Dodaj do ulubionych

z niemowlakiem do Indii?

26.11.07, 19:52
Wybieram się z 6 miesiecznym niemowlakiem do Indii, gdzie pracuje mój mąż. Czy
to bezpieczne? Czy ktoś był w podobnej sytuacji i mógłby udzielic mi jakiś
porad i wskazówek. Bardzo będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • natasha05 Re: z niemowlakiem do Indii? 27.11.07, 13:34
      to chyba zależy dokąd dokładnie chcesz jechać (północ czy południe, bo klimaty
      tam są różne), w jakich warunkach tam będziecie mieszkać i na jak długo chcesz
      wyjechać. Polecam również skontaktować się ze stacją sanepidu i zaszczepić
      siebie i dziecko. Zawsze lepiej się przygotować do takiego wyjazdu i "dmuchać na
      zimne".

      pozdrawiam smile
    • misiulatek Re: z niemowlakiem do Indii? 27.11.07, 16:26
      holy.go.lightly napisała:

      > Wybieram się z 6 miesiecznym niemowlakiem do Indii, gdzie pracuje mój mąż. Czy
      > to bezpieczne? Czy ktoś był w podobnej sytuacji i mógłby udzielic mi jakiś
      > porad i wskazówek. Bardzo będę wdzięczna za pomoc.

      Hmm dziecko troche male na taka wycieczke ale czemu nie w koncu do odwaznych
      swiat nalezy smile tak jak napisala moja Zona (natasha) zalezy gdzie jedziesz jesli
      na poludnie w okolice oceanu to przygotuj sie na klimat tropikalny goracy
      oznacza to temperatura zawsze powyzej 30 i duza wilgotnosc. Pamietam ze
      temperatura spadla ponizej 20 jak na Madras szedl tajfun smile Na polnocy jest
      lepiej (mowie o pustyni (thar) temperatura do 50 stopni w cieniu ale klimat
      suchy wiec mozna wytrzymac. Tak jak na N jak i na S trzeba pamietac o regularnym
      piciu wody odwodnienie to nic przyjemnego. Wode najlepiej z czyms mieszac czysta
      przelatuje przez czlowieka jak przez gabke. Oczywiscie woda TYLKO butelkowana od
      innej jest duzo wieksze orawdopodobienstwo ameby. Doradzam zrobic dobry wywiad
      gdzie sie bedzie mieszkac standardy mieszkaniowe czasami potrafia odbiegac w
      sposob znaczacy od tych europejskich. Nalezy sie tez przygotowac na to ze w
      klimatach goracych bujniejsze jest zycie biologiczne co przejawia sie w duzej
      zmiennosci bezkregowcow np karaluchy. Przed wyjazdem oprocz szczepien nie wiele
      mozesz zrobic tylko sie spakowac i jechac. Jesli bedziesz mieszkac w duzych
      miastach Dehli, Madras to szpitale tam sa i przypuszczam ze wielokrotnie lepiej
      wyposazone od naszych. Sprawa jest za to kompletnie beznadziejna w mniejszych
      miastach tam w szpitalu nie chcial bym sie leczyc a ich wyglad to lepiej
      zapomniec . Poza tym nalezy pamietac ze w Indiach jest cholernie brudno mnustwo
      kurzu halasu i spalin co moze stanowic problem jesli dziecko bedzie brac
      wszystko do buzi tam gdzie bylem np Madras o spacerach z wozkiem zapomnij
      zreszta nie wiem kiedy sie wybierasz ale pamietaj ze maj to jeden z
      najcieplejszych miesiecy. Jesli chodzi o pustynie jest lepiej bo odludzie i w
      miare spokojnie ale za to do doktora daleko. Reasumujac wydaje mi sie ze dziecko
      jest za male - sam lot do Indii to okolo 8 godzin nie wiem jak dzieci radza
      sobie ze zmianami cisnienia przy ladowaniu i wznoszeniu. Jesli oczekujesz w
      Indiach zielonego raju to sie zawiedziesz no chyba ze Maz pracuje gdzies na Goa.
      Spacery w ciagu dnia z dzieckiem przejda Ci po paru dniach potworne
      zanieczyszczenie i smrod wiec na wyjazdy zostaja weekendy co mozna fajnie
      wykorzystac pod warunkiem ze mieszka sie w miejscu gdzie sa takie fajne miejsca
      wmiare blisko (podroze z niemowlakiem). Nie wiem jak takie dziecko radzi sobie z
      gospodarka wodna w swoim organizmie przypuszczam ze niezbyt dobrze wiec moga byc
      trudnosci w znoszeniu przez niego upalu (pocenie, potawki itp). Aby zniwelowac
      upal trzeba uzywac klimy co znow niesie za soba niebezpieczenstwo zaziebienia
      dziecka i klopotow alergicznych w ekstremalnych przypadkach. Mam nadzieje ze Maz
      ma jakies wygodne lokum i zdaje sobie sprawe ze wszystkich nebezpieczenstw jakie
      czychaja w tym egzotycznym kraju. Przypominam tez ze jezeli po przyjezdzie
      czlowiek zle sie czuje wskazane jest udac sie do kliniki chorob tropikalnych np
      w Gdyni gdzie pewne schorzenia mozna latwo zdiagnozowac (np ameba) Jak masz
      jakies pytania to postaram sie na nie odpowiedziec pisz na maila na forum lub
      bezposrednio na maila gazetowego. Pozdrawiam

    • maugosia1 Re: z niemowlakiem do Indii? 28.11.07, 11:31
      Bylam w Delhi z dwulatkiem. Co prawda byl to jedynie tranzyt w drodze do Nepalu,
      ale w obydwoch krajach zasady higieny tropikalnej sa takie same. Lot nie
      powinien byc duzym problemem - bedzie jedynie uciazliwy. Zmiana cisnienia przy
      starcie i ladowaniu moze powodowac bol uszu - trzeba temu zapobiec caly czas
      podajac picie, tak zeby dziecko przelykalo. Wiekszym problemem jest
      aklimatyzacja - moja corka przeszla to naprawde paskudnie - w ciagu 1,5 doby
      niemal calkowicie sie odwodnila. Radzilabym na poczatek zadbac o mieszkanie z
      klimatyzacja (wentylatory nic nie pomoga, tym bardziej, ze maj i czerwiec to
      najgorszy okres - tuz przed monsunem, jest bardzo goraco. W Indiach panuje
      malaria - to najwiekszy problem z ktorym bedziecie musieli sie uporac.
      Przynajmniej 3 miesiace przed wyjazdem wybierz sie do lekarza chorob
      tropikalnych. Byc moze lekarz zaleci podawanie srodkow przeciwmalarycznych -
      podobno pojawily sie leki nowej generacji, ktore nie powoduja u malych dzieci
      duzych skutkow ubocznych. Kolejny problem - ameboza. Tutaj, jesli bedziesz
      scisle przestrzegac zasad higieny tropikalnej, powinno byc ok. Z drugiej strony
      pol roczku to czas brania wszystkiego do buzi- musisz bardzo uwazac.
      Osobiscie wole poludnie Indii, niz polnoc (latwiej nawiazac kontakt z ludzmi,
      mniejsze zaludnienie, lepsze jedzenie smile).
      Bylam w Indiach dwa razy, jesli moge cos jeszcze doradzic - pisz. Tak jednym
      zdaniem - wyjazd z polrocznym dzieckiem do Indii - jest sie czego bac. Ale z
      drugiej strony mnostwo dzieci tam zyje i ma sie doskonale. Na pewno pomoze Ci
      karmienie piersia, zmniejszajac ryzyko zakazen. Doswiadczenia moje wlasne plus
      innych rodzicow opisane sa w poradniku Z dzieckiem po swiecie - wydanym przez
      Pascala w 2003.
      pozdrawiam
      • holy.go.lightly Re: z niemowlakiem do Indii? 28.11.07, 23:03
        Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi i masę cennych i konkretnych informacji.
        Szczerze mówiąc, po reakcji rodziny, znajomych i pediatry, która popatrzyła na
        mnie jak na dzieciobójczynię, obawiałam się zmieszania z błotem na forum smile
        • misiulatek Re: z niemowlakiem do Indii? 29.11.07, 10:57
          holy.go.lightly napisała:

          > Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi i masę cennych i konkretnych informacji.
          > Szczerze mówiąc, po reakcji rodziny, znajomych i pediatry, która popatrzyła na
          > mnie jak na dzieciobójczynię, obawiałam się zmieszania z błotem na forum smile
          Wszysko spokojnie mysle ze na formum nie zostalas zmieszana z blotem chodzi
          tylko o jedno abys zdawala sobie sprawe z tego co ewentualnie moze Cie czekac.
          Rodzina znajomymi i pediatra sie nie przejmuj bo jest malo prawdopodobne aby
          mieli oni jakies pojecie o indiach co jak co ale nie ket to popularny kraj do
          wyjazdow turystycznych chociaz ostatnio to sie zmienia czego przykladem jestes
          tez Ty i Twoj zamiar wyjazdu. Nie wiem po co poszla do pediatry w zasadzie czego
          oczekiwalas kraje takie jak Indie postrzegane sa przez lekarzy jako wylegarnia
          wszystkiego tego z czym walcza od wieku z wiekszymi lub mniejszymi sukcesami.
          Przedewszystkim musisz sie szczepic na zoltaczke tezca tyfus polio meningokokowe
          zapalenie opon mozgowych te same szczepionk powinno wziasc dziecko jesli ich nie
          wezmie nie znaczy ze zaraz po wyladowaniu dostanie wszystkie te choroby tak nie
          jest poprostu jest to zdobycz nauki i jesli mozemy sie uodpornic to czemu nie.
          Jak bedziesz na miejscu to musisz wiedziec ze wszystko bedzie inne niz w polsce
          poprostu sie na to przygotuj abuy sie nie stresowac bo fakt jest faktem ze w
          takich warunkach stres jest wszechobecny np po miesiacu pobytu wiekszosc ludzi
          przechodzi tzw wymiane flory bakteryjnej w jelitach objawy sa rozne u jednych
          luzny stolec u 2 sraczka gigant. Jesli cos takiego cie dopadnie a jeszcze to
          powiazesz z ameba to masz pewne tydzien nerwowki na najwyzszym poziomie.
          Chcialem tez przyblizyc Ci problem malarii. Kolezanka pisala ze sa na nia leki
          zapobiegawcze. Tak prawde mowiac to lekow dobrych nie ma te starsza maja duze
          skutki uboczne wiec nie ma potrzeby sie truc zreszta jak zobaczysz te hinduskie
          komary sa takie male ze czasami to nawet ugryzienia nie idac polskie komary to
          komary mutanty przy tamtych. Reasumujac ja bylem na poludniu w strefie
          malarycznej (Wieksza czesc indii to trefa malaryczna) lekow nie zazywalem komary
          mnie gryzly malarii nie mam. Przestrzagem przed ameba atakuje z nienacka siedzi
          generalniena owocach i wodzie z tak malym dzieciem to ona bedzie stanowic dla
          niego najwieksze zagrozenie pomijam inne drobnoustroje ktorych nazw nawet nie
          znam a tez sa grozne. Powtorze jeszcze raz to ze one tam zyja nie oznacza ze
          zaatakuja cie natychmiast po przylocie przestrzeganie podstawowych zasad
          chigieny chroni przed tymi swinstwami prawie w 100 procentach. Jest jeszcze
          jedna zelazna zasada w indiach nie zaniedbujemy objawow chorobowych lepiej jest
          wyleczyc dziadostwo tam niz wiesc je do europy tam znaja sie na tamtejszych
          chorobach i maja potrzebne od reki do tego medykamenty. Reasumujac nie odradzam
          wyjazdu i nie robie zadnych min poprostu czytaj duzo informacji a
          przedewszystkim pytaj o wszystko meza skoro tam jest na miejscu moze sie o
          wszystko wypytac i zbadac teren obcokrajowcy sa bardzo mili i napewno udziela
          wyczerpujacych informacji. Moze zadam troche prywatne pytanie ale piszesz ze maz
          pracuje w Indiach tak z czystej ciekawosci czyzby Polskie Gornictwo i
          Gazownictwo ? a moze Geofiza? bo wiem ze wielu ludzi z branzy gorniczo
          poszukiwawczej jezdzi do indii
        • hophop123 Re: z niemowlakiem do Indii? 02.12.07, 10:21
          Nie ma co panikować, trzeba tylko przestrzegać normalnych zasad przebywania w
          tropikach (typu pić wodę z butelki, nie kąpać się w stojącej wodzie, parzyć
          owoce przed jedzeniem itd.) i wszystko powinno być OK.
          Mieszkałam w Indiach przez parę lat od czwartego roku życia, mój brat miał wtedy
          roczek. To było ponad 20 lat temu, nie było wtedy leków antymalarycznych nowej
          generacji - po prostu spaliśmy pod moskitierą. Mieszkaliśmy na normalnym
          osiedlu, bawiliśmy się z miejscowymi dzieciakami i pewnie nie zawsze wszystko
          odbywało się w sterylnych warunkach. Byliśmy za mali na szczepienia przeciw
          żółtej febrze itp. Mimo tego nic nam sie nie stało i do dziś wszystko jest z
          nami OKwink Rodzice może byli odważni, ale przynajmniej pamiętamy słonie itpwink))
    • maugosia1 Re: z niemowlakiem do Indii? 29.11.07, 11:44
      holy, mialam podobnie, gdy zabieralam moja corke do Nepalu - odsadzano mnie od
      czci i wiary, tym bardziej, ze to byl wyjazd turystyczny, a nie polaczenie z
      rodzina. Jednak ludzie maja troche racji -wiekszosc nie ma pojecia, jakie
      czekaja tam zagrozenia, wiec sie boja na zapas smile, bo jest to cos nieznanego.
      Ale z drugiej strony wyjazd do Indii z malym dzieckiem to nie wyjazd do Egiptu
      czy Tunezji, gdzie praktycznie nie ma wiekszych zagrozen. Na Twoje pytanie "Czy
      to bezpieczne?" - odpowiem - nie. Dlatego, jesli chcesz jechac, musisz uzbroic
      sie w wiedze, jak zminimalizowac ryzyko. Powtorze jeszcze raz - najwiekszym
      zagrozeniem jest malaria - panuje praktycznie w calych Indiach, rowniez w duzych
      miastach (15 % zachorowan). To, ze komary sa male nie jest zadnym argumentem, bo
      w odroznieniu do polskich roznosza zarodzce malarii, ktora jest choroba
      smiertelna i zbiera obfite zniwo, szczegolnie(!) wsrod malych dzieci. Poszukaj
      inforamcji na stronie: www.who.int/en/ I koniecznie wizyta w poradni
      chorob tropikalnych, tam maja najnowsze dane odnosnie profilaktyki. W wiekszych
      bibliotekach znajdziesz poradniki dot. higieny tropikalnej - i polecam moja
      ksiazke Z dzieckiem po swiecie.
      pozdrawiam
      • lenkaaa Maugosia :o) 29.11.07, 15:29
        Czy mogłabys napisać cos wiecej o Nepalu, bo bardzo mnie
        zaciekawiłaś :o)
        Na ile wyjechaliście i czy to była wycieczka z biura podróży czy
        sami planowaliście trasę ? Nie mieliście problemów z dwulatką gdy
        przychodziło do zwiedzania ?
        Nasza córa ma 2,5 roku i zastanawiamy sie nad wakacjami ale boimy
        sie, że jak przyszłoby do zwiedzania to mała mogłaby odmówić
        chodzenia, albo by sie ciągała z tyłu albo szła by w przeciwnym
        kierunku ;o)
        Jak była mniejsza to zabraliśmy ją do Nowej Zelandii, ale wtedy było
        prościej bo mąż nosił ja w plecaku :o)
        • maugosia1 Re: Maugosia :o) 29.11.07, 18:21
          Wyjechalismy na poltora miesiaca, glownie na treking. Wszystkie wyjazdy
          organizuje we wlasnym zakresie, nie mam pojecia jak rzecz sie ma z biurami
          podrozy. Znalam Indie i Nepal z wczesniejszych podrozy. Do zwiedzania mielismy
          nosidlo i smycz - nie bylo problemow. wiekszosc czasu spedzilismy w Malych
          Himalajach, do wysokosci 3000m.
          Bylo fajnie, chetnie bym to powtorzyla smile.
          pozdrawiam
          • lenkaaa Re: Maugosia :o) 29.11.07, 21:46
            A mogłabyś napisać mi trochę więcej szczegółów? - jeśli znajdziesz
            chwilę czasu. Tu albo na priva. Byłabym niezmiernie wdzięczna, bo
            coraz bardziej czuję sie zainteresowana :o) Spaliście w namiotach
            czy tam są jakies schroniska? Jak nie chce Ci sie za duzo pisać to
            może poleć jakiś przewodnik po Nepalu (po polsku albo angielsku).
            Może chcialo by Ci sie w skrócie wymienić trase jaką zrobiliście? My
            nie mamy szans na 1,5 miesiąca wolnego... Myślisz że 4 tygodnie to
            wystarczająco, czy za malo czasu biorąc pod uwagę przelot i dojazd ?
            W zeszłym roku chodziliśmy po Pirenejach i byliśmy na 2900, tylko
            teraz córa jest cięższa więc nie wiem jak mąż by sie na to
            zaopatrywał :o)))))
            • lenkaaa Re: Maugosia :o) 29.11.07, 21:49
              Wiesz, nie chcialabym Ci sie za bardzo narzucać z tymi moimi
              pytaniami, więc jak nie masz ochoty to może chociaż mnie pokieruj
              pod względem info: jakie strony internetowe polecasz itp :o)
            • maugosia1 Re: Maugosia :o) 30.11.07, 07:45
              w Nepalu jest rewelacyjna infrastruktura turystyczna - my szlismy do Bazy pod
              Annapurna - trase normalnie mozna zrobic w 5 dni - my szlismy zakolami 3
              tygodnie, wlasnie z powodu malego dziecka (baza jest na wysokosci 4000m, wiec
              aklimatyzacja musiala przebiegac stopniowo). 4 tygodnie swobodnie wystarcza - 2
              dni na Kathmandu, przelot do Pokhary i w gory smile. Co pare krokow sa
              herbaciarnie, niemal rownie czesto pokoje do wynajecia - lozko, woda, jedzenie -
              nie ma sensu zabierac namiot. Przed zamachem i zamieszkami chodzily po Malych
              Himalajach tlumy. Jesli przewodnik to najlepiej Lonely Planet, strona np.
              www.travelbit.pl Co do noszenia corki to mozna za 5-10 $ dziennie wynajac
              przewodnika-tragarza. widzielismy specjalne kosze na dzieci smile. Ech,
              pojechalabym jeszcze raz... Teraz moja corka ma 11 lat, syn 6, oboje
              fenomenalnie chodza po gorach - byloby im cudownie...
              pozdrawiam
              • lenkaaa Re: Maugosia :o) 30.11.07, 11:40
                Wielkie dzieki ! Pobuszuję sobie na stronie internetowej a przed
                Świetami bedziemy w UK to sobie kupie przewodnik :o) Jakbym jeszcze
                miała później jakies pytania praktyczne, to mogę do Ciebie skrobnąć
                na gazetową, czy uzywasz jakiegoś innego adresu ?
                • maugosia1 Re: Maugosia :o) 30.11.07, 12:00
                  jasne, nie ma problemu, pisz najlepiej na adres: szumilasy @o2.pl
                  • lenkaaa Re: Maugosia :o) 30.11.07, 12:07
                    oki doki, dzieki :o)
    • misiulatek Re: z niemowlakiem do Indii? 29.11.07, 12:52
      1 Prosze uwaznie czytac moje maile ja nie napisalem ze jak sa male to nalezy je
      bagatelizowac ale nie kazdy komar roznosi malarie i trudno uciekac przed kazdym
      nadlatujacym komarem tak miedzy innymi przejawia sie ryzyko bycia tam. Leki na
      malarie maja podwyzszona toksycznosc wiec zazywanie ich nie jest zdrowe a tez
      nie wiem jak znosi to takie male dziecko krotko mowiac ja bym dziecku tego nie
      dawal (mozna sie o tym dowiedziec w kazdej klinice chorob tropikalnych).
      2. Ameboza jest duzo grozniejsza prawdopodobienstwo dostania 50% Zasady glowne:
      Woda tylko butelkowana, jedzenie przetworzone (pieczone,gotowane, czyste rece
      3. Mam nadzieje ze Maz ma urlop jak tam bedziesz jesli nie wyjazd odradzam.
      Jesli jedziesz na urlop to skoczcie sobie na Goa lub Andamany taki tropikalny
      raj na ziemi a po urlopie wracaj spokojnie do polski
      4. Pytania pisz maila wprawdzie z dzieckiem tam nie bylem ale duzo widzialem.
      • maugosia1 Re: z niemowlakiem do Indii? 29.11.07, 18:15
        Misiulatek, zwykle czytam ze zrozumieniem smile, ale nie bede sie klocic smile.
        Piszesz sensownie, ale sformulowanie "(...)zreszta jak zobaczysz te hinduskie
        komary sa takie male, ze czasami to nawet ugryzienia nie widac, polskie komary
        to komary mutanty przy tamtych (...)" moze spowodowac, ze holy zbagatelizuje
        problem. Nie wiem jaka bedzie decyzja specjalisty w kwestii podawania lekow
        antymalarycznych (szczerze mowiac watpie, zeby 6-mies. niemowle bylo w stanie
        przyjmowac np. Arechin - apropos, trzeba wiedziec ze 2-3 krotne przekroczenie
        dawki moze spowodowac zgon u tak malego dziecka, a to ledwie 1 tabletka!). w
        kazdym razie zagrozenie jest ogromne. Co roku na malarie umiera 1 milion ludzi,
        glownie wlasnie niemowleta i male dzieci. Oczywiscie te liczby dotycza przede
        wszystkim dzieci z Afryki i Azji, niedozywionych, zyjacych w skrajnie zlych
        warunkach. WHO podaje info, ze co 30 sekund umiera gdzies na swiecie dziecko -
        wlasnie z powodu malarii. Mozna miec niefarta. Trzeba miec swiadomosc, ze leki
        profilaktyczne - to prawda, ze zwykle bardzo toksyczne, moga ratowac zycie -
        nawet jesli nie uratuja od zachorowania, to moga zlagodzic przebieg choroby.
        Jesli maluch ma jakiekolwiek objawy infekcji z podwyzszona temperatura trzeba
        natychmiast szukac pomocy. Malaria u malych dzieci moze tez spowodowac trwale
        uszkodzenia neurologiczne. Jedyna sensowana rada jaka ja mam to zawsze w uzyciu
        moskitiera i srodki odstraszajace komary. No i gory - na wysokosci powyzej 2500m
        malarii zwykle nie ma smile
        Podobnie jak misiulatek bardzo polecam Goa, Andamany, rowniez Kovalam - na
        urlop, raj na ziemi, szczegolnie w porownaniu do Delhi. Apropos - mialam
        znajoma, ktora wyszla za Hindusa i z rocznym dzieckiem poleciala do Delhi na
        urlop - po powrocie stwierdzila, ze nigdy wiecej smile. Ale trzeba wziac pod uwage,
        ze znalazla sie w tradycyjnym hinduskim domu, gdzie panowaly zupelnie inne
        standarty - chocby higieniczne.
    • izabelski Re: z niemowlakiem do Indii? 03.12.07, 01:09
      a dokad konkretnie jedziesz?
      w indiach nie ma wozkow dla dzieci
      tam dzieci nosi sie an rekach smile

      a co do zanieczyszczenia zgadzam sie
      w duzych miastach - dotkliwe

      co do malarii - to zalezy wlasnie dokad jedziesz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka