kaganthepole
11.10.07, 21:42
Tak to już jest, że ci, którzy są tam chcą tu, a ci, którzy są tu chcą się
uwolnić od obłędu. Mimo, iż wielu z tych tutaj w US, Kanadzie mówi, co to za
piekło z kilkoma wyjątkami, które rozpowiedziały rodzinie, jakimi są bossami i
nie mogą się już wycofać to i tak nie uwierzycie. Jeżeli macie wykształcenie
od BSc i wyżej a nie daj Boże tytuł Dr. to nawet nie myślcie o tych chorych
krajach. Ktoś pytał, dlaczego student nie dostał wizy, a ktoś tam dostał do
pracy. Proste oni tutaj wykształconych ludzi nie potrzebują a wręcz się ich
boja. Kanada jest skorumpowana a na stanowiskach siedzą ludzie z wieczorowym
ledwo BSc, jeżeli w ogóle. W Kanadzie ludzie z Dr. pracują obecnie na budowie.
Czy ktoś z was zatrudnił by podwładnego, który by was o niebo przewyższał? Te
kraje obecnie są tylko dla tych którzy chcą pracować na budowie, przy
sprzątaniu domków za max 10$/h na czarno - jeżeli niebo się przychyli,
sprzedająca w polskim mięsnym sklepie dostaje 6$. Najpodlejsza suteryna tzw.
basement kosztuje średnio 800$, a praca na budowie nie jest łatwa. Czy Wy,
którzy pchacie się tutaj wiecie, ze w tym raju trzeba mięć własne narzędzia i
odzież ochronna - w Polsce nie do pomyślenia. Ci, których na to nie stać
wyglądają jak dziady. Dlatego tutaj są tzw. lumpeksy bo inaczej by to wszystko
nie chodziło. Ludzie w PL liczą bardzo prymitywnie, po kursie i 200h na
budowie i prawie bez przerwy zamieniają na 2000$. Ale trzeba zapłacić za
wilgotna suterynę - o tym ci z US nie piszą, ciemną dodatkowo frustrującą i
żywność no i odzież. A w Kanadzie zimą jest na prawdę zimno. Tutaj nie ma
czegoś takiego jak choroba, bierze się urlop. Na czarno po prostu nie dostaje
się dniówki. A jak jeszcze ktoś walnie sobie młotkiem w rękę czy ma problem z
zębami - Polska rzeczywistość się kłania to już koniec. Widziałem ludzi
idących do pracy w 20 stopniowym mrozie, bo bilet kosztuje 2.25! Rękawiczki?
To jest luksus! Na to wapno i woda, później kilka piwek by zapomnieć, że się
żyje. Inżynierowie z Rosji pracują na stacjach benzynowych. Ludzie z
doktoratami z UK pracują przy gruzie! W telewizji w PL pokazywano US i kilku
szukających szczęścia na tzw. loterii. Jeżeli ktoś potrafi dodatkowo pomyśleć
to musi wiedzieć ile pomogła im telewizja za reportaż, wożąca ich z miejsca na
miejsce i ... W realnym świecie wygląda to już zupełnie inaczej. Mit domu! To,
co jest domem i po 10 latach ciężkiej /min 10h dnia/ pracy to buda letniskowa,
która można porównać do stojących w PL na tzw. działkach za min 200.000$.
Tutaj jest cos takiego ze pierwszy dom dostaje się jako pułapkę - nazywa się
to pomocą. Na pierwszy dom /jak ładnie to brzmi/ rząd i banki wymagają tylko
5% wkładu, czyli jakieś 10k$, resztę spłaca się - następne 25 lat na budowie.
Co to jest dom w US i Kanadzie? To kilka desek w kształcie długiej kiszki, bo
wyliczony do granic kapitalista musi zmieścić jak najwięcej domów na ulicy,
która ma skończona długość. Tak wiec bardzo wąski Dom daje większą ilość domów
na danej ulicy. Dlatego ten wymarzony dom to 3m na 15m cos w rodzaju garażu z
przedłużeniem. I teraz zaczyna się prawdziwa Ameryka, jak szef nie da
nadgodzin to splata kredytu jest niemożliwa. A szef wie ze dom to długi wiec
można zrobić z człowieka szmatę. Najciekawsze jest to ze obecnie wciąga się
takich nieświadomych w kredyt, bo jest tani. Stopa procentowa jest niska i
stała na piec lat. Wiadomo jednak, ze za piec lat stopa będzie dwa albo i trzy
razy większa i wszystko stanie w gruzach. Dom będzie coraz droższy i coraz
starszy. Logiczna konsekwencja jest dodatkowa praca. Statystycznie pracuje się
tutaj w US i CA najdłużej na świecie. Aby wynająć mieszkanie w miarę
przyzwoite musicie pokazać, ze macie odpowiednie zarobki, wyciągi ze
wszystkich kat i, i tu uwaga, list referencyjny od poprzedniego bandziora
gdzie wynajmowaliście mieszkanie. Niektórzy nawet wymagają odpowiednio
długiego pobytu. Dla was z Polski są to niewyobrażalne nie stosując słowa
chamskie zagrywki. Zróbcie test i spróbujcie poszukać pracy prze Internet
symulując jakiś adres w US czy Kanadzie dołączając Email np. z Yahoo.
Gwarantuje wam, ze na 200 wysłanych cv nie dostaniecie nawet odpowiedzi. Nie
jest trudno wejść na kilka stron by zobaczyć, ze już nawet chcą cv od
spawacza, tylko ze ten nie wie co to jest cv. Takie cv trzeba wysłać fax'em
ale nie wiadomo do kogo. Później takie informacje są sprzedawane, bo to kraje
bardzo pomysłowe w okradaniu. Tak tutaj interes jest tak ciężki, ze tylko
okradaniem można jeszcze cos zdziałać. Pomysłowość w określeniach jest tez
imponująca by zamydlić ludziom oczy np. Civic Development Engineer - to
śmieciarz. Takich przykładów można podawać wiele! Dlaczego się tu tak pchacie
rodacy, kiedy nawet w ambasadzie robią z was pośmiewisko? Powinniście ich-nas
po prostu zignorować. Nie słuchajcie tych Tomków z USA i innych snujących
jakieś opowieści o dobrobycie w US czy Kanadzie. To mogą być tylko pojedyncze
przypadki, jeśli w ogóle. Pytanie tylko, dlaczego sięgają do polskich stron by
się tam wyżyć na biedniejszych skoro są tak bogaci? Nie zastanawia was to?
Zanim przyjedziecie tutaj poszukajcie dobrze w Internecie a zobaczycie jak
jest naprawdę. Dlaczego to pisze? Nie mogę patrzeć, a pomoc nie mogę na wyzysk
poniżenie dyskryminacje.