JFK: "Nie pytaj co twoj
                > kraj moze zrobic dla ciebe, zapytaj co ty mozesz zrobic dla swego kraju".

                Gadanie! Gdy przyjmuje obywatelstwo jakiegos kraju, przyjmuje obowiazki, ale i
                nabywam praw, w tym i do ochrony prawnej przez rzad mojego kraju.
                Cytat z JFK jest wyrwany z kontekstu, wiec nie na miejscu.
                • Gość: Polak Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.pool2.dsltokyo.att.ne.jp 15.12.01, 17:57
                  Brawo, zgazam sie. Przejales obywatelstow innego kraju? No to przestan
                  oczekiwac ze cos ci sie nalezy jak zupa od innego. Jak czujesz emocjonalny
                  zwiazek z krajem urodzenia to cos dla niego zrob.
                  • Gość: Doki Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 19:03
                    Gość portalu: Polak napisał(a):

                    > Brawo, zgazam sie. Przejales obywatelstow innego kraju? No to przestan
                    > oczekiwac ze cos ci sie nalezy jak zupa od innego. Jak czujesz emocjonalny
                    > zwiazek z krajem urodzenia to cos dla niego zrob.

                    Inny gosc portalu napisal Ci:

                    "Albo jestes taki glupi, albo go udajesz. Przeciez nie o to chodzi."

                    Nic dodac, nic ujac. Nie przestalem byc obywatelem Polski, wiec mam te same prawa
                    co inni obywatele Polski, bo tak stoi w Konstytucji.
                    Zrobie cos dla kraju urodzenia w miare moznosci, ale nie o to tu chodzi, zrozum
                    to wreszcie!!!
                    Nie chodzi o czyjekolwiek zobowiazania wobec Polski, ale o administracyjne
                    utrudnienia i szykany, ktore moga np mnie spotkac i o fakt, ze nie da sie przed
                    nimi uciec. Te szykany to dranstwo i o tym jest tu mowa.
              • Gość: Mr. T Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ne.mediaone.net 15.12.01, 18:43
                Gość portalu: Polak napisał(a):

                > I co sie stalo z tym, o ktorym slyszales? Zamkneli go? Na 10 lat?
                > Pewnie mial klopoty bo pajacowal raz na polski paszport raz na amerykanski.
                > Pewnie nawet nie spoznil sie na samolot.
                > Opowiedz nam w szczegolach o tym przypadku.
                > Co do Polski, juz napisalem, ze jest jaka jest. Jest burdel. Ale nie zyjmy w
                > mitach i nie tworzmy histerii tam gdzie nie ma do niej zdnych podstaw.
                >
                > Wybacz, ze tutaj odniose sie do Pana Doki, ktory napisal, ze cos mu sie nalezy
                > jako polskiemu obywatelowi jak psu zupa.
                > Otoz nic nam sie nie nalezy, ani od Polski ani od innych krajow.
                > Moze raczej zakonczmy dyskusje na tym co powiedzial JFK: "Nie pytaj co twoj
                > kraj moze zrobic dla ciebe, zapytaj co ty mozesz zrobic dla swego kraju".

                Zalaczam kilka linkow:
                www.poloniamichigan.com/paszporty/wp_20010329.htm
                wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=Polonia&kat=952&_WID=171219
                wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=Polonia&kat=952&_WID=162273
                www.poloniamichigan.com/paszport_listy7.htm
                www.poloniamichigan.com/paszporty/list_ev.htm
                www.compmore.net/~czeslaw/SIP/wizy/pogrzeb.htm

                Milej lektury.
                A moim krajem jest USA. I staram sie dla niego zrobic co moge. A polskim
                obywatelem byc nie chce.
                • Gość: shookee Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.gtsgroup.com 13.02.02, 17:17
                  no i? przeczytalem. najpierw pisza ze
                  "- Na polskim lotnisku żądano ode mnie również paszportu polskiego - zwierzył
                  się nowojorskiemu Nowemu Dziennikowi. - Jakie dokumenty musi mieć obywatel
                  amerykański - oprócz paszportu - aby mógł spokojnie wyjechać z Polski? "
                  potem pisza ze to nie on, tylko znajomi topoli...
                  a w ogole to nikt go nie zatrzymywal. poproszono go o pokazanie polskiego
                  paszportu - i tyle...
                  nie opowiadajcie glupot ze kogos nie wypuszcza.
                  jak przylatuje na amerykanski paszport to moze zostac 3 miechy, i tyle..
                  watek typowy dla sfrustrowanych ludzi ktorzy zawsze szukaja dziury w calym.
                  i dla naiwnych ktorzy wierza w bzdury.
        • Gość: wrr Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.physik.uni-ulm.de 16.12.01, 22:11
          Polska konstytucja z 1921, jedna z najlepszych w
          Europie jasno
          mowila: Obywatel Polski nie moze byc jednoczesnie
          obywatelem
          obcego panstwa.
          Inne artykuly jasna mowia o swobodzie wyboru.
          Winni zdrady Republiki zostana powieszeni.
      • beaver Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO 16.12.01, 07:17
        Do Polaka, gdzies ty czlowieku takie rzeczy doswiadczyl:
        piszesz:" Niech Pan sproboje wjechac do Stanow na paszporcie amerykanskim, a
        wyjechac na polskim. Tez beda klopoty. "

        Czy ty nie wiesz ze kontrola , przynajmniej tutaj, w Ameryce dotyczy tylko
        tych co wjezdzaja. Wyjezdzac mozesz sobie na karcie rowerowej. Nikt Cie nie
        zapyta o twoje dokumenty. Nikogo nie obchodzi czy ty masz jedno, dwa czy trzy
        obywatelstwa.
        Dalej , piszesz : "Albo przyjezam do kraju jako Polak z polskim paszportem i
        jestem obywatel Polski, albo przyjezdzam z innym paszportem jako obywatel
        innego kraju. Proste, nie? "
        Zalatw nam to. Bedziemy Ci wdzieczni do konca zycia. Czy ty wiesz jak bardzo
        chcialbym pojechac do Polski na kanadyjskim paszporcie, z polska wiza.
        Mam tylko jeden problem, nie chca dac mi wizy. Czy moze wiesz dlaczego ?
        Czekam na odpowiedz.

        Pozdrawiam, Beaver, z Kanady.


        • Gość: EU Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: 168.143.112.* 16.01.02, 08:35
          beaver napisał(a):

          > Do Polaka, gdzies ty czlowieku takie rzeczy
          doswiadczyl:
          > piszesz:" Niech Pan sproboje wjechac do Stanow na
          paszporcie amerykanskim, a
          > wyjechac na polskim. Tez beda klopoty. "
          >
          > Czy ty nie wiesz ze kontrola , przynajmniej tutaj, w
          Ameryce dotyczy tylko
          > tych co wjezdzaja. Wyjezdzac mozesz sobie na karcie
          rowerowej. Nikt Cie nie
          > zapyta o twoje dokumenty.

          Bzdura. Facet z pracy, jedno obywatelstwo kanadyjskie,
          pojechal sluzbowo do NY, wjechal na prawie jazdy. Przy
          powrocie zatrzymali go na lotnisku bo nie mial
          odpowiednich dokumentow. Jego zona przyniosla nam do
          pracy paszport i swiadectwo urodzenia i wyslalem faksem
          do urzedu gdzie faceta zatrzymali.

          Nikogo nie obchodzi czy ty masz jedno, dwa czy trzy
          > obywatelstwa.
          > Dalej , piszesz : "Albo przyjezam do kraju jako Polak
          z polskim paszportem i
          > jestem obywatel Polski, albo przyjezdzam z innym
          paszportem jako obywatel
          > innego kraju. Proste, nie? "
          > Zalatw nam to. Bedziemy Ci wdzieczni do konca zycia.
          Czy ty wiesz jak bardzo
          > chcialbym pojechac do Polski na kanadyjskim
          paszporcie, z polska wiza.
          > Mam tylko jeden problem, nie chca dac mi wizy. Czy
          moze wiesz dlaczego ?

          Dlatego ze wizy sa dla obywateli obcych a nie dla
          polskich.
      • Gość: RealNY Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.244.179.189.Dial1.NewYork2.Level3.net 12.02.02, 01:00
        Czlowieku jezdzac do Polski na Paszporcie Amyrykanskim lamiesz prawo, a ze Cie jeszcze nie
        zatrzymali to ruska ruletka. Widac jak wielu nie jestes wtajemniczony, co Ci Twoj byly kraj
        kolo dupy robi. Przedzwon do najblizszego konsulatu RP i Ci dokladnie powiedza!
        Wymagane jest aby jezdzic na DWOCH paszportach - Polskim i panstwa gdzie mieszkasz -
        GLUPOTA, PARANOJA? Polski Dowcip? - TAK!!! Niedosc ze ta banda w Polsce prywatny burdel
        zrobila z Polski to teraz sie jeszcze rozwija. LUDZIE kto na tych ludzi glosowal!!!???
    • Gość: X Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 16.12.01, 01:09
      Jest chyba rzecza powszechnie znana, ze rzad PL prowadzi juz od paru lat negocjacje z UE o przyjecie
      w poczet czlonkow tej szacownej organizacji. Wydaje mi sie, ze liczba obywateli reprezentowanych
      przez ten rzad moze miec wplyw na wynegocjowanie pewnych warunkow. Np.liczbe reprezentantow w
      rzadzie UE, wysokosc dotacji i tp. Nie jest chyba przypadkiem, ze problem z polskim obywatelstwem
      powstal mniej wiecej w okresie poczatkow negocjacji. Innymi slowy kazdy nowy paszport znzczy jeden
      wiecej obywatel w tych negocjacjach.
      Niewiele na temat tych negocjacji wiem i wyglada mi na to, ze wiekrzosc spraw jest przykryta
      welonem tajnosci. Niemniej jednak latwiej jest sie o cos wyklucic bedac mocarstwem z polowa
      swiatowej ludnosci niz podrzednym panstewkiem z kilkoma milionami biednych obywateli.
      Nic tez nie slyszalem o pozycji negocjujacych stron w stosunku do obywaleli polskich przebywajacych
      na stale za granica a szczegolnie posiadajacych obywatelstwa innych niz Polska krajow, np. USA,
      Kanady czy Australii. Czy np. obywatel kanadyjski polskiego pochodzenia (czyli , zgodnie z
      obowiazujacymi przepisami obywatel polski) bedzie podlegal tym samym przepisom o zatrudnieniu w
      UE jak np. Leszek z Poznania? Co np. stanie sie z Johnem z LA urodzonym w Stnach w polskiej
      rodzinie emigrantow, ktory zostanie skierowany przez swoja firme do pracy w Londynie (UK)?
      Przeciez dla UE i PL jest on z punktu prawnego POLAKIEM.
      W kraju wszystko daje sie wciaz zalatwic na zasadzie "wiecie... rozumiecie...." Takie zasady sa nie do
      przyjecia w Unii.
      Czy ktos jest blizej zaznajomiony ze statusem Polonii w negocjacjach pomiedzu PL i UE?
      W jakim stopniu porozumienia pomiedzy PL a UE moga dotyczyc obywateli polskiego pochodzenia
      mieszkajacych za granica?
      Chetnie bym uslyszal jakis komentarz na ten temat napisany przez osobe bedaca EKSPERTEM w
      powyzszej tematyce. Jezeli teraz nie pomyslimy o sobie, potem moze byc za pozno, a klopoty na
      polskiej granicy moga byc drobiazgiem w porownaniu z klopotami przy przekraczaniu granic innych
      panstw UE.

      • Gość: XXX Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.ORLD.splitrock.net 16.12.01, 10:33
        " X " masz duzo racji w swoim wywodzie o niewiadomej przyszlosci wszystkich
        osob ktore swiadomie przyjely obce obywatelstwo i chca pozostac za granica
        Polski na zawsze. Nie jestem niestety expertem, tak jak i Ty mam duzo
        watpliwosci w tym wzgledzie. Mozna tylko przypuszczac, ze tak nazwana "pulapka
        paszportowa" jest w jakims celu.Najbardziej rozsadnym wyjsciem to zrzekniecie
        sie polskiego obywatelstwa, ale i tutaj sa przeszkody nie do przebycia- zalezy
        od widzimisie prezydenta i tak mozesz probowac w kolko - tracic pieniadze i
        cierpliwosc pomnozone przez ilosc czlonkow w rodzinie.Jezeli ktos dziesiatki
        lat przebywa za granica, do nich nie moze dotrzec, ze z krajem na Wisla nalezy
        sie zwykle rozstac, pozbyc sie niepotrzebnego ciezaru, ktory jest klopotliwy
        nawet przy wyjezdzie na urlop.
        Ktos na poczatku - chyba Bogdan - slusznie wg mnie zauwazyl, ze osoby, ktore
        opuscily Polske w latach osiemdziesiatych sa najbardziej szykanowana grupa.
        I rzezczywiscia sa. Maja wszystkie informacje - dowody osobiste w zamian za
        niezwrocony paszport- dowod pozostania za granica- " czyli odmowa powrotu do
        kraju" za co grozily represje rowniez w odniesieniu do rodziny pozostawionej w
        kraju.
        Dla komunistow jest to wstydliwa prawda - ludzie z tego okresu sa
        przypomnieniem bezprawia uprawianego przez obecnie rzadzacych.
        Pewnie beda bic sie w piersi, wyglaszac mowy, ze stan wojenny byl zlem, a
        jednoczesnie rozgrzeszac Jaruzela i innych.
        No moze, odezwie sie osoba, bardziej zorientowana w sprawie ktora poruszyl "X"
        • Gość: YETI Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: 199.71.64.* 16.12.01, 21:29
          Co wy pierdolicie o szykanowaniu .Trzeba miec po prostu drugi paszport i sprawa zalatwiona .Wy kupo
          chuja kto Was szykanuje .Jestescie obywatelami polskimi to w Polsce Was traktuja jak Polakow .Tak jest
          kupo chuja na calym swiecie . Ja od 12 lat jezdze do Polski na dwa paszporty i nigdy nie bylo zadnego
          problemu .Kupo chuja polonijna pierdolnijcie sie w leb .
          YETI
          • Gość: X Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 17.12.01, 01:37
            Przemawia przez ciebie blyskotliwa inteligencja. Teraz juz wiemy skad sie biora " Polish Yokes" na
            Manhatanie
    • Gość: vieco Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.physik.uni-ulm.de 16.12.01, 21:38
      To robota Uniwerytetu Warszawskiego.
      Zatrudniaja tam kurwy, ktore jezdzily do ZSSR i USA,
      zeby potem szpiegowac na uciekinierow.
      Strasza poslow i senatorow. Dajcie im wpierdol.
    • Gość: chmielna Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.physik.uni-ulm.de 16.12.01, 21:40
      Wyszedl nowy przepis. Jak napucujesz ruski sufku na
      przymusowego dopoki nie zmienia to ci nozek wejdzie pod
      zebro.
      • Gość: ........ Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO- IP: *.tcpl.ca 11.01.02, 19:37

        Czytajcie, wiec ponizej kopia z :

        www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?s=3c3dce68d558ffff
        ;act=ST;f=2;t=205

        Wirtualna Polska w serwisie Polonia zamiescila wypowiedz Starego Wiarusa
        w ankiecie polonijnej na temat minionego roku:

        Ankieta polonijna: katastrofa na wlasne zyczenie?
        WP 2002-01-07 (17:19)
        W ankiecie "Polonia w starym i nowym roku" prezentujemy wypowiedz
        Starego Wiarusa, czestego komentatora problematyki polonijnej z
        Australii.:

        Poniewaz nie piastuje zadnych funkcji w organizacjach lub
        stowarzyszeniach polonijnych w Australii, nie czuje sie powolany do
        przybierania pozy rzecznika Polonii australijskiej.
        Poniewaz obserwuje i komentuje globalne stosunki Kraj-Polonia, pozwole
        sobie odpowiedziec w szerszej skali, nie ograniczonej do kontynentu
        australijskiego.

        Za najwazniejsze dla Polonii Zachodu wydarzenie roku 2001 uwazam
        niedopuszczenie do wejscia w zycie proponowanej ustawy o obywatelstwie
        polskim z dnia 29 czerwca 2000 roku, najbardziej represyjnego polskiego
        prawa w tej kwestii od 1918 roku.

        Widzac jednak ogólny kierunek, w jakim zaczela przesuwac sie polityka
        polska po jesiennych wyborach parlamentarnych, powaznie obawiam sie, ze
        jest to zwyciestwo tylez pyrrusowe co i krótkotrwale. Nie wiem, kto
        osobiscie powzial decyzje polityczna o wbiciu klina pomiedzy Polonie
        Zachodu a rodaków w kraju, za pomoca paszportowego szantazu i
        paszportowej pulapki lat 2000-2001. Dobrze byloby znac nazwisko tego
        czlowieka, bo kimkolwiek by nie byl, musi miec wiedze o wydarzeniach,
        jakie maja w Polsce - z niewiadomej inspiracji - dopiero nastapic.

        A to dlatego, ze szantaz i pulapka, których istnieniu Warszawa nadal
        usiluje desperacko zaprzeczac w obliczu faktów, znakomicie pasuja do
        koncepcji operacyjnej realizacji dlugofalowego planu strategii
        politycznej - niewiadomego pochodzenia - majacej oslabic zwiazki Polski
        z Zachodem.

        Wylonienie w wyborach silnej reprezentacji parlamentarnej
        populistów-demagogów o antyzachodnim, prorosyjskim, antyinteligenckim,
        rasistowskim i ksenofobicznym charakterze wrózy stosunkom kraju z
        Polonia, i nie tylko z Polonia, jak najgorzej. Kaze tez z obawa myslec o
        precedensie republiki weimarskiej. W dzisiejszym warszawskim szalenstwie
        jest metoda. Jak to dostrzegl w grudniu 2001 roku Piotr Wierzbicki,
        negacja osiagniec III RP, apologia PRL, kwestionowanie sensu integracji
        Polski z Zachodem, natretne jej popychanie ku Wschodowi, metodyczne
        podzeganie do anarchii, dezintegracja wymiaru sprawiedliwosci,
        systematyczna kreacja wizerunku rzekomo krwiozerczej i antypolskiej Unii
        Europejskiej, oraz wywolywanie zza grobu straszaka rewanzyzmu
        niemieckiego, ukladaja sie razem w calkiem skladny plan. Nikogo zas na
        dzisiejszej polskiej lub polonijnej scenie politycznej nie stac na
        zadanie kluczowego pytania: "cui bono?", czyli kto na realizacji tego
        planu ma skorzystac?

        Odepchniecie Polonii Zachodu od kraju oslabia slyszalnosc ostrzegawczego
        glosu zewnetrznych obserwatorów i osobiste zwiazki Polaków z krewnymi z
        Zachodu. Czesc zdezorientowanych i rozgoryczonych polityka Warszawy
        Polonusów Zachodu wpada prosto w ramiona ultranacjonalistycznych
        populistów, poniewaz na tle ogólnego rozkladu, ulegajac zludzeniu, widzi
        w nich "polskich Talibów", czyli surowych lecz sprawiedliwych
        moralistów.

        Swiezo zainstalowana koalicja SLD-UP bardziej jest zainteresowana
        "umacnianiem wladzy ludowej", to jest rekonstrukcja agresywnej i
        konfrontacyjnej "Rzeczypospolitej starych esbeków" niz ratowaniem
        stojacej nad przepascia gospodarki i pilnym uporzadkowaniem polskiej
        stajni Augiasza. Zreszta, kto wlasciwie mialby ta stajnie porzadkowac?
        Sterty wiadomej substancji w znacznej mierze datuja sie jeszcze z czasów
        PZPR, spadkodawcy SLD. Tornado na razie nie nadeszlo, ale juz sie
        chmurzy, a za horyzontem slychac grozne pomruki.

        Z nadchodzacym 2002 rokiem wiaze jedna nadzieje - ze nie sprawdza sie te
        obawy. Bowiem jesli w Polsce niepodzielna wladze obejmie antyzachodnia
        ekipa typu bialorusko-slowackiego, na obraz i podobienstwo rzadów
        Lukaszenki i Meciara, to konsekwencje takiej katastrofy pogrzebia
        wszelkie marzenia Polaków o lepszym zyciu na najblizszych kilkadziesiat
        lat. Niewykluczone zas, ze razem z nadzieja na lepsze zycie pogrzebana
        zostanie na dlugo suwerennosc panstwa.

        Poniewaz katastrofa nastapi na wlasne, demokratycznie wyrazone zyczenie
        polskiego elektoratu, nie bedzie juz tym razem miejsca dla Polaków w
        obozach uchodzców pod Wiedniem i Rzymem, ani polskich rozbitków na
        pokladach jumbo-jetów odlatujacych o swicie za ocean. George Ruiz
        Santayana, hiszpanski filozof, emigrant w Ameryce, powiedzial w 1905
        roku: "Kto zapomina swej historii, skazany jest na przezycie jej jeszcze
        raz".

        Jesli do tego dojdzie, jak gleboko bedziemy nurkowac w 2002 roku w
        gnojówce historii? Do glebokosci WRON? Wczesnego Gierka? Gomulki?
        Bieruta? Pierwszego i siedemnastego wrzesnia 1939 roku? Zaborów? Jeszcze
        glebiej?


        Stary Wiarus - historyk i dziennikarz, obserwator i komentator
        problematyki polonijnej z Sydney. Na emigracji od ponad 20 lat. Ze
        wzgledów osobistych prosi o niepodawanie swojej tozsamosci.

        • Gość: ........ Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO- IP: *.tcpl.ca 11.01.02, 19:42
          Czesc druga, kopia:
          On Friday, 11. January 2002 03:43, you wrote:



          Panie Bonifacy,


          coz to Pan za antypolska propagande rozpowszechnia? Juz napisany przez
          "Starego Wiarusa" akapit:

          ) Wylonienie w wyborach silnej reprezentacji parlamentarnej
          ) populistów-demagogów o antyzachodnim, prorosyjskim, antyinteligenckim,
          ) rasistowskim i ksenofobicznym

          Swiadczy o tym, jak widzi on powstala w Sejmie reprezentacje prawicy. Nie
          sposob bowiem calego tego opisu zastosowac do Samoobrony. Przestrzeganie
          przed rasizmem i ksenofobia jest najczesciej spotykanym gdzialaniem ogolnym
          grup nie majacych zadnego zwiazku z Narodem Polskim. Prosze zwrocic uwage na
          to, ze takim ogolnym zarzutom niemal nigdy nie towarzyszy jakis konkretny
          przyklad takiego dzialania, jakas konretna krytyka okreslonej wypowiedzi -
          nic tylko ogolne biadolenie. Najczesciej jest tak, ze osoby w ten sposob
          piszace nie maja nic przeciwko najwyrazniejszym przejawom rasizmu i
          ksenofobii majacym miejsce obecnie - czyli temu co dzieje sie obecnie w
          Izraelu. Wystepowanie w powyzszym akapicie stwierdzenia o
          "antyinteligenckim"
          nastawieniu pochodza, jak przypuszczam, z faktu ubolewania "Starego Wiarusa"
          nad tym, ze do Sejmu nie weszla reprezentacja Unii Wolnosci - tych wybitnych
          "inteligentow" zawsze gotowych do walki z "rsizmem i ksenofobia" -
          szczegolnie wtedy, gdy mowa o tym w aspekcie polskosci. Przedstawicle tejze
          partyjki byli bowiem rownie slepi w sprawie rasizmu i ksenofobiu w Izraelu,
          natomiast w Polsce widzieli zagrozenia podstaw czlowieczenstwa, gdy jakis
          wyrostek namalowal na scianie napis "LKS Jude". Nie zamierzam rozwijac tego
          tematu, bo przeciez osoby o otwartych umyslach same moga zaobserwowac komu
          tak strasznie zalezalo na tym, aby np. zbrodnie w Jedwabnem przypisac
          Polakom. Sa to te same osoby, ktore wyrazaja zaniepokojenie ze wzgledu na
          rzekomo rozszerzajacy sie "rasizm i ksenofobie".

          ) charakterze wrózy stosunkom kraju z
          ) Polonia, i nie tylko z Polonia, jak najgorzej. Kaze tez z obawa myslec o
          ) precedensie republiki weimarskiej. W dzisiejszym warszawskim szalenstwie
          ) jest metoda. Jak to dostrzegl w grudniu 2001 roku Piotr Wierzbicki,
          ) negacja osiagniec III RP, apologia PRL, kwestionowanie sensu integracji
          ) Polski z Zachodem, natretne jej popychanie ku Wschodowi, metodyczne
          ) podzeganie do anarchii, dezintegracja wymiaru sprawiedliwosci,
          ) systematyczna kreacja wizerunku rzekomo krwiozerczej i antypolskiej Unii
          ) Europejskiej, oraz wywolywanie zza grobu straszaka rewanzyzmu
          ) niemieckiego, ukladaja sie razem w calkiem skladny plan.


          "Staremu Wiarusowi" sie tak chce ukladac. W rzeczywistosci nie da sie
          pomijac
          zagrozen plynacych z integracji Polski z Unia Europejska. Polska jest bowiem
          zbyt slaba na to, aby oprzec sie naciskom pieniadza. Trzeba bowiem zdawac
          sobie sprawe z tego, ze to wlasnie posiadacze pieniadza decyduja o tym, kto
          i
          ile ma wolnosci. Nie wyobrazam sobie, aby duzo bardziej majetni od Polakow
          Niemcy nie mieli po wlaczeniu Polski do Unii znacznie wiecej interesow w
          Polsce, niz obecnie. Cala historia, na ktora chetnie powoluje sie "Stary
          Wiarus" uczy, ze ekspansja niemiecka przeprowadzana byla najczesciej wlasnie
          w sposob ekonomiczny, do czego wystarczy przypomniec chocby Pomorze, Slask,
          czy Wielkopolske. Ludzie, ktorzy nie widza tego zagrozenia, albo udaja, ze
          go
          nie widza z cala pewnoscia nie maja w sobie zbyt wiele zainteresowania
          Polska. Jesli ktos liczy na to, ze Unia bedzie Polsce i Polakom jedynie
          dawac, to grubo sie myli. Pozostaje pytanie, co Unia, a szczegolnie jej
          najwiekszy kraj, bedzie chciala w zamian za to oczekiwane dawanie. Wystarczy
          w tym kontekscie zwrocic uwage na to, ze ziomkostwa wypedzonych wciaz sa
          suto
          wspierane przez kazdy kolejny rzad niemiecki i to obojetnie od jego
          politycznej orientacji. Zainteresowanym w oddaniu polskiej suwerennosci
          polecalbym pilne zapoznanie sie z prezentowanymi przez owe ziomkostwa
          zadaniami (z z kropka i a z ogonkiem)

          Nie wyobrazam sobie, aby oddanie suwerennosci Polski, o ktora walczyly cale
          pokolenia naszych ojcow mialo byc dla Polski dobre. Natomiast doskonale
          wyobrazam sobie, ze moze to byc obojetne grupie ludzi, ktorzy widza w
          patriotyzmie rzekome zagrozenie dla czlowieczenstwa ze wzgledu na tak czesto
          wmawiany "rasizm i ksenofobie". Pozostaje tylko pytanie, czy rzeczywiscie
          potrzebne jest Polakom dzialanie w interesie tejze grupy?

          ) Nikogo zas na
          ) dzisiejszej polskiej lub polonijnej scenie politycznej nie stac na
          ) zadanie kluczowego pytania: "cui bono?", czyli kto na realizacji tego
          ) planu ma skorzystac?


          No wlasnie! Kto?


          ) Odepchniecie Polonii Zachodu od kraju oslabia slyszalnosc ostrzegawczego
          ) glosu zewnetrznych obserwatorów i osobiste zwiazki Polaków z krewnymi z
          ) Zachodu. Czesc zdezorientowanych i rozgoryczonych polityka Warszawy
          ) Polonusów Zachodu wpada prosto w ramiona ultranacjonalistycznych
          ) populistów, poniewaz na tle ogólnego rozkladu, ulegajac zludzeniu, widzi
          ) w nich "polskich Talibów", czyli surowych lecz sprawiedliwych
          ) moralistów.

          No i tu tez zgodnie z linia. Prawica i jej patriotyczne nastawienie jest z
          miejsca postrzegana jako "ultranacjonalistyczni populisci", ktorych celem
          jest "oderwanie Polski od Zachodu". W strone patriotyzmu dryfuja naturalnie
          tylko "zdezorientowani i rozgoryczeni". Czy nie warto zastanowic sie, kto
          moze takie rzeczy sugerowac...


          ) Swiezo zainstalowana koalicja SLD-UP bardziej jest zainteresowana
          ) "umacnianiem wladzy ludowej", to jest rekonstrukcja agresywnej i
          ) konfrontacyjnej "Rzeczypospolitej starych esbeków" niz ratowaniem
          ) stojacej nad przepascia gospodarki i pilnym uporzadkowaniem polskiej
          ) stajni Augiasza. Zreszta, kto wlasciwie mialby ta stajnie porzadkowac?
          ) Sterty wiadomej substancji w znacznej mierze datuja sie jeszcze z czasów
          ) PZPR, spadkodawcy SLD. Tornado na razie nie nadeszlo, ale juz sie
          ) chmurzy, a za horyzontem slychac grozne pomruki.

          Kilka antykomunistycznych zdan, aby podniesc wlasna wiarygodnosc nie zmienia
          nic z wymowy poprzednich slow.



          ) Z nadchodzacym 2002 rokiem wiaze jedna nadzieje - ze nie sprawdza sie te
          ) obawy. Bowiem jesli w Polsce niepodzielna wladze obejmie antyzachodnia
          ) ekipa typu bialorusko-slowackiego, na obraz i podobienstwo rzadów
          ) Lukaszenki i Meciara, to konsekwencje takiej katastrofy pogrzebia
          ) wszelkie marzenia Polaków o lepszym zyciu na najblizszych kilkadziesiat
          ) lat. Niewykluczone zas, ze razem z nadzieja na lepsze zycie pogrzebana
          ) zostanie na dlugo suwerennosc panstwa.


          Wyglada na to, ze "rasizm i ksenofobia" opanuja nasze polskie zycie, a wtedy
          bedzie nam bardzo zle - na cale dziesieciolecia. Wyglada na to, ze tylko
          wtedy, gdy bedziemy jako Polacy dzialali w cudzym interesie, tylko wtedy
          bedzie nam dobrze!


          ) Poniewaz katastrofa nastapi na wlasne, demokratycznie wyrazone zyczenie
          ) polskiego elektoratu, nie bedzie juz tym razem miejsca dla Polaków w
          ) obozach uchodzców pod Wiedniem i Rzymem, ani polskich rozbitków na
          ) pokladach jumbo-jetów odlatujacych o swicie za ocean. George Ruiz
          ) Santayana, hiszpanski filozof, emigrant w Ameryce, powiedzial w 1905
          ) roku: "Kto zapomina swej historii, skazany jest na przezycie jej jeszcze
          ) raz".


          Zapominanie o swojej historii jest z cala pewnoscia bledem. Pozostaje
          pytanie, czy to aby "Stary Wiarus" nie zapomina na przyklad w kontekscie
          zagrozenia niemieckiego, ktorego zupelnie nie dostrzega, ze przypomne tu
          jego
          slowa: o "wywolywaniu zza grobu straszaka rewanzyzmu niemieckiego".


          ) Jesli do tego dojdzie, jak gleboko bedziemy nurkowac w 2002 roku w
          ) gnojówce historii? Do glebokosci WRON? Wczesnego Gierka? Gomulki?
          ) Bieruta? Pierwszego i siedemnastego wrzesnia 1939 roku? Zaborów? Jeszcze
          ) glebiej?

          Strach na Lachy? Nie, gdy bedziemy dzialac w interesie nas, Polakow, to nie
          bedzie nam tak zle. Natomiast clakiem mozliwe, ze bedzie nam zle, gdy
          bedziemy realizowac cudze cele...

          ) Star
    • Gość: Stary Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.clover.com.au 16.01.02, 09:01
      Mozna, ale nie mozna. Jak w kabarecie: nie pies albo kot, tylko pies czyli kot.
      Przepasc pomiedzy teoria i praktyka.

      Polskiego obywatelstwa pozbawic nikogo WBREW JEGO WOLI nie mozna, w zaden
      sposob.

      (Podstawa: Konstytucja RP, art.34 ust.2).

      Dawniej mozna bylo, ale po wejsciu w zycie w 1997 roku nowej Konstytucji RP
      zmieniono ustawe o obywatelstwie polskim. Teraz zeby kogos pozbawic
      obywatelstwa polskiego, musieliby najpierw uchwalic poprawke do Konstytucji RP.
      Mozna sie obywatelstwa zrzec na wlasne zyczenie, ale wymaga to OSOBISTEJ (!)
      zgody Prezydenta RP.

      (Podstawa: Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca
      2000 r. w sprawie szczegółowego trybu postepowania w sprawach o nadanie lub
      wyrażenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego oraz wzorów
      zaswiadczen i wniosków (Dz. U. Nr 18, poz. 231), wydane na podstawie art. 18a
      ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim, ustawa z dnia 15
      lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. Nr 10, poz. 49, z 1990 r. Nr 34,
      poz. 198, z 1997 r. Nr 114, poz. 739 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668)

      I tu sie zaczyna zabawa: mozna, ale nie mozna. Juz samo wystapienie z wnioskiem
      o taka zgode do prezydenta Kwasniewskiego zostalo obstawione tak wymyslnymi
      przeszkodami administracyjnymi, że rzecz jest w zasadzie niewykonalna dla
      osoby mieszkajacej stale poza Polska i nie majacej worka pieniedzy dla
      adwokatow w Polsce. Szczegoly sa na forum dyskusyjnym www.forumpolonia.com,
      polecam zwlaszcza watki pod adresami podanymi nizej, ktore powinny odpowiedziec
      na wszystkie pytania:

      www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
      s=3c450b43af2affff;act=ST;f=2;t=110

      www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
      s=3c450b43af2affff;act=ST;f=2;t=197

      www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
      s=3c450b43af2affff;act=ST;f=2;t=41

      www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
      s=3c450b43af2affff;act=ST;f=3;t=193


      Jesli nawet zgromadzisz fantastycznym wysilkiem i kosztem fantastycznej ilosci
      czasu żądaną fure surrealistycznych zalacznikow do podania, oraz wplacisz fure
      pieniedzy w jeszcze bardziej surrealistycznych, tragikomicznych opłatach
      pobieranych przez konsulaty RP za wszystko, to prezydent nie musi sie zgodzic,
      nie ma zadnego okreslonego terminu na podjecie decyzji, a ewentualna decyzja
      odmowna jest niezaskarzalna do jakichkolwiek polskich sadow. Procedura
      zrzekania sie obywatelstwa polskiego ma swoje historyczne poczatki w
      gomułkowskich jeszcze przepisach wykonawczych do ustawy z 1962 roku, i zostala
      w wyraznie celowy sposob zaprojektowana tak, zeby byla jak najbardziej
      klopotliwa dla petenta, a nie po to, zeby komukolwiek cokolwiek zalatwic.

      Cala ta procedura obowiazkowego blagania przez poddanego z czapka w reku o
      zmilowanie pana prezydenta, to klasyczny relikt komunistycznego
      prawodawstwa: "My - państwo, waaadza i sila, a wy - emigrant, znaczy
      dezerter, zdrajca i pluskwa. A jak wy, znaczy ta pluskwa, tem naszem
      obywatelstwem...znaczy...tego...tom naszom Ojczyznom... gardzicie, to my wam
      za to tutaj zara, k...a, pokazem, gdzie raki zimujom i kto tu rzadzi".

      No i pokazuja. Dla porownania - obywatel USA moze sie na wlasne zyczenie zrzec
      obywatelstwa amerykanskiego w piec minut, za darmo, w kazdej ambasadzie USA,
      podpisujac odpowiedni druczek w obecnosci amerykanskiego urzędnika
      konsularnego. Bez zawracania glowy prezydentowi Stanow Zjednoczonych oraz
      wytrząsania sie nad sprawą przez okolo dwa lata w wykonaniu kilkunastu
      urzędnikow w dwoch ministerstwach, a potem w kancelarii prezydenta, tak jak sie
      to czyni w Polsce. Zwiezla instrukcja, jak to zrobic, jest wydrukowana na
      stronie 4 paszportu amerykanskiego, punkt 5 pouczenia. Podstawowa roznica
      kultury politycznej miedzy RP i USA jest naturalnie taka, że Stany Zjednoczone
      od 225 lat uwazaja, że obywatel jest podmiotem, a nie przedmiotem, a państwo
      to zwiazek obywateli zawiazany ku wspólnej korzysci. W zwiazku z czym państwo
      amerykanskie nie odczuwa potrzeby, zeby obywatelowi pokazywac, kto rzadzi.

      W normalnym kraju, czy to w Ameryce, czy u nas w Australii, kazdemu wiadomo, i
      urzędnikom państwowym tez, że państwo rzadzi nie OBYWATELAMI, tylko W IMIENIU
      OBYWATELI, a to kolosalna roznica. W Polsce, administracja państwowa i jej
      urzędnicy czują sie suwerenem, upajają sie państwowoscią, władzą, trzymaniem w
      reku narzedzi przymusu państwowego. Nie tyle rządzą, co nad obywatelami panują.

      To jest anachroniczne podejscie państwa do obywatela, przejete po zaborcach,
      kiedy Polacy byli dla stolic zaborczych nie tyle obywatelami, co poddanymi, w
      dodatku mniejszosciowymi; interes panstwowy mocarstw zaborczych wymagal wtedy
      trzymania polskiej ludnosci odleglych prowincji imperium krotko, zeby sie nie
      zbuntowała. Po odzyskaniu niepodleglosci, traktowanie obywatela jako poddanego
      przeszlo w Polsce w ponadczasowy i ponadustrojowy obyczaj, tak samo bylo w
      suwerennej II RP (1918-39), pół-suwerennej PRL (1945-89), i jest teraz w
      suwerennej III RP od 1989 roku.

      No, ale przeciez, do cholery, Polacy sa teraz u siebie, nie sa w Polsce w
      mniejszosci, panstwo jest niepodlegle i suwerenne, to juz nie sa peryferie
      imperium, Przywislanski Kraj czy c.k. Galicja i Lodomeria. Czas, zeby polska
      administracja panstwowa zrozumiala, ze podatnik to jest PODMIOT, pracodawca
      urzędników, a nie PRZEDMIOT administracji imperialnej, kolonialnej czy
      okupacyjnej, który trzyma sie krotko, w mysl instrukcji z imperialnej stolicy.

      Obywatel amerykanski, jako suwerenny podmiot, o niczyja laskawą zgode na
      rezygnacje ze swojego obywatelstwa USA upraszac nie musi. On/ona tylko
      formalnie zawiadamia władze USA o podjeciu swojej suwerennej decyzji o
      zrzeczeniu sie obywatelstwa amerykanskiego, ktorej rzad USA nie moze NIE
      przyjac do wiadomosci. Zrzeczenie sie obywatelstwa USA naturalnie na niczyje
      ewentualne zobowiazania prawne lub finansowe (np. zalegle podatki) wobec Stanow
      Zjednoczonych lub obywateli USA calkiem nie wplywa. Kto byl winien w Stanach
      alimenty jako obywatel amerykanski, ten dalej jest winien w Stanach alimenty
      jako obywatel obcy. Kto byl dluzny skarbowi państwa USA jakies pieniadze jako
      obywatel amerykanski, ten jest dalej winien skarbowi państwa USA te same
      pieniadze jako obywatel obcy.

      Przeskoczenie tego jednego schodka cywilizacyjnego - zrozumienie przez polską
      klase polityczną i urzędniczą, że ****OBYWATEL NIE JEST WŁASNOŚCIĄ
      PAŃSTWA****, wiec państwo nie może go trzymac na krótkiej smyczy ani siłą, ani
      podstepem, ani przez udawanie, że władza nie wie o co chodzi - zajmie RP
      pewnie jeszcze ze dwa pokolenia. Takich rozmaitych cywilizacyjnych schodków do
      przeskoczenia jest w kraju znacznie wiecej, zanim Polska znormalnieje.

      Nadzieja zwiazana z ewentualnym wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej nie
      polega na perspektywie przyjazdu z Brukseli wagonów pelnych euro, tylko na
      szansie, że byc moze Unia zmusi Polske do podskoczenia na niektóre z tych
      schodków. Ale na razie, stosunki państwo-obywatel, jak wiele innych rzeczy w
      Polsce, sa przeniesione zywcem z okresu panowania Jewo Impieratorskowo
      Wieliczestwa Mikołaja I. Byc moze dlatego niektorzy boją sie w Polsce Unii
      jak diabeł swieconej wody, bo znaja tylko taki sposob sprawowania wladzy i
      innego sobie wyobrazic nie moga, wiec czuja sie zagrozeni.

      Pozdrawiam,
      Stary
      staryw@hotmail.com
      • komentator Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot 17.01.02, 08:36

        Oj, za duzo tu sie leje slow i idiotyzmow. Pewni emigranci nie wyszli mentalnie
        z epoki komuny i nie chca stracic celu do tyrad na porzadki w Warszawie.

        Obecna interpretacja obywatelstwa jest nastawiona na Polakow na Wschodzie dajac
        im mozliwosc ubiegania sie o nie. Jest ona podobna do definicji niemieckiej.

        Procedura zrzekania sie obywatelstwa jest rzeczywiscie biurokratyczna. Jednakze
        trzeba pamietac o drugiej stronie medalu: poszanowanie prawa nie jest gleboko
        zakorzenione w mentalnosci ludzi w Polsce, jest duza niesforna masa czekajaca
        tylko na jak oszukac panstwo. A wiec jesli np. obywatelstwa mozna by sie pozbyc
        w 5 minut to na pewno rozni kombinatorzy by to dobrze wykorzystali. Np. ktos
        popelnia przestepstwa, pozbywa sie obywatelstwa, kupuje paszport Dominikany i
        ma wladze w nosie. Albo ktos sie pozbywa obywatelstwa w jednego dnia a chce
        je z powrotem nastepnego dnia. To jest wlasnie jedzen z glownych powodow
        dlaczego prawicowe rzady w Poslce nie chcialy tego zmienic. Panstwo w Polsce
        jest BARDZO SLABE (to jest roznica w stosunku do USA) i dopuszczenie do
        szybkich kombinacji z obywatelstwem jeszcze by je oslabilo. Oczywiscie
        emigrantom problem sily panstwa polskiego zwisa a nawet jest niekorzystny,
        wystarczy im ze panstwo w ktorym mieszkaja jest silne i porzadne.

        • Gość: El Viejo Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.syd.iprimus.net.au 17.01.02, 13:32
          komentator napisał(a):

          Panstwo w Polsce
          > jest BARDZO SLABE (to jest roznica w stosunku do USA) i dopuszczenie do
          > szybkich kombinacji z obywatelstwem jeszcze by je oslabilo. Oczywiscie
          > emigrantom problem sily panstwa polskiego zwisa a nawet jest niekorzystny,
          > wystarczy im ze panstwo w ktorym mieszkaja jest silne i porzadne.

          Panie komentatorze, naturalnie, ze schizofreniczna reakcja Rezczypospolitej na
          rezygnacje z obywatelstwa polskiego to atrybut bardzo slabej panstwowosci. I ma
          pan swieta racje, ze problem sily lub slabosci Rzeczypospolitej zwisa mi na cale
          18 000 km i dwa oceany. Ale w jaki sposob ze slabosci panstwa ma wynikac jego
          prawo do przymusowego narzucania swojego obywatelstwa osobom na drugim koncu
          swiata, ktore go nie chca, i ktore maja z tym panstwem niewiele wspolnego?


          Obywatelstwo polskie dziedziczy sie obecnie po rodzicach (jednym lub obojgu)-
          obywatelach polskich, w nieskonczonosc. Mozna bez wiekszego klopotu obliczyc, po
          ilu latach polowa ludnosci globu bedzie technicznie miala obywatelstwo polskie.

          Tylko co ma wspolnego z RP i jej jurysdykcja administracyjna moj urodzony w
          Australii czteroletni syn, ktorego RP obdarowala swoim automatycznym (i
          przymusowym)obywatelstwem? Dlaczego on, jego dzieci i wnuki maja ponosic
          konsekwencje slabosci odleglego panstwa wschodnioeuropejskiego?

          Inaczej: panstwo mi obywatelstwa polskiego nie nadawalo - uzyskalem je z mocy
          polskiego prawa automatycznie, urodzilem sie z nim. Panstwo nie moze mi tez tego
          obywatelstwa odebrac, bo zakazuje tego Konstytucja. Z jakiej racji i w jakim celu
          panstwo uwaza sie za upowaznione do deczyzji, czy moge,czy nie moge, zrzec sie
          tego obywatelstwa z wlasnej woli?

          Bez wzgledu na slabosc lub sile panstwa, obywatel nie jest wlasnoscia panstwa.
          Nikt tam u pana jeszcze nie dostrzegl tej rewolucyjnej mysli? Jedyne co sobie w
          ten sposob funduje panstwo, calkiem niepotrzebnie, to moja irytacje zamiast
          zyczliwosci, a i inwestycje w Polsce tez raczej bede innym odradzal, bo nie
          wiadomo czym jeszcze i kogo Rzezczypospolita przymusowo obdarzy.

          • Gość: x ? Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.cg.shawcable.net 19.01.02, 03:56
            Komentator uwaza, ze nam emigrantom (lub rodakom zamieszkalym) po za krajem nie
            zalezy na silnym panstwie?....
            Wiele glosow plynacych z kraju na tutejszym forum, juz wczesniej wypowiedzialo
            sie, aby my (emigranci), nie zabierali glosu na sprawy krajowe skoro tu (w
            Polsce) nie mieszkamy. Zgoda, ale po jaka cholera wlepiaja nam polskie
            paszporty jak nic nie mamy wspolnego z krajem? A jesli nam wlepili -polskie
            paspzorty- to w takim
            razie mamy prawo zabierac glos na sprawy krajowe. Zwiazku z takim obrotem sprawy
            moge powiedziec prosto z mostu - rodacy drodzy - bardzo jestem zaniepokojony
            Waszym wyborem nowych politykow, ktorzy swoja nie obywatelska postawa OSLABIAJA
            panstwo Polskie!!Kogoscie wybrali?!!! To nie my (emigranci) oslabiamy panstwo,
            ale przez wasza glupote, krotko wzrocznosc, nie douczenie i brak wszelkiego
            poczucia obywatelskiego - oto jest wasz rezultat, waszego glosowania.

            Zaniepokojony jestem?

            Przypomne stare przyslowie (ponoc to madrosci narodu)
            "jak sobie poscielesz tak sie wyspisz"....

            Osobiscie - mam psychiczny komfort zycia daleka od tych spraw
            -ogladam bez emocji....ale czasami glupoty dluzej zniesc nie moge, wiec
            zabieram glos, ktory i tak sie nieliczy....
            • Gość: Funnel Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.vf.shawcable.net 19.01.02, 13:01
              Liczy sie ,liczy kazdy rozsadny glos,wszelkie nasze ostrzerzenia ,ze wdepna w
              bagno traktowali z pogarda.A koldra coraz krotsza...
              Mimo to zyczymy Wam jak najlepiej,a zdrajcow szukajcie wsrod siebie w Kraju
              • Gość: Stary Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.clover.com.au 20.01.02, 06:18
                Gość portalu: Funnel napisał(a):

                > Liczy sie ,liczy kazdy rozsadny glos,wszelkie nasze ostrzerzenia ,ze wdepna w
                > bagno traktowali z pogarda.A koldra coraz krotsza...
                > Mimo to zyczymy Wam jak najlepiej,a zdrajcow szukajcie wsrod siebie w Kraju


                To juz taka cecha narodowa - jak koldra za krotka, to w kraju neurotycznie
                szukaja, kto winien: Niemcy, Zydzi, Polonia - wszyscy, tylko nie Polacy z kraju.
                Musi byc wrog, i to najlepiej obcy.

                A 38 milionow owieczek w kraju to co do niewinne, co to by tylko trawe jadly,
                jakby im kto pod pysk na eleganckiej porcelanie dal. No, a tu, cholera, nie
                daja... Mieli dac, a nie daja... Nikt sie juz nie zastanawia, kto to sa ci "oni",
                co mieli dac, wszyscy sie pienia, ze nie dali...

                A pomyslec, ze wystarczylo dziesiec lat temu zamknac jak leci cale b. Biuro
                Polityczne KC PZPR (ponizej stu osob), i o ilez mniej by dzis bylo problemow.
                Wlasnie by zaczynali powoli ex-czlonkowie BP KC PZPR wychodzic na wolnosc, za
                dobre sprawowanie w pierdlu, i mrugac ze zdziwienia oczkami na kraj wygladajacy
                zupelnie inaczej.

                No, ale wymyslilo sie gruba kreske, i wszystko wyglada tak, jak wyglada. Po co
                prosto, jak mozna skomplikowac. Po co pomagac, jak mozna zaszkodzic. Po co
                zalatwic, jak mozna petenta przeczolgac przez kaluze, zeby wiedzial kto rzadzi.
                Polacy sa swoim najgorszym nieprzyjacielem; interwencja wroga jest im dzis
                calkiem zbedna.
                • Gość: Doki Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.turboline.skynet.be 20.01.02, 11:15
                  Stary,
                  z przyjemnoscia czytam Twoje teksty, na ogol lozsadne, rzeczowe i zawierajace
                  wartosciowe informacje. Tym razem przegiales. Z jednej strony sprzeciwiasz sie
                  traktowaniu wszystkich zrodzonych z Polki lub Polaka jak stado i wciskania im
                  polskich paszportow, z drugiej strony proponujesz odpowiedzialnosc zbiorowa.
                  Nie chce rozpetywac dyskusji o odpowiedzialnosci wladz PZPR. Wieksi mysliciela
                  zmagaja sie z tematem od smierci Stalina wlasciwie. Ale nie zgadzam sie, ze
                  zamkniecie Biura Politycznego mialoby ten dobroczynny wplyw. Juz dzis widac, ze
                  20 po styropianie lajdactwa jest tyle samo po obu stronach owczesnej barykady...
                • Gość: Doki Wersja poprawiona, bez literowek IP: *.turboline.skynet.be 20.01.02, 11:17
                  Stary,
                  z przyjemnoscia czytam Twoje teksty, na ogol rozsadne, rzeczowe i zawierajace
                  wartosciowe informacje. Tym razem przegiales. Z jednej strony sprzeciwiasz sie
                  traktowaniu wszystkich zrodzonych z Polki lub Polaka jak stado i wciskania im
                  polskich paszportow, z drugiej strony proponujesz odpowiedzialnosc zbiorowa.
                  Nie chce rozpetywac dyskusji o odpowiedzialnosci wladz PZPR. Wieksi mysliciele
                  zmagaja sie z tematem od smierci Stalina wlasciwie. Ale nie zgadzam sie, ze
                  zamkniecie Biura Politycznego mialoby ten dobroczynny wplyw. Juz dzis widac, ze
                  20 lat po styropianie lajdactwa jest tyle samo po obu stronach owczesnej
                  barykady...
                  • Gość: Stary Do Doki IP: *.clover.com.au 20.01.02, 12:00
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > 20 lat po styropianie lajdactwa jest tyle samo po obu stronach owczesnej
                    > barykady...


                    Niestety. Niemniej, ci od styropianu przynajmniej nie trzymali pozostalych za
                    morde przez 45 lat. Wiem ze to niewielka pociecha, ale pelnej ekwiwalencji
                    moralnej PZPR - opozycja jednak chyba raczej nie bylo.

                    Moj posting mial troche uproszczen, bo jak sie tu bez uproszczen piszed, to
                    niektorych czytelnikow glowa boli. Wpadnij na www.forumpolonia.com, tam mniej
                    upraszczam
                    • Gość: maz Re: Do Doki IP: *.arach.net.au 20.01.02, 13:20
                      To bylo za PZPR i jest teraz.Dorwanie sie do wladzy umozliwia zbicie majatku w
                      dosc szybkim tempie ,no i oczywiscie poczucie "wladzy" u wielu jest dazeniem
                      samym w sobie.Wszystko to podparte mocna propaganda daje wyniki takie jakie sa
                      obecnie w Polsce.A pojecie zbiorowej odpowiedzialnosci polakow ma duzo
                      sensu.Historia uczy nas ze.....jeszcze nigdy nikogo nic nie nauczyla.W Polsce
                      zmienily sie nazwy sfer rzadzacych ,czy jeszcze cos ???????
                  • Gość: Mineta Polski paszport to dobra rzecz IP: 199.71.64.* 20.01.02, 22:12
                    Z czego Wy robicie problem .Wystarczy zrzec sie polskiego obywatelstwa i po klopocie .
                    • Gość: Funnel Re: Polski paszport to dobra rzecz IP: *.vf.shawcable.net 20.01.02, 23:32
                      Gość portalu: Mineta napisał(a):

                      > Z czego Wy robicie problem .Wystarczy zrzec sie polskiego obywatelstwa i po klo
                      > pocie .

                      Panie Mineta moze Pan podac przepis na to zrzeczenie sie polskiego obywatelstwa?
                      Wyksztalcil Pan dzieci, nie czas wziac sie troche za siebie ?
                      Pozdrawiam

                    • Gość: INS Re: Polski paszport to dobra rzecz IP: *.can.dialup.connect.net.au 21.01.02, 07:30
                      Gość portalu: Mineta napisał(a):

                      > Z czego Wy robicie problem .Wystarczy zrzec sie polskiego obywatelstwa i po klo
                      > pocie .


                      Nooo....taaa... nimaaa problemaaa... Przeczytaj:

                      hwww.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
                      s=3c450b43af2affff;act=ST;f=2;t=110

                • Gość: Lester Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 12.02.02, 00:27
                  Swieta prawda panie dzieju, doczytalem do tego miejsca i poczulem ze musze to
                  stwierdzic - jestesmy sobie wrogami i tylko patrzec jak inni - inne narody w
                  Unii zaczna to wykorzystywac dla swej korzysci. Musze przyznac ze nie bylem
                  swiadom tego ze np syn mojej siostry urodzony w NY i majacy w zwiazku z tym
                  obywatelstwo amerykanskie moglby miec klopoty probojac wyjechac z Polski
                  korzystajac z Amerykanskiego paszportu, a ona - siostra nie poniewaz ma ciagle
                  paszport polski - schizofreniczna sytuacja. Logicznie brzmi formula jeden
                  czlowiek - jedno obywatelstwo, ale jest jeszcze cos takiego jak kraj
                  zamieszkania, tam sie zyje, pracuje, placi podatki,mieszka itp. nie stoi to
                  przeciez w konflikcie z biurokratycznym w gruncie rzeczy okresleniem
                  obywatelstwa- przypisaniem czlowieka do panstwa.
                  A propos Jewo Imperatorskowo Wieliczestwa - to w jego czasach podrozowano dosc
                  swobodnie a wiezniowie polityczni byli traktowani o niebo lepiej niz np przez
                  sowietow, czy polskich ubekow - to na marginesie.
                  • Gość: shookee Re: Zrzeczenie sie obywatelstwa - pies czyli kot IP: *.gtsgroup.com 13.02.02, 17:23
                    bo nie bedzie mial - przestan opowiadac glupoty i naiwnie we wszystko wierzyc!!
    • Gość: 57534i;o Re: PASZPORTOWY SZANTAZ RZADU POLSKIEGO IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 22:47
      Gość portalu: Nemo napisał(a):

      ) http://www.poloniamichigan.com/paszporty/pm_list_otwarty.htm
      )
      ) Zaniepokojony brakiem jakiejkolwiek wzmianki o konkretnych planac
      ) h naprawy stosunkow ze
      ) swiatowa Polonia zarowno w sejmowym expose Premiera RP Leszka Mil
      ) lera jak i w
      ) oficjalnych
      ) wypowiedziach przedstawicieli Senatu i Sejmu, zwracam sie do Pana
      ) z niniejszym listem - w
      ) imieniu swoim jak i polonijnych czytelnikow z calego swiata witry
      ) ny internetowej
      ) PoloniaMichigan.com, ktorej jestem szefem i zalozycielem.
      )
      ) Poprzednia ekipa z trudnych do zrozumienia wzgledow sprowokowala
      ) najpowazniejszy w
      ) historii wychodzstwa polskiego konflikt ze swiatowa spolecznoscia
      ) Polakow, zwana umownie
      ) Polonia. Konflikt ten znany jest powszechnie jako "paszportowy sz
      ) antaz" w konsulatach RP,
      ) oraz jako "pulapka paszportowa" na wybranych przejsciach graniczn
      ) ych.
      )
      ) "Paszportowy szantaz" polega na administracyjnym zmuszaniu obywat
      ) eli polskich
      ) zamieszkalych stale za granica, oraz posiadajacych rowniez obywat
      ) elstwo innego panstwa,
      ) do wyrabiania paszportow polskich. "Pulapka paszportowa" polega n
      ) a wpuszczeniu do kraju
      ) osoby legitymujacej sie legalnie posiadanym paszportem, ktorej na
      ) stepnie odmawia sie
      ) wypuszczenia z Polski do czasu uzyskania paszportu polskiego. Tak
      ) ie przymusowe
      ) zatrzymanie w kraju grozi osobie zamieszkalej stale za granica co
      ) najmniej utrata pracy oraz
      ) bardzo powaznymi konsekwencjami finansowymi.
      )
      ) Skutkiem dzialan poprzedniej ekipy rzadzacej jest faktyczne pozba
      ) wienie Polakow
      ) zamieszkalych stale za granica i bedacych rowniez pelnoprawnymi o
      ) bywatelami innych
      ) panstw, mozliwosci bezpiecznego podrozowania do Polski na podstaw
      ) ie legalnie
      ) posiadanych
      ) paszportow tych panstw. Osoby narodowosci polskiej zamieszkale na
      ) stale za granica i
      ) posiadajace obywatelstwo krajow osiedlenia oczekuja w krotkim cza
      ) sie jasnego okreslenia
      ) intencji czynnikow rzadzacych tak ze strony legislatury jak i wla
      ) dz wykonawczych w
      ) przedmiotowej sprawie.
      )
      ) Nieuzasadnione racjonalnymi wzgledami odwlekanie w czasie rozwiaz
      ) ania nabrzmialego
      ) problemu ulatwi osobom narodowosci polskiej wybor jednoznacznie o
      ) statecznego
      ) rozwiazania dylematu: odwiedzac lub nie odwiedzac kraj naszych pr
      ) zodkow. Biorac pod
      ) uwage wysoki udzial Polonii zagranicznej w ogolnej liczbie osob p
      ) odrozujacych do Polski,
      ) praktyczne odciecie Polonii dostepu do kraju przez wladze RP stan
      ) owi krok tylez nieprzyjazny,
      ) co szkodliwy ekonomicznie.
      )
      ) Zarowno wystepowanie o polskie paszporty, jak tez ponoszenie ryzy
      ) ka stania sie kolejna
      ) ofiara paszportowej pulapki nigdy nie beda wchodzily w rachube dl
      ) a zdecydowanej
      ) wiekszosci
      ) lojalnych obywateli krajow osiedlenia, ktorym wladze RP moga udow
      ) odnic narodowosc
      ) polska. Trudno sobie wyobrazic by senatorowie USA: Frank Murkowsk
      ) i czy Barbara Mikulski,
      ) urodzony w Warszawie slynny politolog, profesor Zbigniew Brzezins
      ) ki, badz powszechnie
      ) znani przedstawiciele amerykanskiej kultury i nauki jak na przykl
      ) ad: Pat Benatar, Charles
      ) Bronson, Stephanie Powers, Allan Starsky, Bobby Vinton, Steve Woz
      ) niak uznali bez
      ) zastrzezen przymus posiadania obywatelstwa polskiego, legitymowan
      ) ia sie polskim
      ) paszportem w przypadkach podrozy do Polski oraz traktowania ich p
      ) rzez wladze krajowe
      ) wylacznie jako obywateli RP.
      )
      ) Zgodnie tak z obowiazujaca, jak i proponowana ustawa o obywatelst
      ) wie oraz ustawami o
      ) cudzoziemcach i paszportach wszystkie wyzej wymienione osoby wraz
      ) z ok. 10 milionami
      ) osob narodowosci polskiej, mieszkajacych na terenie USA maja obow
      ) iazek posiadania
      ) polskich paszportow, zas wobec wladz polskich nie maja prawa powo
      ) lywac sie, ze skutkiem
      ) prawnym, na fakt posiadania obywatelstwa amerykanskiego.
      )
      ) Nalezy zwrocic uwage, ze po ataku terrorystow bliskowschodnich na
      ) Swiatowe Centrum
      ) Handlowe w Nowym Jorku mozna oczekiwac znacznego usztywnienia sta
      ) nowiska wladz USA
      ) i
      ) innych krajow Zachodu wobec osob zamieszkalych stale na Zachodzie
      ) ,ale poslugujacych sie
      ) paszportami krajow pochodzenia, z ewidentnym pogwalceniem przysie
      ) gi lojalnosci skladanej
      ) jako warunek naturalizacji w Stanach Zjednoczonych i wielu innych
      ) demokracjach zachodnich.
      )
      ) W znakomitej wiekszosci przypadkow czlonkowie okolo 15-milionowej
      ) polskiej diaspory
      ) zamieszkalej w niemal wszystkich krajach swiata, nie zdaja sobie
      ) sprawy z faktu posiadania,
      ) narzuconego im moca obowiazujacych i proponowanych ustaw krajowyc
      ) h, obywatelstwa
      ) polskiego. Znakomita wiekszosc Polakow mieszkajacych stale za gra
      ) nica, w krajach
      ) pozwalajacych imigrantom na dobrowolne przyjecie swego obywatelst
      ) wa, dawno juz
      ) dokonala suwerennego wyboru, przyjmujac droga naturalizacji obywa
      ) telstwo krajow
      ) zamieszkania.
      )
      ) Narzucanie obywatelstwa polskiego wbrew woli emigrantow lub ich p
      ) otomstwa, srodkami
      ) administracyjnego przymusu, jest skazana na niepowodzenie proba k
      ) ultywacji fikcji
      ) polityczno-prawnej o wyjatkowo wysokim stopniu szkodliwosci dla u
      ) trzymania dziedzictwa
      ) kulturowego Polonii. Osobista identyfikacja z polska kultura i hi
      ) storia w zadnym wypadku nie
      ) rowna sie gotowosci do poddania sie gestii polskiej administracji
      ) panstwowej.
      )
      ) Oczekujemy od wladz ustawodawczych i wykonawczych Rzeczypospolite
      ) j Polskiej
      ) odpowiedniej modyfikacji trzech kluczowych ustaw: o obywatelstwie
      ) , paszportach i
      ) cudzoziemcach, wraz ze stosownymi przepisami wykonawczymi do tych
      ) ustaw, w celu
      ) zdecydowanego rozroznienia pojec obywatelstwa i narodowosci polsk
      ) iej, a w konsekwencji:
      )
      )
      ) 1. Bezwarunkowego uznania przez wszystkie czynniki panstwowe RP o
      ) bywatelstwa krajow
      ) zamieszkania osob narodowosci polskiej.
      )
      ) 2. Zastapienia ustawowego przymusu posiadania i dziedziczenia w n
      ) ieskonczonosc
      ) obywatelstwa polskiego - prawem wyboru polskiego obywatelstwa prz
      ) ez osoby narodowosci
      ) polskiej zamieszkale na stale poza Polska, oraz posiadajace obywa
      ) telstwo kraju osiedlenia.
      ) Dotyczy to rowniez osob pozbawionych w przeszlosci obywatelstwa p
      ) olskiego zarowno na
      ) podstawie dawniejszych aktow prawnych, jak tez decyzjami wladz pa
      ) nstw obcych.
      )
      ) 3. Uproszczenia trybu zrzekania sie obywatelstwa polskiego do sta
      ) nu praktykowanego w
      ) demokracjach zachodnich, to jest do zlozenia stosownego oswiadcze
      ) nia woli na rece
      ) konsula
      ) RP, jako upowaznionego przedstawiciela Prezydenta Rzeczypospolite
      ) j, wraz z symboliczna
      ) oplata administracyjna.
      )
      ) Zagwarantowane Konstytucja R.P. prawo do godnego zrzeczenia sie o
      ) bywatelstwa polskiego
      ) na wlasne zyczenie winno przyslugiwac wszystkim osobom, posiadaja
      ) cym oprocz
      ) obywatelstwa polskiego ro
    • Gość: Roza Re: KARA ZA POLSKOSC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.02, 16:57
      A ja mam takie pytanie: dlaczego moje dziecko urodzone w Kanadzie DYSKRYMINUJE
      sie w polskim konsulacie w Toronto odmawiajac mu prawa do polskiego brzmienia
      jego nazwiska w polskim paszporcie( ogonki i kreski)wbrew woli jego polskich
      rodzicow?????? Wszyscy w rodzinie oprocz niego maja te kreski i ogonki. W
      kanadyjskich urzedach jestesmy traktowani jak jedna rodzina o jednym nazwisku a
      na kawalku polskiej ziemii w Kanadzie moje dziecko zostalo bezprawnie, na
      papierze WYDZIEDZICZONE przez polskich urzednikow ze swojej
      rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!DLACZEGO ZMUSZA SIE NAS DO KUPIENIA ZA KILKASET $$$$
      POLSKIEGO BRZMIENIA NAZWISKA DZIECKA??? DLACZEGO MUSZA PLACIC TYLKO CI Z
      OGONKAMI I KRESKAMI?????????? KARA ZA POLSKOSC??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka